Jump to content

Czy wzrost 175 cm w dzisiejszych czasach to duża klapa?


Recommended Posts

Witam braci. Tak jak w tytule pytanie wyżej. Ostatnio szwendałem się po marketach w moim mieście i prawie każdy facet był wyższy ode mnie. 

Tak samo mam wrażenie, że mimo iż jestem trochę ciemniejszy i nawet dobrze się ubieram, to kobiety nie zwracają na mnie praktycznie w ogóle uwagi (nawet te mniej atrakcyjne) w dużej mierze przez to, że nie jestem 2 metrowym gorylem. A jakie są Wasze odczucia na ten temat?

  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Moje odczucia są następujące,   Nigdy nie przejmuj się rzeczami na które nie masz wpływu.   Tak, jest to duży minus u pań. Nie, nie zmienisz tego.

Jeżeli ktokolwiek oceniłby mnie i nie chciał mnie ze względu na wzrost to jeszcze bym podziękował całej mocy wszechświata za tak jasno podany na tacy debilizm.   A jeżeli sam się martwisz wł

Bo podajecie laskom Wasz wzrost bez butów, a one zawsze myślą o swoim wzroście w butach, a nawet w szpilkach.   Czy jak idziecie z laską na jakąś imprezę i ona ma szpilki to, czy Wy idziecie

Godzinę temu, predator08 napisał:

Witam braci. Tak jak w tytule pytanie wyżej. Ostatnio szwendałem się po marketach w moim mieście i prawie każdy facet był wyższy ode mnie. 

Tak samo mam wrażenie, że mimo iż jestem trochę ciemniejszy i nawet dobrze się ubieram, to kobiety nie zwracają na mnie praktycznie w ogóle uwagi (nawet te mniej atrakcyjne) w dużej mierze przez to, że nie jestem 2 metrowym gorylem. A jakie są Wasze odczucia na ten temat?

Jest tyle rzeczy, które w swoim życiu możemy poprawić (wygląd, finanse, głowa(!!!) ), że szkoda czasu martwić się wzrostem ;) 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Może trochę skrajny przykład, ale takie lubię najbardziej - Dan Bilzerian, czyli król instagrama ma 174 cm i jakoś nie stanęło mu to na przeszkodzie, by mieć potężne finansowe imperium i bzykać się z kobietami, do których nawet 2 metrowe chady nie mają łatwego dostępu ;) wszystko kwestia twojej psychiki i woli walki o to, co dla ciebie ważne, pozdro

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy wzrost naprawdę jest Twoim jedynym problemem bo Cię nie znam, ale ja nie wierzę w te wszystkie bajki o samoakceptacji i jak coś mi przeszkadza to ja to zmieniam.

 

Mam 188-189 cm wzrostu bez butów więc wiem co to znaczy być niskim i w dodatku mam nieprzyjemną manierę, że się garbie przez co sam sobie odejmuje centymetrów. Pracuje nad postawą, ale oprócz tego zamierzam kupować teraz buty farreti.

 

Dobre włoskie obuwie, naturalnie, normalnie wyglądające i będą mi dodawać te 6 czy 7 cm. Wkurwia mnie jak jestem w galerii a inni faceci są ode mnie wyżsi, a z tymi butami będę miał problem z głowy,

 

Nikt się nie skuma, że te buty dają 4-5 cm więcej niż normalne bo wyglądają tak jak każde inne buty.

 

Ogólnie nawet nie wiecie, ilu facetów oszukuje ze wzrostem

 

Buty i tak będę musiał kupować więc wolę te w których mam te 195 cm(idealny wzrost mężczyzny to właśnie 195 cm)

 

https://faretti.pl/?gclid=EAIaIQobChMIoJWoy9GM-gIVQEWRBR09ngL1EAAYAiAAEgLXu_D_BwE

Edited by dobryziomek
  • Like 1
  • Haha 4
  • Confused 2
Link to post
Share on other sites

175 cm to nie jest tak źle. Jakbyś miał 165 to co innego.  Plus jest taki, im jesteś niższy, i pójdziesz na siłownię, to mając 90 kg miecha będzie wyglądać naprawdę kozacko:) patrz na plusy a nie na minusy 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja powiem tak - nie uważam, żeby (jak twierdzą niektórzy) wzrost nie miał znaczenia. Ja mam 173cm i wiem jak reagują na to laski z portali randkowych. Jestem w 100% przekonany, że przy wyższym wzroście podejście do mnie (postawa względem mnie) byłaby inna u wielu kobiet. Także w realu. Jeśli wiem, że zostałem odrzucony z takiego powodu, to muszę walczyć usilnie z nawarstwieniem urazy, sarkazmu i niesmaku do przeciwnej płci. Niech rzuci kamieniem, kto tak nie miał.

 

Mówiąc to, nie powiem żebym całkowicie miał przegrane. Byłem w związkach, korespondowałem, spotykałem się na randkach (także z wyższymi ode mnie laskami) więc nie jest to żadna iluzja. Inna rzecz, że nie były nigdy to topowe "wyglądowo" kobiety, ale mnie wystarczyły. Tak jak napisał ktoś powyżej - dobrze by było olać to, na co się nie ma wpływu. Nie spodziewaj się jednak, że nie wypłynie to, gdy spotkasz się raz czy drugi z odrzuceniem. Nie jesteśmy socjopatami.

 

Rób faktycznie to, na co masz wpływ - ubiór, siłka, life style. Wielu z nas, nawet jak jest wysokich, spotyka rozczarowanie w dzisiejszym sexual marketplace. Żyjemy w czasach cichej wojny.

Edited by I1ariusz
  • Like 3
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Punisher98 napisał:

Może trochę skrajny przykład, ale takie lubię najbardziej - Dan Bilzerian, czyli król instagrama ma 174 cm i jakoś nie stanęło mu to na przeszkodzie, by mieć potężne finansowe imperium i bzykać się z kobietami, do których nawet 2 metrowe chady nie mają łatwego dostępu ;) wszystko kwestia twojej psychiki i woli walki o to, co dla ciebie ważne, pozdro

 

On tym panią płacił to wszystko było na pokaz. 

Ja mam beke z mojej ex co miała 168 i zero cyckow i dupy w 2011 roku. Potrafiła mi cisnąć ze niski jestem. Bo jej mama powiedziała żeby na swoją 18 nie ubierała szpilek bo będzie wyższa. Xddd

Albo kolejna krasnalica poniżej 160. 

Mało nie mało. Chuj mnie to już obchodzi. Dlaczego każda dziewczyna na ulicy nie wygląda jak Scarlett Johanson w prime time z długimi włosami. 

Niestety, ale uroda i figura naszych polek to dla mnie za mało. 

Na tinderze jak napiszesz 175 cm to panna 163 stwierdzi że krasnal. A w relu byłoby coś innego. 

 

Edited by Montella26
  • Like 6
Link to post
Share on other sites

Bo podajecie laskom Wasz wzrost bez butów, a one zawsze myślą o swoim wzroście w butach, a nawet w szpilkach.

 

Czy jak idziecie z laską na jakąś imprezę i ona ma szpilki to, czy Wy idziecie na tą imprezę w skarpetkach? No kto co lubi, ale ja się nigdy nie spotkałem na żadnej imprezie, żeby laska była w szpilkach a facet na boso albo w samych skarpetkach.

 

Też w butach chodzicie więc podawajcie wzrost w butach. Dlatego jak ja mam 188-189 cm to zawsze mówię ludziom, że mam 190-191 cm.

 

I nikt się nigdy nie przypierdolil.

 

To nie jest silownia, że mamy być uczciwi sami ze sobą. Na rynku matrymonialnym trzeba oszukiwać tak jak robi to strona przeciwna bo one nie mają żadnych skrupułów i potem taka czwórka zrobi się dzięki mejkapowi na 7/10 i oleje faceta tylko dlatego, że jest ''niski''

Edited by dobryziomek
  • Like 8
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Punisher98 napisał:

Może trochę skrajny przykład, ale takie lubię najbardziej - Dan Bilzerian, czyli król instagrama ma 174 cm i jakoś nie stanęło mu to na przeszkodzie, by mieć potężne finansowe imperium i bzykać się z kobietami, do których nawet 2 metrowe chady nie mają łatwego dostępu ;) wszystko kwestia twojej psychiki i woli walki o to, co dla ciebie ważne, pozdro

 

Przecież to całe jego życie to instagramowa fikcja, a pieniądze ma po ojcu, który też w pełni legalnie ich nie zarobił, więc bardzo zły przykład podajesz osobie którą martwi wzrost. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, predator08 napisał:

szwendałem się po marketach w moim mieście i prawie każdy facet był wyższy ode mnie. 

Tu masz problem.

Co za facet szwęda się po marketach?

Prawdziwy FACET REALIZUJE PLAN.

....z większym/mniejszym ale działa.

Kobiety 'uwielbiają*' facetów z planem.

 

JAKI MASZ plan?

GDZIE jest jego realizacja?

....odpowiadając sobie na to wzrost spadnie na zakurzoną pułkę archiwum DX.

 

 

* oficjalnie się nee pszypicują.  

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, predator08 napisał:

A jakie są Wasze odczucia na ten temat?

Nie.

 

175 to wzrost przeciętny. Większośc Pań się krzywi na wieść, że masz tyle wzrostu. Ale Tinder czy inne apki to nie wszystkie kobiety. 

I prawda jest taka, że jak spotykasz Panią na żywo to nie ma większego znaczenia dopóki jest od Ciebie niższa. Ocenia "na oko" i reaguje "nada się" lub "nie nada się".

Ja już pisałem nieraz. Zapytaj Panią, dowolną, ile to jest 15 cm i niech Ci pokaże ile to jest. Zdziwisz się jak one umieją sobie wyobrazić te 15 cm.

Innymi słowy. Słuchaj bab w kwestii wzrostu, długości, rozmiaru... itp itd. I "przejmuj się" tym co one mówią.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Patryk napisał:

Przecież to całe jego życie to instagramowa fikcja, a pieniądze ma po ojcu, który też w pełni legalnie ich nie zarobił, więc bardzo zły przykład podajesz osobie którą martwi wzrost. 

Jak to dobrze, że mnie znasz i masz prawo do pi***enia i oceny mojej osoby 🙂

W marketach meblowych byłem, bo chciałem sobie kupić szafę. Tyle

Link to post
Share on other sites

176 nie narzekam, ale nie korzysatm z gównoportali, tam bym podał wzrost w butach ;)

 

Co ważne, trzeba się nauczyć chodzić prosto i nie patrzeć w podłogę, za automatu dostajesz +2 do wzrostu.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, bzgqdn napisał:

176 nie narzekam, ale nie korzysatm z gównoportali, tam bym podał wzrost w butach ;)

 

Co ważne, trzeba się nauczyć chodzić prosto i nie patrzeć w podłogę, za automatu dostajesz +2 do wzrostu.

 

Ja też już nie korzystam 😉 A z Tinderów nigdy nie korzystałem. Natomiast mam znajomego co ma 174 cm wzrostu i twierdzi, że trzy lata temu tam co chwilę wyrywał loszki na ruchanie

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, predator08 napisał:

w dużej mierze przez to, że nie jestem 2 metrowym gorylem. A jakie są Wasze odczucia na ten temat?

 

 Gdzieś czytałem, że goryl ma max 185, kiedy stanie na dwóch nogach. I to górski, bo nizinny jest mniejszy...

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, predator08 napisał:

Jak to dobrze, że mnie znasz i masz prawo do pi***enia i oceny mojej osoby 🙂

W marketach meblowych byłem, bo chciałem sobie kupić szafę. Tyle

Nie rozumiem do czego nawiązujesz. Napisałem tylko, że zły przykład podajesz koledze podając przykład Bilzeriana.  Nie oceniłem Ciebie.

 

Strasznie ostro reagujesz na czyjeś słowa w internecie. 

Edited by Patryk
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, predator08 napisał:

i prawie każdy facet był wyższy ode mnie. 

To ja mam na odwrót - w tygodniu jestem może w 50 firmach i rzadko kiedy spotykam kogos z podobnym wzrostem do swojego.

 

3 godziny temu, predator08 napisał:

dużej mierze przez to, że nie jestem 2 metrowym gorylem. A jakie są Wasze odczucia na ten temat?

Wzrost może i ma jakieś znaczenie, ale znikome. Za dużo tindera i innych internetowych wysrywów się naczytałeś i wkręcasz coś sobie. ;) 

1 godzinę temu, dobryziomek napisał:

Mam 188-189 cm wzrostu bez butów więc wiem co to znaczy być niskim 

 

1 godzinę temu, dobryziomek napisał:

będą mi dodawać te 6 czy 7 cm.

Ty tak na serio?🤣

 

1 godzinę temu, dobryziomek napisał:

u mam nieprzyjemną manierę, że się garbie

Mam tak samo. Staram się prostować. ale pewnie jeszcze przez większość czasu się zapominam.😒

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Miałem kiedyś ziomka, gdzieś 173-175 max wzrostu, z ryja przeciętny, za to postury dobrze dociętego byczka i kosił laski jak zboże. Tyle, że gość przyciągał dupeczki swoją aurą, bezczelny cwaniaczek, pewny siebie bad boy, trochę prostacki, w kieszeni zawsze kanapka (gruby plik banknotów), przy płaceniu zawsze ją demonstracyjnie wyciągał i odliczał kwotę tak by każdy widział, że hajs się zgadza. Ziomeczek bił też towar i był tak nabuzowany teściem jak zwierzę, że nie przepuścił żadnej lasce, zawijał na chatę czasem rakiety 8 +/10, czasem przeciętniary, a gdy nic nie wyrwał uderzał na divy. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

1. Nie ma co sobie wkładać do głowy tego, ALE

2.

2 godziny temu, I1ariusz napisał:

Ja mam 173cm i wiem jak reagują na to laski z portali randkowych

Jeśli chodzi o online dating, to kobiety są tak toksyczne, zepsute i mają tyle gości do wyboru iż mają takie zachcianki.

3. 

1 godzinę temu, Miszka napisał:

175 to wzrost przeciętny.

Tak, ale

1 godzinę temu, Miszka napisał:

Większośc Pań się krzywi na wieść, że masz tyle wzrostu. Ale Tinder czy inne apki to nie wszystkie kobiety. 

Nie do końca. Kobiety na tinder są takie same jak w realu. 

 

Pomyśl że idziesz ulicą, i masz chętne kobiety na związek, które będą wozić i sponsorować. Przecież każdemu by odjebało.

A krzywią się dlatego, że mogą. Bo mężczyźni w jednej części to simpy i kukoldy, z drugiej znający problem ale bierni, z trzeciej znający problem i wyrażający sprzeciw - a tych jest najmniej.

4. 

54 minuty temu, Chcni napisał:

173-175 max wzrostu, z ryja przeciętny, za to postury dobrze dociętego byczka i kosił laski jak zboże. Tyle, że gość przyciągał dupeczki swoją aurą, bezczelny cwaniaczek, pewny siebie bad boy, trochę prostacki, w kieszeni zawsze kanapka (gruby plik banknotów), przy płaceniu zawsze ją demonstracyjnie wyciągał i odliczał kwotę tak by każdy widział, że hajs się zgadza. Ziomeczek bił też towar i był tak nabuzowany teściem jak zwierzę, że nie przepuścił żadnej lasce, zawijał na chatę czasem rakiety 8 +/10, czasem przeciętniary, a gdy nic nie wyrwał uderzał na divy. 

Oczywiście, bo działał w realu. Był przeciętny, ale się czymś wyróżniał więc był ponad przeciętność. 

 

I myślę że do tego należy dążyć. Dla siebie, ale to oczywiście pomaga z kobietami.

Wygląd, pieniądze i samoocena co przekłada się na inne rzeczy.

5. 

1 godzinę temu, Miszka napisał:

Słuchaj bab w kwestii wzrostu, długości, rozmiaru... itp itd. I "przejmuj się" tym co one mówią.

Tak i nie. Jednej strony to są urojenia, ale z drugiej... One naprawdę myślą że im się należy najlepszy. I dopóki jest jak jest nic się nie zmieni. 

 

Rozwiązania:

Mierzyć się, ale niezbyt dokładnie. Dwa, trzy centymetry to granica błędu i ktoś może się pomylić podając nieco więcej.

Na pytania o wzrost odpowiadać pytaniami o wiek i wagę. 

Poczytać i nauczyć się jak wychwytywać sygnały (kontakt wzrokowy) i podbijać w realu do kobiet. To temat bardzo złożony, gdzie zagadywać a gdzie nie ma to sensu, lecz nie miejsce i czas teraz na to.

Szukać kobiet poza granicami terenów okupowanych! Poznałem panie zza granicy - każdemu polecam się przekonać, że są dużo lepsze niż p0lki.

Poprawić wygląd gdzie się da i ile się da - W GRANICACH ROZSĄDKU.

Ćwiczyć gadki z ludźmi. 

 

Ewentualnie chodzić na płatne panie, co jak napisał kiedyś @Druid jest złe i dobre, ma plusy i minusy jak rapujący Magik.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Punisher98 said:

Dan Bilzerian, czyli król instagrama ma 174 cm i jakoś nie stanęło mu to na przeszkodzie, by mieć potężne finansowe imperium

 

Imperium finansowe pochodzące z oszustwa, a wcześniej że spadku.

 

Litości.

 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Chcni napisał:

Miałem kiedyś ziomka, gdzieś 173-175 max wzrostu, z ryja przeciętny, za to postury dobrze dociętego byczka i kosił laski jak zboże. Tyle, że gość przyciągał dupeczki swoją aurą, bezczelny cwaniaczek, pewny siebie bad boy, trochę prostacki, w kieszeni zawsze kanapka (gruby plik banknotów), przy płaceniu zawsze ją demonstracyjnie wyciągał i odliczał kwotę tak by każdy widział, że hajs się zgadza. Ziomeczek bił też towar i był tak nabuzowany teściem jak zwierzę, że nie przepuścił żadnej lasce, zawijał na chatę czasem rakiety 8 +/10, czasem przeciętniary, a gdy nic nie wyrwał uderzał na divy. 

Tylko pytanie ile lat temu to było? 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, predator08 napisał:

Tylko pytanie ile lat temu to było? 

To były lata 2012/13. Ale gość działa do dzisiaj pomimo tego, że ma jedną dupę już od dłuższego czasu. Ostatnio wyruchał kumplowi na domówce kobitę z którą ma dzieciaka. 

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Diabeł_Rokita
      Podstawa
      Atrakcyjność następnego pokolenia skaluje się w dół wraz z rosnącym podobieństwem genetycznym. Patrz: rodzina Habsburgów lub inne przypadki kazirodztwa. Na podstawie "przeciętnego" czyli powiedzmy najczęściej spotykanego poziomu różnorodności genetycznej tj. związków dwóch obcych osób ale tej samej narodowości/grupy etnicznej skaluje sie też zupełnie przeciętna atrakcyjność.
       
      Kontekst i inspiracja
      Zauważyłem, że podobają mi się dziewczyny, które mieszkają w Polsce ale nie są rodowitymi Polkami, tj. te zauważalnie wyróżniające się swoją urodą w naszym kraju. Czasami nawet odczuwałem taki dziwny, niewytłumaczalny pociąg do jednej żeby dopiero później dowiedzieć się od kolegi że dana dziewczyna pochodzi z kraju X.
       
      Rozwinięcie
      Myślicie, że to możliwe żeby atrakcyjność skalowała się też w górę wraz z jeszcze mocniejszymi różnicami genetycznymi? Weźmy za podstawę rozważań dwie osoby z zupełnie różnych części świata, którzy reprezentują bardzo egzotyczny i rzadko spotykany kod genetyczny. Wtedy fakt, że Polki podobają mi się mniej dałoby się wytłumaczyć tym, że zachodzą między mną a nimi takie tycie, minimalne podobieństwa genetyczne ale na podłożu niemalże etnologicznym czyli powiedzmy 100 pokoleń wstecz a nie 2 czy 3 jak w przypadku kazirodztwa dynastii Habsburgów. Myślicie, że istnieje jakaś pierwotna, naturalna, nieposkromiona potrzeba mieszania swoich genów z tak obcymi że niemal egzotycznymi? To by też tłumaczyło dlaczego na rynku matrymonialnym średni z japy Miguel cieszy się większym zainteresowaniem niż średni z japy Kowalski.
      A może to po prostu mój fetysz albo urojenia i sobie to wszystko racjonalizuję i w ogóle to lepiej żebym spierdalał na drzewo zwalić konia bo nie myślę trzeźwo?
    • By Patton
      Dlaczego mnie to jakoś mnie to nie dziwi?
       
      https://www.money.pl/pieniadze/srednia-pensja-w-polsce-na-poziomie-2-tys-euro-wydajnosc-pracy-musialaby-wzrosnac-4-razy-6529144973453441a.html
       
       
    • By deleteduser99
      Cześć. Obejrzałem sobie to video i później tak się zastanawiam o co chodzi, co to jest budowanie atrakcyjności?  Matt tego tam dokładnie nie tłumaczy.Pytam, bo pewnie przy podrywie też bym zaczął od gadki jak typowy "beciak" i zaczął budować komfort, gadać o zainteresowaniach.  To wg. autora prowadzi prosto do friend zone. W budowaniu atrakcyjności chodzi o jakieś droczenie się, żarty z dziewczyny?
       Dawno nie podrywałem i zapomniałem dużo rzeczy. I szczerze mówiąc mam dosyć chodzenia do prostytutki z roksy, chciałbym coś podziałać. Oznaki zainteresowania czasami otrzymuję od dziewczyn na uczelni, więc tragedii chyba nie ma. Tylko jestem czasami zbyt mało pewny, i brakuje mi wiedzy i zapewne praktyki..
       
      Pozdrawiam.
       
    • By leto
      Temat będzie kontrowersyjny, więc młodszą część męskiego towarzystwa proszę o ominięcie go. Nie mam na celu kogokolwiek do czegokolwiek przekonywać, jedynie podzielić się pewnymi obserwacjami.
       
      Koks. Sterydiany.
       
      Byłem w życiu dwa razy na cyklu, testosteron w umiarkowanych dawkach (pierwszy - 450mg/tyg, drugi - niedawno zaczęty - 600). Nie jestem dobrze zbudowany. Ilość mięśni, które posiadam, określiłbym jako niewiele większą niż typowy nerd który nigdy nie wąchał żelaza na siłowni. Zauważyłem jednak coś ciekawego.
       
      Niemalże natychmiast po wejściu na cykl drastycznie wzrosła atencja kobiet w moją stronę. Jaskrawy przykład z pierwszego cyklu - kilkanaście dni po starcie, kiedy w dalszym ciągu wyglądałem jak wychudzona pizda, podchodzi do mnie laska w robocie, taka którą pewnie 80% z Was by chętnie zaciągnęło do łóżka - ładna, kobieca, długie włosy, trochę krągła ale nie nadwaga, duże cycki, uśmiechnięta, zawadiacka (swoją drogą fajna osobowość). Nie mój typ. No ale podchodzi i zaczyna mi nawijać, że coś się we mnie zmieniło, lepiej wyglądam, że ona widzi że ja chyba muszę ćwiczyć czy coś. WTF. Mózg rozjebany. Oczywiście kobiet z roboty nie tykam, więc pośmieszkowaliśmy i się rozeszliśmy każdy w swoją stronę. Z drugiego cyklu, to samo, w robocie - idę sobie parę dni temu robić kawę a tam dwie laski już widzę z paru metrów mnie obcinają wzrokiem, podchodzę, zaczynają mi słodzić że musiałem być u jakiegoś zajebistego fryzjera (WTF? u fryzjera, takiego za 30zł, bywam raz na ruski rok jak już zarosnę jak dziad), a już na pewno muszę mieć jakąś nową laskę, bo taki promienny jestem i tak zajebiście wyglądam.
       
      No więc tak - ten cholerny testosteron chyba bardzo działa na kobiety. 2800ng/dl we krwi najwyraźniej zmiękcza ich serca, a 500ng/dl nie bardzo.
       
      Macie podobne doświadczenia? Podzielcie się.
       
      PS. Nie jestem Chadem. Z wyglądu myślę że 6-7/10. Nie brakuje mi pewności siebie, ale przed cyklami też mi nie brakowało, a jednak różnica diametralna.
    • By Szycha2
      Po pierwsze, mam na myśli ogół kobiet, nie wszystkie kobiety.
       
      Zastanawiam się jak to jest, że nawet te atrakcyjne kobiety po przekroczeniu pewnego wieku przechodzą metamorfozę w "ropuchę".
      Tzn. robią się grube, kwadratowe, cycki zwisają itp.
       
      Czemu prawie wszystkie to spotyka ?
      Przecież z naukowego punktu widzenia ich wartość reprodukcyjna drastycznie spada - a zatem nie mogą już czerpać korzyści (ekonomicznych/reprodukcyjnych) ze swej urody.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.