Jump to content

Obroniłem się


samiecżeta

Recommended Posts

2 godziny temu, samiecżeta napisał:

Dzisiaj w wieku 42 lat obroniłem pracę magisterską i jestem z siebie w chuj dumny. 

Słyszałem też że Marek poszedł na studia. Tak że @Marek Kotoński. Da się, choć bywa ciężko.

Powodzenia. 

No i zajebiście. Gratulacje!
Można z ciekawości wiedzieć jaki kierunek?
 

4 minuty temu, samiecżeta napisał:

Angielski 

Ja teraz doszlifowuje swój angielski i zacząłem się uczyć niemieckiego. Trzeba znać jakiś język obcy oprócz obowiązkowego angielskiego.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Akadyjczyk napisał:

Studia nic nie dają, chyba że medycyna.

Dają tylko trzeba brać.

- poszerzają horyzonty (o ile nie gówno kierunki)

- poszerzaja krąg socialny - każdy kierunek

- dają możliwości awansu, bo w niektorych firmach czy branzach awans jest ściśle powiązany z tytułem

- budują umysł, kierunek technicny po 30, gy żadnych wzorów nie pamiętasz, to niezle wyzwanie

- a nawet takie rzeczy jak znizki dla studentów, tak bardziej przyziemnie

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, samiecżeta napisał:

Dzisiaj w wieku 42 lat obroniłem pracę magisterską i jestem z siebie w chuj dumny. 

 

 

Gratuluję.

Przypomina mi się listopad 1999 roku :)

Prymusi bronili się w kwietniu.

Normalni w maju-czerwcu.

Ci pozostali, ten tego, nieco później.

 

Jako żem mężczyzna i to już dojrzały.

I potrafię spojrzeć prawdzie w oczy.

To napiszę krótko.

Zasłużyłem, uczciwie sobie "zasłużyłem" na ten listopad.

;)

 

Edited by Margrabia.von.Ansbach
  • Like 4
  • Thanks 1
  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Margrabia.von.Ansbach napisał:

 

Gratuluję.

Przypomina mi się listopad 1999 roku :)

Prymusi bronili się w kwietniu.

Normalni w maju-czerwcu.

Ci pozostali, ten tego, nieco później.

 

Lo, wielkie mi prymusy. 

Piękna jesień...

Wpadłem tuż przed godziną rozpoczęcia. Wkręcili mnie, że byłem wyczytany. Wlazlem. Komisja przywitała mnie uśmiechem.

Po wyjściu, pod Teatrem Wielkim w Łodzi zeżarłem pól kg bananów i mnie zemdliło.

A magistrem poczułem sie raz.Podczas odbioru dyplomu. Jak pani w dziekanacie, po moim wejściu : "czego chcesz? Ja pppppo podyplom... aaa, proszę usiąść PANIE MAGISTRZE". Kurwa, jaki byłem dumny.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, PyrMen napisał:

Że Ci się chciało..

Same studia fajnie zleciały. Choć częściowo zdalnie.

 

Nawet nie wiedziałem jak się logować na tych Timsach. I gdzieś tutaj na forum pytałem w tamtym czasie. 

 

Najtrudniejsze było napisanie pracy

z prawnego tematu, żeby uniknąć plagiatu. Rwałem włosy z głowy. 

Poprawiałem z 1000 razy. 

 

Ale się kurwa udało!!! 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.