Jump to content

Singielka z kobiecą energią - Potrzebna rada od Braci


Recommended Posts

Potrzebne spojrzenie z boku od Braci, kubeł zimnej wody i plask na otrzeźwienie. Co jakiś czas trafia się samica, która potrafi dobrze zakręcić i twardym i najtwardszymi. 

 

Wytatuowana singielka po ścianie poznana na portalu randkowym. Trochę pisania, wymiana tel., spotkanie. Ona zarzekająca się, że nie chce seksu i FWB, tylko stały związek. Wysoka inteligencja, poczucie humoru, uległość, uroda (SMV wyższe od mojego), staranie się, komplementy dla mnie. Płacenie za siebie i proponowanie zapłacenia za mnie, gdy wspominam, że nie będę sponsorował żarcia, dość ogarnięta zawodowo. Do tego ciekawa kobieca energia, która sprawia, że czas spędzony z nią ładuje moje akumulatory i poprawia humor. Pierwsza kobieta, od dawna, która bez seksu ładuje mnie pozytywną energią, samą obecnością, humorem, rozmową, sarkazem, dystansem do życia. Wśród setek klonów z portali, które wcześniej spotkałem i nie były warte czasu.

 

Czerwone i żółte flagi to jej przeszłość. Związek z badboyem, który ją mocno szmacił i utrata dziecka. Słabe więzy rodzinne, problemy w relacji z matką. Twierdzenie, że ma czasami lekkie odchyły, przez tamtą realację.

 

Nie ma gówniaka, ale chciałby mieć, ja nie. Wykładam kawę na ławę, że po wazektomii, więc mnie nie złapie. Oświadcza, że przemyśli, a do tego czasu spotykamy się, żeby miło spędzić czas. Po czym trzymanie na dystans, stopowanie mnie, że za słabo się znamy na coś więcej. Nakręcam na tematy seksualne ale słyszę, że niby mało doświadczenia ma. Po czym po spotkaniu to ona proponuje seks następnym razem, z obawą czy podoła moim różnym preferencjom i dużemu doświadczeniu. 

  • Tatuaże tym razem nie sugerują, że seksualnie doświadczona, tylko zaburzenia? Tak dobra gra?

 

Rozmyślałem nad zakończeniem tego. Niech szuka kogoś, kto da jej dziecko, a ja takiej, która go nie chce. Jednak widzę, że stara się, pisze, szuka kontaktu, proponuje mi seks i nie wprost coś ala FWB. Byłbym pewnie bzykaczem, dopóki nie trafi się gość, który zaoferuje jej zrobienie gówniaka, małżeństwo, wygodne życie.

Ja czuję, że pomimo przerobienia ok 30 samic (związki, przygody, divy, mężatki), tym razem mogę się mocniej wpierniczyć w to emocjonalnie. Stary koń, może ulec temu urokowi, humorowi, energii. Przez niby darmowy seks i FWB, tym razem, może mnie trzasnąć mocniej. 

  • Przypomnijcie mi, że pomimo tego, że tak dobrze na mnie działa, to nie jest myszka inna niż wszystkie.
  • To tylko umysł wkręca takie bajki?
  • Starego konia, mającego prawie 40-stkę, też tak może zakręcić samica, która jeszcze nie dała dupy? Myślałem, że jestem już odporny po tylu innych. 
Edited by Morfeusz
  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

Nie no, ta będzie inna niż wszystkie, wyjątkowa :)

 

Na poważnie, to dobrej zabawy. 

29 minut temu, Morfeusz napisał(a):

, problemy w relacji z matką. Twierdzenie, że ma czasami lekkie odchyły, przez tamtą realację.

Pociągnąłeś te tematy dalej? 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Na dziecko Cię nie weźmie- no bo technicznie niemożliwe. Sama też jest już po ścianie więc może myśli logicznie, że czas minął, bo jednak mimo że samica, to homo sapiens sapiens, a przedstawiciele tego gatunku sporadycznie, ale jednak używają logiki.  Jest Ci z nią fajnie to czemu nie. Jak nie podpiszesz umowy cywilno prawnej, nie możesz mieć bąbelków, to spadają z Ciebie najgorsze ryzyka. Najgorsze co może się stać to że  Cię odpuli i tobą "trzaśnie". Normalna sprawa, pozbierasz się. Tego kto jej da bąbelka też może odpulić. Moim zdaniem uczciwy, korzystny układ.

Edited by alphachad
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Okres demo u kobiety. 

Dobrze dla pani, że uczciwie podchodzi co do związku. 

Być fair wobec panny i przede wszystkim dla siebie. Odpowiedzieć na pytanie czy chce się z nią budować przyszłość np. Dziecko z adopcji czy jednak nic na poważnie. 

Może akurat tutaj się trafiło na jakaś lepsza i nie księżniczkę. 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Zastanów się co się może stać najgorszego. Emocjonalnie się zwiążesz  i ona poczuje zgar biologiczy i odejdzie może? No i co? Umrzesz z tego powodu? Myślę, że jesteś na tym etapie świadomości, że wiesz co się dzieje. Czasami warto wskoczyć na całego (z wyłączeniem ślubu) i się cieszyć życiem. Czy jak teraz zakonczysz to poczujesz sie lepiej jak zakonczysz pozniej? Dlaczego ta rozpedzila ci w glowie kolowrotek nikt inny ci nie odpowie jak ty sam. Zadaj pytanie czego takiego ci brakuje, a nie co ona takiego ma. 

 

Nie lubie wrzucac wszystkich do jednego worka. Czasami tatuaze to tatuaze, tylko. Rzadko, ale tak jest. To tez nie zaburzenie, ale moze byc wyraz buntu przeciwko. Moze nawet samej siebie, Kazdy jest zaburzony w jakis sposob, Problemem jest okreslenie co to jest kiedy juz sie ma rozowe okulary na nosie. Jednak nie szukaj niczego na sile, bo mozesz sam sie sugerowac czyms czego nie ma. 

 

Jezeli myslisz o zwiazku, to podejdz do tego egoistycznie. Co z niego bede mial? Jaka wartosc panna wniesie do mojego zycia w krotkim i dlugim okresie czasu. Czy moge cos stracic (oprocz czasu)? Czy nie stoi na przeszkodzie w mojej misji? Forum nie zdecyduje za ciebie. 

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Nie ma gówniaka, ale chciałby mieć, ja nie. Wykładam kawę na ławę, że po wazektomii, więc mnie nie złapie. Oświadcza, że przemyśli, a do tego czasu spotykamy się, żeby miło spędzić czas. Po czym trzymanie na dystans, stopowanie mnie, że za słabo się znamy na coś więcej. Nakręcam na tematy seksualne ale słyszę, że niby mało doświadczenia ma. Po czym po spotkaniu to ona proponuje seks następnym razem, z obawą czy podoła moim różnym preferencjom i dużemu doświadczeniu. 

Wszystko w temacie. Dzieciak jest celem (relacja jest celem, ale pewnie by cie potraktowala alienacja, skoro to zaburzanka). Zakomunikowales ze nie, wiec sie waha czy warto (nie warto, bo szuka sposobu na zaspokojenie celu reprodukcyjnego). Obietnica/szczucie sexem ma na celu utrzymac cie w relacji. Od Ciebie zalezy jak to sie dalej potoczy.

 

Wkrec sobie, ze dajesz jej czas np. okres 1 roku czy sie zmieni czy nie. W tym wieku powinna w miedzyczasie przeskoczyc jesli nie bedziesz rokowal dalej.

 

Edited by antyrefleks
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Przypomina mi to związek z przed roku. Identyczna sytuacja, pani początkowo nieśmiała, zafundowała mi taki okres demo że przez 3 miesiące chodziłem jak pijany, szczęśliwy i zakochany. 

Potem pojawił się temat bombelka, który kategorycznie uciąłem i wtedy zaczęło się psuć. 

Zerwałem, mieliśmy ok dwóch miesięcy ciszy, po czym sama zadzwoniła raz, drugi itd. i tak się ciągnie fwb, wspólne wypady za miasto, czy do kina, oraz swietny seks.

Ja wiem czego chcę a czego nie chcę, a jednocześnie czuję że się przywiązałem w jakiś sposób. Tak nas natura zbudowała, odpowiedni koktajl hormonalny miesza nam w głowach. Dziś byłoby kilka dni smutno gdyby nagle zniknęła, dlatego staram się nie planować z nią nic na więcej niż 2 tygodnie do przodu. 

 

Jeżeli kobieta chce bombelka to będzie go miała, albo będzie miała pretensje ze poświęciła się i przez ciebie nie ma.

Tak jak piszesz, albo jesteś opcją do czasu aż znajdzie innego dawcę, albo ma nadzieję Cię jeszcze urobić np. na dzidziusia z pomocą lekarza.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Potrzebne spojrzenie z boku od Braci, kubeł zimnej wody i plask na otrzeźwienie. Co jakiś czas trafia się samica, która potrafi dobrze zakręcić i twardym i najtwardszymi. \

 

Czy to nie jest tak w życiu mężczyzny, że chcemy właśnie na taką trafić?

Czyli w morzu przeciętności złowić swoją złotą rybkę?

 

 


 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Wytatuowana singielka po ścianie poznana na portalu randkowym. Trochę pisania, wymiana tel., spotkanie. Ona zarzekająca się, że nie chce seksu i FWB, tylko stały związek.

 

A Ty chcesz stały związek?

 

Wg mnie ona nie ma wyjścia. Musi być seks. Jak nie ma seksu to i nie ma związku. Ludzie powinni się poznawać, ale dopóki nie ma seksu, to nie mozna się normalnie poznawać, bo się jedzie na hormonach zauroczenia. Kobiety nie zdają sobie sprawy, że poznają mężczyznę dopiero PO seksie.

 

 

 

Mistrz pisał:    Nie chciałem wykorzystać jej seksualnie. Wiedziałem, że, niezależnie od rozwoju wydarzeń, będę chciał się z nią znowu zobaczyć. Chciałem tylko mieć już z głowy seks, żebyśmy mogli się zacząć normalnie zachowywać. Ona nie musiałaby niczego mi odmawiać. Ja nie musiałbym niczego się od niej domagać. Nie znosiłem podejścia, że seks jest prezentem kobiety dla mężczyzny. To coś, czym ludzie powinni się ze sobą dzielić.

 

 

 

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Wysoka inteligencja, poczucie humoru, uległość, uroda (SMV wyższe od mojego), staranie się, komplementy dla mnie. Płacenie za siebie i proponowanie zapłacenia za mnie, gdy wspominam, że nie będę sponsorował żarcia, dość ogarnięta zawodowo.

 

Hoho! Jak nie zraziła się po deklaracji że nie będziesz sponsorował żarcia, to musi być zdeterminowana. Podobasz jej się.

 

 

Ja bym sponsorował jedzenie i dążył do seksu. Albo nawet na zasadzie — płacę za jedzenie, ale jak ona gra seksem, to spadam.

 

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Do tego ciekawa kobieca energia, która sprawia, że czas spędzony z nią ładuje moje akumulatory i poprawia humor. Pierwsza kobieta, od dawna, która bez seksu ładuje mnie pozytywną energią, samą obecnością, humorem, rozmową, sarkazem, dystansem do życia. Wśród setek klonów z portali, które wcześniej spotkałem i nie były warte czasu.

 

:) :)

 

Zauroczyłeś się. To dobrze.

Zauroczenie + seks = święty Graal.

 

Dawniej miałeś tylko seks, bo nie było się w kim zauroczyć.

Spotykaj się z nią.

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Czerwone i żółte flagi to jej przeszłość. Związek z badboyem, który ją mocno szmacił i utrata dziecka. Słabe więzy rodzinne, problemy w relacji z matką. Twierdzenie, że ma czasami lekkie odchyły, przez tamtą realację.

 

Ale chcesz mieć z niej żonę? Chcesz z nią zasypiać, budzić się przy nej, mieć wspólne życie?

Co się przejmujesz czerwonymi flagami? Jak się posypie, to związek padnie.

 

Zresztą kobiety czują, że jak masz drogę do ewakuacji, to nie podskakują za bardzo.

Wg mnie — wbijaj w ciemno, tylko pamiętaj — niech się drzwiczki za tobą nie zatrzasną — musisz mieć drogę ewakuacji.

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Nie ma gówniaka, ale chciałby mieć, ja nie. Wykładam kawę na ławę, że po wazektomii, więc mnie nie złapie. Oświadcza, że przemyśli, a do tego czasu spotykamy się, żeby miło spędzić czas.

 

No i git.

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Po czym trzymanie na dystans, stopowanie mnie, że za słabo się znamy na coś więcej. Nakręcam na tematy seksualne ale słyszę, że niby mało doświadczenia ma. Po czym po spotkaniu to ona proponuje seks następnym razem, z obawą czy podoła moim różnym preferencjom i dużemu doświadczeniu. 

 

To są bardzo dobre symptomy. Jak kobieta werbalnie wyraża obawy przed seksem, to znaczy że jej zależy.

Pamiętam jak umawiałem się doświadczoną kobietą, a jej się wymsknęło niechcący "Mam nadzieję, żę będziesz zadowolony".

Przemilczałem to pytanie. Seks był super.

 

Wasza normalna relacja będzie PO seksie. Szkoda, że kobiety tego nie rozumieją.

 

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):
  • Tatuaże tym razem nie sugerują, że seksualnie doświadczona, tylko zaburzenia? Tak dobra gra?

 

Pliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiis!!!! Chrzanić tatuaże.

Cudowna nieśmiała kochanka — tatuaży kilka, jeden wielki jak moja dłoń.

Miła, zaangażowana dziewczyna — cała w tatuażach, świetny seks. Niestety wybuchowa.

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Rozmyślałem nad zakończeniem tego.

 

Po co? Przecież nawzajem się uszczęśliwiacie.

Wbijaj w to jak dzik w żołędzie.

 

NIE oszukujesz jej przecież — powiedziałeś, że ojcem nie będziesz.

Przypuszczalnie ona wie, że żyć razem nie będziecie.

Ona chce dobrego wspólnego czasu razem.

 

Boi się iść na seks, czy jej nie oszukasz i nie kopniesz w tyłek, gdy Ci się znudzi po 7 seks-randkach.

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Niech szuka kogoś, kto da jej dziecko,

 

Niech szuka.

Zabraniasz jej szukać?

 

 

Jak spotykam się z młodą dziewczyną, i jesteśmy zaangażowani to jej nawet mówię   "Zakładaj Tindera/Sympatię/chodź na imprezy i szukaj kogoś, abyś nie płakała za parę lat, że zmarnowałaś czas ze mną".

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

a ja takiej, która go nie chce. Jednak widzę, że stara się, pisze, szuka kontaktu, proponuje mi seks i nie wprost coś ala FWB.

 

Muuuusi być seks. Szybko.

 

Nigdy nie ukłądaj relacji, nie nazywaj relacji FWB, nie rozważaj z dziewcyzną przyszłości, nie ustalaj ram relacji.

 

Ja robię tak  — jak dziewczyna pyta co będzie kiedyś, albo jaka jest nasza relacja, to jej mówię   

 

— Czy czujesz się szczęśliwa jak się spotykamy? Czy po spotkaniu jest Ci dobrze? CZy chcesz się znowu spotkać?

— No tak...

— Więc nie ustalajmy zasad, nie trzeba, spotykajmy się, a potem się zobaczy. Najważniejsze są spotkania i czy jest nam razem dobrze.

 

 

Jeśli ona proponuje seks, to musisz natychmiast w to wchodzić. Dodaj jej komfortu, bo ona czuje się niepewnie. Czuje się zagrożona i oceniana. Powiedz, że będziesz o nią dbał, że zależy Ci aby spotkania z Tobą były dla niej ekstra.

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Byłbym pewnie bzykaczem, dopóki nie trafi się gość, który zaoferuje jej zrobienie gówniaka, małżeństwo, wygodne życie.

 

Nie określaj ramy.

Spotykaj się.

 

Kobieta dobrze się czuje jak nie widzi ramy.

 

Nie używaj słów "bzykacz", bo żadna nie chce spotykać się z takim bzykaczem. Każda chce Don Juan De Marco, mistrz miłości.

 

Nie wyrażaj się pogardliwie o dzieciach, o małżeństwie.

 

Dawaj jej dobry czas, ale zachęcaj (!) aby szukała kogoś z kim będzie żyła.

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Ja czuję, że pomimo przerobienia ok 30 samic (związki, przygody, divy, mężatki), tym razem mogę się mocniej wpierniczyć w to emocjonalnie. Stary koń, może ulec temu urokowi, humorowi, energii. Przez niby darmowy seks i FWB, tym razem, może mnie trzasnąć mocniej. 

 

Wpiernicz się w to emocjonalnie. Zakochaj się na zabój. Uprawiaj dobry seks.

To minie... za miesiąc, dwa, trzy, pół roku. Przeminie z wiatrem.

Wtedy zamnkniesz oczy i pomyślisz    "Byłęm tam. Miód i wino piłem. A teraz jestem tu... nie ma już nic".

 

Jak ona Cię odrzuci, a Ty będziesz zakochany,

albo jak ona pozna kogo innego a Ty będziesz cierpieć,

 

Tooo... wtedy będziesz płakał w poduchę, gryźć paznokcie,

ale za pół roku Ci przejdzie.

 

Dasz sobie radę. Jesteś mężćzyzną.

 

NIE układaj ramy relacji — nie mów "FWB". Nie mów "układ", nie mów "luźna znajomość", nie mów "seks przyjaciele".

 

 

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):
  • Przypomnijcie mi, że pomimo tego, że tak dobrze na mnie działa, to nie jest myszka inna niż wszystkie.

 

Jest inna niż wszystkie. Jest lepsza. Zauroczyłeś się.

Doskonale wiesz, że zauroczenie się rzadko zdarza.

 

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):
  • To tylko umysł wkręca takie bajki?

 

Zauroczyłeś się. Jesteś na haju.

Teraz najważniesjze, aby był seks.

 

Jak ona o seksie wspomniała, to bym gnał nawet przez noc, aby w niej być.

 

 

 

 

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):
  • Starego konia, mającego prawie 40-stkę, też tak może zakręcić samica, która jeszcze nie dała dupy? Myślałem, że jestem już odporny po tylu innych. 

 

Zauroczenie a seks to inne rzeczy.

Seks jest fizyczny.

Zaruoczenie duchowe.

 

Seks + zauroczenie = Święty Graaal.

Wielu nie wierzy. Nikt nie wie jak go znaleźć.

Ty masz szansę to przeżyć.

 

 

 

Skoro ona wie, że nie będziesz jej mężem, ani nie będziesz miał z nią dziecka,

to na twoim miejscu bałbym się takiej rzeczy...

 

... po seksie, powiedzmy po 7-mej seks randce, będziecie leżeć nago w łóżku, będziesz patrzeć w sufit, obok Ciebie będzie seksowna zadowolona kobieta, a Ty pomyślisz "Kurde... co ja tutaj robię... chcę iść do domu" — uderzy Cię efekt Coolidge'a

 

pomyślisz "Czy to kobieta, w której tak się zauroczyłem parę miesięcy temu? A tearz nic nie czuję? CZy to już tylko seks? "

 

 

 

 

 

 

Edited by kenobi
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Singielka , tatuaze , portal randkowy , “maly przebieg “, nagla potrzeba bombelka . Wszystko sie zgadza . Bracie gdybys byl dla niej “atrakcyjny “ pala by byla robiona  w ten sam dzien . A tak nawija ci makaron ech . Nastepny dowod na potege trzipy , niewielu jest odpornych  .😂

Edited by thyr
  • Like 6
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Czerwone i żółte flagi to jej przeszłość. Związek z badboyem, który ją mocno szmacił i utrata dziecka. Słabe więzy rodzinne, problemy w relacji z matką. Twierdzenie, że ma czasami lekkie odchyły, przez tamtą realację.

 

Przynajmniej masz świadomość z kim masz do czynienia brawo🙂👏

 

Czy warto się w to pchać? NIE!

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Soft kobiety nie zmienia się nigdy a wszystkie dobroci jakich doświadczasz to wersja demo aby Cię zdobyć.

Po urodzeniu dziecka i wstępnym odchowaniu najczęściej taka kobieta zostawia faceta, później podział majątku, alimenty. Bo nie facet jest jej potrzebny do szczęścia a dziecko i zasoby faceta. 

 

Biologi nie oszuka, jej szczyt atrakcyjności minął a zegar biologiczny zaczyna napierdalać ze zdwojoną siłą że to ostatni moment na posiadanie potomstwa. 
 

Bracia wyjaśnili sprawę, tj. tatuaże, portale randkowe itd. NIET 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Jeśli na tym etapie psychika już płata Ci takie figle, i łapiesz takie rozkminy, mając 40 lat na karku i zdecydowanie większe niż średnia doświadczenie łóżkowe - odpuść. 

 

Nie bądź narkomanem tzipowej dopaminy. Kobieta ma słabą przeszłość i wszystko wskazuje na zaburzenia które przełożą się na relacje (będziesz miał koktajl). Już widzisz jak Cię wciąga, a będzie jeszcze gorzej kiedy prawdziwe demo się zacznie. Żyjemy w czasach, w których jeśli nie potrafisz z dystansem podejść do spędzania czasu z kobietą i do seksu, to już przegrałeś. Sam fakt istnienia narzędzia z którego korzysta (za pośrednictwem którego ją poznałeś), powoduje niezwykle niepewny grunt. Poza tym kobieta jasno poinformowała jakie ma oczekiwania, także prędzej czy później to się dla Ciebie skończy, a po samym intro widać, że niekorzystnie.

 

BTW jak na spotkania bez finału to dość technicznie przeprowadzasz te randki. Kobieta musi być mocno Tobą zaintrygowana/wyposzczona, i/lub postrzega jakiś inny silny interes w tym, by to kontynuować. Rozmowy o seksie i doświadczeniu łóżkowym, przed samym aktem, to zawsze się źle sprzedaje.

 

Będąc na Twoim miejscu widziałbym 2 wyjścia (tu nawiązując do Twojego nickname):

1) Idziesz w ćpanie tzipska i jak każdy narkoman, degradujesz siebie. W zamian masz prawdopodobnie wspaniałe wspomnienia (dokładnie jak narkoman na fazie podczas dobrego ciągu imprez).

2) Domykasz obecny progres seksem i zamykasz temat kategorycznie. 

 

Mam nadzieję, że tak zorganizowałeś sobie życie, że masz co robić fajnego bez tej panny ;)

Edited by Anabol
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Rozmyślałem nad zakończeniem tego. Niech szuka kogoś, kto da jej dziecko, a ja takiej, która go nie chce.

Z własnego doświadczenia wiem, że ten kierunek jest dobry. 

 

To co napisałeś o dziewczynie to wypisz wymaluj w 75% moja była partnerka, jeśli to Joanna to pozdrowienia 🙈

  • Like 1
  • Haha 6
Link to comment
Share on other sites

Ciekawe, takiego tematu od @Morfeusz się nie spodziewałem ;)

 

Generalnie nie zazdroszczę, bo wiem co taki zestaw ze mną robił, dokładnie właśnie takie kobiety, które wydawały się ultra ciekawe i pociągające mimo czerwonych flag. Z tym że wtedy nie byłem w tym miejscu w którym jestem teraz i nie potrafiłem się bronić, jednocześnie sam miałem toksyczne zachowania. A Ty pewnie też jesteś teraz bardziej świadomy, ale wiadomo - na każdego kozaka znajdzie się większy.

 

Nie mam jakiejś rady, bo schematycznie można powiedzieć że daruj sobie bo z tego będą same kłopoty w przyszłości. Ale coś czuję że za bardzo Cię ciągnie by spróbować - i pewnie tak zrobisz, inaczej byś tu nie pisał (paradoksalnie). Jedynie dbaj o siebie i reaguj jak trzeba będzie - bez racjonalizacji.

 

Tak czy inaczej dzięki za podzielenie się, bez obaw że taka sprawa zrobi inne Twoje wrażenie tutaj na forum, bardziej Cię to "uczłowiecza" ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Schemat, zawsze schemat. Dziś rynek wygląda słabo, masz do wyboru:

 

- młodsze dziewczyny, które same nie wiedzą czego chcą, sugerują się gównem, który jest wtłaczany zewsząd do świadomości + gadzi mózg - niezłe combo. Nawet jeśli znajdzie się taka co wyda się bardziej dojrzała, ogarnięta, szukająca na poważnie.. to patrz początek (wytłuszczone).

 

- te po 30tce, dochodzi do nich, albo już mają, świadomość, że nie mają szans w konkurencji z tymi młodszymi, są bardziej świadome (a to czyni je o wiele bardziej przebiegłymi, lepszymi manipulantkami) tego czego chcą mężczyźni, jak rozumują, będą widzieć w facecie - już bez tej minimalnej otoczki romantyzmu - po prostu portfel, zasoby - zwał jak zwał.

 

Grunt to być obu tych rzeczy świadomym i w zależności od poziomu/rodzaju "przeciwnika" dostosować odpowiednią strategię w zależności do jego słabości i mocnych stron.

Jednak jedna cecha jest wspólna - ciągła niewiadoma, starsza czy młodsza.. nie masz pojęcia kiedy kobiecie odwali i odpali się gadzie oprogramowanie.

Edited by lxdead
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Atanda napisał(a):

Nie no, ta będzie inna niż wszystkie, wyjątkowa :)

No właśnie, nie da się w 100% usunąć bluepilla, czasami wraca.

9 godzin temu, Atanda napisał(a):
9 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

, problemy w relacji z matką. Twierdzenie, że ma czasami lekkie odchyły, przez tamtą realację.

Pociągnąłeś te tematy dalej? 

Tak, twierdzi, że matka pewnie jej nie chciała, nie czuje od niej miłości, wsparcia, opieki, itd.

8 godzin temu, alphachad napisał(a):

Jest Ci z nią fajnie to czemu nie. Jak nie podpiszesz umowy cywilno prawnej, nie możesz mieć bąbelków, to spadają z Ciebie najgorsze ryzyka. Najgorsze co może się stać to że  Cię odpuli i tobą "trzaśnie". Normalna sprawa, pozbierasz się.

To fakt, tylko czasu trochę też stracę, być może poznałbym samicę, która dzieci nie chce.

5 godzin temu, nowy00 napisał(a):

Być fair wobec panny i przede wszystkim dla siebie. Odpowiedzieć na pytanie czy chce się z nią budować przyszłość np. Dziecko z adopcji czy jednak nic na poważnie. 

Może akurat tutaj się trafiło na jakaś lepsza i nie księżniczkę. 

Sumienie ruszyło i za szybko się wygadałem z wazektomią. Dziecka nie chcę i adoptowanego, będą pewnie do tego przytyki, bo słyszę już na ten temat żarty i lekkie docinki. Co będziemy mieć zamiast niego, psa, kota, zwierzaki...

5 godzin temu, icman napisał(a):

Ruchać Ci się chce, faza ciekawości. Zobacz jak po sexie zejdzie ciśnienie jak ją widzisz.

Za stary jestem, żeby tylko to mną kierowało, choć pewnie właśnie z czasem spadną różowe okulary.

4 godziny temu, Pater Belli napisał(a):

Zastanów się co się może stać najgorszego. Emocjonalnie się zwiążesz  i ona poczuje zgar biologiczy i odejdzie może? No i co? Umrzesz z tego powodu? Myślę, że jesteś na tym etapie świadomości, że wiesz co się dzieje. Czasami warto wskoczyć na całego (z wyłączeniem ślubu) i się cieszyć życiem. Czy jak teraz zakonczysz to poczujesz sie lepiej jak zakonczysz pozniej? Dlaczego ta rozpedzila ci w glowie kolowrotek nikt inny ci nie odpowie jak ty sam. Zadaj pytanie czego takiego ci brakuje, a nie co ona takiego ma.

Możliwe, że łata jakieś moje deficyty, przy okazji bąbardując mnie pozytywną energią.

4 godziny temu, antyrefleks napisał(a):

Obietnica/szczucie sexem ma na celu utrzymac cie w relacji. 

Własnie, reakcja na moje ultimatum, że ma się określić, czy wchodzi w relację bez dziecka, czy szuka dalej dawcy nasienia.

3 godziny temu, bzgqdn napisał(a):

Jeżeli kobieta chce bombelka to będzie go miała, albo będzie miała pretensje ze poświęciła się i przez ciebie nie ma.

Tak jak piszesz, albo jesteś opcją do czasu aż znajdzie innego dawcę, albo ma nadzieję Cię jeszcze urobić np. na dzidziusia z pomocą lekarza.

Nadziej na bąbla nie potrafi się właśnie pozbyć, choć wybijam jej z głowy, że nie ze mną. Pretensje mogą się pojawiać i wtedy next.

3 godziny temu, Oldman napisał(a):

Jak nie dziecko to kasa jest na rzeczy lepiej mieć oczy dookoła głowy

Powiedziała, że gdyby trafiła na bogatego, to nie pracowałaby. Pozbawiłem złudzeń, mówiąc wprost, że zarabiam od niej mniej, nie poskuktowało póki co odcięciem relacji. Pewnie brak innej gałęzi.

2 godziny temu, Imiennik napisał(a):

Niepotrzebnie wspominałeś o wazektomii, a tak to ruchać obserwować.

Musisz sam podjąć decyzję na ile dasz radę zachować zimny umysł. Zresztą możesz się z tą pobawić a w międzyczasie szukać innej.

Jej dużo czasu na gówniaka nie zostało, a mnie sumienie już ruszało.

2 godziny temu, kenobi napisał(a):

Dawniej miałeś tylko seks, bo nie było się w kim zauroczyć.

Byłem już kiedyś zauroczony, teraz znów może mnie trzasnąć.

2 godziny temu, kenobi napisał(a):

Ale chcesz mieć z niej żonę? Chcesz z nią zasypiać, budzić się przy nej, mieć wspólne życie?

Co się przejmujesz czerwonymi flagami? Jak się posypie, to związek padnie.

Powiedziałem, że ślub nie. Przyjęła do wiadomości, ale moim zdaniem ma nadzieję jeszcze, że zmienię zdanie.

2 godziny temu, kenobi napisał(a):

Przypuszczalnie ona wie, że żyć razem nie będziecie. Ona chce dobrego wspólnego czasu razem.

Możliwe, że dopóki nie pozna gościa z kasą i szansą na gówniaka.

2 godziny temu, thyr napisał(a):

Singielka , tatuaze , portal randkowy , “maly przebieg “, nagla potrzeba bombelka . Wszystko sie zgadza . Bracie gdybys byl dla niej “atrakcyjny “ pala by byla robiona  w ten sam dzien . A tak nawija ci makaron ech . Nastepny dowod na potege trzipy , niewielu jest odpornych  .😂

Bywałem odporny i zwijałem się po zaliczeniu, tylko kurczę nie tym razem, nie idzie na chłodno. Ona zbyt mocno się stara...

Godzinę temu, Anabol napisał(a):

Żyjemy w czasach, w których jeśli nie potrafisz z dystansem podejść do spędzania czasu z kobietą i do seksu, to już przegrałeś.

Oby i tym razem po bzykaniu ten dystans się pojawił.

Godzinę temu, Spokojnie napisał(a):

To co napisałeś o dziewczynie to wypisz wymaluj w 75% moja była partnerka, jeśli to Joanna to pozdrowienia 🙈

Nie, inne imię.

42 minuty temu, Scorsky napisał(a):

Co masz na myśli pisząc "szmacił"? Miała dobry ostry seks i robiła co chciał? Czy było wyzywanie, robienie kompleksów, poniżanie i wpędzanie w poczucie winy?

Poniżanie, przemoc, wywalanie jej perfum bo się nie spodobały, zabranianie suszenie włosów suszarką, bo to nie zdrowe. Półtora roku bez seksu, po tym jak poroniła i chciała znów współżyć. Pożyczanie kasy, kłamstwa. Wywalenie na koniec ze zdemolowanego częściowo mieszkania, po tym jak nie chciała go posprzątać, po libacji alkoholowej byłego z jego ojcem i kolegami.

Edited by Morfeusz
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Morfeusz napisał(a):

Pierwsza kobieta, od dawna, która bez seksu ładuje mnie pozytywną energią, samą obecnością, humorem, rozmową, sarkazem, dystansem do życia. Wśród setek klonów z portali, które wcześniej spotkałem i nie były warte czasu.

Kandydatka na dobrą koleżankę?

 

Za dużo masz rozkmin typowego blupillowca.

Nie było seksu ani wspólnego mieszkania, a Ty już sobie układasz w głowie wspólne życie.

Oj wzięło Cię mocno!!!!

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Anabol napisał(a):

1) Idziesz w ćpanie tzipska i jak każdy narkoman, degradujesz siebie. W zamian masz prawdopodobnie wspaniałe wspomnienia (dokładnie jak narkoman na fazie podczas dobrego ciągu imprez).

 

Na miejscu Morfeusza...

 

Zauraczam się bez pamięci. Wbijam w tę imprezę jak narkoman. Korzystam na pełny regulator ze wszystkiego co życie niesie. Dbam o bezpieczeństwo (ciąża nie, choroby nie).

 

Czas mija. Ja trzeźwieję. Co z tego zostanie? Przyjaźń z seksem? Przyjaźń? Miła znajomość ze słabym kontaktem? Czas pokaże.

 

Zdarzało mi się tłumaczyć dziewczynie, że tak szaleję za nią, bo jestem zauroczony i niech będzie przygotowana na moment, kiedy motylki odlecą. Koniec każdego super spotkania kwitowałem że to może być nasza ostatnia taka super randka. Cóż... pewna randka naprawdę była ostatnia. Takie życie.

 

 

 

 

 

 

To trzeba jak na tym filmie...

 

Najpierw podryw: goście siedzą i się śmieją.

Potem roller coaster pędzi:   nie masz wyjścia, siedzisz, korzystasz, nie ma odwrotu, nie możesz zrobić nic, może źle się czujesz, mina kwaśna.

Następuje koniec. Wspomnienia.

 

Tylko w dorosłości zamiast kolejki mamy zauroczenie, seks, znajomość, relację.

 

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.