Jump to content

Dziwna laska


Recommended Posts

Witam

 

Opiszę wam na krótko sytuację z jedną dziewczyną. Jako, że nie używam za bardzo aplikacji randkowych postanowiłem tam wejść i się sprawdzić jakiego mam skilla z kobietami. Bez presji. Jak ktoś polajkował, dostałem matcha to zawiązywałem kontakt. Od razu zaznaczę, że nie jestem dobry w podryw. Bardzo rzadko albo w ogólę nie chodzę na randki.

Głównym celem było nawiązanie jakiejkolwiek relacji z kobietami, by też pracować nad swoim problemem z zaburzeniami erekcji. A do tego potrzebna jest kobieta.

 

Do rzeczy:

 

Wiek 28 lat. Mieszka z ojcem w dzielnicy, która niestety do najlepszych nie należy. Z wyglądu 8/10 i nie powiem ładna jest. Bardzo komunikatywna, operuje płynnie angielskim co w Tajlandii to rzadkość wśród lasek. Przez trzy lata była singielką, a jej ostatni chłopak był Polakiem, który niestety zmarł (jak sama stwierdziła). Ponoć miał wypadek.

Kiedy zapytałem o to, wyjaśniła sytuację z emotikonką w taki sposób: (He died :) ) .

 

Ma samych kolegów (czerwona flaga), nie chce mieć koleżanek. Charakter typowo męski, ale potrafi być kobieca.

Jak jej przedstawiłem swoją opinię, że nie preferuję dziewczyn, które mają samych kolegów to się oburzyła i miała wielkie "ale".

Bierze jakieś tabletki (chyba psychotropy), bo miała problem w przeszłości z nerwami. 

 

Potem pogadaliśmy dłużej i sobie wszystko wyjaśniliśmy.


Spotkaliśmy się około 3 razy. Pierwszy raz na mieście. Zjedliśmy, pośmialiśmy się, fajnie spędziliśmy czas. Widać, że jej wpadłem w oko. Stwierdziła też, że widać po mnie, że jestem "na głodzie" (chodzi o sex). Nie wiem, zachowywałem się normalnie, ale często głęboko patrzyłem jej w oczy. Oboje robiliśmy sprośne żarty i było spoko.

 

Drugie spotkanie chciałem u siebie, ale się nie zgodziła, bo ponoć za szybko dla niej. Jak spotkaliśmy się gdzie indziej to zaczęła mnie łapać za rękę. Zaproponowała pojechanie do romantycznej miejscówki, tam już w ogóle zapatrzona we mnie, przytulanie itp. Na skuterze to samo jak odwoziłem ją do domu.

 

Trzecie spotkanie też było fajnie. Superowo się dogadywaliśmy, była chemia. No wręcz parowało od nas. Nie raz widziałem kobietę podnieconą, a ona to była wręcz wulkan. Podobałem się jej. Umówiliśmy się na sobotę, że ma do mnie wpaść (zauważyłem po sobie, że jak się z kimś dobrze dogaduje to schodzi ze mnie stres, więc może byłby w końcu jakiś przełom w pracy nad ED - w moim przypadku ONS nie wypala).

 

W piątek po północy oznajmiła mi, że jej mama złapała Covid i że będzie się musiała nią zająć. I że nie może wpaść w sobotę. Okej, zrozumiałe.

 

Od tamtej wiadomości minęło 3 dni (zdziwiłem się, bo pisała dużo, nagrywała się dużo, chciała tego kontaktu ze mną więcej, a tu nic). Zająłem się sobą. Nic nie pisałem i daliśmy sobie czas. Napisałem w niedzielę z rana co u niej i jak się mama czuje (zazwyczaj odpisywała szybko, bo telefon w ręce często miała jak byliśmy razem), a tu cisza cały dzień. Napisałem pod wieczór, że nie będę jej przeszkadzał i jeśli nie chce rozmawiać to okej.

 

Odpisała godzinę temu, że zajmowała się mamą i nie miała czasu nic do mnie napisać. I że nie spodziewała się takiej wiadomości ode mnie, iż : "jeśli nie chce rozmawiać to okej". Po czym sama oznajmiła, że też nie chce i kontakt się urwał całkowicie.

 

Ja zonk, bo nie wierzę, że ktoś nie miał czasu odpisać cały dzień. Tym bardziej, że minęło sporo czasu i jako, że były tylko 3 spotkania bez seksu to znalazła sobie kogoś innego. Hipergamia. Kto wie?

Wcześniej to ja inicjowałem kontakt online. Z jej strony nic... więc te 3 dni ciszy dały mi dużo do zrozumienia. Wystarczy minuta, żeby napisać krótką wiadomość. 

 

Napisałem ten post, bo chciałem się dowiedzieć co takie laski mają w głowie. Narcyzka? Bo jebnięta to ja wiem. Tabletki, problemy ze snem, pracą itp.

 

Ja nie jestem dobry w te klocki. Od razu mówię. Emocjonalnie się nie wciągnąłem, już jestem wyrobiony psychicznie pod tym względem.

 

Z taką w związek nie wolno wręcz wchodzić, ale spotkać się, poświntuszyć można. Byle cokolwiek robić z tym pieprzonym ED.

Eh...już się nastawiłem na erotyczne spotkanie, ale nic z tego nie wyszło.

 

Edited by Tajski Wojownik
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Napisałem w niedzielę z rana co u niej i jak się mama czuje (zazwyczaj odpisywała szybko, bo telefon w ręce często miała jak byliśmy razem), a tu cisza cały dzień. Napisałem pod wieczór, że nie będę jej przeszkadzał i jeśli nie chce rozmawiać to okej.

Zjebałeś. Wysłałeś wiadomość i czekasz na odpowiedź. Choćby w nieskończoność. Ale nie wysyłasz kolejnej wiadomości, jeżeli nie ma odpowiedzi na poprzednią. Wieje od tego desperacją i zwyczajnie WKURWIA.

 

Prawdopodobnie byłeś jednym z kilku, a że zachowałeś się wkurwiająco, to zostałeś skreślony.

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

@Adams

Jaką desperacją? Laska mi mówi, że da mi znać co i jak i nagle zapada się pod ziemię na 3 dni. 
Napisałem jedną wiadomość i totalna cisza... więc pomyślałem sobie jak ty:

 

10 minut temu, Adams napisał(a):

Prawdopodobnie byłeś jednym z kilku

 

i wtedy napisałem kolejną wiadomość.

Proste.

 

Od początku znajomości miałem wyjebongo, dlatego ona wkładała więcej emocjonalnie w tą znajomość. 

Desperacją bym nazwał zachowanie, kiedy laska nie leci na typa, a tu miałem wszystko podane na talerzu.

Nauczyłem się jednej rzeczy, że jak laska siedzi na telefonie cały dzień, a nie odpisuje (zwłaszcza po kilku dniach) to ma wyjebane.

I dlatego napisałem co napisałem.

 

Ja nie jestem tą osobą co kiedyś, że będę ciągnął rozmowę bez odpowiedzi drugiej strony.

Ile to lasek spławiłem w ten sposób.

Tutaj inny przypadek, bo laska okazywała zainteresowanie, a potem jej coś odjebało.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Od początku znajomości miałem wyjebongo

Jakbyś miał, to nie zakładał byś tematu. 😉

 

Twoja kolej minęła, next.

 

17 minut temu, Adams napisał(a):

Wysłałeś wiadomość i czekasz na odpowiedź. Choćby w nieskończoność. Ale nie wysyłasz kolejnej

Racja.

 

Jakby była napalona, to znalazła by choćby chwilę aby wyskoczyć od matki. O ile to prawda w ogóle z tym jej srovidem.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Teraz, Tajski Wojownik napisał(a):

Tutaj inny przypadek, bo laska okazywała zainteresowanie, a potem jej coś odjebało.

Czyli je stracila.

 

Dobrze zrobiles z ta druga odpowiedz. Wiesz na czym stoisz.

 

Postaw sie na miejscu kobiety, ktora chce Ciebie, bo jestes zajebiscie dobra partia. Jak by sie zachowala? Tak samo jak Ty gdyby ona byla 10/10. No chyba ze uwazasz, ze manipulacja to podstawa zarzadzania relacjami z innymi ludzmi, to wtedy co innego. Ale dla kogos normalnego i roznicy w smv panna bedzie pisac i robic wszystko. Zainteresowana na pewno napisze czym innym, zeby nie stracic szansy na relacje z toba. (wyjatki wynosza jakis 0,01%)

 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Kiroviets napisał(a):

Jakbyś miał, to nie zakładał byś tematu. 😉

 

Hmmm wiesz nie mam tyle doświadczenia w relacjach z kobietami co inni. Założyłem ten temat, bo chciałem dowiedzieć się, co zrobiłem źle, że laska zapadła się pod ziemię. Zwłaszcza, że tak bardzo się jej podobałem.

 

2 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

Choćby w nieskończoność. Ale nie wysyłasz kolejnej

 

Nigdy w życiu nie wysyłałem do żadnej laski drugiej wiadomości. To zdarzyło mi się po raz pierwszy, ponieważ chciałem wiedzieć na czym stoję.

Ale jeśli to wygląda na desperację, to już nigdy nie wyślę kolejnej podobnej do nikogo.

 

4 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

Jakby była napalona, to znalazła by choćby chwilę aby wyskoczyć od matki.

 

Tak, tak. Wpadłem na ten sam pomysł. Ale ona nic nie inicjowała, więc ja pomyślałem sobie w ten niedzielny wieczór, że chciała się tylko nażreć za darmo, bo zaprosiłem ją dwa razy na normalny, niedrogi obiad na mieście.

 

5 minut temu, antyrefleks napisał(a):

Zainteresowana na pewno napisze

 

Wyszło, że nie była taka zainteresowana. Ja uważam, że @Adams ma rację. Byłem jednym z wielu w tym samym czasie.

Link to comment
Share on other sites

53 minuty temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Napisałem ten post, bo chciałem się dowiedzieć co takie laski mają w głowie. Narcyzka? Bo jebnięta to ja wiem. Tabletki,

Biorę popcorn, volume na Max i.

 

Chłopie, tyle lat ty dalej to samo.

Jedyne co świadczy o jebnięciu to, że umuwiła się z Tobą WINCYJ niż raz.

😁

....jednak skoro wytrzymała 3 razy to Ciśnij temat dalej.

Lej białą farbą......traktuj ją jak przeciwnika na macie.

Jeb o glebę i pała w ryj.

Taki koktajl 'mołotkowa'.

....pomijając fakt bycia BIAŁASEM(rarytas).

 

Kup sobie wreszcie jakąś furę.

...ile można na tym prykadełku cisnąć.

JPE.

 

14 minut temu, Tajski Wojownik napisał(a):

ponieważ chciałem wiedzieć na czym stoję.

Na stopach w sandałach.

NIGDY się laski nie pytasz Otto.

NIGDY.

 

  • Like 4
  • Thanks 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Przestałem czytać jak napisała, że nie może się spotkać bo zachorowała jej mama, wybacz ale nie było sensu dalej czytać.

 

Już po tej wiadomości powinieneś napisać tylko „Ok”. Bez żadnych dodatkowych pytań, żalów, pytań co dalej itp.  Jeśli sama by się odezwała z propozycją spotkania to można niby jeszcze raz spróbować, a jeśli nie to .. NEXT.

Edited by Szczery Człowiek
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

51 minut temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Napisałem ten post, bo chciałem się dowiedzieć co takie laski mają w głowie.

Zapewne spotykała się z kimś jeszcze. No i odpadłeś na etapie 3ciego spotkania. Jakby była ok, to by to Tobie lepiej podała. 

 

Z tego co piszesz, to nic źle nie zrobiłeś. Twoja wartość rynkowa nie była jej po drodze. 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Wyszło, że nie była taka zainteresowana. Ja uważam, że @Adams ma rację. Byłem jednym z wielu w tym samym czasie.

Kobiety uwielbiaja towarzystwo mezczyzn, szczegolnie atrakcyjnych, ktorzy moga je wyniesc w gore. Tez nie lubia byc same i dojrzala kobieta, ktora nie ma wielu zasobow zawsze szuka.

 

Sam sobie odpowiesz, bo nie znamy twojego smv ani calej sytuacji.

Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Ale jeśli to wygląda na desperację, to już nigdy nie wyślę kolejnej podobnej do nikogo.

Już trepy z forum zryły berecik?

Przecież, jak maooo kto dostałeś natychmiastowo informacje zwrotną: ona też nie chce.

Dzisiaj czas zapierdala szybko.

Laske trzeba traktować jak gorącą stall.

KUĆ puki czerwona i rozgrzana.

 

Normalnie lamusy bibliotekusy bez pussy.  

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

He died :)

Ja po takiej wiadomości bym sobie odpuścił. Może odstawiła psychotropy i coś się jej odmieniło. 

Numer z chorym członkiem rodziny grają na całym świecie, warto to sobie zapamiętać.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Hmmm wiesz nie mam tyle doświadczenia w relacjach z kobietami co inni

Ja mam jeszcze mniejsze.😉 Piszę tylko jak to wygląda z boku.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kiroviets napisał(a):

Jakby była napalona, to znalazła by choćby chwilę aby wyskoczyć od matki. O ile to prawda w ogóle z tym jej srovidem.

 

Jak siedziesz z kimś z chorym na covidem  czy np grype to ograniczasz kontakty. 

Jeśli ktoś z rodziny bliskiej ma cięższy przebieg i jest zmartwienie, to normalne jest, że się o seksie nie myśli.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Na moje od początku nie była zainteresowana.

 

Spotkania takie przyjacielskie bez przejścia do konkretów tym bardziej, że ona ma już 28 lat.

 

Skoro ma dostęp do facetów i pełno kolegów to mogłeś być jedną z opcji.

 

Na dzień przed spotkaniem daje wymówkę po czym się nie odzywa a teraz racjonalizuje twoją wiadomość 

i  potwierdza, że nie ma ochoty na kontakt z tobą.

 

Z resztą sam zauważyłeś pełno czerwonych flag a mimo to w to brnąłeś.

 

No nic przynajmniej jesteś bogatszy o doświadczenie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Albert Neri napisał(a):

i jest zmartwienie, to normalne jest, że się o seksie nie myśli

Ogólnie to tak, racja. Zracjonalizowała by to sobie jakoś gdyby Tajski był dla niej chadem.😉

Edited by Kiroviets
Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Iceman84PL napisał(a):

No nic przynajmniej jesteś bogatszy o doświadczenie.

Szkoda, zenie wyszło, trzeba ugryźć się w język i iść dalej.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Kiedy zapytałem o to, wyjaśniła sytuację z emotikonką w taki sposób: (He died :) ) .

 

To jest pojebane. W najlepszym wypadku kliknęła nie ten emoji. 

Czemu nie zapytałeś? 

„jak to 🙂?” - dziwna reakcja. 

 

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Ma samych kolegów (czerwona flaga), nie chce mieć koleżanek. Charakter typowo męski, ale potrafi być kobieca.

 

Jesteś pewien, że to kobieta?

 

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Jak jej przedstawiłem swoją opinię, że nie preferuję dziewczyn, które mają samych kolegów to się oburzyła i miała wielkie "ale".

 

Takie rzeczy zachowujesz dla siebie. Poznałeś babę która woli męskie znajomości.

Jeśli tego nie akceptujesz to ok- temat ewentualnej poważniejszej relacji zamykasz. Ale jeśli chcesz ewentualnie przygodę, coś niezobowiązującego to takie komentarze odnośnie grona znajomych nic dobrego nie dają. 

 

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Bierze jakieś tabletki (chyba psychotropy), bo miała problem w przeszłości z nerwami. 

 

Istotne jest co to za tabletki i dlaczego. Jest masa ludzi np na lekach przeciwdepresyjnych i nie ma w tym nic złego. 

 

Gdyby to miałaby być dłuższa znajomość to wypadałoby ze wiedzieć / powiedzieć o co chodzi. 

 

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Napisałem pod wieczór, że nie będę jej przeszkadzał i jeśli nie chce rozmawiać to okej.

 

I to jest moment, w którym zjebałeś.

 

Zakładamy, że wszystko co napisałeś jest prawdą.

Babka ma swoje życie, w którym pojawiły się problemy. Mama chora. Musi się zająć. 

Jasne, że nie myśli się wtedy o pisaniu, nagrywani etc.

 

Napisałbyś „jasna sprawa- życz mamie szybkiego powrotu do zdrowia ode mnie, a jak mogę w czymś pomóc, to dzwoń śmiało”

I tyle. Robisz swoje. 

A ty focha odwaliłeś…

 

 

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Odpisała godzinę temu, że zajmowała się mamą i nie miała czasu nic do mnie napisać. I że nie spodziewała się takiej wiadomości ode mnie, iż : "jeśli nie chce rozmawiać to okej". Po czym sama oznajmiła, że też nie chce i kontakt się urwał całkowicie.

 

i tu się jej nie dziwię prawdę mówiąc.

 

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

 

Napisałem ten post, bo chciałem się dowiedzieć co takie laski mają w głowie. Narcyzka? Bo jebnięta to ja wiem. Tabletki, problemy ze snem, pracą itp.

 

Nie wiesz i już się nie dowiesz. Możliwe, że pojebana, ale tak samo możliwe że z problemami ale ogarniętymi i fajna babka.

 

Nie ma co rozkminiać- temat pozamiatany. 

 

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

Z taką w związek nie wolno wręcz wchodzić, ale spotkać się, poświntuszyć można.

 

Jak wyżej. Tego nie wiesz- może była ok, może nie. 

 

1 godzinę temu, Tajski Wojownik napisał(a):

 

Byle cokolwiek robić z tym pieprzonym ED.

 

Odstaw pornole i walenie gruchy. Idź do urologa a potem sekusologa. 

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Opcje są dwie:

1. Blokujesz ją

2. Bawisz się z nią, a potem piszesz, że nie możesz się spotykać bo Twój pies złapał świńską grypę i jest niekorzystna koniunkcja Saturna z Plutonem i że Wasze spotkania generują za dużo co2. I okraszasz zdaniem: I do not know what I feel.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.