Jump to content

Polska chciała wysłać wojsko na Ukrainę


Recommended Posts

19 godzin temu, BumTrarara napisał(a):

I jak tam fajnopalacy?

Fajny ten nowy rząd co nie?

Mandżur już spakowany?

Tylko na kartę powołania pewnie czekacie?

;)

 

Mam styczność z fajnopolakami. Nie odbierają rzeczywistości. Są tak zindoktrynowani, że słuchacze radia Maryja przy nich to leszcze.

Jak będą na pierwszej linii frontu ostrzeliwani z moździerzy i dobijani bagnetami, to może otrzeźwieją. 

Pisiora zagniesz argumentami. Fajnopolaka nie zagniesz, bo jest w trybie Tylko Do Odczytu.

30 minut temu, Kespert napisał(a):

AprF9HxQS1eJQNJt8nqiGU4aBWfZfAVc.jpg

 

Coś mi się widzi, że decyzje już zapadły - albo już wiedzą, że odpowiednie decyzje zapadły na Kremlu.

Decyzje zapadły, to na pewno. Ale czy nasze wojsko wykona rozkazy, tego już nie jestem pewien. Czy złamią przysięgę? Wątpię. 

  • Like 4
  • Haha 2
  • Sad 2
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, vodkas85 napisał(a):

Fajnopolaka nie zagniesz, bo jest w trybie Tylko Do Odczytu.

O to to. Za to pisor szybko agresywny się robi.

A wojsko zrobi to jaki będzie rozkaz, nie miej wątpliwości.

Jurny z ryżym jadą raczej żeby był aligment i raczej w czynach a nie zeby ich powściągać. Jeden zwierzchnikiem sil drugi teraz przy władzy. Poczekamy, zobaczymy. Raczej dowiemy się o świcie gdy granice beda juz zamkniete żeby za dużo mięsa się nie zawinęło. W sumie warto obserwować kiedy kontrolę wprowadzą albo nasi albo sąsiedzi (z niemiaszkami już chyba jest więc warto patrzeć na Czechów, Słowaków).

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, wrotycz napisał(a):

Nie dotrwałem do końca, ani nawet do połowy.

Polecam wrócić w spokojniejszej chwili, by przetrawić jednak całość ;)

 

To dzieło (powstałe w 1936 r.) jest moim zdaniem wybitnym opisaniem mentalności i realiów schyłkowej sanacji. 

 

I ciszy przed burzą.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Obliteraror napisał(a):

Polecam wrócić w spokojniejszej chwili, by przetrawić jednak całość ;)

 

To dzieło (powstałe w 1936 r.) jest moim zdaniem wybitnym opisaniem mentalności i realiów schyłkowej sanacji. 

 

I ciszy przed burzą.

Właśnie widzimy kontynuację dzieła sanacji. Zniszczenie gospodarki, wkurwianie wszystkich dookoła, zamordyzm, ,,odważne" działania. Brakuje tylko wojny i ewakuacji za granicę. Ale wszystko przed nami. 

 

Ale wierzę w to, że do wojny nie dojdzie. Nasi politycy nie są tak odważni jak prawdziwa sanacja. Chodź się starają.

Edited by vodkas85
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Roman Ungern von Sternberg napisał(a):

Schowa się pod kieckę swojej małżonki, ze łzami w oczach.

Mam nadzieję, że to ona poprowadzi 1 nalot na Kreml. Nie będzie ukrywana na głębokich tyłach. Ale w 1 szeregu ruszy ...uja ruszy bo jej MIGa dawno ukry przejęły 

  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

Nikt nie wjedzie do kraju gdy naród będzie za tym aby Polska była neutralna. Mówię wam. 

 

Każdy obywatel murem. Uzbrojony i ma możliwość jak w Szwajcarii decydować o tym.. decydować o obronności. Kto zaatakuje uzbrojone stado gości z gnatami ? No nikt chyba że ma granat ale wtedy już go jednak musi mieć. Myślę że rozumiecie.

 

I nie jest to prawda że Polacy za głupi na broń wtedy włącza się wręcz chęć przetrwania i myślenie o konsekwencjach swoich czynów.

10 godzin temu, Confuser napisał(a):


Ja rozumiem, że jesteś w IT ale wyraźnie pokazujesz myślenie kompletnie 0/1.

Po pierwsze - dlaczego uważasz że powinniśmy być w jakiejkolwiek wojnie? Czemu stawiasz sprawę jakbyś nie mógł się pohamować przed atakowaniem wszystkiego naokoło w jakichś emocjonalnych spazmach?

Może nie powinniśmy być na żadnej wojnie? A po prostu prowadzić dzień dzień walkę w znoju o lepszą przyszłość?

Może powinniśmy być na "wojnie" na przykład o przyszłość naszych dzieci?
Żeby nie musiały jeść powodującego raka chleba?
Żeby ktoś im nie wciskał do głowy tego, że może jednak są trójpłciowe z amebami i fajno jest dawać im książki o obciąganiu czy seksie analnym w przebraniu kotka?
Żeby Twoja, moja i każdego naokoło (powiedzmy - przedstawiciela narodu polskiego) praca nie była na marne?
A może nasza walka powinna opierać się na tym, abyśmy byli coraz lepsi, sami - dla siebie ale i sami dla ludzi wokół, i nie ulegali wpływom z zewnątrz? Czy to ze wschodu, czy to z zachodu?
Może to jest nasza wojna?

Jeśli tak, niestety wydaje mi się że ją przegrywamy. 


Nie przestawaj zadawać pytań. Może postaraj się zgubić emocjonalne myślenie zero-jedynkowe?

Handel z każdym i neutralna relacje. Wy nam to i my wam i tyle.

10 godzin temu, Confuser napisał(a):

 

Co się tu stało z tym postem :D

Edited by Optimus Prime
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Swoją drogą, nie poruszyliśmy jeszcze jednej kwestii.

Próba sprzedania społeczeństwu wejścia na Ukrainę metodą "bezpośrednią", czyli napięciem medialnym i poinformowaniu o "fakcie dokonanym" się nie udała (dzięki wyłamaniu niektórych przywódców państw z szykowanego "wszechstronnego porozumienia" i "sprzedania" tematu przez nich samych).

Pomimo tego, po paru dniach "chłodnika" zaczyna się z powrotem podgrzewanie atmosfery. Płaczliwy Hołownia dalej wraca do bojowego nastroju, a i w mediach po chwilowej ciszy zaczyna się dalej nagonka (Putin grożący odpowiedzią nuklearną na wejście Polski do Ukrainy).

Czyżby skoro nie udała opcja "łagodnego" wejścia do wojny to w takim razie czas "przekonać" społeczeństwo? Kto wie, może jedna lub dwie rakiety uderzające bezpośrednio w tłum ludzi spowoduje taki nadmiar trupów, że machina "wojennej retoryki" będzie już mogła ruszyć bez skrępowania... .

P.S I tutaj wcale nie potrzebne byłyby działania naszych zachodnich "sojuszników". Zełeński z chęcią dopomógł by w takiej operacji. :) Dla dobra Ukrainy, NATO, a i jakże... naszego.

Edited by Hubertius
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Hubertius napisał(a):

Kto wie, może jedna lub dwie rakiety uderzające bezpośrednio w tłum ludzi spowoduje taki nadmiar trupów, że machina "wojennej retoryki" będzie już mogła ruszyć bez skrępowania... .

Nie da się tak pisałem już bo byłby to atak na kraj NATO. Musi być działanie jednostronne i pseudoofensywne. Czyli jakieś siły pokojowe/wsparcia. Jurny Jędrek już się wygadał że rozminowywanie i pilnowanie granicy ukr/białoruskiej.

57 minut temu, vodkas85 napisał(a):

dowiemy się gdy na niebie zobaczymy rakiety uderzające w jednostki wojskowe, elektrownie i miasta.

Wątpię że tak od razu. Myślę że powoli, nikt nie chce rozpętać niekontrolowanego piekła. Ale wg mnie atom wejdzie w grę prędzej czy później jeśli nastąpi wmieszanie się kogoś w tą wojnę.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Brat Przemysław napisał(a):

Czyli jakieś siły pokojowe/wsparcia. Jurny Jędrek już się wygadał że rozminowywanie i pilnowanie granicy ukr/białoruskiej.

No ale sam widzisz -> nie pykło. I ciężko idzie im to przepchnąć.

A tutaj spadnie jedna rakieta, dwie i oskarży się Rosję, ale bez żadnych wojen. Po prostu, w mediach się poda, że TRZEBA wejść na Ukrainę, bo tylko dzięki zabezpieczeniu jej granic można odsunąć od naszego kraju zagrożenie spadania ruskich rakiet. Abstrakcja i dla logicznie myślącego człowieka pierwsze problemy w tym rozumowaniu się wyłapie (przecież obok nas jest i tak Białoruś i Kaliningrad), ale pelikany to łykną, a zanim się kapną, że to nie były ruskie rakiety, a "ofiary poświęcone na ołtarzu wyższych celów" to wojsko zostanie już wysłane do tego czasu.

Edited by Hubertius
  • Like 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Ha.
 



Trening ukraińskich żołnierzy obecnie w krajach europejskich wygląda tak, że europejskich żołnierzy uczy się języka ukraińskiego.

Edited by Confuser
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 hours ago, tmr said:

Mam nadzieję, że to ona poprowadzi 1 nalot na Kreml. Nie będzie ukrywana na głębokich tyłach. Ale w 1 szeregu ruszy ...uja ruszy bo jej MIGa dawno ukry przejęły 

Nagłówki gazet w Zielonej Europie:

"Pierwszy polski desant na Moskwę odbył się na paralotniach. Niezwykła odwaga pilotów podczas szarży na Kreml, wyposażonych w nowoczesne dzidy bojowe z dębowego eko-chrustu!"

  • Haha 5
Link to comment
Share on other sites

Przeglądam ten wątek i nie zauważyłem, aby ktoś odniosł się do wypowiedzi "marszałka Kotłowni" o grożeniu Putinowi. Być może ktoś już to zrobił, ale mi umknęło. Dla mnie tego typu buńczuczne wypowiedzi świadczą o tym, ze ten konstytucyjny płaczek nie dorósł zdecydowanie do roli jaką sprawuje i polityka go zdecydowanie przerasta. Jego "show" jakie robi w parlamencie prowadząc obrady są dla mnie nie tylko obrazą majestatu marszałka (o ile jakiś w tym kraju jest), pokazą pychy, obłudy, łamania prawa i zasad, ale także pokazem jak to jest gdy małemu dziecku daje się szabelkę, albo co gorsza butelkę markowego alkoholu i kluczyki do własnego samochodu. Tragedia gwarantowana.
 

Wracając do jego wypowiedzi grożącej Putinowi zmiażdzeniem lub tym, że jeśli nie zostanie pokonanym w czasie wojny na Ukrainie, to zostanie pokonany na polskiej ziemi są zupełnie odrealnione, strasznie emocjonalne, na poziomie conajwyżej dawnego gimnazjum, a przede wszystkim wciąganiem nas Polski i Polaków do wojny. Powstaje pytanie: czy on coś wie i czy właśnie się nie wygadał? Czy wspólna wizyta w USA prezydenta i premiera nie jest przypadkiem w tym związana i czy obaj jako służący tegoż mocarstwa nie lecą tam po instrukcje w tej sprawie? On może co najwyżej pokonać Putina swoim płaczem nad konstytucją. Gdyby rosyjski prezydent to widział, to pewnie umarłby ze śmiechu, ile tam powagi oraz testosteronu.

 

Putin moim zdaniem nie zaatakuje żadnego kraju należącego do NATO. Sam przyznał całkiem niedawno, że jego armia nie ma szans w starciu z NATO, więc zapewne nie będzie ryzykował zaatakowania kolejnych krajów. Ponadto jego "specjalna operacja" na Ukrainie przeciąga się w czasie, powoduje to dodatkowe koszty oraz straty w sprzęcie i stanie osobowym. Także dodatkowe "operacje specjalne" w jakimś kraju należącym do NATO jak dla przykładu Polska raczej napewno na tę chwilę nie wchodzą w grę. Władymir głupi nie jest i raczej należy do polityków poważnych, w przeciwieństwie do naszych chłopców na stanowiskach.

 

Pozdrawia "ruska onuca":D

Edited by Krugerrand
  • Like 17
  • Thanks 4
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, Krugerrand napisał(a):

Przeglądam ten wątek i nie zauważyłem, aby ktoś odniosł się do wypowiedzi "marszałka Kotłowni" o grożeniu Putinowi. Być może ktoś już to zrobił, ale mi umknęło. Dla mnie tego typu buńczuczne wypowiedzi świadczą o tym, ze ten konstytucyjny płaczek nie dorósł zdecydowanie do roli jaką sprawuje i polityka go zdecydowanie przerasta. Jego "show" jakie robi w parlamencie prowadząc obrady są dla mnie nie tylko obrazą majestatu marszałka (o ile jakiś w tym kraju jest), pokazą pychy, obłudy, łamania prawa i zasad, ale także pokazem jak to jest gdy małemu dziecku daje się szabelkę, albo co gorsza butelkę markowego alkoholu i kluczyki do własnego samochodu. Tragedia gwarantowana.
 

Wracając do jego wypowiedzi grożącej Putinowi zmiażdzeniem lub tym, że jeśli nie zostanie pokonanym w czasie wojny na Ukrainie, to zostanie pokonany na polskiej ziemi są zupełnie odrealnione, strasznie emocjonalne, na poziomie conajwyżej dawnego gimnazjum, a przede wszystkim wciąganiem nas Polski i Polaków do wojny. Powstaje pytanie: czy on coś wie i czy właśnie się nie wygadał? Czy wspólna wizyta w USA prezydenta i premiera nie jest przypadkiem w tym związana i czy obaj jako służący tegoż mocarstwa nie lecą tam po instrukcje w tej sprawie? On może co najwyżej pokonać Putina swoim płaczem nad konstytucją. Gdyby rosyjski prezydent to widział, to pewnie umarłby ze śmiechu, ile tam powagi oraz testosteronu.

 

Putin moim zdaniem nie zaatakuje żadnego kraju należącego do NATO. Sam przyznał całkiem niedawno, że jego armia nie ma szans w starciu z NATO, więc zapewne nie będzie ryzykował zaatakowania kolejnych krajów. Ponadto jego "specjalna operacja" na Ukrainie przeciąga się w czasie, powoduje to dodatkowe koszty oraz straty w sprzęcie i stanie osobowym. Także dodatkowe "operacje specjalne" w jakimś kraju należącym do NATO jak dla przykładu Polska raczej napewno na tę chwilę nie wchodzą w grę. Władymir głupi nie jest i raczej należy do polityków poważnych, w przeciwieństwie do naszych chłopców na stanowiskach.

 

Pozdrawia "ruska onuca":D

Hołownia sam się nie wybrał, więc to raczej źle świadczy o narodzie i elektoraciw TD. Po prostu komedia, polityczny żółtodziób, dyletant i debiutant na bardzo niestabilną sytuację. No wiec co mogło się wydarzyć ?  Jego pierwsza gafa jak zniszczyć Putina już powinna być temperowana w rządzie ale po co, oni jeszcze zadowoleni, że się ośmiesza bo już go zaczęli.marynowac przed wyborami prezydenckimi a potem go ugrillują, zrobił poprawkę wczoraj. Zwyczajny żuczek w krótkich gaciach, druga osoba w Państwie to nawet na scenariusz do kabaretu nie pasuje. Ma swoje 5 minut aż do całkowitej kompromitacji i zniknięcia. 

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

"Albo Władimir Putin zostanie pokonany w Ukrainie, albo będziemy musieli go pokonać na naszym terytorium - powiedział marszałek Sejmu"

 

Zauważcie, że nie powiedział "pokonamy Putina na Ukrainie". Nie stwierdził, że Polska wyśle wojsko.

 

Natomiast słowa "będziemy musieli go pokonać na naszym terytorium" mają sugerować, że jesteśmy mocni, silni i zdeterminowani i w razie ataku nie będzie łatwo nas podbić.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

48 minut temu, Krugerrand napisał(a):

Przeglądam ten wątek i nie zauważyłem, aby ktoś odniosł się do wypowiedzi "marszałka Kotłowni" o grożeniu Putinowi. Być może ktoś już to zrobił, ale mi umknęło

Wspominałem o tym. Ale co zrobisz - tiktokowe czasy, tiktokowe społeczeństwo, tiktokowy polityk na świeczniku. Czego się po nim spodziewać? Przecież pan mikrofon słynie z tego, że wyprowadzał ludzi na scenę robiąc sobie podśmichujki z Kropopem oraz krokodylego płaczu nad konstytucją.

 

Ukraińcy też wybrali sobie komika na prezydenta, ale tamten kapitalnie odgrywa swoją rolę, nie się do czego przyczepić.

Edited by Redbad
Link to comment
Share on other sites

Przecież rozmawiamy o typie, który jest do tego stopnia odklejony, że próbował wmawiać, że lekarz będzie do Ciebie dzwonić, pytać jak się czujesz i zleci Ci badania. Są "gafy" i gafy ale taka wypowiedź to jest gwóźdź, to wystarczy żeby normalny człowiek widział z kim ma do czynienia. 2 osoba w Państwie.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.