Jump to content

Sukces feminizmu w postaci rosnącej ilości intercyz - 2001 to 25k a 2021 to 66k


Recommended Posts

13 minut temu, Chcni napisał:

W tym punkcie widzenia dla kobiet jest rozwiązanie, porzucenie feminazizmu i powrót do korzeni, do tego podłego patriarchatu, oczywiście opakowanego w inną nazwę, najlepiej jakąś modną i nowoczesną.

 

Dream on. Równie dobrze możesz oczekiwać ze ludzie dobrowolnie powrócą do pełnienia serwitutów i pańszczyzny.
Zresztą te korzenie to w wielu wypadkach wyglądały tak że miałeś pierwszy raz po ślubie. A jak przed ślubem to albo kończyłeś z panną przed ołtarzem albo szedłeś w kamasze. 
A często było też także jej stary i Twój stary was zaręczali ze sobą. Bo Twój stary miał pole pszenicy, a jej stary miał 10 krów. A obornik to skuteczny nawóz.
A to że się Ci nie podobała nie miało znaczenia. 
Tatuś mógł siedzieć obok i czekać aż ją zapłodnisz i wypełnisz kontrakt.
 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Widać powoli zaczynają myśleć faceci, szkoda że nie uchroni to przed wszystkimi problemami, a można żyć na kocią łapę i argument to się z Tobą rozwiodę odpada.   Ilość intercyz rocznie:

Wstyd mi czytać kolejny temat szkalujący tym razem feministki, które jak wiadomo dążą do tego, aby naszym nieskalanym witaminkom było jak najlepiej w tym podłym patriarchacie. Każdy szanujący się, pra

Po moich doświadczeniach w dwóch nieudanych małżeństw, nie jestem w stanie kolejny raz zawierzyć kobiecie na tyle aby wogole rozwazać podpisanie umowy cywilno prawnej dla niepoznaki zwanej ślubem.

10 hours ago, Libertyn said:

Wyobraźmy sobie sytuacje. 
Jutro nikną wszystkie kobiety

Proszę Cię bardzo, już sobie wyobrażam.

10 hours ago, Libertyn said:

Przemysł pracuje, wojsko, straż, policja funkcjonuje.

Czyli nic się nie spali, dobra będą produkowane, a złodzieje łapani.

Masz żarcie (rolnicy), laptopa (fabryki), i w miarę bezpieczny dach nad głową (budowlanka, policja, straż).

10 hours ago, Libertyn said:

Oświata zanika.

Ilość filmów nauczania zdalnego, nagranych podczas COVID, jest oszałamiająca. I można odtwarzać wiele razy.

10 hours ago, Libertyn said:

Ochrona zdrowia? Też pada bo się okazuje ze nie ma pielęgniarek i salowych.

Ale pozostaną specjaliści, chirurdzy, ortopedzi... basen może podawać ekonomista - "specjalista do spraw marketingu kobiecego", po półgodzinnym przeszkoleniu.

10 hours ago, Libertyn said:

Wielu facetów którzy potrzebuja kobiecego towarzystwa, wpada w apatie i tumiwisizm.

Akurat tych, co sami nie potrafią za siebie myśleć, jakoś mi nie szkoda.

10 hours ago, Libertyn said:

Ci wszyscy cis hetero samce alfa nagle tracą swoją alfowatość

Wojny o samice kończą się. Sebixy nie zaczepiają ludzi, by Karynce się przypodobać. Hurra!

10 hours ago, Libertyn said:

nagle wszyscy zaczynają z zazdrością patrzeć na gejów którzy mogą chodzić na randki, uprawiać seks

Jeśli Ty seks uważasz za "niezbędny do życia", to współczuję.

Spora część sobie poradzi.

Niektórzy nie zauważą różnicy.

10 hours ago, Libertyn said:

Faceci małomęscy coraz częściej zaczynają się przerabiać na kobiety.

W przeciwieństwie do tego co dzieje się teraz? :)

10 hours ago, Libertyn said:

Mija 40 lat. Wszystko pada.

Zasoby, nie marnowane w pogoni za "bara bara", zaczynają być znacznie rozsądniej alokowane.

PKB większości  świata rośnie.

Kryzys klimatyczny zostaje zażegnany (chociażby - połowa samochodów znika z dróg, bo Karynka swego Brajanka 200m do przedszkola musi wozić).

Reklamy z powrotem zaczynają odwoływać się do logiki, a nie emocji potencjalnych kupców.

Nauka kwitnie (zaspokojenie potrzeby bycia podziwianym itd.); stopniowo społeczna akceptacja "nerdów" rośnie, bo przecież bez kobiet przestają być konkurencją dla "mięśniaków".

Niestety, upada niemal globalnie przemysł używek, sterydów, siłowni itd.

Produkcja zostaje zoptymalizowana, brak kobiet do wykonywania najbardziej powtarzalnych prac "przy taśmie" wymusza rozwój taniej robotyki.

Wojsko jako takie - przestaje istnieć, teraz to Policja staje się "naj" służbą mundurową, marzeniem - a przy takim podejściu, odrodzeniu etosu, przestępczość znika naturalnie. W perspektywie, elitarnym "oddziałem" dla marzących o "przygodach" staje się NASA i mundurowe służby badania kosmosu.

Straż pożarna działa, budowlanka działa (bardziej remontowo, w końcu jest pełno pustostanów!).

Oświata podnosi się z chwilowej zapaści, i uwolnieni z fabryk wysokiej klasy specjaliści, zaczynają prowadzić i nagrywać nowe zajęcia szkolne. Dzięki temu, do programów nauczania wracają w dużych ilościach przedmioty ścisłe, a zmniejsza się ilość przedmiotów humanistycznych.

Ochrona zdrowia, uwolniona z więzów dofinansowania do raka piersi, może w końcu zając się rakiem prostaty. Przemysł pozyskiwania "materiałów postaborcyjnych" upada z hukiem. Lekarze dostają do pomocy wyspecjalizowane automaty opiekuńcze, co zmniejsza zapotrzebowanie na placówki opieki stacjonarnej. Pozostaje urazówka do nagłych wypadków, miejsca planowanych operacji - i zrobotyzowana opieka domowa. Jak ktoś chce, może dodatkowo zatrudnić pielęgniarza-człowieka, w celu zaspokojenia potrzeb emocjonalnych.

 

Logicznym następstwem rozwoju robotyki, są seks-roboty - jak ktoś już naprawdę potrzebuje... Jednak w miarę jak znika pokolenie wychowywane w micie seksu jako najwyższego dobra, zaczynają one być postrzegane jako zbędne marnotrawstwo zasobów... fanaberia nie uzasadniona ekonomicznie.

 

11 hours ago, Libertyn said:

Najmłodsi przedstawiciele gatunku mają 60 lat.

Chiny - w obliczu światowego kryzysu "zniknięcia kobiet" - bardzo szybko dzielą się z naukowcami całego świata, swoimi wynikami w dziedzinie budowy sztucznych macic.

Okazuje się, że jedynie obostrzenia międzynarodowe powstrzymywały ich od badań na ludziach - technologia już na to pozwalała od lat.

Fabryki kosmetyków stają się fabrykami płynów potrzebnych sztucznym macicom. Fabryki torebek i butów zaczynają produkować niezbędne komponenty "sztucznej skóry".

Dwa lata po "dniu W", rodzi się pierwszy człowiek.

Pięć lat później, ilość pracujących na okrągło sztucznych macic, staje się wystarczająca do utrzymania populacji na dotychczasowym poziomie. Zaczynają być prowadzone ogólnoświatowe uzgodnienia, mające wprowadzić planowane przestoje w ich działaniu...

 

Następuje kryzys, 5-10 lat od "dnia W". Pamiętające kobiety pokolenie, ściera się samo ze sobą - bardziej inteligentni, chcą pozostawienia stanu obecnego, wskazując wszystkie jego zalety. Inni, w końcu mając nadzieję zaruchać, opowiadają się za rozpoczęciem odtwarzania populacji kobiet. Najprawdopodobniejsze rozstrzygnięcie konfliktu - seks-roboty: miłe, posłuszne, zawsze chętne - nawet najbardziej zatwardziali stulejarze-koniobijcy, muszą przyznać, że to lepsze niż wersja biologiczna (z którą i tak nie mieliby większych szans, w obliczu konkurencji).

 

Zapada globalna decyzja o nie odtwarzaniu populacji kobiet, przynajmniej tymczasowo. W jej wyniku wybucha ostatni konflikt o charakterze zbrojnym... stłumiony, spacyfikowany i na końcu rozproszony darmowymi dostawami seks-robotów. Seks-robotek? nazwa nieważna...

 

Po 40 latach, jedynie kilka miejsc na Ziemi posiada zarodki przeznaczone do wyhodowania "kobiet" - są one umieszczane "na wszelki wypadek" w statkach eksplorujących kosmos, gdyby z jakiegoś powodu nastąpiła konieczność lokalnego odtworzenia "biologicznych macic" na badanej planecie.

 

11 hours ago, Libertyn said:

Mija 60 lat. Ostatni ludzi umierają z głodu, bo w wieku 80 czy 90 lat ciężko jest obrobić pole, nawet korzystając z nowoczesnych rozwiązań

Mija 60 lat. Rolnictwo jest poważanym i szanowanym zawodem, opartym w większości na zrobotyzowanych rozwiązaniach, ale następuje wielki renesans "ludzkiej pracy" i żywności organicznej. Sztuczne macice utrzymujące populację Ziemi na poziomie poniżej 5 miliardów ludzi, uwalniają niemal połowę dotychczasowych terenów uprawnych koniecznych do wyżywienia populacji. Pozwala to ograniczyć stosowanie nawozów, i ratuje resztki lasów tropikalnych. W tej sytuacji, gdy nikt nie chodzi już głodny, najlepsi rolnicy są traktowani jak kiedyś najlepsi muzycy - tworzą unikatowe sztuki naturalnego jedzenia.

Dzięki temu, wielu młodych obywateli "z probówki" garnie się do zawodu.

 

11 hours ago, Libertyn said:

Nie mający ojców ale mający matki, ciotki, nauczycielki.

Czyli coś jak po II wojnie światowej. Ale perspektywa... teraz obserwujesz jej wyniki, tamci synowie - bez ojców.

Karuzela spierdolenia po -dziesięciu latach uderza ze zdwojoną siłą.

 

11 hours ago, Libertyn said:

Dorastający ze swoimi potencjalnymi partnerkami, ale też otoczeni przez nieco starsze kobiety, które same na nich mają ochotę.

No tak, kobieca pedofilia to temat tabu, ale dobrze że zaczynamy go dostrzegać.

Daj cioci całusa w usteczka...

 

11 hours ago, Libertyn said:

Zresztą te korzenie to w wielu wypadkach wyglądały tak że miałeś pierwszy raz po ślubie.

IONmULxVzN9sj4OZii5SrdsNJxxRB9rB.png

 

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 22.11.2022 o 18:15, Brat Jan napisał:

Jakiś rozwodnik pisał gdzieś na fejsie, że z tego co się rozpytywał to spora ilość adwokatów płci męskiej w PL ma ukryte kamery w domach i że w obecnych czasach powinno to być podstawowe wyposażenie mieszkania.

Co do prawników, pamiętam do dziś jak pewien ćwiczeniowiec na zajęciach z prawa na UJ powtarzał żeby nigdy się nie żenić bo to straszna głupota, a ludzie się potem nawet o garnki wykłucają.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 23.11.2022 o 23:55, Libertyn napisał:

 



A teraz. 
Nikną mężczyźni. 

Gospodarka dostaje zadyszki, Zwłaszcza budownictwo i przemysł ciężki.
Powstaje światowe forum genetyczek i biolożek które w trosce o gatunek tworzą światowy program inseminacji z użyciem już istniejących banków spermy
Mija 8 miesięcy. Rodzą się pierwsi chłopcy.
Nie mający ojców ale mający matki, ciotki, nauczycielki.
Dorastający ze swoimi potencjalnymi partnerkami, ale też otoczeni przez nieco starsze kobiety, które same na nich mają ochotę.
Populacja się odbudowuje. 

 

 

Gospodarka dostaje zadyszki? To bardzo optymistyczne podejście, bo moim zdaniem budownictwo i przemysł ciężki przestaje istnieć, logistyka i transport też, zwłaszcza jak samochody, ciężarówki i autobusy zaczną się psuć, do tego katastrofalny kryzys energetyczny, nie ma prądu, ropy, węgla, i gazu.

 

Rolnictwo niewydolne. Bardzo szybko zapanowałby głód.  Porty i lotniska przestają działać. Komunikacja stopniowo zanika.

 

Firmy upadają, świadczenia socjalne przestają być wypłacane.

 

A za tym wszystkim katastrofa w służbie zdrowia.

 

Moim Zdaniem już po paru tygodniach ludzie zaczęliby z głodu, zimna/upału i braku podstawowych usług  umierać. 

 

Ogólnoświatowa panika, mnóstwo ofiar/wypadków pośród kobiet próbujących wykonywać męskie prace po raz pierwszy. Ludzkość cofa się kilkaset lat w rozwoju w ciągu kilku miesięcy.

Edited by Tamerlan
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Tylko prawdziwy feminista zaproponuje swojej kobiecie intercyzę, ba nawet będzie się tego domagał bo jest to filar prawdziwego, równościowego związku.

 

Rozdzielność majątkowa ma znaczenie symboliczne i praktyczne.

 

Symboliczne ponieważ traktujesz kobietę na równie ze sobą, jako osobę życiowo ogarniętą, zdolną do takich samych wysiłków i osiągnięć jak mężczyzna.

 

Praktyczny ponieważ w tych wysiłkach może się realizować mając pewność, że osiągnęła cele feminizmu uniezależniając się od mężczyzny ekonomicznie, a skoro wyzwoliła się z pod tej zależności ma te same prawa i obowiązki co patriarchalny samiec.  :) 

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Mosze Red said:

Tylko prawdziwy feminista zaproponuje swojej kobiecie intercyzę, ba nawet będzie się tego domagał bo jest to filar prawdziwego, równościowego związku.

 

Rozdzielność majątkowa ma znaczenie symboliczne i praktyczne.

 

Symboliczne ponieważ traktujesz kobietę na równie ze sobą, jako osobę życiowo ogarniętą, zdolną do takich samych wysiłków i osiągnięć jak mężczyzna.

 

Praktyczny ponieważ w tych wysiłkach może się realizować mając pewność, że osiągnęła cele feminizmu uniezależniając się od mężczyzny ekonomicznie, a skoro wyzwoliła się z pod tej zależności ma te same prawa i obowiązki co patriarchalny samiec.  :) 


Ja właśnie bardzo podobnie podchodzę kobiety z takim nastawieniem. Zwykłem mówić:
 

"Ja sznauję pracę innych, zobacz ile feministki walczyły żeby była równość. Dlatego teraz płaćmy po połowie."

Mindfuck i miny nieraz nie z tej ziemi..

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By RENGERS
      "pieniądze są jak seks - kiedy ich w ogóle nie masz, wydają się szalenie ważne" - Charles Bukowski
       
      Zachęcam do dyskusji ;]
    • By Marek Kotoński
      Szanowni Państwo, zadam wam podchwytliwe pytanie: Skoro na wschodzie uważa się, że wszystko co istnieje wynika z połączenia Yin i Yang (energii żeńskiej i męskiej), to czy może istnieć zamożny i zarazem biedny człowiek? Przystojny i brzydki? Wysoki i niski?   Jeśli chodzi o dwie ostatnie sprzeczności, to przyznam się szczerze - nie wiem.   Ale już zamożny i jednocześnie biedny istnieje - chociażby ja jestem tego znakomitym przykładem. Jestem zamożnym biedakiem, albo biednym bogaczem.   Już tłumaczę.   Jak wiecie, jestem pisarzem. Jak się ma dwie lewe ręce, wtedy można sobie coś tam pisać w kajecie i tytułować się pisarzem, co brzmi dumnie, ale mniejsza z tym. Jestem pisarzem i piszę książki. Obecnie jest ich dziewiętnaście, z czego kilka napisanych wspólnie z moim współautorem, rzekomo nieistniejącym ale istniejącym, Panem Rotholtzem, czyli Redem z naszego forum. Czemu taki pseudonim? Czyżby był "czerwonym", czyli komuszyskiem? Ależ skąd; wręcz przeciwnie.   Pamiętacie Państwo scenę z hamerykańskiej komedii, gdzie do radia dzwoni "na żywo" mężczyzna, który ma taki problem, że gdy wymówi słowo "seks", natychmiast szczytuje, co też się zdarzyło kilka razy w trakcie audycji radiowej?   Red gdy widzi biedę, albo usłyszy te słowo, natychmiast czerwienieje z oburzenia, dlatego nazywa się Redem Oczywiście to żarty; jak mówi moja przyjaciółka "lepiej się śmiać niż chorować".   Tak więc jestem pisarzem. Piszę książki, które sprzedaję w swoim e - sklepie, o jakże wiele mówiącej nazwie, strefasamca.pl Swoją drogą, sprzedaję tam też nagrania - jak dać w mordę agresywnemu bucowi (dla młodzieży), kilka nagrań zmieniających podświadome przekonania (głęboki relaks, odkrycie i pokochanie na nowo idei Boga, rzucenie palenia i zestaw afirmacji na każdy problem, chociaż mawiają że jak coś jest do wszystkiego, to jest do dupy, z czym akurat w przypadku mojego produktu się nie zgadzam).   Pewna ważna persona z Internetu, powiedziała kiedyś mądre słowa, zacytujmy je: "żeby żyć, trzeba jeść, o kotek!".   To prawda, pozwolę sobie dodać coś do ociekających mądrością, szlachetnych słów powyżej: żeby żyć, trzeba zarabiać piniążki.   Żeby opłacić studia, czynsze, leki, forum, domeny, serwery, strony internetowe, ZUS-y srusy, rachunki, fakturki i inne okropieństwa, muszę mieć pieniądze. Ponieważ byłem głupi, zrezygnowałem z reklam, sponsorowanych tekstów, testów itd. (chciałem pokazać ludziom, że to oni są dla mnie ważni a nie pieniądze), więc żeby to wszystko "hulało", muszę sprzedać tyle ebooków (kiedyś oferowałem książki w papierze, było to nieopłacalne), żeby przetrwać.   Od kilku miesięcy jednakże, sprzedaż ebooków spadła dramatycznie. Zyski które jeszcze mam, nie starczają nawet na minimalne przeżycie. Sprawa się dość szybko wyjaśniła. Moi "krytycy" cały czas umieszczają moje książki w Internecie za darmo, a ludzie chętnie korzystają, bo są po prostu dobre. Nagrałem o tym materiał 2 tygodnie temu: https://www.youtube.com/watch?v=71WBR_X5CW0   Czyli pisząc wprost, zostałem okradziony.   Jak Państwo wiecie, od lat grupa ok. kilkunastu osób, dba o to by każdy dzień zawierał w sobie jakąś przykrość dla mnie, jakiś problem - pragną bym źle się czuł, przeżywał stres, strach, rozpacz, gniew, frustrację. A to donosy i wizyta policji w domu, a to oszczerstwa, a to oszukiwanie nie znających mnie ludzi że jestem pedofilem i męską prostytutką, a to oczernianie bliskich mi ludzi, bym został sam jak palec, czyli zostałbym o wiele łatwiejszym celem do zranienia.   Grupa ta kieruje się planem zniszczenia mnie, gdzie jednym z punktów (oprócz zniszczenia mojej opinii i napuszczenia na mnie naiwnych, nie tylko młodych gniewnych, rozbicia pracy zawodowej, likwidacja kanałów na YouTube, co raz im się udało tworząc mi bardzo poważne problemy) jest pozbawienie mnie możliwości zarobkowania. Wiadomo, że bez pieniędzy nie tylko upadnę, ale też - co najważniejsze dla moich wrogów, nie będę mógł prowadzić spraw sądowych, które dają mi chociaż cień szansy, że może kiedyś będę mógł w miarę normalnie żyć.   Obecnie wygrałem kilka spraw, a nawet zostałem od wszelkich oskarżeń uniewinniony. Prawomocnie...   Niewiele to jednak pomogło. Nadal moja codzienność, jest pełna pogardy i nienawiści wobec mnie. Ostatnie komentarze które czytałem na swój temat, to pisanie żeby mnie zamordować, oraz pragnienie pewnego gentlemana, bym został zniszczony finansowo i poszedł do więzienia, gdzie będę bezustannie cwe... aż mnie złamią. To jest moja codzienność, tak wygląda moje życie - zostało to wykreowane i jest stale podtrzymywane "przy życiu", przez moich prześladowców.   Rozpisałem się, a więc zakończę tłumacząc, co miałem na myśli, z dwoma skrajnie różniącymi się od siebie przymiotami mej osoby.   Jestem zamożny, gdyż moje książki, biorąc pod uwagę brak zasięgów i paszkwile "krytyków", sprzedawały się na tyle dobrze, by zapewnić mi w miarę zamożne życie. Jestem biedny, bo "ktoś" moje książki rozdaje za darmo w Internecie.   Czyli jestem i biedny i zamożny jednocześnie.   Obecnie żyję z darowizn i pożyczek. Przez te wszystkie lata starałem się pomagać ludziom, stworzyłem forum itd., oferowałem wszystko bezpłatnie, opłacając to z moich zarobków. Było mnie na to stać, co oczywiście niesamowicie piekło moich krytyków, gdyż przeczyło lansowanej przez nich tezie, że jestem nieudacznikiem i żebrakiem. Ale teraz wszystko się skończyło, i mimo że mógłbym żyć zamożnie, muszę się zapożyczać. Jak się Państwo zapewne domyślają, nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja - ale jestem całkowicie bezradny wobec tej sytuacji. Dochodzenie sprawiedliwości w Polsce, to wieloletnia droga przez mękę, a gdy już zapada wyrok, nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać.   Obecnie jest to o tyle nieprzyjemna dla mnie sytuacja, że w grudniu miał ruszyć nowy portal, z którym wiążę spore nadzieje i zwyczajnie mnie cieszy - plusujemy.pl Oczywiście na wszystko trzeba pieniędzy, na portal także. Za tydzień muszę też jechać do Wrocławia na apelację mojego oponenta, i znowu kilkaset złotych zniknie z mojego portfela, o ile oczywiście uzbieram tę sumę.   Na screenie widzą Państwo Dobrego Człowieka, który chwali mnie i dzieli się z cierpiącymi książką (Kobietopedia), która ma im pomóc. I pomoże, po to ją właśnie napisałem. Jak widać z krótkiego screena, cierpiący chętnie biorą "gratisa", podekscytowani książką Kotońskiego. Podsumujmy: Dobry Człowiek czuje się dobry i spełniony, bo zrobił dobry uczynek - dał cierpiącym książkę za darmo, ulżył im w cierpieniu, taka Matka Teresa, tylko że w spodniach. Cierpiący zadowoleni, bo mają za darmoszkę porządną książkę, która da im sporo przyjemności przy czytaniu i prawdopodobnie pomoże w problemach. A ja też jestem szczęśliwy, bo zamiast bawić się nowym szajsungiem S22 ultra, czy na luzie oglądać dobry film, trenuję umiejętność pisania, by wśród szyderstw i śmiechu mych wrogów, prosić ludzi o pieniądze, by mieć na opłacenie rachunków i by to co budowałem z takim wysiłkiem kilkanaście lat, nie runęło.   Dlatego z głęboką niechęcią, sfrustrowany, proszę osoby pozytywnie do mnie nastawione o darowiznę, albo też kupowanie produktów z mojego sklepu strefasamca.pl - i mam nadzieję, że przetrwam ten trudny okres i niebawem wkroczę w nową, nie tylko finansową, lepszą rzeczywistość, by robić to co zawsze - czyli na ile mogę i umiem, pomagać w nieszczęściach słabym, chorym, nie mającym ważnej i ratującej niekiedy życie wiedzy.   Co rok moi "krytycy" z radością zapowiadają mi, że święta spędzę w nieszczęściu. Czyżby krakali, aż w końcu wykrakali?   -------------------------------------------------------- Za wszelką pomoc serdecznie dziękuję.   Mbank 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874 Marek Kotoński.   Dotacje znane z lajwów, biorą prowizję, największą za płatne sms-y - https://tipply.pl/u/pieszczoch   PayPal - [email protected]   Można też dokonać darowizny na forum, wtedy pod nickiem pokazuje się kwota.
    • By MarkoBe
      Witam wszystkich w niedzielę. Dzisiaj naszła mnie taka myśl. Uważam, że polska manosfera zrobiła wielki krok naprzód, jeśli chodzi o uświadamianie mężczyznom prawdy o związkach d-m, problemach i dyskryminacji mężczyzn w polskich sądach rodzinnych, o niekorzystnym dla mężczyzn, prawie rozwodowym, o ogromnej liczbie samobójstw mężczyzn. Oczywiście zewsząd są ataki feminazistowskie, aby o takich rzeczach nie mówić. Środowiska prawicowe, niestety również czynią pewne szkody, bo mówią, że ,,mężczyźnie nie wypada mówić o takich rzeczach" albo mężczyźnie ,,nie wolno okazywać słabości". Jednak prawda pokazuje, że im większy rozgłos takich spraw, tym większa szansa na prawdziwe równouprawnienie, o które walczymy, a nie o te wyimaginowane, sponsorowane przez grupę cwaniaczków, chcących na tym zarobić konkretny hajs. Dlaczego uważam, że jest krok naprzód? Kilkanaście lat temu nie było zbyt wielu kanałów, poruszających tematykę męską, były tylko blogi Marka i może pojedyncze przypadki. Dziś każdy dokłada cegiełkę do poprawy losu mężczyzn, nawet środowiska PUA czasami poruszają tematy takie jak prawa mężczyzn czy teorie psychologii ewolucyjnej. Red Pill, Mgtow rozrasta się na naszych oczach, nie wiadomo dokąd to pójdzie dalej? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie warto nigdy być chorym fanatykiem jakiejkolwiek ideologii, gdyż zwodzi to wielu ludzi na manowce. Warto jednak działać wspólnie, by tylko tak możemy rzeczywiście, poprawić los Polskich mężczyzn i nie tylko, bo przecież na Zachodzie również borykają się z podobnymi problemami. Panowie, nie warto ciosać sobie kołków na głowie, jesteśmy różni, ale działajmy w wspólnej sprawie. Jak wiedza o związkach wyglądała wcześniej, bez ery internetu. Ten temat poruszył Marek, w jednej, z swoich, wielu audycji.
       
      Dzisiaj już nierzadko kanały o bardzo dużym rozgłosie( i dobrze) informują o prawdziwym obliczu życia mężczyzny, co wcześniej było nie do pomyślenia:
      - Wojna Idei, blisko 300 tyś subskrybentów 
      - Nie wiem, ale się dowiem, blisko 600 tyś subskrybentów 
      - Druga Strona Medalu. 60 tyś subksrybentów. Kiedyś prowadził kanał stricte o treningu siłowym, ale zaczął poruszać tematykę redpillową. 
      - Musisz Wiedzieć, 20 tyś subskrybentów 
      - Roman Warszawski niebinarnie, ponad 13 tyś subskrybentów 
      - Stalowy Szok, blisko 300 tyś subskrybentów
       
      Zaznaczam, że oczywiście wszystkie te kanały nie są kanałami, poruszającymi stricte tematykę męską, ale w niektórych materiał przyczynili się się do wzrostu świadomości, o nierównościach międzypłciowych, jakie panują w naszym społeczeństwie, jakie zmiany zachodzą i co można jeszcze zrobić, aby temu przeciwdziałać.
       
       
       
      Od 1;40 - wzmianka o samobójstwach mężczyzn i brak wparcia od strony władzy.
       
      Konkluzja: Być może nie jest to jakieś oświecenie wszystkich umysłów w Polsce, ale i tak manosfera, rozwinęła się dość dobrze, w ostatnich latach, na naszą korzyść. Oczywiście realnie nie widać to po prawach, które są nam stopniowo zabierane, ale przynajmniej rośnie świadomość mężczyzn. Panowie! Nawołuję, aby nie ciosać sobie kołki na głowie nawzajem, ale wymieniać się informacjami, wspierać, rozwijać się, poszerzać swoje horyzonty myślowe. Panie za nas tego nie zrobią, bo to nie im na rękę. Udanej niedzieli Panom i Paniom, jeśli to czytają. 
    • By דניאל
      Od wczoraj na Twitterze przewija się temat 34-letniego Mariusza, który z powodu kolejnej zdrady partnerki popełnia samobójstwo. O sprawie jest się głośno, bo zrobił on transmisję na żywo jak odbiera sobie życie. 
       
      Ale od początku. Najpierw Mariusz umieszcza na swoim FB wpis:
       

       
       
      Następnie bierze psa, wsiada w samochód, rozpędza się na drodze i wjeżdża w drzewo. A wszystko to transmituje na swoim profilu. Moment wypadku można zobaczyć na Twitterze, jednak rodzina prosi by nie udostępniać tego filmu, dlatego nie wklejam linku. 
       

       
      Krąży w sieci zdjęcie Mariusza ze swoją partnerką, która go wielokrotnie zdradzała i przez którą w taki sposób zakończył swój żywot.
      Wielu internatów w komentarzach zadaje pytanie jak można popełnić samobójstwo z powodu kobiety? Z powodu TAKIEJ kobiety?
      Szkoda chłopaka...
       

    • By Garrett
      Pisząc osoby mam na myśli obie płcie. 
       
      Sam mam już prawie 35 wiosen i mam też trochę obserwacji życiowych.
      Większość poważnych relacji i małżeństw jakie znam zaczela się od tego że ludzie poznali się w wieku circa 21-24 lata. 
      Jeśli ktoś jest singlem powyżej 30stki to jakoś marne jego szanse na rodzinę i dzieci.
      Kobiety w tym wieku nie są zbyt interesujące dla facetów (sciana itp.) a facet 30+ który nie miał żony to tak trochę zbrakowany w oczach pań chyba - social proof się kłania...
      Do tego portale randkowe i SM, gdzie panie szukają zwykle atencji i  to nie sprzyja stabilizacji. Sam znam sporo kobiet 30+ które są same od daaaawna. Facetów też, ale ich mniej akurat.
      Co myślicie o tym zjawisku? Znacie udane związki które zaczęły się późno?  🙊

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.