Jump to content

Popełniłem błąd wielbłąd


Recommended Posts

Niestety bracia oglądając zdjęcia na necie kolegów z liceum czuję się trochę jak gówno. Ja dobry uczeń na 5 w liceum poszedłem na słaby ekonomiczny kierunek na słaba uczelnią. A kolegów którzy zdawali na 2 i wydawali 200 zł na korki w tygodniu kończą inżyniera gospodarka przestrzenna albo  zarzadzanie i inżynier  produkcji na wat. Na moich studiach męczę się te 5 lat bo jest to jak się okazuje kierunek humanistyczny jak bym był na kilku językach polskich w tygodniach czyli czytanie ze zrozumieniem a w domu jakiś projekt czyli rozprawkę. Zawsze nawet lubiłem liczyć te tangensy. Ach to taka rada na przyszłość dla innych więcej wierzcie w siebie.

Link to comment
Share on other sites

Chronologicznie.

 

1. Sam się kiedyś na tym łapałem. Kreowanie poczucia własnej wartości na podstawie tego, co widzisz lub udostępniasz w social media - słabe. 

 

2. Ja w gimbazie byłem prymusem i co z tego. To świadczy tylko o poziomie polskiej edukacji.

 

3. Korepetycje przyniosły zamierzony efekt jak widać.

 

4. Ponosisz konsekwencję własnego wyboru. Na czacie m.in @nowy00 i @niemlodyjoda doradzali Ci odnośnie studiów i ewentualnej zmiany kierunku.

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Kiroviets napisał:

4. Ponosisz konsekwencję własnego wyboru. Na czacie m.in @nowy00 i @niemlodyjoda doradzali Ci odnośnie studiów i ewentualnej zmiany kierunku.

Dobrze przeczytać jak się o czymś takim pamięta @Kiroviets :)

Pójście na nowy kierunek, ten "swoich marzeń" będzie lepszy w wieku młodszym aniżeli wyruszyć po 50 czy 60. Na naukę nie jest za późno.

Pytanie sobie zadać jakie są cele na:

- miesiąc

- kwartał

- rok

- 5 lat

W każdej dziedzinie życia i je realizować.

Z mocą @xander99 bo są nadzieje w Tobie skoro napisałeś w jednym wątku "jak nie robi loda nie kocha"

:D

https://pieknoumyslu.com/jak-zyc-tu-i-teraz/

Edited by nowy00
  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Moi niektórzy znajomi poszli na kolejne studia w wieku 34-35 lat i się uczą, chcą, ogarniają nową pracę i tak dalej. Znam jedną osobę, która skrajnie się przekwalifikowała w wieku około 35 lat z bliskiego grona i zadowolona. Fakt, że sporo poświęcenia, ale się udało, bo jak chcesz to robisz, co chcesz naprawdę. Dlatego weź się za mordę :)

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Sam przecież w siebie nie wierzysz, widać to niemal z każdego Twojego posta oraz wpisu na czacie, które znam. Zamiast dawać nam rady, sam weź się w garść oraz zacznij w końcu robić coś ze swoim życiem. Ten temat to kolejny już post użalający się nad sobą. Dostałeś tu multum rad i nic. Nadal tkwisz w swoim rzekomym przegrywiźmie i nie chcesz z niego wyjść. Uważam ten temat za kolejną próbę szukania atencji zamiast realnej pomocy lub chęcia wyjścia na prostą. Zamiast tego typu tematów może lepiej jest się za siebie wziąć i opisać jakie efekty to przyniosło, jak poprawila się przez to jakość Twojego życia lub co osiągnąłeś, czego się nauczyłeś.

 

Nie byłbym sobą gdybym nie zapytał: a czy Twoi koledzy z liceum połykają klej i czy przez to mięśnie brzucha razem z wewnętrzymi organami oraz kręgosłupem sklejają im się tak, że aż wszytsko im tam w środku się przestawa?

Stawiam, że nie, a to jest dopiero osiągnięcie.

Edited by Krugerrand
  • Like 1
  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

@xander99 Nie ma takiego gówna, z którego nie dałoby się wyjść. Pogadaj sobie z @Carl93m. Gość skończył jakieś totalnie nieprzydatne gównostudia (historia? politologia?), przebranżowił się w 2 czy tam 3 lata na programistę Javy i dzisiaj 17k przytula, a to dopiero początek kariery...

 

Tak naprawdę przeczytanie Thinking in Java ze zrozumieniem i przerobienie wszystkich zadań z niej samodzielnie pozwoli ci na złapanie pracy za min. 10k. To jest tak na 2 lata pracy i IMO jest więcej warte niż większość polskich studiów.

 

A tak w ogóle kireunki humanistyczne to takie sranie w banie, a ekonomia takim jest. Niczego konkretnego się na tym nie uczysz, nie masz żadnej twardej wiedzy. Jestem zwolennikiem twardej wiedzy techicznej, bo jej zdobywanie uruchamia samodzielność i pozwala nauczuć się myśleć logicznie, a mając takie cechy możesz potem praktycznie wszystko co ścisłe i logiczne robić.

Edited by SamiecGamma
  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

Zawody "regulowane" w pl polegają głównie na tym, że musisz wejść w koterie i układziki, żeby sensownie zarabiać. Wybicie się samemu nie jest niemożliwe, ale na ogół baaardzo ciężkie i też zależy od regionu. Inaczej będzie w dużym mieście wojewódzkim, a inaczej w powiecie. 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Ich osiągnięcia mają się nijak do twoich.

 

Bo czy oni potrafią wchłaniać grafen gdzie w żyłach pływają żyletki, pojawiają się opiłki metali na palcach, 

czy świecą, piją klej, że im kuśka nie staje lub zwieracz nie działa?

 

A już dieta cud  w postaci pawełka i piwa twojego pomysłu powinna robić furorę😆

 

sHhbK9B.jpeg

 

Także widzisz ci goście to leszcze i miękkie faje w porównaniu do ciebie😉

 

 

  • Haha 5
Link to comment
Share on other sites

Chłopie. Czym ty się przejmujesz i dlaczego porównujesz się do innych. Całe życie same pochwały za ocenki miałeś a teraz jednak kop w dupę i widzisz jaka jest rzeczywistość. 

Oceny w szkole nie odzwierciedlają tego kto jak będzie żyć. Aby żyć godnie trzeba być cwanym i potrafić kombinować. 

 

Jeśli chodzi o zawód programista. Każdy się już na to nabrał jak 10 lat temu na zarządzanie i marketing. Mamy przesyt na rynku, sami juniorzy którzy nie są do niczego już potrzebni.

Sztuczna inteligencja pisze kody po za tym pełni gotowców w necie.

 

Weź się w garść, jebnij te studia. Ja na 4 semestrze stwierdziłem że to nie to i teraz pracuje w tym co lubię robić. Zarabiam więcej niż nie jeden po studiach i przy tym robię uprawnienia i kursy. 

 

Zatrudniasz się u dobrego pracodawcy piszesz lojalke na 5 lat on ci funduje wszystkie kursy i uprawnienia i potem ściągasz o wiele większą forsę. Użalanie nad sobą niczego nie zmieni.

 

Link to comment
Share on other sites

Zapisz się do jakiejś partii politycznej. 

Olej studia. Ew. dokończ obecne.

 

To nie żart. To sugestia typa, który ma kilka dyplomów ( Uniwerek, Politechnika, uczelnia ekonomiczna itd.). Licencje, stopnie, medal od Prezydenta, odwalał świetne rzeczy w miejscu  o którym nawet film był ( nie, nie Karbala ). A świata nie zawojował. 

Czytam o posłach : prowadziła sklep z używana odzieżą, bezrobotny xx lat itd.

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

59 minut temu, OstryCienMgły napisał:

Chłopie. Czym ty się przejmujesz i dlaczego porównujesz się do innych. Całe życie same pochwały za ocenki miałeś a teraz jednak kop w dupę i widzisz jaka jest rzeczywistość. 

Oceny w szkole nie odzwierciedlają tego kto jak będzie żyć. Aby żyć godnie trzeba być cwanym i potrafić kombinować. 

 

Jeśli chodzi o zawód programista. Każdy się już na to nabrał jak 10 lat temu na zarządzanie i marketing. Mamy przesyt na rynku, sami juniorzy którzy nie są do niczego już potrzebni.

Sztuczna inteligencja pisze kody po za tym pełni gotowców w necie.

 

Weź się w garść, jebnij te studia. Ja na 4 semestrze stwierdziłem że to nie to i teraz pracuje w tym co lubię robić. Zarabiam więcej niż nie jeden po studiach i przy tym robię uprawnienia i kursy. 

 

Zatrudniasz się u dobrego pracodawcy piszesz lojalke na 5 lat on ci funduje wszystkie kursy i uprawnienia i potem ściągasz o wiele większą forsę. Użalanie nad sobą niczego nie zmieni.

 

Uwielbiam komentarze tego typu😂 Będąc na juniorskim stanowisku w IT nie narzekam na brak pracy i zarobki. LinkedIn mi wybucha od ofert pracy.
 

Rynek nie chce „programistuf” po bootcampach, którzy nawet złożoności obliczeniowej nie potrafią oszacować… firmy chętnie biorą stażystów i juniorów, ponieważ ktoś kiedyś musi zastąpić midów. Natomiast nikt do pracy nie weźmie randoma, który przepisał kalkulator na Udemy. Fakt proste CRUD’y pewnie da się przeklepać z GPT ale te bocisko nie rozwiąże Ci problemów na poziomie inżynierskim…

 

Mam nadzieje że coraz wiecej ludzi tak będzie myśleć i nie będą się ładować w IT. Zawsze jest to mniejsza konkurencja i można negocjować większe stawki😂.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

54 minutes ago, Amperka said:

, ale kwit uprawnień będzie leżał w szufladzie - o jeść nie będzie wołał. 

Niektóre uprawnienia są czasowe i trzeba je potwierdzać cyklicznym składaniem egzaminów. 

54 minutes ago, Amperka said:

Też często słyszę o tych koteriach. Może kiedyś tak było. Teraz jak ktoś dzwoni i coś chce, to liczy się termin, cena i czy jest zrobione zgodnie ze sztuką. 

Niby w teorii tak. Ale spróbuj będąc np. świeżym architektem spoza powiatu, załatwić coś sprawnie w powiecie. Albo geodetą. Albo elektrykiem. Albo projektantem przyłączy. Oczywiście załatwisz. Już po dostarczeniu 20-tej poprawki. A tymczasem "miejscowy" będzie miał klepnięte z miejsca lub z jednym czy dwoma drobiazgami do poprawienia "od ręki". Nadal jest wiele miejsc, gdzie "nie swoim" się utrudnia. Bo tak. A im mniejszy ośrodek, tym większe koterie. 

 

Ja nie mówię, że to zła ścieżka, tylko trzeba zdać sobie sprawę, że "uprawnienia" i zawody regulowane nie równają się z automatu tonom hajsu. Panuje tam silna konkurencja, jak wszędzie i jak wszędzie im masz lepszy układ, tym więcej zarobisz. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

A ja tam po tych wszystkich studiach, dokształcania, licencjatach i magistrach wszystkim radze UCZCIE SIĘ KŁAŚĆ KAFELKI ! Jest jeszcze w Polsce  kilkuset (przynajmniej), dobrych, starych kafelkarzy - uczcie sie od nich

Zawsze będzie robota ! Jak nie kwadraty położycie to romby, jak nie lustrzane to trójwymiarowe. Jak sie nauczyc robic narożniki, to i osądzicie brodzik i podłączyć wannę i umywalkę.

Robota ? WSZĘDZIE. Czy to w Polsce czy Dubaju, Londynie, Barcelonie, Nowym Jorku czy San Francisco, fajna kasa i zero stresu. Po prostu kładziesz kafelki... Wlaczasz radyjko, wypijesz kaweczke i dzialasz !

A im wcześniej się zacznie tym szybciej osiągniesz mistrzostwo. Polecam.  

 

May be an image of 2 people and text that says "-Nie mogę się doczekać, aż dorosnę i się ożenię!"

  • Like 4
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, OGÓR napisał:

A ja tam po tych wszystkich studiach, dokształcania, licencjatach i magistrach wszystkim radze UCZCIE SIĘ KŁAŚĆ KAFELKI ! Jest jeszcze w Polsce  kilkuset (przynajmniej), dobrych, starych kafelkarzy - uczcie sie od nich

Zawsze będzie robota ! Jak nie kwadraty położycie to romby, jak nie lustrzane to trójwymiarowe. Jak sie nauczyc robic narożniki, to i osądzicie brodzik i podłączyć wannę i umywalkę.

Robota ? WSZĘDZIE. Czy to w Polsce czy Dubaju, Londynie, Barcelonie, Nowym Jorku czy San Francisco, fajna kasa i zero stresu. Po prostu kładziesz kafelki... Wlaczasz radyjko, wypijesz kaweczke i dzialasz !

A im wcześniej się zacznie tym szybciej osiągniesz mistrzostwo. Polecam.  

 

May be an image of 2 people and text that says "-Nie mogę się doczekać, aż dorosnę i się ożenię!"

 

Paradoks jest tego taki, że możesz mieć sporo racji :D  Sam mam 2 fakultety, a pracuję jako mechanik przemysłowy. Co mogę powiedzieć to tyle, że gdyby nie to, że ten awaryjny zawód udało się zdobyć w międzyczasie robienia tych fakultetów, to bym teraz klepał biedę. 

 

Zawód zapewni w kryzysie to, że po prostu sobie poradzisz, odbijesz się od dna. 

 

W moim przypadku przerabiałem pracę w biurze, jako kieras na produkcji i żadna z nich nie zapewniłaby możliwości leczenia się kiedy zdrowie mi siadło. Wróciłem do korzeni, założyłem jdg i pracuję jako podwykonawca w mechanice przemysłowej. Przez miesiąc zarobię tyle co jako inżynier w biurze przez pół roku xD 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.