Jump to content

Jak to jest z tymi kobietami?


Recommended Posts

Na forum, jestem aktywny już od paru miesięcy. Sam przerobiłem trochę związków, jeden z Narcyzką, jeden z borderką. Wiele się przez to nauczyłem, chodź nie rozumiałem skąd się to wszystko bierze, natomiast nikomu szczerze nie polecam, z jednego i drugiego związku wyszedłem dość pokiereszowany. Naczytałem się wiele postów na temat Alpha Widow, czyli o kobietach które ciągnie po rozstaniu z powrotem do samców alfa, czyli do tych którzy kobiet nie szanowali, poniżali traktowali przedmiotowo, czyli do takich, do których ponoć kobiety "ciągnie najbardziej". 

 

W domu wychowałem się z dwiema siostrami, ja jestem najstarszy natomiast siostry o parę lat młodsze. Wszyscy wychowaliśmy się w normalnym domu, rodzice są już 40 lat małżeństwem, zawsze było dużo czułości, ciepła, tata zawsze całował mamę jak wychodził z pracy i jak wracał. Do tej pory są razem, nie było żadnych zdrad. Wiadomo, czasem się kłócili, czasem napili się alkoholu ze znajomymi, ale było w miarę normalnie. 

 

Chodzi mi o to, że wszędzie czytam o tym, jakie kobiety są zepsute, natomiast, co do moich sióstr. Obie są po ślubie, w szczęśliwych związkach. Dbają o swoich facetów, jedna jest już 12 lat z moim szwagrem, druga 9 lat. Szanują swoich facetów a Oni je. Jak z nimi nie raz rozmawiam, mówią, że nigdy by nie zamienili ich na żadne inne. Oni też nie są jakimiś samcami Alpha, szanują moje siostry, kupują kwiaty bez okazji, dają dużo ciepła. Jeden z dość dużym brzuchem, drugi nie dba też o siebie nie wiadomo jak, a siostry są w nich bezgraniczne zakochane, za to że są dla nich tak kochani i dają poczucie bezpieczeństwa. Jeden nawet dość poważnie zachorował, to siostra mi powiedziała, że go nie zostawi przecież ślubowałam mu "W zdrowiu i chorobie". 

 

Tyle się czyta, jak to kobiety ciągnie do Chadów, i tutaj pytanie. Jak to jest? Skoro w najbliższym otoczeniu widzę, że potrafi być też normalnie w związkach, to dlaczego tyle się mówi, że najlepiej być chamem i trzymać kobiety krótko, bo tylko tak się je zatrzyma przy sobie? 

 

Czy szukać takich z normalnego domu? 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Siostry miały dobry wzór do naśladowania- twoją matkę. I takimi samymi żonami są teraz dla Twoich mężów. Widzisz jak wiele u kobiet/dziewczyn zależy od wychowania przez rodziców. Jeśli poznajesz kobietę, warto przyglądać się nie tylko jej, ale także jej rodzicom, zaobserwować jak siebie traktują, w jaki sposób rozmawiają. Aktualnie mamy kryzys rodziny, gdzie internet, inne media szkalują wartości rodzinne, a byle problemy rodzinne stawia się za powód do rozwodu, a wszystko w imię szczęśliwości kobiety. Woda na młyn dla psychoterapeutów, adwokatów.

Jesli jesteś osobą wierzącą, poszukaj wybranki we wspólnotach kościelnych. Może tam szybciej znajdziesz nie uszkodzoną kobietę, która odpowiednio zatroszczy się o waszą rodzinę. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Jak to jest z tymi kobietami?

Nie wiem, ale się domyślam!

 

Fajnie, że rodzina działa. To nie jest moj defetyzm, lecz związek oceniałbym jako udany na emeryturze. W życiu różnie bywa.  

 

 

16 minut temu, pinkmartini napisał:

wspólnotach kościelnych. Może tam szybciej znajdziesz nie uszkodzon

No, na pewno!

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się że szukasz jednej teorii wszystkiego, idealnej strategii dającej zawsze wygraną - taka nie istnieje, szczególnie jeżeli chodzi o kontakty z kobietami. Ta sama kobieta może być aniołem dla jednego mężczyzny zaś dla drugiego największym koszmarem.

 

7 godzin temu, sasqn911 napisał:

Naczytałem się wiele postów na temat Alpha Widow, czyli o kobietach które ciągnie po rozstaniu z powrotem do samców alfa, czyli do tych którzy kobiet nie szanowali, poniżali traktowali przedmiotowo, czyli do takich, do których ponoć kobiety "ciągnie najbardziej"

Koncept alpha widow jest dla mnie trochę sztuczny. Ludzi, nie tylko kobiety ciągnie do lepszego. Jeżeli wcześniej jeździłeś nowym Porshe, a teraz stać Cię tylko na 10 letnią Dacię to też będziesz porównywał i z wspominał Porshe jako lepsze.

Kobiety ciągnie do emocji jakie przeżywały, zarówno pozytywnych i negatywnych. Zostawiają w nich piętno. Jeżeli w poprzednich związkach kobieta miała pełno emocji, a w obecnym jest nudno z miłym i spokojnym Andrzejkiem, którym nie interesują się inne kobiety to będzie wspominała lepiej poprzednie relacje. Proste.

 

7 godzin temu, sasqn911 napisał:

W domu wychowałem się z dwiema siostrami, ja jestem najstarszy natomiast siostry o parę lat młodsze. Wszyscy wychowaliśmy się w normalnym domu, rodzice są już 40 lat małżeństwem, zawsze było dużo czułości, ciepła, tata zawsze całował mamę jak wychodził z pracy i jak wracał. Do tej pory są razem, nie było żadnych zdrad.

U mnie było podobnie. Twoje siostry miały bardzo dobry wzór niestety większość kobiet widziała raczej matkę dominująca nad ojcem i właśnie taką postawę przyjmują w swoich relacjach z mężczyznami.

 

7 godzin temu, sasqn911 napisał:

Jeden nawet dość poważnie zachorował, to siostra mi powiedziała, że go nie zostawi przecież ślubowałam mu "W zdrowiu i chorobie". 

Nie można tracić wiary w istnienie miłości. Ona istnieje tylko trzeba naprawdę się postarać żeby móc ją zdobyć lub mieć bardzo dużo szczęścia. I nie daj sobie wmówić inaczej.

Większość facetów wiąże się z przypadkowymi kobietami, które akurat w danym momencie były dla nich dostępne. A żeby znaleźć "tą jedyną" trzeba się naszukać i przerobić wiele kobiet, nabyć wiedzę i doświadczenie. Cytując Stiflera z American Pie : Nie można być jak ślepy wybierający ulubionego pornola.

 

 

7 godzin temu, sasqn911 napisał:

Tyle się czyta, jak to kobiety ciągnie do Chadów, i tutaj pytanie. Jak to jest? Skoro w najbliższym otoczeniu widzę, że potrafi być też normalnie w związkach, to dlaczego tyle się mówi, że najlepiej być chamem i trzymać kobiety krótko, bo tylko tak się je zatrzyma przy sobie?

To nie jest albo albo. Kobiety ciągnie do Chadów bo tak je ustawiła ewolucja. Normalne związki też istnieją choć dla coraz mniejszej ilości osób.

Nie jest tak że "najlepiej być chamem". Redpill chyba za mocno Ci wchodzi. Każdy człowiek chce być przez innych traktowany po prostu dobrze, chyba że jest zaburzony.

Nie myśl jak zatrzymać kobietę przy sobie, zadbaj o to by mieć wybór i żeby ewentualny koniec związku nie zrujnował Ci przy okazji życia i możesz spać spokojnie. Nie można wyhedgować się przed zdradą, a już na pewno nie poprzez szmacenie kobiety.

Ja według tego całego redpillowo-alpha mumbo jumbo zachowuję się z kobietami jak beciak : jestem miły, gotuję im, śpiewam, masuję stópki xD i generalnie dbam o nie gdy są ze mną, a jednak za mną przepadają, zakochują się momentalnie i od siebie dają jeszcze więcej. Siła charakteru wychodzi z wewnątrz a nie z trzymania ramy, udawania, sztorcowania i szantażowania baby.

 

7 godzin temu, sasqn911 napisał:

szukać takich z normalnego domu? 

Nie, z pojebanego xD

Zwracaj uwagę szczególnie na stosunek matki do ojca oraz relację córka-matka.

Edited by Sankti Magistri
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Przykład Twoich sióstr i szwagrów to imo dowód anegdotyczny.

 

Ktoś przede mną słusznie wspomniał, że to kwestia wyniesionych z domu wzorców. Nie wiem, nie znam ani Ciebie ani ich. 

 

Nie wiem jak często się z nimi spotykasz i jak dobrze się znacie.

Widziałem już kilka takich małżeństw z boku idealnych.

Czytając forum powinieneś wiedzieć że kobiety to świetne aktorki.

 

  • Like 7
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, pinkmartini napisał:

Jesli jesteś osobą wierzącą, poszukaj wybranki we wspólnotach kościelnych. Może tam szybciej znajdziesz nie uszkodzoną kobietę, która odpowiednio zatroszczy się o waszą rodzinę. 

Dokładnie! Taką np. martę k albo ,,paniom" z ordo luris😆

  • Like 1
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Kiroviets napisał:

Widziałem już kilka takich małżeństw z boku idealnych.

Czytając forum powinieneś wiedzieć że kobiety to świetne aktorki.

Warto do tego dołożyc, że dla kobiety (jeżeli facet nie jest czadem) dobry związek znaczy tyle, że facet daje się kontrolować, dzieli się zasobami i jest na skinienie ręki, czyli jest dobrym beciakiem. Z oczywistych względów, żadna nie przyzna się do dogadzania sobie na boku, a czy do tego dochodzi, czy ona ma takie skłonności? To juz zależy od jej atrakcyjnosci, czy przyciaga uwage samcow, od jej podejścia do tzw. atencji, czy ona jej potrzebuje bo np. jest narcystką i zasila się w ten sposób oraz od tego jakie wyciągnęła wartości z domu. 

 

Skoro autor wątku jest najstarszy wsrod rodzenstwa, to może mieć duże znaczenie fakt, że jego siostry widziały w nim autorytet i wyciągnęły właściwe wzorce z domu obserwujac nie tylko ojca, ale też jaki był ich starszy brat.

 

Przychylam się do stwierdzenia, że to dowód anegdotyczny. Kobiety rywalizują również o to, który związek jest najlepszy. Dobrze to widać u kobiet narcyzów, które z definicji muszą być najlepsze i dążą do tego za wszelką cenę. Gdy się zajrzy w głąb takiego związku i zestawi z tym co one na temat związku mówią, to wychodzi czarno na białym, że facet jest gnębiony psychicznie, nie ma nic do powiedzenia w związku i wszystko kręci się wokół kobiety, która wyszkoliła sobie niewolnika.

Edited by antyrefleks
  • Like 7
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Sankti Magistri napisał:

Wydaje mi się że szukasz jednej teorii wszystkiego, idealnej strategii dającej zawsze wygraną - taka nie istnieje, szczególnie jeżeli chodzi o kontakty z kobietami.

To prawda. Nie ma jednej teorii wszystkiego. Ja mam wrażenie, że ludzie poszukują jakiegoś podręcznika do życia, który przyniesie jakąś odpowiedź tak jak planu treningowego po zrealizowaniu którego osiąga się sportowy wynik, Nie twierdzę, że to złe. Ludzie inteligetni szukają jakichś prawideł w świecie, również sam się na tym łapię, ale to nie jest takie proste. 

 

1 godzinę temu, Kiroviets napisał:

Przykład Twoich sióstr i szwagrów to imo dowód anegdotyczny.

 

Tutaj można polemizować. Wiesz, jeżeli wejdziesz na forum miłośników jakiejś marki samochodowej, to jest większa szansa, że miłośnicy tej marki będą dostrzegać zalety tej marki, a umniejszać usterki. Prawdopodobnie może wystąpić też niedocenianie innych marek samochodów. Sam jeżeli otworzę szerzej oczy, to mam w otoczeniu ludzi, którzy są w udanych związkach. I mężczyźni w tych związkach ani nie są z bogatych domów, sami też nie mają jakiejś wysokiej pozycji społecznej i są normalni z wyglądu. Przebywanie w otoczeniu takich par powoduje, że zaczynamy wierzyć w mit, że każdy związek to cukier, miód i orzeszki. Przebywanie w środowiskach, gdzie jest pełno rozwodów i kłótni potęguje wrażenie, że tak jest w każdym związku. 

 

Tak więc ja uważam, że jakaś część związków jest szczęśliwa i jest to do zrobienia, ale trzeba mieć dużo szczęścia, żeby tak było, szczególnie w tych czasach. Dla mnie klasyczny dowód anegdotyczny to sytuacja, w której na przykład wygrywam bieg na 100 metrów z mistrzem olimpijskim, ale tylko z tego powodu, że mistrz miał pecha, bo naciągnął sobie mięsień w trakcie biegu i ledwo dotarł na metę. I na podstawie tego wysuwam twierdzenie, że jestem lepszy niż mistrz olimpijski i mówię sąsiadowi, że sam może spróbować, bo ten mistrz nawet nie dobiegnie do mety. W przypadku związków uważam, że jest trochę inaczej, bo jeżeli weźmiemy grupę 1000 ludzi i zapytamy czy mają w swoim otoczeniu szczęśliwe związki, to myślę, że spora część tych ludzi odpowie, że znają takie pary, a faceci w tych związkach nie są ani bogaci ani super przystojni. 

Link to post
Share on other sites

Nie ma "tych" kobiet.

Są ludzie, którzy w zależności od szeroko rozumianych warunków zachowują się tak a nie inaczej.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Socjalizacja, wychowanie, dobre wzorce maja ogromny wpływ na to jaką osoba będzie dziecko, które dorośnie.

Kobiety wywodzące się z dobrego domu gdzie była miłość, ciepło, czułość gdzie ojciec był głową rodziny i nie dał sobie wejść na głowę

w życie dorosłe wejdą ukształtowane, przygotowane do roli matki, żony.

Dzieci uczą sie poprzez podpatrywanie jak rodzice reagują, zachowują się, radzą sobie, odnoszą się do siebie.

 

Jednak większość ludzi przychodzi na ten świat w rodzinach patologicznych pod każdym względem, gdzie są nieprzepracowane traumy,

słabości, lęki, które zrzucane są na garb swoich dzieci i zamiast zdrowego dzieciństwa, okresu dorastania jest szambo emocjonalne czy 

agresja ze strony sfrustrowanych rodziców i wyżywanie się za swoje niepowodzenia.

 

W dobie dziwactw, dewiacji, feminizmu czy lewactwa gdzie na siłę ludziom wciska sie to wszystko, gdzie propaganda przekonała kobiety,

że są słabsze i zasługują na więcej praw, przywilejów, gdzie mężczyzna zwłaszcza biały, heteroseksualny to zło wcielone.

W związkach od przynajmniej kilku pokoleń model agresywnego kobietona pełnego roszczeń i spolegliwego, posłusznego kukolda dało

masę ludzi zwichrowanych gdzie kobiety nie przypominają kobiet a mężczyźni mężczyzn. 

Bo jak młoda kobieta może stać sie kobietą gdy w domu dominuje matka, gnoi własnego męża oraz wymusza na nim wszystko co chce poprzez manipulacje, szantaż, groźby?

Jak ma młody mężczyzna stać się mężczyzna gdy w domu jest ojciec cipa, który nie stawia zasad, granic, nie egzekwuje szacunku od żony?

 

Wtedy nie dziw, że efektem są pokolenia ludzi nie nadających sie do związku bo zarówno jedna jak i druga strona wchodzi w relacje z pewnymi brakami, oczekiwaniami czy zachciankami.

Czyli jak żebracy chcący coś od drugiej strony uzyskać jak najtańszym, najłatwiejszym kosztem.

Czy tam będzie miłość, zrozumienie, wyrozumiałość, pomoc? Nie.

Tam będzie walka o władzę, dominację, zasoby a w konsekwencji doprowadzi do zniszczenia rodziny i kolejnych pokoleń ludzi.

 

Dlatego takie relacje jak u twoich sióstr to rzadkość, druga sprawa nakreślasz nam swoja perspektywę, ale czy na pewno jest tak jak piszesz?

Bo przecież nie jesteś non stop z tymi ludźmi i nie wiesz co rozgrywa sie w ich czterech ścianach?

Ludzie często udają przed rodziną, znajomymi, że w domu jest sielanka i szczęście tym czasem zazwyczaj rozgrywa sie tam dramat.

Tak samo na wszelakich zdjęciach na FB czy insta gdzie ludzie zawsze uśmiechnięci, pokazówka jakie to życie na poziomie prowadzą😆

 

Także reasumując wyjątki nie potwierdzają reguły i zepsucia dzisiejszych kobiet.

 

PS. Pamiętasz tą pare w internecie, jak oni sie kochali, uchodzili za szczęśliwych ludzi🤣

 

Polski Messi w Turbokozaku - Wykop.pl

 

Tymczasem podczas pandemii gdy ludzie zostali przymusowo zamknięci w czterech ścianach, na małej powierzchni na 2 tygodnie wyszło szydło z wora😂

 

 

Edited by Iceman84PL
  • Like 11
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Sam sobie odpowiedziałeś. Miały dobre wzorce z domu, więc szanują swoich mężczyzn. Takie rodziny są jednak rzadkością, w większości polskich domów ojcowie to kukoldy zdominowane przez żonkę. Od dziecka mieli prane mózgi hasłami typu "kobiety trzeba szanować", "Polki to najpiękniejsze kobiety świata" i uwierzyli w te bzdury stawiając cipkę na piedestale, dając się szmacić i gnoić, bo myślą, że tak musi być, a kobiecie trzeba zawsze ustąpić. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Iceman84PL napisał:

 

 

Polski Messi w Turbokozaku - Wykop.pl

 

 

 

 Ale tutaj kobieta miała prawo się wk**wić. Rozpietalanie sprzętów domowych raczej nie powinno być elementem codzienności.

  • Like 1
  • Confused 4
Link to post
Share on other sites

Mając 41 lat, masę związków i jedno poj.małż. za sobą nie wierzę w żadne durne miłości do grobowej deski i inne dyrdymałki dla dzieci Jezusa.

 

Licz i polegaj wyłącznie na sobie. Ufaj TYLKO sobie.

  • Like 5
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Edelgeist napisał:

Ale tutaj kobieta miała prawo się wk**wić.

 

Tak tylko w jakim tonie to powiedziała i do tego przy córce.

Ta agresja, która z niej wypłynęła to narastająca frustracja z zaniedbanego męża do tego kukolda.

Telewizor to był tylko pretekst do wylania swoich żali.

A ten rycerzyk, któremu jeszcze tarcza lśni później ja przepraszał i usprawiedliwiał😆

 

Teraz córka widząc jak matka gnoi ojca nasiąknie negatywnymi wzorcami co będzie mieć przełożenie w przyszłości.

 

Edited by Iceman84PL
  • Like 7
Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, PyrMen napisał:

Mając 41 lat, masę związków i jedno poj.małż. za sobą nie wierzę w żadne durne miłości do grobowej deski i inne dyrdymałki dla dzieci Jezusa.

 

Licz i polegaj wyłącznie na sobie. Ufaj TYLKO sobie.

Podchodzić praktycznie do związków i pragmatycznie niczym kobiety. Panie głównie patrzą na korzyści jakie są ze związku z danym gościem. Zrozumieć, że związek z kobietą podchodzi bardziej pod relacje biznesową.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Edelgeist napisał:

Ale tutaj kobieta miała prawo się wk**wić. Rozpietalanie sprzętów domowych raczej nie powinno być elementem codzienności.

Ale nie w taki sposób. Swoją złość można wyrazić w inny sposób, kulturalny, z poszanowaniem partnera jako człowieka. Takie zachowania niech ten babsztyl w swojej pracy prezentuje, do obcych. Ciekawe, co by z tego wyszło...

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
W dniu 12.01.2023 o 13:16, Chcni napisał:

Od dziecka mieli prane mózgi hasłami typu "kobiety trzeba szanować",

Kiedyś o relacje damsko-męskie pytałem koleżanek i te mówiły przeważnie tak jak tu :D " Chce jedynie, aby mnie szanował i się starał ".

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 14.01.2023 o 10:02, nowy00 napisał:

Kiedyś o relacje damsko-męskie pytałem koleżanek i te mówiły przeważnie tak jak tu :D " Chce jedynie, aby mnie szanował i się starał ".

To chyba było przed erą tindera i instagrama zanim lista wymagań urosła niczym łapa na cyklu 😛

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Chcni napisał:

To chyba było przed erą tindera i instagrama zanim lista wymagań urosła niczym łapa na cyklu 😛

Tak, wtedy Tinder raczkował. Wymagań było więcej, a te mi utkwiły najbardziej w pamięci :D

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.