Jump to content

Toksyczna relacja


Recommended Posts

Cześć,

Nie spodziewałem się że jeszcze będę się w tej sekcji forum udzielał z własnym tematem no ale, człowiek jak głupi tak głupi.

Problem:

Poznałem pewną dziewczynę (aktualnie lat 20 - ja 29) w kwietniu tamtego roku. Na początku wiadomo wszystko super etc, jak to zawsze na początku bywa. O ile w życiu przerobiłem już kilka związków, o tyle po czasie widzę że w niezłe bagno się wpakowałem, chyba największe do tej pory. Coś o kobiecie:

1) niby pierwszy oficjalny chłopak, wcześniej przerobiła 3 relacje na zasadzie fwb - niby bez seksu (sam oral) w co nawet bym może uwierzył, zresztą mało to istotne. Z tych relacji jedna siadła pannie w głowie - z wysoko postawionym starszym facetem 30+ który powiedzmy był bardzo w temacie bdsm i lekko zrył jej banie tym,

2) pochodzi w sumie z niezbyt ciekawej rodziny. Ojciec alkoholik (już go nie ma), dwóch braci również chleje, jedna siostra wpadła dość wcześnie (20 lat) i jest w nieszczęśliwym małżeństwie, druga rozwódka z byłym ćpunem (samotna matka 35+), jeden brat normalny i ogarnięty z własną działalnością,

3) laska zawaliła rok w szkole przez nieobecności, aktualnie uczy się zaocznie,

4) jako że uczy się zaocznie chce wyjeżdżać za granicę na 6 tyg w każdym półroczu + wakacje,

 

Generalnie pewnie większość po przeczytania powyższego powiedziałaby żeby odpuścić no ale... Do tej pory niby mi to nie przeszkadzało mimo, że sam pochodzę z innego środowiska + coś tam w życiu osiągnąłem. Ale co mi zaczęło przeszkadzać opiszę poniżej:

1) laska mieszka 50km ode mnie, zbytnio warunków mieszkaniowych nie ma żeby u niej siedzieć, a że brak prawka u niej to przyjeżdżam po nią i zabieram do siebie na mieszkanie (mieszkam sam) - wiadomo koszty czasu + paliwa,

2) jak się spotykamy w realu to wszystko super, seks - nigdy nie odmówiła, lubi ten temat, dochodzi i w sumie ja też zadowolony z tego aspektu relacji jestem.. Mam ją jak chce i kiedy chce. Jednakże gdy się nie widzimy w danym dniu (czyli np na tygodniu) to jest tak zajebiście humorzasta że mnie już ch.. strzela. Rozmawiamy przez telefon w jednym dniu wszystko super, na drugi płacz, jakieś wątpliwości typu "nie zasługuje na Ciebie", czy to w domu ktoś coś odjebał i laska swoje emocje na mnie wyżywa.

3) o typie o którym pisałem że siadł jej w głowie - chłop hajs jak lodu, spotykała się z nim z rok przede mną. Chłopowi chodziło o to żeby nastkę dominować, jak opowiadała to bardziej pod sadyzm podchodziło.. Generalnie typ ją olał, ona latała za nim - on miał ją w czterech literach. Raz się pokłóciliśmy o to gdy już "oficjalnie" byliśmy ze sobą - laska poszła do innego pokoju w nocy, wyskrobała coś do niego typu "czy ta relacja miała dla niego znaczenie". Nie odpisał jej przez tydzień, zablokowała go wielce ostentacyjnie przy mnie i od tego momentu cisza o nim.

4) sytuacja z grudnia - byliśmy w klubie ja, ona i 4 innych typów (z czego dwóch to moi znajomi). Ja się lekko wciąłem, średnio byłem przy niej wtedy. Jeden ze znajomych znajomego zaczął do niej zagadywać, w sumie spędziła większość wieczoru z nim - położył jej rękę na plecach ze dwa razy, ona niby się odsunęła wtedy ale nadal gadali. Typo poszedł jednak dalej i złapał laskę za nogę i próbował przesunąć wiadomo gdzie. Laska uciekła i zaczęła mnie szukać. O tej akcji dowiedziałem się dopiero po dwóch tygodniach, jak to sama stwierdziła "bo się bała mojej reakcji jakby mi w klubie powiedziała, źe bym mógl typa pobić". Napomknę o tym że dodała wszystkich z nich na fejsa, włączając delikwenta. Ja ten temat olałem, słusznie czy nie - nie wiem. Typek podpity był, ona może ze dwa drinki. Mniejsza. Jedyny zarzut jaki mam to to że nie powiedziała mi o tym w klubie, lub na następny dzień zaraz po. Mogła również od razu od typa uciec, ale też tego nie zrobiła co też uważam za zachowanie nie fair wobec mnie.

5) zaczeła pisać z moim znajomym (w zasadzie to taki znajomy raz na ruski rok) - sytuacja wyszła ostatnio podczas rozmowy o wypadzie jego i tego drugiego znajomego (tych z klubu) - ten z którym mam lepszy kontakt mówił mi co innego, ona powiedziała że ten o którego chodzi "był zadowolony". Ja miałem takiego mindfucka że się aż we mnie zagotowało. Ja z typem utrzymuję kontakt raz na miesiąc średnio, a wychodzi na to że piszą sobie od jakiegoś miesiąca i wie ona więcej co u niego niż ja. Nie, nie uważam go za konkurencję jako że on do niej miałby dość spory kawał drogi większy ode mnie plus raczej by mu się nie chciało pchać w to, lepsze dupy ogarnia. Aczkolwiek bardzo mnie to zabolało, nawet jeśli to tylko "pisanie". Wszyscy tutaj chyba wiemy jak to się może potencjalnie skończyć + faceci honoru też nie mają. Dodatkowo w sumie wypisywanie do MOICH (a w zasadzie już niedługo byłych pewnie) znajomych jest co najmniej średnie. Nie mówiąc o tym że pewnie bym się nawet nie dowiedział, gdyby nie to że sama powiedziała inną wersję historii niż co ja się dowiedziałem.

6) non stop mi laska mówi że "jak Ci nie pasuje to znajdź sobie inną", zero autorefleksji nad swoim zachowaniem czy cokolwiek tego typu.

 

Jest to w sumie jedyna kobieta DDA z którą kiedykolwiek wszedłem w "głębszą" relację. Czy ten typ tak ma? Mega mnie zmęczyła psychicznie tymi humorkami oraz akcjami. Co jest najbardziej wkurzające - tak jak pisałem, jak się z nią widuję w realu to wielka miłość, jak mnie nie ma obok to różne akcje. Dodatkowo fakt że o jej planach dowiaduje się na ostatnią chwilę.

Sam już nie wiem co robić. Zależy mi na niej bo mimo tego jest inteligentna + w moim typie, jednak dłużej tak raczej nie pociągnę. Logicznie byłoby zerwać z nią i uciąć wszelki kontakt, natomiast emocje mówią co innego.

 

 

Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, classics107 napisał:

Czy ten typ tak ma? Mega mnie zmęczyła psychicznie tymi humorkami oraz akcjami. Co jest najbardziej wkurzające - tak jak pisałem, jak się z nią widuję w realu to wielka miłość, jak mnie nie ma obok to różne akcje.

 

Nie wiem czy ten typ tak ma generalnie, ale dokładnie z czymś takim się spotkałem, też DDD.

Na żywo, do rany przyłóż i zapatrzona jak w obrazek.

Na odległość, jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem. Pierdolca szło dostać.

 

31 minut temu, classics107 napisał:

Sam już nie wiem co robić. Zależy mi na niej bo mimo tego jest inteligentna + w moim typie

 

Haha, dokladnie te same dylematy miałem. Plus tam było kilka innych rzeczy, które wydawało się że mamy wspólne. 

 

Słowo klucz- granice. 

Nieważne co jej jest, Ty masz ustalić do którego momentu jej zachowanie jest dla Ciebie ok, a od kiedy nie. 

A potem się tego trzymasz. 

Tyle, że to trzeba mieć jakieś doświadczenie z takimi sytuacjami. Jeśli nie masz, możesz się zdążyć zaangażować a potem ciężko się wyplątać. Będziesz przesuwał własne granice, jeśli wógole się połapiesz gdzie one są.

 

Zastanów się, co doradziłbyś przyjacielowi gdyby jego panna zachowywała się w taki sposób. 

Pilnuj swoich granic. Większości toksycznych relacji dałoby się uniknąć gdyby pamiętać o tej zasadzie. 

 

Z mojego doświadczenia i tego co o niej piszesz- Run, Forest. Run. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@classics107 Stary Ty nie masz ani kolegów ani dziewczyny. Popatrz tyle się mówi że kobiety są teraz "trudne", wybredne, olewają gości masowo itd, a Twoja baba jednak z innymi pisze, i to będąc z Tobą w "związku" o czym to może świadczyć ?

 

50 minut temu, classics107 napisał:

położył jej rękę na plecach ze dwa razy, ona niby się odsunęła wtedy ale nadal gadali. Typo poszedł jednak dalej i złapał laskę za nogę i próbował przesunąć wiadomo gdzie.

Byłem jakiś czas temu na domówce u znajomych i podczas gdy ja w innym pokoju oglądałem gitary kumpla jeden pijany śmieszek próbował spermić do mojej baby. Moja od razu go opierdoliła, zajebała mu liścia i uciekła do mnie. Widzisz różnicę w zachowaniu ?

Baby nie są głupie i umieją dobrze czytać o co chodzi facetom. Twoja doskonale wiedziała co ten koleszka robi i do czego zmierza a jednak pozwalała na eskalację.

Dziewczynę na Twoim miejscu bym od razu pogonił, a tego typa co ją obmacywał przy pierwszej okazji zglebował i udusił jak psa. Pozwolił sobie na takie zachowanie bo Cię nie szanuje, obmacywanie cudzej baby nawet za jej przyzwoleniem to gorsze niż splunięcie w twarz. Pewnie swoim kolegom rozpowiedział że Twoja dała mu się zmacać po cipie i wszyscy mają Cię za kuka.

 

Godzinę temu, classics107 napisał:

Generalnie typ ją olał, ona latała za nim - on miał ją w czterech literach. Raz się pokłóciliśmy o to gdy już "oficjalnie" byliśmy ze sobą - laska poszła do innego pokoju w nocy, wyskrobała coś do niego typu "czy ta relacja miała dla niego znaczenie". Nie odpisał jej przez tydzień, zablokowała go wielce ostentacyjnie przy mnie i od tego momentu cisza o nim.

 

Godzinę temu, classics107 napisał:

zaczeła pisać z moim znajomym

 

Godzinę temu, classics107 napisał:

non stop mi laska mówi że "jak Ci nie pasuje to znajdź sobie inną"

 

She belongs to the streets.

  • Like 5
  • Thanks 3
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Sankti Magistri napisał:

@classics107go typa co ją obmacywał przy pierwszej okazji zglebował i udusił jak psa. Pozwolił sobie na takie zachowanie bo Cię nie szanuje, obmacywanie cudzej baby nawet za jej przyzwoleniem to gorsze niż splunięcie w twarz. 

 Najlepsza rada jak podbić julce ego .🤦

 

O jej bezsensowności i ewentualnych konsekwencjach nawet nie będę się rozpisywał.

 

 

I ktoś tu się do mnie o samoocenę spruł i teoretyzowanie.🤣🤣🤣

 

 

 

@classics107 Run, Forest, run!!! Piszesz o silnych emocjach, więc będziesz musiał "odchorować " swoje, ale czym szybciej z nią zerwiesz tym lepiej dla Ciebie.

 

 

 

Edited by Kiroviets
Dop.
  • Like 5
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, classics107 napisał:

Jest to w sumie jedyna kobieta DDA z którą kiedykolwiek wszedłem w "głębszą" relację. Czy ten typ tak ma? Mega mnie zmęczyła psychicznie tymi humorkami oraz akcjami. Co jest najbardziej wkurzające - tak jak pisałem, jak się z nią widuję w realu to wielka miłość, jak mnie nie ma obok to różne akcje. Dodatkowo fakt że o jej planach dowiaduje się na ostatnią chwilę.

 

Witaj.

Każda z DDA ma ten sam rdzeń i podobne odchyły. Pytanie, czego oczekujesz od tej relacji? Jeśli stałego LTR to zaoszczędzę Ci kilku zjebanych lat i napiszę teraz - spierdalaj jak najdalej. Jeśli kierujesz relacje FWB to ok, ale nie wkręcaj się w to, niech Cię ręka boska broni.

Edited by wielebny93
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Sankti Magistri napisał:

Byłem jakiś czas temu na domówce u znajomych i podczas gdy ja w innym pokoju oglądałem gitary kumpla jeden pijany śmieszek próbował spermić do mojej baby. Moja od razu go opierdoliła, zajebała mu liścia i uciekła do mnie

Tak.

 

7 godzin temu, Sankti Magistri napisał:

a tego typa co ją obmacywał przy pierwszej okazji zglebował i udusił jak psa.

Za morderstwo idzie się za kratki.

To nie czasy jaskiniowe.

 

Świeży przykład jak nastolatkowie spierdolili sobie życie, a innemu odebrali. Podobno dziewczyna podjudzała żeby mocniej kopał, także ten...

 

https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/zamosc-16-latek-skatowany-na-smierc-nowe-doniesienia-o-oprawcach

 

 

Link to comment
Share on other sites

Pomijając kwestie osobowości tej panny i jej zaburzenia, logistykę odnośnie spotkań i widzenia, szacunku do siebie samego oraz odpowiednich  cech i wzorców zauważam jeden, powielający się i zasadniczy błąd w relacjach d-m.

mianowicie, po co do jasnej cholery dzwonisz do niej czy też piszesz codziennie, z godziny na godzinę relacjonując każdy szczegół i nic nie znaczącą pierdołę, zdarzenie z życia?!

Jeżeli chcesz być partnerem to tego się nie robi. Od tego są koleżanki i koledzy, Ty jesteś od czegoś innego. Później wychodzą takie problemy, nieporozumienia i żale bo pani ma gorsze chwile lub brak emocji.

 

Druga sprawa, gość od BDSM. 

Jeżeli rzeczywiście przykładnie pokazał jej co i jak oraz jak się traktuje kobiety i do czego służą to będziesz miał pod górkę do końca tej relacji. Ona w każdej chwili zwątpienia będzie do tego wracać, mimowolnie. Nie zatrzymasz tego bo to czysta biologia. No chyba, że pokażesz jej równie godne oblicze co już może być nierealne do zrealizowania w jej głowie. Takie rzeczy robi się na początku.

W Każdym bądź razie życzę powodzenia.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Brat Jan napisał:

Za morderstwo idzie się za kratki.

To nie czasy jaskiniowe.

xD jakie morderstwo. Mówię o duszeniu, takim do odpłynięcia nie do spotkania ze stwórcą. Są myczki jak kogoś upokorzyć nie zostawiając śladów. Np zapinasz duszenie od tyłu tzw mataleo, do tego nogami zapinasz trójkąt na ciele sparingpartnera i mocno ściskasz, jak słyszysz charczenie (ludzie specyficznie charczą na chwilę przed odpłynięciem) podnosisz i skręcasz biodra trochę w lewą stronę, zwiększasz nasisk nogami na brzuch, jak koleś odpływa to zwalniasz nogi. Efekt jest taki że nie dość że leży nie przytomny to jak się wybudzi to często znajdzie niespodziankę w gaciach.

 

@Kiroviets Masz rację, trochę teoretyzuję bo nie wyobrażam sobie sytuacji że jakiś "znajomy" pozwoliłby sobie dotykać moją kobietę. I uważam że jeżeli do takiej sytuacji by doszło to trzeba zachować się jak facet.

Nie przepuścisz okazji żeby się doczepić co ? 😘

Edited by Sankti Magistri
  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, classics107 napisał:

Chłopowi chodziło o to żeby nastkę dominować, jak opowiadała to bardziej pod sadyzm podchodziło.. Generalnie typ ją olał, ona latała za nim - on miał ją w czterech literach.

Masz instrukcję obsługi na tacy.

12 godzin temu, classics107 napisał:

non stop mi laska mówi że "jak Ci nie pasuje to znajdź sobie inną"

Nawet masz plan B podany!

12 godzin temu, classics107 napisał:

Logicznie byłoby zerwać z nią i uciąć wszelki kontakt, natomiast emocje mówią co innego.

Dziwnie piszesz "kutas".

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

@classics107 Nie wiem co jest z Tobą Chłopie nie tak… 

Całe forum o tym, w co się pakować, a w co nie…

Chociaż generalnie taką wiedzę załatwia instynkt – przestaje Ci coś elementarnego pasować w myszce to kończysz z myszką, zanim ona wykończy Ciebie. Proste.

 

Tymczasem w świeżakowni kolejny w tygodniu wątek trzydziestolatka (sic!), który nie potrafi pożegnać się z dwudziestolatką.

I brzmią te wątki jak jakieś modlitwy do Braci w tonie: Chłopaki, jakby tu ją naprawić, bo taka piękna, urocza i inteligentna… 

Ale…

I tu następuje wysyp żali o zdradach i jazdach tejże myszki, jej doświadczeniu z fwb i bdsm, zawalonej szkole (xD) i planach myszki na wypady zagranicę do pracy (spytałeś jakiej?).

Litości...

 

Kończ ten ‘związek’ i przestań do niej dojeżdżać 50km w tą i z powrotem - wiesz co to ślad węglowy? ;) 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Sankti Magistri napisał:

xD jakie morderstwo. Mówię o duszeniu, takim do odpłynięcia nie do spotkania ze stwórcą

 

Wchodzę, czytam. Nie zerkając na poprzednie posty.

Myślę sobie- oho, swój człowiek. Umie się ostro zabawić ze swoją panną.

Panna odpływa, czyli dochodzi. Fajnie.

 

 

Godzinę temu, Sankti Magistri napisał:

podnosisz i skręcasz biodra trochę w lewą stronę, zwiększasz nasisk nogami na brzuch, jak koleś odpływa to zwalniasz nogi. Efekt jest taki że nie dość że leży nie przytomny to jak się wybudzi to często znajdzie niespodziankę w gaciach.

 

O dżizas. O kurwa. 

A zapowiadało się tak ciekawie. 

Edited by Yolo
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

Jakoś nie przepadam za takimi narwańcami jak ty. Sam piszesz, że relacje panny mogą różnić się od rzeczywistości, Ale wpierdol to można spuścić, bo ty taki męski przecież i rycerz swojej królewny. Jak dla mnie to oboje jesteście siebie warci. 

Już nie tacy jak ty siedzą za kratami, a panny zadają się z nowymi rycerzami - gotowymi stanąć w obronie jej czci. Nawet gdy tylko panna, chce takiemu nieszczęśnikowi, nie swoimi rękami dać nauczkę.

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Sankti Magistri napisał:

Np zapinasz duszenie od tyłu tzw mataleo, do tego nogami zapinasz trójkąt na ciele sparingpartnera i mocno ściskasz,

Nie każdy zachowuje się jak manekin... czy worek treningowy.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Przestałem czytać po chyba 3 zdaniu bo to taki klasyk, że idzie do wyrzygu.

 

Temat całkiem prosty, znikasz z tych relacji po angielsku, bez kropli słowa i tłumaczeń, wyciągasz wnioski, wygrywasz.

 

@Sankti Magistri

 

Miałem takie fazy, będąc nagrzanym treningami sztuk walki nastoletnim białorycerzem. 

 

Jak suka nie da, to pies nie weźmie. Takie akcje jak opisujesz to ostateczna ostateczność gdy wchodzą w grę sytuacje zagrożenia zdrowia lub życia, a nie jakieś pseudo flirty ze strony potencjalnych kuków. Myślisz że kobieta sobie nie poradzi? Przecież takie akcje na domówkach to istny teatrzyk... liście nawet padają! To ma raczej na celu podgrzać atmosferę między wami i tyle.

 

Raczej ja bym sobie zadał pytanie, dlaczego to ona podgrzewa atmosferę a nie ja? ;) Dawaj chłopie do jakieś jej koleżanki, będzie śmiesznie! Niech ona walczy o swojego Chada... A Ty wybrałeś opcję duszenia jakiegoś kuk'a :D Przecież to totalna beka, nigdy w życiu nie widziałem żeby ktoś na tym dobrze wyszedł. No dobra! Pierwsze 10-30 sekund tej chwili jest twoja. Zwyciężyłeś kolejnego smoka.

 

16 minut temu, Brat Jan napisał:

Nie każdy zachowuje się jak manekin... czy worek treningowy.

 

Apropo... widziałem na imprezie 2 takich walczących białorycerzy... Jeden patus 1.50 cm, drugi chad 2 metrowy... zanim Chad mu placka jebnął, sprytny David wsadził Goliatowi kosę.

Edited by Alejandro Sosa
Literówki
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Patton changed the title to Toksyczna relacja

Masz 30tke na karku, a wziales sobie 20latke z mlekiem pod nosem, bo inaczej tego nie nazwę czytając o jej zachowaniach.

Jak lubisz takie mlode i nieopierzone to nie ma sprawy ale w takim razie nie mozesz wymagac od niej dojrzałych zachowań.

Ergo, kobieta w tym wieku jest na szczycie swoich możliwości nazwijmy to zdobywczych i będzie się w niej odzywać hipergamia.

Ja mając 30 lat bym się w życiu nie zabrał za pannę w wieku 20 lat i to nie dlatego, że bym nie miał do takich dostępu, bo bym może i miał, tylko dlatego, że moja psychika już by nie zniosła tego rodzaju dynamiki w relacji.

Ta dziewczyna dopiero od 2 lat ma dowód osobisty, Ty jak sam twierdzisz masz mieszkanie, samochod, zdażyleś juz cos osiagnac. Zapewne tez pracujesz od paru lat.

O czym Ty z nią rozmawiasz? 

Z długości i charakteru Twojego posta wnioskuję, że to nie jest panienka stricte do pukania tylko lączy Cię z nią coś wiecej, pewnie masz tez jakies plany.

 

Dobra rada z mojej strony, pójdę pod prąd w stosunku do ogółu.

Ciągnij to jak najdłużej się da, ale ogranicz koszty, żeby nie poplynąć.

I w międzyczasie obserwuj ją.

Gwarantuję, że tak Cię zacznie drażnić jej zachowania, że bez żalu to rzucisz i uciekniesz.

Każdy kolejny miesiąc z nią działa na Twoja korzyść bo sobie powoli zaczniesz uświadamiać w jakim sraczu tkwisz.

Jak odejdziesz zbyt wcześnie, nie widząc jej pełnych" możliwości" to wyrzuty sumienia Cię zniszczą i zaczniesz ponadto ją idealizować.

Więc patrz na ręce, obserwuj, analizuj, prowokuj sytuacje, w których można ją sprawdzić, jak się zachowa.

 

 

Ona nie jest dla Ciebie.

 

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Yolo napisał:

Wchodzę, czytam. Nie zerkając na poprzednie posty.

Myślę sobie- oho, swój człowiek. Umie się ostro zabawić ze swoją panną.

Panna odpływa, czyli dochodzi. Fajnie.

Nie miałem na myśli duszenie kobiety OP-a  xD Czytaj ze zrozumieniem.

 

28 minut temu, Brat Jan napisał:

Nie każdy zachowuje się jak manekin... czy worek treningowy.

To zależy już od skilla.

 

20 minut temu, Alejandro Sosa napisał:

Jak suka nie da, to pies nie weźmie. Takie akcje jak opisujesz to ostateczna ostateczność gdy wchodzą w grę sytuacje zagrożenia zdrowia lub życia, a nie jakieś pseudo flirty ze strony potencjalnych kuków.

Oczywiście że tak, ale przecież w tej konkretnej sytuacji z macaniem wcale nie chodzi o kobietę tylko o stosunek jaki ma do autora tematu ten "kolega". Takich spraw się nie zostawia, nawet jeżeli baba na to w jakiś sposób przyzwoliła.

Po poście jaki przedstawił autor posta można wywnioskować wiele na temat jaką jest osobą czyli słabą i bez szacunku w swoim kręgu.

Mi się w głowie nie mieści to żeby mój kolega nawet próbował takich rzeczy. Nie wyobrażam sobie też że mógłbym ewentualnie coś takiego zostawić bez przynajmniej ojcowskiego liścia na ogarnięcie albo innej formy reakcji.

Nie kupuję retoryki że oo narwaństwo, oo można mieć konsekwencje. No można. Albo się jest mężczyzną, albo nie. Albo się ma godność albo nie.

Inną sprawą jest to że takiego "kolegę" można dojechać i pokazać mu gdzie jego miejsce na wiele różnych sposobów, fizyczne rozwiązanie jest jedną z wielu opcji. Tak czy siak odpowiedzieć trzeba, a nie podkulić ogon i unieść się jakąś wymyśloną wyższością moralną jak ostatnia cipa.

 

 

 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, Wolumen napisał:

Ciągnij to jak najdłużej się da, ale ogranicz koszty, żeby nie poplynąć.

Najcenniejszy w życiu jest czas - więc po co go tracić?

 

23 minuty temu, Wolumen napisał:

Każdy kolejny miesiąc z nią działa na Twoja korzyść bo sobie powoli zaczniesz uświadamiać w jakim sraczu tkwisz.

Tak jakby nie można było sobie oczywistych rzeczy uświadomić bez organoleptycznego smakowania 'sracza'... 

No ale co kto lubi :)

 

 

 

Edited by canyon
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, Sankti Magistri napisał:

Oczywiście że tak, ale przecież w tej konkretnej sytuacji z macaniem wcale nie chodzi o kobietę tylko o stosunek jaki ma do autora tematu ten "kolega". Takich spraw się nie zostawia, nawet jeżeli baba na to w jakiś sposób przyzwoliła.

Po poście jaki przedstawił autor posta można wywnioskować wiele na temat jaką jest osobą czyli słabą i bez szacunku w swoim kręgu.

Mi się w głowie nie mieści to żeby mój kolega nawet próbował takich rzeczy.

Słusznie!

Z takimi się nie powinno kolegować. Mają zero lojalności.

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, classics107 napisał:

Cześć,

Nie spodziewałem się że jeszcze będę się w tej sekcji forum udzielał z własnym tematem no ale, człowiek jak głupi tak głupi.

Problem:

Poznałem pewną dziewczynę (aktualnie lat 20 - ja 29) w kwietniu tamtego roku. Na początku wiadomo wszystko super etc, jak to zawsze na początku bywa. O ile w życiu przerobiłem już kilka związków, o tyle po czasie widzę że w niezłe bagno się wpakowałem, chyba największe do tej pory. Coś o kobiecie:

1) niby pierwszy oficjalny chłopak, wcześniej przerobiła 3 relacje na zasadzie fwb - niby bez seksu (sam oral) w co nawet bym może uwierzył, zresztą mało to istotne. Z tych relacji jedna siadła pannie w głowie - z wysoko postawionym starszym facetem 30+ który powiedzmy był bardzo w temacie bdsm i lekko zrył jej banie tym,

Jeden zryje jej banię bdsmeami, inna będzie miała ją zrytą nartami (Ale jak to, nie będziemy jeździc co roku na narty?) czy hippiką (nie zrezygnuję z koni)

BDSM to dośc obszerna tematyka. Wiec w sumie nie wiem o co chodzi, czy ona chce robić za poduszke na igły czy pic z psiej miski czy po prostu chce dominatora a ma ministranta traktującego ja jak figurę świetej. 

15 godzin temu, classics107 napisał:

2) pochodzi w sumie z niezbyt ciekawej rodziny. Ojciec alkoholik (już go nie ma), dwóch braci również chleje, jedna siostra wpadła dość wcześnie (20 lat) i jest w nieszczęśliwym małżeństwie, druga rozwódka z byłym ćpunem (samotna matka 35+), jeden brat normalny i ogarnięty z własną działalnością,

Tak naprawdę wiekszosc z nas ma nieciekawe rodziny

15 godzin temu, classics107 napisał:

3) laska zawaliła rok w szkole przez nieobecności, aktualnie uczy się zaocznie,

Przy takiej rodzinie sie nie dziwię. Eks zawaliła przez nieobecności bo była na oddziale psychiatrycznym

15 godzin temu, classics107 napisał:

4) jako że uczy się zaocznie chce wyjeżdżać za granicę na 6 tyg w każdym półroczu + wakacje,

Do pracy?

15 godzin temu, classics107 napisał:

Generalnie pewnie większość po przeczytania powyższego powiedziałaby żeby odpuścić no ale... Do tej pory niby mi to nie przeszkadzało mimo, że sam pochodzę z innego środowiska + coś tam w życiu osiągnąłem. Ale co mi zaczęło przeszkadzać opiszę poniżej:

1) laska mieszka 50km ode mnie, zbytnio warunków mieszkaniowych nie ma żeby u niej siedzieć, a że brak prawka u niej to przyjeżdżam po nią i zabieram do siebie na mieszkanie (mieszkam sam) - wiadomo koszty czasu + paliwa,

Zbiorkom?

15 godzin temu, classics107 napisał:

2) jak się spotykamy w realu to wszystko super, seks - nigdy nie odmówiła, lubi ten temat, dochodzi i w sumie ja też zadowolony z tego aspektu relacji jestem.. Mam ją jak chce i kiedy chce. Jednakże gdy się nie widzimy w danym dniu (czyli np na tygodniu) to jest tak zajebiście humorzasta że mnie już ch.. strzela. Rozmawiamy przez telefon w jednym dniu wszystko super, na drugi płacz, jakieś wątpliwości typu "nie zasługuje na Ciebie", czy to w domu ktoś coś odjebał i laska swoje emocje na mnie wyżywa.

Pachnie borderem czy inną chadówą. Ona uważa że Cię ciągnie na dno. Ty jesteś za dobry. No i jesteś pewnie jedyna osobą z którą ma jakiś większy kontakt więc  to normalne ze Ci się zwierza. 

15 godzin temu, classics107 napisał:

3) o typie o którym pisałem że siadł jej w głowie - chłop hajs jak lodu, spotykała się z nim z rok przede mną. Chłopowi chodziło o to żeby nastkę dominować, jak opowiadała to bardziej pod sadyzm podchodziło.. Generalnie typ ją olał, ona latała za nim - on miał ją w czterech literach. Raz się pokłóciliśmy o to gdy już "oficjalnie" byliśmy ze sobą - laska poszła do innego pokoju w nocy, wyskrobała coś do niego typu "czy ta relacja miała dla niego znaczenie". Nie odpisał jej przez tydzień, zablokowała go wielce ostentacyjnie przy mnie i od tego momentu cisza o nim.

Facet miał zabaweczkę, zabaweczka miała nadzieję na cos więcej

15 godzin temu, classics107 napisał:

4) sytuacja z grudnia - byliśmy w klubie ja, ona i 4 innych typów (z czego dwóch to moi znajomi). Ja się lekko wciąłem, średnio byłem przy niej wtedy. Jeden ze znajomych znajomego zaczął do niej zagadywać, w sumie spędziła większość wieczoru z nim - położył jej rękę na plecach ze dwa razy, ona niby się odsunęła wtedy ale nadal gadali. Typo poszedł jednak dalej i złapał laskę za nogę i próbował przesunąć wiadomo gdzie. Laska uciekła i zaczęła mnie szukać. O tej akcji dowiedziałem się dopiero po dwóch tygodniach, jak to sama stwierdziła "bo się bała mojej reakcji jakby mi w klubie powiedziała, źe bym mógl typa pobić". Napomknę o tym że dodała wszystkich z nich na fejsa, włączając delikwenta. Ja ten temat olałem, słusznie czy nie - nie wiem. Typek podpity był, ona może ze dwa drinki. Mniejsza. Jedyny zarzut jaki mam to to że nie powiedziała mi o tym w klubie, lub na następny dzień zaraz po. Mogła również od razu od typa uciec, ale też tego nie zrobiła co też uważam za zachowanie nie fair wobec mnie.

Wiesz, ona jest osobą która bardzo boi sie reakcji i minimalizuje ryzyko. Dopóki może to takich informacji (które mogłyby w jakiś sposób jej zaszkodzić, choćby przez uznanie ja za dziwkę) nie ujawnia. 

15 godzin temu, classics107 napisał:

5) zaczeła pisać z moim znajomym (w zasadzie to taki znajomy raz na ruski rok) - sytuacja wyszła ostatnio podczas rozmowy o wypadzie jego i tego drugiego znajomego (tych z klubu) - ten z którym mam lepszy kontakt mówił mi co innego, ona powiedziała że ten o którego chodzi "był zadowolony". Ja miałem takiego mindfucka że się aż we mnie zagotowało. Ja z typem utrzymuję kontakt raz na miesiąc średnio, a wychodzi na to że piszą sobie od jakiegoś miesiąca i wie ona więcej co u niego niż ja.

Hmm, pytanie jaką on ma rolę.  Może on sobie stara ogarnąć pannę na bdsmy a ona jego postrzega jako tampon.. 

15 godzin temu, classics107 napisał:

 Nie, nie uważam go za konkurencję jako że on do niej miałby dość spory kawał drogi większy ode mnie plus raczej by mu się nie chciało pchać w to, lepsze dupy ogarnia. Aczkolwiek bardzo mnie to zabolało, nawet jeśli to tylko "pisanie". Wszyscy tutaj chyba wiemy jak to się może potencjalnie skończyć + faceci honoru też nie mają. Dodatkowo w sumie wypisywanie do MOICH (a w zasadzie już niedługo byłych pewnie) znajomych jest co najmniej średnie. Nie mówiąc o tym że pewnie bym się nawet nie dowiedział, gdyby nie to że sama powiedziała inną wersję historii niż co ja się dowiedziałem.

Dla Ciebie średnie. Dla kogoś normalne. Ludzie mają różne poglądy na to. Jedna jak jest w związku to tnie kontakty z wszystkimi facetami jakich znała, inna zaś kontynuuje znajomości. 
 

15 godzin temu, classics107 napisał:

6) non stop mi laska mówi że "jak Ci nie pasuje to znajdź sobie inną", zero autorefleksji nad swoim zachowaniem czy cokolwiek tego typu.

Z jednej strony na Ciebie nie zasługuje, z drugiej strony takie teksty. 
 

15 godzin temu, classics107 napisał:

Jest to w sumie jedyna kobieta DDA z którą kiedykolwiek wszedłem w "głębszą" relację. Czy ten typ tak ma? Mega mnie zmęczyła psychicznie tymi humorkami oraz akcjami. Co jest najbardziej wkurzające - tak jak pisałem, jak się z nią widuję w realu to wielka miłość, jak mnie nie ma obok to różne akcje. Dodatkowo fakt że o jej planach dowiaduje się na ostatnią chwilę.

Sam już nie wiem co robić. Zależy mi na niej bo mimo tego jest inteligentna + w moim typie, jednak dłużej tak raczej nie pociągnę. Logicznie byłoby zerwać z nią i uciąć wszelki kontakt, natomiast emocje mówią co innego.

Jak na moje, to wymiksuj się z tej relacji jeśli czujesz się gorzej przez to że w niej jesteś. 
I zmień kumpli. Kumpel obmacywacz liczył ze panna będzie łatwiejsza. Nie udało się. Jakby się udało to byście się jak gdyby nigdy nic spotykali. 

Nie jest też powiedziane że ten kumpel z którym masz lepszy kontakt nie ceni obmacywacza bardziej od Ciebie. 

Link to comment
Share on other sites

Ogólnie to ta dziewczyna jest zepsuta. Szkoła zawalona. Była kształtowana przez ojca alkoholika i Greja, który się z nią bawił. Brak dobrych wzorców + teraz prowadzi ją instynkt i szuka kontaktu z innymi.

 

Zakładając, że faktycznie ma mały przebieg i doświadczenie, może i silny facet byłby w stanie ją jeszcze ogarnąć, ale jak Ty nie reagujesz, albo Twoje reakcje nie mają na nią wpływu to bez sensu.

 

Co ją wyróżnia? To że łaskawie zgadza się na seks? Co ona wnosi do Twojego życia? Ją by trzeba za uszy wyciągnąć na ludzi. Serio w promieniu 50km nie ma żadnej innej?

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Sankti Magistri napisał:

Nie miałem na myśli duszenie kobiety OP-a  xD Czytaj ze zrozumieniem.

 

No już, już. Nie stroszy piórek.

Zrozumiałem, żartnąć chciałem. Wyszło jak zawsze 😕

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Sankti Magistri napisał:

Oczywiście że tak, ale przecież w tej konkretnej sytuacji z macaniem wcale nie chodzi o kobietę tylko o stosunek jaki ma do autora tematu ten "kolega". Takich spraw się nie zostawia, nawet jeżeli baba na to w jakiś sposób przyzwoliła.

 

30 minut temu, Sankti Magistri napisał:

Po poście jaki przedstawił autor posta można wywnioskować wiele na temat jaką jest osobą czyli słabą i bez szacunku w swoim kręgu.

Mi się w głowie nie mieści to żeby mój kolega nawet próbował takich rzeczy. Nie wyobrażam sobie też że mógłbym ewentualnie coś takiego zostawić bez przynajmniej ojcowskiego liścia na ogarnięcie albo innej formy reakcji.

 

Meehhhh... Może jak by mu dał po ryju instynktownie od razu to tak. Ale teraz...?

 

30 minut temu, Sankti Magistri napisał:

Nie kupuję retoryki że oo narwaństwo, oo można mieć konsekwencje. No można. Albo się jest mężczyzną, albo nie. Albo się ma godność albo nie.

Inną sprawą jest to że takiego "kolegę" można dojechać i pokazać mu gdzie jego miejsce na wiele różnych sposobów, fizyczne rozwiązanie jest jedną z wielu opcji. Tak czy siak odpowiedzieć trzeba, a nie podkulić ogon i unieść się jakąś wymyśloną wyższością moralną jak ostatnia cipa.

 

Bardzo prosto rozumujesz te tematy... Duszenie typa do osiągnięcia sraki to te synonimy męskości i godności? Napierdalanie się za karynkę?

 

Brak reakcji to też reakcja. Niekoniecznie oznaczać musi słabość, ba, często niereaktywność i chłód oznacza dużą większą siłę.

 

 

A jak dodamy do tego, że tematem wątku jest szon i jakiś tam macający "ziomeczek" to już w ogóle nabiera do wszystko ostrości, aż robie sie mokry.

 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.