Jump to content

Recommended Posts

Od razu zastrzegam, że dane niereprezentatywne. 

 

Co roku na koniec/początek roku robię sobie zgrubsza podsumowanie "cash flow". Głównie żeby wiedzieć na co rozpierdalam hajs. 😁 Czasem wychodzą śmieszne rzeczy, jak np. wzrost kosztów życia (głównie żarcie) 40% r/r (a inflacja 20%, taaaa), ale nie o tym.

 

Podsumowałem sobie koszty utrzymywania LTR-a. Przy czym mój LTR jest specyficzny, bo dość samodzielny, sam się utrzymujący, a do tego finansujący ze swoich przychodów dość drogie hobby. Nie mieszkamy też na stałe razem. Układ jest zasadniczo 50/50 przy czym ja czasem dorzucę więcej, kupię jakiś drobiazg, zaproszę gdzieś ekstra, etc. 

 

To na co poszło relatywnie najwięcej kasy, to kupowanie żarcia do gotowania jak LTR jest u mnie. 😁 Wynika to stąd, że ja jem raczej proste, mało wykwintne potrawy, LTR podobnie. Natomiast jak gotujemy dla 2 jednocześnie, to jakoś zawsze wjeżdża na bogato. 😁

 

A więc tak (wszystko moja część $$, za ostatnie pół roku):

 

Zakupy jedzenia: ~ 5k pln 

Wyjścia do knajp: ~ 3k pln

Wyjazdy wszelkie: ~4k pln

Wspólne hobby w części uprawianej razem: ~2k pln

Prezenty i upominki:~ 1.5k

Można jeszcze dopisać paliwo na wyjazdy do LTR: ~500 pln

 

Łącznie 16k pln /6 m-cy

 

"Wkład" drugiej strony na podobnym poziomie  oscylujący gdzieś 40-50%.

 

Nie mnie oceniać, czy to mało czy dużo. W mojej historii jest to LTR z którego mam największe ROI, a laska do tego jest ładna i niegłupia, choć swoje jazdy oczywiście ma. 😁

 

Natomiast chciałem uzmysłowić niektórym, że "za darmo" to tylko można po ryju dostać i to też nie zawsze. 😁

 

 

Edited by maroon
  • Like 12
  • Thanks 1
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 102
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Co, wersja demko jeszcze? xD

Od razu zastrzegam, że dane niereprezentatywne.    Co roku na koniec/początek roku robię sobie zgrubsza podsumowanie "cash flow". Głównie żeby wiedzieć na co rozpierdalam hajs. 😁 Czasem wych

Kutwa, zaraz wam policzę moje 15 LTR (małżeństwo) z rozwodem i prawnikami.   🤣

Wszystko fajnie, ale gdybyś nie był w LTR, to nie oznacza, że byłbyś 16k do przodu. 

 

Nie chodziłbyś do knajp? Nie wyjeżdżał nigdzie? Nie miał hobby? 

 

W każdym bądź razie, związek z kobietą na pewno wychodzi drożej, niż kiedy jest się singlem. Niestety, rozrywka kosztuje :D 

  • Like 6
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

To napisz proszę jeszcze ile czasu przez ten okres razem spędziliście. Chodzi o ilość mniej więcej. Najlepiej w godzinach. Wyliczymy sobie wtedy ile wychodzi godzina LTR-owania. Lekką ręką 30k rocznie wyjdzie. Duuużo.

Małżeństwo niejednemu taniej wychodzi przy naszych polskich płacach.

 

Jakby trochę mniej jadła, to już byłoby całkiem znośnie :)

Przynajmniej na paliwie masz oszczędności.

 

 

 

Edited by J. Horsie
  • Like 1
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

LTR ma też swoje plusy pokój dwuosobowy kosztuje praktycznie tyle co jedynka więc jak jedziecie razem to jest taniej na głowę, ewentualne paliwo na pół na dojazd, chyba że inna komunikacja.... W pozostałych aspektach jeśli nie mieszkacie razem to oszczędności nie będzie, a sporo ekstra wydatków.... Swoją drogą przypomina mi się moja była ż. Do ślubu zawsze szło w miarę pół na pół, po ślubie wlaczyl jej się tryb że co jej to jej, a co moje to nasze.... Ale po rozwodzie musiała pół oddać z tego "jej" na czym i tak byłem stratny, ale niech idzie w świat byle dalej niż ja...

3 minuty temu, J. Horsie napisał:

To napisz proszę jeszcze ile czasu przez ten okres razem spędziliście. Chodzi o ilość mniej więcej. Najlepiej w godzinach. Wyliczymy sobie wtedy ile wychodzi godzina LTR-owania.

Lekką ręką 30k rocznie wyjdzie. Duuużo. Małżeństwo niejednemu taniej wychodzi przy naszych polskich płacach.

 

 

 

30k na rok, ile było seksów? Może takie przeliczenie....

Edited by Mmario
  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Wszystko kosztuje.

 

Zamiast LTR możesz siedzieć w chacie i oglądać Netflixa. Ale Netflix też kosztuje. Jak żyć?

 

Z innej beczki, mam zespół który też kosztuje. Drogie zainteresowanie, nie zawsze się zwraca. A kłopotów czasem więcej niż z babą. Też mogę to rzucić i oglądać Netflixa - ale wtedy nie przeżył bym tego co przeżywam, nie poznałbym ludzi których poznałem etc. Do LTR podchodzę podobnie.

 

Z moją kobietą mam identyczną relację jak Ty z Twoją. Po związkach gdzie słyszałem "prawdziwy mężczyzna by zapłacił" to aktualny związek jest jak oglądanie Netflixa - bezproblemowe. Czasem tylko jakaś niewyjaśniona "poprawność" polityczna wjedzie ;)

Edited by Taboo
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Przecież chyba wczoraj jeden z braci wrzucił tekst z GW, jak to jakiś facet za dzień spędzony z laską zapłacił w sumie 4000 zetów. Więc ten Twój LTR to prawie jak za darmo 🙂

Link to post
Share on other sites
12 minutes ago, J. Horsie said:

To napisz proszę jeszcze ile czasu przez ten okres razem spędziliście. Chodzi o ilość mniej więcej. Najlepiej w godzinach. Wyliczymy sobie wtedy ile wychodzi godzina LTR-owania. Lekką ręką 30k rocznie wyjdzie. Duuużo.

Małżeństwo niejednemu taniej wychodzi przy naszych polskich płacach.

 

Jakby trochę mniej jadła, to już byłoby całkiem znośnie :)

Przynajmniej na paliwie masz oszczędności.

 

 

 

Proszę bardzo. Licz 4 doby w tygodniu. I czas jednak trochę dłuższy, bo 7 miesięcy, nie 6. Czyli 7*16=112*24=2688 h 😁  z tego bzykania jakieś 200h, bo pewnie też będziesz chciał policzyć. 😁

 

Gotujemy drogie rzeczy, fakt. Dzikie łososie, świeże kalmary, sery z wyższej półki, włoskie oryginalne makarony, oliwy, etc. No i niestety na zakupach w delikatesach zostawia się 2x tyle co w biedrze. 

 

Te koszty można oczywiście ściąć. Bez jakiegoś strasznego dziadowania myślę, że spokojnie o 50%.

 

27 minutes ago, fruit said:

Wszystko fajnie, ale gdybyś nie był w LTR, to nie oznacza, że byłbyś 16k do przodu. 

 

Nie chodziłbyś do knajp? Nie wyjeżdżał nigdzie? Nie miał hobby? 

 

16k nie, ale 10k myślę spokojnie. Jak jestem sam to po knajpach chodzę sporadycznie, gotuję i jem proste rzeczy i bardzo mało mięsa, a to mocno zbija koszty żarcia. Wycieczkuję głównie na moto, śpię często pod namiotem, czy po jakichś hostelach. 

 

Z drugiej strony wtedy pewnie więcej na hobby bym wydawał. 

3 minutes ago, yrl said:

Ile by za to było div za 300 zł 😛

A diva zrobi ci śniadanie i obiadek? 😁 

 

Samo ruchanie to jeszcze nie wszystko. 

  • Like 7
Link to post
Share on other sites
6 minutes ago, mac said:

Co, wersja demko jeszcze? xD

 

Ja paniom zawsze na wstępie komunikuję, że żadnych ślubów i żeby dobrze zapamiętały. Były takie, co im się zdawało, że mnie urobią. 😁 Ale jak się 19-letniej piczy 30-to latka nie udało urobić, to 45+ latka tym bardziej. 😁

 

Aktualna LTR jest ateistką, więc nawet żartów o ślubach nie było. Nawet ostatnio stwierdziła, że jej kuzynka jest idiotką, bo wyszła za zamożnego kolesia tylko po to żeby go doić. 

 

Także pisałem, że jest specyficzna. Bardziej woli zwierzęta od ludzi, a mnie to pasi. Za gówniakami nie przepada, mimo, że już chwilę po "ścianie" (32l). Poza tym jest z domu gdzie ojciec nosił spodnie i był kilkanaście lat starszy od matki (niestety już nie żyje). 

 

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w każdej chwili może jej odwalić. 😁

Edited by maroon
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Dobra, jeszcze jedno pytanie. Z Twoich opowieści wynika, że przerobiłeś tego towaru na pęczki, a tutaj w związku z jedną kobietą od jakiegoś czasu. Nie ciągnie Cię do innych kobiet?

Bo wiadome, znasz już jej ciało, jak reaguje w sypialni na różne bodźce i nie przejadło Ci się pukanie wciąż tej samej panienki?

Chyba, że domowe obiady dobre, ale na mieście też czasem coś wszamiesz...

 

Przyjemności zawsze kosztowały, więc wg tego co napisałeś, to jednak nie wychodzi aż tak dużo. Kwestia oczywiście co dostajesz w zamian.

Ja bym tyle nie wydał, bo mnie nie stać aż na takie wydatki, ale rozumiem.

Link to post
Share on other sites

@maroon fajnie, że prowadzisz budżet domowy, mało ludzi to robi, a właśnie podsumowania wydatków w dłuższym okresie niejednokrotnie potrafią pewne rzeczy uświadomić.

 

Taki spis i jego analiza to złoto

 

Gdybyś jeszcze podliczał ilość stosunków seksualnych i innych czynności to moglibyśmy wyliczyć ile kosztuje cię "numerek" i porównać z ofertą rynkową (piszę to pół żartem, pół serio) ;) 

 

Nie prowadziłem nigdy kosztorysu LTR, ale prowadzę dokładny spis tego ile wydaję na rozrywki i mam tam oddzielną rubrykę "kobiety".

 

Byłbym ciekaw ile drożej lub taniej wychodzi ci LTR za numerek od ONS i krótkich znajomości. 

 

Oczywiście nigdy to nie będzie w pełni miarodajne, ale jakiś przybliżony wynik dałoby się uzyskać. 

 

  • Like 9
Link to post
Share on other sites

Jestem 9 miesięcy w związku i sprawdziłem ile dziewczyna mi zwróciła wychodzi ponad 600 zł, nie licząc jeszcze ile razy mi kupiła jedzenie na mieście typu hot dog, kebs, napój, albo zapłaciła w kanjpce czy maku, kupowała też produkty żeby przygotować jedzenie, więc tak +\- będzie ponad 2 tys, mojego wkładu ciut więcej bo dojeżdżam do niej około 30 kilometrów więc myślę że nie najgorzej

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Zanim wydam 1 zł na kobietę to wyciągam monetę przed nią, żeby widziała moje poświęcenie i patrzę intensywnie na ten pieniądz. Macam, chowam do kieszeni, znowu wyciągam, niezdecydowany, z wielkim westchnieniem. I w tych oczach babońskich, nawet przy takim wielkim poświęceniu z mojej strony nie widać wdzięczności xD

16 minut temu, maroon napisał:

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w każdej chwili może jej odwalić.

Jesteś doświadczony to niewiele rzeczy zagraża tak naprawdę ze strony kobiety, bo jakoś przewidujesz temat i kończysz rozsądnie. Z drugiej strony, jak babony odpierdalają to naprawdę odpierdalają intensywnie, że w moim odczuciu kasują wszystko, co było dobre w relacji. A zatem temat w najlepszym układzie wychodzi na zero dla mężczyzny lub z minusem na koncie oraz z poczuciem straty czasu.

  • Like 2
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites

Jak tylko zobaczyłem tytuł tematu to wiedziałem, że zaraz będą wyliczenia "koszt LTR na godzinę i ile by za to było godzin z divami" xD no serio xD i te sugestie o znudzeniu jednym ciałem i "jedzeniu na mieście". To już trochę niepoważne wg mnie, przeliczać wszystko na seks, no bez przesady... 

 

A co do tematu to ja po kilku miesiącach swojego LTR jestem zadowolony, koszty podobnie tzn procentowo, 60-40 dla mnie (więcej też zarabiam ofc), głównie ja dojeżdżam ale też niedaleko więc nie ma problemu a na "seksogodziny" nie przeliczam bo po białorycersku dla mnie związek to nie tylko seks no (a póki co nie narzekam :P )

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

A, czyli to już nie jest ta 28-latka, której skończyło się demo i pytała, kiedy będą zaręczyny/ślub? ;)

 

Szybko sobie znalazłeś zamienniczkę. 

 

Koszty normalne, ja bym w ogóle tego tak nie liczył w momencie kiedy prawie 50:50 wychodzisz. Jeśli lubicie drożej jeść i macie na to kasę - wasze prawo, nic nikomu do tego.

 

Pytanie czy faktycznie za bombelkami nie przepada, czy na razie tylko jej się tak wydaje/tak mówi. Moja eks też tak twierdziła, a tu taka niespodzianka: w wieku prawie 41 lat pierdolnęła se bombelka 🙈 No ale ja jej dobrze życzę. TL;DR: nasz związek rozbił się przez jej tokszyczną matkę, która była pasożytem (nie pracowała i brała kasę na życie od dzieci), ja mojej eks tłukłem do głowy, że to obca osoba dla mnie i ja do tej patologii ani złotówki swojej nie dołożę, bo mnie wychowano, ze jak nie pracujesz, to zdychasz i tym wartościom hołduję. Nam nie wyszło, ale laska finalnie wyprowadziła się z domu, odcięła pępowinę i jakoś tam ułożyła sobie życie, więc trzymam za nią kciuki.

Edited by SamiecGamma
  • Like 7
Link to post
Share on other sites

@fckyea

Widzisz, my tutaj mamy trochę inne spojrzenie na pewne tematy, stąd pewnie takie podejście do tematu a nie inne. Może rzeczywiście troszkę wypaczone, ale podparte obserwacjami rzeczywistości.

Widocznie twój związek jest udany i niech tak będzie jak najdłużej, czego Ci z całego serca życzę.

 

Myślisz, że kobiety nie robią podobnych kalkulacji? Ja nie znam takiej, która byłaby z mężczyzną w związku i nie obliczała bilansu zysków i strat. Oczywiście bilans ma być na jej korzyść.

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Mosze Red napisał:

 

Byłbym ciekaw ile drożej lub taniej wychodzi ci LTR za numerek od ONS i krótkich znajomości. 

 

Oczywiście nigdy to nie będzie w pełni miarodajne, ale jakiś przybliżony wynik dałoby się uzyskać. 

 

 

Oj chyba LTR wyjdzie drożej... bo jest cały czas wydatek powiedzmy pasywny. I tak wydajecie na siebie ten hajs chcąc nie chcąc spędzając dużo czasu razem, to po sklepach łażenie, to tu, to tam... Brawo za podliczenie tak czy inaczej tego procederu ;) 

 

Mój ostatni LTR wypadł mi delikatnie mówiąc na minus. Po prostu ja po 6 miesiącach LTR'owania podziękuje, wysiadam.

 

Przy dupach tylko do seksu, głównie wydaje na pierwszym spotkaniu (drinki około 50-60 zł) i robie dobre pierwsze wrazenie, które kosztuje. Przez następne ~95% czasu to one do mnie dojeżdżają, rzadko jemy. Muszę zainwestować w płyny takie jak woda mineralna na zmęczenie. No zrobie też i herbatę czasem. Nie wyszedłem na miasto z 95% tych dup bo mi sie nawet nie chcialo, ogladamy stare filmy i "leżymy". No i te relacje były dla mnie najmniej męczące. Niektóre trwały miesiące, niektóre lata. Mankament jest taki, że każda się w końcu znudzi.

Link to post
Share on other sites

Dzięki za przedstawienie kosztów LTR. Z pewnością niereprezentatywne - jak wspomniałeś zresztą - bowiem zależeć będzie od dochodów partnerów i ich skłonności do inwestycji w drugą połówkę = samych siebie jako "parę".

Ja wydaje mniej. Ale zarabiam też średnio. 

Co to prostoty gotowania - złapałem się na tym samym. Jak jestem sam, jem prosto i zdrowo. Z kobietą, skomplikowanie i zdrowo.

 

W końcu za $ my (faceci) kupujemy przynajmniej w teorii wierność kobiety, co podświadomie łechta gadzi mózg (przekazanie naszych genów a nie Mirka-mechanika itd.). One za $ mają faceta co 3ma ramę, ogarnie to i owo oraz opierdoli gdy trzeba.

 

Dochodzi wątek uczuciowy. W sumie, zakładam że przyjemniej poprzytulać się z laską z którą coś nas łączy etc., niż z panią za 300zł/1h.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, maroon napisał:

Łącznie 16k pln /6 m-cy

 

Dobre zestawienie :) Moim skromnym zdaniem, przy tych cenach, w obecnej rzeczywistości ekonomicznej, to i tak tanio wyszło (szczególnie biorąc pod uwagę iż kupujesz też z półki bardziej premium).

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.