Jump to content

O sekspatach - krótko, bo nie ma się co rozpisywać


deleteduser179

Recommended Posts

@zychu 

 

Generalnie to przejrzałem kanał tego typa w pierwszym poście i faktycznie naganianie na siłę do tego stylu życia i kreślenie odległych krajów

jako ziemi obiecanej wydaje mi się słabe. Jednak do normalnych ludzi, nie degeneratów, którzy próbują sił za granicą nic nie mam i nie przekonują mnie te argumenty

o szkodliwości. 

 

3 godziny temu, zychu napisał:

Nikomu nie bronię - ale może warto by zastanowić się nad tym, jakie będą konsekwencje? Seksturysta/sekspata jest hipokrytą - żali się, że obcy ruchają jego rodaczki, ale zaciera rączki na myśl o ruchaniu np. Filipinek. Czyli jedzie, aby robić dokładnie to samo, na co żali się u siebie.

 

Jeżeli ktoś narzeka na polki wiążące się z obcokrajowcami, a sam wyjeżdża w tym samym celu, to faktycznie jest to hipokryzja.

 

Tylko dla mnie podobną niekonsekwencją jest też to, że krytykujesz nawiązywanie przelotnych/długoterminowych relacji z kobietami za granicą, a jednocześnie

namawiałeś do podbijania do kobiet z afryki, azji i innych zakątków świata które przyjeżdżają do PL. Przecież to to samo, różnice są tylko kosmetyczne. 

 

BTW przez ten wątek pierwszy raz zinterpretowałem w inny sposób piosenkę "Chłopiec z warszawy" Braci Figo Fagot.

Sekspata ze stolicy przyjeżdża na prowincję i zaburza na lokalnej dyskotece rynek matrymonialny, przez co zostaje obity sztachetą po łypie przez lokalsów.

😊

 

Nie mam na celu się kłócić i nikogo przekonywać do niczego, chciałem tylko to dodać i znikam z tematu.

Lubię czytać Twoje posty, po prostu tutaj mamy trochę inną optykę. :P 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Dworzanin.Herzoga napisał:

niekonsekwencją jest też to, że krytykujesz nawiązywanie przelotnych/długoterminowych relacji z kobietami za granicą, a jednocześnie

namawiałeś do podbijania do kobiet z afryki, azji i innych zakątków świata które przyjeżdżają do PL. Przecież to to samo, różnice są tylko kosmetyczne. 

Stanowczo nie zgadzam się. :) Ty jesteś u siebie, na swojej ziemi. 

Jeżeli jakaś Ukrainka jedzie sobie do Niemiec, niech tam robi co chce. Ale lepiej by było, aby Niemiec w Kijowie sam narzucił sobie pewne ograniczenia, jeżeli nie chce zostać odebrany jako ćwok, którego należy obić.

 

To tak jak z wyjazdami naszych witaminek do Dubaju - jeżeli godzą się na to, aby jakiś miejscowy ważniak z nimi poświntuszył, to trudno. Ale od przyjezdnych wypada oczekiwać pewnej powściagliwości.

 

Ludzie, na miłość boską i ludzką. Jesteśmy u siebie. Nasi rządzący pomiatają nami, ale nie pozwalajmy chociaż, aby byle kmiot z zagranicy okazywał nam pogardę. Jeżeli nawet zapraszasz kogoś na domówkę, to nie chcesz, aby ten ktoś zaczął lać na dywan, a potem zadzwonił po patokumpli, którzy zaczną się dobierać do twojej żony/dziewczyny. A tym właśnie kończy się przyzwalanie. Ja np. nie dziwię się już, że laski w Warszawie mają czasem dość nieudolnych puasów, którzy latają po mieście ze spuchniętymi jądrami i robią z siebie pajaców. Niektóre akcje, jakie odstawiają, można już spokojnie podpiąć pod napastowanie. Tak to się dzieje, gdy aspołecznym kretynom ktoś wmówi, że np. w Polsce czy na Ukrainie mogą zgarnąć na ons kogo tylko chcą.

 

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ta kwestia nie jest czarno-biała. Ludzie bywają w świecie, osiedlają się w obcych krainach - z różnych powodów. Mają prawo korzystać z życia. Ja tu odnoszę się przede wszystkim do tych oblechów-alfonsów, puasów i innych cwaniaków, których na miejscu trzyma tylko ruchanie i zyski z tego płynące. 

2 godziny temu, Dworzanin.Herzoga napisał:

Lubię czytać Twoje posty, po prostu tutaj mamy trochę inną optykę. :P 

Lubię różnicę zdań, choć mogę sprawiać inne wrażenie. :P 

Cytat

Sekspata ze stolicy przyjeżdża na prowincję i zaburza na lokalnej dyskotece rynek matrymonialny, przez co zostaje obity sztachetą po łypie przez lokalsów.

No ale widzisz, to przyjezdny wykazał się brakiem wrażliwości wobec miejscowych norm. ;) 

To nigdy nie jest tak, że przeprowadzasz się w nowe miejsce, i możesz sobie mieć wyjebane na miejscowych. Nawet w bloku wypada mówić dzień dobry sąsiadom i nie zajmować miejsca parkingowego starym lokatorom. Wszędzie jesteśmy wśród ludzi, więc starajmy się żyć tak, aby nie tracić za wiele, ale i nie robić niepotrzebnego (złego) fermentu.

 

Anegdota z dzieciństwa. Dwadzieścia lat temu odkładałem pieniądze, aby wydać na grę - Indiana Jones, uparłem się, że kupię oryginał w Empiku, w pięknym pudełku z ilustracją Drew Struzana. No i dorabiałem sobie w wakacje, trochę też dorzucili rodzice. Grę kupiłem. Jeden znajomy poprosił, abym mu pożyczył. Dobry kumpel był, miałem pewne opory (no jednak oryginał), ale pożyczyłem. Tydzień później gość oddaje mi płytę i mówi wesoło, że przeprasza, że dopiero teraz mi zwraca, ale musiał ją jeszcze zanieść do miejscowego pirata, aby ten ją powielił. 

No i gra się rozeszła po mieście w cenie 10 zł za płytkę. 

 

Nie wiem, czy dostrzegasz analogię, moim zdaniem dość czytelną. ;) 

Edited by zychu
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, zychu napisał:

Jeżeli jakaś Ukrainka jedzie sobie do Niemiec, niech tam robi co chce. Ale lepiej by było, aby Niemiec w Kijowie sam narzucił sobie pewne ograniczenia, jeżeli nie chce zostać odebrany jako ćwok, którego należy obić.

 

To tak jak z wyjazdami naszych witaminek do Dubaju - jeżeli godzą się na to, aby jakiś miejscowy ważniak z nimi poświntuszył, to trudno.

Nie do końca się zgodzę. Pojedzie kilka takich pań za granicę i będzie jak kota w rui pomyślą, że wszystkie takie są. Opinia się rozejdzie. Stać na bilet to leci i próbuje.

Takie zachowanie kobiet po części generuje problem.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Magos Dominus napisał:

Nie do końca się zgodzę. Pojedzie kilka takich pań za granicę i będzie jak kota w rui pomyślą, że wszystkie takie są. Opinia się rozejdzie. Stać na bilet to leci i próbuje.

Takie zachowanie kobiet po części generuje problem.

XD. 

Tylko że oni takie mają na miejscu. 

Są bardziej wyzwoleni na zachodzie. 

Laska z Polski/Rosji/ wschodniej się tam pojawia i ma efekt zerwania ze smyczy. 

 

Bo w DE, NL masz sekskluby, gloryhole i kina porno. I nie powstały one po naszym wejściu do Unii

 

 

W Tajlandii masz panny z Wietnamu, Laosu i Kambodży. Ot jeżdzą sobie dorobić na napalonych farangach. 

 

Zastanawiało Cię jednak czemu wszyscy grzeją do Pattayi? Nie do Kambodży? 

 

Bo USA zrobiło sobie w Tajlandii burdel dla żołnierzy z wojny wietnamskiej. I ta łatka przylgnęła. 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
W dniu 2.05.2023 o 18:07, zychu napisał:

w majówkę pozwalam sobie robić to, na co mam ochotę. Popisać na forum, posprzątać, posiedzieć z książką albo nad modelem.

Nie zer**j się tylko. ;) 

 

W dniu 2.05.2023 o 18:07, zychu napisał:

Od tego czasu przykleiłeś się jak gówno do podeszwy.

 

😂

 

W dniu 2.05.2023 o 18:07, zychu napisał:

o zaczęło się od moich wypowiedzi w temacie kolegi

Nie no k**a, następny, którego siem czepiam .😂

 

W dniu 2.05.2023 o 18:07, zychu napisał:

Odnoszę wrażenie, że jesteś małym, zawistnym człowiekiem, którego najdrobniejsza krytyka bardzo boli. Pamiętam, bo zaczęło się od moich wypowiedzi w temacie kolegi @spacemarine. Od tego czasu przykleiłeś się jak gówno do podeszwy.

Idź, kurwa, na miasto, odetchnij. Bo na razie roztaczasz odór stęchlizny.

To jest ta właśnie projekcja, o której (nie pamiętam czy w tym akurat temacie) wspominałem. ;) 

 

 

 

 

Nie no - jakbym był teraz w Pl, szczególnie w jakimś większym mieście wojewódzkim to organizowałbym jakiś sexpatowy patrol z widłami w bagażniku. coś a'la łowcy pedofilii na YT.🤣😂

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.