Jump to content

Zmagania z policją 2022 - przekroczenie prędkości


Recommended Posts

29 minut temu, TruthInPlainSight napisał:

Jak dobrze znasz angielski?

Dłuższy czas nie miałem praktyki, ale generalnie w podróży zawsze się dogadałem. Coś tam umiem, i pasuje sobie co nieco popraktykować i przypomnieć.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
50 minut temu, smerf napisał:

 

Widocznie musisz pojeździć po innych krajach. W Szwajcarii policjanci w biały dzień podchodzili do mnie z rękoma na kaburach. Nie wiem, czy chcieli sobie postrzelać, czy bawili się w strażników z teksasu. W każdym razie kraj na mnie nie zrobił jakieś super wrażenia. Szwajcarki to szkarady, policja bardzo nieprzychlna, a ceny są zupełnie z kosmosu. Jedynie co jest fajne to widoczki w górach. Kuchnie też mają paskudną oprócz zupy serowej - jest pycha.

 

W sumie też takie wrażenia.

Wiozłem kiedyś chłopów busem na niemieckich blachach na zwiedzanie, bo było blisko do SU. Jakieś miasteczka pooglądać, serpentynki. Wolny weekend był.

Było miasteczko z ładnym widokiem po drodze. Stajemy na parkingu, chłopy z aparatami cykają fotki, ogólnie przerwa w podróży, kanapki, nic się nie dzieje - 3 minuty - kilka patroli, paszporty pozwolenia, był donos, że podejrzani ludzie coś robią.

To zabawne, bo kilka lat wcześniej zwiedzałem z rodzicami, na polskich blachach - przejazd, widać że rodzinny. Co 2 postój policja była po 3 minutach, bo rodzina 2+2 robiąca zdjęcia wymaga podchodzenia z bronią.

 

U Tradera na forum był lekarz, który ożeniony ze Szwajcarką, wyjaśniał, jakie jazdy przechodzi, typu każdy nie-szwajcar to podczłowiek, chyba że mia kilka milionów USD na początek, to wtedy się mu tego nie mówi wprost.

Nie wierzyłem do końca, ale potem ktoś z dalszej rodziny zdecydował się na lekarski krok - i po pierwsze, ani to łatwe, po drugie, ani opłacalne, po trzecie - Szwajcarzy to zwyczajni naziole, zwłaszcza ci "z pokolenia na pokolenie".

 

Zarobki - też tak średnio. Sytuacja jest jak ze Szwecją - "stare pieniądze" - czyli bankowość, medycyna, spożywka, branże pomocne - opływa w hajsy. Ale zwyczajna osoba - ani się nie dorobi, bo konkurencja jest ustalona i samemu się nic nie założy bez umocowania, ani nieruchomości nie kupi za całe życie, ani specjalnie nie oszczędzi.

 

Jakby u nas był choć połowicznie taki konserwatyzm i szowinizm jak w Szwajcarii, to by całe komuniki PO, Razemów, Lewicy, Timmermansów, 3/4 europarlamentu - już nawoływało do zrobienia Armii Europejskiej byle tylko powstrzymać dyktaturę w Polsce.

oh, wait - i tak to robią, a jaki u nas konserwatyzm xD

 

Szwajcaria to alfa czad - ma kasę, pomaga prać kasę, użyteczny, bogaty, arogancki - dokładnie pokazuje jak w relacjach międzynarodowych zawsze będzie dominował darwinizm.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
6 hours ago, DOHC said:

przyda się jakaś wiedza praktyczna

Albo podstawy fizyki.

108km/h to 30m/s. Załóżmy że jechali 100m za Tobą.

Ty mówisz że hamowałeś, i że oni przyspieszali.

No to sekundę później Ty przejechałeś mniej niż 30m, a oni więcej. Dystans się skrócił... co w "prostym" radarze, doprowadziłoby do błędnego ZANIŻENIA badanej prędkości pojazdu.

Więc warto przemyśleć co mówić. Kiedyś w momencie rozpoczęcia pomiaru Policja radiowóz hamowała... i prędkość zmierzona rosła. Ty mówisz że przyspieszali....

 

Ale teraz spotkać takie archiwalia radarowe to niemal niemożliwe - teraz leci LIDAR, co do mm mierzy dystans, a także prędkość radiowozu, a procek przeliczający, na filmiku powinien podawać prędkość już z uwzględnieniem każdego błędu pomiarowego.

 

Mandat raczej zabulisz... jedynie może dać się dogadać, co do utraty prawka. Czyli walczyć o każdy km/h, żeby zbić do 99km/h. Legalizacja - data ważności. Klasa dokładności pomiaru, jaki jest błąd, i przede wszystkim - czy został uwzględniony w pokazanej na filmiku prędkości, czy też na filmie jest wartość nie uwzględniająca możliwych błędów.

Ponadto, popularna metoda - na filmiku powinno być widoczne, czy znak nakazujący ograniczenie prędkości był widoczny, nie zasłonięty gałęziami, prawidłowo umocowany zgodnie z przepisami (np przekręcony to już punkt zaczepienia). Policja wie o co chodzi, więc powinni byli nagrywać przed znakiem, i na filmiku powinien być. Rozważ zatrudnienie profesjonalisty do sprawy...

Co ryzykujesz? Koszty sądowe, i widzimisię "niezawisłych", mających możliwość walnięcia opcji taryfikator++.

 

W sumie, przypomina mi się wątek w którym o poszanowanie przepisów ograniczenia prędkości, to się żeśmy nie zgodzili :( I to całkiem niedawno.

 

Ale co tam, trzeba być człowiekiem: jakikolwiek rady "pozaprawne" usłyszysz, o "zdjęciach" prawka, o zachowaniu dokumentu i używaniu poza granicami RP - sprawdzaj ich datę ważności. Jak jeszcze GB była w UE, to się ostro wkurwili na pana "Prawo Jazdy", który kilkaset mandatów w rok u nich wyrobił. Z tego wyszła kasa na współdzielenie baz danych o uprawnieniach do kierowania pojazdami - i nie, nie wiem czy to już weszło, czy dopiero wejdzie. Same przepisy o wymianie baz danych są jeszcze z 2014r, także ustawodawstwo już jest. https://isp.policja.pl/isp/aktualnosci/5207,Od-kwietnia-wymiana-informacji-o-kierowcach-w-krajach-UE.html

 

https://legalnajazda.pl/artykul/zatrzymanie-prawa-jazdy-a-cofniecie-uprawnien

Dalsze prowadzenie pojazdu po odebraniu - można się wpakować. Po wyroku, do 30 tysięcy  grzywny (lub areszt) i pełny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych do 3 lat.

 

Osobna kwestia - jak fizycznym "prawkiem" komuś oficjalnie gdzieś machniesz, to dopiero może być chryja. Rzut kostką. Włącznie do art 270 KK - 3 miesiące do 5 lat (najpewniej w zawieszeniu, ale dostajesz wpis o karalności za przestępstwo umyślne). Niemcy szczególnie podobno na to są wyczuleni, za dużo pewnych środowisk u nich fałszowało prawka, i się za to od roku ostro wzięli.

 

Aha - jako mechanik, pogadaj z szefem, jak z kwestią prowadzenia nie swoich bryk na terenie prywatnym zakładu. Czy w razie W, OC warsztatu nie wypnie się.

 

6 hours ago, PyrMen said:

Tylko tam jest taka kultura i poszanowanie prawa

Najlepsze co obrazuje mentalność "typowego" Szwajcara - samochód przed obowiązkowym przeglądem, Szwajcar najpierw sam wyśle prywatnie do warsztatu. By na przegląd pojechał "100% sprawny".

Jak to się ma do polskiego stanu faktycznego - wiadomo.

Link to post
Share on other sites

Ja szanuję Szwajcarię za ich podejście do spuścizny przodków w każdym aspekcie, czuć wzajemny szacunek do drugiego człowieka i wrodzone zamiłowanie do porządku. 

Nie zauważyłem strachu a raczej luz i pewność  siebie.

 

Co do mandatu to trochę za dużo przekroczone bo jest paragraf co do paru procent błędu urządzenia.

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, tmr napisał:

Autor: asp

Ok.

Molowo/książkowo.

Coś na temat procesów pomiarowych 'znajesz'?

Jakieś doświadczenia z błędami: przypadkowymi/chwilowym?

Separacja szumów tła?

Tolerancja pomiarowa?

Tendencja zniżkowa/zwyżkowa?

Generalnie.

Mandat 50+ dostaje typ przy ciągłej akceleracji oraz postępowym/sumarycznym łamaniu  nakazów/zakazów drogowych.

Dużą rolę odgrywa postawa kontrolowanego oraz historia wykroczeń.

2 godziny temu, icman napisał:

Co do mandatu to trochę za dużo przekroczone bo jest paragraf co do paru procent błędu urządzenia

Sam jesteś paragraf :)

Procent błędu to inaczej tolerancja pomiarowa.

I ten parametr WYTWARZA PRODUCENT URZĄDZENIA POMIAROWEGO po czym z taką klasą dokładności uzyskuje homologację.

A paragraf może jedynie wskazywać z jaką homologacją będą instalowane fotoradary.

KLASA POMIAROWA/DOKŁADNOŚĆ.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Spytałeś. Otrzymałeś odp.

Może, jeśli dysponujesz wiedzą w tym zakresie, to zamiast rzucać jakieś hasła, odniesiesz się merytorycznie? Jakieś texty o "książkowo"..a twoje rzucanie haseł to czym jest? Do tematu gówno wnosi. 

 

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Orybazy
      Czytam artykuł o tym, że większa ilość wypadków na drogach to powód dla resortu infrastruktury by podwyższyć mandaty (poniżej).
      Jeśli tak, to z punktu widzenia urzędników śmierć większej ilości kierowców to korzyść dla nich, bo więcej PLN wpłynie do budżetu (z którego są ich pensje i premie) z tytułu mandatów.
       
      Gdzie jest myśl o tym, że skoro suweren (Naród) chce jeździć szybciej (bo już maluchem nie jeździ) to należy ładować kasę w podniesienie standardu dróg?
      Albo chociaż projekt oceny ograniczeń i przestawianie znaków by stały tam gdzie powinny?
       
      Wiem, wiem retoryczne pytania... .
       
      Widzę za to trend odwrotny. Droga którą jeżdżę zyskała ścieżkę pieszo-rowerową oraz oświetlenie (z budżetu gminnego, nie cenralnego). Jest bezpieczniej. Za to ograniczenie prędkości przesunięto 200m dalej mimo że jest zupełnie niezabudowany (pola z obu stron).
      Kiedyś zatrzymany w podobnym miejscu pytałem się policjanta dlaczego teren niezabudowany jest oznaczony jako zabudowany. Nie miał odpowiedzi ale ważne że znak był, 200PLN dawaj. Był, fakt dobre miejsce na golenie kierowców. 
      Lata jeździłem w UK i nigdy nie zapłaciłem mandatu bo tam ograniczenia stały tam gdzie były logiczne a nie tam gdzie są krzaki i można radiowóz schować.
       
      https://motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-polskie-drogi/wiadomosci/news-zatrzymywanie-praw-jazdy-nie-dziala-mandaty-w-gore,nId,4258942
       
      Jak w waszych okolicach? Lepiej gorzej? Policja wali mandaty zawsze czy czasem poucza?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.