Jump to content

Nie wiem co mam robić...


Recommended Posts

Pozdrawiam wszystkich braci. 

Chciałbym wam opisać moją historię i poprosić o pomoc -> radę. Kilka lat temu zaprosiłem kolegów na juwenalia do jednego z dużych miast, w którym mieszkałem. Zabawa była przednia. Hektolitry wypitego alkoholu, w tym także tańce do białego rana ze studenciakami. W godzinach porannych udaliśmy się na dach bloku, w którym mieszkałem i tam także spożywaliśmy alkohol i hulaliśmy na całego. Następnego dnia od godzin wczesnopołudniowych także spożywaliśmy alkohol na terenie akademików studenckich. Siedzieliśmy w swoim gronie i przeprowadzaliśmy dysputy. Pojawiła się znikąd młoda laska. Przywitaliśmy się i raz co jakiś czas zamieniliśmy zdanie. Ja musiałem opuścić zabawę na kilka godzin. Bardzo mi wpadła w oko. Myślałem o niej intensywnie i liczyłem na jakiś kontakt jak wrócę do nich z powrotem. Wróciłem, ona leżała na ziemi. Wcześniej też były jakieś studentki z nami. Jeden z kolegów, gdy mnie tylko zobaczył jak wróciłem od razu mnie wziął pod rękę i poszliśmy do sklepu. Musiał zobaczy, że coś między mną a nią się zaczęło. Od razu mi to odradził mówiąc, że bawili sie z nią we 2 i "z dupy do gęby i odwrotnie i do paszczy" razem z moim drugim kolegą. Na tym się skończyło. Ona uczyła języków obcych. Napisałem do niej tylko żeby mi dała jakąś gazetę internetową w innym języku i tak się skończyło.

 

Około rok bądź półtorej później jeden z tych kolegów przywiózł ją na imprezę urodzinową innego kolegi. Ja już zapomniałem o niej ale znowu się zaczęło. Cały czas prawie siedzieliśmy w palarni i gadaliśmy. Coś się zaczęło. Impreza się skończyła, a ja z inna koleżanką, którą odwiozłem udałem się sam do domu. Od tego czasu zaczęliśmy się spotykać. Trwało to gdzieś z około rok czasu. W międzyczasie napisałem do tamtego kolegi od sklepu co o niej myśleć. On mi napisał krótko "nie zakochuj się". Tak też było, był seks i tak się spotykaliśmy. W między czasie miałem bardzo ciężki wypadek. Ponad pół roku siedziałem w szpitalu. Ona mnie odwiedzała wtedy i tym zdobyła mój wielki szacunek. Zacząłem myśleć o niej na poważnie i planować życie z nią. Jednak tak wyszło, że rozstaliśmy się w złej komitywie. Kiedyś zadzwoniłem do niej myśląc, że jeszcze da się coś cofnąć, niestety już było za późno, powiedziała mi że "spotyka się z Andrzejem". Niby nic spoko, rozeszliśmy się. Raz na jakiś czas pisałem do niej żeby się dowiedzieć czy dobrze się ma. Odpisywała ale z łaską. Noi tak ostatnio, siedze sobie z kolegami, jednego nie było i sie wszyscy pytają co z nim, gdzie on jest. W ten jeden gada - "a jest, pojechał do Marlenki". Dostałem zimnych potów i pojechałem do jej miejsca zamieszkania żaby ich zobaczyć razem i coś zrobić. Teraz się dowiaduje, że się spotykają, chodzą po górach itd - przecież jesteśmy w jednej ekipie i znamy się ponad 10 lat. Zgłupiałem, nie wiem co mam zrobić. Jest  szansa, że on z nią się pojawi u kolegi, u którego się spotykamy całą ekipa. Nie mam pojęcia jak na to zareagować. Powiedzieć mu, jak to zrobić, co w ogóle robić. Nie wiem dokładnie o co chodzi. Narazie powiedziałęm o niej tylko jednej osobie z ekipy. Ten kolega co nią teraz kręci nie wie nic o tym, że byłem z nią. Co robić?

 

Edited by noon
  • Haha 7
Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, noon napisał(a):

Zgłupiałem, nie wiem co mam zrobić.

Nie wiem czy dobrze skleiłem. Czy Andrzej był z Wami tego dnia: 

 

29 minut temu, noon napisał(a):

Następnego dnia od godzin wczesnopołudniowych także spożywaliśmy alkohol na terenie akademików studenckich. Siedzieliśmy w swoim gronie i przeprowadzaliśmy dysputy

Jeśli nie to wspomnij nieskromnie o 

 

29 minut temu, noon napisał(a):

, że bawili sie z nią we 2 i "z dupy do gęby i odwrotnie i do paszczy"

😅😅😅

 

31 minut temu, noon napisał(a):

. Nie mam pojęcia jak na to zareagować

Słoneczko zaproponuj.🤣

Link to comment
Share on other sites

Cumplu, jesteś 7 lat na forum... a ja tu czytam:

Godzinę temu, noon napisał(a):

bawili sie z nią we 2 i "z dupy do gęby i odwrotnie i do paszczy" razem z moim drugim kolegą

i potem

Godzinę temu, noon napisał(a):

Zacząłem myśleć o niej na poważnie i planować życie z nią.

Ogólnie zwykły szlauf, sypie się jak bułka tarta, a Ty tam jakieś romantyczne podchody robiłeś? 

 

Godzinę temu, noon napisał(a):

Powiedzieć mu, jak to zrobić, co w ogóle robić. Nie wiem dokładnie o co chodzi. Narazie powiedziałęm o niej tylko jednej osobie z ekipy. Ten kolega co nią teraz kręci nie wie nic o tym, że byłem z nią. Co robić?

Poczekać na rozwój sytuacji :) 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, noon said:

i pojechałem do jej miejsca zamieszkania żaby ich zobaczyć razem i coś zrobić

Co chciałeś niby zrobić?

Bo na większość rzeczy o których pomyślałeś, są odpowiednie paragrafy w prawie karnym.

 

I wiesz co? Bardzo dobrze, że są. Wyobraź sobie że to Ty masz jakąś pannę na chacie, a tu nagle wbija ci do chałupy jakaś poznana rok temu na imprezie studentka, z która zamieniłeś raptem kilka zdań,  z rzuca się na ciebie z pięściami.

Wariatka, no nie? Hormony z niej idiotkę zrobiły...

 

1 hour ago, noon said:

Zgłupiałem, nie wiem co mam zrobić.

Nic "na szybko".

Odpocznij, uspokój się, ochłoń, przemyśl całość na spokojnie.

Bo bardzo szybko możesz pod wpływem emocji narobić takich głupot, po których lata się będziesz kajał... w wersji pesymistycznej. przed "starszym" w celi. W wersji optymistycznej, przed "paczką kumpli". W obu wersjach tej Marlenki już nie zobaczysz nigdy.

 

1 hour ago, noon said:

Powiedzieć mu, jak to zrobić, co w ogóle robić.

Najpierw się uspokój. Na tyle, by to była rozmowa, a nie pyskówka czy bijatyka.

A potem - cóż, powiesz co Twoje, posłuchasz co Jego.

 

"Gdy jedni bali się zagadać, drudzy rżnęli ją na wszystkie sposoby".

 

1 hour ago, noon said:

Nie wiem dokładnie o co chodzi.

O hormony, które zabełtały Ci w głowie lepiej niż niejeden narkotyk.

 

Mężczyzna który za dużo wypił, nie jest "zabawny" - a jest najebany, i nie dostrzega że śmieje się otoczenie z niego, a nie z jego "dowcipu".

Mężczyzna któremu za dużo hormonów zabuzowało, nie jest zakochany, a szalony, i jest obiektem co najwyżej politowania dla każdej kobiety, która stanowi cel jego "uczuć".

 

Ona nie jest twoją własnością.

Więc nie miej pretensji o to, ze to akurat nie twoja kolej, w kolejce do jej wdzięków.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, Redbad napisał(a):

Teraz kolej Andżeja.

"Andrzeju, nie denerwuj się.  To się wyklepie*".😅😅

 

 

 

* Zrejonstruuje bardziej by pasowało.

29 minut temu, Redbad napisał(a):

Teraz kolej Andżeja.

"Andrzeju, nie denerwuj się.  To się wyklepie*".😅😅

 

 

 

* Zrejonstruuje bardziej by pasowało.

2 godziny temu, noon napisał(a):

nią. Co robić?

 

32 minuty temu, Redbad napisał(a):

Teraz kolej Andżeja. 

OPowi pozostało tylko obserwować.🤣

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Praktycznie w każdej paczce kumpli jest jakaś laska, którą wszyscy ruchali/ruchają. Czasem po kolei, czasem na przemian, czasem równocześnie. Także sytuacja jest w miarę normalna.

@noon Co tak naprawdę chciałbyś uzyskać w zaistniałych okolicznościach?

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, noon napisał(a):

Co robić?

 

 

Zwal konia, usiądź i ochłoń.

Nie spinaj się. Koledzy swoje poruchali, Ty swoje poruchałeś, a teraz daj koledze pobawić się z koleżanką-ruchadełkiem. 

Twoja kolej na Marlenkę już była. Znajdź nowy obiekt pożadania.

Link to comment
Share on other sites

59 minut temu, lxdead napisał(a):

Pies ogrodnika, sam nie zje, a i drugiemu nie da 😂

Chłop popłynął, młody, wyidealizował pannę, mimo że poleciała w dwa baty, przetrawił, ona skacze z gałęzi na gałąź a on wzdycha, a może jeszcze przeskoczy na początek kolejki...

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, noon napisał(a):

Powiedzieć mu, jak to zrobić, co w ogóle robić.

Powiedz jemu to:

3 godziny temu, noon napisał(a):

bawili sie z nią we 2 i "z dupy do gęby i odwrotnie i do paszczy" razem z moim drugim kolegą.

 

Link to comment
Share on other sites

Darmowa wersja GPT niestety nie jest rubaszna. Pozostaje więc prawdziwa poezja....

 

A swoją drogą, dużo jeszcze jej kolegów z paczki zostało do zaliczenia?

 

W promieniach słońca, gdy czas nieśpieszny,
Noon zaklęty w rozterkach, duszy wnet niemy.

Spotkał ją, koleżankę, zmysłów igrającą,
W cieniach uczuć, serca w nim tańczące.

 

Andrzej, nazwisko wiatru, w ich dialogu wplątany,
Koleżanka z innymi tańczyła kiedyś taniec zwany.

Zaklęci w chwilach, wspólnych, nieśmiałych spotkań,
Rozterki tęsknoty, zmysłów słodkich szaleństw.

 

Ona, obecnie w ramionach Andrzeja zatopiona,
A w pamięci jej ślady, co poprzednim wiatrem zdmuchniona.

Noon, w świetle gwiazd, z rozterek plecie wiersz,
O miłości zaklętej, co w sercu tęsknoty mierzy czas.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

@noon ogarnij się i szanuj się. 

 

To są bardzo proste sprawy. 

Patrz na ludzi nieco chłodniej i obiektywniej. 

 

Z tego co piszesz panna lubi ostro imprezować, ostro chlać i np polecieć na dwa baty.

Do czego taka kobieta się nadaje?

Do imprezowania, świrowania i do zabawy właśnie. Ale nie do związku. 

 

Nie będę tutaj pisać o niej negatywnie. Takie babki potrafią być fajnymi kumpelami.

Można z nimi połazić po górach, pożartować, poimprezować. Jak są inteligentne to i pogadać można. No i erotyczna strona rzecz jasna.

 

Zauważ teraz co Ci się w bani dzieje.

1. Na imprezie zauroczenie bo ładna babeczka. 

Wyszedłeś na jakiś czas i zacząłeś o niej myśleć, a więc budować jakiś obraz w głowie. 

I co? Pasował do rzeczywistości? Kiedy Ty sobie wyobrażałeś jaka może być i się nakręcać, obsłużyła dwóch kolegów na raz. 

(no chyba, że to nieprawda?)

2. Później- miałeś kryzys i zachowała się w tej niedoli bardzo ok. Chwali się. 

Ale znowu Twoj czach dorabia jakas legende do tego. Skoro byliście wtedy blisko to jej wsparcie powinno być oczywistym i logicznym. W końcu gdyby sytuacja była odwrotna to być nawet nie pomyślał, że mogłbyś olać.

3. Rozstaliście się i miałeś chwilę spokoju. Nie szarpało Cię. Zaczęło Ci odwalać dopiero jak się okazało, że ma teraz innego. Nie panujesz nad emocjami i zacząłeś jej szukać, pod jej chate pojechałeś. Szanuj się- to są zachowania bardzo słabe. 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, zuckerfrei napisał(a):

@noon walcz o nią! Zrób wszytko co w Twojej Mocy, aby być z nią. 

Chyba kazdy z nas kiedys byl takim idiota 😂

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.