Jump to content

Zawsze uważny - manipulacje które mogą kosztować cię wszystko


Recommended Posts

Porządne terytorium te USA. W Polsce jeszcze pewnie kwestionowano by nagranie a jeśli byłoby niepodważalne to Pani cały czyn uszedłby 100% na sucho bez żadnych konsekwencji.

Edited by SennaRot
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Z tego wniosek, że idea mnichów i klasztorów, tudzież pustelników nie jest taka bezpodstawna. Na terenie słynnych prawosławnych Meteorów nie wolno przebywać nawet samicom zwierząt.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mocna historia, na szczęście wszyscy teraz będą żyli długo i szczęśliwie, a zwierzę w ludzkiej postaci dostanie zasłużoną karę. Kiedyś bym zaniemówił z (negatywnego) wrażenia, teraz dla mnie ta historia jest tylko jedną z wielu - nie wiem, czy mnie jeszcze coś u tych stworzeń zaskoczy (i wolę się osobiście nie przekonywać).

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Tak podepnę się pod temat.

 

Niedługo, (dzięki bogu udało mi się zakończyć pomyślnie egzaminy na autobus) zacznę służbę dla ludzkości. Już byłem na rozmowach o pracę i powoli wdrażam się w działanie firmy i obsługe pasażerów. Chwilowo będę jeździł i nudził pytaniami jednego z kierowców, dopóki nie dostanę blankietu.

 

I powiem Wam, czytając post Reda, że coraz bardziej zastanawiam się nad kamerą, która nie tylko będzie nagrywała to co przed autobusem ale i to co w autobusie. Awantury o wszystko. Ze za szybko, że za wolno, że za zimno, że za gorąco, a że autobus stał w korku i spóźnił się 3 minuty na przystanek. A to, że za drobno wydal, że za grubo. No cóż... Celują w tym panie. Panom wystarczy wytłumaczyć i po sprawie, ewentualnie dopyta się jak czegoś nie zrozumie, a panie? to nie.

 

Ale one tego potrzebują. Ich życie jest tak monotonne, że czują potrzebę, rozsadzającą potrzebę od wewnątrz, by chociaż tą awanturę zrobić. Nawet nie po to by wygrać, ale by poczuć emocje. Te najniższego sortu, ale emocje. I cóż na to poradzić? Można się kłócić, ale ile można wytrzymać? Można olać, ale to też nie rozwiązanie. Można się z tego śmiać...

 

Tak więc ten pan taksówkarz mimo wszystko to mądry człowiek. I będę uczył się na doświadczeniu innych a nie swoim.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, red napisał:

 

 
 
Więc nie myślcie iż kobieta lepiej sytuowana i wykształcona jest również lepsza moralnie od tej biednej prostaczki z plebsu, nie to takie same kłamliwe prymitywne zwierzątka, które reagują na te same bodźce w określony sposób. Jedyna różnica tkwi w tym iż lepiej sytuowana ma większe możliwości, żeby dojebać swojej ofierze.


Dlatego panowie zawsze to powtarzalem. Robimy swojej kobiecie nagie zdjecia pod pozorem fajnej zabawy, najlepiej z kutasem w ustach itp. a potem trzymamy je w bezpiecznym miejscu "w razie w".

  • Like 5
  • Thanks 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, greturt napisał:

Dlatego panowie zawsze to powtarzalem. Robimy swojej kobiecie nagie zdjecia pod pozorem fajnej zabawy, najlepiej z kutasem w ustach itp. a potem trzymamy je w bezpiecznym miejscu "w razie w".

 

W dzisiejszych czasach obyczajowość poszła tak do przodu, że upublicznienie sex fotek lub nagrań to powód do dumy najczęściej lub wyciągnięcia odszkodowania od tego, który się czynu dopuścił, o odpowiedzialności karnej nie wspominam. Kiepski pomysł. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, red napisał:

 

W dzisiejszych czasach obyczajowość poszła tak do przodu, że upublicznienie sex fotek lub nagrań to powód do dumy najczęściej lub wyciągnięcia odszkodowania od tego, który się czynu dopuścił, o odpowiedzialności karnej nie wspominam. Kiepski pomysł. 

Bardziej by się zesrała jakbyś wstawił na fejsbunia fotę na kiblu lub bez make upu.

 

Jak to? To ona robi kupę? Uuuuuu. 

- To było tylko siku, przysięgam! 

 

:D

  • Like 3
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Każdy samiec, napisze to dla potomnych bo stali bywalce forum na pewno dobrze to wiedzą, powinien znać podstawowe zasady współżycia ze samicami takie jak:

 

- samica nigdy nie może znać naszych tajemnic, sekretów

- samica nie może wiedzieć o Nas czegokolwiek co mogłaby wykorzystać przeciw Nam

- samicy nie wolno mówić nic, absolutnie nic o wałkach, przekrętach itp itd. Znam z autopsji przypadki samic donoszących do US na swoich mężów i to nie ewenement tylko standard

 

generalnie jedna zasada:

 

- samica nie może wiedzieć niczego o Nas co tylko mogłaby wykorzystać kiedykolwiek przeciwko Nam

 

Więc żadnego Panowie zwierzania się czy wylewności względem samic. Wbrew temu co wpajano całe życie do glowy, że żonka powinna o wszystkim wiedzieć, komu można ufać jak nie własnej żonie itp.... itd.....

 

Samiec będzie miał skrupuły, moralność, uczucia.... Samica nigdy zwłaszcza jak będzie chciała zaszkodzić samcowi. Powody naprawdę mogą być trywialne.

 

Jak widać na tym mądry, życiowym i wybitnie edukacyjnym materiale wyżej perfidność, bezwzględność i motywy działania samic dla Nas samców przechodzą wszelkie zdroworozsądkowe pojęcie.

  • Like 25
  • Thanks 4
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, red napisał:

 

W dzisiejszych czasach obyczajowość poszła tak do przodu, że upublicznienie sex fotek lub nagrań to powód do dumy najczęściej lub wyciągnięcia odszkodowania od tego, który się czynu dopuścił, o odpowiedzialności karnej nie wspominam. Kiepski pomysł. 


Niekoniecznie bo nawet zdawac by sie moglo wysuczone gimbusy sie wieszaja jak ich fotki sie pojawia w internecie. Oczywiscie, jesli mamy do czynienia z jakas pokojowka/sprzataczka itp to nic to moze nie dac. Ale jesli samica jest nakierowana slepo na kariere... Nie wiem, nigdy tego nie musialem robic.

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, SennaRot napisał:

 

 

- samica nigdy nie może znać naszych tajemnic, sekretów

- samica nie może wiedzieć o Nas czegokolwiek co mogłaby wykorzystać przeciw Nam

- samicy nie wolno mówić nic, absolutnie nic o wałkach, przekrętach itp itd. Znam z autopsji przypadki samic donoszących do US na swoich mężów i to nie ewenement tylko standard

 

generalnie jedna zasada:

 

- samica nie może wiedzieć niczego o Nas co tylko mogłaby wykorzystać kiedykolwiek przeciwko Nam

 

Z tym sie zgodzę. Własnymi doświadczeniami życiowymi nabyłem tą wiedzę. Tutaj macie ją za darmo, wiec nie olejcie tego !!!

Link to comment
Share on other sites

Z cyklu wpiernicze sie z cytatem z mego tekstu pasującego do tematu i choćby posta SennaRot:

Kobiety są sprawcami przemocy psychicznej i łakną dramatu. Emocje są dla nich bronią, ale też mogą burzyć nimi porządek. Wyzbądź je emocji, a nie będą miały z czym walczyć. Kobieta pozbawiona emocji będzie zdesperowana, by zacząć swój psychologiczny atak. Kobieta będzie bacznie obserwować ofiarę/otoczenie, by sprowokować konkretne emocje (np. wzgarda do słabości - dlatego najlepiej jakby ich nie znała), ale też będzie zwracała uwagę na błahostki. Niszczyła to co zostało zbudowane, kosztem zaspokojenia swojej żądzy emocji, która jest wazniejsza niż moralność, lojalność i zasady.

A po drugie - postawa makiawelistyczna.

---

Jeśli o mnie chodzi, to na ten moment (chyba) nie spotkałem się z aż z tak drastycznymi reakcjami panien, lub o nich nie wiem, bo potrafią ukrywać. Wcześniej snuły intrygi np w miejscu pracy, szkole, wymyślają historyjki by daną osobę zdyskredytować. Jedna za odrzucenie nasłała na mnie białych rycerzy. Powiedziała że podrywam ją, upiłem i podrywałem, mimo że stanowczo mówiła że "nie jestem w jej typie".

A prawda była taka, że miałem wtedy dziewczyne, to ona była jej najlepszą psiapsiółą i jak moja dziewczyna poszła spać, to ta zaczęła się do mnie dobierać. Do tego odsłaniała dekolt prowokując "chcesz zobaczyć więcej? pocałuj choć lekko mnie tutaj, później szansy możesz nie mieć".

Nie chciałem tego zrobić, więc męczyła mnie tak około 3 godzin. Nie zmiękłem, jadłem sobie kanapki i oglądałem tv, a ona się trudziła. Ale przypłaciłem to awanturą i groźbami.

Ale jeśli kobieta miałaby większą władzę, wpływy, to bez wahania użyje każdego środku by zniszczyć drugiego człowieka. Czy to psychicznie, czy fizycznie, czy materialnie (jak panny nadal robią, łapią na dziecko, by potem wziąć alimenty i związać się z kimś innym, a obecnego wypędzić na bruk, a nawet wsadzić za kraty, zniszczyć mu życie). Liczy się tylko ona i to jej świat ma klękać do stóp.

One potrafią się mścić nawet za to, że się nie zwraca na nie uwagi, lub wyobrażą sobie że zrobiłeś coś przeciw nim. Chodzą takie żarty, że kobieta podchodzi do swojego mężczyzny i mówi mu "przeproś". On mówi za co? Za to że myśle że mnie zdradzisz i już jestem na ciebie zdenerwowana.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Arox napisał:

I powiem Wam, czytając post Reda, że coraz bardziej zastanawiam się nad kamerą, która nie tylko będzie nagrywała to co przed autobusem ale i to co w autobusie.

 

 

Kilka tygodni temu jechałem autobusem miejskim w Poznaniu. Na którymś z przystanków wszedł jakiś młodziak z telefonem, słuchając muzyki tak, żeby cały autobus słyszał. Kierowca w końcu nie wytrzymał, zatrzymał autobus, zszedł z siedzenia i, poprawiając pas u spodni, mówi do młodziaka: "Czy to jest dyskoteka?". Młodziak odpowiedział, że nie i wyłączył muzykę.

 

1 godzinę temu, SennaRot napisał:

generalnie jedna zasada:

 

- samica nie może wiedzieć niczego o Nas co tylko mogłaby wykorzystać kiedykolwiek przeciwko Nam

 

 

Jeszcze rok temu myślałem, że szczerość w związku jest najważniejsza. Jaki ja byłem głupi.

 

Ogólnie, co do tematu wątku, myślałem, że takie sytuacje, to margines. Tak, jak np. manipulacje samic czy ich zdrady. Gdzieś tam się o tym słyszało, ale to nie dotyczyło ani mnie, ani kolegów. I pomyśleć tylko, że dla mnie te istoty były nieskazitelne, że trzeba je wychwalać pod same niebiosa...

 

Wtrącę przy okazji swoje trzy grosze. Dla tych, którzy nie czytali mojej historii, to w skrócie napiszę, że zwolniłem się z pracy dla kobiety, której nigdy nie widziałem, której nie znałem nazwiska i nie wiedziałem, gdzie dokładnie mieszka. Konsekwencje tego były dosyć opłakane. Zaufałem jej tylko na podstawie tego, co mówiła mi przez telefon, bo wierzyłem w romantyczną miłość. Myślałem sobie, że każdy mógł mnie wtedy oszukać, nawet najlepszy przyjaciel, ale nie ona. Nie po tym, co mówiła. Nauczyłem się na swoim błędzie i cała ta sytuacja była dla mnie przełomem w życiu.

 

Zaczynam myśleć, że rozwiązania w islamie w stosunku do kobiet nie są wcale takie głupie...

 

 

 

  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

A ja sie zastanawiam gdzie są dostępne takie minikamerki z mikrofonem i ile kosztują, które można sobie przyczepić (jak u tajniaka) i to z taką pojemnością by można było nagrać nawet cały dzień (np jak sie nie ma kiedy włączyć, zapomni się, żeby cały dzień chodziła).
Przydałyby się w razie rozpętania wojny, a przecież trzeba mieć argumenty tak jak ten taksówkarz.

Link to comment
Share on other sites

Nieco podobny do opisywanego przypadku miał mój ojciec. Wracał sobie kiedyś z ryb prowadząc polną drogą rower. Na plecach pokrowiec z wędkami  ubrany w gumofilce, moro żeby się dobrze przed rybkami maskować jak to rybak. Jak widać ubrany dość apetycznie ;). Przechodził koło stojącego samochodu a w środku kobieta obnażona do pasa. Zerknął i poszedł dalej. Kilometr dalej zatrzymał się żeby pogadać ze znajomym przy płocie i po chwili podjeżdża samochód z ową kobietą, która zaczęła go opierdalać co to z niego za facet, że nie wykorzystał okazji. Pożartowali sobie z niej z sąsiadem i kobieta pojechała dalej. Z tego wniosek, że niewykorzystane okazje się mszczą. :)

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, parafianin napisał:

A ja sie zastanawiam gdzie są dostępne takie minikamerki z mikrofonem i ile kosztują, które można sobie przyczepić (jak u tajniaka) i to z taką pojemnością by można było nagrać nawet cały dzień (np jak sie nie ma kiedy włączyć, zapomni się, żeby cały dzień chodziła).
Przydałyby się w razie rozpętania wojny, a przecież trzeba mieć argumenty tak jak ten taksówkarz.

Mi też od dawna chodzi mi taka myśl po głowie, żeby wyposażyć się w taki sprzęt. Tak na wszelki wypadek.

Link to comment
Share on other sites

Najgorsze to jest jak jakaś dziewczyna do Ciebie uderza a Ty zdajesz sobie po prostu sprawę, że z tego nic by nie było i ją ignorujesz. Taka dziewczyna zazwyczaj się mści i życzy Ci jak najgorzej...

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, red napisał:

W sumie zniszczono życie trzech facetów, [...] wszystko z powodu babskiej zemsty.

 

@red - wydaje mi się, że nie można tego nazwać zemstą. On jej przecież nic nie zrobił, żeby musiała się odgrywać. To był raczej bezpodstawny atak z jej strony.

Wygląda to jak czepianie się słówek, ale chodzi mi o coś głębszego. Kobieta jest zdolna zniszczyć życie faceta, mimo że on nie sprawił jej żadnego cierpienia.

Strach pomyśleć co taka kobieta "na stanowisku" może zrobić komuś kto rzeczywiście jej zaszkodzi (zdradzi, oszuka, okłamie, oczerni itp.)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, parafianin napisał:

A ja sie zastanawiam gdzie są dostępne takie minikamerki z mikrofonem i ile kosztują, które można sobie przyczepić (jak u tajniaka) i to z taką pojemnością by można było nagrać nawet cały dzień (np jak sie nie ma kiedy włączyć, zapomni się, żeby cały dzień chodziła).
Przydałyby się w razie rozpętania wojny, a przecież trzeba mieć argumenty tak jak ten taksówkarz.

 

Na alledrogo jest trochę tego sprzętu. Jakość jak to chyba zazwyczaj bywa współgra z ceną. Można poszukać czegoś w swoim mieście, zazwyczaj sklepy handlujące takim towarem mają też swój sklep internetowy na alledrogo.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, forface8 napisał:

@red - wydaje mi się, że nie można tego nazwać zemstą. On jej przecież nic nie zrobił, żeby musiała się odgrywać. To był raczej bezpodstawny atak z jej strony.

 

Nie pojmujesz podstaw. To była zemsta za grzech zaniechania. Często kobieta ma do faceta (nawet obcego) głęboki uraz za to czego nie zrobił, i żywi nienawiść dużo większą niż za czyny, których się dopuścił.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

@red - czyli logika logiką, a otaczający nas świat swoje? Czym dłużej żyję i czytam (m.in. to forum), tym do większej ilości życiowych sytuacji sukcesywnie to przypisuję.

W zasadzie, to tylko nazewnictwo, nie ma co się nad nim za bardzo rozwodzić, bo ile głów, tyle interpretacji.

No nic, trzeba uważać :)

Link to comment
Share on other sites

  • Mosze Red pinned and featured this topic
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.