Jump to content

Okradziono mnie kolejny raz - gdy jeden się cieszy z zarobionych kilkudziesięciu złotych na "darmoszce", drugi musi o te pieniądze prosić, by przetrwać


Recommended Posts

Rabunkowicze.jpg
 
 
Szanowni Państwo, zadam wam podchwytliwe pytanie: Skoro na wschodzie uważa się, że wszystko co istnieje wynika z połączenia Yin i Yang (energii żeńskiej i męskiej), to czy może istnieć zamożny i zarazem biedny człowiek? Przystojny i brzydki? Wysoki i niski?
 
Jeśli chodzi o dwie ostatnie sprzeczności, to przyznam się szczerze - nie wiem.
 
Ale już zamożny i jednocześnie biedny istnieje - chociażby ja jestem tego znakomitym przykładem. Jestem zamożnym biedakiem, albo biednym bogaczem.
 
Już tłumaczę.
 
Jak wiecie, jestem pisarzem. Jak się ma dwie lewe ręce, wtedy można sobie coś tam pisać w kajecie i tytułować się pisarzem, co brzmi dumnie, ale mniejsza z tym.
Jestem pisarzem i piszę książki. Obecnie jest ich dziewiętnaście, z czego kilka napisanych wspólnie z moim współautorem, rzekomo nieistniejącym ale istniejącym, Panem Rotholtzem, czyli Redem z naszego forum. Czemu taki pseudonim? Czyżby był "czerwonym", czyli komuszyskiem? Ależ skąd; wręcz przeciwnie.
 
Pamiętacie Państwo scenę z hamerykańskiej komedii, gdzie do radia dzwoni "na żywo" mężczyzna, który ma taki problem, że gdy wymówi słowo "seks", natychmiast szczytuje, co też się zdarzyło kilka razy w trakcie audycji radiowej?
 
Red gdy widzi biedę, albo usłyszy te słowo, natychmiast czerwienieje z oburzenia, dlatego nazywa się Redem 🙂
Oczywiście to żarty; jak mówi moja przyjaciółka "lepiej się śmiać niż chorować".
 
Tak więc jestem pisarzem. Piszę książki, które sprzedaję w swoim e - sklepie, o jakże wiele mówiącej nazwie, strefasamca.pl
Swoją drogą, sprzedaję tam też nagrania - jak dać w mordę agresywnemu bucowi (dla młodzieży), kilka nagrań zmieniających podświadome przekonania (głęboki relaks, odkrycie i pokochanie na nowo idei Boga, rzucenie palenia i zestaw afirmacji na każdy problem, chociaż mawiają że jak coś jest do wszystkiego, to jest do dupy, z czym akurat w przypadku mojego produktu się nie zgadzam).
 
Pewna ważna persona z Internetu, powiedziała kiedyś mądre słowa, zacytujmy je: "żeby żyć, trzeba jeść, o kotek!".
 
To prawda, pozwolę sobie dodać coś do ociekających mądrością, szlachetnych słów powyżej: żeby żyć, trzeba zarabiać piniążki.
 
Żeby opłacić studia, czynsze, leki, forum, domeny, serwery, strony internetowe, ZUS-y srusy, rachunki, fakturki i inne okropieństwa, muszę mieć pieniądze. Ponieważ byłem głupi, zrezygnowałem z reklam, sponsorowanych tekstów, testów itd. (chciałem pokazać ludziom, że to oni są dla mnie ważni a nie pieniądze), więc żeby to wszystko "hulało", muszę sprzedać tyle ebooków (kiedyś oferowałem książki w papierze, było to nieopłacalne), żeby przetrwać.
 
Od kilku miesięcy jednakże, sprzedaż ebooków spadła dramatycznie. Zyski które jeszcze mam, nie starczają nawet na minimalne przeżycie. Sprawa się dość szybko wyjaśniła. Moi "krytycy" cały czas umieszczają moje książki w Internecie za darmo, a ludzie chętnie korzystają, bo są po prostu dobre.
Nagrałem o tym materiał 2 tygodnie temu: https://www.youtube.com/watch?v=71WBR_X5CW0
 
Czyli pisząc wprost, zostałem okradziony.
 
Jak Państwo wiecie, od lat grupa ok. kilkunastu osób, dba o to by każdy dzień zawierał w sobie jakąś przykrość dla mnie, jakiś problem - pragną bym źle się czuł, przeżywał stres, strach, rozpacz, gniew, frustrację. A to donosy i wizyta policji w domu, a to oszczerstwa, a to oszukiwanie nie znających mnie ludzi że jestem pedofilem i męską prostytutką, a to oczernianie bliskich mi ludzi, bym został sam jak palec, czyli zostałbym o wiele łatwiejszym celem do zranienia.
 
Grupa ta kieruje się planem zniszczenia mnie, gdzie jednym z punktów (oprócz zniszczenia mojej opinii i napuszczenia na mnie naiwnych, nie tylko młodych gniewnych, rozbicia pracy zawodowej, likwidacja kanałów na YouTube, co raz im się udało tworząc mi bardzo poważne problemy) jest pozbawienie mnie możliwości zarobkowania. Wiadomo, że bez pieniędzy nie tylko upadnę, ale też - co najważniejsze dla moich wrogów, nie będę mógł prowadzić spraw sądowych, które dają mi chociaż cień szansy, że może kiedyś będę mógł w miarę normalnie żyć.
 
Obecnie wygrałem kilka spraw, a nawet zostałem od wszelkich oskarżeń uniewinniony. Prawomocnie...
 
Niewiele to jednak pomogło. Nadal moja codzienność, jest pełna pogardy i nienawiści wobec mnie. Ostatnie komentarze które czytałem na swój temat, to pisanie żeby mnie zamordować, oraz pragnienie pewnego gentlemana, bym został zniszczony finansowo i poszedł do więzienia, gdzie będę bezustannie cwe... aż mnie złamią. To jest moja codzienność, tak wygląda moje życie - zostało to wykreowane i jest stale podtrzymywane "przy życiu", przez moich prześladowców.
 
Rozpisałem się, a więc zakończę tłumacząc, co miałem na myśli, z dwoma skrajnie różniącymi się od siebie przymiotami mej osoby.
 
Jestem zamożny, gdyż moje książki, biorąc pod uwagę brak zasięgów i paszkwile "krytyków", sprzedawały się na tyle dobrze, by zapewnić mi w miarę zamożne życie.
Jestem biedny, bo "ktoś" moje książki rozdaje za darmo w Internecie.
 
Czyli jestem i biedny i zamożny jednocześnie.
 
Obecnie żyję z darowizn i pożyczek. Przez te wszystkie lata starałem się pomagać ludziom, stworzyłem forum itd., oferowałem wszystko bezpłatnie, opłacając to z moich zarobków. Było mnie na to stać, co oczywiście niesamowicie piekło moich krytyków, gdyż przeczyło lansowanej przez nich tezie, że jestem nieudacznikiem i żebrakiem.
Ale teraz wszystko się skończyło, i mimo że mógłbym żyć zamożnie, muszę się zapożyczać. Jak się Państwo zapewne domyślają, nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja - ale jestem całkowicie bezradny wobec tej sytuacji. Dochodzenie sprawiedliwości w Polsce, to wieloletnia droga przez mękę, a gdy już zapada wyrok, nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać.
 
Obecnie jest to o tyle nieprzyjemna dla mnie sytuacja, że w grudniu miał ruszyć nowy portal, z którym wiążę spore nadzieje i zwyczajnie mnie cieszy - plusujemy.pl Oczywiście na wszystko trzeba pieniędzy, na portal także. Za tydzień muszę też jechać do Wrocławia na apelację mojego oponenta, i znowu kilkaset złotych zniknie z mojego portfela, o ile oczywiście uzbieram tę sumę.
 
Na screenie widzą Państwo Dobrego Człowieka, który chwali mnie i dzieli się z cierpiącymi książką (Kobietopedia), która ma im pomóc. I pomoże, po to ją właśnie napisałem. Jak widać z krótkiego screena, cierpiący chętnie biorą "gratisa", podekscytowani książką Kotońskiego. Podsumujmy: Dobry Człowiek czuje się dobry i spełniony, bo zrobił dobry uczynek - dał cierpiącym książkę za darmo, ulżył im w cierpieniu, taka Matka Teresa, tylko że w spodniach. Cierpiący zadowoleni, bo mają za darmoszkę porządną książkę, która da im sporo przyjemności przy czytaniu i prawdopodobnie pomoże w problemach. A ja też jestem szczęśliwy, bo zamiast bawić się nowym szajsungiem S22 ultra, czy na luzie oglądać dobry film, trenuję umiejętność pisania, by wśród szyderstw i śmiechu mych wrogów, prosić ludzi o pieniądze, by mieć na opłacenie rachunków i by to co budowałem z takim wysiłkiem kilkanaście lat, nie runęło.
 
Dlatego z głęboką niechęcią, sfrustrowany, proszę osoby pozytywnie do mnie nastawione o darowiznę, albo też kupowanie produktów z mojego sklepu strefasamca.pl - i mam nadzieję, że przetrwam ten trudny okres i niebawem wkroczę w nową, nie tylko finansową, lepszą rzeczywistość, by robić to co zawsze - czyli na ile mogę i umiem, pomagać w nieszczęściach słabym, chorym, nie mającym ważnej i ratującej niekiedy życie wiedzy.
 
Co rok moi "krytycy" z radością zapowiadają mi, że święta spędzę w nieszczęściu. Czyżby krakali, aż w końcu wykrakali?
 
--------------------------------------------------------
Za wszelką pomoc serdecznie dziękuję.
 
Mbank 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874 Marek Kotoński.
 
Dotacje znane z lajwów, biorą prowizję, największą za płatne sms-y - https://tipply.pl/u/pieszczoch
 
 
Można też dokonać darowizny na forum, wtedy pod nickiem pokazuje się kwota.
  • Like 3
  • Thanks 1
  • Sad 7
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, AT91SAM7S256 napisał:

Wsparcie poszło.

 

Trzymaj się.

 

Dziękuję, napisz do mnie proszę na forum, jaka to jest kwota, to wpiszę ją pod Twój nick.

 

 

 

Tak się zastanawiam co dalej, książki nie ma sensu pisać, od razu ją wrzucą na net, nagranie ma spory rozmiar, też wrzucą np. na megawrzutę i będą rozdawać linka.

 

Wszystko co stworzę żeby zarobić, zostanie ukradzione, nie mam jak tego zabezpieczyć. Przecież nie będę co miesiąc prosił ludzi o pieniądze na rachunki, mogę wziąć większą pożyczkę i tak jakoś trwać, ale co dalej? Z pracy w sklepie czy coś w ten deseń, nie starczy pensji na opłaty, ZUS sam ponad tysiaka z opłatą za księgowość, a działaności nie zamknę, bo nie będę mógł sprzedawać produktów.

  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Marku, chyba to jest ten moment, w którym musisz sobie odpowiedzieć na "zajebiście ważne pytanie" i nie jest to pytanie jak w filmie o to co chcesz robić, tylko jak dalej chcesz to robić. To jest chyba też dobry moment na to, żeby ucieć od swoich ideałów dawania ludziom wszystkiego (poza książkami i nagraniami) za darmo, bo jak widzisz ludzie się Tobie odwdzięczają w sposób alternatywny. Twoja praca w części idzie na marne, ja wszystkie Twoje książki jakie posiadam, zakupiłem legalnie w Twoim sklepie, a ktoś sobie kupił czy pożyczył i wrzucił do sieci. 

 

Pisałem ostatnio, że w dłuższej perspektywie czasu nie da uciec się od opłat, reklam czy jakiś sponsorowanych działalności. Wiem, że nowi użytkownicy płacą jakąś kwotę za rejestrację na forum i jest to kwota zapewne niewystarczająca, ale można też rozważyć ponownie wobec tej sytuacji stałe opłaty za uczestnictwo w forum. Jeśli to nie przejdzie, to ostatnio proponowałem serwis Patronite. Można też go dodać na YT, możesz o nim wspominać przy okazji każdego nowego materiału. Ja jestem skłonny finansować co miesiąc Twoją działalność jakąś kwotą jako patron. To już zależy od Ciebie jakie ustawisz progi. Także reklamy jak najbardziej tak, coś sponsorowanego również. Ludzie są zupełnie niewdzięczni i nie mają pojęcia, że rozpowszechniając Twoje książki robią Ci krzywdę, więc trzeba dostosować się do nowej sytuacji, aby móc to dalej ciągnąć, aby było to opłacalne i nie musiał zakładać co jakiś czas takich tematów. Forum jest potrzebne, bo nam mężczyznom nikt nie jest sklonny pomóc.

 

Na Twoim miejscu nie zostawiłbym tak tego. To zdaje się jest FB. Ja z niego nie korzystam, ale zdaje się, że doskonale wiesz lub bez problemu możesz sprawdzić i dowiedzieć się kto rozpowszechnia "Kobietopedię" bez Twojej wiedzy zupełnie nielegalnie. 

 

Wpłacę w przyszłym tygodniu jakąś kwotę. Możesz na mnie liczyć. Pozdrawiam.

 

 

Edited by Krugerrand
  • Like 6
Link to post
Share on other sites

Nie wiem skąd u typa ze screenów wyobrażenie, że ktoś sam sobie tworzy problemy, winny jest mężczyzna, itd. :D

 

 

Co do piractwa, to trzeba je kalkulować w biznes niestety.

Z jednej strony, to darmowa promocja i niektórzy autorzy to olewają.

Z drugiej, można też gonić, ale prawo w Polsce to fikcja.

 

Link to post
Share on other sites

Brachu wpłaciłem 100 zł na paypal za trzy dni dopiero zrobię dotacje bo tyle niestety sie czeka na przelew.

Trzymaj się, głowa do góry bo nie jesteś sam i zawsze możesz na nas liczyć.

Do braci, sióstr i wszystkich życzliwych ludzi, którym Marek pomógł, pomaga, odmienia życie pora byście się odwdzięczyli i pokazali klasę.

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Marek Kotoński napisał:

Wszystko co stworzę żeby zarobić, zostanie ukradzione, nie mam jak tego zabezpieczyć.

Można się pokusić o zastosowanie jakiś prostych mechanizmów np. sprzedawane ebooki mogą mieć znak wodny z imieniem kupującego/numerem licencji albo można się zastanowić nad umieszczeniem takich informacji w metadanych plików. Taka informacja spowoduje, że większość osób nie będzie wrzucać rzeczy do internetu bo nie będzie potrafiło/chciało im się usawać takich danych, a jeśli już ktoś wrzuci to być może pozostawi te dane i będzie łatwiej zidentyfikować wrzucającego.

Sądzę, że jeszcze należy się skontaktować z serwisami na które wrzucono pliki z prośbą o ich usunięcie ze względu na łamanie praw autorskich itd.

 

W dniu 17.11.2022 o 13:43, Marek Kotoński napisał:

Ponieważ byłem głupi, zrezygnowałem z reklam, sponsorowanych tekstów, testów itd.

Czy to jest nieodwołalna decyzja? Reklamy raczej nie będą bardzo problematyczne, a być może zyski z nich wystarczą chociaż na opłacenie serwerów.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Kangur Z Austrii napisał:

z serwisami na które wrzucono pliki z prośbą o ich usunięcie ze względu na łamanie praw autorskich itd

Aby to robić skutecznie potrzebna jest pro, zewnętrzna firma...

 

 

Maras! Głowa do góry. W grudniu coś wleci!!! Pozdr!!

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Marek Kotoński napisał:

Dziękuję, napisz do mnie proszę na forum, jaka to jest kwota, to wpiszę ją pod Twój nick.

40zł.

 

5 godzin temu, Marek Kotoński napisał:

Tak się zastanawiam co dalej, książki nie ma sensu pisać, od razu ją wrzucą na net, nagranie ma spory rozmiar, też wrzucą np. na megawrzutę i będą rozdawać linka.

 

Marku, w pierwszej chwili przyszło mi na myśl hasłowanie PDF-ów, hasło do otwarcia dostaje osoba, która kupiła u Ciebie e-booka. Każde hasło byłoby inne dla każdego zakupionego egzemplarza e-booka (może generator haseł). Jednakże później przyszła refleksja, że nawet pomimo hasła, osoba ta mogłaby wrzucić do neta zakupiony egzemplarz wraz z hasłem.

W tym przypadku może zabezpieczenie przed nieautoryzowanym kopiowaniem... Ale to moje luźne dywagacje, może niech się wypowiedzą specjaliści.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Marek Kotoński

Współczuję. Temat piractwa i ścigania naruszeń w PL to masakra jest. Generuje dużo negatywnych emocji.

Pytanie - czy one Ci służą, może rozwiązanie leży gdzie indziej? Może to sygnał, aby stworzyć coś nowego?

 

1 godzinę temu, Kangur Z Austrii napisał:

Można się pokusić o zastosowanie jakiś prostych mechanizmów np. sprzedawane ebooki mogą mieć znak wodny z imieniem kupującego/numerem licencji albo można się zastanowić nad umieszczeniem takich informacji w metadanych plików. Taka informacja spowoduje, że większość osób nie będzie wrzucać rzeczy do internetu bo nie będzie potrafiło/chciało im się usawać takich danych, a jeśli już ktoś wrzuci to być może pozostawi te dane i będzie łatwiej zidentyfikować wrzucającego.

 

46 minut temu, AT91SAM7S256 napisał:

hasło do otwarcia dostaje osoba, która kupiła u Ciebie e-booka. Każde hasło byłoby inne dla każdego zakupionego egzemplarza e-booka

Firmy sprzedające ebooki mają trzy sposoby, albo osadzają nazwę maila/imię nazwisko, albo numer zamówienia/identyfikacyjny. Albo zupełnie olewają temat.

Wymagania haseł wydaje się OK, ale ... to utrudnia odczytywanie. Bo za każdym razem, gdy chcesz czytać, musisz mieć hasło pod ręką (lub korzystać z menedżera haseł).

To zmniejsza komfort czytelnika. A hasło każdorazowo przed odczytem i czytanie własnego imienia i nazwiska na każdej stronie jest moim zdaniem przegięciem.

Spotkałem się z czymś takim w przypadku książki ze specjalistycznej dziedziny, gdzie ciężko było dostać podobną publikację. W przypadku książek rozwojowych, gdzie tematyka bywa szeroko poruszana - takie podejście wydaje się mało uzasadnione. Typowego użytkownika będzie to denerwować.

Metadane z reguły pomagają, ale jeśli ktoś jest obeznany, to i tak sobie z tym poradzi.

Ogólnie technologia z tym związana ma swoje wady i zalety, ale to nie czas i miejsce na takie detale.

 

Dodam ciekawostkę,

Firmy publikujące mapy - dodają mniej istotne szczegóły lub nowe rzeczy.

 

 

Oczywiście zrobienie tego w postaci książki - też ma swoje ułomności (napiszę na priv, nie będę ułatwiał zadania).

Nie ma idealnego sposobu zabezpieczenia. Im trudniejszy do obejścia, tym bardziej problematyczny dla użytkownika.

Niemniej jednak - sposób opisany wyżej jest lekki dla użytkownika i w połączeniu z metadanymi (oraz informacja po Twojej stronie-  jaki użytkownik dostał jaki pakiet metadanych) pozwala łatwiej przygotować dokumentację do sądu z tytułu naruszenia praw autorskich. Bo w takiej sytuacji, gdy grają emocje - gdy możesz kilkoma klikami przygotować dokumentację automatycznie, jesteś do przodu o nerwy związane z tworzeniem szablonów, kopiowaniem danych.

Rozumiesz?

Chodzi o to, że szablon pisma możesz mieć gotowy, do aplikacji wrzuca się plik, a ona na tej podstawie ustala, kto kupił oryginalnie plik i generuje dokument dla prawnika z wszystkimi danymi oraz uzasadnieniem dlaczego ten konkretny użytkownik jest odpowiedzialny - do dalszego procesowania. 5-10 minut i sprawa załatwiona. Możesz wtedy masowo przygotować pisma do sądu w przypadku wielu plików.

To jest lepsze - wiem ile czasu się traci na ręczne analizy i ile emocji to ciągnie. Zamiast siedzieć, szukać kto to mógł być i w efekcie tracić godziny, jeśli nie dni, na ręczne szukanie sposobu "jak".  Jest przygotowanie, więc poczucie bezpieczeństwa jest większe.

 

Ew. może jakaś formułka przy zakupie w sklepie odnośnie kwestii zabezpieczenia typu "przyjmuję do wiadomości, że produkt jest zabezpieczony i dołożę wszelkich starań, by nie rozpowszechniać dzieła lub zgadzam się na wypłatę odszkodowania z tytuły naruszenia w przypadku nieuzgodnionej publiakcji" itp (najlepiej musiałby się prawnik od praw autorskich wypowiedzieć).  Ale to w jakimś stopniu wskazuje, że jest to dla Ciebie kwestia kluczowa i może odstraszać i sugerować desperację.

A nie o to chodzi.

 

Możesz umieścić książki w serwisie, który streaminguje pliki. Ale to też da się ściągnąć, jeśli ktoś się uprze robić printscreeny i wszystko łączyć. Bardziej złożone.

 

Sensowna taktyka to wykorzystanie książki jako nośnika i zachęcacza do płatnych usług/produktów, których nie idzie tak łatwo łamać/duplikować.

Wtedy w książkach nie umieszczasz wszystkiego.

Warto wziąć pod uwagę, że w obecnych czasach ludzie będą mniej kupować. Co oznacza, że konieczne jest dodanie kolejnych wartości, jeśli chce się utrzymać sprzedaż.

 

Ew. wpływ na warstwy subtelne - kiedyś w spersonalizowanych nagraniach dźwiękowych spotkałem zapis, że "utrzymuję możliwości dostarczania materiałów ze sprzedaży nagrań i ebooków i dzięki temu, że kupujesz produkt oryginalnie wspierasz moją twórczość i powstawanie kolejnych materiałów. Jednak pozwoliłem sobie zabezpieczyć nagranie w pewien specjalny sposób - nie będzie ono skuteczne, jeśli nie zostało oryginalnie zakupione".

 

W tym celu musiałbyś każde nagranie nagrać od nowa a na samym początku mieć silną intencję w w/w kierunku (wierzyć w skuteczność tego). Co oczywiście wymaga od Ciebie wejścia w stan świadomości, który wyklucza niższa wibrację (martwienie się, pragnienie lub chęć górowania nad oponentami). Jeśli zrobisz to odpowiednio, w przypadku, gdy ktoś to spiraci podczas słuchania, jego umysł podświadomie włączy sie w tryb poczucia winy lub dumy/pogardy co spowoduje zaburzenie odbioru.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Już wcześniej to pisałem i dalej optuje za tym by forum było płatne.

Cenę ustal sam z dwoma progami dla biednych i bogatych.

Ja i wielu braci jesteśmy w stanie co miesiąc wpłacać.

Odpalaj jak najszybciej portal newsowy z reklamami, tak samo zrób na swoich kanałach.

Nagrywaj częściej live i zbieraj donejty, różne youtubery tak robią i nie maja przy tym wstydu.

Widział bym u ciebie taki nowy format, ala sesje terapeutyczne lub po prostu rozmowa z idolem

czyli dzwoni radiosłuchacz, fan by pogadać o różnych sprawach, by wysłuchać go i nakierować na rozwiązanie,

pomoc lecz przedtem musi wpłacić donejcika.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 18.11.2022 o 11:29, Krugerrand napisał:

Marku, chyba to jest ten moment, w którym musisz sobie odpowiedzieć na "zajebiście ważne pytanie" i nie jest to pytanie jak w filmie o to co chcesz robić, tylko jak dalej chcesz to robić. To jest chyba też dobry moment na to, żeby ucieć od swoich ideałów dawania ludziom wszystkiego (poza książkami i nagraniami) za darmo, bo jak widzisz ludzie się Tobie odwdzięczają w sposób alternatywny. Twoja praca w części idzie na marne, ja wszystkie Twoje książki jakie posiadam, zakupiłem legalnie w Twoim sklepie, a ktoś sobie kupił czy pożyczył i wrzucił do sieci. 

 

Pisałem ostatnio, że w dłuższej perspektywie czasu nie da uciec się od opłat, reklam czy jakiś sponsorowanych działalności. Wiem, że nowi użytkownicy płacą jakąś kwotę za rejestrację na forum i jest to kwota zapewne niewystarczająca, ale można też rozważyć ponownie wobec tej sytuacji stałe opłaty za uczestnictwo w forum. Jeśli to nie przejdzie, to ostatnio proponowałem serwis Patronite. Można też go dodać na YT, możesz o nim wspominać przy okazji każdego nowego materiału. Ja jestem skłonny finansować co miesiąc Twoją działalność jakąś kwotą jako patron. To już zależy od Ciebie jakie ustawisz progi. Także reklamy jak najbardziej tak, coś sponsorowanego również. Ludzie są zupełnie niewdzięczni i nie mają pojęcia, że rozpowszechniając Twoje książki robią Ci krzywdę, więc trzeba dostosować się do nowej sytuacji, aby móc to dalej ciągnąć, aby było to opłacalne i nie musiał zakładać co jakiś czas takich tematów. Forum jest potrzebne, bo nam mężczyznom nikt nie jest sklonny pomóc.

 

Na Twoim miejscu nie zostawiłbym tak tego. To zdaje się jest FB. Ja z niego nie korzystam, ale zdaje się, że doskonale wiesz lub bez problemu możesz sprawdzić i dowiedzieć się kto rozpowszechnia "Kobietopedię" bez Twojej wiedzy zupełnie nielegalnie. 

 

Wpłacę w przyszłym tygodniu jakąś kwotę. Możesz na mnie liczyć. Pozdrawiam.

 

 

 

Patronite posiadam od chyba dwóch lat, są jakieś niewielkie kwoty, dziękuję za nie.

 

Reklamy i różne sponsorowane sprawy, to niestety nie jest coś co ja wybieram, i nie są to okazje dostępne cały czas. Przez lata forum przewinęło się pewna ilość ofert, czasem naprawdę niezłych a przeważnie beznadziejnych. Niekiedy miałem wrażenie, ba! pewność, że chcą mnie wykorzystać delikatnie pisząc aż po same jaja. Dochodziło do pewnych sprzeczek, niepotrzebnie komentowałem zamiast milczeć i nie odpowiadać. A były też dobre propozycje, z czego dwóch obecnie mocno żałuję. Ale miałem te powiedzmy 50 czy 60 tysięcy na koncie, wszystko szło (powoli hamowało, nie chciałem tego zauważyć) i zrezygnowałem. Rezygnowałem też niejeden raz z bardzo sowitych wpłat, (opisałem raz w audycji 5 tysięcy dotację, jedną z wielu), a czasem odrzucałem pieniądze za konkretną pomoc, bo ktoś mówił mi czy pisał że ma problemy finansowe. To sprawiało że lepiej się czułem, ale to też było "dotlenianie" ego, takie poczucie wyższości, że taki np. mój krytyk za 10% jednej z wpłat by zrobił wszystko, a ja z uśmieszkiem to odrzucam, albo że bez problemu mogę iść do salonu i kupić np. nową fabię w extra wersji :) nie mając matury itd.

 

Czyli wcale nie taki prawy byłem, po prostu jedni się dowartościowują nowym drogim autem, ale aut jest wiele - a ja się dowartościowywałem tym, że z tego rezygnowałem. Ale w sumie i tak nie za mocno tego żałuję. Mimo wszystko, nieważne jakie intencje za tym stały, mogę powiedzieć że nigdy nie skurwiłem się dla pieniędzy. To jest jednak jakaś wartość, dla kogoś kto szuka kogoś zaufanego, bo ma niemalże 100% pewności że ja nie oszukam kogoś dla własnych korzyści. Z tego jestem cały czas zadowolony.

 

Obecnie jak wiesz, jeśli masz nóż przy gardle, to nikt nie da Ci dobrej oferty. Do tego Michała chciałem napisać, mam jego profil, ale nie ma tam nawet opcji napisz, nie mam pojęcia jak do niego napisać. Mam też spore opory by załatwić to sądownie, dałbym jego profil przy zgłoszeniu przestępstwa i by go znaleźli, ale po pierwsze okropnie bym się z tym czuł, w sumie mnie chwalił i polecał, a po drugie tonę w procesach, szykują się znowu jazdy przez całą niemal Polskę na które mnie nie stać. Dzięki i pozdrawiam.

 

W dniu 18.11.2022 o 11:57, Gościu napisał:

Nie wiem skąd u typa ze screenów wyobrażenie, że ktoś sam sobie tworzy problemy, winny jest mężczyzna, itd. :D

 

 

Co do piractwa, to trzeba je kalkulować w biznes niestety.

Z jednej strony, to darmowa promocja i niektórzy autorzy to olewają.

Z drugiej, można też gonić, ale prawo w Polsce to fikcja.

 

 

Zgadzam się, to niezła promocja, zwłaszcza że ten Michał mnie chwalił - ale w sytuacji gdy żyję z pożyczek i wsparcia ludzi, rozdawanie mojej pracy po prostu kłuje.

 

Jedni płacili za te książki a też nie są za bogaci, niestety ceny mam wysokie z racji na niewielką sprzedaż, a inni mają je za darmo, to nie jest sprawiedliwe i dla mnie, i dla kupujących. Ktoś może pomyśleć - po co kupował, po co płacił za książki? Uczciwość kosztuje drożej.

 

W dniu 18.11.2022 o 12:07, Iceman84PL napisał:

Brachu wpłaciłem 100 zł na paypal za trzy dni dopiero zrobię dotacje bo tyle niestety sie czeka na przelew.

Trzymaj się, głowa do góry bo nie jesteś sam i zawsze możesz na nas liczyć.

Do braci, sióstr i wszystkich życzliwych ludzi, którym Marek pomógł, pomaga, odmienia życie pora byście się odwdzięczyli i pokazali klasę.

 

Dzięki Brachu, ale co, będziecie mi opłacali wszystko latami? :) To jest rozwiązanie na chwilę, a docelowo muszę tworzyć zyski. 

 

Potrzebny jest pomysł, na gwałt :)

 

W dniu 18.11.2022 o 15:14, Kangur Z Austrii napisał:

Można się pokusić o zastosowanie jakiś prostych mechanizmów np. sprzedawane ebooki mogą mieć znak wodny z imieniem kupującego/numerem licencji albo można się zastanowić nad umieszczeniem takich informacji w metadanych plików. Taka informacja spowoduje, że większość osób nie będzie wrzucać rzeczy do internetu bo nie będzie potrafiło/chciało im się usawać takich danych, a jeśli już ktoś wrzuci to być może pozostawi te dane i będzie łatwiej zidentyfikować wrzucającego.

Sądzę, że jeszcze należy się skontaktować z serwisami na które wrzucono pliki z prośbą o ich usunięcie ze względu na łamanie praw autorskich itd.

 

Czy to jest nieodwołalna decyzja? Reklamy raczej nie będą bardzo problematyczne, a być może zyski z nich wystarczą chociaż na opłacenie serwerów.

 

Sprawdzaliśmy to już dawno temu, można to zrobić mając drogie oprogramowanie, a tak musiałbym jakoś sam robić je w każdym ebooku, co można usunąć łatwo. 

 

Z serwisami jest kontakt, ale na fejsie ten Michał ze screenów nie ma opcji wyślij wiadomość, tego nie zatrzymam bo niby jak? 

 

Reklamy to temat bardzo kruchy, teraz, w desperacji, kto mi da dobrą ofertę? A byle czego nie wezmę, nie po to latami trzymałem pewien poziom, by teraz się sprzedać za jakieś grosze albo za coś, co uważam że nie jest za dobre dla ludzi mi ufających. 

 

W dniu 18.11.2022 o 17:30, lync napisał:

@Marek Kotoński

Współczuję. Temat piractwa i ścigania naruszeń w PL to masakra jest. Generuje dużo negatywnych emocji.

Pytanie - czy one Ci służą, może rozwiązanie leży gdzie indziej? Może to sygnał, aby stworzyć coś nowego?

 

Dzięki, zagłębię się później w Twój komć, bo już po 3 w nocy średnio wszystko kumam.

 

Przeważnie jest tak, że nowe realia mogą nas złamać albo wzmocnić, zależy od naszego nastawienia i kilku innych spraw. Chciałbym żeby tak się stało w tym przypadku.

 

Myślę i kombinuję, co teraz zrobić. Wszystko co stworzę, spiracą specjalnie by uderzyć w podstawy mojego życia, finanse - tak od lat przecież robią, dokładnie opisano plan zniszczenia mnie w szczegółach.

 

I to jest problemem a nie piractwo, które jest tylko jakimś niewielkim % sprzedaży. Oni piracą dla zniszczenia, a nie dla poczytania książki. Jakakolwiek i gdziekolwiek reklama odpada, bo natychmiast tam przychodzą i zaczyna się że jestem pedofilem, utrzymankiem, że na naszym forum nienawidzą kobiet itd.

 

I jaki ruch wykonać w takiej sytuacji? Zrobiłem co mogłem, jeżdżę gigantycznym kosztem po Polsce i się sądzę z nimi, sądy przyznały mi wielokrotnie rację, ale co z tego wynika? Nic.

 

Czasami myślę aby sprzedać co mam, albo wziąć naprawdę dużą pożyczkę - i skorzystać z usług legalnej, bardzo skutecznej firmy detektywistycznej. Na tej podstawie wytoczyć procesy wszystkim którzy mnie opluskwiali, okradali, atakowali moich bliskich i w ten sposób liczyć na to, że nie będą skorzy dalej atakować. Ale nawet wtedy, po wyrokach, dowodach, nawet przeprosinach, wejdą na jakiś VPN i szukaj wiatru w polu. 

 

Bądźmy szczerzy - oni się sądów nie boją. Nawet od razu po rozprawach zaczyna się hejt, oszczerstwa. 

 

I jeśli wymyślę sposób na zarobek, to muszę nastawić się jeszcze na wiele lat procesów sądowych. To jest niesamowicie obciążające, nie tylko finansowo. Ale nic mi więcej nie zostało, muszę to wytrzymać i systematycznie, krok po kroku zakładać sprawy, zbierać dowody, organizować pieniądze na to wszystko.

 

Szkoda że najlepsze lata mojego życia, zdrowie, siła, energia, wszystko poszło na walkę z krajanami, innymi Polakami którzy gryzą się nawzajem z absurdalnych powodów. Zamiast pomagać, zdobywać coś by całość - krajanie - mieli lepiej, to każdy z inwencją, chęcią zmiany i pomysłami zostaje zdeptany w błocku zawiści i pogardy. I jak nasz kraj ma być liczącym się graczem na arenie międzynarodowej? Pusty śmiech mnie ogarnia na to wszystko. Nie ma sprawiedliwości, nie ma możliwości szybkiego osądzania nieprawości, kto chce coś osiągnąć po prostu stąd ucieka.

 

I jak już zadepczą kogoś lepszego, sami dalej się w tym błocku taplają, gryzą wzajemnie, oskarżają i płaczą na biedę i bezsilność, nie rozumiejąc że sukces i siła bierze się z pomagania sobie nawzajem, wspierania się itd. Dlatego się mówi - nie rzucaj pereł przed świnie, bo przecież świnie tego nie zrozumieją.

 

W dniu 18.11.2022 o 23:51, Iceman84PL napisał:

Już wcześniej to pisałem i dalej optuje za tym by forum było płatne.

Cenę ustal sam z dwoma progami dla biednych i bogatych.

Ja i wielu braci jesteśmy w stanie co miesiąc wpłacać.

Odpalaj jak najszybciej portal newsowy z reklamami, tak samo zrób na swoich kanałach.

Nagrywaj częściej live i zbieraj donejty, różne youtubery tak robią i nie maja przy tym wstydu.

Widział bym u ciebie taki nowy format, ala sesje terapeutyczne lub po prostu rozmowa z idolem

czyli dzwoni radiosłuchacz, fan by pogadać o różnych sprawach, by wysłuchać go i nakierować na rozwiązanie,

pomoc lecz przedtem musi wpłacić donejcika.

 

 

 

Płatne forum to koniec tego forum, nie takie miałem marzenie. 

 

Lajwy itd. co piszesz jak najbardziej ok, :) ale pomoc bez donejcika, na lajwach zawsze pomagam za darmo.

 

4 godziny temu, Baca1980 napisał:

Damy radę Szefie :).

 

Damy, a jak nie damy to też jakoś będzie :) Jak to wszystko stracę, to i tak mogę być szczęśliwy, będzie trudno ale jest to możliwe :)

 

 

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Płatne forum jako subskrypcja to byłby gwóźdź do trumny. W tym biznesie, jeśli nie rozwija się stale nowych produktów to trzeba mocno iść w napływ nowych konsumentów. Mam wrażenie, że większe prosperity było przed ustanowieniem opłaty za forum. Obecnie jest tutaj znacznie mniejszy ruch i mniej się dzieje, krąg zamknięty. Do tego książki to już niekoniecznie jest dobra rzecz w dzisiejszych czasach. A przynajmniej nie coś z czego można robić główny biznes, jeśli nie posiada się masowych odbiorców. Ludzie mają coraz mniej chęci i czasu na czytanie, a okno uwagi się skraca. Tik tok obecnie bije na głowę dotychczasowe środki przekazu informacji. Będzie też sukcesywnie podkradał ku sobie coraz większy zakres rynku informacyjnego. Kto będzie potrafił wyjaśnić coś w miarę szybko, maksymalnie skrótowo i przy tym treściwie zaplusuje. Nawet na YouTube w ostatnich latach stały się popularne tzw. shorty. Przykładowo Roman Warszawski bardzo aktywnie się udziela w takiej formie komunikacji by być bardziej przystępnym.

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Marek Kotoński napisał:

Sprawdzaliśmy to już dawno temu, można to zrobić mając drogie oprogramowanie, a tak musiałbym jakoś sam robić je w każdym ebooku, co można usunąć łatwo.

Prawdę mówiąc niewiele pracowałem ze składem tekstu, ale wydaje mi się, że np. Latex umożliwia robienie znaków wodnych, może dałoby się zautomatyzować jakoś ustawienie tego znaku aby wskazywał na danego kupującego. To było by raczej rozwiązanie budżetowe, ale wymagało by to modyfikacji skryptów ze sklepów.

Co do tego, że łatwo to usunąć, wydaje mi się, że jak ktoś już by kupił pdfa to kupujący w większości przypadków nie męczyli by się aby usunąć ten znak bo po prostu nie będzie im się chciało.

 

4 godziny temu, Ksanti napisał:

Płatne forum jako subskrypcja to byłby gwóźdź do trumny.

Też tak mi się wydaje. Jako użytkownicy przywykliśmy do tego, że serwisy internetowe są darmowe i zarabiają one albo na reklamach, zbieraniu danych itd.

 

4 godziny temu, Ksanti napisał:

Tik tok obecnie bije na głowę dotychczasowe środki przekazu informacji. Będzie też sukcesywnie podkradał ku sobie coraz większy zakres rynku informacyjnego. Kto będzie potrafił wyjaśnić coś w miarę szybko, maksymalnie skrótowo i przy tym treściwie zaplusuje. Nawet na YouTube w ostatnich latach stały się popularne tzw. shorty. Przykładowo Roman Warszawski bardzo aktywnie się udziela w takiej formie komunikacji by być bardziej przystępnym.

Medium przekazywania informacji to jedno, trzeba mieć jeszcze pomysł jak to zmonetyzować.

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Kangur Z Austrii napisał:

Prawdę mówiąc niewiele pracowałem ze składem tekstu, ale wydaje mi się, że np. Latex umożliwia robienie znaków wodnych, może dałoby się zautomatyzować jakoś ustawienie tego znaku aby wskazywał na danego kupującego. To było by raczej rozwiązanie budżetowe, ale wymagało by to modyfikacji skryptów ze sklepów.

Co do tego, że łatwo to usunąć, wydaje mi się, że jak ktoś już by kupił pdfa to kupujący w większości przypadków nie męczyli by się aby usunąć ten znak bo po prostu nie będzie im się chciało.

 

Też tak mi się wydaje. Jako użytkownicy przywykliśmy do tego, że serwisy internetowe są darmowe i zarabiają one albo na reklamach, zbieraniu danych itd.

 

Medium przekazywania informacji to jedno, trzeba mieć jeszcze pomysł jak to zmonetyzować.

Ebooki Rafała Olszaka mają znak wodny.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
On 11/20/2022 at 3:37 AM, Marek Kotoński said:

Potrzebny jest pomysł, na gwałt :)

Zbliża się Black Friday - jak ulał pasuje do black-pilla.

 

Marzy mi się "Kobietopedia" po angielsku, na głównej stronie Kindle Store, za dolara. Nowy rynek. Skoro my możemy powoływać się na nich, czemu nie oni - na nas? Promocyjny ebook dla kilkunastu guru red-pilla w USA, i coś może zaiskrzy... Kilka tysięcy $ w tydzień i hejterzy się ... uszami.

https://www.authorimprints.com/amazon-kdp-royalty-pricing/

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
On 11/20/2022 at 10:46 PM, Perun said:

Ebooki Rafała Olszaka mają znak wodny.

Niestety trywialne do przejścia. To w zasadzie kupowanie iluzji. Tyle że zakładamy, że klientami są cywilizowani ludzie kultury romańskiej a nie zakaukascy wieśniacy. 

 

On 11/21/2022 at 3:07 PM, Kespert said:

Marzy mi się "Kobietopedia" po angielsku, na głównej stronie Kindle Store, za dolara.

Też patrzę na taki pomysł, jako mający kolosalny potencjał (nie tylko ekonomiczny). Ale tu wszystko w rękach Marka. Chociaż jestem pewien że i to rozważał. Sam tym niemniej zachęcam niezmiennie. Za dolara a nawet i pięć, chyba mało komu w cywilizowanym świecie (no bo nie mówimy o mentalnej dziczy azjatyckiej) chciałoby się choćby włączyć skaner, a już szczególnie żeby kogoś okraść zamiast zapracować. Nawet złodziej ma choćby blade pojęcie o prywatnej ekonomii. No chyba że ktoś w rozpaczliwie skrywanej, skrajnej biedzie... 

 

On 11/21/2022 at 3:07 PM, Kespert said:

Kilka tysięcy $ w tydzień i hejterzy się ... uszami.

Mam organiczną wrogość do każdego (niby)człowieka, który krzywdzi jakkolwiek innych i... sranie uszami to życzenie nadmiaru łaski. Jako, że jestem dość łagodny, choć gwałtowny ;) nie lubię czekać na boską sprawiedliwość i piekielne wypalanie homini-bydła żeliwem w kociołku (zresztą żeliwne kociołki, lepiej zostawmy na gulasz węgierski niż na materiał odpadowy ze świń bądź innych nieczystych kopytnych - sorry, krew ze Wzgórz Golan się odzywa :) ), wolę proces rozpoczynający się od ludzkiego wymiaru sprawiedliwości. To czy będą potem jakieś ciemne byty sprawdzać widłami czy mięso śmiertelnika "doszło" jest jakieś mało satysfakcjonujące. Choć ponoć ludzkie mięso strasznie cuchnie ale za to smakuje jak kurczak :D

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By lukasz11
      Witam wszystkich. Postaram się opisać moją sytuacje ku przestrodze dla innych. Może to kogoś ustrzeże przed zmarnowaniem sobie życia. Ja jeszcze najgorzej na tym nie wyszedłem bo tylko nie mam żadnego kontaktu z synami i płacę 1400zl na obu chłopaków. Podobno to nawet szczęśliwie mi się udało. Ale żyję i nie skończyłem w rynsztoku. Zachowałem dom, uratowałem coś majątku z tego gównianego związku więc nie wylądowałem na ulicy ani nie zawisłem na sznurze w lesie z bezradności i rozpaczy. Ale gdybym sie nie posunął do podstępu to hiena by mnie okradła dosłownie ze wszystkiego i by się cieszyła, że zarobiła. Nic nie wniosła poza swoją obsraną dupą a mogła wynieść wszystko co miałem. A trochę się tego uzbierało przez kilka lat. Koniec końców zgodziła się na wpisanie domu u notariusza do mojego osobistego majątku więc chociaż tyle zachowalem. Sam nie wiem jak to się stało, że się zgodziła. To chyba opatrzność czuwała. Skutkiem tego na rozwodzie tematu podziału majątku sędzina nawet nie poruszała. A sam rozwód zaczął się i zakończył na jednej rozprawie i szybko dostałem wyrok(zaznaczam że to ja wniosłem pozew a teraz jeszcze unieważniam ślub kościelny). Ale może zacznę po kolei od początku...

      Poznałem na internecie piękną -jak się potem okazalo- czarownicę z piekła rodem. Oszukiwała mnie od chwili kiedy pierwszy raz otworzyła usta. Nigdy nie mialem pojęcia że baby mogą tak kłamać i udawać i są niesamowicie wyrachowane i zdeterminowane. Nikt o tym nie mówi. Wszędzie cisza. Mężczyzni między  sobą nie rozmawiają na tematy dla nich ważne a baby wprost przeciwnie. Wszystko konsultuja ze wszystkimi. Bylem świetnym materialem na ofiarę. Mało kolegów-czyli w jej mózgu mało okazji by ktoś odkrył jej oszustwo, ojciec po rozwodzie z matką zajęty inną babą więc synowi nie otworzy oczu w co się wpakował, matka zajęta swoim życiem bez żadnej głębszej refleksji bo sama ogoliła swojego mężusia z majątku więc chłopak w gruncie rzeczy bezbronny i sam. No miałem fajnego pitbulla ale on prawdy nie powie choć myślę że znał :-)) Upolowała mnie doskonale. O wszystkim w mojej rodzinie chciała wiedzieć. Kto co jak z kim i dlaczego. Wszystko dosłownie. Urodzony szpicel i konfident. Wszystko chciała widzieć o mnie a o sobie zupelnie nic. Żadnych szczegółów. Wszystko dobrze i cudownie. Jej rodzina to prawie świętość. Jak się potem okazało jej rodzina to pieprzona zorganizowana grupa przestępcza. Od lat wyludzają pieniądze od ludzi i są stałymi bywalcami w sądach bo tam dają odszkodowania babom.
       
      Mamusia z córką przede mną już innego chłopaka córeczki ładnie załatwiły. Też latał po sądach się tłumaczył, psychicznie go chamice zniszczyły oszczerstwami, pomówieniami, kłamstwami wszędzie gdzie tylko mogły a i odszkodowanie zapłacił bo kopulował z inna panią w trakcie związku z panienką więc panienka z zemsty i dla zysku poszła do sądu o odszkodowanie za straty moralne. I zapłacił. Ja nie kradne, żyję uczciwie, ciężko pracuje całe życie, jestem szczery, nie kłamie więc dla niej byłem świetnym materiałem by mnie wrobić w dzieci dla alimentów i opierdolić mój majątek. A jeszcze czychała na majątek mojej matki-chciala żebyśmy po ślubie mieszkali u mojej matki w domu. A wiecie jak jest. Jak kurwa  zamieszka z dziećmi u teściowej to jak będzie chciała a one wiedzą doskonale, jakie numery w Polin przechodzą to teściową wywali z mieszkania i sama przejmie chalupę. Nikt baby z dziećmi nie wywali z żadnego mieszkania w tym kraju. Może nie płacić, nie sprzątać, może srać codziennie teściowej na łeb a i tak Państwo takiej chamicy nie wywali z domu. Bo to Matka jest. Rozumiecie to Panowie z pewnością. To jest bóstwo-Matka. Jak za cesarstwa rzymskiego. Baba to bóstwo jest i każdy musi ją czcić bo jak nie to do wiezienia. Ale wracajmy na ziemię...Poznaliśmy się i po roku chodzenia wziąłem z nią ślub.
       
      Udawala przede mną wszystko. Dosłownie wszystko. Była miła, grzeczna, kulturalna, troskliwa, opiekuńcza, pomocna, religijna, cicha, spokojna, uśmiechnięta, zawsze miała dla mnie czas, ładnie się odzywała. Nigdy w zyciu bym nie przypuszczał, że to wszystko kłamstwo a ona naprawde jest inna a przyszła tylko z tej swojej wsi do Warszawy dla interesu, którego ja bylem zasadniczą częścią. Choć kiedyś mi przypadkiem coś się wygadała że ja to jej tak naprawdę nie znam. Tak mi powiedziała. Jasne, że nie znałem jak mnie cały czas oszukiwała i grała przede mną cudowny materiał na żonę. Tylko po to żebym ją zapłodnił. Miała z mamusią wszystko zaplanowane od samego początku. Nawet liczbę dzieci wiedźmy między sobą ustaliły. Jak się urodził moj pierwszy syn to jej mamusia na porodowce jak pierwszy raz weszla i zobaczyła wnusia to w pierwszych slowach oświadczyła: "On jest nasz". Wtedy tego nie rozumialem choć dziwne to mi się wydawało. Dziś już rozumiem. Po prostu zrobily sobie hieny dzieci. Jedna wnuki druga synów. Normalnie się zapłodniła. Sobie zrobiła potomstwo. Ja myślałem że normalnie jakąś rodzinę będziemy zakładać, że matka, ojciec, dzieci. Nie nie. Nic z tego. Ona po prostu powiekszyla swoją wesołą rodzinke o dwie głowy. Użyli mnie do swojego chorego celu. Jak otwieracz do konserw. Bierzesz chłopa i go uzywasz a potem jak już nie jest potrzebny to go spuszczasz w kiblu. Ale nie do konca bo przecież na dzieci musi nam płacić 🙂
       
      Bardziej pojebanych ludzi to w życiu nie spotkałem. Mówią, że baba to jest dzikus, mały nieznośny bachor, nie ma duszy. W pełni się dziś zgadzam. Wtedy żyłem jakimiś mrzonkami.
      Ale dobra, żeby trochę skrócić i nie przynudzać. Przez kilka lat małżeństwa ciągła walka z jej pojebaną, wszystkowiedzącą mamusią. Z nia z resztą też. One udają tylko do ślubu. Tylko żeby przed oltarz zaciągnąć. Na wsi podobno wiekszy wstyd jak jest się starą panną niż rozwodką. Jak jest rozwódką to zawsze może wmawiać wszystkim, że chlopa miała psychicznego co sie znecał nad nią i rodziną i wymyslać co tam tylko chce żeby uzasadnić rozwód. Ale dzieci ma? Ano ma. Juz nie jest wstrętną wiedźmą z która nikt ślubu nie chciał wziąść bo jest odrażająca w zachowaniu. Jej status społeczny urósł o pare pieter. Juz nie jest samotna wieśniarą , której nikt nie chciał na wsi tylko teraz jest wielką samotną matką z dziećmi nad która wszyscy muszą się litować i jej dawać. Bo ona ma dzieci i musiała uciekac przed psychicznym mężem. Już 4-ty rok ciągnie sie sprawa moja w sądzie  o znęcanie nad nią. Dzieci cały czas chowa przede mną. Dzieci mnie widzą tylko jak z nienacka podjade pod jej chalupe i zadzwonie dzwonkiem to wtedy maluchy biegną do okna i zobacza mnie na chwile bo za sekunde czarownice zasuwaja zaslonki w oknach tak zeby dzieci mnie nie widzialy. Takie są fakty panowie. W szkole nastawila doslownie kazdego przeciw mnie łącznie z dziećmi w klasie mojego syna. Nawet sprzątaczka wie że jestem przemocowcem i znęcałem się nad żoną i dlatego sąd mnie pozbawił władzy rodzicielskiej. Co jest klamstwem bo żaden sąd nie stwierdzil jeszcze czy była przemoc a sąd rozwodowy tez mnie niczego nie pozbawił bo sam sie zrzekłem. W sądach to takie bajki wymyślała razem z tatusiem swoim że nikt by nie uwierzył że też dorosly człowiek może w ogóle wypowiedzieć coś takiego. Ale czytałem gdzieś, że większość ludzi to umysłowo małe dzieci.  Mowię wam tyle plugastwa, pogardy i poniżenia ile jedna osoba może zrobić to aż jest nieprawdopodobne. Moge tylko potwierdzić co Marek mówi,że kobiece zachowania są bardzo podobne. Kończę to opisywanie na dzis bo nie chce mi sie więcej myśleć o tych kanaliach. Tak mnie opluli, obsmarowali wszelkim gównem wszędzie ze nawet po czterech latach jeszcze budzi to we mnie wstręt. Obcy ludzie kpili ze mnie i śmiali mi się w twarz. Postaram się coś tam jeszcze więcej opowiedzieć przy innej okazji bo dziś nie mam już siły. Poza tym kursor mi w komputerze cały czas przeskakuje i troche mnie to irytuje. Pozdrawiam Was Wszystkich.
       
       
    • By Mosze Red
      W samczym sklepie wystartowała świąteczna promocja na większość produktów cyfrowych.
       
      Czas trwania od 27.11.2022 do 26.12.2022. 
       
      Książki, nagrania, zestawy książek ....
       
      Zapraszamy do sklepu https://samczeruno.pl/sklep/ 
       
    • By RENGERS
      "pieniądze są jak seks - kiedy ich w ogóle nie masz, wydają się szalenie ważne" - Charles Bukowski
       
      Zachęcam do dyskusji ;]
    • By spacemarine
      Widać powoli zaczynają myśleć faceci, szkoda że nie uchroni to przed wszystkimi problemami, a można żyć na kocią łapę i argument to się z Tobą rozwiodę odpada.
       
      Ilość intercyz rocznie:
      1998 r. 18 179
      1999 r. 22 422
      2000 r. 25 282
      2001 r. 25 893
      2002 r. 22 578
      2003 r. 25 657
      2004 r. 29 023
      2005 r. 29 987
      2006 r. 34 890
      2007 r. 37 862
      2008 r. 39 950
      2009 r. 41 031
      2010 r. 42 784
      2011 r. 43 292
      2012 r. 44 004
      2013 r. 47 624
      2014 r. 51 236
      2015 r. 52 822
      2016 r. 54 673
      2017 r. 57 806
      2018 r. 61 665
      2019 r. 64 095
      2020 r. 59 367
      2021 r. 66 388
       
      https://isws.ms.gov.pl/pl/baza-statystyczna/opracowania-wieloletnie/
    • By Endeg
      Bardzo interesujący wywiad, który porusza wiele wątków relacji kobiet i mężczyzn dziesiątki lat temu.
       
      https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,29122777,to-ze-kobieta-nie-wyszla-za-maz-bylo-jej-wina-i-to-ze-mezczyzna.html
       
      Najciekawszy jest ten cytat:
       
      "Mężczyźni skarżyli się w prasie językiem współczesnych inceli. Pisali, że kobiety są fałszywe i nieuczciwe, że interesują je głównie pieniądze, że wolą nieodpowiedzialnych bawidamków zamiast miłych kawalerów i że generalnie są rozczarowujące."
       
      Coś mi się zdaje, że wówczas ogół mężczyzn był dużo bardziej świadomy niż w obecnej sfeminizowanej rzeczywistości. Za to kobiety funkcjonowały według tego samego programu i wtedy i teraz.
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.