Jump to content

Jestem na plaży i rozkminiam


Recommended Posts

8 minut temu, Zbychu napisał:

@bernevekczyli wychodzi że dalej kobieta i dzieci to źródło szczęscia dla faceta i facet bez baby zgłupieje. Brutalna natura

 

 Dopóki ów facet nie osiągnie pewnego wyższego poziomu w rozwoju duchowym, dalej podąża za baranim pędem, to jest to poniekąd prawda. Przykłady takich postaci jak Budda, Imannuel Kant, Izaak Newton, Nikola Tesla zdają się przeczyć tej tezie, w bardziej holistycznym sensie, która tak sformułowana, jest w mojej ocenie, na rękę wszelkiej maści środowiskom pasożytniczym...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ogólnie chodzi o przepalone styki. Rozregulowany układ dopaminowy prowadzi do tego, że nie odczuwasz satysfakcji z niczego, nie masz motywacji a dążysz za kolejnym "hajem dopaminowym". Problem z dopam

Dokładnie o to i każdy musi sobie jakąś drogę do szczęścia znaleźć. Moimi filarami spełnienia są następujące rzeczy (kolejność przypadkowa): - praca zawodowa - dająca satysfakcję, czyli muszę rob

Kolejne potwierdzenie, że ludziom od dobrobytu się nic nie chce, nie czują satysfakcji, spełnienia. Szczęście to nawyk cieszenia się i wdzięczności do tego nie uzależnianie go od ludzi, przedmiot

Gość jaki nie jest w związku, warto żeby na taki czas odnalazł szczęście u siebie. Jak już wpadnie do relacji wówczas będzie chciał zwykle szukać szczęścia u drugiego człowieka i się przejechać może. Czemu? Gdyż najgorzej próbować odnaleźć szczęście u kobiety. 

Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Zbychu napisał:

@bernevekczyli wychodzi że dalej kobieta i dzieci to źródło szczęscia dla faceta i facet bez baby zgłupieje. Brutalna natura

Każdy samotny człowiek zdziczeje prędzej czy później. Stereotyp starego "dziada", który wszystkim dogryza, wszystko negatywnie komentuje nie wziął się znikąd. 

Kobieta i dzieci dopełnia życie. 

 

9 godzin temu, Medyk napisał:

 

No właśnie nic z tego, nie poukładałem i nie poukładam bo mam zrytą psychikę o czym zresztą pisałem wcześniej 

 

Przy potencjalnym nieudanym związku w którym byłbym zaangażowany, wiem że mógłbym sobie zrobić w przypływie emocji krzywdę. 

 

Są ludzie na wózkach którzy nigdy nie wstaną na nogi bo nie pozwoli im zdrowie fizyczne i na nic zdadzą się rady od ludzi którzy chodzą " wstań, spróbuj zrobić krok to takie proste" 

 

Są również ludzie z problemami psychicznymi którzy odbierają rzeczywistość bardzo często zupełnie inaczej niż ludzie zdrowi na psychice - tutaj również  rady osób zdrowych  nie zadziałają a to dlatego że świat który widzą jest inny 

 

Mając świadomość tego wszystkiego zaglądasz do "czarnej dupy" i wiesz że skoro jest tak dobrze a tobie w tym wszystkim jest tak źle, to co będzie jak przyjdą gorsze czasy ? 

 

Jebać to wszystko posłucham deszczu i zasnę w samotności, zresztą jak zawsze  

Być może lęk przed opuszczeniem i blikością? 

Może jesteś z dysfunkcyjnej rodziny? 

Albo po prostu brak Ci doświadczenia i musisz przejść przez porzucenie. Każdego to boli.

Link to post
Share on other sites
25 minutes ago, bernevek said:

Każdy samotny człowiek zdziczeje prędzej czy później. Stereotyp starego "dziada", który wszystkim dogryza, wszystko negatywnie komentuje nie wziął się znikąd. 

Kobieta i dzieci dopełnia życie.

Zazwyczaj nawet przepełnia.

Nie masz czasu na myślenie, bo cały idzie na spełnienie jej potrzeb.

Nie ma też obawy, że kiedyś te potrzeby się skończą.

 

Ci mężczyźni co budowali Kanał Sueski, kolej przez Andy lub robili podobne rzeczy, nie sądzę żeby zdziczeli a jeśli to w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Dziś gość żonaty i dzieciaty boi się sam spędzić noc w lesie a szczytem jego umiejętności jest wymiana niewymienialnej baterii w smartfonie po obejrzeniu instruktażowego filmu na Google.

Za wbicie gwoździa się nie weźmie, bo na 99% wyląduje ze stłuczonym palcem na ostrym dyżurze a siekierą utnie sobie nogę.

 

Edited by JoeBlue
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Przyjdzie jesień, covid, brak ogrzewani, ceny 2 razy w górę i skończy się rozkminianie. Będziesz jeszcze tęsknił to tego co masz dziś.

  • Like 1
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że jak jest problem z psychiką, to żadne rady typu: znajdź pasję, ciesz się z małych rzeczy itp. nie pomogą. 

Np. ostatnio zatrudniłem osobę do pracy która 10 lat temu straciła obie nogi w wypadku i po powrocie do domu myślałem sobie, ale mam szczęście, że jestem zdrowy. Ale po chwili człowiek zapomina o tym co ma i zaczyna przygnębiać sie swoimi problemami, bo to co mamy doceniamy dopiero jak to stracimy. Tylko, jak sam autor wątku powiedział, jak psychika jest zjebana to żadne racjonalne tłumaczenia samemu sobie nie pomagają. W moim przypadku myślę, że jest to coś ze spektrum depresji. 

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
On 7/22/2022 at 5:19 PM, fruit said:

Wydaje mi się, że jak jest problem z psychiką, to żadne rady

 

Ale po chwili człowiek zapomina o tym co ma i zaczyna przygnębiać sie swoimi problemami, bo to co mamy doceniamy dopiero jak to stracimy. Tylko, jak sam autor wątku powiedział, jak psychika jest zjebana to żadne racjonalne tłumaczenia samemu sobie nie pomagają. W moim przypadku myślę, że jest to coś ze spektrum depresji. 

To może być autodestrukcja, teleportacja, transcendencja albo mnemotechnika, sam wybierz, bo wiesz lepiej.

A jak już się znudzisz analizami dojdź do wniosku, że nikt za ciebie tego nie naprawi a światu jest kompletnie obojętne czy przeżyjesz i jak przeżyjesz życie.

Później możesz kontynuować rozterki albo wziąć się za ich naprawienie.

 

Znam wiele zasad gry o życie, podam ci tę najkrótszą, bo nie chce mi się rozpisywać.

Jeśli zabłądzisz w lesie i nie wiesz gdzie iść - idź gdziekolwiek, trzymaj się tylko wybranego kierunku.

Jest jakieś prawdopodobieństwo, że z tego lasu wyjdziesz.

Jeśli siądziesz i będziesz płakał nad swoim losem - my zapłaczemy nad tobą.

Ludzie uciekali pieszo z Syberii i byli tacy co im się to udało.

Poszukaj, poczytaj co przeszli, pomyśl, zmądrzej.

 

Jeszcze krótko inna zasada:

Jeśłi myślisz, że czegoś nie potrafisz - masz stuprocentową rację.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Witam kolegę mentalcela.

 

Niestety normickie rady typu weź zimny prysznic bro albo wyjdz do ludzi nie działają.

Edited by NoHope
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 20.07.2022 o 22:33, Medyk napisał:

Nie ma dla mnie nadziei, na psychologów mam wyjebane, o śmiesznych lekach nawet nie myślę, kurwa mać muszę się męczyć w tym zjebanym życiu 

Jak byłeś młodszy tez miałeś takie stany depresyjne ? Od jak długo je masz?

Link to post
Share on other sites
W dniu 21.07.2022 o 00:39, Redbad napisał:

Tak naprawdę to jesteśmy w specyficznym momencie dziejów ludzkości - czyli mamy logistycznie naprawdę sporo a może nawet i więcej. A jednak często mentalnie odczuwamy deficyty, nie potrafimy dłużej odczuwać satysfakcji. No właśnie o co chodzi?

 

O pierdolo*e przebodźcowanie. O to, że nasz wzrok rejestruje za dużo i w za krótkim czasie. Gapimy sie w telewizory, telefony, laptopty - tam w instagramy, jakieś facebooki i inne gówna. Świat płynie zdecydowanie za szybko, człowiek sam sie w tym wszystkim gubi i pod koniec dnia ma tego za dużo w głowie, a znowuś rano mu sie nic nie chce przez to zapierdalanie.

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=oa_AVn6YLjY&t=1709s

 

 

"Zauważenie czegoś aktywuje sieci neuronalne mózgu"

 

Pomyślicie sobie no dobra to chyba oczywiste ale co z tego? Właśnie to, że nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka jest różnica pomiędzy tym co my widzimy teraz, a co widzieli chociażby nasi rodzice 30 lat temu. Kiedyś dzieci schodziły na dół jak mieszkały w bloku i grały cały dzień w piłke lub jeździły cały dzień rowerem jak mieszkały na wsi. Co robą dziś dzieci? Grają całe dnie w gry wideo, oglądają i nagrywają tiktoki, siedzą na instagramie i nic tylko porównują się do innych dzieciaków. Dorośli często robią jeszcze gorsze rzeczy jak porno czy jałowe siedzenie i komentowanie postów na FB.

 

Mi sie osobiście chce wymiotować już tym wszystkim, sam sie łapie często na tym, że robie coś co nie ma, żadnego celu. Kiedyś myślałem, że sie po prostu "odmóżdżam" takimi rzeczami, dziś już wiem, że pogłębiam tylko tym swoje załamanie psychiczne.

 

Z drugiej jednak strony mam pytanie do wszystkich -  czy w obecnych czasach da sie w ogóle inaczej?

Czy bylibyście w stanie wyjebać swój smartphone lub zamienić na starą nokie z klawiszami?

Czy da sie w ogóle uciec od tego całego syfu, którym jesteśmy atakowani z każdych stron?

Podejrzewam, że nawet jakby ktoś sie zdecydował na takie życie, to po pierwsze nie znajdzie takiego samego partnera, który myśli tak samo i też będzie w stanie sie odizolować od tego wszystkiego. Po drugie po chwili skończą mu sie na to środki, bo teraz już sie nie da żyć po prostu nigdzie nie pracując i nie płacąc komuś podatków chociażby za to, że sie oddycha ich powietrzem.

 

Pozostaje dostować się do obecnych warunków i cierpieć. Nie da sie od tego uciec, jest za późno. Świat potrzebuje wielkiego resetu.

 

  • Like 3
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Mógłbym długo polemizować, ale jestem za trzeźwy i nie mam czasu.

Jest taki tekst, też za długo byłoby opowiadać skąd go wziąłem:

"Niewiele jest rzeczy jakich nie naprawi dobrze naoliwiony Kałasznikow".

Reset jest za progiem, może nawet już się zaczął.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Od kiedy sobie zacząłem planować każdy dzień z początkiem czerwca lub lipca jakoś czas mi szybciej upływa i więcej mam ogólnej energii życiowej :) 

Link to post
Share on other sites
On 7/21/2022 at 9:43 PM, Edelgeist said:

 

 Tych, co "potrzebują" dzieci, ostatnio policja w bransoletkach prowadza:

 

 

 

 


Obejrzałem kilka filmów z tego kanału i to jest dramat.
Nie podobało mi się za to nakręcanie afery przez prowadzącego jakby był gwiazdą TVN-u.

Nasuneło mi się też pytanie natury prawnej: czy czyny które oni popełnili przez internet na "wirtualnym" dziecku, przynęcie tej fundacji to jest podstawa do skazania? Bo przecież tak naprawdę to dziecko nie istnieje. Jest to dla mnie dziwne.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Brzęczyszczykiewicz napisał:


Obejrzałem kilka filmów z tego kanału i to jest dramat.
Nie podobało mi się za to nakręcanie afery przez prowadzącego jakby był gwiazdą TVN-u.

Nasuneło mi się też pytanie natury prawnej: czy czyny które oni popełnili przez internet na "wirtualnym" dziecku, przynęcie tej fundacji to jest podstawa do skazania? Bo przecież tak naprawdę to dziecko nie istnieje. Jest to dla mnie dziwne.

 

Wiem, że ten łysy pierwszy, którego wkleiłem został skazany na 3 lata i co najmniej jeszcze trzech dostało wyroki więzienia od 7 miesięcy do 3 lat właśnie. Pewien nie jestem, ale wydaje mi się, że takie namierzenie jest podstawą do prześwietlenia delikwenta o tak to działa.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.