Jump to content

Absurdalne zarobki na spermiarzach


Recommended Posts

2 hours ago, Pocztowy said:

mam w gardło wciskane informacje o zarobkach

Czyli Pani poświęca swój czas i energię, by bombardować Cię takimi "wieściami".

Inwestuje.

Zrozumiesz odpowiedź na pytanie "PO CO?", a sam zaczniesz się z tego śmiać.

 

Aha, jeszcze jedno - ile zarobi według Ciebie modelka 10/10, na seks-kamerkach, dzisiaj w Kijowie?

Prąd - niet, interniet - też niet. Tylko sutki z zimna sterczą. A lekarze przy świeczkach niemalże - ale pracują.

 

Jeśli czyjeś zarobkowanie zależy od widzimisię trzeciej strony, to jest się tej strony niewolnikiem, koniec i kropka. Wbrew pozorom, Panie które "złapały milionera" - ale takiego >20 mln - zazwyczaj doskonale to wiedzą, i między sobą mówią o tym wprost. Te które tego nie rozumieją, i wierzą w "miłość", stają się roszczeniowe... i są zazwyczaj wymieniane.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Cześć,  możecie mnie zwyzywać od głupków, ale muszę się wygadać.   Kiedyś byłem zadowolony ze swoich osiągnięć życiowych, ale pod naporem informacji o life style i zarobkach moich znajomych

Racja, ale nie wszystkie dziewczyny uprawiają sex working, są kobiety, które w życiu tego nie zrobią.   Jesteś lekarzem, jeżeli dobrym i autentycznie pragniesz czynić dobro ludziom, to twoje

W USA około pandemii były fale epizodów z "gejmerkami" i "strimerkami", promującymi przy okazji swoje OF. Laskom odwalała palma, publicznie zawstydzały gości, którzy wpłacali im "tylko" po $10, c

4 godziny temu, BumTrarara napisał:

Jak zegarek był za 100k to musiała odnieść sukces... bo większość to tam zarabia grosze. Onlyfans podawało coś koło 200 USD jako "średnią miesięczną".

 

No to np. emerytowana gwiazda porno może zostać jutuberką gejminowo-kulinarną. I nawet nie musi się już rozbierać i kombinować "jak ominąć regulamin, żeby pokazać co się tylko do i nie dostać bana".

 

 

Ta? 

544k wyświetleń po 2 latach? Taka rewelacja? 

Z czego większość to z ciekawości jak nasze tut teraz... 

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, BumTrarara napisał:

 

 

 

O jaka ułożona Pani, nawet nie ubiera się wyzywająco, nie to co te julki z tiktoka a Wy tak narzekacie na te kobity myzoginy jedne, a tu proszę taka himalajka, nawet makijażu nie widać za bardzo.

Edited by spacemarine
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Trochę zejdę z tematu ale mierzi mnie temat porównywania się z kimkolwiek... 

 

Jak kiedyś byłem w Kenii udupiony przez parę dni w jakiejś mieścinie. Ludzie tam nie mają żadnych perspektyw. Powtarzam żadnych, nie ma znaczenia jak bystrzy i pracowici są. Zawsze będą mieli gówno w stosunku do nas tu w Polsce. Wtedy zrozumiałem że praca w klimatyzowanym wypasionym biurze i ekspres do kawy to poziom nie osiągalny dla większości świata... 

 

Siostra wróciła niedawno z Kanady(toronto i Vancouver) i mówi że nigdy więcej tam nie pojedzie. Masa narkomanów, Bezdomnych i ogólny syf dookola. 

Jej koleżankę próbowali na światłach wyciągnąć z auta (murzyni albo araby z kijamy bejsbolowymi) . Pojechała na policję a policja na to że jak mieli kominiarki to nie ustala ich tożsamości bo auto pewnie kradzione. 

 

Tutaj Londyn 

Londyn ustanowił w 2021 r. przerażający rekord – aż 30 nastolatków zamordowano nożem. To niemal jedna trzecia tego rodzaju zabójstw w Anglii. Efekt? Coraz więcej dzieci boi się ataku – informuje BBC.com. 

 

Chcsz się porównywać to porównuj w dwie strony... 

Niemiec też płaczę ze mu źle że nie jest Norwegiem... 

 

 

Edited by Gixer
  • Like 5
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Gixer napisał:

Jak kiedyś byłem w Kenii udupiony przez parę dni w jakiejś mieścinie. Ludzie tam nie mają żadnych perspektyw. Powtarzam żadnych, nie ma znaczenia jak bystrzy i pracowici są. Zawsze będą mieli gówno w stosunku do nas tu w Polsce. Wtedy zrozumiałem że praca w klimatyzowanym wypasionym biurze i ekspres do kawy to poziom nie osiągalny dla większości świata... 

 

Jakieś 5 lat temu jeśli zarabiałeś 30 tys. $ rocznie byłeś w 1% najbogatszych ludzi na świecie. To dopiero daje pogląd w jakich warunkach sobie tu żyjemy. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 24.11.2022 o 11:56, Baca1980 napisał:

 

Sporo się zmieniło przez ostatnie dwa lata. 

Od tego masz musk, żeby odróżnić fachowca od szarlatana. Przykładowo z właściwym podejściem na mechaniku sparzysz się raz. I więcej do patałacha nie jedziesz. Prawda? A lekarz to inny człowiek? Nadczłowiek? Są "lekarze" i Lekarze.

 

O ile ktoś zajmuje się jakąkolwiek profesją w celu tylko zarabiania kasy a nie jest uczciwie fachowy, rzetelny i dobry w tym co robi, to jak dla mnie jest po prostu "rzemiechą" bez względu na profesję jaką się zajmuje.

W dniu 24.11.2022 o 12:31, rkons napisał:

@Miszka

 

Sam jestem magistrem inżynierem po Politechnice Warszawskiej z podyplomówką z Zarządzania Projektami i dla mnie 10k netto to jest szklany sufit którego najprawdopodobniej nigdy w branży technicznej nie osiągnę - z całym szacunkiem ale ja nie daję wiary w "prestiż" tego zawodu..

 

Dlatego jestem jedną nogą w IT i cisnę dalej 😊

To zależy jak rozumiesz prestiż. Bardzo często wartości konkretnego zawodu się nie docenia z poziomu "przeciętnego człowieka". Najczęściej prestiż, docenienie wartości fachowca w danej dziedzinie uzyskasz wśród podobnych do siebie. Którzy zajmują się tym samym.

 

Prestiż inżyniera wg mnie pochodzi od środka. Sam musisz to czuć.

 

Czy na codzień ktokolwiek docenia inżyniera, który zaprojektował, nadzorował, wykonywał budowę mostu, jakiegokolwiek budynku, maszyny? A to ZAWSZE jest kawał dobrze zrobionej roboty. Niejednokrotnie ludzie dziennie korzystają z pracy danego inżyniera / grupy inżynierów tysiącami, milionami. Przykład projektanta mostu, wykonawcy. Ludzie po tym chodzą, jeżdżą i nikt się nie zastanawia, że jakaś konkretna grupa ludzi tak to zaprojektowała, skonstruowała, wykonała, że to stoi latami, nie zawala się i miliony ludzi bezpiecznie z tego korzystają.

 

To warto docenić.

 

Wartość siebie, jako fachowca poczułem dopiero po 30-tce. Kiedy zmierzyłem się z bardziej ambitnymi zadaniami.

I nie oczekuję, że moją pracę docenią wszyscy wkoło bo wielu ludzi w ogóle nie ma pojęcia czym się tak naprawdę zajmuję a śmiało mogę powiedzieć, że Ty również, jako cywil korzystasz z mojej pracy.

 

Pieniądze z automatu za zawodem inżyniera już nie idą. O to trzeba zawalczyć. Dyplom nawet prestiżowej uczelni nie zapewnia nic poza tym, że na początku być może otwiera drzwi. Potem jest praca, kształcenie się, zdobywanie doświadczenia i dopiero po jakimś czasie o ile odpowiednio się wkręcisz możesz mówić o pieniądzach.

 

Często chodzi o znalezienie niszy w danej dziedzinie. Takiego miejsca, gdzie jest mała podaż a spory popyt. Wtedy praca może być lepiej wyceniona i spieniężony czas.

Edited by Miszka
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 23.11.2022 o 23:20, Pocztowy napisał:

Po co tyle lat kształcenia, wyzeczen i innego syfu jak mogłem się urodzić kobietą i od 18 roku życia żyć jak właściciel większej firmy?

Zawsze można zacząć,  na show up-ie widziałem jak gość walił kloca do wanny a ludzie mu płacili, przez całą noc zarobił 5 tyś złotych.

W dniu 23.11.2022 o 23:56, RENGERS napisał:

Pieniądze to  nie wszystko.

Racja, tylko jak chcesz się wybici zawodowo, zmienić niekorzystne miejsce zamieszkania, pracę, wystartować z własną działalnością gospodarcza, która nie wiadomo czy się uda, to jednak pieniądze są ważne.

W dniu 24.11.2022 o 10:30, Patton napisał:

Zapytaj Włosimierza 😆

Albo tego od moczu.

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.