Jump to content

PUA Podchodzenie, parę pytań technicznych


Recommended Posts

Czy są na sali jacyś eksperci od PUA? Mam parę pytanek. 

 

Słowem wstępu. Internet jako miejsce podrywania kobiet wypalił się całkowicie. Owszem zdarzy się coś trafić, stosując niekonwencjonalne metody,  ale ilość szamba jakie trzeba przerzucić przyrosła tak bardzo, że stało się to totalnie nieopłacalne. Zmarnowany czas, który można poświęcić o wiele produktywniejszym zajęciom. aplikacje randkowe to miejsce gdzie można zostać sparowanym albo z względnie atrakcyjną, przechodzoną SM szukającą kuka, albo ewentualnie omyłkowo klikniętą (albo żeby sprawdzić czy aplikacja w ogóle działa) dziewczyną poniżej moich oczekiwań estetycznych. A te nie ukrywam oscylują w okolicy 9-10.

 

Ostatnią deską ratunku jest podchodzenie i zagadywanie. Do tego na szczęście potrafię się przełamać (choć nie bez trudu), jednak grzęznę w pewnych aspektach.  Np. Struganie alfa klauna strasznie mnie męczy. Muszę obniżać sobie iloraz inteligencji podczas tego żenującego spektaklu tak bardzo, że aż kisnę. Dlatego mam pytanie: 


Jak długo powinna trwać rozmowa zanim będę mógł zacząć zamykać deal? W sensie przenosić rozmowę do kawiarni, umawiać się na spotkanie?
Drugie pytanie:
Wypatrzyłem fajną laskę ale bardzo szybko idzie, ucieka mi. Powinienem za nią podbiedz? Nie wystraszy się? Czy może przyspieszyć kroku i tak ją dogonić?

 

Pytanka mogą się wydawać głupie, ale wolę działać w ramach jakiegoś algorytmu.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

@alphachad I jak tam? Działasz?   Ostatnio myślałem sobie tak. Jestem młody (29 l.), w-miarę-niby-przystojny, sylwetka jest (zdarza sie słyszeć komplementy), masa sukcesów zawodowych, k

Czegoś tu nie rozumiem. Autor - nickname: @alphachad, avatar: sztucznie wygenerowany wizerunek super samca.    Dla mnie to komicznie wygląda, w dodatku jeszcze zapytanie w takim, a nie

1. Ciężko powiedzieć, ile powinna trwać rozmowa - powinna się przekonać, że masz jej coś ciekawego do zaoferowania (to nie musi być od razu nadzieja na romans życia), ale że przynajmniej rozmowa

6 godzin temu, alphachad napisał:

Jak długo powinna trwać rozmowa zanim będę mógł zacząć zamykać deal? W sensie przenosić rozmowę do kawiarni, umawiać się na spotkanie?

Mi się wydaje, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Też to kiedyś rozkminiałem, jak to rozebrać na czynniki pierwsze, co powiedzieć, w jakim kierunku rozmowę pociągnąć itp. A finalnie to rozmowa toczy się swoim torem, wszystko co założysz sobie wcześniej prawdopodobnie się nie spełni. Dobrze jest mieć jakiś tekst na samo zagadanie, ale później to idzie samo i trzeba mieć to flow i lekkość rozmowy. Bez stresu i spiny. No i najważniejsze, jak laska nie jest zainteresowana, to też trzeba umieć odpuścić. 

6 godzin temu, alphachad napisał:

Powinienem za nią podbiedz

Raczej nie, trochę ryzykowne, rozkmin jak sam byś się czuł jakby ktoś nieznajomy do ciebie biegł. Albo zrównujesz się z nią krokiem jakoś w miarę subtelnie (też się spieszysz), albo odpuść sobie bieganie, bo efekt może być tragiczny. Może lepiej atakuj statyczne dziewczyny które gdzieś siedzą, albo czekają na coś. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Czegoś tu nie rozumiem.

Autor - nickname: @alphachad, avatar: sztucznie wygenerowany wizerunek super samca. 

 

Dla mnie to komicznie wygląda, w dodatku jeszcze zapytanie w takim, a nie innym temacie.

 

@Spokojnie - nick jak nick, avatar: hmmmmmm

 

 

Beka.

9 godzin temu, alphachad napisał:

ramach jakiegoś algorytmu.

I to jest KURWA Twój błąd, ona to, to ja do ściągi algorytmu co teraz muszę zrobić... NI99A PLEASE!

Edited by zuckerfrei
  • Like 4
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, alphachad napisał:

Słowem wstępu. Internet jako miejsce podrywania kobiet wypalił się całkowicie.

Tak, nie, zależy..

 

10 godzin temu, alphachad napisał:

Ostatnią deską ratunku jest podchodzenie i zagadywanie.

Zdecydowanie nie. Ostatnią deską ratunku jest zaprzestanie bycie coomerem - nieosiągalny pułap dla większości populacji męskiej trzeciej planety w układzie słonecznym.

 

10 godzin temu, alphachad napisał:

Struganie alfa klauna strasznie mnie męczy.

Zapewne męczy to nie tylko Ciebie ale i Twoje otoczenie. Chociaż może jesteś źródłem rozrywki i nawet o tym nie wiesz...

 

10 godzin temu, alphachad napisał:

Muszę obniżać sobie iloraz inteligencji podczas tego żenującego spektaklu tak bardzo, że aż kisnę

No tak, kolega przecież z Mensy i rozwalił wszystkie IRL CTF'y oczywiście te, na które trzeba dostać "invajta" no bo na ogólnie dostępne dla plebsu to kolega nie ma czasu.

 

10 godzin temu, alphachad napisał:

Jak długo powinna trwać rozmowa zanim będę mógł zacząć zamykać deal?

No to przecież oczywiste: 𒐖 ␣ 𒌋𒐙 𒌋𒐘 《𒐘
Dla mensiarza nie powinno być problemu z odczytaniem wartości.

 

10 godzin temu, alphachad napisał:

Wypatrzyłem fajną laskę ale bardzo szybko idzie, ucieka mi. Powinienem za nią podbiedz? Nie wystraszy się? Czy może przyspieszyć kroku i tak ją dogonić?

Biegnij za nią, potem padnij na kolana i błagaj, jak prawdziwy Alfa Czad.

Gorzej, jak panna wyjedzie z:

 

https://www.youtube.com/watch?v=H31aRC3eOOI

 

i wezwie policję.

 

Wcale nie dziwię się, że panna ucieka - zobaczyła zapewne po raz kolejny tego samego coomera szarżującego z błędnym wzrokiem i wywieszonym ozorem. Przyprawisz pannę o jakieś stany lękowe i będzie bała się wyjść sama z domu - albo zaopatrzy się w gaz pieprzowy, pałkę teleskopową bądź paralizator - wteeedy może zrozumiesz...

Edited by oxy
  • Like 1
  • Haha 1
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, LiptonGreen napisał:

Co ty - za przeproszeniem - pierdolisz gościu? Masz rozkminki na poziomie prawiczka, a mówisz o ruchaniu sztuk 9/10. XD

 

 

A tyle tu tematów, że to kobietom wywaliło oczekiwania ponad swoje możliwości… 

  • Like 1
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, LiptonGreen napisał:

 Masz rozkminki na poziomie prawiczka, a mówisz o ruchaniu sztuk 9/10. XD

Na tej samej łące wół szuka trawy, pies zająca, a bocian jaszczurki.

 

  • Like 1
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
20 minut temu, LiptonGreen napisał:

Co ty - za przeproszeniem - pierdolisz gościu? Masz rozkminki na poziomie prawiczka, a mówisz o ruchaniu sztuk 9/10. XD

"Happy Hours" w Brazzers potrafią zaszkodzić...

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Dziękuję za wszystkie merytoryczne odpowiedzi na temat :) Doceniam fachową pomoc kolegów, nie mniej dodatkowo poszperałem jeszcze w necie i znalazłem ciekawy filmik.

 

Gdby kogoś z przeglądających, a nie udzielających się zainteresował mój temat:

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
27 minut temu, alphachad napisał:

Dziękuję za wszystkie merytoryczne odpowiedzi na temat

Zawsze, ale to zawsze służymy bezinteresowną i konkretną pomocą dla szukających odpowiedzi na swoje pytania. Konkretnie - to nasza dewiza.

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, alphachad napisał:

wolę działać w ramach jakiegoś algorytmu.

Nie ma algorytmu. Musisz sam wyczuć, kiedy jest moment, czy w ogóle pani jest pozytywnie nastawiona i można coś ugrać. Ludzie to nie maszyny, algorytmy zastąp doświadczeniem.

Na początek podstawa - nie podchodź do pań, które idą do pracy, z pracy, załatwiać sprawunki etc. Idź do parku miejskiego, na dancing, do knajpki w turystycznej miejscowości.

Nad morzem (pomiędzy Kołobrzegiem a Ustką) wystarczy się przejść promenadą pod wieczór, a panny same zaczepiają, szukają kontaktu. Lato sprzyja miłości. :) 

Edited by zychu
  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@alphachad zagadaj normalnie. Nie pajacuj jakims uawaniem samca alfa jak nie czujesz ze nim jestes. Kobiety to mistrzynie wylapywania niespojnosci. Nie nastawiaj sie na bzykanie od razu po podejsciu czy kilku probach bo tylko narobisz sobie presji jak świezak w ogolniaku;) ogolnie praktyka, smalltalk, na to potrzeba czasu wg mnie okolo roku zeby w miare to naturalnie szło, a nie wygladalo jak jakas misja czy challenge

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

1. Ciężko powiedzieć, ile powinna trwać rozmowa

- powinna się przekonać, że masz jej coś ciekawego do zaoferowania (to nie musi być od razu nadzieja na romans życia), ale że przynajmniej rozmowa będzie interesująca

- że będzie to dla niej bezpieczne, no i też nie chodzi o to że jesteś ciapa, ale jak wyskoczysz w nocy w ciemnej bramie z najlepszym otwieraczem na świecie, no sorry cienko to widzę

 

2. Przy otwarciach najgorsze co można zrobić to próbować wybić z rytmu i wciągać w swój "świat". Jeśli nie masz doświadczenia i pewności siebie to jedyne co możesz zrobić to wejść w jej. Zrównaj krok i kiedy spojrzy, możesz zacząć z nią rozmawiać. Jak musisz ją gonić to nie ma raczej szans, no chyba, że jesteś alphachad ;). Jak ucieka bo ciebie konkretnie zobaczyła to tym bardziej odpuść. Chyba, że jest to nieśmiałość. Czasami na imprezie widzi się dziewczynę, która przyszła z koleżankami, gapi się w podłogę, a jak ktoś próbuje do niej podejść to mimochodem niby odchodzi. Kilka razy widziałem taka chorobliwa nieśmiałość, ale jak rozumiem nie to miałeś na myśli. 

 

3. Jeśli podchodzić, to do lasek, które ci się podobają. Nie będziesz wiedział jakie są szanse jeśli nie sprawdzisz. Na początek to nawet lepiej moim zdaniem podchodzić do sztuk lepszych. Jeśli masz mało doświadczeń z kobitami to zwykłe kilka zdań i uśmiech potrafi wybić cię pod sufit na kilka dni. Przynajmniej ja tak miałem na początku i polecam. Zdejmowanie lasek z ulicy i seks w 10 minut to na wiadomych portalach. 

 

4. Od technik ważniejsze jest ogarnięcie. Przynajmniej ja tak patrzę. Techniki są potrzebne, ale posprzątana chata, ciuchy, czysta bielizna - cała logistyka. Tak wygląd ma znaczenie, plus jest taki, że jak się umyjesz, założysz czyste wyprasowane ciuchy w twoim rozmiarze i ostrzyżesz to już jesteś zdecydowanie ponad przeciętną polskiej ulicy.  Myślę, że nie muszę dodawać, że wyleczone zęby, skóra i wyszorowane dłonie to podstawa (pamiętaj że zamierzasz je wkładać w wiadome miejsca - i niestety nie jest to żart, znam gości co z "żałobą" za paznokciami szli na podryw).

 

ps. ten wygląd modela, oczywiście pomaga, ale jak nie masz to ja bym się skupił raczej na budowaniu siły nieważne czy siłownia, kalistenika czy sport- będziesz miał satysfakcję, a zdrowie to najlepsza inwestycja. 

 

ps2. olej tych co się nabiją. Nawet jeśli twoje pytania są naiwne, to pomyśl jakim przegrywem trzeba być, żeby jechać anonimowo w internecie kogoś, kto chce zmienić swoje życie na lepsze. 

Edited by Piter_1982
  • Like 5
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Najważniejsze są dobre teksty na podryw, podam Tobie kilka klasyków:

1. Masz linijkę?

2. Trzeba z Tobą chodzić?

3. Spadłaś z nieba?

4. Zgubiłem się w Twoich oczach!

 

I pamiętaj nie szczędź piniondzy, niech wie że Tobie zależy!

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, alphachad napisał:

1.Do tego na szczęście potrafię się przełamać (choć nie bez trudu), jednak grzęznę w pewnych aspektach.  Np. Struganie alfa klauna strasznie mnie męczy. Muszę obniżać sobie iloraz inteligencji podczas tego żenującego spektaklu tak bardzo, że aż kisnę. Dlatego mam pytanie: 


2.Jak długo powinna trwać rozmowa zanim będę mógł zacząć zamykać deal? W sensie przenosić rozmowę do kawiarni, umawiać się na spotkanie?
Drugie pytanie:
3.Wypatrzyłem fajną laskę ale bardzo szybko idzie, ucieka mi. Powinienem za nią podbiedz? Nie wystraszy się? Czy może przyspieszyć kroku i tak ją dogonić?

 

ad 1. Jak masz być robotem, to to nie jest dla Ciebie.

Musi Ci to sprawić radość jakąś.

Chyba, że masz doświadczenie sprzedawcy - w takim wypadku mniej się zmęczysz odrzuceniem, i będziesz miał więcej naturalnego ognia.

 

ad 2. Ile trzeba i ile to ma sens. Jak z łowieniem ryby - nie wyciągasz i nie podbierasz, dopóki nie nadchodzi ten moment. Czasem też trzeba odpuścić, żeby nie zerwać.

 

ad 3. *podbiec. Nie. Gonienie za uciekającymi laskami to nie jest PUA. Jak jakaś laska biegnie, lub bardzo się spieszy - to musisz mieć cholerną pewność siebie i technikę dopracowaną na maksa. Oraz dobrze, żebyś się spodobał.

Odpal najpierw mniej ruchome cele.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Jakieś sytuacje zaczęcie rozmowy nie będzie niczym złym. Jednak jeśli nie ma się czegoś takiego wówczas dobrze skorzystać z jakiegoś gotowego tekstu pamiętając o tym, że zagajenie jeszcze o niczym nie świadczy. Słowa w tym co się mówi oznacza jedynie 7%. Mowa ciała odpowiada za 55% a ton głosu 38%. 

 

 

 

 

 

page_4.jpg

 

Uwierzcie, że podejście do jakiejś kobiety co nam się podoba i rozpoczęcie rozmowy w ten sposób, przykładowo:

Cześć, spodobałaś mi się ze względu na twoje delikatne rysy twarzy/uroczy kolor włosów itp. Według mnie taka kobieta jak Ty lubi się napić kawy czy herbaty. Pójdziesz ze mną do jakiejś kawiarenki?

Takie otwarte podejście będzie mogło mieć dwa wyniki:

- laska się zgadza i poczucie wartości i jaja rosną

- laska odmawia, wówczas następna próba a jaja i poczucie wartości będą większe bo się odważyło zagadać

:)

Raz tak spróbowałem w podobny sposób i adrenalinka nie powiem była :) 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
15 minut temu, nowy00 napisał:

Jakieś sytuacje zaczęcie rozmowy nie będzie niczym złym. Jednak jeśli nie ma się czegoś takiego wówczas dobrze skorzystać z jakiegoś gotowego tekstu pamiętając o tym, że zagajenie jeszcze o niczym nie świadczy. Słowa w tym co się mówi oznacza jedynie 7%. Mowa ciała odpowiada za 55% a ton głosu 38%. 

 

 

 

 

 

page_4.jpg

 

Polecam zajrzeć do badania źródłowego. A nie czekaj, taki artykuł to tylko 7 procent przekazu. Może ci go ktoś przeczyta, byle nie przez telefon pamiętaj o mowie ciała! Bez tego tylko marne 7% treści do ciebie trafi. 

  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, nowy00 napisał:

Słowa w tym co się mówi oznacza jedynie 7%. Mowa ciała odpowiada za 55% a ton głosu 38%. 

 

Dodałbym do tego poziom świadomości i wysyłane wibracje. Kilka książek o tym przeczytałem (o mowie ciała też) i były tam podane ciekawe badania o tym jak ludzie wyczuwają poziom wibracji i z jaką intencją podchodzimy do kogoś. Głównym przekaźnikiem jest serce a nie rozum. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, yrl napisał:

Kilka książek o tym przeczytałem (o mowie ciała też)

Oooo cumplu jakbyś znalazł chwilkę, podesłałbyś jakieś tytuły? Będę zobowiązany.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Spokojnie napisał:

Oooo cumplu jakbyś znalazł chwilkę, podesłałbyś jakieś tytuły? Będę zobowiązany.

 

Czasem jest tak że w książce która ma 500 stron jest o tym 1 rozdział, więc przejrzę swoją biblioteczkę co ostatnio czytałem i napiszę kilka wartościowych tytułów. 

Pogrubione tytuły koniecznie zobacz.

- Jak czytać ludzi - radzi agent FBI - Robin Dreeke

- Ewolucja pożądania. Jak ludzie dobierają się w pary - David M. Buss

- Technika uwalniania. Podręcznik rozwijania świadomości. - David R. Hawkins

- Przebudzenie - Anthony de Mello

- Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi - Dale Carnegie

- Psychologia ewolucyjna - David M. Buss

Mowa ciała - Allan Pease, Barbara Pease

- Tajemnice podświadomości - Walerij Sinielnikow

Prawa ludzkiej natury - Robert Greene

- Mężczyzna racjonalny- Rollo Tomassi
- Hieny, modliszki, czarne wdowy czyli jak kobiety zabiją - Paweł Śląski
Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym - Daniel Kahneman
No more Mr. Nice Guy! - Robert Glover
- 48 Praw Władzy. Jak wykorzystać manipulację do osiągnięcia przewagi - Robert Greene
- Jak wykryć psychopatę? Rozpoznaj sygnały ostrzegawcze i uciekaj! - Dag Øyvind Engen Nilsen
- Przekraczanie poziomów świadomości - David R. Hawkins
- Tresowany mężczyzna - Esther Vilar
Prawo Rezonansu - Pierre Franckh
- Mantra ciszy - Jarosław Gibas
 
Edit. Zapomniałem o książce którą czytam aktualnie: Sto technik wpływu społecznego - Tomasz Grzyb, Dariusz Doliński. Ona jest o tyle ciekawa że zawiera bardzo dużo wyników badań. Pokazuje np. że dużo skuteczniej jest wymusić na kimś pomoc jak mówi się tej osobie do prawego ucha. Naśladowanie mówienia czy zachowania danej osoby sprawi że ona nas szybciej polubi itd. Jest tam opisane wiele przykładów które można wykorzystać w codziennym życiu. 
Edited by yrl
  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, spacemarine napisał:

Najważniejsze są dobre teksty na podryw, podam Tobie kilka klasyków:

1. Masz linijkę?

2. Trzeba z Tobą chodzić?

3. Spadłaś z nieba?

4. Zgubiłem się w Twoich oczach!

 

I pamiętaj nie szczędź piniondzy, niech wie że Tobie zależy!

 

 A słynny tekst o ojcu złodzieju, który kradnie gwiazdy i potem je wsadza córkom do oczu, albo sobie w plemniki i te córki płodzi, gdzie?!!!

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By predator08
      Tak jak w tytule. Czy Waszym zdaniem warto korzystać z kursów, czy też wszelkiego rodzaju z szkoleń z uwodzenia, tj. podchodzenia na ulicy do kobiet? Czy takie rozwiązanie jest raczej słabym rozwiązaniem?
    • By Generał Szrama
      Siemanko! Czy czujecie, że jesteście innymi osobami niż np. 10 lat temu? Był jakiś szczególny moment gdzie nastąpiła nagła zmiana czy po prostu to był powolny naturalny proces dojrzewania i zmiany mentalności?
      Jeżeli o mnie chodzi to w czasach gimnazjum byłem cichy i nieśmiały, mimo, że miałem do powiedzenia całkiem sporo. Głupie zapytanie koleżanki z klasy "-co tam słychać?" sprawiało, że robiłem się cały czerwony, miałem szum w głowie i momentalnie oblewał mnie pot 😂 Dziś się z tego śmieje, ale wtedy wydawał mi się to nie do przejścia i nawet za głupią rozmowę przez telefon z obcą osobą zabierałem się z 10 minut, gdzie teraz wykręcam numer i dzwonię, bo po prostu podchodzę do tego na zasadzie, że mam sprawę i chce ją załatwić jak najszybciej. Wtedy pamiętam, że po raz pierwszy miałem styczność z czymś takim jak PUA i rozwój osobisty, do tego doszła siłownia i sztuki walki przez problemy z rówieśnikami, które szybko minęły kiedy jeden cwaniak dostał po gębie i rozniosła się plotka, że coś tam trenuje. Oczywiście nigdy nie latałem za obcymi pannami po galerii czy też nie gadałem, że MOŻESZ WSZYSTKO! jak Kołcz Majki i inne wynalazki 😂 Ponieważ byłem na tyle bystry, że niekiedy inspirowałem się ludźmi ale nigdy nie traktowałem nikogo jako swojego guru, po prostu od zawsze lubiłem słuchać co inni mają do powiedzenia. Rodziców absolutnie nie obwiniam, bo po prostu nikt nie jest idealny, po prostu dzięki temu, że dziś każdy może rozmawiać (era internetu) z wszystkimi, możemy sobie poradzić z absolutnie każdym problemem, którego kiedyś w pojedynkę byśmy nie dali rady. A co do mnie to mimo, iż nadal widzę u siebie wady to też zrobiłem duży krok ku temu by nie zamknąć się w sobie i nie zwariować. Najważniejsze to dążyć do wewnętrznego spokoju i zwalczać to co przynosi nam stres.
    • By leto
      Obejrzałem sobie "do poduchy" ten materiał:
       
       
      Pani Sandra dzieli się swoją wiedzą i opinią na temat PUA'sów (pick up artists), ich technik i szerszego kontekstu ich działania. Jej opinia jest wg mnie zaskakująco wyważona (zasłonę milczenia spuszczam na jej pozytywną opinię n/t Tatiany Mitkowej - tej pani nie szanuję) i ciekawie prezentuje, jak to wygląda od strony płci żeńskiej. Szczególnie przypadło mi do gustu rozróżnienie na "czarną" i "białą" stronę mocy, gdzie np manipulacje typu celowe zwlekanie z komunikacją są przez Sandrę jednoznacznie uznawane za niedopuszczalne i dające asumpt do zerwania znajomości.
       
      Jak to tam wygląda z Waszej, kobiecej perspektywy? Byłyście kiedykolwiek takimi technikami "urabiane"? Bal, czy żal?
    • By Ksanti
      Szczerze to już wku... mnie ta cała nagonka na PUA. Z początku myślałem, że to pozytywne zjawisko kiedy Gargamel (naczelny mentor gimbazy) się za to wziął. Jednak potem czytając komentarze z jaką pogardą ludzie się wypowiadają o kimś spoza matrixa to widzę to teraz inaczej. Tak, braciasamcy są następni w kolejce do szkalowania i zapewne niedługo wyleje się tutaj konkretne wiadro pomyj. Oni nie kierują się logiką tylko chorą zawiścią wobec kogoś kto myśli inaczej. To co zrobił Awięc to przy tym pikuś bo nie pojechał po całości tylko przyczepił się jedynie do kilku rzeczy. Na fb też widuję pogardę do red pill'a i jest on utożsamiany z incelstwem. Denerwuje mnie też robienie z kobiet tych bezbronnych i wiecznie gwałconych. A jak powisz coś negatywnego na samicę to jesteś od razu zwyrolem, incelem albo nawet kimś gorszym. Festiwal debilizmu chyba sięga już zenitu. Jak narazie widzę ile jadu i agresji wylewa się z tych słodkich i niewinnych istotek. Wręcz prześcigają się w wulgaryzmach i słownej agresji.
       
      Jednak przechodząc do kwestii materiału na temat Adepta. Mimo, że nie jestem za ruchem PUA to mimo to szanuje tego człowieka bo przed erą forum jako jeden z pierwszych zaczął otwierać moje oczy na to co jest grane. Abstrachując już od tego z iloma laskami spał czy jakiej jakości po prostu uważam, że jest inteligentny i w porządku z charakteru. Niestety zarówno w filmiku jak i komentarzach pojechali po nim jak po burej suce. A to, że pasztet, łysy, ujowy głos, psychopata, bandzior, oszust, impotent itd. No zero merotyki i jedynie plucie jadem jak u Gargamela, który z początku chodział udawał, że robi dokument a nie szkalowanie. Nawet jedna z pań z niezbyt atrakcyjnym zdjęciem profilowym skwitowała, że Adept jest paskudny i nigdy by się z nim nie umówiła. Nawet zarzucali mu popełnienie przestępstw gwałtu itd. Tjaa, skąd my to znamy, że kobieta jest bez winy a to ten bezwględny jaskiniowiec podstępem i niegodziwymi sztuczkami ją zaciągnął na bezduszny seks. Też były próby dyswalifikacji tych lasek, że puste, same pasztety, psychicznie chore, prostytutki itp. A z resztą oceńcie sami, ale dla tych ze słabymi nerwami nie radzę - ewidentnie toksyczny rak kontent. 
       
       
       
    • By TomTerlecki
      Bracia, co sądzicie o tym filmie? Czy autor ma rację, czy po prostu omawiał słabych trenerów PUA?
       
       

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.