Jump to content

„Czekanie z seksem do ślubu”


Recommended Posts

Kij z tym seksem, jeżeli jest to człowiek bardzo wierzący to może mieć takie odpały, ja jako były katolik widziałem trochę inne akcje na zasadzie babka znalazła sobie typowego beciaka i nie chciała się kochać przed, po ślubie dwa razy albo trzy się pokochali w momencie zajścia w ciążę koniec. Po urodzeniu wiadomo jak było, nie jest to reguła ale jednak jakaś zależność. Mnie tylko zastanawia czemu chcesz aby twoje przyszle dziecko wychowywało się w religi poczucia winy, kompleksów i niskiej samooceny. Chodziło potem do kościoła słuchając niszczących go rzeczy. Wiara jako taka jest potrzebna ale tak jak ona jest przedstawiana w religi katolickiej woła o pomstę do nieba. Zastanów się nad tym. Widać, że jesteś inteligentną osobą, zastanów się nad tymi rzeczami. Tak czy siak, powodzenia. 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 305
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nigdy nie byłam zbytnią purytanką, teksty o „seksie po ślubie” traktowałam jako śmieszne i z pewną dozą pogardy wobec cudzej hipermoralności i religijności. Odczuwałam naiwną i głupawą wyższość. 

Z kobiecego na rzeczywiste.   Z wcześniejszymi trzema (kobiece x3 = 9), rżnęłam się jak króliki. To był mój etap kutangkaruzeli. Wyszalałam się z chadami i spotkałam bogaty bankomat, materia

Co za bullshit. Zasada jest prosta: "żadnego ślubu przed seksem". Potem okaże się, że zupełnie się nie zgrywacie, ktoś ma coś innego niż się lubi, wydaje inne odgłosy/pachnie inaczej/whateve

W dniu 11.01.2023 o 20:01, ewelina napisał:

Czyżby ból wiadomo czego, że sami nigdy, by się na coś takiego nie zdobyli. bo są za słabi? Chociaż domyślam się, że sporo osób też po prostu nie rozumie, po co takie działania.

telegonia.png?resize=1086,568&ssl=1

 

BPbNYGW1uUFf_640x360.jpg

Cipa to nie cyferki w zegarach od passata. Cofnąć (licznika) już się nie da...

Edited by Egregor Zeta
  • Like 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Egregor Zeta napisał:

telegonia.png?resize=1086,568&ssl=1

 

BPbNYGW1uUFf_640x360.jpg

Cipa to nie cyferki w zegarach od passata. Cofnąć (licznika) już się nie da...

Błogosławieni Ci co mieli seqzy z dziewicą bo jak dla mnie takich można określać mianem Chada :D

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Egregor Zeta napisał:

telegonia.png?resize=1086,568&ssl=1

 

BPbNYGW1uUFf_640x360.jpg

Cipa to nie cyferki w zegarach od passata. Cofnąć (licznika) już się nie da...

Brakuje memu o kluczu i zamku. 

Jest bardzo śmieszny, do momentu gdy sobie uświadomisz że nawet ten kijowy zamek to wyzwanie bo jedyny klucz jaki masz to francuski.

Link to post
Share on other sites
W dniu 17.01.2023 o 11:11, Libertyn napisał:

Brakuje memu o kluczu i zamku. 

Jest bardzo śmieszny, do momentu gdy sobie uświadomisz że nawet ten kijowy zamek to wyzwanie bo jedyny klucz jaki masz to francuski.

Mówisz, masz :)

AgKYh0Ys2XjvXXuP.jpg

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

W szkole średniej nauczyciel od religii, katecheta co nie był księdzem namawiał wszystkich w klasie ażeby naturalnymi metodami podchodzić do spraw łóżkowych. Robił sobie jakby lekcje wychowania do życia w rodzinie i biologii na religii :D Jako nauczyciel był w porządku. 

Edited by nowy00
Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, nowy00 napisał:

naturalnymi metodami podchodzić do spraw łóżkowych

W sensie do antykoncepcji? Jeśli tak, to super. Oczywiście należy prezentować różne opcje jak prezerwatywy, tabletki czy wkładki, ale pomijanie naturalnych metod planowania rodziny jest głupie. Nikt już nie mówi o kalendarzyku, ale choćby metoda objawowo-termiczna jest skuteczna zarówno w odkładaniu, jak i planowaniu poczęcia, porównywalnie do metod hormonalnych.
 

Przy czym jest o wiele zdrowsza, uczy kobietę systematycznej obserwacji swojego ciała oraz odpowiedzialności, a mężczyznę zaangażowania w to. Oczywiście ma też swoje minusy, jak kilkudniowe okresy wstrzemięźliwości czy konieczność codziennego zapisywania i analizy danych. Jednak ogólnie warto spróbować, jeśli para jest w stabilnej relacji, chce współpracować oraz nie chce zaburzać swojego zdrowia dodatkowymi lekami.

 

Da się o tym mówić poza kontekstem religijnym, powinno być wykładane na równi z innymi metodami, również angażując w to chłopaków/mężczyzn.

 

Sama się ostatnio na sobie uczę metody Rotzera, aby do ślubu być w pełni gotową i spokojną.

Edited by Hatmehit
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy w dzisiejszych czasach jest sens czekać z seksem do ślubu. W czasach naszych dziadków - może i tak, bo okres narzeczeństwa trwał kilka miesięcy, a i o wpadkę było łatwiej. Chociaż pewnie i 60 lat temu niejedna panna zgubiła wianek w stogu siana 🤣 ale dzisiaj, kiedy od zaręczyn do ślubu najczęściej upływają 2-3 lata, trzeba mieć nie lada zacięcie, żeby postawić sobie taki cel. Z jednej strony szanuję, ale z drugiej bym się bała. A co jeśli tyle czasu czekania nie będzie tego warte? Co jeśli potrzeby seksualne partnerów totalnie się rozmijają? Co jeśli jedna strona będzie już tym tak sfrustrowana, że wda się w jakiś romans? Zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach przygodny seks jest na wyciągnięcie ręki. 

 

 

No i bałabym się też planować ślub z kimś, z kim jestem pół roku. Przez taki krótki czas nie da się według mnie poznać na tyle drugiej osoby, żeby zdecydować się z nią spędzić całe życie. Nie wiecie nawet, jak będzie Wam ze sobą w łóżku. A to mimo wszystko dość istotny aspekt małżeństwa.

 

No ale zrobicie, jak będziecie chcieli. Na dobrą sprawę, nie znamy motywacji Twojego narzeczonego, po Twoich postach możemy się jej jedynie domyślać. Mimo, że sama bym się na coś takiego nie zdecydowała, to życzę Wam wytrwałości.

Edited by Summer
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Hatmehit napisał:

W sensie do antykoncepcji? Jeśli tak, to super. Oczywiście należy prezentować różne opcje jak prezerwatywy, tabletki czy wkładki, ale pomijanie naturalnych metod planowania rodziny jest głupie. Nikt już nie mówi o kalendarzyku, ale choćby metoda objawowo-termiczna jest skuteczna zarówno w odkładaniu, jak i planowaniu poczęcia, porównywalnie do metod hormonalnych.
 

Przy czym jest o wiele zdrowsza, uczy kobietę systematycznej obserwacji swojego ciała oraz odpowiedzialności, a mężczyznę zaangażowania w to. Oczywiście ma też swoje minusy, jak kilkudniowe okresy wstrzemięźliwości czy konieczność codziennego zapisywania i analizy danych. Jednak ogólnie warto spróbować, jeśli para jest w stabilnej relacji, chce współpracować oraz nie chce zaburzać swojego zdrowia dodatkowymi lekami.

 

Da się o tym mówić poza kontekstem religijnym, powinno być wykładane na równi z innymi metodami, również angażując w to chłopaków/mężczyzn.

 

Sama się ostatnio na sobie uczę metody Rotzera, aby do ślubu być w pełni gotową i spokojną.

Tak w znaczeniu antykoncepcji. Ten nauczyciel od religii był w porządku :) 

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Summer napisał:

A co jeśli tyle czasu czekania nie będzie tego warte?

Wyjątkowo egoistyczne i hedonistyczne jest uznawanie, że nie warto czekać na osobę, którą się kocha, szanuje i z którą planuje spędzić życie. Jasne, sytuacje bywają różne, ale czym są wartościowe 2 lata, gdy w perspektywie ma się ich 40? 

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Hatmehit napisał:

czym są wartościowe 2 lata, gdy w perspektywie ma się ich 40? 

Tylko dla co 3 pary.

Statystyki rozwodowe są coraz wyższe.

A i wśród pozostałych pewnie z 1/3 nie ma zbyt różowo.

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Hatmehit napisał:

Wyjątkowo egoistyczne i hedonistyczne jest uznawanie, że nie warto czekać na osobę, którą się kocha, szanuje i z którą planuje spędzić życie.

Dziwnie to brzmi w Twoim wydaniu. Tak jakbyś czekała. Tak na dobrą sprawę to się dostosowujesz i sobie racjonalizujesz. 

Partner nie chce dzieci? To w sumie Ty też nie. 
Partner chce całą gromadę? To w sumie Ty też. 
Partner chce poczekać do ślubu? To Ty też. 
Partner nie chce czekać? To w sumie....

Ja wiem że leki zmieniają człowieka, ale Ty pisałaś różne rzeczy na tym forum i w świetle  niektórych to Twoje oskarżenia o egoizm i hedonizm trącą hipokryzją.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Teraz, MG-42 napisał:

No to jak to jest,  przed ślubem nie chce a po ślubie jej się zachce?

Niektórzy tak mają. Niektórzy to nawet po ślubie nie są skorzy. 
Taki Ludwik XVI poznał swoją żonę na ślubie, i trochę musiał się z nią oswoić by móc płodzić delfiniątka 

Ale w sumie. Nie nasza sprawa. 

Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Hatmehit napisał:

Wyjątkowo egoistyczne i hedonistyczne jest uznawanie, że nie warto czekać na osobę, którą się kocha, szanuje i z którą planuje spędzić życie. Jasne, sytuacje bywają różne, ale czym są wartościowe 2 lata, gdy w perspektywie ma się ich 40? 

Nie powiedziałam, że nie warto czekać dwa lata na osobę, którą się kocha. Powiedziałam, że nie warto czekać dwa lata na seks z tą osobą. Skoro jest pewność, uczucie, zaangażowanie i szacunek z obu stron, to dlaczego odmawiać sobie bliskości fizycznej? Według mnie, im bardziej jest się siebie pewnym, tym bardziej nie warto czekać. To niepotrzebne gloryfikowanie seksu, który ostatecznie może być całkiem średni. Może być go mało, może być niesatysfakcjonujący. A to zrodzi w końcu frustrację, zwłaszcza, że jesteś młoda. Resztę sobie dopisz.

 

Moim zdaniem, żeby wejść z kimś w związek małżeński, trzeba go poznać najlepiej, jak się da - w łóżku również. Zawsze można później o wszystkim opowiedzieć księdzu i znowu ma się czystą kartę 😁

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Summer napisał:

Nie powiedziałam, że nie warto czekać dwa lata na osobę, którą się kocha. Powiedziałam, że nie warto czekać dwa lata na seks z tą osobą. Skoro jest pewność, uczucie, zaangażowanie i szacunek z obu stron, to dlaczego odmawiać sobie bliskości fizycznej? Według mnie, im bardziej jest się siebie pewnym, tym bardziej nie warto czekać. To niepotrzebne gloryfikowanie seksu, który ostatecznie może być całkiem średni. Może być go mało, może być niesatysfakcjonujący. A to zrodzi w końcu frustrację, zwłaszcza, że jesteś młoda. Resztę sobie dopisz.

 

Moim zdaniem, żeby wejść z kimś w związek małżeński, trzeba go poznać najlepiej, jak się da - w łóżku również.

Tylko tu jest tak że on chce czekać. Ona w nim zadurzona też czeka bo przecież nie odejdzie bo on chce czekać. Dodatkowo wciąż ma pewnie w podświadomości  chęć bycia archetypem partnerki idealnej. 

1 minutę temu, Summer napisał:

 

Zawsze można później o wszystkim opowiedzieć księdzu i znowu ma się czystą kartę 😁

To w sumie jest spoko deal jak ma się pralnie obsługującą kościół.
Gdybym był kobietą to dla reakcji bym się spowiadał z sodomii i ladacznictwa :P

Link to post
Share on other sites

@Summer A co ma do tego ksiądz? A może to też taki "myk kościelny" zakazany owoc bardziej smakuje. Ludzie rodzić się i umierać zawsze będą, dlaczego mamy na tym nie zarabiać, A po drodze jakieś tam chrzty, komunie, śluby, msze itd. A i rozwód się trafi to i się trochę kaski przytuli.

 

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Hatmehit napisał:

Wyjątkowo egoistyczne i hedonistyczne jest uznawanie, że nie warto czekać na osobę, którą się kocha, szanuje i z którą planuje spędzić życie. Jasne, sytuacje bywają różne, ale czym są wartościowe 2 lata, gdy w perspektywie ma się ich 40? 

Wartościowość bycia z kimś ocenia się po czasie, czyli najpierw te 2 lata muszą minąć.

 

Napisz może jeszcze, że śpisz na ziarnku grochu, żeby wybranek nie miał wątpliwości, że z prawdziwą księżniczką ma do czynienia :D

 

Link to post
Share on other sites

A co jeśli jest wszystko w porządku chłopak wypija klej i doznaje sklejenia organizmu przez nie może odbyć stosunku na tydzień przed ślubem ale po nim zostaje również impotentem. Lekarze nie wiedzą co robić nie znają tego leku. @Hatmehit co wtedy robisz?

  • Like 1
  • Haha 6
Link to post
Share on other sites

No to jak to jest? Spełnieniem miłości jest poświęcenie. Zapytałbym taką pańcie czy chciała by bym ją kochał kosztem mojego szczęścia?

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Libertyn napisał:

Tylko tu jest tak że on chce czekać. Ona w nim zadurzona też czeka bo przecież nie odejdzie bo on chce czekać. Dodatkowo wciąż ma pewnie w podświadomości  chęć bycia archetypem partnerki idealnej. 

Przede wszystkim jest też młoda i możliwe, że czuje, że takim podejściem idzie pod prąd dzisiejszym czasom, bo cała reszta się pruje. 

 

4 minuty temu, Libertyn napisał:

To w sumie jest spoko deal jak ma się pralnie obsługującą kościół.

Gdybym był kobietą to dla reakcji bym się spowiadał z sodomii i ladacznictwa :P

Cóż.. będąc mężczyzną, też możesz to zrobić 😝 a może trafisz na takiego, z którym będziesz mógł porównać doświadczenia 😁

 

4 minuty temu, MG-42 napisał:

@Summer A co ma do tego ksiądz? 

 

No przecież właśnie o Kościół w tym wszystkim chodzi 😝 inaczej by tego cyrku nie było.

 

5 minut temu, MG-42 napisał:

@SummerLudzie rodzić się i umierać zawsze będą, dlaczego mamy na tym nie zarabiać, A po drodze jakieś tam chrzty, komunie, śluby, msze itd. A i rozwód się trafi to i się trochę kaski przytuli.

 

Aż mi się przypomniał ten fragment z Biblii, jak Jezus wyganiał kupców z świątyni xD bo kto to widział, w kościele pieniądze zarabiać? 😮

 

4 minuty temu, xander99 napisał:

A co jeśli jest wszystko w porządku chłopak wypija klej i doznaje sklejenia organizmu przez nie może odbyć stosunku na tydzień przed ślubem ale po nim zostaje również impotentem. Lekarze nie wiedzą co robić nie znają tego leku. @Hatmehit co wtedy robisz?

Aleś Ty odklejony 🤣

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.