Jump to content

Mądry nie rucha


Tarnawa

Recommended Posts

Zamiast na randke do kina laski trzeba brac na mecze boxerskie . Po 1szym piwie  dra tam wszystkie jape jakby przezywaly multiorgazmy . Na tinderze zagadywac o filmy akcji gdzie trup sciele sie gesto . To sa dzieci z mentalnoscia psychopaty. 😂

Edited by thyr
  • Thanks 1
  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Iceman84PL napisał(a):

status, pozycja w społeczeństwie, pieniądze (aspekt społeczny).

Tylko z drugiej strony jak mężczyzna może osiągnąć wysoki status czy pozycję w społeczeństwie połączony z wysokimi dochodami jeśli nie poprzez ciężką pracę poprzedzoną zdobyciem odpowiedniedniego wyksztalcenia i zawodu, a to jest też ściśle skorelowane z mądrością oraz inteligencją?

 

Przecież to wszystko nie bierze się z niczego. Mężczyzna powinien być oczytany, mieć co ciekawego w towarzystwie do powiedzenia, umieć się wysławiać, znać przynajmniej jeden obcy język w stopniu umożliwiającym swobodną komunikację.

 

Gdyby faktycznie taki Albert Einstein swoją inteligencją przyciągał kobiety, to byłby chyba największym ruchaczem w dziejach, a tego co wiem, to nie był.

 

Im starszy jestem, tym większą bekę mam z naszych pań i tego w jaki sposób dobierają sobie życiowych partnerów i z kim się rozmnażają.

 

One są emocjonalne, także rozmawianie z nimi o historii, holokauscie, Władysławie Warnieńczyku, czy innych poważnych tematach na pierwszej randce mija się z celem, no chyba, że pani jest intelektualistką i sama rozpocznie tego typu rozmowę. Ale takich na Tinderze raczej próżno szukać, prędzej w bibliotece.

Edited by Krugerrand
  • Like 6
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Krugerrand napisał(a):

to byłby chyba największym ruchaczem w dziejach, a tego co wiem, to nie był.

 

https://rozrywka.dziennik.pl/artykuly/182585,einstein-mial-az-szesc-kochanek.html

 

Cytat

Okazuje się, że wielki fizyk lubił doświadczenia nie tylko w laboratoriach, ale i w sypialni, a teoria względności to tylko wymówka, której używał, by zdradzać żonę.

 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

8 hours ago, DOHC said:

Serio? Bo moje udane randki to dwie rzeczy - śmiech i dotyk. Traktowanie poważnie i wysłuchiwanie, hmmm ja bym polemizował.

 

Każdy ma inne podejście. Ja lubię budować relację, uzależniać inną osobę od siebie. 

Link to comment
Share on other sites

3 hours ago, Krugerrand said:

Im starszy jestem, tym większą bekę mam z naszych pań i tego w jaki sposób dobierają sobie życiowych partnerów i z kim się rozmnażają.

Pozostało nam się już tylko śmiać. Byleby nie w Asterce. Zdrowie, wiedza i status pozwalają na możliwość przyglądania się na ten cyrk z dużo większym dystansem. 

Rozważam pójście na divy. Nigdy nie płaciłem za seks (bezpośrednio!), ale ta cała gra w uwodzenie i obcowanie z kobietami na przestrzeni ostatni dwóch lat przyprawia mnie o mdłości. Nie żebym narzekał na brak skuteczności, ale zrozumienie i doświadczenie X razy całej tej dynamiki to odgrzewanie kotleta. 

Link to comment
Share on other sites

A ja tu widzę inne zagadnienie. Kobiety mają problem z poczuciem własnej wartości. Albo zaniżają własną samoocenę, albo zawyżają. Tu trafiło na egzemplarz o zaniżonej samoocenie. Dlatego rozpoczęcie historyczne - zadziałało na nią jak płachta na byka. Odebrała to jako wywyższanie się. I było po balu.

Co do Autora wątku, z taką oceną własnej osoby daleko to ty nie zajedziesz. No i zapewne w wyniku wielu porażek, masz też fatalne podejście do kobiet. Gardzisz nimi. I to jest główna przyczyna tego, że nie ruchasz. Ale oczywiście dla siebie urobiłeś sobie inną tezę. 

Przykład. Czy rybak nie lubi rybek? Zna się na nich. Wie co nimi kieruje. Przygotowuje się do ich połowu. Robi co trzeba. Dlatego łowi. I to jest zwycięstwo inteligencji. Zrozumienie mechanizmów.

Ty jesteś wkurzony zachowaniem rybek. Nawet gardzisz nimi. Masz gdzieś schematy kierujące nimi. Nie przyszedłeś złowić, tylko pokazać, że są głupie. 

 

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

Otóż to! Mało którą tak naprawdę jara inteligentny facet, to raz.

Dwa, inteligencja nie ma bezpośredniego wpływu na charyzmę i „gadkę”, a to tak naprawdę ma znaczenie przy poznawaniu kobiet. Bycie bałwanem wychodzi nieraz po czasie, a i mało której to tak naprawdę przeszkadza.

 

Na kanale „Matura to Bzdura” jest jeden odcinek z Jamesem, PUAsem z Warszawy, czy tam Wrocławia. Chłop nie znał odpowiedzi na najprostsze pytania, ale wygląda, jak wygląda, więc ma sukcesy. 

 

Jedna z moich partnerek wspominała, że ma znajomego, który na Tinderze bardzo dobrze „kosi zboże”. Zapytałem ją, jak wyglada jego profil. Dwa zdjęcia, jedno z siłowni bez koszulki, na drugim oparty o maskę swojego Audi RS7. Zapytałem ją, czy to naprawdę działa. Przytaknęła…  

Edited by LSD
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

37 minut temu, LSD napisał(a):

Jedna z moich partnerek wspominała, że ma znajomego, który na Tinderze bardzo dobrze „kosi zboże”. Zapytałem ją, jak wyglada jego profil. Dwa zdjęcia, jedno z siłowni bez koszulki, na drugim oparty o maskę swojego Audi RS7. Zapytałem ją, czy to naprawdę działa. Przytaknęła…  

RS7 cena od 660k w górę, "zawód syn"?

 

Mam znajomego promującego się na fejsie i też siłownia, podróże zagraniczne i auto, w tym przypadku marka z gwiazdą. Szacowana wartość auta 200-300k

Z tym, że on prowadzi własne biznesy.

 

Prosty przekaz: dobrze wyglądam i skoro stać mnie na drogie auto jestem kasiasty. Czyli 2 najważniejsze cechy pożądane przez płeć przeciwną.

 


 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Brat Jan napisał(a):

Prosty przekaz: dobrze wyglądam i skoro stać mnie na drogie auto jestem kasiasty. Czyli 2 najważniejsze cechy pożądane przez płeć przeciwną.

Oszust z Tindera dołożył jeszcze córkę z poprzedniego związku. Znaczy dodatkowo facet rodzinny i opiekuńczy. Bajka. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@Hubertius czy @matthewx zrobił podobny numer co ja i @Tarnawa. Ale mina pani jak jej opowiadałem historie bezcenna, umalowała się, wystroiła, przyjechała a na miejscu rzeczywistość inna niż oczekiwania ale cóż 😉

 

Generalnie jak się spodobacie to mniejsza o tematy. Sam kiedyś na randce mówię do dziewczyny, że ma ma fajny naszyjnik. I bawię się nim a w rzeczywistości grzebię w cyckach.

 

Już pisałem tę historię, ale jednej powiedziałem moje super "komplementy", że masz cycuszki jak główki młodej, wiosennej kapustki a ona hihi zawstydzasz mnie. 

 

Inny komplement u innej pani - masz ładne oczy, takie duże i głębokie. Aaach dziękuję hihi. Tak, jak koń. Już nie było jej do śmiechu.

 

Napiszę ponownie bo bardzo mi się spodobały te słowa, nie pamiętam już czyje:

randka to NIE rozmowa kwalifikacyjna tylko zabawa.

 

Jak mówił właściciel Forum, tego Forum nie podrywamy kobiety tylko jej podświadomość - lekcja do odrobienia dla @Reelag, aczkolwiek lepiej robić błędy niż nie robić błędy, ale lepiej poznać zasady gry i mieć efekty, lepiej się spotkać niż pisać licząc na zdobycie serduszka pani. Wy piszecie a ktoś zaprosi, późnej nie wiecie dlaczego ghosting, unmatch albo czemu nie odpisują. 

 

Co do rad, to we współczesnym świecie... Nie wiem jakie dać rady. Zadbać o wygląd ile się da, reszta to cechy ważne aczkolwiek drugorzędne.

 

I każdemu polecam iść na panie prostytutki 3-4 razy. Poznać co z czym się je, i ile jest warta kobieta, że nie trzeba i nie można być desperatem. Reszta została już chyba wyjaśniona.

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Krugerrand napisał(a):

starszy jestem, tym większą bekę mam z naszych pań i tego w jaki sposób dobierają sobie życiowych partnerów i z kim się rozmnażają.

Złoto, widzę to co dzień. 

2 godziny temu, icman napisał(a):

Mądry rucha mądrze

Ile złota w tym topiku. 

Godzinę temu, LSD napisał(a):

Przytaknęła

Te co wspominają o tym, że to nie to, miały już tyle przygód z takimi „profilami” bez LTR iż stwierdziły, że to nie działa. 

41 minut temu, Brat Jan napisał(a):

Czyli 2 najważniejsze

A jak kurwa ciągle motorynką. 

@Tarnawa mam nadzieję, że topik pisałeś dla beki. Ja tak to odczytałem. Jeśli pisałeś na poważnie, to tam jest tyle jadu, że idzie całe Chiny wytruć. Po co? Ja się kurwa pytam? 

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie to fajna ciekawostkę zarzuciłeś Boxdel i trzeba było ją dobrze obronić dorzucić jeszcze że ten Król walił kozy albo coś dodać i może byś księżniczkę rozśmieszył.

Podejrzewam jednak że jest to pustak i jak z każdym pustakiem po takich pomrukiwaniach i takich słówkach trzeba zmienić strategie.

Bo ja laska gada z tobą jak by przeżywała drogę krzyżowa trzeba zacząć ją cisnąć i pozwolić jej zdecydować co dalej.

Czasami się ogarniają i też zarzuca coś od siebie że lubią netflixa czy podróże i mrożoną kawę. Czasami się obrażaja bo są za głupie żeby opowiedzieć coś ciekawego a czasami lubią jak się na nie mentalnie sra i chcą się bzykać tym bardziej.

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Tarnawa napisał(a):

Jakiś czas temu. Będąc na randce. Jak przystało na biednego brzydala z zadupia popełniłem nieostrożność i zapytałem obecnej przy mnie dziewoi czy wie że był taki król Władysław co nazwali go Warneńczyk bo zginął w bitwie pod Warną. W 1444 roku. Dodałem aby wyjść na mądrzejszego niż jestem.

 

Poczytaj Przygody Pana Samochodzika Zbigniewa Nienackiego. Nawet w przaśnym PRL'u ktoś, kto zajmował się historią i sztuką musiał mieć "to coś"... ale nie wyrywał lasek na swoją wiedzę.

 

Cytat

Tytułowy Pan Samochodzik jest historykiem sztuki, pracownikiem Departamentu Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Sztuki

Pracuje na stanowisku osoby ds. „specjalnych poruczeń”, którego zadaniem jest rozwiązywanie różnych spraw związanych z kradzieżą, przemytem czy fałszerstwem dzieł sztuki. Faktycznie okazuje się detektywem, który często wykazuje się wiedzą z dziedziny historii, archeologii, historii sztuki, żeglarstwa, ekologii, a nawet wędkarstwa i poezji ludowej. Z tego powodu Pan Samochodzik czasem przyrównywany jest do Dirka Pitta lub Indiany Jonesa.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Gdyby mi ktoś wyskoczył bez kontekstu z jakimiś ciekawostkami historycznymi, to też bym się skwasił. Obraz swojej zajebistości trzeba budować subtelnie, nie tak bezpośrednio. Nie mówisz pańci, że zarabiasz >10k, tylko pobłyskujesz drogim zegarkiem, wkładasz markową koszulę etc.

No i żadna laska nie poleci na znajomość historii. Nerd-historyk to chyba pannom kojarzy się jeszcze gorzej niż nerd-informatyk ("bo taki to przynajmniej zarabia"). ;)

 

Edited by zychu
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Chodzi tylko o wiarę w to, co się mówi. Przekonanie w głosie, a nie szukanie akceptacji. Tylko tak się wygrywa ludzi, też kobiety.

 

Poza tym całe zawodowe życie uczę się języka korzyści oraz dopasowania do grupy docelowej. To, co działa w biznesie działa również na ludzi.

 

Najpierw pytaniami poznaje się klienta, w tym przypadku kobietę, a później robisz pod to, co mówi ofertę.

 

Nie ma sensu się obrażać. U jednej przejdzie wszystko, u innej tylko gadka o amerykańskich reperach, inna wychowuje samotnie dzieciaka, więc też inna narracja i tak można w nieskończoność.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.