Jump to content

Męskie myślenie w podrywaniu kobiet


Recommended Posts

24 minuty temu, DOHC napisał(a):

Kurde, no oczywiście że tak. Ferrari nie pojedzie bez paliwa, a skoda fabia to poleci na gazie i co, że skoda lepsza? Serio?

 

Poczytaj kolego czym jest efekt aureoli, jest 32 minuty po północy w tej chwili, nie będę szukał i wklejał. W skrócie - ładni ludzie mają łatwiej, poczytaj dlaczego.

Przeczytałem i efekt auteoli ma też swoje przeciwieństwo czyli efekt golema. Jeśli pierwsze wrażenie w jakim będziemy odebrani będzie negatywne to kolejne negatywne cechy np. charakteru będą nam dopisywane automatycznie i ten efekt negatywny niestety utrzymuje się dłużej niż efekt aureoli.

Myślę, że to pasuje do toku myślenia, który chciałem przedstawić swoją wypowiedzią.

 

Jesteś ładny = masz wybaczane więcej błędów, ale ma to swoje granice 

Jesteś brzydki = musisz bardziej się starać, ale nie jesteś wykluczony 

30 minut temu, Tornado napisał(a):

chcą PRZECINAKIEM rozdzielać synapsy i analizować układ bramek logiki ewolucji

Świetny tekst :)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Problemem w męskim myśleniu o podrywaniu kobiet jest lekceważenie faktów:

- kobieta ma inne cele biologiczne niż mężczyzna,

- facetom imponują różne wpracowane umięjętności i talenty, kobietom nie za bardzo,

- facetom imponują efekty prac, kobiet to nie interesuje - ma być gotowe na jej przyjście, jej nie interesuje jak to zadobyłeś ile potu na to wylałeś - masz mieć.

- facetom pasuje prawie każda kobieta, lecz to kobieta wybiera :( więc ma wymogi znacznie większe.

 

 

Mówiąc krótko - kobietom prawidziwe imponują tylko i wyłącznie geny, i to memy doskonale pokazują:

- przegryw zauważa że jest gównem więc podejmuje wysiłku - pracy nad sobą, lecz zamiast dogłębie zrozumieć swój problem, to idzie w siłownię a tym czasem to nie brak mięśni jest przeszkodą a po prostu jego słaba twarz, ciało, psychika. Po tuningu zauważa że nadal nie przyciąga wartościowych kobiet, przyciąga same niskiej półki (tinderówki, smakoszek orientalności), a przyciąga najwyżej pochwały kolegów.

 

Dlatego też powtarzam, nie ma czegoś takiego jak "męski podryw", to kobiety wybierają od kogo przyjmą żałosne teksty, by "dać się wyrwać".

Atrakcyjnym ludziom nie trzeba żadnych ćwiczeń (w sensie mogą, ale nie muszą, chyba że celują w top10) by mieć uwagę kobiet, tak samo zresztą nie muszą spełniać materialnych wymogów tj. kasa, samochód. 

Jakoś tak soe dziwnie składa że każdy znajdzie w swoim otoczeniu co najmniej 2 facetów którzy potrafią podrywać mimo zwykłego wyglądu. Mam kumpla który ma 175 i jest łysy. Nie ćwiczy. Ostatnio zaliczył trojkat z dwiema Paniami z Białorusi.  Generalnie gość nawet striptizerkę potrafi wyrwać. 

Nie jest gangsterem ani psychopatą...

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, DOHC napisał(a):

... o co chodzi w tym temacie @kenobi? To jakieś wyśmiewanie rozwoju czy jak? Czy opieranie się na incydentach pokazywania fiuta przez flepiarzy?

Co do ciała i jego roli, pamiętam film na plusujemy Brata @Iceman84PL, gdzie dwie panie miały napakowanego gościa i jedna go wzrokiem pożerała. Dosłownie.

....

1. Ładne ciało doda punktów i nikt mi nie powie że jest inaczej. 

2. Ładne ciało nie jest widoczne na 1 rzut oka, ale twarz tak. Ciało bez twarzy to za mało. Można być Pudzianowski 2.0 ale bez twarzy to i tak jedyna karta przetargowa.

3. Niedobór kobiet, jak mamy być konkurencyjni na rynku matrymonialnym, skoro flepiara 2/10 po emisji programu randkowego dostała ponad... 600 ofert w miesiąc!?

Facet 6/10 nie dostanie 10 procent tego przez 73 lata życia.

 

Jak laska schudnie to zwiększa swoją szansę. Jak gościu przypakuje to nie zwiększa swojej szansy. Zupełnie jak na tych memach z pierwszego postu. Widocznie wielu w końcu zaczaiło że jest jak w tych memach — oczekiwania vs rzeczywistość.

 

 

PS. zapodasz linki do:

 

— flepiara otrzymała 600 ofert

— filmy iceman gdzie panie pożerały napakowanego gości

— filmy z flepiarzem i porsche

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Czytam te wypociny Chłopaki i się uśmiecham,

że mam to już w tyle, nie muszę się tym przejmować.

Ot, kiedyś było łatwiej, prościej i przyjemniej.

Owszem, kłaki wystawały tu, i tam...  :)

Ale przecież nie ma w życiu nic za darmo.. :) 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, kenobi napisał(a):

 

Jak laska schudnie to zwiększa swoją szansę. Jak gościu przypakuje to nie zwiększa swojej szansy. Zupełnie jak na tych memach z pierwszego postu. Widocznie wielu w końcu zaczaiło że jest jak w tych memach — oczekiwania vs rzeczywistość.

 

 

PS. zapodasz linki do:

 

— flepiara otrzymała 600 ofert

— filmy iceman gdzie panie pożerały napakowanego gości

— filmy z flepiarzem i porsche

 

 

 

 

 

Myślisz się i tyle. Pewnie ze facet zwiększa swoje szanse ale liczenie na to że suki będą piszczeć i rzucać majtkami to źle wyobrażenie o kobietach. 

Ja niejednokrotnie byłem brany pod uwagę ale laska myślała że nie jest z mojej ligi. Później okazywało się że właśnie była w moim mniemaniu oschła bo się stresowała jak wypadnie...

Czasem się zdarzyło tak że jakaś mi się podobała a po 2 minutach rozmowy już wiedziałem że nie ma sensu. A ja przez 2 tyg. Snułem sobie z nią plany i wyobrażenia na jej temat... 

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, DOHC napisał(a):

gdzie dwie panie miały napakowanego gościa i jedna go wzrokiem pożerała. Dosłownie.

 

Chodzi o ten film🙂

Tylko, że ten kulturysta z twarzy to Chad.

Tam poziom teścia musi być tak duży, że nie dziw, że kobieta najarana na niego.

Reporterka to też taka typowa Stacy, zapewne w college była cherrleaderką, która wszyscy obracali. 

 

 

 

 

10 godzin temu, DOHC napisał(a):

flepiarzem i dziewczyną w Porsche. Efekt - został zmielony i wydalony.

 

Niestety bycie flepiarzem do tego w skali maskulinizacji gdzieś po środku między kobietą a mężczyzną skreśla definitywnie w oczach kobiet.

Dodatkowo chłopak ma brak obycia z kobietami, masa kompleksów, złych wzorców i zachowań, niski wzrost, nadwaga, brak podejmowania 

własnych decyzji bo w innym odcinku gdy miał zrobić sobie tatu to musiał zadzwonić do mamy i pytać o zgodę.

 

 

Natomiast @kenobi podjął ciekawy temat.

 

Mianowicie iż dobrze zbudowany mężczyzna z brzydką twarzą nie miałby 

podobnych reakcji z kobietami co ten kulturysta z filmiku.

 

Twarz dla kobiet jest jednym z najważniejszych czynników przy wyborze partnera.

 

Sama siłownia faktycznie daje lepszą sylwetkę, dodaje pewności jednak nie jest receptą na sukces z kobietami.

Nikt nie mówi by tego nie robić, nie rozwijać się, zmieniać, pracować nad sobą tylko nie robić tego dla kobiet a dla siebie.

 

Jest jeszcze druga strona czyli mindset a wielu mężczyzn jest po traumach, ma wiele kompleksów, lęków, obaw,

które kobiety im wmówiły, wytworzyły tak samo jak społeczeństwo, religia, propaganda medialna.

 

Kolejny aspekt to pozycja/status i pieniądze, bycie sławnym, popularnym, szanowanym czyli widzisz wiele czynników musi

być spełnionych by kobieta łaskawie na ciebie spojrzała i dała Ci szansę.

 

Kobiety to istoty przyziemne, pragmatyczne, które nie mogą sobie pozwolić na faceta słabego, który w przeszłości nie mógł

obronić, dać bezpieczeństwa, bytu i zdrowego potomstwa.

 

I od setek tysięcy czy nawet milionów lat się to nie zmieniło poprzez programy i adaptacje, które są zakorzenione głęboko w genach.

 

 

 

Edited by Iceman84PL
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Męskie myslenie o podrywaniu z założenia leży, bo najczesciej ojciec ni jak nie nauczył basicu tej gałęzi zycia. Primo>

Jesli ktos w hajsie, siłce lub statusie widzi drogę na skróty do poderwania dobrze kobiety, podkreślmy DOBRZE, bo poderwać można karynę spod bloku na E36 240KM, i to nie jest dobry podryw, umówmy się, to niestety ale może się i zapewne zawiedzie, bo własnie w/w BASIC leży i woła o zadbanie. Nie chce mi się tu po raz kolejny pisać ze jest to do nauczenia/ wyskilowania, jak każda dziedzina życia, bo zlecą sie klasycznie Ci od pigułek ktorych na forum jest trochę. Jednakże dzisiejsze inforamcje z tego tematu wymagaja dobrej selekcji, bo ilosc chłamu w dobie AI i robotopodobnych kanałow ze sztucznym głosem boota jest zatrważająca. Niemniej da sie znaleźć perełki choćby na YT, ale to tez z głową szukać

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Wszystko pięknie napisane i podsumowane, dobre wnioski wyciągnięte przez większość osób wypowiadających się w temacie. 

 

A teraz zastanówmy się nad poniższymi punktami: 

 

1. Ile procent mężczyzn w społeczeństwie ma odpowiedni wzrost, sylwetkę, twarz, aby podobać się kobietom? 

2. Ile procent z tych dobrze wyglądających mężczyzn ma status, wykonując prestiżowy zawód?

3. Ile procent z tych mężczyzn zarabia relatywnie dobre pieniądze, powiedzmy 15k netto? 

4. I wreszcie - ile procent z tych mężczyzn jest wolnych, aby kobieta mogła w ogóle myśleć o wejściu w związek?

 

Chcieć to sobie kobiety mogą, a rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej i trzeba iść na pewne kompromisy. Ilość mężczyzn spełniających te kryteria pewnie oscyluje w przedziale 1-2% i mają oni dostęp do najlepszych dziewczyn, więc i tak - dla każdej nie starczy :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mówiąc krótko:

 

- geny są najważniejsze.

 

Combo Blackpill + Statpill.

 

Zgoda, że siłownia ZWIĘKSZA szanse na wyrywanie dziewczyn, podobnie jak dobranie ciuchów, ale NIE SĄ TO ZNACZĄCE czynniki które kobieta bierze pod uwagę przy wyborze chłopa. 

Facet powinien to robić tylko i wyłącznie dla siebie, inaczej to się źle dla niego skończy :(

 

Niestety, jeśli nie ma SPÓJNOŚCI w WYGLĄDZIE czy PSYCHICZNIE to atrakcyjna/wartościowa kobieta takiego gagatka oleje ciepłym moczem.

 

Gość z mięśniami ale o brzydkiej twarzy a o charakterze alfa to przyciągnie najwyżej grubaski XD

Brak spójności w wyglądzie = brak realnych sukcesów.

 

Brzydka morda to sprzeczność atrakcyjności, a to sprzeczność do pewności siebie, co prowadzi do tego że brzydki facet z pewnością siebie będzie odbierany jako fałszywy, tak samo jak gość z mięśniami z brzydką twarzą będzie wyglądać komicznie.

 

Atrakcyjny facet ale z brakiem dynamizmu lub wycofany społecznie też będzie oceniany gorzej choć i tak ratuje jego wygląd bo tylko ewentualne "największe spierd0lenie" mogłoby odrzucić panny od jego genów - choć jak obserwuje dzisiejsze studentki to dla nich dodatkowy atrybut - łatwiej się takiego kontroluje. Przecież nie raz i nie dwa słyszeliśmy o gwałcicielach, mordercach, chorych psychicznie facetach którzy nie mogli odpędzić się od kobiet bo byli atrakcyjni XD

 

Miły, pracowity przegryw to żadna atrakcja dla wyzwolonych kobiet XD

 

Efekt halo się kłania - ta sama czynność/zachowanie będzie różnie odbierana w zależności od atrakcyjności faceta.

 

Wiele razy pisałem do porzygu: te tuningi dają w najlepszym razie +1 do SMV wyglądu i tyle!

Zwykle daje to "plusik" do naturalnego wyglądu - czyli jak ktoś ma 5/10 to będzie 5 z plusikiem/10 ale nadal będzie przegrywał z naturalnym 6/10.

 

Najważnieszymi punktami są: 

1) TWARZ

2) Wzrost

3) Body frame - z suchoklatesa trudno zrobić Pudziana bez jakieś chemii...

 

Czyli rzeczy na które mamy prawie zerowy wpływ (bez operacji plastycznych itd.)

 

Często tego ludzie nie rozumieją, dlatego potem przez przecenienie wartości siłowni i tzw. "rozwoju" potem powstają tematy "gruba klątwa".

 

Myślenie kobiet i mężczyzn dzisiaj mocno się różni:

- przez media przęciętna kobieta myśli że jest top, choć w rzeczywistości sama ma 5/10 lub nawet mniej, więc zaczepia tylko lepszych od niej, a olewa równych jej i gorszych.

 

Dzisiaj coraz mniej kobiet interesuje stała relacja, i dlatego wolą być 1 z wielu u chada niż być jedyną u przegrywa/średniaka XD Żyjemy w innych czasach. Konsekwencje widać w demografii oraz ogólnemu zachowaniu kobiet - spłodzi chad, a potem z łaski może weźmie beciaka - choć nie musi bo socjalizm wszystko da.

 

- facet sądzi że pracą może zmienić swój los - finansowy owszem, ale nie romantycznym.
Media i społeczeństwo cały czas wymuszają ciągły rozwój na facetach przez co masz wybór albo bawisz się w try harding albo odpuszczasz ten wyścig szczurów.

 

A co do gadek o podryw.... XD

 

Naprawdę sądzicie że PUA działa u przęciętniaków?

O słodka naiwności.... może podryw działa u ludzi 40+ kiedy nie było skrzywyzny internetowej i globalnej.

 

Kobiety do 35' to jadą na związki z chadami lub ONSy a nie stałe związki im w głowach XD

Po 40' lub po zaciążeniu przychodzi otrzeźwienie, choć niestety nie na tyle skutecznie by obniżyła swoje chore wymogi do poziomu przęciętnego faceta - dzisiejsze 40' są jeszcze "normalne" czyli dadzą się wyrwać na podryw jakiemuś średniakowi, ale za przyszłe 40' takie nie będą i każdy młody facet jeśli już dziś jest samotny to prawdopodobnie już takim pozostanie (chyba że wyjedzie na stałe do Azji czy gdzie tam lubią białasów)...

 

Zmuszacie mnie ponownie do ponownego udostępnienia XD

 

Gadki że łysy gość podrywa striptizerkę XD naprawdę? 

Kasa sprawia taką magię XD a nie jego podryw XD

 

Ludzie, dzisiaj młode kobiety mają taki wybór że naprawdę albo ma się wszystko i ma się panny albo nie ma się nic, lub dosłownie resztki z stołu czyli borderki, samotne mamuśki itd itp.

 

Już widzę jak taki 40+ łapie na podryw typową 25 latkę XD A w tej bajce były smoki? A czy jednak pomijasz fakt że gość jest bajecznie bogaty czy jest chadem?

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Bezsenny_Idealista napisał(a):

Jesteś ładny = masz wybaczane więcej błędów, ale ma to swoje granice 

Jesteś brzydki = musisz bardziej się starać, ale nie jesteś wykluczony 

Dobra robota. 

3 godziny temu, Gixer napisał(a):

Jakoś tak soe dziwnie składa że każdy znajdzie w swoim otoczeniu co najmniej 2 facetów którzy potrafią podrywać mimo zwykłego wyglądu. Mam kumpla który ma 175 i jest łysy. Nie ćwiczy. Ostatnio zaliczył trojkat z dwiema Paniami z Białorusi.  Generalnie gość nawet striptizerkę potrafi wyrwać. 

Nie jest gangsterem ani psychopatą...

Jeśli wygląd jest akceptowalny, primo a ktoś ma tak wysokie poczucie wartości i samoocenę, że zagada do każdego w każdej sytuacji to dostanie X olewek, ale statystycznie dostanie X zaliczeń.

Matematyka nie jest rasistowska, istnienie chadów da się dowieść matematycznie wg rozkładu Gaussa, również to że nie Ziemia nie jest jedynym miejscem gdzie istnieje życie. 

I oczywiście że są tacy ludzie, np @RENGERS

Młody - łatwiej mu się wmieszać w młode ładne, jak to mawia Tiger "mięso". 

Wygląd - nie trzeba komentować. 

Pieniążki - praca w Norwegii, pewnie kilkanaście tysięcy złotych to on ma, ale w skarpecie po odliczeniu wszystkiego. 

I gość ma program utwierdzany przez otoczenie że jest zajebiście, że co zaplanuje to zrealizuje. 

 

Poznałem na żywo także takiego Adama, był kiedyś na Forum. Chłopak bez żadnych ograniczeń, parę centymetrów wyższy, bujna fryzura, ja wobec niego to łysy i dał mi 10 lat więcej niż mam mówiąc że życie mnie nie oszczędzało 😂

Chłopak bardzo odważy - Skodą Fabią z GB aż do Austrii. 

Nie miał żadnego problemu żeby się wyluzować, dostał nocleg w pomieszczeniu gdzie było wówczas możliwe - mówi że zajebiście! 

Zagaduje do ludzi, jeździ na deskorolce. Mówi iz wierzy, iż świat spiskuje aby miał szczęście i wszystko co dobre w życiu - Brian Tracy mówił o odwróconym paranoiku i że warto w to wierzyć. I on wierzył, i miał efekty. Ale też miał warunki, otrzymywał efekty i koło samo się napędza. 

 

Więc jasne że są niesamowici ludzie do których nie mam polotu.

 

Słyszeliście o Czesławie Klimuszko? Przewidział przeszłość wiele razy, odnalazł ciało Aldo Moro, mówił że wybiorą Polaka na papieża itd.

Klimuszko czuł, że ma misję. Zwracali się do niego milicjanci, gdy nie mogli uporać się ze śledztwem. Pomógł amerykańskiej FBI odnaleźć porwaną wnuczkę magnata prasowego i dziedziczkę fortuny – Patty Hearst. Policji włoskiej wskazał miejsce, gdzie trzymane było ciało premiera Włoch – Aldo Moro.

 

A teraz przyznać się, kto z Was przewidział przyszłość?😉 Są niesamowici ludzie i super, ale ja bym nawet nie pomyślał o porównaniu się do takich przypadków, aczkolwiek zawsze warto się uczyć od najlepszych, obserwować ale jednocześnie nie katować się że tym, że nie mamy siły jak Pudzianowski i nie jeździmy jak Michael Schumacher.

1 godzinę temu, kenobi napisał(a):

Jak laska schudnie to zwiększa swoją szansę. Jak gościu przypakuje to nie zwiększa swojej szansy. Zupełnie jak na tych memach z pierwszego postu. Widocznie wielu w końcu zaczaiło że jest jak w tych memach — oczekiwania vs rzeczywistość.

Z tym mogę się zgodzić połowicznie, gdyż jak pisałem widać twarz na pierwszy rzut oka a ciało nie. 

I będąc 1/10 a mając ciało będziesz np 3/10 co nic nie da. Ale będąc 5/10, mając ciało + pieniądze + jakiś fajny zawód i lifestyle już będziesz 6-7/10. A to już jest duża różnica, aczkolwiek trzech ostatnich nie widać na pierwszy rzut oka np na plaży. 

Godzinę temu, Gixer napisał(a):

Myślisz się i tyle. Pewnie ze facet zwiększa swoje szanse ale liczenie na to że suki będą piszczeć i rzucać majtkami to źle wyobrażenie o kobietach. 

Podoba mi się opowiedzenie tego w tak prosty sposób jak cios w mordę. Dosadnie i na temat. 

 

Dzięki @Iceman84PL za kontent, o to chodziło. Fajnie gdyby były linki na Plusujemy, bo tam opisałem sytuację chłopaka i program do "odflepiarzania", inni także pisali dobre komentarze i niech @kenobi też się zapozna.

A trzeci film jest z tego samego programu, laska taka chuda jak z Auschwitz, spotkała się z chadem w Bentleyu. I tam gdzieś było napisane, że miała właśnie ponad 600 listów po miesiącu od emisji programu. I jak mamy niby konkurować z nimi?

16 minut temu, Maurycy napisał(a):

1. Ile procent mężczyzn w społeczeństwie ma odpowiedni wzrost, sylwetkę, twarz, aby podobać się kobietom? 

Mówi się że ok 20 procent. 

Podobnie z innymi punktami, jeśli chodzi o zarobki to sprawdziłem dowody i tu piszą tak:

Według danych GUS około 10% Polaków zarabia powyżej 6 tys. zł brutto, natomiast około 7% może pochwalić się zarobkami powyżej 14 tys. zł brutto.14 lis 2023

 

Więc mało osób spełnia ideał kobiety. 

Nie starczy chadów dla każdej, dlatego robią dzidzi a flepiarz wychowuje. Ja się na to nie zgadzam więc nie biorę udziału w tym cyrku. 

17 minut temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Myślenie kobiet i mężczyzn dzisiaj mocno się różni:

Tak, i nie rozumieją tego goście będący długo w związkach.

Z resztą także ciężko się nie zgodzić.

13 minut temu, Roman Ungern von Sternberg napisał(a):

Ktoś zna taką Klaudię jak ta z filmu @Iceman84PL? :D

Znam parę bananowych dzieci, studia, nowe auto z salonu, mieszkanie - wszystko za zasługą ojca oczywiście 😉 Albo bogatego męża!

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Wiele razy pisałem do porzygu: te tuningi dają w najlepszym razie +1 do SMV wyglądu i tyle!

Zwykle daje to "plusik" do naturalnego wyglądu - czyli jak ktoś ma 5/10 to będzie 5 z plusikiem/10 ale nadal będzie przegrywał z naturalnym 6/10.

 

Co do zasady to zgoda, ale nie zawsze tak jest. Czasami jest tak, że facet nosi niedopasowane okulary, brak zarostu, słaba sylwetka, słaba fryzura, słaby ubiór. Wtedy to nie do końca jest tak, że poprawa tego da tylko +1. 

 

Owszem, są sytuacje, gdzie te tuningi dają realnie + 1, jeżeli już taką skalą się posługujemy, ale moim zdaniem ugrać w wyglądzie można dużo więcej. I warto to robić (dla siebie i swoich korzyści), bo kto nie lubi łapać wzroku kobiet na ulicy czy lepiej być traktowany w sferze zawodowej. Niestety albo stety, ale wygląd w dzisiejszych czasach ma ogromne znaczenie.

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Maurycy napisał(a):

1. Ile procent mężczyzn w społeczeństwie ma odpowiedni wzrost, sylwetkę, twarz, aby podobać się kobietom? 

Z pokolenia mojego czyli 20-30 to bardzo niski procent, może 10%.

Kobiety cenią się znacznie wyżej niż w poprzednich latach, więc wymogi się zwiększyły.

Dlatego też powoli przechodzimy na poligamię, czyli 1 chad obraca 10 lasek albo i więcej.

ONSy zamiast rodzin, potem mamy samotne mamuśki.

 

Pozostałe pokolenia mają mniejsze wymogi bo były kształtowane w innych czasów.

 

Każda pozostała para czyli to teoretyczna "ładniejsza kobieta" z "brzydkim facetem" czyli związek transakcyjny.

Co ostatecznie i tak nie wystarcza bo szybciutko kończy się rozwodem - co jasno pokazują statystyki i tematy na forum.

41 minut temu, Maurycy napisał(a):

2. Ile procent z tych dobrze wyglądających mężczyzn ma status, wykonując prestiżowy zawód?

Też mały ale ponownie - większe parcie mają na to młodsze pokolenia, masa kobiet wykonuje "prestiżowy zawód" to nie zainteresuje się Mirkiem budowlancem którzy kosi 2-3x więcej szmalu od nich XD Psiapsiółki nie dawałby żyć xD No chyba że chad to wiadomo.

41 minut temu, Maurycy napisał(a):

3. Ile procent z tych mężczyzn zarabia relatywnie dobre pieniądze, powiedzmy 15k netto? 

W PL mało, dlatego masa wyjeżdża, lub kobiety olewają takich biedaków (chyba że patus, lub przytojniak co uwielbiają)

41 minut temu, Maurycy napisał(a):

4. I wreszcie - ile procent z tych mężczyzn jest wolnych, aby kobieta mogła w ogóle myśleć o wejściu w związek?

Nie ma znaczenia, kobietom wystarczy ONS z takim - dla nich "lepiej zjeść kawałek tortu razem niż gówno samej"

41 minut temu, Maurycy napisał(a):

Chcieć to sobie kobiety mogą, a rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej i trzeba iść na pewne kompromisy. Ilość mężczyzn spełniających te kryteria pewnie oscyluje w przedziale 1-2% i mają oni dostęp do najlepszych dziewczyn, więc i tak - dla każdej nie starczy :)

Niestety, ale to na chceniu się nie kończy tylko kobiety (zwłaszcza te lepsze) nie zadowalają się kompromisami - ma być na jej korzyść a nie jakieś "kompromisy" - kobiety wolą więc ONSy na tinderze z lepszymi niż zakładać rodzinę z przegrywem, lub ewentualnie wyemigrować i brać egzotyka. Jeśli ktoś uważa że dzisiejsza młoda kobieta nadająca się na stworzenie LTR lub rodzinę kiedykolwiek będzie zdesperowana by brać "byle co" to się boleśnie rozczaruje - im dłużej kobieta czeka tym bardziej olewa przegrywów. Podziękować spermiarzom, białym rycerzom i innym cuckoldom.

 

Kobieta która nie ma brania od przytojnych mężczyzn staje się agresywna i jeśli nie jest aseksualna to będzie wyładowywać się na boga winnym przegrywom :( tak to niestety działa.

 

Rozum przychodzi po 40' tylko co z tego, jak dzieci z tego już nie będzie...

 

Cytat

Jesteś ładny = masz wybaczane więcej błędów, ale ma to swoje granice 

Jesteś brzydki = musisz bardziej się starać, ale nie jesteś wykluczony 

 

Ja bym to poprawił na takie:

 

"Jesteś ładny = masz wybaczane więcej błędów, ale ma to swoje granice (ale to skrajne granice)"

"Jesteś brzydki = musisz bardziej się starać, ale nie jesteś wykluczony (dopóki panna nie dostanie lepszej opcji, lub nie popełnisz ŻADNEGO błędu - bardzo trudne w dzisiejszych czasach)

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

 

3 godziny temu, Iceman84PL napisał(a):

 

Chodzi o ten film🙂

Tylko, że ten kulturysta z twarzy to Chad.

Tam poziom teścia musi być tak duży, że nie dziw, że kobieta najarana na niego.

Reporterka to też taka typowa Stacy, zapewne w college była cherrleaderką, która wszyscy obracali. 

 

 

 

 

 

 

Tutaj całość:

 

 

 

Jest gościu przypakowany, kipi testosteronem, co?

I niby Stejsi na niego leci aż ma mokro w majtkach? I ta druga też?

 

Oglądnąłem ten film ze trzy razy.

 

I co widzę?

 

Gość mówi "nie będę płakał trzeci raz" i płacze...

 

Było dużo krwi i potu... i moja żona mnie wspierała.

 

 

 

 

 

A teraz weźmy na tapetę drugi film.

Wyobrażam sobie że zamiast tego gości jest giga-chad, ale zachowuje się identycznie jak on.

"Chciałbym fotkę przy samochodzie"

"nie zdołałem zrobić prawa jazdy"

zero uśmiechu.

 

 

 

 

 

Klaudia w białej mini jest obtrzaskana w relacjach międzyludzkich, bo faceci na nią cały czas lecą, to ma wprawę.

 

Gościu w niebieskim t-shircie od dziecka jest dołowany, więc ma słaby "mental" — to dołuje człowieka całe życie.

 

Ale sorki — ubrać by się mógł lepiej, a prawko to już dawno powinien mieć, no i na fryzjera 5 dych dać.

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Piszecie Koledzy, w zasadzie, o tym samym.

Tylko z innych perspektyw.

 

A żeby było ciekawiej.

O podobnym zagadnieniu rozmawiałem ostatnio z żoną.

Która w pewnej sprawie miała do mnie a'la wyrzut.

Że jestem wycofany, ostrożny i zdystansowany.

Znaczy się - nie tryskam sukcesfulną, dynamiczną euforią w pewnej sprawie.

 

A więc do sedna, niech leje się samo gęste :)

 

Dla osób jak moja małżonka.

Pobłogosławionych zrządzeniem Opatrzności czy też Przypadku (wybierzcie co chcecie).

Urodą, figurą i ładną buzią (nawet po 40).

Życie to nieustanny karnawał i festiwal propozycji oraz ciągle nadarzających się korzystnych okazji i propozycji.

Po prostu mityczny Róg Obfitości.

Wystarczy brać.

I to jest rezultat EFEKTU AUREOLI.

Od lat nastoletnich samonapędzające się sprzężenie zwrotne POZYTYWNE.

Nawet wybujała pewność siebie, jaką się cechuje.

Jest niczym innym jak dzieckiem jej, prawie wyłącznie, pozytywnych doświadczeń.

I co oczywiste, mierzy innych, znaną sobie miarą.

Czyli własną.

Innej nie zna. No bo skąd?

 

Gdzieś na tej skali, przegryw-wygryw, siedzę sobie ja.

Wygrzebany z nerdyzmu, introwersji i wycofania społecznego własną pracą.

(ale nadal tkwią we mnie gdzieś głęboko i czekają na moment słabości).

Człowiek, dla którego by coś osiągnąć wymagało włożenia dużej pracy własnej.

Dużej. Ciężkiej. Żmudnej. Długoterminowej.

Więc na każdą pozytywną rzecz trzeba było solidnie ZAPRACOWAĆ.

Nic, kurwa, za darmo. NIC.

Człowiek, którego częściej próbowano wykorzystać (daj, pomóż, załatw) niż oferowano 'darmowe korzyści'.

Więc nauczony przezorności i działania, które minimalizują ryzyko fuckupu.

 

Porównajcie te dwa mindsety, które są niczym innym jak sumą doświadczeń z lat przeszłych.

I oba są prawidłowe! Odzwierciedlają realia!

Stanowią PRAWIDŁOWĄ odpowiedź na przeżyte okoliczności.

A jakże skrajne!

 

Reasumując.

Syty nie zrozumie głodnego.

Napojony - spragnionego.

A obdarzony wygraną w loterii genetycznej i poddany społecznemu pozytywnemu sprzężeniu zwrotnemu.

Kogoś kto wygrywem w tej loterii nie jest.

 

To całkowicie inne światy.

I całkowicie inna percepcja rzeczywistości dynamiki relacji międzyludzkich.

 

Co najzabawniejsze.

Oba prawdziwe.

 

Edited by Margrabia.von.Ansbach
  • Like 8
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, kenobi napisał(a):

Gościu w niebieskim t-shircie od dziecka jest dołowany, więc ma słaby "mental" — to dołuje człowieka całe życie.

Miniatura filmu po prawej, zobacz przekrój twarzy typa. Tworzy trójkąt, cofnięta szczęka daje efekt tzw birdcela. 

44 komentarze z analizy porażki i przyczyn tkwiących w flepiarstwie oraz solucje dla typa:

https://plusujemy.pl/news/64fdf8d20ef77d0ba22bccbc

22 minuty temu, kenobi napisał(a):

Jest gościu przypakowany, kipi testosteronem, co?

I niby Stejsi na niego leci aż ma mokro w majtkach? I ta druga też?

 

Hehe serio nie widzisz tej mowy ciała kobiet? Zostaw go z nimi na bezludnej wyspie, przypłyń za 10 lat a wyspa będzie pełna dzieciaków - i to bez żadnych programów socjalnych! Oczywiście na wyspie warunki do życia i niezbędny ekwipunek do egzystencji, leki, narzędzie i coś na start. Jeszcze w wysokiej temperaturze libido wzrasta, była by tam młócka noc stop o wewnętrzna konkurencja pań o Pana Wyspy. A dzieci? Nie ważne która urodziła, ważne która wychowała.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

I cytat.

Cytat, którego latami nie rozumiałem.

Stanowił dla mnie zagadkę. Nie pasował do źródła z którego pochodził.

Bardziej do darwinizmu społecznego i w wymowie społecznej - antychrześcijański.

Pozwólcie, że zacytuję.

 

  • 12 6 Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. 13 Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją.

 

Edited by Margrabia.von.Ansbach
  • Like 9
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, DOHC napisał(a):

 

To bardzo proste. Tak samo działa palenie, objadanie się itd. 

To podświadomość decyduje. 

Mówiłem o tym wiele razy. 

Co lubi podświadomość? Zdrowego, silnego samca. 

Jaki jest dla podświadomości zdrowy, silny samiec? Mający dobre geny. 

Czym są dobre geny? Rysy twarzy, symetria, szczęka, oczy, proporcje, ukształtowanie twarzoczaszki do mózgoczaszki, muskulatura, wzrost, itd itp. 

 


Wracasz do typowo zwierzęcego spojrzenia na dobór partnera, a ten nie funkcjonował w żadnej funkcjonującej grupie, bo nie zapewniało ono przetrwania. Kobieta miala we łbie, ze jak popuści szpary - juz niech bedzie, ze typowemu Chadowi, ktory nie ma nic w ofercie poza atrakcyjnością - to w przypadku zajścia w ciąże zostanie z niczym, malo tego, czeka ja ostracyzm, wykluczenie, napiętnowanie, byt jej i bękarta bedzie zagrożony. Kobieta musiała byc selektywna pod wieloma względami, nie tylko kwadratowej szczeny. A co za tym stało? To co napisalem, czyli odpowiedzialnosc za swoje decyzje i reakcja przyczynowo-skutkowa. Dzis wszystkie te antykoncepcję (nad ktorej wpływem na relacje d-m, psychike itd. Nawet nie chcialo sie pochylić), wolność seksualna, ktora ona daje, brak ponoszenia odpowiedzialnosci (baba nigdy nie winna), zmiany kulturowe itp. Kobieca strategia rozrodcza uległa degrengoladzie i skrzywieniu i choc kobity nie zdają sobie z tego sprawy to one tez dostaną przez to najbardziej po dupie, choc i tak winę beda zarzucać mężczyznom. 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

 

18 minut temu, DOHC napisał(a):

Miniatura filmu po prawej, zobacz przekrój twarzy typa. Tworzy trójkąt, cofnięta szczęka daje efekt tzw birdcela. 

44 komentarze z analizy porażki i przyczyn tkwiących w flepiarstwie oraz solucje dla typa:

https://plusujemy.pl/news/64fdf8d20ef77d0ba22bccbc

 

Dzięki za linka.

 

Co do birdcela.

Wyobraźmy sobie, że zamiast niego stoi gigachad, ale zachowuje się jak ten birdcel.

Słąbo by wyszło, prawda?

 

A tej lasce pierwsze co bym zabrał to te okulary za którymi się chowa.

 

Ubrać ją w brzydkie ciuchy, białe auto dać gościowi i już sytuacja jest na odwrót — mimo cofniętej szczęki.

 

 

 

 

18 minut temu, DOHC napisał(a):

Hehe serio nie widzisz tej mowy ciała kobiet?

 

Niestety widzę żenadę. Super-dupa zaczyna rozmawiać z mega-chadem, a on się rozpłakał i prawie twierdzi, że dzięki żonie tutaj jest (dobrze, że nie mamie...).

Nie ma tutaj iskrzenia, nie widzę.

 

 

 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Gixer napisał(a):

Ostatnio zaliczył trojkat z dwiema Paniami z Białorusi. 

Ech, wszędzie to samo.

Wystarczy, że młoda kobieta pojedzie zagranicę, w tym przypadku do PL.:D

2 godziny temu, kenobi napisał(a):

Gościu w niebieskim t-shircie od dziecka jest dołowany, więc ma słaby "mental" — to dołuje człowieka całe życie.

 

Ale sorki — ubrać by się mógł lepiej, a prawko to już dawno powinien mieć, no i na fryzjera 5 dych dać.

 

...i brodę zapuścić zamiast chwalić się tą cofniętą szczęką.

Ale podejrzewam, że wychowała go tylko matka skoro dzwonił do niej ws decyzji tatuaż.

Gość jest związany mocną pępowiną.

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

2 godziny temu, Margrabia.von.Ansbach napisał(a):

Porównajcie te dwa mindsety, które są niczym innym jak sumą doświadczeń z lat przeszłych.

I oba są prawidłowe! Odzwierciedlają realia!

Stanowią PRAWIDŁOWĄ odpowiedź na przeżyte okoliczności.

A jakże skrajne!

 

Reasumując.

Syty nie zrozumie głodnego.

Napojony - spragnionego.

A obdarzony wygraną w loterii genetycznej i poddany społecznemu pozytywnemu sprzężeniu zwrotnemu.

Kogoś kto wygrywem w tej loterii nie jest.

 

To całkowicie inne światy.

I całkowicie inna percepcja rzeczywistości dynamiki relacji międzyludzkich.

 

Co najzabawniejsze.

Oba prawdziwe.

Ale, ale...

Jest też światełko w tunelu i to nie jest pędzący pociąg:

 

2 godziny temu, Margrabia.von.Ansbach napisał(a):

siedzę sobie ja.

Wygrzebany z nerdyzmu, introwersji i wycofania społecznego własną pracą.

(ale nadal tkwią we mnie gdzieś głęboko i czekają na moment słabości).

Człowiek, dla którego by coś osiągnąć wymagało włożenia dużej pracy własnej.

Dużej. Ciężkiej. Żmudnej. Długoterminowej.

Więc na każdą pozytywną rzecz trzeba było solidnie ZAPRACOWAĆ.

Nic, kurwa, za darmo. NIC.

+

2 godziny temu, Margrabia.von.Ansbach napisał(a):

jak moja małżonka.

Pobłogosławionych zrządzeniem Opatrzności czy też Przypadku (wybierzcie co chcecie).

Urodą, figurą i ładną buzią (nawet po 40).

 

Edited by Brat Jan
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

I kolejne okrążenie wiadomo o czym ;)

 

Pewność siebie (niezależnie od sfery życia) napędzają sukcesy (te malutkie jak i te ogromne) oraz napływające pozytywne informacje zwrotne od otoczenia.

 

Sfera damsko - męska jest w pewien sposób wyjątkowa. Szczególnie w wieku młodo - szczenięcym, gdy brak pozytywnej i formacji zwrotnej i wiele porażek już na starcie może najbardziej zmasakrować te pewność siebie, dopiero budowaną u młodego mężczyzny.

 

Trudno mieć od razu silną psychikę np. w wieku 18-20 lat, by rozumieć w tym wieku pewne rzeczy, nie brać wszystkiego do siebie i iść swoją drogą. Wiedząc, że tutaj akurat bardzo wiele zależy również po prostu od  życiowego szczęścia, a nie tylko i wyłącznie od własnej pracy nad sobą.

 

Coś się dziwnego porobiło i złego że współczesnym światem, gdy już nawet na Wyborczej widzę tekst o tym, że "współczesna samotność nie ma kobiecej twarzy, lecz młodego mężczyzny".

 

@Margrabia.von.Ansbach, znakomity post.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, lxdead napisał(a):

Wracasz do typowo zwierzęcego spojrzenia na dobór partnera, a ten nie funkcjonował w żadnej funkcjonującej grupie, bo nie zapewniało ono przetrwania.

Zupełnie coś innego mówi psychologia ewolucyjna, książki i audycje Marka.

3 godziny temu, kenobi napisał(a):

Co do birdcela.

Wyobraźmy sobie, że zamiast niego stoi gigachad, ale zachowuje się jak ten birdcel.

Słąbo by wyszło, prawda?

A ten znowu to samo. 

Wyobraźmy sobie przystojnego chłopaka, wysokiego 195cm, z bogatego domu ale na wózku, nie rusza rękami i nogami.

Kobiety nie lecą na niego mimo że ma wygląd i pieniądze. Teoria obalona!

Wyobraźmy sobie flepiarza i ładną kobietę ale narkomankę z trójgiem dzieci w tym jedno czarne, idzie do flepiarza bo ma kasę, utrzymuje i nie pyta. Wygląd się nie liczy!
Wyobraź sobie rozebrane w warsztacie Ferrari i Skodę Fabię lpg na starcie spod świateł. Ferrari startuje na lawecie a Skoda normalnie, Skoda wygrywa z Ferrari na lawecie. Kuuuurła Ferrari to gówno, Skoda szybsza!

3 godziny temu, kenobi napisał(a):

Nie ma tutaj iskrzenia, nie widzę.

Ja i wielu innych widzi. Nie istotne co gość mówi, niech mówi o żonie i dzieciach ale ma super wygląd i to widać. Wielu chłopaków to widzi i wie, ale okay.

 

Więc podsumujmy - wygląd się nie liczy, bierzmy skrajne przypadki. Okej, z bogiem😉

2 godziny temu, Brat Jan napisał(a):

brodę zapuścić zamiast chwalić się tą cofniętą szczęką.

Ale podejrzewam, że wychowała go tylko matka skoro dzwonił do niej ws decyzji tatuaż.

Gość jest związany mocną pępowiną.

W linku opisałem problem i jego rozwiązanie. Też myślę że to bardzo prawdopodobne, matka sflepiarzyła syna. Chciała mieć grzecznego pieska, który nie będzie aktywny więc nie będzie dokuczał itd a teraz zostanie bez wnuków. Nie uczyła go o prawidłowym oddychaniu, nie dawała twardego żeby żuł i ćwiczył szczękę, karmiła papkami i słodkim gównem przez co urósł mu bezbon, zapewne torpedowała zapędy na prawko bo się zabije, albo gdzieś pojedzie i znajdzie dobrą pracę czy mieszkanie zdala od mamusi itd. W desperacji mogła go nakłonić wręcz do udziału w hucpie, gdzie został ośmieszony publicznie przed setkami tysięcy widzów, ale mniejsza o to gdyż jest i tak w dużej mierze anonimowy skoro nie ma prawka i żyje lokalnie, ale właśnie lokalnie ma przejebane. 

Pokazują sobie w jego mieścinie filmik śmiejąc się, że się sflepiarzył publicznie przed kamerami. Został poddany hucpie dla oglądalności, nie dla znalezienia pary. Dali mu tysiąc złotych czy dwa, a zrobili z niego pośmiewisko. 

  • Like 4
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, DOHC napisał(a):

Zupełnie coś innego mówi psychologia ewolucyjna, książki i audycje Marka.

 

Psychologia ewolucyjna kogo? Ludzi czy zwierząt? Wpływ na ludzkie „strategie” rozrodcze, poza zwyczajna ewolucja maja jeszcze wpływy społeczne i kulturowe.  Inaczej mozesz sobie przywoływać naga psychologię ewolucyjna przy jakichs tam hobo Habilis, a i pewności nie ma czy aby na pewno. Pozostane przy Petersonie i Unwinie. Bez porównania, zdecydowanie. 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.