Jump to content

Kolejny wrocławski krytyk, Pan A.S. (Włosimierz) prawomocnie skazany


Recommended Posts

@Marek Kotoński zresztą o czym my tutaj mówimy, K.R. w swojej sprawie nadrukował sto kilkadziesiąt stron makulatury, które nazywał "dowodami", sąd odrzucił wszystkie jego wnioski dowodowe z różnych przyczyn:

 

- brak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy

- dowodu nie da się przeprowadzić

- dowód jest niedopuszczalny

- dowód nie przydatny do stwierdzenia okoliczności, na którą go powołano

 

W całym postępowaniu przed sądem nie złożył skutecznie żadnego wniosku dowodowego (nie licząc o świadków) a nadrukował sto kilkadziesiąt stron. 

 

Skuteczność 0 %. 

 

 

Ponadto żadnej podniesionej przez siebie okoliczności ani nie udowodnił, ani nawet nie uprawdopodobnił co widać w uzasadnieniu wyroku.

 

Skuteczność 0 % w dowodzeniu swojej racji. 

 

 

Tymczasem w sprawie K.R. złożyłeś około 57 wniosków dowodowych, z których sąd odrzucił jeden, jeden zażądał uzupełnienia (co zrobiłeś), a jeden wycofałeś żeby skrócić postępowanie o jedno posiedzenie xd

 

Skuteczność 96,5 %.

 

Wszystkie wskazane okoliczności, zdarzenia, ich chronologię udowodniłeś w 100% co również widać w uzasadnieniu wyroku.

 

________________

 

Sprawa A.S. było lepiej, ale niewiele lepiej. 

 

Złożył wniosków dowodowych kilkadziesiąt, sąd przyjął mu cztery. Natomiast reszta:

 

- brak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy

- dowodu nie da się przeprowadzić

- dowód jest niedopuszczalny

 

Skuteczność jakieś 7%.

 

 

Tak samo jak kolega żadnej podniesionej przez siebie okoliczności ani nie udowodnił, ani nawet nie uprawdopodobnił co wynika z uzasadnienia wyroku.

 

Skuteczność 0 % w dowodzeniu swojej racji. 

 

 

Nawet pełnomocnik nie był w stanie mu pomóc. 

 

 

Tymczasem ty złożyłeś 62 wnioski dowodowe, z których sąd odrzucił 6 ponieważ były nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy.

 

Skuteczność ponad 90%.

 

Wszystkie wskazane okoliczności, zdarzenia ich chronologię udowodniłeś w 100% co również widać w uzasadnieniu wyroku.

 

 

I w sumie nie ma nic więcej do dodania. 

 

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Ja się zastanawiam czy ta cała banda ma jakiś instynkt samozachowawczy. Zdaje się, że zupełnie nie, ponieważ to już nie pierwsza sprawa tego typu zakończona wygraną Marka, a oni wciąż to samo. Do Choroszczy i odciąć od Internetów.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 24.11.2022 o 10:54, Marek Kotoński napisał:

1. ograniczenia wolności na okres 6 miesięcy, w wymiarze 20h miesięcznie nieodpłatnych prac społecznych

 

2. publikacji wyroku na tablicy Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Śródmieście przez okres 14 dni

 

3. konieczność przeproszenia mnie na piśmie (treść przeprosin ustalona przez sąd) i wysłania do mnie przeprosin listem poleconym, sygnowanych własnoręcznym podpisem w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku (czyli licząc od wczoraj)

 

4. pokrycie kosztów sprawy, sądowych, koszty obrońcy z urzędu w pierwszej instancji, z którego korzystał. Do tego doszła 1/2 opłaty za postępowanie w II instancji (apelacja).  

 

Te wyroki co daje Polski wymiar sprawiedliwości to jest jakiś śmiech na sali, ale z 2 strony ważne , że już został skazany i to w 2 instancji.

W dniu 24.11.2022 o 10:54, Marek Kotoński napisał:

w okresie od 3 kwietnia 2020 roku do 11 marca 2021 roku poprzez rozpowszechnianie treści za pomocą środków masowego komunikowania naruszył dobra osobiste M.K. poprzez wielokrotne jego zniesławienie i znieważenie, a)

Tylko  za 1 rok ?

W dniu 24.11.2022 o 10:54, Marek Kotoński napisał:

Bracia, nawet nie wiem jak zacząć...

Gratuluje.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Patton napisał:

To już chyba jakiś rodzaj nałogu. 

 

Nawyk, powtarzanie codziennie tych samych działań tworzy przyzwyczajenie, a gdy chce się zaprzestać - powstaje spory problem, bo umysł chce przestać, a "ciało" (czyli podświadomość) nadal chce powtarzać wzorzec. Działa to jak z rzuceniem papierosów czy alkoholu, ale uważam że nawyk "krytykowania" jest znacznie mocniejszy.

 

Oto człowiek żyjący z kompleksami, wielkim poczuciem niższości i jednocześnie poczuciem że jest niezrozumiałym geniuszem - nagle może wyżyć się, wyrzucić z siebie trzymaną latami pogardę, rozpacz, strach, czyli zelżyć kogoś znanego, lubianego, bawić się jego krzywdą - to daje niesamowity przypływ "dopaminy", zwłaszcza że otoczenie go za to chwali, klepie po pleckach. A teraz, po wyroku, przestać trzeba - ale wszystko "w środku" się buntuje. 

 

Inwestował w poprawienie humoru krytyką, więc teraz tylko tak się stymulując (bluzgami) może lepiej się poczuć. Tak działa każde uzależnienie. Stworzył sam potwora w swoim umyśle, a teraz potwór przejął dowodzenie. Mówiłem o tym wiele razy, ale "geniusz" nie słucha "prostaczków", więc "geniusz" będzie musiał ponieść konsekwencje, jak każdy nałogowiec, uzależniony chociażby od ciastek, które poprawiają samopoczucie.

 

5 godzin temu, Krugerrand napisał:

Ja się zastanawiam czy ta cała banda ma jakiś instynkt samozachowawczy. Zdaje się, że zupełnie nie, ponieważ to już nie pierwsza sprawa tego typu zakończona wygraną Marka, a oni wciąż to samo. Do Choroszczy i odciąć od Internetów.

 

Jak "koło hejtu" wiruje dalej, to albo mamy do czynienia z perpetuum mobile, albo ktoś te koło napędza... 

 

2 godziny temu, Druid napisał:

Te wyroki co daje Polski wymiar sprawiedliwości to jest jakiś śmiech na sali, ale z 2 strony ważne , że już został skazany i to w 2 instancji.

Tylko  za 1 rok ?

Gratuluje.

 

Dzięki. To wielkie szczęście, że chociaż tyle dostał. Niebawem zaczną się kolejne procesy, a zaczął znowu mnie pomawiać. 

 

 

 

@Mosze Red jeden z komentatorów na fejsie, zapytał mnie w komentarzu jak to jest z tymi pracami społecznymi, czyli kto to nadzoruje, jak można sprawdzić czy naprawdę się odbyły, czy można wiedzieć gdzie będą się odbywały? Napisałem że spytam Cię na forum, więc czy byłbyś tak uprzejmy i tu odpowiedział, żeby sobie ludzie poczytali?

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Marek Kotoński co do zasady wykonanie kary ograniczenia wolności przebiega pod nadzorem Sądu Rejonowego, w którego okręgu zamieszkuje skazany.

 

Organizuje i kontroluje prace kurator zawodowy, tak samo nadzoruje wykonanie innych obowiązków, które sąd nałożył na skazanego. 

 

Prace społecznie użyteczne wykonuje się co do zasady jak najbliżej miejsca zamieszkania skazanego (okrąg sądu).

 

Formalnie wygląda to tak, kurator otrzymuje odpis orzeczenia i wtedy się zaczyna. W ciągu 7 dni wzywa skazanego do stawienia się i poucza o prawach, obowiązkach i konsekwencjach uchylania się od odbycia kary. 

 

Odbywanie kary zaczyna się w dniu gdy skazany pierwszy raz przystąpi do "tyrki". 

 

Ilość miejsc i zajęć jest dość ograniczona, wyznacza je odpowiedni organ gminny (burmistrz/ wójt/ prezydent miasta).

 

Najczęściej jest to praca fizyczna lub wolontariat, aczkolwiek wolontariat w domach opieki, szpitalach, placówkach edukacyjnych itp. najczęściej przypada osobom, które mają odpowiednie wykształcenie, zawód lub doświadczenie zawodowe. 

 

Większość kończy przy pracy fizycznej. 

 

Gmina wyznacza osobę odpowiedzialną za organizację pracy i bezpośredni nadzór nad skazanym podczas jej wykonywania. 

 

Osoba ta informuje kuratora zawodowego o przebiegu pracy, zachowaniu, problemach ze skazanym, niesumiennym wykonywaniu, nie stawieniu się, nie przestrzeganiu porządku i dyscypliny pracy itp.

 

Sąd i kurator mogą w dowolnej chwili wzywać skazanego do składania wyjaśnień w okresie odbywania kary, czyli na przysłowiowy "dywanik".

 

Sąd może zmniejszyć obowiązek (ilość pracy) w przypadku gdy skazany ujmując najprościej dobrze się sprawuje i kara spełnia swój cel wychowawczy.

 

Z drugiej strony może rozszerzyć ten obowiązek, jak się skazany niezbyt spisuje tzw. względy wychowawcze.

 

Jeśli skazany się uchyla to sąd zamienia mu karę ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności w proporcji 2:1, czyli jak ktoś ma pół roku ograniczenia i się uchyla to zamienia mu się na 3 miesiące odsiadki.

 

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, Marek Kotoński napisał:

Oto człowiek żyjący z kompleksami, wielkim poczuciem niższości i jednocześnie poczuciem że jest niezrozumiałym geniuszem - nagle może wyżyć się, wyrzucić z siebie trzymaną latami pogardę, rozpacz, strach, czyli zelżyć kogoś znanego, lubianego, bawić się jego krzywdą - to daje niesamowity przypływ "dopaminy", zwłaszcza że otoczenie go za to chwali, klepie po pleckach. A teraz, po wyroku, przestać trzeba - ale wszystko "w środku" się buntuje. 

 

Inwestował w poprawienie humoru krytyką, więc teraz tylko tak się stymulując (bluzgami) może lepiej się poczuć. Tak działa każde uzależnienie. Stworzył sam potwora w swoim umyśle, a teraz potwór przejął dowodzenie. Mówiłem o tym wiele razy, ale "geniusz" nie słucha "prostaczków", więc "geniusz" będzie musiał ponieść konsekwencje, jak każdy nałogowiec, uzależniony chociażby od ciastek, które poprawiają samopoczucie.

To jest naprawdę bardzo dobra definicja hejtera.

Bardzo dobra introspekcja psychologiczna umysłu takiego mocno zaburzonego człowieka.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Mosze Red dzięki za info. Czyli nie jest wcale tak źle.

 

@Legionista W pewnym sensie, Pan Włosimierz to jest postać tragiczna. Wierzył w swoje niesamowite umiejętności, fart, strategiczną doskonałość, Panie z kręgu Kanistrowa go komplementowały, robiły emocjonalne "łał!" (och! Nie rób tego! Ty wariatuńciu!) gdy przeginał, a robiły to w taki sposób, że czuł się mocno zdopingowany do dalszych działań, oraz najważniejsze; inni mężczyźni udawali wobec niego podziw, rozkoszując się zniszczeniami które czynił w nie tylko moim życiu.

 

Napinał mięśnie, chwalił podnoszeniem olbrzymich ciężarów, wychodził publicznie bluzgając i poniżając innych - czuł się jak wojownik, fajter, naprawdę mocny człowiek. 

 

Ja wzbudzam u pewnej liczby ludzi różne emocje, raz dobre, raz złe. A on wychodził w przestrzeń publiczną, w najobrzydliwszy sposób lżąc moją matkę, ojca, przyjaciółkę i innych, nie wspominając o mnie. Szydził, wyśmiewał się - po prostu bawił się swoim "Nowym Ja", nie rozumiejąc że jest to nietrwałe i że trzeba będzie ponieść tego konsekwencje. Wiedział o tym, stąd było tyle gróźb i przykładaniu do gardła ostrych przedmiotów, katowaniu, męczeniu, torturach itd., bym nie szedł do Sądu, tylko dawał się obijać.

 

Obecnie w tym człowieku tworzy się bardzo silne cierpienie, niezgoda na rzeczywistość, bunt, oraz jestem pewien że rozpacz i coraz większy strach. Już rozumie, że to co robił, będzie rozliczane i karane przez sądy, jak to miało już miejsce. To że mógł stanąć w błysku fleszy i podziwu "kolegów", nie było efektem tego że jest tak silny, a ja tak słaby, tylko dlatego że ja czekałem na rozstrzygnięcie sądowe, które w Polsce niestety tyle trwa. I gdy tak się stało, Pan Włosimierz zaczyna rozumieć, że kończy się pewien etap "niewinności" - gdzie mógł czuć się wspaniale, jak dominator, otoczony "życzliwymi" osobami, bezkarnie poniżać innych ludzi.

 

Został publicznie skazany, każdy zainteresowany wie, że czynił podłe rzeczy. Jeszcze przez jakiś czas, "koledzy" będą wspierać, fałszywie schlebiać, ale to tylko kwestia czasu, zanim odsuną się od niego, chyba że będą się bali że doniesie na nich, więc utrzymają tę iluzję jakiś czas.

 

I gdzie ta siła? Moc? Strategia? Wiedza psychologiczna? Gdzie olbrzymie pieniądze i sukcesy, którymi się chwalił? 

 

To wszystko runęło, rzeczywistość powiedziała "sprawdzam" i król okazał się nagi. Rozpacz przeobraża się w agresję, która w desperacji próbuje przywrócić "stare". Znowu zaczyna się wyszydzanie mnie, zakłamywanie rzeczywistości o odwoływaniu się, niby do kogo? - a nawet bajeczki że go atakuję z multikont. Wygrałem proces i jedyne co atakuję, to łóżeczko w którym ciągle leżę. Po co miałbym go atakować, skoro wygrałem? Obecnie czekam na miły list, gdzie pięknie mnie przeprosi, i powoli wdrażamy się do kolejnych procesów z nim.

 

Kilka lat żył moim i moich bliskim kosztem, czując się jak król - a teraz wszystko okazało się kłamstwem, urojeniem. Dlatego sądzę, że jest to postać tragiczna. I mimo ogromu podłości jakie wyrządził, nie potrafię go nienawidzić, a gdzieś tam w głębinach Duszy, nawet mu współczuję.

 

Niech się ogarnie, pójdzie do pracy, znajdzie dziewczynę i normalnie żyje. Mi nie zależy na jego zniszczeniu i upodleniu, ale sprawiedliwość musi być, a za to co uczynił musi zwrócić pieniądze w sumie takiej, jaką ustali Sąd Cywilny, jeśli w ogóle ustali. I tyle, niech sobie normalnie żyje, ja chcę o nim zapomnieć, bo ani mnie ten Pan nie zaciekawił niczym, ani nie jest dla mnie ważny w jakikolwiek sposób.

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@Mosze Red Ten Pan pyta jeszcze o to, jakbyś był tak uprzejmy i odpowiedział?

 

Cytat

Czy uda się sprawdzić jakie są postępy i ocenić sumienność wykonywania zadania?

 

Ja się też przyłączam do tego pytania i mam własne: Czy to jest tak, jak sugeruje Pan Fejmuchowski, że weźmie dziennie po 10h i po tygodniu ma z głowy? Czy to jest tak ustalane jak mówi, codziennie, czy może ma ustalone że w danym miesiące z puli 20h ma np. 3h przy zamiataniu, 2h przy myciu okiem w jakimś państwowym budynku i jak się wyczerpie te 20h to koniec już jest na ten miesiąc?

Link to post
Share on other sites
W dniu 25.11.2022 o 18:55, Marek Kotoński napisał:

a zaczął znowu mnie pomawiać. 

Mało mu. Wklej od razu również na storne te jego przeprosiny oraz zeskanuj dowód i wklej zdjęcie wyroku sądowego z pozamazywanymi najważniejszymi rzeczami na swojej stronie internetowej.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Marek Kotoński napisał:

Czy to jest tak, jak sugeruje Pan Fejmuchowski, że weźmie dziennie po 10h i po tygodniu ma z głowy?

 

To zależy od miejsca gdzie będzie ta praca, standardowo jest to max 8h dniówka, ale jeśli dane miejsce umożliwia pracę w nadgodzinach czy zmianach to może być na wniosek skazanego wydłużone do 12h dniówka, ale to zależy po pierwsze czy miejsce pracy to umożliwia, a po drugie czy kurator się do tego przychyli. 

 

Często zdarza się, że miejsca w których się odrabia, dają możliwość wykonywania prac skazanym tylko jednego dnia tygodnia i to w mniejszym wymiarze niż 8h. 

 

Więc może być różnie, może być tak, że w jednym tygodniu odrobi 2 dni z nadgodzinami, a może być tak, że będzie pracował co tydzień np. w piątek po 5h. 

 

Generalnie podział dni i godzin jest zależny od sposobu organizacji pracy w miejscu gdzie się tą pracę odbywa. 

 

9 godzin temu, Marek Kotoński napisał:

Czy to jest tak ustalane jak mówi, codziennie, czy może ma ustalone że w danym miesiące z puli 20h ma np. 3h przy zamiataniu, 2h przy myciu okiem w jakimś państwowym budynku i jak się wyczerpie te 20h to koniec już jest na ten miesiąc?

 

Jak pisałem wyżej, może być różnie w jednym tygodniu 2 dniówki z nadgodzinami, 2,5 bez nadgodzin, albo po trochu co tydzień, żeby te 20h odrobić w ciągu miesiąca.

 

A jaką pracę będzie wykonywał i czy w koło tą samą, czy różne prace to zależy od tego się zajmuje "firma" gdzie pracę będzie wykonywał. 

 

 

Najczęściej spotyka się rozwiązanie, że kurator rozpisuje mu pracę raz w tygodniu, albo co dwa tygodnie, żeby  to było regularne. 

 

No i w jego przypadku potrwa to pół roku. 

 

 

Dodam jeszcze coś od siebie. 

 

A.S. chwalił się świetną pracą i wysokimi zarobkami, a okazał się być osoba bezrobotna na utrzymaniu rodziców co jasno wynika z uzasadnienia wyroku.

 

Zresztą, kto dostaje pełnomocnika z urzędu? Osoba w bardzo ciężkiej sytuacji materialnej, bez zarobków i oszczędności.

 

Dodatkowo słucha się swoich niedouczonych znajomych, którzy odradzają mu przepraszanie i narażają go na kolejne problemy z tym związane.

 

Jarzyna to człowiek niedouczony, nawet nie potrafi zajrzeć do kpc z którego jasno wynika jaka jest właściwość sądu w sprawach o ochronę dóbr osobistych (Art. 351). 

 

No ale żeby to znaleźć to najpierw trzeba wiedzieć co to jest kodeks postępowania cywilnego i co to jest właściwość miejscowa a ten człowiek nie odróżnia nawet sprawy karnej od cywilnej.

 

Naucza go jak cię przepytywać w sądzie, żebyś odpowiadał za cudze wpisy, a administrator nie odpowiada karnie za wpisy osób trzecich, może odpowiadać cywilnie i to tylko w bardzo specyficznych przypadkach.

 

Co ponownie wskazuje na to o czym napisałem wyżej brak rozróżnienia sprawy karnej od cywilnej. 

 

Powinien zacząć odmawiać modlitwę, Boże uchroń mnie od przyjaciół, wtedy z wrogami poradzę sobie sam ;) 

 

 

  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Mosze Red napisał:

A.S. chwalił się świetną pracą i wysokimi zarobkami, a okazał się być osoba bezrobotna na utrzymaniu rodziców co jasno wynika z uzasadnienia wyroku.

 

Zresztą, kto dostaje pełnomocnika z urzędu? Osoba w bardzo ciężkiej sytuacji materialnej, bez zarobków i oszczędności.

 

Dodatkowo słucha się swoich niedouczonych znajomych, którzy odradzają mu przepraszanie i narażają go na kolejne problemy z tym związane.

 

Jarzyna to człowiek niedouczony, nawet nie potrafi zajrzeć do kpc z którego jasno wynika jaka jest właściwość sądu w sprawach o ochronę dóbr osobistych (Art. 351). 

 

No ale żeby to znaleźć to najpierw trzeba wiedzieć co to jest kodeks postępowania cywilnego i co to jest właściwość miejscowa a ten człowiek nie odróżnia nawet sprawy karnej od cywilnej.

 

Naucza go jak cię przepytywać w sądzie, żebyś odpowiadał za cudze wpisy, a administrator nie odpowiada karnie za wpisy osób trzecich, może odpowiadać cywilnie i to tylko w bardzo specyficznych przypadkach.

 

To mnie dziwi, sam wpisałem w google to co tu piszesz, zajęło mi to wszystko kilka sekund, i pierwsze co mi wyskoczyło:

 

Wersja od: 18 października 2022 r. do: 17 grudnia 2022 r. Powództwo o ochronę dóbr osobistych naruszonych przy wykorzystaniu środków masowego przekazu można wytoczyć przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania albo siedziby powoda.

 

 

 

Co oznacza że ten Pan Jarzyna albo nie zna się na prawie (to żaden wstyd, nie każdy na wszystkim się zna), albo zna się (bądź poświęcił 5 - 7 sekund i wpisał co ja w Google, gdzie wszystko jest ładnie wytłumaczone) ale z nieznanych mi względów, chce wprowadzić w błąd swojego "przyjaciela". 

 

 

Link to post
Share on other sites

@Marek Kotoński 

 

To jest wszystko zabawne.

 

1 Ci ludzie przez dwa lata powtarzali, że ewentualne sprawy cywilne muszą się toczyć we Wrocławiu, a nie mogą w Rzeszowie i nawet nie byli w stanie zadać sobie minimalnego trudu, żeby to zweryfikować.

 
Chcę żeby wszyscy widzieli z jakimi niekompetentnymi jednostkami mamy do czynienia. Przez dwa lata cała zgraja kategorycznie twierdzi, że sprawy cywilne będą we Wrocławiu i nikt od nich nie potrafił tego sprawdzić.
 
 
2 Jarzyna pokazuje jakieś śmieszne "dowody" screenów z logowania, która dowodzą jedynie tego że jest jednostką niedouczoną, która luźno łączy fakty i później sam wierzy w swoje błędne wnioski i hipotezy oparte na z dupy wyjętych przesłankach. Już kiedyś tłumaczyłem, co jest dowodem, co poszlaką, a co jest "niczym" dla sądu. Przypomnę tylko 100% odrzuconych wniosków dowodowych u K.R. i 93% odrzuconych u A.S. i to nie jest dowód anegdotyczny tylko statystyczny na to, że oni nie mają pojęcia co robią. 
 
Jak to było u K.R. na ogłoszeniu wyroku (które jest jawne, żeby nie mnożyli kolejnych teorii spiskowych), cytując słowa sędziego, które do niego skierował, "Nie ma Pan pojęcia o istocie, przebiegu i zasadach postępowania karnego".
 
 
3. Najzabawniejsze są te ich nędzne próby usprawiedliwienia klęski sądowej swojego kolegi. Że wyrok niski ? Kwestia względna.
 
W mojej ocenie 6 miesięcy ograniczenia wolności to wcale nie tak mało, ale tutaj w tej pierwszej sprawie nie chodziło o sam wymiar kary tylko o fakt, że ich kolega będzie miał status osoby karanej przez kolejne 3 lata od wykonania kary i obowiązków obok kary orzeczonych.
 
Więc termin do zatarcia biegnie od momentu wykonania w całości kary ograniczenia wolności, a także od PRZEPROSZENIA nie będzie przeprosin to kolega będzie miał nasrane w papierach przez wiele długich lat.
 
Nie będzie mógł podjąć zatrudnienia w miejscach, gdzie wymagane jest zaświadczenie o niekaralności, ale tutaj możliwe, że mu wszystko jedno bo jest na cudzym garnuszku. 
 
 
4 Jest to dopiero pierwsza z co najmniej trzech spraw karnych A.S., które go czekają więc jego sytuacja będzie jeszcze bardziej skomplikowana z biegiem czasu. 
 
Nie będzie przesłanki niekaralności, będzie przesłanka braku skuteczności kary z poprzedniej sprawy, nie odniosła skutku wychowawczego. 
 

Jego kolega K.R. także skazany prawomocnym wyrokiem nie zapłacił do dziś nawiązki i nie zwrócił kosztów postępowania, więc termin do zatarcia skazania w jego przypadku jeszcze nie biegnie. I on myśli, że nic się z tym nie dzieje, bo nie ma pojęcia jak wygląda procedura, a sekcja ds. tymczasowego aresztowania i wykonywania orzeczeń standardowo wysłała zapytanie czy się wywiązał i dostała odpowiedź, że nie, też będą konsekwencje. 

 

On sam sobie robi krzywdę, Ty bez 500 zł się obejdziesz a on będzie przez wiele lat nie otrzyma zaświadczenia o niekaralności i ponosił inne konsekwencje. 

 

 

5 Na początku swojej działalności (ostatnia edycja "bloga"). Jarzynka twierdził że to nie są sprawy karne tylko cywilne (że prywatnoskargowa to nie karna), a teraz koledzy mają nasrane w papierach i że dalej wprowadza ich w błąd twierdząc że nie mają prawa się bać o zadośćuczynienia i odszkodowania. 

 

Jarzyna nie ma o niczym pojęcia, lepiej dla świata byłoby gdyby został przy tym swoim marketingu, jest w tym ledwo przeciętny, ale to wystarczy żeby na państwowej posadzie się utrzymać. Niech nie tyka dziedzin, o których nie ma pojęcia bo w nich jest chodzącą kompromitacją.  

 
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
Wracając jeszcze do pytania, czy pokrzywdzony jest informowany o przebiegu kary. 
 
Jest informowany o tzw. ważnych zdarzeniach w trakcie jej odbywania, jak zakończenie odbywania, przerwa w odbywaniu, wnioski skazanego itp.
 
Nadzór jak mówiłem pełni sąd i kurator, pokrzywdzony, nie jest od nadzorowania. 
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Mosze Red
      W samczym sklepie wystartowała świąteczna promocja na większość produktów cyfrowych.
       
      Czas trwania od 27.11.2022 do 26.12.2022. 
       
      Książki, nagrania, zestawy książek ....
       
      Zapraszamy do sklepu https://samczeruno.pl/sklep/ 
       
    • By Marek Kotoński
      Dobry wieczór,
       
      Czuję się bardzo niezręcznie, pisząc te słowa.
       
      Jak wiecie, żyję ze sprzedaży książek, które napisałem sam lub w duecie z Panem Rotholtzem. Z pisania książek utrzymuję nie tylko siebie, ale i forum, strony internetowe itd. 
       
      Jestem pisarzem, prowadzę działalność gospodarczą, jest to moja praca. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, mam obecnie w ofercie 19 książek, 4 nagrania medytacyjne, jedno nagranie - coaching dla młodzieży o tym, jak się przełamać i nie dać się obijać, a przyłożyć napastnikowi. Oprócz tego stworzyłem plus minus dwa tysiące nagrań audio i video, oraz kilka tysięcy felietonów. O forum i innych stronach nie wspominam. Treści te były zawsze za darmo dla potrzebujących, oprócz książek, ale treść książek zawarta była w moich audycjach, jak kogoś nie było na nie stać, o czym zawsze mówiłem w audycjach na Radio Samiec2.
       
      Są to projekty, które miały pomagać ludziom w tragicznej sytuacji emocjonalnej i finansowej, robiły to i mimo obecnej, bardzo trudnej sytuacji dla mnie, nadal to działa.
       
      Obecnie znajduję się w nie za ciekawej sytuacji finansowej, pewnie jak wielu Polaków. Złożyły się na to nie tylko obecny kryzys, ale i świadome działania osób mi nieżyczliwych, które już lata temu miały rozpisane na pewnym forum dokładne działania, jak sprawić bym przestał zarabiać i zbankrutował, a także wpadł w inne problemy. Pewien Pan rozpisał punkt po punkcie, jak zgłaszać moje kanały na Youtube, wysyłać na mnie donosy do przeróżnych organizacji, np. feministycznych itd. Od kilku lat, ta właśnie "strategia" jest realizowana.
       
      Kryzys jest rzeczą straszną, lecz nawet w kryzysie ludzie się zakochują, wchodzą w związek małżeński, umiera im ktoś bliski z majątkiem do podziału, mają wiele problemów z różnymi sytuacjami w życiu, chodzą do sądu - i nawet wtedy, w kryzysie i biedzie, znajdzie się wiele osób, chętnych na kupno książki doradzającej jak sobie z tym poradzić. Nawet w kryzysie, będąc w biedzie, można stracić ziemię, zapisane mieszkanie itd., więc ocalenie tego co się posiada, jest warte wydatku na książkę dokładnie opisującą, jak nie dać się zniszczyć.
       
      Tak więc kryzys nie jest jedyną odpowiedzią na pytanie, dlaczego moja sytuacja finansowa się pogorszyła. Natomiast wszechobecne w sieci oszczerstwa na mój i forumowiczów temat sprawiają, że ja jako autor kojarzony jestem z najohydniejszymi przestępstwami. Ten czarny PR, rujnuje mi od lat możliwość zarobkowania. Trzeba przyznać, że nieźle prosperowałem przez ostatnie lata, a dopiero ostatnie miesiące mnie wykończyły, gdzie mówiąc wprost, muszę dokładać do utrzymania forum.

      No i co z tego, że wygrałem do tej pory kilka spraw karnych, oraz zostałem uniewinniony od WSZYSTKICH oszczerstw podnoszonych w Internecie na mój temat? Co z tego, że prokuratorzy, policjanci, sądy - nikt nie dopatrzył się nawet nędznego promila z tego, co powtarzają na mój temat moi prześladowcy? Co z tego, że zakładam coraz to nowe sprawy, by chociaż po części oczyścić moje nazwisko z najbardziej obłąkanych oskarżeń? To głównie nazwisko i związane z nim emocje i informacje, sprzedają książkę. Obecnie moje nazwisko kojarzy się z bardzo nieciekawymi sprawami.
       
      Gdzie nie spojrzeć, są osoby, które jak mantrę powtarzają że jestem przestępcą, bandytą, pedofilem, że sądy powinny mnie zamknąć do więzienia - gdy tylko skończą to mówić, zaczynają lżyć mnie i moich bliskich, czasami nawet grozić kalectwem bądź śmiercią bądź chwalić i klepać po pleckach tych, którzy tak czynią. Wszystko to jest powtarzane zgodnie z nazistowską szkołą Goebbelsa - kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Żadna z tych osób nie podaje żadnych dowodów, faktów, posługuje się tylko domysłami, że skoro ktoś ich obraża, to na pewno jestem to ja. Tak jakby moi adwersarze sami nie obrażali wielu innych osób, które mogą chcieć się odpłacić pięknym za nadobne. 
       
      Ludzie ci twierdzą, że walczą z moimi kłamstwami, gdyż rzekomo niszczą one kobiety a ja ich ponoć nienawidzę... To, że ja mówię głównie o Psychologii Ewolucyjnej jest nienawiścią (Pani którą często cytuję, to naukowiec - kobieta), a wysyłanie ciężko chorej na serce lekarce policji do domu, że handluje narkotykami, jest w porządku. Niszczenie jej opinii że utrzymuje męską prostytutkę w domu, także jest w porządku. Dowodów zero, ale po co dowody. A że ja mam dowody że tak nie jest, i nawet pokazywałem je wszystkie w sądzie? Pewnie sfałszowałem.
       
      Obrońcom kobiet nie przeszkadza lżenie mojej przyjaciółki, ciężko chorej, wspaniałej lekarce (chirurg i stomatolog) po trzech zawałach serca, która całe życie poświęciła na pomaganie ludziom, leczenie ich, często za darmo. 
       
      Obrońcom kobiet nie przeszkadza, gdy prawie do samobójstwa doprowadzono Ankę, gdzie policja pokazywała mi zdjęcia, na których ja i ona mamy na czole pociski karabinowe.
       
      Obrońcom kobiet nie przeszkadza, gdy człowiek z ich zorganizowanej grupy, mówi publicznie że brutalnie zgwałci moją mamę i każe jej spożywać własne ekskrementy.
       
      Obrońcom kobiet nie przeszkadza, gdy osobnik z ich zorganizowanej grupy pastwi się publicznie nad starszą kobietą, prowadząc ją niemalże do ruiny, a także mówi obrzydliwe rzeczy na inną, młodą kobietę, publicznie ją ośmieszając, mimo że przysięgał nie mówić już nic na jej temat.
       
      Obrońcom kobiet nie przeszkadza, gdy człowiek z ich zorganizowanej grupy, lży w najohydniejszy sposób swoją byłą dziewczynę, publicznie zdradzając jej problemy zdrowotne.

      Obrońcom kobiet natomiast bardzo przeszkadza, że mówię o ślubie i związanych z nim konsekwencjach, o zdradach, testach DNA, żeby mężczyzna nie został wykorzystany. MĘŻCZYZNA, który także ma matkę, która jest, uwaga - KOBIETĄ! I oszukanie mężczyzny np. na mieszkanie, które kupiła synowi ciężko pracująca całe życie matka, jest tak naprawdę oszustwem i wykorzystaniem KOBIETY. Gdy ta kobieta płaci alimenty za syna (bo ten popełnił samobójstwo z rozpaczy, albo go nie stać) na cudze dziecko, bo nie zrobiono testów DNA, to też jest zrujnowaniem KOBIETY. Ja niszczę tylko i wyłącznie nieuczciwych ludzi, niszczę niewiedzę która sprawia, że kobieta lub mężczyzna staje się ofiarą. To oczywiście nie podoba się wszelkiej maści "pasożytom", którzy w życiu chcą się ustawić cudzym kosztem. Bo i cóż ja mogę zrobić tym co mówię i piszę uczciwej osobie? Nic, mogę jej tylko pomóc.
       
      Obrońcom kobiet przeszkadza także to, że dużo zarabiałem, że kupiłem sobie nowy rower (!), kartę graficzną (ponoć ze światełkami, co jest wymysłem ciasnego, zawistnego umysłu) (!!!) kolekcjonuję latarki czy też jeżdżę mocnym autem, bo ich na to nie stać. Nie chcą zrozumieć, że kilkanaście lat uczyłem się pisać i mówić, a lepsze pieniądze zacząłem zarabiać tuż przed 40-tką, jako efekt olbrzymiej ilości pracy i nauki. Na aferkach, dramach i oszczerstwach nie zbudujecie zdrowego, porządnego sukcesu, tylko zgorzknienie i nędzę na starość.
       
      Niektórzy z "obrońców kobiet" się ukrywają, jeden występuje w kominiarce, kiedy ja chodzę do sądu i nie mam problemu z pokazaniem się. Czy to nie jest tchórz? Ukryć się i rzucać oszczerstwa, łgać bez podania żadnych dowodów, których nie ma i być nie może, pisać masę rzeczy, które z czasem okazały się bredniami. Miałem przegrać z jednym Panem - wygrałem. Potem zdaniem tego Pana miałem przegrać z następnym, wygrałem, i tak  to można ciągnąć. A teraz kolejne "proroctwa", płynące z ust zamaskowanego, kieszonkowego antagonisty, które skończą jak poprzednie. Ale to będę sobie z tym Panem wyjaśniać w Sądzie, najpierw w karnym, później w cywilnym. 

      Wróćmy do tematu. Co z wyroków, oświadczeń sądowych, uniewinnienia mnie i skazania moich przeciwników? Proszę spojrzeć tutaj, na jedno z zakończeń procesu - znajduje się tu uzasadnienie sądu, który zbadał wszystkie oszczerstwa na mój temat i opisał to wszystko. Oczywiście ja zostałem prawomocnie uniewinniony a mój przeciwnik - prawomocnie uznany winnym. Moi prześladowcy milczą jak zaklęci na ten temat, ciekawe dlaczego?

      Żeby to wywołało efekt w postaci zaufania i kupna książki, osoba która przeczytała że jestem pedofilem, męską prostytutką, stalkerem i złodziejem, musiałaby trafić na tę informację - a to jest niemożliwe. Nie mam takich możliwości jak zorganizowana grupa, zajmująca się masowym, codziennym umieszczaniem oszczerstw na mój temat w sieci. Na mój i moich bliskich temat, powstało sporo kanałów, blogów, stron internetowych, zajmujących się zestawianiem mojego nazwiska i dokonań z przestępstwami, oraz lżeniem i wyzwiskami w stronę każdej osoby, która np. okaże mi publicznie sympatię.
       
      Żeby temu zapobiec, musiałbym mieć dwa razy większą grupę ludzi, która by to odkłamywała, np. pytała o dowody na dane twierdzenie o mnie, o pokazywanie że to są kłamstwa. Stworzenie takiej grupy jest dla mnie niemożliwe - za darmo nikt tego nie zrobi, a na zakup takiej "usługi" mnie nie stać.
       
      Żeby więc z tym sobie poradzić, od lat jeżdżę po całej Polsce po sądach, stale bywam na policji, w prokuraturze itd. To systematycznie wysysało moje zdrowie, siły i pieniądze. 
      Nadszedł więc ten czas, kiedy po kilku latach walki z oszczercami, stałem się bliski bankructwa. Z jednej strony walka o przywrócenie dobrego imienia, stale i systematycznie pozbawia mnie pieniędzy, a z drugiej malejąca sprzedaż książek doprowadza mnie do finansowego Armageddonu. A faktury przychodzą stale. By móc komfortowo czuć się na forum, by nic się nie psuło a wszystko "śmigało", trzeba słono zapłacić. 
       
      Podkreślam - nie jestem bankrutem, pieniędzy starczy mi jeszcze na jakiś dłuższy czas, ale będzie to zaciskanie pasa i wchodzenie w długi. Na jazdy na rozprawy sądowe, będę musiał pieniądze pożyczać, albo powoli się wyprzedawać. Jest mi niezmiernie głupio pisać te słowa, ale milczenie w tej sprawie doprowadzi mnie do ruiny, a oszczerców do triumfu wygranej. Wizja ta nie jest moim faworytem, mówiąc dyplomatycznie.
       
      I by ta wizja się nie spełniła, potrzebuję pieniędzy. Na sprawy sądowe i wszystko co z procesami jest związane, na opłacanie wszystkiego oraz na życie.
      Pracuję non stop, bez przerw i urlopów. Zarządzanie forum i innymi projektami, zabiera cały wolny czas, a możliwość awarii i niespodziewanych zdarzeń, nie pozwala mi odprężyć się w nocy, święta, weekendy czy na urlopie. 24h na dobę, 365 dni w roku muszę być gotowy do działania. Oprócz tego i braku możliwości wypoczynku, dochodzą jeszcze stresy związane z lżeniem mnie gdzie się tylko da, i wiadomo jakim zdrowiem, przez mój IBS. 
       
      Stąd też dziękuję wszystkim, którzy wpłacają pieniądze na forum (kwota wyświetla się pod nickiem), wpłacają darowizny oraz kupują książki i nagrania w sklepie strefasamca.pl -to wystarczało mi do życia, oraz utrzymania wszystkich projektów. Gdy rynek osób mnie znających, wiedzących że okropne oskarżenia o mnie to zorganizowana akcja a nie prawda, kupowali produkty ze sklepu. Ale te osoby już niemalże wszystko kupiły, i w normalnej sytuacji książki powinny znaleźć odbiorców na "rynku zewnętrznym", wśród ludzi mnie nie znających. I ten "rynek" został dla mnie zamknięty, przez działania zorganizowanej grupy, bo ludzie przed kupnem ebooka za stówę czy drożej, klikną by sprawdzić kim jest ten Kotoński... co dalej, chyba nie trzeba pisać. Tak właśnie zamknięto mi możliwość rozwoju.

      Przypominam Państwu także, iż na forum ani na kanałach YouTube nie zarabiam. Nie ma u mnie reklam mięska z Lidla czy taniego piwa z biedronki. Jedyne na czym zarabiam to 25 złotych za rejestrację na forum. Zrobiłem to nie dla zysków, ale po to by powstrzymać osoby mi nieżyczliwe przed łatwym wchodzeniem na forum i robieniem tu "dram", co wcześniej miało miejsce cały czas. Jak się okazało, na moje szczęście, dla niektórych z moich wrogów którzy pokrzykują że mam wypier... do kopania rowów, jak oni, 25 złotych okazało się barierą nie do przejścia.
      Oczywiście osoby chcące czytać forum, czerpać wiedzę, mogą to robić za darmo. Opłata umożliwia pisanie, branie udziału w dyskusjach, tworzenie klubów prywatnych, pisania blogów i wielu innych aktywności. Wszystko za darmo, przy wsparciu Braci Moderatorów.
       
      Jeśli więc ktoś chce wspomóc ideę forum, misję niesienia wiedzy ludziom, którzy przez brak wiedzy doświadczają wielu tragedii, mogą wspomóc to wszystko wpłacając pieniądze. Proszę także pamiętać, że z każdej wpłaconej sumy płacę podatek, a większość portali potrąca prowizję. Np. w Tipply wpłacenie pieniędzy (sms chyba 50%) kosztuje prowizję, wypłacenie sumy też kosztuje prowizję, a od końcowej sumy trzeba odjąć bodajże dwadzieścia kilka % podatku.
       
      Reasumując, uznałem że warto się zwrócić do społeczności. Ja sam po prostu tonę, a chcąc zachować opinię człowieka który nie robi wszystkiego dla pieniędzy, zrezygnowałem z możliwości zarobku z reklam, a często zwracałem ludziom potrzebującym pieniądze, które mi wpłacali gdy im pomogłem. Wydało mi się to wszystko szalone. Z jednej strony zorganizowana grupa, latami skrupulatnie niszcząca mi i moim bliskim życie (a także wam, bo forum i jego uczestnicy jest ośmieszane na równi ze mną), a z drugiej strony ja sam, chcący sam wszystko ogarnąć. Tak niestety się nie da, nie mam takiej siły. Obecnie już prawie w ogóle nie mam siły, taka wieloletnia walka, jest niesamowicie energochłonna.
       
      "Oni" korzystają z każdej możliwości dokuczenia. Na zmianę piszą że jestem konfidentem policyjnym (bo zakładam sprawy sądowe, które wygrywam), co nie przeszkadza im pisać donosów (skarbówka i chyba wszystkie w kraju instytucje). Na zmianę piszą że jestem stalkerem, po czym za chwilę mi grożą. Czy wstydzą się takiego wstrętnego zachowania? Ależ skąd, śmieją się (śmiech z nienawiścią i zazdrością, nie jest to czysty i radosny śmiech) z dręczenia człowieka, który chciał w swoim kraju coś zmienić, coś ulepszyć, zrobić coś dla innych, ofiary zmienić w umiejących się obronić ludzi, a wszelkiej maści pasożytom, narcyzom i psychopatom przytrzeć nosa. No cóż, wielu złym ludziom nie było do śmiechu, gdy "ofiara" nagle się wyszarpała z sideł, gdy zrozumiała dzięki forum, co się naprawdę dzieje. 
       
      Tymczasem ja, mając na forum tysiące ludzi, powinienem się na nich oprzeć gdyż sam jestem za słaby, a nie ciągle udawać chojraka, który ze wszystkim sobie da radę. Każdy korzysta z własnych możliwości, a czy moje są większe czy mniejsze, czas pokaże. Jeśli mi się nie uda, w co wątpię, będę zmuszony sprzedać forum. Jestem prawie pewien, że dzięki wsparciu przejdę przez te bagno suchą i czystą stopą, a później już normalnie będę funkcjonował i żył z mojej pracy.
       
       
      Mbank    97 1140 2004 0000 3902 4436 3874 Marek Kotoński
      Tipply (sms i inne formy wpłat) - https://tipply.pl/u/pieszczoch
       
      Dziękuję i pozdrawiam, miłej nocy.
    • By Marek Kotoński
      Szanowni Państwo,
       
      Oto nadeszła chwila, kiedy poproszę Was o coś naprawdę dla mnie ważnego. Jak wiecie nawet beznadziejna sytuacja finansowa, nie skłoniła mnie do prośby o pieniądze, czy też o „prezenty” żeby wymienić zepsuty dysk czy coraz gorzej działający telefon, którym robię zdjęcia i „kręcę” filmy.
       
      Z tego względu proszę żeby Państwo to uszanowali – bardzo rzadko o coś proszę, a przecież mógłbym częściej, gdyż już kilkanaście lat pomagam (oczywiście dzięki Wam) wielu ludziom w kiepskiej sytuacji i nikt by o to nie miał do mnie winy. Nie piszę tego żeby się żalić czy chwalić, tylko podkreślić wagę tego o co proszę – i jak ważna jest to dla mnie sprawa, skoro Was o to proszę, mimo że zdecydowanie miałbym o co innego prosić w obecnej sytuacji.
       
      Jak wiecie, od wielu lat pojawiają się w Internecie szokujące informacje na mój temat. A Internet to przestrzeń w której tak naprawdę żyję – prowadzę firmę, forum i kilka innych projektów, sprzedaję też 19 książek których jestem autorem i kilku współautorem (do zobaczenia na strefasamca.pl) oraz inne produkty (nagrania oddziałujące na podświadomość).
       
      Każde takie oszczerstwo, rujnuje nie tylko mój wizerunek, ale wpływa też na moje dochody, z których przecież nie tylko żyję, ale i utrzymuję projekty pomagające ludziom w nieszczęściach, i wielu takim osobom już pomogliśmy.
       
      Krótki przykład. Jeśli ktoś by Państwu powiedział że jesteście kur.. i oszustem, bardzo byście to przeżywali, prawda? Oczywiście, takie pomówienie bardzo boli i ból ten u niektórych ludzi utrzymuje się niekiedy wiele lat, albo i całe życie. A ja to przeżywam dzień w dzień od tak naprawdę kilkunastu lat, a od około czterech, pięciu zajmuje się tym coraz większa, zorganizowana grupa. To tylko kwestia czasu, zanim osoba przekonana że jestem groźnym oszustem i pedofilem, zaatakuje mnie na ulicy, gdyż oszczerstwa te są umieszczane gdzie się tylko da, na praktycznie każdym większym portalu w Polsce.
       
      To działa w prosty sposób. Jeśli ktoś słyszał o książce Kotońskiego czy jego forum braciasamcy.pl, przed kupnem książki (z tego się utrzymuję, jestem pisarzem) wpisuje te dane w google – a tam już czeka na tę osobę masa oszczerstw na mój temat. Nie wiem jak Państwo, ale ja bym raczej nie chciał kupić książki od takiej osoby. I tak właśnie próbowali i nadal próbują mnie złamać – póki co złamano mnie „tylko” finansowo (mam nadzieję że się podniosę), psychicznie jeszcze jestem w stanie funkcjonować a nawet jeździć po całej Polsce po sądach, prokuraturach itd. Ale ile jeszcze wytrzymam działań zorganizowanej grupy osób, które mnie „krytykując” twierdzą że jestem stalkerem?
       
      Wielu ludzi jest zdezorientowanych. Niby jasno widać, że od lat napisałem tysiące artykułów, nagrałem tysiące audycji, także video, uczestniczę na Youtube, swoich portalach i niemożliwym jest, bym zakładał „tysiące” multikont i całymi dniami zamieszczał niepochlebne wpisy na temat moich krytyków – ludzi, którzy w Internecie nic nie robią oprócz lżenia mnie dzień w dzień na swoich stronach i w serwisach społecznościowych.
       
      Widać więc wyraźnie pewien obraz. Można mnie nie lubić, krytykować – ale działam na rzecz społeczności w której żyję. Pomagamy w tragedii lewakom, prawakom, korwinowcom, ogólnie wszystkim bez względu na wykształcenie, stan zamożności, kolor skóry itd. - każdy może dostać pomoc emocjonalną, by w chwili największego napięcie emocjonalnego „spuścić trochę pary”. Moi krytycy tego nie robią.
       
      Jeśli ktoś chce mnie oceniać, podstawowe fakty są oczywiste - Jeden pracuje dla ludzi, inni go próbują w każdy możliwy sposób ZNISZCZYĆ.
       
      Ale niejedna osoba pomyślała sobie, że chociaż oskarżenia wobec mnie są absurdalne, to może w tym szeregu oszczerstw niektóre są prawdziwe? Może faktycznie kiedyś kogoś oszukałem? Może jestem „utrzymankiem” i żeruję na porządnej, uczciwej lekarce, którą moi krytycy wielokrotnie lżyli. A może jestem stalkerem?
       
      Dlatego też od lat proponuję ścieżkę sądową wszystkim moim krytykom, czego unikają jak diabeł wody święconej. Dlaczego? To proste, skoro mamy dwa, tak diametralnie różne twierdzenia o mnie, to w ten konflikt powinna wejść osoba, która z żadną ze stron nie jest niczym związana, sprawdzi dokładnie temat mojej winy i oskarżeń wysuwanych wobec mnie, oraz po wnikliwym i dokładnym zbadaniu tego konfliktu, wypowie się na ten temat, by rozwiać WSZELKIE wątpliwości wobec mojej osoby.
       
      Taka osoba musi też mieć wiedzę na tematy przestępstw o które jestem posądzany, być osobą inteligentną, by móc rozsądnie wszystko zbadać, oraz przede wszystkim być BEZSTRONNA.
       
      Taką osobą oczywiście jest Sąd.
       
      Właśnie dlatego od lat jeżdżę ciągle po rozprawach, inwestuję czas, koszmarne pieniądze i swój olbrzymi stres w to, by głos zabrała ta trzecia, bezstronna strona, na zdaniu której mogliby się wątpiący we mnie ludzie oprzeć.
       
      Tak więc ja oskarżyłem Pana K.R., a ten oskarżył mnie. Obiecał że pokona mnie w sądzie, udowodni moje liczne występki. Przykłady z pisma które Państwo wątpiący we mnie POWINNI przeczytać (oczywiście polecam przeczytanie całości uzasadnienia) znajdują się poniżej.
       
      Na początek wyrwane ze zdań tylko dwa fragmenty, żeby nie rozwlekać tego artykułu, oczywiście całość będzie do przeczytania w Uzasadnieniu:
       
      „Kłamca, oszust i robi ze swoich słuchaczy frajerów i
      cweli.”
       
      „ Nindża, ale jaką obawę, że banda dekli z mareczkkowego otoczenia
      pojmie kim jest kasztan? Przestań. Jest zaburzonym
      stalkerem i hejterem”
       
       
      A tu niektóre wypowiedzi, w których Pan K.R. domagał się rozstrzygnięcia naszego konfliktu przed sądem karnym. Życzenie Pana K.R. spełniłem:
       
      „ Niech się pajac wali
      na pysk. Oszust i imbecyl. Czekam na pozew”
       
      „ Tego kłamcę i
      oszusta trzeba non stop pilnować bo kłamie swoich
      odbiorców w cholerę. Czekam na pozew szkodnika”
       
      „Tak jest K., też
      jest zaburzony i caly stalking z hejtem jest wytworem
      jego zaburzenia. Nikt mu nigdy nie groził, nigdy pajac
      nie przedstawił żadnych dowodów. Mai tych cweli z
      forum bez opamiętania. Spoko. Sprawy zaczęły się
      toczyć wię będzie mnóstwo okazji do pokazania kim
      jest zaburzony K. … Czas literata dobiega
      końca, chyba, że zacznie się diagnozować (nie u
      lichej higienistki, tylko u fachowców) i leczyć”
       
      „k. to hejter i
      stalker a wszystko przez zaburzenia psychiczne.
      Qmen. Cekam aż mnie pozwie, bo to będzie
      najlepszy dowód dla forumowo audycyjnych ciot, że
      K. to ułom i nic o życiu nie wie.”
       
      „Dobro społeczne nie pozwala żeby taki mierny
      paralityk robił co chce. Niech mnie pozywa, bardzo
      chętnie stane z leszczem na argumenty.”
       
      „Pajac został tak wyśmiany dowodowo, że hoho. Ale
      spokojnie. Sprawy się potoczyły i to będzie najlepsze
      wyjaśnienie głupka.”.
       
      „Sędzia się chyba poznał na głupku i trochę podrążył temat, żeby
      psychologicznie ocenić o co głabowi chodzi. A chodzi
      o adresy Kanistra, Pumy hahahaha. Tylko ja wiem
      kim są tadaaaaaaam„
       
      „Kozo, Ko. to oszust i
      krętacz. Nie chce mnie pozwać, bo bym szybko
      wykazał, że mosiek to fkcja.”
       
      „Wielki pisarz, a dzieła z internetu kseruje. Co dziwne. Bloger
      pozywa za utrzymanka, a mnie za pdf-okupistę nie
      chce. Eh, pizda a nie facet”
       
       
      Sąd po bardzo wnikliwym zbadaniu tej sprawy, przesłuchaniu wielu świadków (np. mojej przyjaciółki z którą mieszkam) i zapoznaniu się z bardzo dużą ilością dokumentów które przedstawiłem wraz z Panem K.R., co trwało ponad rok, wydał wyrok:
       
      1. Pan K.R. został uznany WINNYM i Sąd wymierzył mu karę
       
      2. Ja zostałem uznany za NIEWINNEGO
       
       
      Faktem jest to, że osoba bezstronna, z potężną wiedzą na temat prawa, po zapoznaniu się z „dowodami” na moje liczne rzekome występki i po zapoznaniu się z moimi dowodami na czyny moich krytyków, uznała jednego z nich winę a moją niewinność. Oznacza to, że wszelkie oskarżenia K.R. wobec mnie były nieprawdziwe.
       
      I teraz bardzo PROSZĘ. Przeczytajcie uzasadnienie wyroku, żeby stało się jasne, co przeżywam przez ostatnie lata, oraz jaka jest prawda o mnie i osobie która wielokrotnie mnie oskarżała o wiele różnych niegodziwości.
       
      Oczywiście to nie koniec, z Panem K.R. czekają nas jeszcze sprawy karne (kolejna zaczyna się 18 maja) a także sprawa w Sądzie Cywilnym o odszkodowanie za poniesione przeze mnie straty. Pozew cywilny jest już szykowany, co trochę potrwa ze względu na jego objętość. Niebawem też rozpocznie się proces karny z osobą, znaną w kręgu moich krytyków jako „psycholog z Krakowa”. Mogę tylko dodać, że kilkanaście lat na to cierpliwie czekałem, tak bardzo osoba ta w swojej działalności była ostrożna. Ale wszystko co dobre szybko się kończy, więc wreszcie się doczekałem. Wreszcie mogę wykonać następne ruchy prawne, by dowieść przed Państwem swej niewinności, oraz oczyścić moje nazwisko z obrzydliwych oszczerstw.
       
      Wniosę też akt oskarżenia przeciwko jednej z Pań ze środowiska moich krytyków, gdyż uznaliśmy że jest to już miejsce i czas na to. Mam nadzieję, że uda mi się w kilka lat sprawić, by moje nazwisko nie kojarzyło się z pedofilem, oszustem i stalkerem. Nie chciałbym skończyć swego życia z tak zeszmaconą opinią.
       
      Wszystkim osobom które mnie wspierały, i mam nadzieję że będą wspierały w procesach sądowych i ogólnie przetrwaniu tego makabrycznego dla mnie czasu, serdecznie dziękuję. Marzę by nadszedł taki czas, bym mógł się odwdzięczyć tym ludziom.
       
      ________________________________________________________________________________________________________
       
      Orzeczenie wraz z uzasadnieniem poniżej (wszelkie dane osobowe i wrażliwe zostały zanonimizowane, według reguł anonimizacji orzeczeń sądowych):
       
      Sygn. akt II K (...)/21
      WYROK
      W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
      Dnia 3 marca 2022 r.
      Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia w II Wydziale Karnym w składzie:
      Przewodniczący: SSR S(..) M(..)
      Protokolant: J(..) M(..)
      po rozpoznaniu dnia (..) sierpnia i (..) grudnia 2021 r. oraz (..) lutego 2022 r. sprawy
      K.R.
      syna (..) urodzonego (...)
      oskarżonego prywatnie przez M.K. o to, że:
      I. w okresie od 4 kwietnia 2020 roku do 19 marca 2021 roku poprzez rozpowszechnianie treści za pomocą środków masowego komunikowania naruszył dobra osobiste M.K., dokonując wielokrotnego zniesławienia i znieważenia,
      - tj. o czyn z art. 212 § 2 k.k. oraz art. 216 § 2 k.k.
      M.K.
      syna (..) urodzonej (...)
      oskarżonego wzajemnie przez K.R. o to, że:
      II. w okresie od grudnia 2018 roku do września 2020 roku znieważał i zniesławiał za pomocą środków masowego komunikowania się oraz podżegał do tego i ułatwiał innym osobom takie zachowanie wobec K.R.,
      - tj. o czyn z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k. oraz art. 18 § 2 i 3 k.k. w zw.
      z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k.
      * * *
      uznaje K.R. za winnego popełnienia zarzucanego mu
      czynu opisanego w punkcie I części wstępnej wyroku, to jest występku z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 216 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 100 (stu) stawek dziennych grzywny ustalając wysokość stawki na 10 (dziesięć) złotych;
      na podstawie art. 216 § 4 k.k. orzeka od K.R. na rzecz
      M.K. nawiązkę wysokości 500 (pięćset) złotych;
      uniewinnia M.K. od zarzucanego mu czynu;
      na podstawie art. 628 pkt 1 k.p.k. zasądza od K.R. na rzecz M.K. kwotę 300 (trzysta) złotych tytułem poniesionych przez niego kosztów procesu, to jest zryczałtowanej równowartości wydatków w sprawach z oskarżenia prywatnego;
      na podstawie art. 628 pkt 2 k.p.k. zasądza od K.R. na rzecz Skarby Państwa kwotę 400 (czterysta) złotych tytułem zryczałtowanej równowartości wydatków w sprawach z oskarżenia prywatnego wobec rozpoznania wzajemnego aktu oskarżenia bez jej uiszczenia oraz opłaty od wymierzonej kary.
      2
       
      UZASADNIENIE
      Formularz UK 1
      Sygnatura akt
      II K (..)/21
      Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza.
      1. USTALENIE FAKTÓW
      1.1. Fakty uznane za udowodnione
      Lp.
      Oskarżony
      Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)
      1.1.1.
      K.R.
      w okresie od 4 kwietnia 2020 roku do 19 marca 2021 roku poprzez rozpowszechnianie treści za pomocą środków masowego komunikowania naruszył dobra osobiste M.K., dokonując wielokrotnego zniesławienia i znieważenia,
      tj. czyn z art. 212 § 2 k.k. oraz art. 216 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
      Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione
      Dowód
      Numer
      karty
      1.
      M.K. prowadzi internetowe forum
      tematyczne dla mężczyzn funkcjonujące pod adresem https://braciasamcy.pl. Jest także yutuberem oraz pisarzem. Jego działalność internetowa i twórczość literacka ma swoich zwolenników, ale też wzbudza kontrowersje. Jest szeroko komentowana przez użytkowników sieci Internet, a wpisy nie zawsze mają pochlebny charakter. Negatywne komentarze odnoszące się do M.K. mają niejednokrotnie obraźliwy
      charakter. Często nawiązują również do jego prywatnego życia godząc w dobra osób z nim związanych. M.K. walczy z otaczającym go hejtem wytaczając procesy sądowe osobom naruszającym jego dobra osobiste.
      częściowo wyjaśnienia K.R.
       
      212v
      213v
      zeznania M.K.
       
      212v -
      213
      313v
      zeznania E.K.
       
      252-
      252v
      częściowo zeznania
      A.Ż.
      252v -
      253
      częściowo zeznania
      A.S.
      253v-
      254
      częściowo zeznania A.Z.
      254-255
      2.
      Jednym z ofcjalnych krytyków działalności M.K.
      jest K.R., który aktywnie udziela się na blogach:
      https://kanistrowo.home.blog,
      https://karnistrowo.wordpress.com oraz na kanale na You Tube o nazwie Janusz Sekuła.
      K.R. w przeszłości usiłował nawiązać współpracę z M.K., jednakże jego
      częściowo wyjaśnienia K.R.
       
      212-
      212v,
      213213v
      zeznania M.K.
       
      212v -
      213
      313v
       
      oferta nie została przyjęta. Od tego czasu prezentuje negatywny stosunek do M.K., czemu
       
       
      3.
      W okresie od 4 kwietnia 2020 r. do 29 grudnia 2020 r. na blogu funkcjonującym pod adresem https://kanistrowo.home.blog K.R. posługując się nickiem „Obserwator amator” dokonał wielu wpisów, w tym także z użyciem słów uznawanych za powszechnie obelżywe,
      znieważających M.K. i pomawiających
      go o takie postępowanie i właściwości, które mogły go poniżać w opinii publicznej a ponadto narażać go na utratę zaufania niezbędną w jego twórczej działalności. I tak:
      - w dniu 4 kwietnia 2020 r. o godzinie 08:39 w komentarzu do wpisu „Życie w piekle”
      K.R. napisał o M.K. : „Stulejarzu.
      M. to życiowy nieudacznik. On ani gotować, ani sprzątać, ani gospodarować kasą. To podstawa. Z higienistki zrobił służącą. Chooj nie niezależny mężczyzna.”
      w dniu 6 kwietnia 2020 r. o godzinie 11:40 w komentarzu do wpisu „Życie w piekle”
      K.R. napisał o M.K.: „Pajac z kastrackim głosem porusza tematy baaaaardzo znacznie wybiegające poza jego intelekt czy wiedzę popartą doświadczeniem. Chłop powinien zejść na ziemię.
      w dniu 6 kwietnia 2020 r. o godzinie 11:56 w
      częściowo wyjaśnienia K.R.
       
      212v
      213v
      zeznania M.K.
       
      212v -
      213
      313v
      wydruki komentarzy załączone do aktu oskarżenia –
      załączniki 1-19
      14-59
      płyta CD zawierająca odnośniki do wpisów K.R.
      60
       
      komentarzu do wpisu „Życie w piekle”
      K.R. napisał o M.K. : „1000 lat temu K. był qioskowym szanowanym szamanem. 500 lat temu, szanowanym mistykiem. Dziś jest zwykłym kretynem z tendencją do urojeń i płytkiej interpretacji z zastosowaniem manii i paranoii.”
      - w dniu 19 kwietnia 2020 r. o godzinie 8:08 w komentarzu do tematu „Inspektor Gadżet”
      K.R. napisał o M.K.: „K. to
      wieśniak i prostacki cham. Do tego zafksowany psychiatfycznie.”
      wniosek dowodowy
      M.K.
      zawierający treść wpisów na blogu
      https://kanistrowo.ho
      me.blog wraz z
      załącznikami
      176-186
      226-236
       
      w dniu 24 kwietnia 2020 r. o godzinie 2:09 w komentarzu do tematu „Inspektor Gadżet”
      K.R. napisał o M.K.: „Aniu ale to
      jest dziad i szmaciarz, nazywajmy go po imieniu bo żyjąc wygodnie u boku sponsorki …”
      w dniu 24 kwietnia 2020 r. o godzinie 10:45 w komentarzu do tematu „Inspektor Gadżet”
      K.R. napisał o M.K.: „ Przeszczep mózgu i odpowiednia dawka testosteronu – to jedyna terapia dla K. (…) K. to jednak zjeb i cwel”.
      w dniu 25 kwietnia 2020 r. o godzinie 08:08 w komentarzu do tematu „Inspektor Gadżet”
      K.R. napisał o M.K.: „ Aniu,
      K. próbuje wyłudzić pieniądze w postaci odszkodowań. (…) Tak jak pisałem, to jest głupek i miernota udające faceta.”
      - w dniu 25 kwietnia 2020 r. o godzinie 08:08 w
       
       
       
      komentarzu do tematu „Inspektor Gadżet” K.R. napisał o M.K.: „M.k. utrzymanek, niech lepiej powie kto dał na remont. MOPS, zębuszka czy rodzice? Wytyka szmaciarz innym, a sam pasożytował na innych. Dziad.”
      w dniu 22 maja 2020 r. o godzinie 9:16 w komentarzu do tematu „Człowiek honoru” K.R. napisał o M.K. : „… k.
      to kłamca, manipulant i leszcz z urojeniami oraz guru przegrywu. Klasyczny przykład cioty kłamiącej na temat mądrzejszych. Ciota, asymetryczna, małomęska …”
      w dniu 30 maja 2020 r. o godzinie 10:16 w komentarzu do tematu „Męska prostytutka” K.R.
      napisał o M.K. : „ m.k.,
      intelektualna pokraka (…)”
      w dniu 13 czerwca 2020 r. o godzinie 9:53 w komentarzu do tematu „Komu pozew komu bo idę do sądu” K.R. napisał o M.K.
      : „ Wiesz, m.k. nie może pojąć, ze
      na yt trzeba być, trzeba ludzi pieścić, dawać im materiały. M. sądzi, że jak jest to jest zajebisty. No niestety, nie jest, nie był i noe będzie bo jest uznawany za miernotę. Od lat, w szerokich kręgach i sam pajac o to zabiegał”
      w dniu 18 czerwca 2020 r. o godzinie 1:59 w komentarzu do tematu „Po maturze” K.R. napisał o M.K: „ m.k.
      może pedoflem nie jest, ale ciągotki i fantazje pedoflskie ma”
      w dniu 20 czerwca 2020 r. o godzinie 9:33 w komentarzu do tematu „Po maturze” K.R.
      napisał o M.K.: „ To jest chory człowiek, monotematyczny, bezrozwojowiec, próżniak i życiowe zero.”
      w dniu 20 czerwca 2020 r. o godzinie 10:03 w komentarzu do tematu „Po maturze” K.R.
      napisał o M.K. : „ Troll to sam
      m.k. U niego w pustym łbie musi się coś dziać. Jak nic się nie dzieje to rozkręca hejt i stalkowanie. Chory, mały człowieczek”
      w dniu 29 czerwca 2020 r. o godzinie 9:25 w komentarzu do tematu „Baśka miała fajny biust”
      K.R. napisał o M.K. , że jest zaburzonym społecznie kretynem, który stara się sekciarsko zdobyć poklask, cymbałem,
      niewiarygodnym pajacem,
      w dniu 4 lipca 2020 r. o godzinie 5:14 w komentarzu do tematu „Taking Lives”
      K.R. napisał o M.K. , że jest
      „imbecylem internetowym”, „ głupkiem i dziadem” ,
       
       
       
      „mierną zerówką na poddaszu, co nęka ludzi, zaczepia i stalkuje”.
      dniu 5 lipca 2020 r. o godzinie 8:19 w komentarzu do tematu „Taking Lives”
      K.R. napisał o M.K., że jest dziadem, nierobem i kłamcą.
      w dniu 23 lipca 2020 r. o godzinie 3:40 w komentarzu do tematu „Przegryw w poddasza”
      K.R. napisał o M.K. :
      „ m.k. jest tanim oszustem i (tak myśl) wybitnym strategiem. Co do pierwszego (oszust) to potwierdzam, że jest zsykłym zakłamanym pajacem (…).”
      w dniu 7 sierpnia 2020 r. o godzinie 1:10 w komentarzu do tematu „Szacunek”
      K.R. napisał o M.K.: „ jakby ścierwo dostało dwa razy na rozruch to by bez leków zaczął funkcjonować”
      w dniu 12 sierpnia 2020 r. o godzinie 11:14 w komentarzu do tematu „Szacunek”
      K.R. napisał o M.K.: „ Sekuła, za namową, nagra dziś sprostowanie kretyna bo zaczyna pajac manipulować debilami starając się nastawiać ich negatywnie przez wykorzystanie swojej głupoty.”
      w dniu 10 września 2020 r. o godzinie 2:52 w komentarzu do tematu „Zaufanie” K.R. napisał: „ m. k. pajac (…).
      Aha, trzeba mieć na uwadze, że mereczekk to zakłamane bydle.”
      w dniu 13 września 2020 r. o godzinie 10:43 w komentarzu do tematu „Zaufanie” K.R. napisał: „ … jaki to jest cwel i głupek.
      Niech się wytłumaczy z tego hahahaha. Widać ciota sra o wtorek. Falus mu w papę hejterskiemu ścierwu”
      w dniu 13 września 2020 r. o godzinie 10:45 w komentarzu do tematu „Zaufanie” K.R.
      napisał: „ … pajac jest stalkerem i hejterem. Zakłamany menel traci zmysły i zdrowy rozsądek.”
      w dniu 14 września 2020 r. o godzinie 2:04 w komentarzu do tematu „Zaufanie” K.R.
      napisał: „ … Widać jako K. to
      zaburzony debil, skoro tak ważne są dla niego tablice rejestracyjne. Mówiłem i powtórzę – debil mierzy wszystkich swoją miarą …. Chęć pozyskania tablic rejestracyjnych przez pedała intelektualnego jakim jest m.k. w korelacji z groźbami analnego dają piękne zestawienie pod 190 kk, za którymi stoi sprawstwo k. m. pisarza i kretyna.”
       
       
       
      w dniu 14 września 2020 r. o godzinie 12:10 w komentarzu do tematu „Zaufanie” K.R.
      napisał: „ jutro obsraniec sam na sam z Kogutem”
      w dniu 14 września 2020 r. o godzinie 12:46 w komentarzu do tematu „Zaufanie” K.R. napisał: „ Zbyt słodko się o kretynie
      wypowiadasz. k. to margines patusów. Stalker, hejter, pomawiacz, idiota i frajer o kserowania książek.”
      w dniu 17 września 2020 r. o godzinie 11:06 w
      komentarzu do tematu „Bazyliszek spojrzał w lustro”
      K.R. napisał: „ m.k . jako
      naczelny dwiant to na bank się podnieca jakby mu jaja w kplacęgach zastygły. Żenujący pachołek własnych urojeń o lepszym świecie”
      w dniu 21 września 2020 r. o godzinie 1:54 w komentarzu do tematu „Bazyliszek spojrzał w lustro” K.R. nazwał M.K. „ciotą i miernotą”
      w dniu 21 września 2020 r. o godzinie 6:57 w komentarzu do tematu „Bazyliszek spojrzał w lustro” K.R. nazwał M.K. „pajacem”,
      w dniu 22 września 2020 r. o godzinie 7:47 w komentarzu do tematu „Bazyliszek spojrzał w lustro” K.R. napisał o M.K.:
      „ Kłamca, oszust i robi ze swoich słuchaczy frajerów i cweli. Na pocieszenie nie on jedyny, bo takie prostytutki zaczynają w Internecie się panoszyć na większą skalę.”
      w dniu 22 września 2020 r. o godzinie 11:24 w komentarzu do tematu „Bazyliszek spojrzał w lustro” K.R. nazwał M.K.: imbecylem, prowokatorem, hejterem,
      w dniu 23 września 2020 r. o godzinie 8:29 w komentarzu do tematu „Se7en” K.R. napisał o M.K.: „k. to jednak … stalkerska i śmieć (…)”
      w dniu 23 września 2020 r. o godzinie 8:47 w komentarzu do tematu „Se7en” K.R. napisał o M.K.: „ To macie najlepszy przykład rozwoju i męskości K. właściciela braciasamcy.pl i labalbal. Sprawy pajac zakłada, bez dowodów, a jak mu debilowi nie idą to się wyżywa (…). … stalker i przegryw.”
      w dniu 23 września 2020 r. o godzinie 9:01 w komentarzu do tematu „Se7en” K.R. napisał o M.K.: „ Ale zobaczcie jaki
       
       
       
      K. to jest frajer i cwel poddaszny. Ma w domu swoją lepszą dokumentację medyczną, bo zaburzony kasztan w cholerę i do tego obsraniec to wywali wszystkich ale swojej nie. Jak będziesz śmieciu screenował do sądu to napisz, że Sekuła taki komentarz napisał, bo się ścierwiarzu bałeś usmdostępnić swoją dokumentację. Swoją drogą K., fajo bez napleta, poka swoją pośmiejemy się razem. Obiecuję, że o wielokrotnym badaniu … nie opowiem prostytutko.”
      w dniu 4 października 2020 r. o godzinie 6:44 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał: „ I co, zaburzony
      śmietnik, manipulant nie odnosi się do moich wczorajszych nagrań? Lider, samiec, budowniczy, strateg, alfak…”
      w dniu 4 października 2020 r. o godzinie 8:37 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał: „ Nindża, ale jaką
      obawę, że banda dekli z m. otoczenia pojmie kim jest kasztan? Przestań. Jest zaburzonym stalkerem i hejterem dlatego Anno choćby się powołał na największych świętych to nadal będzie kretynem i szkodnikiem społecznym.”
      w dniu 4 października 2020 r. o godzinie 8:41 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał: „ Niech się pajac wali na pysk. Oszust i imbecyl. Czekam na pozew”
      w dniu 4 października 2020 r. o godzinie 12:14 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał: „ Tego kłamcę i
      oszusta trzeba non stop pilnować bo kłamie swoich odbiorców w cholerę. Czekam na pozew szkodnika”
      w dniu 5 października 2020 r. o godzinie 3:43 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał o M.K.:
      „K. to zaburzona osoba, zawodowy stalker i hejter. Teraz z przyjacielem analcondą to zgrany duet. Pinky i musk. Sorry, oba DualPynkyy bo oboje to debile, a szkoda czasu na wykazywanie, który głupszy. Nie zmienia to faktu, że K. od lat przez swoje zaburzenie ukręca dziwne sytuacje. Wmawia pajac bydłu (tak traktuje swoich słuchaczy) rzeczy, będące jego urojeniami i wyobrażeniami. Zamykać w psychiatryku z zakazem działalności publicznej w trybie sądowym.”
      w dniu 5 października 2020 r. o godzinie 11:25 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów”
      K.R. napisał: „ (…) Czas wykazać, że
      K. to dwbil …”
      - w dniu 5 października 2020 r. o godzinie 11:49 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów”
       
       
       
      K.R. napisał: „ Nawet z pyska
      wygląda na zaburzonego i ok. Ale skoro jest pasożytem i szkodnikiem społecznym to nie ma zgody.”
      w dniu 5 października 2020 r. o godzinie 11:55 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał: „ Tak jest K., też
      jest zaburzony i caly stalking z hejtem jest wytworem jego zaburzenia. Nikt mu nigdy nie groził, nigdy pajac nie przedstawił żadnych dowodów. Mai tych cweli z forum bez opamiętania. Spoko. Sprawy zaczęły się toczyć wię będzie mnóstwo okazji do pokazania kim jest zaburzony K. … Czas literata dobiega końca, chyba, że zacznie się diagnozować (nie u lichej higienistki, tylko u fachowców) i leczyć”
      w dniu 5 października 2020 r. o godzinie 12:38 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał: „ (…) to jest ….,
      nieudacznik i żebrak z paralitycznym umysłem. Do tego dzieciuch z nieprzepracowanymi elementami z dzieciństwa. Zlękniony słabeusz, hejter, stalker i imbecyl”
      w dniu 5 października 2020 r. o godzinie 12:42 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał: „ k. to hejter i stalker a wszystko przez zaburzenia psychiczne. Qmen. Cekam aż mnie pozwie, bo to będzie najlepszy dowód dla forumowo audycyjnych ciot, że
      K. to ułom i nic o życiu nie wie.”
      -w dniu 6 października 2020 r. o godzinie 12:36 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał o M.K.:
      „Aniu, zaburzony nieleczony pajac pozywa kolejna osobę ze swoje działania. Ludzie, to trzeba przerwać bo K. chyba się zagalopował wykorzystując słabych i znających tematu …. Pomyślcie, że Włodziu bluzgał dlatego, że frajer i zaburzony imbecyl go prowokował, a ja naztwam go po imieniu bo zamiast się K. psychiatryk skupić na leczeniu to pomawia i pozywa kolejne osoby. Nie ma zgody. Dobro społeczne nie pozwala żeby taki mierny paralityk robił co chce. Niech mnie pozywa, bardzo chętnie stane z leszczem na argumenty.”
      w dniu 8 października 2020 r. o godzinie 12:57 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał o M.K.:
      „Masz na uwadze, że zaburzony K. to imbecyl, stalker, hejter. Uprzedzam, że ten pies jest
      wielokrotnie bystrzejszy jak debil K.?”
      w dniu 8 października 2020 r. o godzinie 12:08 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał o M.K.:
      „K. to ścierwo intelektualne a nie mężczyzna.
       
       
       
      Pokraka umysłowa.
      w dniu 8 października 2020 r. o godzinie 10:55 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał o M.K.:
      „Swiadkiem szmaciarz jest wszędzie gdzie ma udziały. Był świadkiem w sprawie detektywa, teraz Hazoka. Przecież to zaburzony debil, który traci czas na wysrywanie terapii dla siebie zamiast zacząć uczęszczać na psychoterapię. Zwykła internetowa menda.”
      w dniu 8 października 2020 r. o godzinie 12:57 w komentarzu do tematu „Lista, lista przebojów” K.R. napisał o M.K.:
      „Masz na uwadze, że zaburzony K. to imbecyl, stalker, hejter. Uprzedzam, że ten pies jest
      wielokrotnie bystrzejszy jak debil K.?”
      w dniu 15 października 2020 r. o godzinie 10:19 w komentarzu do tematu „Rozmowy z zajączkiem” K.R. napisał: „ K.
      to dziad umysłowy nie ma żadnej kancelarii ani pranika. Te pozy feja pisze sam”
      w dniu 16 października 2020 r. o godzinie 7:00 w komentarzu do tematu „Rozmowy z zajączkiem” K.R. napisał: „ Dewiant sodomita.
      Pamiętajcie, że K. wszystkim dopisuje gratis swoje działania, marzenia, fantazje. Naz wyzwał od sodomitów a to on po hotelach się szlaja z młodymi ciepluchami, to on ma fantazje o kazirodczych popędach (…)”
      w dniu 18 października 2020 r. o godzinie 8:49 w komentarzu do tematu „Rozmowy z zajączkiem” K.R. napisał: „ K. raz, że sam
      prowokuje takie sytuacje, dwa, że jest zawodowym stalkere, tryz, że to mu się zaczyna kończyć. Pajac został tak wyśmiany dowodowo, że hoho. Ale spokojnie. Sprawy się potoczyły i to będzie najlepsze wyjaśnienie głupka.”.
      w dniu 18 października 2020 r. o godzinie 10:36 w komentarzu do tematu „Rozmowy z
      zajączkiem” K.R. napisał: „ … Debil
      projektujący swój upośledzony tok myślenia na swoich odbiorców. No ale każdy debil może być wysłuchany na podstawie prawa konstytucyjnego.”
      w dniu 18 października 2020 r. o godzinie 10:50 w komentarzu do tematu „Rozmowy z zajączkiem” K.R. napisał: „ K.
      uruchomił zaburzenie. Nakłamał szmaciarz na temat
      Hazoka, że hoho. Czuję rozpacz cebularza K.. Oj rozpacz…”
      w dniu 18 października 2020 r. o godzinie
      10:58 w komentarzu do tematu „Rozmowy z
       
       
       
      zajączkiem” K.R. napisał: „ To jest
      potłuczony imbecyl. Jakby był choć minimalnie mądry, to by poszedł do dobrego psychiatry, zapisał się na psychoterapię, zaczął żyć. A tak zdechnie w samotności przygnieciony urojeniami. Tu każdy pozwany przez kretyna powinien niezwłocznie skonsultować się z najbliższym prokuratorem lub sądem.”
      - w dniu 20 października 2020 r. o godzinie 8:18 w komentarzu do tematu „Rozmowy z zajączkiem”
      K.R. napisał: „ Chłopaki, po primo,
      K. to stalker pełnej krwi. Po duo, jego działania, do których już się ofcjalnie przyznaje, są wielokrotnie intensywniejsze. Jak ten głupek się w sadzie wytłumaczy? Imbecyl się zagalopował z pozwami”
      w dniu 20 października 2020 r. o godzinie 8:51 w komentarzu do tematu „Rozmowy z zajączkiem” K.R. napisał: „ k. to
      zaburzony oszust, pasożytujący na naiwniakach (…)”
      w dniu 22 października 2020 r. o godzinie 5:36 w komentarzu do tematu „Bad company” K.R.
      napisał: „Imbecyl leków nie wziął kolejny raz?”
      w dniu 24 października 2020 r. o godzinie
      10:44 w komentarzu do tematu „Bad company”
      K.R. napisał: „ Jedyne co on rozumie
      to pustkę w fnansach. Jest jak model baby, który przedstawia. Pasożyt, nierób, utryzmanek i łasuch na bogactwo innych”
      w dniu 25 października 2020 r. o godzinie 10:36 w komentarzu do tematu „Bad company”
      K.R. napisał: „ Skoro Włosiu to ścierwo, to K. to szlam z odbytu. Zwykła damska odbytnica.”
      w dniu 25 października 2020 r. o godzinie
      10:50 w komentarzu do tematu „Bad company” K.R. napisał: „ Zbroja K.
      obsrana od dziecka. Do dziś brudas nie może jej domyć.”
      w dniu 29 października 2020 r. o godzinie 8:33 w komentarzu do tematu „Donos albo psikus” K.R. nazwał M.K.
      „zawodowym stalkerem” oraz napisał „ robi to przez swoje zaburzenia”.
      w dniu 30 października 2020 r. o godzinie 6:19 w komentarzu do tematu „Donos albo psikus” K.R. napisał: „ (…) k. wyszukuje wszystkiego o ludziach, bo jest zaburzonym durniem i zawodowym stalkerem…. k. imbecyl wylewał wszystko o rodzinie
       
       
       
      higienistki, robiąc z powiedzmy szanowanej, kretynkę i jeszcze się dziwi zniszczonej opinii.
      k. nieudacznik jedyne co potraf robić niszczyć opinię .
      … To jest dureń i zdania nie zmienię, przez brak okoliczności łagoszących”
      w dniu 31 października 2020 r. o godzinie 8:02 w komentarzu do tematu „Donos albo psikus”
      K.R. napisał: „ K. to jak tempa
      baba, wychowana na serialach miłosnych, a nie mężczyzna z pojętą i opanowaną w praktyce strategią”. Ponadto nazywa M. K. „ zaburzonym debilem”
      w dniu 31 października 2020 r. o godzinie 8:33 w komentarzu do tematu „Donos albo psikus” K.R. napisał: „K. jest jak upośledzony z flmów komediowych”
      w dniu 2 listopada 2020 r. o godzinie 10:44 w komentarzu do tematu „Donos albo psikus” K.R. napisał: „Debil zaraz dorabia historie. (…) Ale zobaczcie na przykładzie, jak k. imbecyl dorabia macicy odkurzacz”
      w dniu 10 listopada 2020 r. o godzinie 12:21 w komentarzu do tematu „Kiedy uwierzysz w internety” K.R. napisał: „Pajac K., żebrak
      nie chce się przyznać, że jest na podatkach artystycznych i ZUS kwartalnym. (…) Zwykły naciągacz i oszust a nie biznesmen. On na biznesie się zna jak na zwiazakch z „kobietami” co związaną Powązki (skoro Osz to babcia) zastany nekrofl w takim razie”
      w dniu 11 listopada 2020 r. o godzinie 6:14 w komentarzu do tematu „Kiedy uwierzysz w internety” K.R. napisał: „Napuszcza bo sam
      jest cipa więc wypracował mechanizmy przy swoim zaburzeniu, że nakręca innych. K. naucza jak żyć, jak się rozwijać, a nigdy nie przepracował swojego dzieciństwa paralityk. I to jest przykre, że internetowy wariat i głupek jest dla kogoś autorytetem. Świat upada na psy.”
      w dniu 12 listopada 2020 r. o godzinie 7:24 w komentarzu do tematu „Kiedy uwierzysz w internety”
      K.R. napisał: „ To teraz przyrównaj
      K. do jego wizji kobiety! Sam jest jak bab, pasożyt, nierób, kradnie pasje i ostatnie lata. I ten imbecyl pozywa wszystkich za swoje słowa i kreowany wizerunek.”
      - w dniu 16 listopada 2020 r. o godzinie 4:39 w komentarzu do tematu „Kiedy uwierzysz w internety”
      K.R. napisał: „ k. to jednak debil. Ciota i tyle”
       
       
       
      w dniu 16 listopada 2020 r. o godzinie 7:05 w komentarzu do tematu „Shit” K.R.
      napisał: „Patrzcie jak zawodowy utrzymanek i stalker nakręcił idiotów”
      w dniu 17 listopada 2020 r. o godzinie 4:23 w komentarzu do tematu „Shit” K.R. napisał: „K. sądowy błazen wyszedł wkurzony bo się zawiódł. Wysłał biedak, że dziś Odlotowy wyjdzie w kajdanach i odrazy na Fiołkową (więzienie półotwarte we Wrocławiu) A tu niestety, Sędzia się chyba poznał na głupku i trochę podrążył temat, żeby psychologicznie ocenić o co głabowi chodzi. A chodzi o adresy Kanistra, Pumy hahahaha. Tylko ja wiem kim są tadaaaaaaam „
      w dniu 17 listopada 2020 r. o godzinie 8:41 w komentarzu do tematu „Shit” K.R.
      napisał: „ K. jedyne co uzupełnił sędziemu, to przekonanie, że jest głupkiem”
      w dniu 30 listopada 2020 r. o godzinie 12:21 w komentarzu do tematu „Friends” K.R. ponownie nazwał M.K. „zawodowym stalkerem” ,
      w dniu 1 grudnia 2020 r. o godzinie 6:50 w komentarzu do tematu „Friends” K.R. napisał : „K. to żaden strateg, mężczyzna czy biznesmen, tylko paralityk i nieudacznik. Sam się przyznaje, że jest kiepskim facetem i ujął to chyba PUMA.
      w dniu 2 grudnia 2020 r. o godzinie 3:15 w komentarzu do tematu „Friends”
      K.R. nazwał M.K. „ big
      przegrywem, żebrakiem, utrzymankiem, pajacem”
      w dniu 4 grudnia 2020 r. o godzinie 12:10 w komentarzu do tematu „Pojedynek na spojrzenia”
      K.R. napisał : „k. to smutna
      macica”
      w dniu 7 grudnia 2020 r. o godzinie 2:52 w
      komentarzu do tematu „Pojedynek na spojrzenia”
      K.R. napisał : „Uzupełnię k.
      uważa się za lidera a jest zwykłym wyposażeniem poddasza, ta pipa terepeutyzuje bez wykształcenia. Oboje to idiocie, można mnie pozwać.”
      w dniu 11 grudnia 2020 r. o godzinie 8:54 w komentarzu do tematu „Osobiście bez przesłania” K.R. napisał : „Rozgryźli życie lepiej
      jak my K. oszusta”
      w dniu 13 grudnia 2020 r. o godzinie 11:08 w komentarzu do tematu „Osobiście bez przesłania”
      K.R. napisał : „(…) Od 12 lat imbecyl
       
       
       
      działa w internecie”
      w dniu 14 grudnia 2020 r. o godzinie 2:03 w komentarzu do tematu „Kobiety uniwersum” K.R. napisał : „k. to smutna
      macica”
      w dniu 20 grudnia 2020 r. o godzinie 1:27 w komentarzu do tematu „Śledzik i pierożki” K.R.
      napisał : „Kozo, K. to oszust i krętacz. Nie chce mnie pozwać, bo bym szybko wykazał, że mosiek to fkcja.”
      w dniu 20 grudnia 2020 r. o godzinie 1:33 w komentarzu do tematu „Śledzik i pierożki”
      K.R. napisał : „S(..), takim wpisami imbecyl K. się przyznaje do wyszukiwania i stalkowania. Bo konto na allegro. Poza oczywistym multikonciarzem K. również na YT,
      pokazuje jak daleko grzebie w necie żeby uprzykrzyć życie innym. Jestem przekonany, że kretyn sam wysyła na swoich forumowiczów paszkwil, choćby po to aby wyodrębnić „nasze” usługi”.
      w dniu 22 grudnia 2020 r. o godzinie 11:54 w komentarzu do tematu „Śledzik i pierożki” K.R.
      napisał : „(…) To teraz jaką ciotą musi być K., że nawet nie robi foteczek z daleka tylko wyręcza się małolatem”.
      w dniu 24 grudnia 2020 r. o godzinie 10:20 w komentarzu do tematu „Świata na odlotowym kanistrowie” K.R. napisał :
      „ Siusiakostalkerka poleciała po pomoc do profesjonalnego stalkera jakim jest kontoński. Ale to samo zrobiło kilka innych osób. Choćby szanowna psycholoszki z Czewy.
      w dniu 27 grudnia 2020 r. o godzinie 3:04 w komentarzu do tematu „Świata na odlotowym kanistrowie” K.R. napisał : „ Powyżej macie jak K. w wyborczej uchodził za
      mulikonciarza i autodyskutanta. Śmiali się z pajaca wszędzie. Nic nie zmienił. Dalej brnie w ośmieszanie siebie samego. Dlatego potrzebne jest idiocie wyśmiewanie innych pod byle pretekstem. Debil już nie zmyje z siebie obciachu jaki sam na siebie wrzucił przez lata.”
      w dniu 27 grudnia 2020 r. o godzinie 7:13 w komentarzu do tematu „Odyseja 2020”
      K.R. napisał : „Kogo jak kogo ale cipy K. się nie boję”
      w dniu 28 grudnia 2020 r. o godzinie 4:20 w
      śK.R. napisał : „ (…) Tak jak teraz. Wielki pisarz, a dzieła z internetu kseruje. Co dziwne. Bloger pozywa za utrzymanka, a mnie za pdf-okupistę nie
       
       
       
      chce. Eh, pizda a nie facet”
      w dniu 28 grudnia 2020 r. o godzinie 5:13 w komentarzu do tematu „Odyseja 2020”
      K.R. napisał : „ Ależ oczywiście, że oszust i manipulant. Ale co ważniejsze już wtedy chciał żebractwo uskuteczniać przedstawiając się jako biedak. Poczuł imbecyl, że bogate baby są skórę do pomocy. Defnitywnie od lat chciał być utrzymankiem i został.”
      w dniu 28 grudnia 2020 r. o godzinie 5:31 w komentarzu do tematu „Odyseja 2020”
      K.R. napisał : „ (…) Wyśmiewał debil
       
       
       
      4.
      W okresie od 14 stycznia 2021 r. do 17 marca 2021 r. na blogu https://karnistrowo.wordpress.com K.R. posługując się Nickiem
      „Obserwator amator” zamieścił następujące wpisy dotyczące M.K.:
      w dniu 14 stycznia 2021 r. o godzinie 11:40 w temacie „Artystyczna i literacka działalność twórcza”:
      „K. pajac wyszukuje wszystkiego o każdy. Niech jak będę najlepszym przykładem, gdzie idiota, stalker, po głoise niby połapał z dwóch kanałów. Głosił sukces. Cieszył się jak niepełnosprawny umysłowo, na oddziale psychiatrycznym w gumowej piłeczki. To jest krety prima sort.”
      w dniu 4 lutego 2021 r. o godzinie 22:37 w temacie „Sprawa dla reportera”: „ Nie no paja K., zawodowego stalkera nie ma co brać na poważenie. Pierdzielić do tych ułomków kolejny raz łamiąc art. 18 k.k. bandyta i nic więcej.”
      w dniu 5 lutego 2021 r. o godzinie 20:59 w
      częściowo wyjaśnienia K.R.
       
       
      212v
      213v
      zeznania
       
      M.K.
      212v -
      213
      313v
       
      temacie „Sprawa dla reportera”: „ K. idiota poważnie mówił o stalkingu? Niech pajac poczyta lub zapyta prawnika co to jest stalking a nie na oko, bo na oko to chłop w szpitalu zmarł. Głupek sam jest zawodowym stalkerem i komuś stara się przypisać swój zakres obowiązków. Co za głupek. No ale, nikt nikomu nic nie obiecuej. Nikt nikogo od nas nie namawia. Czuję, że K. psuje biznes stalkerski z możliwością wyłudzeń. Precz ze
      stalkingiem k.. Leki przedobrzył idiota”
      w dniu 8 lutego 2021 r. o godzinie 08:00 w temacie „Sprawa dla reportera”: „ k. to ordynarny kłamca i perfdny oszust (…)”
      w dniu 24 lutego 2021 r. o godzinie 22:58 w temacie „Twórca, pisarz”: „ k. doszczętnie o….. (…) żeby później słuchacze i forumowicze zobaczyli jakim k. jest idiotą”
      w dniu 14 marca 2021 r. o godzinie 15:19 w temacie „Nawyk krojenia leszczy”: „ k. to pasożyt (…) Taki biznesem jak z koziej … substytut kobiety.”
      wydruki komentarzy załączone do aktu oskarżenia –
      załączniki 20-24
      14-59
      płyta CD zawierająca odnośniki do wpisów
      K.R.
      60
      5.
      Ponadto K.R. wielokrotnie znieważył
      M.K. i pomówił go stalking i zaburzenia
      psychiczne w trakcie nagrań na kanale YouTube o nazwie Janusz Sekuła.
      częściowo wyjaśnienia
      K.R.
      212v
      213v
      zeznania M.K.
       
      212v -
      213
      313v
       
       
      wydruki komentarzy załączone do aktu oskarżenia –
      załączniki 1-19
      14-59
      płyta CD zawierająca odnośniki do wpisów K.R.
      60
      6.
      K.R. (...)
      Dotychczas nie był karany sądownie.
      informacja z KRK dot. K.R.
      175
      7.
      M.K. nie był dotychczas karany sądownie.
      informacja z KRK dot. M.K.
      174
      1.1.2.
      M.K.
      w okresie od grudnia 2018 roku do września 2020 roku znieważał i zniesławiał za pomocą środków masowego komunikowania się oraz podżegał do tego i ułatwiał innym osobom takie zachowanie wobec K.R.,
      tj. czyn z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k. oraz art. 18 § 2 i 3 k.k. w zw. z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k.
      Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione
      Dowód
      Numer
      karty
      K.R. od 2017 r. obserwuje
      działalność internetową M.K.. Często
      komentuje zamieszczone na forum https://braciasamcy.pl posty i tematy, obrażając społeczność skupioną wokół tego forum. Po nieudanej próbie nawiązania współpracy z M.K. K.R. zaczął negatywnie
      wyrażać się o działalności M.K. a także
      o jego osobie. Jego wypowiedzi godziły w część i godność M.K. a także osób z nim związanych.
      M.K. w obronie swojego imienia i szeroko pojętego interesu odnosił się w swoich audycjach do wypowiedzi K.R., jednakże nie
      wykazano by jego komentarze były znieważające bądź zniesławiające K.R.. Nie ustalono również by M.K. nakłaniał innych
      użytkowników Internetu obserwujących jego działalność do umieszczania komentarzy obrażających K.R..
      wyjaśnienia M.K.
       
      212v-
      213
      częściowo zeznania
      K.R.
       
      212v
      213v
      częściowo zeznania
      A.Ż.
      252v -
      253
      częściowo zeznania
      A.S.
      253v-
      254
      częściowo zeznania A.Z.
      254-255
      1.2. Fakty uznane za nieudowodnione
      Lp.
      Oskarżony
      Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)
      1.2.1.
      K.R.
      w okresie od 4 kwietnia 2020 roku do 19 marca 2021 roku poprzez rozpowszechnianie treści za pomocą środków masowego komunikowania naruszył dobra osobiste M.K., dokonując wielokrotnego zniesławienia i znieważenia,
       
       
       
      tj. czyn z art. 212 § 2 k.k. oraz art. 216 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
      Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione
      Dowód
      Numer karty
      działanie w celu ochrony praw innych osób tj. w celu ochrony tych osób przed prowokacją M.K. i wyłudzaniem przez niego
      odszkodowań,
      częściowo wyjaśnienia oskarżonego K.R.
       
      212v
      213v
      1.2.2.
      M.K.
      w okresie od grudnia 2018 roku do września 2020 roku znieważał i zniesławiał za pomocą środków masowego komunikowania się oraz podżegał do tego i ułatwiał innym osobom takie zachowanie wobec K.R.,
      tj. czyn z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k. oraz art. 18 § 2 i 3 k.k. w zw. z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k.
      Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione
      Dowód
      Numer karty
      nie dokonanie znieważania i zniesławienia K.R. w okresie od grudnia 2018 r. do września 2020 r. a także niepodżeganie i nieułatwienie innych osobom znieważania i zniesławiania K.R.
      częściowo zeznania
      K.R.
       
      212v
      213v
      częściowo zeznania
      A.S.
      253v-
      254
      częściowo zeznania
      A.Z.
      254-255
      2. OCENA DOWODÓW
      2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów
      Lp.
      faktu z pkt 1.1
      Dowód
      Zwięźle o powodach uznania dowodu
      1.1.1 fakt
      1,2,3,4,5
      częściowo wyjaśnienia K.R.
      Sąd dał wiarę wyjaśnieniom K.R.
      przyznającego się do popełnienia zarzucanego mu czynu, albowiem wobec załączonych do aktu oskarżenia wydruków oraz nagrań, nie budzą one wątpliwości. Oskarżony potwierdził, że zamieszczał wpisy poniżające i pomawiające M.K., natomiast jego wywody na temat tego,
      że pomaga osobom oszukanym przez pokrzywdzonego nie znalazły poparcia w żadnym dowodzie. Wyjaśnienia oskarżanego były chaotyczne, niejednokrotnie brakowało im logiki, momentami nie dotyczyły przedmiotu postępowania. W toku postępowania dowodowego nie potwierdziły się twierdzenia oskarżonego, że jego wpisy są reakcją na wpisy M.K., który zasłaniając się
      programami VPN i TOR zmienia tożsamość internetową. Nie potwierdziły się także inne zarzuty, stawiane przez oskarżonego M.K. Z tego względu Sąd
       
       
       
      wykorzystał wyjaśnienia K.R. tylko w części, w której przyznał się do zarzucanego mu czynu.
      1.1.1 fakt
      1,2,3,4,5
      zeznania M.K.
      Sąd dał pełną wiarę zeznaniom złożonym przez M.K.
      Zeznania świadka były logiczne i rzeczowe, ponadto znalazły odzwierciedlenie w załączonych do akt wydrukach. Świadek nie kwestionował faktu, że w swoich programach wypowiadał się o K.R., niemniej nie wykazano w toku
      postępowania by wypowiedzi te poniżały lub pomawiały oskarżonego. Argumentacja przedstawiona przez M.K. w ocenie Sądu była przekonywująca i
      zasługiwała na wiarę. Pokrzywdzony jest twórcą, który od kilku lat czuje się zaszczuty wpisami oskarżonego. Podjęte przez niego działania zmierzają do obrony jego dobrego imienia i szeroko pojętego interesu. Sąd nie miał wątpliwości co szczerości zeznań świadka oraz pobudek, którymi kierował się wnosząc do Sądu akt oskarżenia.
      1.1.1 fakt 1,
      zeznania
      E.K.
      Zeznania świadka zasługiwały na pełną wiarę. Świadek potwierdziła, że wpisy oskarżonego rzutowały nie tylko na reputację M.K., ale też na reputację świadka. Jakkolwiek świadek nie znała treści tych wpisów, tak docierały do niej informacje o komentarzach, w których pokrzywdzony jest pomawiany. E.K. zeznała, że
      nie korzysta biegle z Internetu i nie ma wiedzy na temat komentarzy, który miałby zamieszczać M.K.. W ocenie Sądu zeznania świadka nie budziły wątpliwości. Były spójne i rzeczowe. Świadek potwierdziła, że wpisy oskarżonego pomawiające pokrzywdzonego M.K.
      godzą także w jej dobre imię i powodują spadek zaufania do wykonywanego przez nią zawodu.
      1.1.1 fakt 1
      częściowo zeznania A.Ż.
      Zeznania świadka wykorzystano tylko w części, w której świadek wskazała na internetową działalność oskarżonego i pokrzywdzonego. Świadek podała, że w przeszłości oglądała programy M.K., ale nie potwierdziła twierdzeń
      oskarżonego, że w audycjach pokrzywdzonego padały dane osobowe oskarżonego. Zeznała natomiast, że druga strona robiąc z M.K. utrzymanka zmierzała do jego
      upokorzenia. Z zeznań świadka wynika, że obecnie nie śledzi twórczości żadnego z mężczyzn i nie ma wiedzy na temat przedmiotu sprawy. W pozostałym zakresie zeznania świadka nie miały związku ze sprawą, stąd nie zostały uwzględnione.
      1.1.1 fakt 1
      częściowo zeznania
      A.S.
      Sąd uwzględnił zeznania świadka w części wskazującej na aktywność M.K. jak też K.R.
      o w sieci Internet oraz w części dotyczącej wytaczania przez M.K. procesów osobom
      znieważającym go i pomawiającym. Świadek pozostaje w sporze z M.K., a zatem w tej mierze zeznania
      świadka nie budziły wątpliwości. Uwzględniono również, że jest związany ze społecznością otaczającą K.R. W pozostałym zakresie zeznania świadka nie
      znalazły odzwierciedlenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.
      1.1.1
      częściowo
      Zeznania świadka uwzględniono w części wskazującej na
       
      fakt 1
      zeznania A.Z.
      wytaczanie przez M.K. postępowania osobom
      obrażającym go w sieci. W pozostałym zakresie złożone przez A.Z. nie wnosiły nic do sprawy oskarżonego K.R..
      1.1.1 fakt 3,4,5
      zespół
      dowodów w postaci:
      wydruków komentarzy załączonych
      do aktu
      oskarżenia
      oraz do
      wniosku dowodowego
      oskarżyciela prywatnego a także płyta CD
      zawierająca odnośniki do wpisów
      K.R.
      Sąd uwzględnił przedłożone przez pokrzywdzonego wydruki komentarzy oraz dokument w postaci płyty zawierającej zestawienie linków do wpisów oskarżonego. Wymienione dokumenty nie były kwestionowane przez oskarżonego, który przyznał się do zarzucanego mu czynu, potwierdzając tym samym, że jest autorem komentarzy znieważających i pomawiających M.K.
      1.1.1 fakt 6
      informacja z
      KRK dot.
      K.R.
      Dokument ten został sporządzony przez uprawnione do tego podmioty w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami.
      Potwierdza fakt, uprzedniej niekaralności K.R. Nie stwierdzono żadnych przesłanek do podważenia jego wiarygodności.
      1.1.1 fakt 7
      informacja z KRK dot. M.K.
      Dokument ten został sporządzony przez uprawnione do tego podmioty w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami. Potwierdza fakt, uprzedniej niekaralności M.K..
      Na gruncie przedmiotowej sprawy miał o tyle istotne znaczenie, że przeczy wpisom oskarżonego K.R. , który w swoich komentarzach wielokrotnie nazwał M.K. stalkerem i oszustem,
      tymczasem, jak podnosił pokrzywdzony takie czyny nigdy nie zostały mu przypisane.
      1.1.2
      wyjaśnienia oskarżonego wzajemnie M.K.
      Oceniając depozycje M.K. złożone w
      charakterze oskarżonego wzajemnie, Sąd dał im pełną wiarę. Oskarżony wyjaśnił, że w swoich programach mówił o K.R., albowiem uznał, że musi bronić
      swojego dobrego imienia, gdyż zniewagi i pomówienia przekładały się na jego twórczość i dochody. Wskazał, że w ten sposób ratował swoją reputację i reputację pani
      K. Przeprowadzone w sprawie dowody istotnie potwierdziły, że M.K. w swoich audycjach odnosił się do pokrzywdzonego, ale jego wypowiedzi nie miały charakteru obraźliwego. Nie wykazano również, by były prowokacyjne, a także by inne osoby były nakłaniane do wypowiadania się niepochlebnie o K.R.
      1.1.2
      zeznania K.R.
      Zeznania K.R. w części dotyczącej czynu przypisanego M.K. nie znalazły
      odzwierciedlania w przeprowadzonych dowodach. W
       
       
       
      szczególności świadek nie wykazał by M.K. w swoich programach wypowiadał się o K.R.
      w sposób pogardliwy, znieważający jak też by
      pomawiał go o właściwości, które poniżały go w opinii publicznej lub naraziły na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania danego zawodu. Świadek nie przedstawił żadnego nagrania programu oskarżonego, nie przedstawił listy linków, nie przytoczył także żadnej konkretnej wypowiedzi oskarżonego. Jego twierdzenia w tym zakresie są gołosłowne. Ponadto świadek nie wykazał w toku
      postępowania czym tak naprawdę się zajmuje i w jaki sposób wypowiedzi oskarżonego miały godzić w jego dobre imię i narażać go na utratę zaufania. Wywodów świadka nie potwierdzili także przesłuchani w sprawie na jego wniosek świadkowie.
      1.1.2
      częściowo
      zeznania
      A.Ż.
      Sąd uwzględnił zeznania świadka w części, w której świadek wskazała, że oskarżony wzajemnie MK. w swoich programach odnosił się do K.R.
      Oceniając wypowiedź A.Ż., Sąd miał na uwadze, że świadek podała, że oskarżony używał raczej pseudonimu niż nazwiska pokrzywdzonego. Ponadto z depozycji świadka wynika wprost, że to ludzie związani z K.R.
      chcieli poniżyć M.K.. W
      pozostałym zakresie zeznania świadka nie miały związku ze sprawą, odnosiły się do relacji świadka i A.S.
      Nie potwierdziły twierdzeń oskarżonego.
      1.1.2
      częściowo zeznania
      A.S.
      Zeznania świadka Sąd uwzględnił tylko w części wskazującej na aktywność oskarżonego i pokrzywdzonego w sieci oraz w części wskazującej na spór między świadkiem a oskarżonym. W pozostałym zakresie zeznania świadka oceniono jako niewiarygodne i pozbawione biektywizmu. Świadek składając zeznania wyraził własne przekonanie o tym, że oskarżony M.K. podżega obce osoby do zrobienia krzywdy K.R. i do znieważania go. Jego zeznania były chaotyczne i niespójne. Świadek nie wskazał, żadnej konkretnej wypowiedzi oskarżonego znieważającej i pomawiającej K.R.
      1.1.2
      częściowo zeznania A.Z.
      Sąd uwzględnił zeznania świadka tylko częściowo, gdyż w zdecydowanej mierze skupialy sie one na sporze miedzy świadkiem a M.K. i były wyrazem
      subiektywnego przekonania świadka o prowokacyjnym działaniu oskarżonego wzajemnie M.K.. W
      ocenie Sądu świadek nie potwierdził oskarżeń wysnuwanych przez K.R. Jego zeznania potwierdziły jedynie internetową aktywność M.K. i K.R.
      2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)
      Lp. faktu z pkt 1.1 albo
      1.2
      Dowód
      Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu
       
      1.1.1
      1.2.1
      częściowo wyjaśnienia
      K.R
      Sąd nie uwzględnił wyjaśnień oskarżonego w części wskazującej na fakt, że jego wpisy spowodowane były prowokatorską działalnością M.K. zmierzającą
      do wytoczenia procesów sądowych i uzyskiwania odszkodowań. Przede wszystkim trzeba wskazać, że oskarżony nie przedstawił żadnego dowodu wskazującego na umieszczenie przez M.K. wpisów szkalujących oskarżonego lub inną osobę, której należałoby pomóc. K.R. poza argumentami przytoczonymi we
      wzajemnym akcie oskarżenia nie przedstawił żadnego dowodu, żadnego wydruku czy też zapisu na nośniku komputerowym wskazującego na przestępcze działanie M.K.. Owszem w toku postępowania
      wykazano, że kieruje on sprawy na drogę sądową i wnosi o zasądzenie na jego rzecz nawiązek, niemniej trzeba podkreślić, że korzysta w tym zakresie z ustawowych praw, z czego nie można czynić mu zarzutu. Przesłuchani na wniosek oskarżonego świadkowie: A.S. i A.Z. , to osoby również pozostające w sporze z M.K., które nie wniosły nic o sprawy . Podobnie jak K.R. nie dysponowały żadnymi
      wydrukami znieważających komentarzy, których autorem byłby M.K..
       
      częściowo zeznania
      świadka A.Ż.
      Zeznania świadka w znacznej mierze odnosiły się do czynu przypisanego w sprawie wzajemnie oskarżonemu M.K.
      Odnośnie czynu przypisanemu K.R. Sąd uwzględnił zeznania świadka tylko w
      części wskazującej na aktywność obu mężczyzn w sieci. W pozostałym zakresie nie miały one związku ze sprawą, gdyż odnosiły się do relacji świadka i A.S.
      1.1.1
      częściowo zeznania A.S.
      Zeznania świadka w znacznej mierze odnosiły się do czynu przypisanego w sprawie wzajemnie oskarżonemu M.K. Sąd uwzględnił zeznania świadka tylko w
      części wskazującej na aktywność obu mężczyzn w sieci. W pozostałym zakresie nie miały one związku z czynem przypisanym K.R.
      1.1.1
      częściowo zeznania świadka
      A.Z.
      Zeznania świadka w znacznej mierze odnosiły się do czynu przypisanego w sprawie wzajemnie oskarżonemu M.K. Sąd uwzględnił zeznania świadka tylko w
      części wskazującej na aktywność obu mężczyzn w sieci. W pozostałym zakresie nie miały one związku z czynem przypisanym K.R..
      1.1.2 1.2.2.
      częściowo zeznania:
      K.R., A.Ż., A.S.,
      A.Z.
      Dokonując ustaleń w sprawie o czyn przypisany oskarżonemu M.K., Sąd wykorzystał
      zeznania wymienionych świadków tylko w części wskazującej na aktywność obu mężczyzn w sieci. W pozostałym zakresie żaden z wymienionych dowodów osobowych, nie wykazał, by wzajemnie oskarżony M.K. zamieszczał wpisy znieważające czy też pomawiające K.R..
      Co więcej świadek A.Ż. zeznała, że to raczej wpisy R. i ludzi z nim związanych zmierzały do naruszenia dobrego imienia M.K..
      3. PODSTAWA PRAWNA WYROKU
       
       
      Punkt rozstrzygnięcia z wyroku
      Oskarżony
      3.1. Podstawa prawna
      ☒ skazania albo warunkowegoumorzenia postępowania zgodna z zarzutem
      I
      K.R.
      Zwięźle o powodach przyjętej kwalifkacji prawnej
      W wyniku poczynionych ustaleń faktycznych i przeprowadzonej oceny dowodów Sąd uznał, że K.R., swoim zachowaniem wyczerpał znamiona czynu z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
      Przedmiotem ochrony przestępstwa z art. 212 k.k. jest dobre imię tzw. cześć zewnętrzna osoby fzycznej, czy też dobre imię grupy osób, instytucji (państwowej, samorządowej lub społecznej), osoby prawnej, czy też jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej. Odpowiedzialności karnej za ww. przestępstwo podlega ten kto pomawia wymienione wyżej podmioty, a więc w potocznym ujęciu zarzuca komuś, oskarża kogoś o takie postępowania (np. popełnienie przestępstwa, czy też prowadzenie niemoralnego trybu życia) lub właściwości (np. alkoholizm, zboczenie płciowe, choroba psychiczna, a w przypadku podmiotu zbiorowego np. chaos organizacyjny, niekompetencja jego personelu), które mogą poniżyć daną osobę (podmiot) w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Pomówienie nie musi sprowadzać się przy tym do skonkretyzowanych faktów i może przybrać formę ogólnikową, pogłoski, czy też wypowiedzi hipotetycznej. Trafnie wskazuje się w piśmiennictwie, że przy tego rodzaju wypowiedziach zniesławiających występuje jeszcze większe natężenie złej woli sprawcy, skoro bowiem ma on świadomość braku pewności co do prawdziwości stawianych zarzutów - tym bardziej nie powinien ich formułować. Samo pomówienie może przy tym przybrać rozmaitą formę - może być uzewnętrznione ustnie, pisemnie, czy też przy użyciu różnych technik przekazu. Przy czym o przestępności pomówienia decyduje wskazana już wyżej, wynikająca z niego możliwość poniżenia pokrzywdzonego w opinii publicznej lub narażenia go na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Narażenie na poniżenie podmiotu w opinii publicznej odnosi się zaś do stworzenia niebezpieczeństwa pomniejszenia jego wartości, pogorszenia istniejącej o nim opinii. Może to dotyczyć sfery zawodowej pomawianego podmiotu (fachowości, wykształcenia) bądź też strefy prywatnej. Ocena narażenia podmiotu na utratę zaufania powinna być dokonana z uwzględnieniem wymagań związanych z zajmowanym stanowiskiem, wykonywanym zawodem bądź też rodzajem prowadzonej działalności. Podkreślić trzeba tu także, iż treści o charakterze zniesławiającym podlegają ocenie obiektywnej, a zatem wymagają one stwierdzenia, czy w świetle ocen społecznych ma miejsce zarzut zniesławiający (A. Muszyńska [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, red. J. Giezek, Warszawa 2014, art. 212; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 1936 r., II K 1304/36,).
      Warto podkreślić, że pomówienie jest przestępstwem formalnym z narażenia, dla dokonania którego nie jest wymagany skutek w postaci rzeczywistego poniżenia lub utraty zaufania przez pokrzywdzonego. Nie oznacza to jednak, aby nie było istotne to, czy zniesławiające zarzuty mogły taki skutek spowodować, a więc - obiektywnie rzecz biorąc stwarzały zagrożenie dla dobrego imienia pomówionego podmiotu. Pomówienie tylko wtedy podlega odpowiedzialności karnej, kiedy wiąże się z nim możliwość wystąpienia szkody moralnej po stronie osoby pokrzywdzonej w postaci możliwości poniżenia lub narażenia na utratę zaufania. Narażenie na poniżenie pomówionego podmiotu w opinii publicznej natomiast oznacza sytuację, w której istnieje realne niebezpieczeństwo pogorszenia w "odbiorze społecznym" ukształtowanej co do niego opinii [...]. Zauważyć również trzeba, że przepis art. 212 §1 k.k. mówi nie o poniżeniu w ogóle, lecz "o poniżeniu w opinii publicznej", co oznacza, że chodzi tu nie tyle o urazę osobistych uczuć osoby pokrzywdzonej, ale o to, jak osoba pomówiona będzie postrzegana przez szeroki, nieokreślony krąg osób. Karalne jest więc takie pomówienie, które może prowadzić do upokorzenia danej osoby w opinii innych osób, spowodować, że inne osoby będą uważać pokrzywdzonego za osobę poniżoną [...]. W konsekwencji, jeżeli pomówienie wywołuje
       
      wyłącznie skutki w sferze osobistej danej osoby i nie wystawia na szwank jej publicznej reputacji, wówczas nie można mówić o odpowiedzialności karnej z art. 212 §1 k.k.
      Kwalifkowana postać tego przestępstwa następuje natomiast ze względu na posłużenie się w pomawianiu innej osoby specyfcznym narzędziem, jakim są środki masowego komunikowania (prasa, radio, telewizja, Internet), co sprawia, że społeczna szkodliwość czynu ze względu na zasięg oddziaływania zachowania sprawcy jest (może być) znacznie większa (por. W. Szkotnicki, Przestępstwo zniesławienia i próby nowej jego prawnej regulacji, PS 1995, nr 5, oraz postanowienie SN z 7 maja 2008 r., III KK 234/07, KZS 2008, z. 10, poz. 18, z glosą J. Potulskiego, GSP-Prz. Orz. 2009, nr 2).
      Odnosząc powyższe rozważania do realiów przedmiotowej sprawy podkreślić trzeba, że niewątpliwym, jest, iż nazwanie M.K. oszustem czy stalkerem w Internecie było nieprawdziwe, albowiem pokrzywdzony nie był dotąd karany sądownie, co potwierdza załączona do akt informacja z rejestru karnego. Podobnie rzecz się ma jeśli idzie o nazywanie pokrzywdzonego utrzymankiem czy osobą chorą psychicznie. Takie przedstawienie w środkach masowego komunikowania wizerunku pokrzywdzonego miało na celu poniżenie go w oczach opinii publicznej. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że M.K. od wielu lat prowadzi twórczą działalność, skupiając wokół siebie wiele
      osób podzielających jego podglądy. Osiąga z tego tytułu dochody, zaś fakt, że dzieli dom ze starszą od siebie kobietą, nie powinien być przedmiotem niczyjego zainteresowania. Oskarżony będąc nieprzychylny internetowej aktywności M.K., pomówił go
      o wskazane wyżej postępowanie i właściwości w celu zdeprecjonowania jego osoby w życiu publicznym. W istocie miało to prowadzić do podważania zaufania do pokrzywdzonego jako pisarza i youtubera. Okoliczności te przesądzają o wypełnieniu przez K.R. znamion przestępstwa z art. 212 § 2 k.k.
      Sąd nie miał także wątpliwości co do tego, że oskarżony dopuścił się występku z art. 216 § 2 k.k. W przypadku tego czynu czynność sprawcza przestępstwa, polega na znieważeniu innej osoby, a to użyciu słów obelżywych lub sformułowaniu zarzutów obelżywych lub ośmieszających, postawionych w formie niezracjonalizowanej. Chodzi tu o uwłaczające godności człowieka zachowanie polegające na obrażeniu czy też ubliżeniu komuś. Dobrem chronionym komentowanego przestępstwa jest bowiem godność osobista człowieka, a to jego cześć wewnętrzna tj. przyrodzona każdemu człowiekowi wartość, związana z samym człowieczeństwem jednostki ludzkiej. Zachowanie znieważające może przybrać postać między innymi nieprzyzwoitych propozycji, epitetów, czy też wyrażać się w pogardliwym traktowaniu ofary jako obiektu seksualnego. Przy czym dla przypisania odpowiedzialności karnej zachowanie takie winno oczywiście wykraczać poza zachowanie niekulturalne, czy też lekceważenie innej osoby. O uznaniu określonych sformułowań za znieważające decydują bowiem kryteria obiektywne, takie jak ogólnie przyjęte, dominujące w społeczeństwie oceny i normy obyczajowe, a nie subiektywne przekonanie osoby rzekomo znieważonej (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2012 r., SNO 26/12).
      Na gruncie przedmiotowej sprawy, słowa używane we wpisach oskarżonego miały charakter obraźliwy, często wulgarny i nie dający się przytoczyć w niniejszym dokumencie. Poziom wypowiedzi oskarżonego, w sposób oczywisty i jaskrawy wykraczał poza przyjęte powszechnie standardy krytyki. Trzeba podkreślić, że oskarżony w swoich komentarzach wprost nawiązuje do nazwiska M.K., a by spotęgować moc
      pogardy, nazwisko pokrzywdzonego pisze z małej litery. W ten sposób oskarżony okazał brak szacunku i godził w godność M.K., który katalogiem i ilością kierowanych pod jego adresem wyzwisk mógł poczuć się urażony.
      Podsumowując, Sąd uznał, że oskarżony, swoim zachowaniem wyczerpał jednocześnie znamiona występku z art. 212 § 2 i czynu z art. 216 §2 k.k. Stąd też jego zachowanie, zgodnie z dyspozycją art. 11 § 1 k.k. podlegało kumulatywnej kwalifkacji ze wskazanych przepisów ustawy.
      3.2. Podstawa prawna
      ☐ skazania albo warunkowegoumorzenia postępowania niezgodna z zarzutem
       
       
      Zwięźle o powodach przyjętej kwalifkacji prawnej
       
       
      ☐ 3.3postępowania. Warunkowe umorzenie
       
       
      Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach warunkowego umorzenia postępowania
       
      ☐ 3.4postępowania. Umorzenie
       
       
      Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach umorzenia postępowania
       
      ☒ 3.5. Uniewinnienie
      III
      M.K.
      Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach uniewinnienia
      W ocenie Sądu materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania nie dał podstaw do przypisania M.K. występku z art. 212 § 2 k.k. i art. 216 §2 k.k. oraz 18 §2 i 3 k.k. w zw. z art. 212 §2 k.k. i art. 216 §2 k.k. Wskazać należy, że oskarżony M.K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, zaś jedynym dowodem, na którym oparto oskarżenie są zeznania K.R.. W sytuacji takiej nie
      można oczywiście automatycznie uznać, że nie jest to dowód wystarczający, ale oczywistym jest, iż tego rodzaju dowód musi podlegać bardziej wnikliwej ocenie, wykluczającej wszelkie wątpliwości. W ocenie Sądu okoliczności, które towarzyszyły ujawnieniu przez K.R. zarzucanego oskarżonemu czynu nie pozwalają
      na uznanie jego twierdzeń w tym zakresie za w pełni wiarygodne i w konsekwencji mogące stanowić jedyną podstawę do przyjęcia sprawstwa i winy oskarżonego. Przede wszystkim należy, mieć na uwadze, że pokrzywdzony od wielu lat kwestionuje twórczą działalność oskarżonego, przekraczając zasady dozwolonej krytyki. W toku postępowania K.R. okazał dość instrumentalny stosunek do Sądu, przytaczając w swoim
      piśmie zatytułowanym „pozew wzajemny” szereg argumentów, które nie znalazły potwierdzenia w powołanych dowodach. Takie zachowanie stanowiło ciąg dalszy „internetowych przepychanek”. Przede wszystkim chcąc wykazać, że oskarżony M.K. w okresie od grudnia 2018 roku do września 2020 roku znieważał i zniesławiał za
      pomocą środków masowego komunikowania się oraz podżegał do tego i ułatwiał innym
      osobom takie zachowanie wobec K.R., pokrzywdzony tym czynem K.R. powinien przedłożyć wydruki zniewag, powinien wykazać w jaki
      sposób został pomówiony i jak to pomówienie rzutowało na jego odbiór w opinii publicznej albo utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu. Tymczasem pokrzywdzony unikał odpowiedzi na pytanie o miejsce jego pracy jako dziennikarza jak też unikał odpowiedzi na pytanie o jego dziennikarki dorobek. Przesłuchani na wniosek K.R. świadkowie, to osoby pozostające z nim w koleżeńskich relacjach,
      które także są przeciwnikami M.K. i pozostają z nim w konfikcie. Z zeznań świadków wynika, że autorem negatywnych informacji na ich temat a także na temat K.R., może być M.K., albo osoby mu sprzyjające jak np. użytkownik posługujący się Nickiem A(..). Takie zeznania nie mogą natomiast przekonywać o sprawstwie M.K., gdyż nawet nie graniczą z pewnością.
      Trzeba mieć na względzie, że przepisy kodeksu postępowania karnego zostały ukształtowane w taki sposób, że podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej. Sąd zaś kształtuje swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia
       
      życiowego. Kierując się tymi zasadami, Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieścia zestawił zeznania K.R., A.Z. i A.S. z
      wyjaśnieniami oskarżonego i dostrzegł, że depozycje świadków są nielogiczne, chaotyczne i wyrażają subiektywne przekonanie o działaniu M.K.. Co, więcej twierdzeniom tym zaprzeczyła A.Ż., która potwierdziła, że ludzie ze
      środowiska K.R. poniżają M.K., natomiast K. w
      swoich materiałach raczej używał pseudonimu R.. Brak dokumentacji źródłowej, chociażby w postaci wskazania linków do wypowiedzi M.K.
      znieważających i zniesławiających K.R., przesądził o wyniku sprawy, w
      której stwierdzono, że brak jest danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przez oskarżonego zarzucanego mu przestępstwa, co zgodnie z art. 414 §1 k.p.k. w zw. z art. 17
      § 1 pkt1 k.p.k. skutkowało uniewinnieniem go od popełnienia tego czynu.
      4. KARY, ŚRODKI KARNE, PRZEPADEK, ŚRODKI
      KOMPENSACYJNE I
      ŚRODKI ZWIĄZANE Z PODDANIEM SPRAWCY PRÓBIE
      Oskarżo ny
      Punkt rozstrzygnięcia z wyroku
      Punkt z wyroku odnoszący się
      do przypisanego czynu
      Przytoczyć okoliczności
      K.R.
      I
      I
      Uznając sprawstwo i winę oskarżonego K.R.
      , Sąd wymierzył wobec niego karę grzywny w wymiarze 100 stawek dziennych przy przyjęciu jednej stawki dziennej na kwotę 10 zł.
      Czyn, którego dopuścił się K.R. zagrożony
      jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności do roku. Sąd uznał, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy, charakter czynu uzasadniał wymierzenie oskarżonemu kary grzywny. Za taką karą przemawiała dotychczasowa niekaralność oskarżonego oraz przyznanie się do zarzucanego mu czynu. Sąd uznał, że wymierzenie kary ograniczenia wolności, czy też pozbawienia wolności, nawet z warunkowym zawieszeniem jej wykonania byłoby represją zbyt surową. K.R. nie
      jest sprawcą wymagającym stosowania tak daleko idących sankcji.
      Wymiar kary tj. 100 stawek dziennych grzywny po 10 zł każda w sposób dostateczny wpłynie na oskarżonego, jak również odpowiada zdaniem Sądu stopniowi społecznej szkodliwości
       
       
       
       
      czynu popełnionego przez oskarżonego, który należy ocenić jako znaczny. W ocenie Sądu kara co do jej rodzaju i wymiaru nie przekracza stopnia winy oskarżonego. Zdaniem Sądu wymierzona oskarżonemu kara grzywny jest odpowiednia do stopnia społecznej szkodliwości, a przede wszystkim spełni swą rolę w zakresie prewencji ogólnej i indywidualnej.
      K.R.
      II
      I
      Kierując się potrzebą osiągnięcia wobec oskarżonego K.R.
      względów
      wychowawczych i zapobiegawczych, Sąd, w oparciu o przepis art. 216 § 2 k.k.,. nałożył na niego obowiązek uiszczenia nawiązki na rzecz pokrzywdzonego w kwocie 500 zł. Sąd uznał, że kwota powyższa będzie dla oskarżonego z jednej strony wymiernie dolegliwa, z drugiej zaś nie przekroczy jego możliwości fnansowych.
      Trzeba podkreślić, że nawiązka orzeczona na podstawie tego przepisu ma charakter kompensacyjno - represyjny. Sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie orzeczenie nawiązki jest konieczne, że względu na wzmocnienie dolegliwości orzeczonej kary i potrzebę powstrzymania oskarżonego przed dalszymi obraźliwymi komentarzami odnoszącymi się do pokrzywdzonego i jego działalności w sieci. W polskim porządku prawnym każdy ma prawo do twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników. W dobie XXI wieku twórczość ta często przenosi się do
      Internetu, gdzie bywa komentowana przez szerokie grono odbiorców, będących tak zwolennikami jak też przeciwnikami artysty. Swoboda takich wypowiedzi stanowi jeden z podstawowych fundamentów demokratycznego społeczeństwa i jeden z podstawowych warunków jego rozwoju oraz samorealizacji osób. Wypowiedzi komentatorów nie zawsze muszą być sprzyjające twórcy, mogą być również
       
       
       
       
      krytyczne. Takie są wymogi pluralizmu, tolerancji i otwartości, bez których nie ma "społeczeństwa demokratycznego" Osoby, które tworzą, przedstawiają, rozpowszechniają lub wystawiają dzieła przyczyniają się do wymiany poglądów i opinii, co jest niezbędne dla demokratycznego społeczeństwa. Niezależenie jednak od powyższego, krytyka ma również swoje granice, których przekroczenie musi wiązać się z konsekwencjami. Tutaj właśnie uwzględniono
      kompensacyjną funkcję orzeczonej nawiązki, która ma zadośćuczynić pogardliwym wpisom K.R.
      Niemniej w ocenie
      Sądu, żądanie M.K. w części dotyczącej zasądzenia nawiązki w kwocie 15.000 zł nie znalazło uzasadnienia w przedłożonym do sprawy materiale dowodowym. Przede wszystkim nie sposób ocenić, w jakim stopniu komentarze K.R.
      przełożył się na spadek sprzedaży książek M.K. i zainteresowanie jego
      programami. Ustalenia w tym zakresie wymagałyby prowadzenia bardziej rozbudowanego postępowania dowodowego, znacznie wykraczającego poza ramy procesu karnego.
      Jednakowoż zasądzenie nawiązki w wyroku karnym nie zamyka pokrzywdzonemu drogi do dochodzenia roszczeń na drodze cywilnej, gdzie będzie mógł wykazać rzeczywistą szkodę i krzywdę moralną poniesioną w związku z wpisami K.R.
       
      5. INNE ROZSTRZYGNIĘCIA ZAWARTE W WYROKU
      Oskarżo ny
      Punkt rozstrzygnięcia z wyroku
      Punkt z wyroku odnoszący się do przypisane go czynu
      Przytoczyć okoliczności
       
       
       
       
      6. INNE ZAGADNIENIA
      W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie
       
      zastosował określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę
      Sąd nie uwzględnił żądania M.K. w części dotyczącej orzeczenia wobec K.R. środka karnego w postaci zakazu wykonywania funkcji dziennikarza na okres 3 lat. W ocenie Sądu, treść załączonych do akt wpisów dokonanych przez oskarżonego K.R. nie miała związku z wykonywaniem przez
      niego zawodu dziennikarza śledczego, lecz stanowiła wyraz prywatnego stosunku do oskarżyciela.
      Należy podkreślić, że środki karne wymierzane obok kary podnoszą represyjność całego orzeczenia, które nie może przekraczać stopnia winy sprawcy. W przedmiotowej sprawie stopień ten został w całości uwzględniony przy wymiarze kary grzywny, stąd też nie jest celowe orzekanie środka karnego w postaci zakazu wykonywania funkcji dziennikarza.
      7. KOSZTY PROCESU
      Punkt rozstrzy gnięcia z wyrok u
      Przytoczyć okoliczności
      IV
      W oparciu o art. 628 pkt 1 k.p.k. Sąd zasądził od oskarżonego K.R.
      na rzecz oskarżyciela prywatnego M.K.
      poniesione przez niego koszty procesu w wysokości 300 zł.
      V
      K.R. wystąpił z wzajemnym aktem oskarżenia wniesionym
      przeciwko M.K.. Składając skargę nie uiścił kwoty 300 zł
      stanowiącej zryczałtowaną równowartość wydatków w sprawach z oskarżenia prywatnego. Mając to na względzie, Sąd w oparciu o przepis art. 628 pkt 2 k.p.k. zasądził od niego tę kwotę, a ponadto na podstawie art. 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r, o opłatach w sprawach karnych obciążył go jako oskarżonego opłatą od wymierzonej kary grzywny w wysokości 100 zł.
      7. PODPIS
       

       
       
       
       
    • By Marek Kotoński
      Dobry wieczór. Szanowni Bracia i Siostry, przeklejam ten tekst z mojego fejsa, a zaraz wkleję go też na Youtube w zakładce społeczność. Ponieważ dostaję pytania co się dzieje, to zamiast odpowiadać każdej osobie, mogę po prostu dać link do tego tekstu.    No to wklejam:           Szanowni Państwo,   Czuję głęboką niechęć przed opublikowaniem tego tekstu.   Obawiam się, że ocenią mnie Państwo jako kogoś kto się nadmiernie żali, albo robi z siebie bohatera. Tak naprawdę to czego bym nie tworzył, coraz częściej i mocniej towarzyszy mi taka obawa. Ostatnie lata nauczyły mnie, że każde moje słowo jest przekręcane, a pomyłka wyolbrzymiana do niewiarygodnych rozmiarów. Chcąc nie chcąc, powstał we mnie nawyk obracania w głowie tego co napiszę czy powiem wiele razy, próbując przewidzieć jak moje słowa mogą być wykorzystane, by mnie i nasze forum ośmieszyć.   Wiele razy taka analiza nic mi nie dała - bo przekręcenie czyichś słów jest bardzo proste, zwłaszcza w gronie ludzi którzy tej osoby nie lubią; nikt nie będzie nawet dociekał, czy jest oszukiwany przez manipulatora, skoro pojawia się okazja by nielubianą osobę skrytykować, okazać pogardę, przeklinać razem z grupą innych ludzi, którzy robią tak samo. Takie uwolnienie negatywnych emocji sprawia, że człowiek żyjący z frustracją/zazdrością/złością i innymi negatywnymi uczuciami źle się czuje, mówiąc poetycko - cierpi.   Gdy osmarcze bliźniego swego, cierpienie te na jakiś czas zanika, co odczuwa się jako ulgę. Im większe było cierpienie, tym większa ulga. Im bardziej bolał Cię ząb, tym większa ulga gdy już schodzisz z fotela dentystycznego; im bardziej pożądałeś, tym większe spełnienie w sytuacji intymnej, gdy żądza znika. Spójrz na boksera; im większy stres i strach przed walką, tym większa ekstaza po wygranej walce - im mocniej napięty łuk, tym dalej poleci strzała.   Niszczenie i wyśmiewanie jest o wiele prostsze niż stworzenie ze słów czegoś pokrzepiającego, mądrego czy pięknego. Dlatego mamy tak dużo brzydoty w przestrzeni internetowej, a tak mało piękna. Żeby kogoś zranić, wystarczy uderzyć go kamieniem w głowę albo go zelżyć; to umie każdy, nie ma nic prostszego a dla wielu ludzi - czegoś, co jest bardziej przyjemne.   Ale żeby kogoś wyleczyć, operować, przywrócić do zdrowia fizjologicznego czy psychicznego, trzeba się bardzo mocno postarać, a także wiele, wiele lat swego życia poświęcić na ołtarzu nauki.   Kiedy powiesz komuś że jest kur.., ten człowiek poczuje ból psychiczny/duchowy, poczuje się poniżony, zeszmacony. U wielu ludzi ból ten będzie utrzymywał się bardzo długo. Ale jeśli powiesz człowiekowi że jest mądry, piękny albo zaatakujesz innym komplementem, chwilowa przyjemność najczęściej szybko znika - mózg łatwiej zapamiętuje zło niż dobro. Ma to mocne podstawy ewolucyjne.   Żeby wybić komuś zęby, wystarczy uderzyć go pięścią w szczękę; to może zrobić nawet pijana małpa. Żeby te zęby "ogarnąć", trzeba latami harować na studiach i ponieść spore koszty, by uderzony człowiek znowu miał pełną "klawiaturę". Takie przykłady można mnożyć.   Lęk który odczuwam przed publikacją, ma solidne podstawy. Ponieważ piszę o sprawach, odczuciach i doświadczeniach prywatnych, bywa niekiedy że intymnych, można je łatwo wykorzystać przeciwko mnie. Jakiś czas temu obliczono na trzech stronach "krytyków" liczbę obelg przeciwko mnie - wyszło ok. 50 tysięcy. A to dopiero początek... Tak więc nie są to moje "halucynacje", a fakty.   No dobrze, zacznę, nakładam pełny średniowieczny pancerz i niech się dzieje wola Boża.   W Internecie jestem od kilkunastu lat. Forum, Youtube - kilka lat, jakieś chyba sześć plus minus, co wystarczy by mocno zaznaczyć swoją obecność w życiu wielu osób. Przez lata byli Państwo przyzwyczajeni do mniej więcej pewnych powtarzalnych sytuacji - nagrywam, coś piszę, wiadomo co jaki czas, kiedy itd. A teraz sytuacja się mocno zmieniła, wybiła niektórych ludzi ze strefy komfortu, gdzie wszystko było poustawiane od lat w określony sposób, za co przepraszam.   Zdaję sobie sprawę, jak wygląda obecna sytuacja - nagrywam bardzo rzadko, o sprawach karnych i wielu ciekawych rzeczach które się odbywają w sądach wspominam niezwykle rzadko, a lajwy ustały całkowicie. To dziwi wiele osób, gdyż dobrze wiecie że nagrywać kocham (montować nienawidzę) a przy okazji jestem troszeczkę gadułą. Problem oszczerstw także jest dla mnie niezwykle istotny i był wielokrotnie poruszany, a tu cisza jak makiem zasiał.   Sytuacja wygląda tak, że o tym co się dzieje w sądzie, mogę mówić tylko to, na co zezwala mi prawo. Cokolwiek powiem ponad to, jest natychmiast wykorzystywane przeciwko mnie nie tylko w Internecie, ale przede wszystkim w sądzie. Latami odbywają się działania prawne, nie mogę tego zniszczyć swoim gadulstwem - stąd taka blokada informacji. Wystarczy kilka błędów, by lata ciężkiej pracy i poświęcenia (nie tylko mojego) poszły w wiadomo co.   Tu także widać tę prawidłowość, że kilka nieprzemyślanych ruchów (kłapania dziobem) i ja tracę prawie wszystko, a ktoś kto robi tych ruchów kilkadziesiąt tysięcy, traci o wiele mniej.   Teraz poruszę ograniczenie mojej ogólnej aktywności. Sprawy sądowe i przygotowanie do nich (drukowanie, nagrywanie płyt, czytanie i nauka tego co trzeba powiedzieć na danym procesie itd.) a zwłaszcza podróże, zajmują nieprawdopodobnie dużo czasu. Ale nie tylko o czas chodzi, co za uderzeń serca kilkanaście, dokładnie wyjaśnię.   Np. kompleksowe ogarnięcie procesów we Wrocławiu czy Częstochowie, zajmuje mi prawie dobę. Kilka dni temu byłem na rozprawie apelacyjnej w Częstochowie, co wygląda tak: pociąg odjeżdża o 5.13 z dworca w Rzeszowie (przesiadka w Katowicach w obie strony), ale zanim się znajdę na peronie co najmniej pół godziny wcześniej, trzeba się tam dostać z mojego uroczego miasteczka, co trwa ok. godzinę jazdy taksówką (200 złotych) albo odwozi mnie ktoś inny, ale także za to płacę. Powrót z Rzeszowskiego dworca w nocy wygląda tak samo.   Więc ta "tylko doba" wygląda tak: dzień wcześniej biorę tabletkę nasenną - ze stresu bym nie zasnął, a także bardzo wcześnie się "kładę", kiedy normalnie zasypiam o wiele godzin później. Ponieważ muszę wstać o północy, czyli porze gdzie normalnie jeszcze siedzę przy komputerze (wyjazd do Rzeszowa przed czwartą rano) żeby na spokojnie zjeść, spakować się, zażyć leki bez których bym nie miał szansy na podróż (IBS), to żeby trochę pospać, dzień wcześniej idę spać między 17-ą a 19-ą. Niestety, po tabletce nasennej nie ma snu prawdziwie regenerującego, więc budzę się oszołomiony, czasami mocno zmęczony. Stąd moja niechęć do prowadzenia auta w taki dzień. Niby człowiek jest trzeźwy, nie śpi, ale jednak tabletka nie całkiem została wydalona z organizmu i nadal oddziałuje na układ nerwowy. Mimo wszystko jest to o wiele lepsze, niż całkowity brak snu i okropne samopoczucie następnego dnia, bez tabletki nasennej.   Ktoś może powiedzieć - a po co się denerwujesz? To oczywiście dobre pytanie, sam je sobie zadaję. Spotkanie twarzą w twarz z kimś, kto bezkarnie latami lży moją matkę, ojca, rodzinę, przyjaciółkę i mnie, nie zestresowało by tylko mistrza medytacji, a ja nim niestety nie jestem. Szyderczy uśmieszek takiej osoby, nie jest rzeczą miłą - poczucie bezradności i wściekłości trzeba schować głęboko w sobie, bo to nie jest czas i miejsce na ich wyzwolenie. Przypominam - to trwa latami, DZIEŃ W DZIEŃ.   Mamy więc praktycznie dzień przed wyjazdem, ze względu na godzinę snu i stres, wymazany. Ze względu na leki na IBS które zażywam w podróży, następne dwa, trzy dni są delikatnie mówiąc koszmarne, jestem kompletnie do niczego, o bólu brzucha i innych atrakcjach nie wspomnę, chociaż to one są osią show "taniec z jelitem grubym". Dochodzi też potworne zmęczenie - to nie tylko podróż, niewyspanie, ale też proces gdzie trzeba nie tylko się bronić i dowodzić swoich racji, ale też słuchać obrzydliwości, które są o mnie i moich bliskich wypisywane na co dzień. Niektóre procesy trwają kilka godzin, gdzie muszę być na 110% skoncentrowany i czujny, zwłaszcza że nie korzystam z pełnomocnika w tych sprawach. A co powiedzieć o niedawnej sytuacji, kiedy do Wrocławia jechała ze mną moja przyjaciółka z ciężką chorobą serca po trzech zawałach by zeznawać w sądzie, bo człowiek który ją wielokrotnie lżył sobie tego zażyczył?   Chyba nie muszę dodawać, jak wielkim ciosem emocjonalnym są dla mnie takie sytuacje. Na szczęście zawsze mogę liczyć na eleganckich chłopaków, którzy od dworca z nią cały czas byli, po zeznaniach ewakuowali moją przyjaciółkę z sądu i zabrali ją do restauracji, a ja zostałem na sali sądowej.   Czyli mamy dobę - teoretycznie. Praktycznie jest to kilka dni wyjętych z życia. Po powrocie nie mam siły ani energii na nagrywanie, rozmawianie - na cokolwiek. Albo gram w coś (czyli Hoi2), albo oglądam filmy. Mógłbym coś robić, czasem nawet coś nagram, ale czuję się obezwładniony, wypalony. Do jakiejkolwiek aktywności się zmuszam siłą woli, której także nie mam. To tak jakby objawy depresyjne plus wypalenie zawodowe.   Co proces to nowe "newsy" - i sporo osób do mnie dzwoni, pogadać, pocieszyć, dowiedzieć się coś nowego. Jest to co najmniej kilkanaście telefonów i znacznie więcej sms-ów, których nie cierpię pisać.   Podam Państwu praktyczny przykład, jak to wygląda.   10 marca jechałem do Wrocławia. Schemat taki jak wyżej, z tym że w pociągu przez kilka godzin zamiast pospać/przeczytać akta sprawy/posłuchać jakiegoś podcastu w necie, nerwowo patrzyłem w okno. Jechały ze mną dwie Panie Ukrainki z dwójką dzieci, które jak to dzieci, krzyczały, skakały, rozsadzała je energia, a Panie ze sobą cały czas rozmawiały. Miła historia - z racji wojny Ukraińcy w Polsce mają darmowe przejazdy drugą klasą, a ja jechałem pierwszą. Gdy przyszedł konduktor i to zobaczył, z dobrego serca dopłacił im z własnych pieniędzy do tej pierwszej klasy. Trochę żałuję, że ja nie dopłaciłem.   Absolutnie nie mam do nikogo winy - taka natura dzieci, że rozsadza je energia, jako dziecko też pewnie niejednej osobie zepsułem humor. Prawie to samo było kilka dni temu jadąc do Częstochowy - jechałem drugą klasą (nie można było kupić 1 klasy) w przedziale z czterema osobami. Obok mnie sympatyczna dziewczyna z klatką w której był królik albo kot, cicho siedział więc pewnie królik, albo po jakimś zabiegu uśpiony kot. Dalej, przy drzwiach, siedziała jakaś Pani która kaszlała i kichała. Po drugiej stronie była młoda Ukrainka z córeczką. Mama smacznie spała, a córka szalała - cały czas śpiewała, coś mamrotała, rzucała zabawkami i wiele razy na nas wpadała. Mama zwracała uwagę kilka razy po czym zasypiała, a córka jej w ogóle nie słuchała. Na miejscu byłem wykończony.   I tu znowu powtarzam - nie mam do nikogo winy. Jak się chce mieć ciszę i spokój to trzeba sobie wynająć prywatny samolot albo wykupić cały przedział, a nie się szarogęsić. Ludzie chorują, są starzy, młodzi, mają energię bądź jej nie mają. Samo życie.   Do tego dochodzą naprawdę spore koszty. O ile jakieś dwa lata temu stać mnie było na lot samolotem do Wrocławia na pierwszą rozprawę, o tyle teraz muszę ekstremalnie oszczędzać. Kosztuje wszystko - zaczynając od papieru do drukarki, płyt, tonerów, biletów, taksówek, jedzenia, mediacji kończąc na wiadomych kosztach prawnych. Założenie sprawy kosztuje 300 złotych, i koszty dopiero się zaczynają.   Czyli mamy koszty. Z drugiej strony przez zeszmacenie mojego nazwiska i ogólnie forum w Internecie, książki z których sprzedaży żyję, po prostu nie schodzą. Kto mnie zna przez te lata, książki kupił. Ktoś kto mnie nie zna, przed ich kupnem na strefasamca.pl klika moje nazwisko albo braciasamcy.pl czy też radiosamiec2 w Internecie i wiadomo na co się natyka... kupili by Państwo książkę człowieka, którego oskarża się o chyba wszystkie możliwe łajdactwa?   Tak więc mamy sytuację, gdzie nie tylko muszę mierzyć się z oszczerstwami w Internecie, w którym pracuję i z którego mam pieniądze na "chleb" i prowadzenie moich portali, zwłaszcza forum pomagającego ludziom, zwłaszcza w niespodziewanych nieszczęściach w życiu, ale też aktywnie walczyć o odzyskanie chociażby resztki dobrego imienia. Kilkanaście lat nie zdradziłem niczyjej tajemnicy, pracowałem olbrzymią ilość czasu dbając o portale czy pisząc książki, zwracałem naprawdę spore sumy pieniędzy (np. 5 tysięcy od Jarka) masę razy, pomagałem za darmo w wielu nieszczęściach obcym ludziom, także pożyczałem im pieniądze, prowadziłem charytatywne zbiórki i nie szczędziłem pieniędzy, NIGDY nikogo nie oszukałem nawet na złotówkę, ZREZYGNOWAŁEM z reklam na męskim forum (nr. 1 w polskim Internecie) czyli z naprawdę niezłych pieniędzy - i uważam że zasługuję na chociażby minimum szacunku. A teraz wpiszcie coś związanego ze mną, i patrzcie co pojawia się w google czy na recenzjach moich książek... Na ten czas, są trzy wyroki, w tym jeden prawomocny. We Wrocławiu, w pierwszej instancji, zostałem uznany za niewinnego wszystkiego, co mi zarzucał mój krytyk, a były to oskarżenia obecne w sieci, zwłaszcza na kanale Pan Puma, z którym mam nadzieję, już w tym roku spotkam się w sądzie.   Czyli kilku sędziów, prokuratorów i policjantów (a także skarbówka), zapoznawali się z oskarżeniami moich krytyków - i nie mam żadnych zarzutów, jestem też uniewinniony w ostatniej sprawie (w tej co miałem być zapędzony do "ciemnego pokoju", przez specjalne techniki psychologiczno - socjologiczne), a mój krytyk skazany, oczywiście w pierwszej instancji.   Ale o tym nie przeczytacie na stronach moich krytyków, nie zobaczycie tych informacji na kanale Pan Puma i wielu innych. Do wszystkich tych problemów dochodzą studia, mam też swoje prywatne życie, swoje małe przyjemności.   Stąd właśnie wynika mój brak aktywności w Internecie. Skończy się taka szalona intensywność procesów, to mam nadzieję że wróci mi energia i siła, a ja wrócę do nagrywania, lajwów, pisania nowych książek.   Nie skarżę się też, nie narzekam. Znam wielu ludzi ze znacznie większymi problemami, mamy przecież wojnę, ludzie tracą mieszkania, życie - traktuję to co się dzieje jak wyzwania i widzę w tym wiele możliwości w przyszłości. Z dzisiejszego stresu, zmęczenia i upokorzenia, zbuduję coś pięknego. Np. powstanie książka o tej sytuacji, by pomóc wyjść z naprawdę kurewsko ciemnego pokoju innym ludziom. Czyli jak zwykle - wiedza za darmo na portalach, a dla mających pieniądze książka, by zarabiać na życie. Chwile które obserwowałem na różnych filmach, kiedy to trzeba zapłacić rachunki a główny bohater nie ma pieniędzy, sam obecnie doświadczam; na meilu widzę już znane nagłówki, wchodzę a tam fakturki do opłaty za działające portale, serwery, domeny itd. A na koncie tysiąc złotych.   A tu jeszcze czeka ZUS, podatki i inne płatności. Utrzymuję się już tylko z resztek oszczędności. Na szczęście mam sporo przedmiotów, które kupiłem w czasie dobrobytu, zanim konkretnie wzięli się za mnie i będę je sukcesywnie sprzedawał: rower Giant, laptop, dobra karta graficzna, kolekcja latarek i kilkanaście innych przedmiotów. To wystarczy na utrzymanie siebie i portali "samczych" przez myślę może i pół roku. Przez tyle czasu się odbuduję, wierzę w to.   Zapamiętuje mocno obecne chwile we własnym sercu i głowie, gdyż wierzę że przyszłość przyniesie mi odmianę losu. Gdy już będzie mi się dobrze wiodło, chcę mocno pamiętać te nieprzyjemne chwile; dla pokory, wdzięczności za to co mam, oraz przekazania moim fanom, że można wyjść z nieciekawej sytuacji - przykład o wiele mocniej wpływa na ludzi, niż "suche" słowa. Skoro raz już wyszedłem z biedy i żyłem dostatnio, to niby dlaczego miałoby mi się nie udać kolejny raz?   A na tematy związane z procesami, będę mógł mówić dopiero wtedy, gdy wyroki będą prawomocne. Wtedy na własne oczy ujrzą Państwo prawdę - czy to moi krytycy i masa stron w Internecie miały rację, czy też były to tylko i wyłącznie kłamstwa. Ja nie mam tyle siły, by bronić się samemu przez taką nawałą oszczerstw.   Gdy już stanie się jasne kim jestem dla Państwa, oraz jaki byłem przez kilkanaście lat "kariery"; czy was oszukałem, zraniłem, nadużyłem waszego zaufania i szacunku, zapomnimy o bólu przeszłości i udamy się w radosną podróż ku lepszej przyszłości, chociaż wszystko i tak odbywa się w tu i teraz, że pozwolę sobie na nutkę ezoteryczną w symfonii moich narzekań.   W najbliższej przyszłości otwieramy nowy portal, konkurenta wykopu. Skoro beznadziejnie prowadzone samiecweb było nr. 4 w Polsce, to dobrze prowadzony portal, świetny mam nadzieję technicznie, ma potencjał na bycie numerem na pewno 3 a może i 2.   Portal ten sprawia mi czystą radość. Gdy natrafię na coś fajnego w Internecie, chcę się tym podzielić z innymi - to normalna, ludzka potrzeba. Ale gdzie się podzielić? Można na wykopie. Ale nie wszystkim wykop pasuje z różnych względów, więc można pójść tam, gdzie zdaniem branżowych portali panuje niespotykana wolność słowa, czyli na portal Marusia - i to nie są moje słowa   Na portalu z początku nic nie zarobię - ale może zareklamuję sklep strefasamca.pl i w ten sposób zacznę zarabiać, żeby chociaż było na rachunki? A może będzie na ulubione hobby, czyli latareczki? A kto wie, może i Stinger w LPG kiedyś poczuje moją żylastą stopę po pedicure? W środku powieszę choinki zapachowe i puszczę disco polo, by wjechać jak Panisko z łokciem w oknie np. do Drohiczyna albo może nad morze.   Dobranoc, miłych snów. Miłego tygodnia, miesiąca, życia...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.