Jump to content

Inwestycja w miejsce parkingowe w bloku


Recommended Posts

Wprowadziłem się do bloku w mieście wojewódzkim, jednym z większych w Polsce jakieś 5 lat temu. Przy zakupie mieszkania oczywiście kupiłem miejsce parkingowe w garażu podziemnym na swoje własne potrzeby :) Pamiętam, że chciałem kupić jeszcze miejsce na zewnątrz dla gości, ale były na tyle tanie (12k albo 15k na tamte czasy), że wszystko poszło od razu i się nie załapałem :) Za miejsce parkingowe w garażu, zapłaciłem w tamtym czasie kwotę 30 tyś zł. Było to dla mnie dużo, bo miałem inne wydatki związane z mieszkaniem i zakup drugiego takiego samego miejsca nie wchodził w grę. I tak się wypłukałem z całej kasy, pod koniec wykończenia na koncie miałem chyba ze 100 zł :D

 

Jestem "zapisany" na facebooku na grupę osiedlową, która zrzesza 4 bloki wybudowane przez tego samego dewelopera. Wczoraj, jeden z mieszkańców wrzucił na grupę, że ma miejsce w garażu do sprzedaży. Około 10 osób było zainteresowanych ofertą, w tym nawet osoby mieszkające w bloku obok. No bo na osiedlu tłok, jest problem z zaparkowaniem - jak to w większych miastach. 

 

Rzuciłem okiem na ceny miejsc postojowych w swojej dzielnicy. Na otodom, najtańszą ofertę znalazłem za 60 tyś, czyli dwa razy tyle ile zapłaciłem 5 lat temu. Nie wiem, jak to się ma do rzeczywistych cen transakcyjnych, natomiast ceny zaczynały się od 60 tyś i nie było zbyt wielu ofert, mniej niż 10. 

 

Z ciekawości zadzwoniłem do dewelopera, żeby zapytać, czy czasami, jakimś cudem, nie zostały wolne miejsca do kupienia w garażu podziemnym, i zostały, dokładnie 3 sztuki. 

 

Dwa z tych miejsc według mnie, w ogóle nie nadaje się do kupienia, bo są bardzo źle usytuowane. Wygląda to mniej więcej jak na załączonym obrazku: 

 

1.jpg

 

Miejsca numer 1 i 3, według mnie są słabe, bo średnio można z nich wyjechać przez to, że jest ściana i tak na prawdę pole manewru jest tylko w jedną stronę. Miejsce numer 2 natomiast daje pole manewru w dwie strony, przy czym w kierunku ściany oczywiście trochę mniejsze, niż gdyby to było na przykład jedno miejsce niżej na załączonym rysunku. Byłem w garażu i sprawdzałem osobiście :D

 

Trzy miejsca są dostępne, nikt ich nie kupił - pewnie z powodu, który wymieniłem, aczkolwiek miejsce numer 2 nie wydaje się być całkiem beznadziejne. 

 

Cena dość okazyjna, bo 35k :) Bralibyście pod wynajem lub inwestycje? 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

ZA miejsce pewnie weźmiesz 150-200zł miesięcznie.

 

Pesymistycznie powiedzmy że wynajmiesz na 8 miesięcy w roku.

 

150 zł   * 8 miesiecy = 1200 rocznie

 

30 tys za miejsce to możę torchę dużo jednak?

 

 

Jak przychod 200zł * 12 miesięcy = 2400zł.

NO to gdyby 10 lat spłacało się...   2400 * 10 lat = 24 tys zł.

 

Ale z drugiej strony w przyszłości miejsca mogą być droższe... możę... może...

 

 

Z trzeciej strnoy możę jak wyłożysz te 30+ tysięcy, to przyrost ceny będzie wyższy niż inflacja...

 

 

Ja bym za 24 tys kupił...

 

35 tys to trochę drogo chyba?

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
10 minut temu, kenobi napisał(a):

35 tys to trochę drogo chyba?

 

No chyba właśnie nie bardzo, bo na rynku chodzą drożej i jest ich mało. Na otodom w innym bloku widziałem za 60k najtańszą opcję. 

Edited by Maurycy
Link to comment
Share on other sites

A na cholerę Ci taka „inwestycja” skoro zaraz nie bedzie potrzeby parkować, bo i co? Elektryka moc nie bedziesz, a aut spalinowych tez nie bedzie, ewentualnie pierdolnie taka inflacja, ze ludzie beda miec wyzej postawione priorytety jak wynajmowanie miejsca parkingowego 🤡

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

50 minut temu, Maurycy napisał(a):

Cena dość okazyjna, bo 35k :) Bralibyście pod wynajem lub inwestycje? 

 

Brałbym jako

 

1. Na potrzeby własne. Miejsc parkingowych "na krzywy ryj" będzie coraz mniej. Miejsc parkingowych pod blokiem NIE BĘDZIE WIĘCEJ.

Za chwilę będziesz miał problem gdzie postawić samochód. W dzielnicy, gdzie był MEGA problem z parkowaniem już mieszkałem. Nie polecam. Nigdy więcej.

 

2. Ze względu jak wyżej - jest to dobro rzadkie i cena będzie szła w górę. "Drogo? No to niech pan znajdzie taniej 😄"

 

3. Stopa zwrotu jest taka sobie, ALE -> może się okazać, że na pewnym etapie mieszkanie bez miejsca postojowego będzie niesprzedawalne. Traktowałbym to więc trochę jako inwestycję podbicie wartości nieruchomości głównej.

 

4. Jeżeli miejsce masz na wydzielonej KW i możesz nim swobodnie obracać - zawsze może się okazać, że masz jakiś kapitał do uwolnienia w razie sytuacji cięższej.

 

W obliczeniach stopy zwrotu z wynajmu nie uwzględniono KOSZTÓW UTRZYMANIA. Od miejsca postojowego też płaci się czynsz (ja płacę c.a. 80 PLN/mc). Chcąc wziąć np 300 w gotówce trzeba odliczyć rzeczone przykładowe 80 (i jeszcze podatek).

 

Skoro za 35k chętnych brak, to krzyknij 29,900 i patrz, jaka jest reakcja.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, Stary_Niedzwiedz napisał(a):

Skoro za 35k chętnych brak, to krzyknij 29,900 i patrz, jaka jest reakcja.

 

Chodzi o to, że chętnych jest właśnie dużo, widzę to po grupie na facebooku, tylko nikt nie wziął pod uwagę, żeby po 5 latach od zakupu mieszkania zapytać dewelopera.

 

Sprawdzałem ceny miejsc postojowych, są o wiele wyższe niż 35k, nawet w nowych blokach przy zakupie mieszkania. Dla mnie logiczne jest, że jak ktoś kupował mieszkanie po 8k za metr 5 lat temu, a teraz cena wzrosła do 15k, to miejsce postojowe również. Nie kupisz miejsca parkingowego w tej samej cenie, co 5 lat temu, bo ceny nieruchomości poszły do góry. Mało tego, jak ktoś jest zdesperowany, to musi zapłacić, bo w bloku, który jest zamieszkany od kilku lat, miejsca są już wykupione. Jak nagle ktoś wrzuci na sprzedaż miejsce za 80k to kupisz, bo nie masz innego wyboru. Zostaje parkowanie na trawie, albo wynajem (jeśli jest taka opcja). 

 

Wybierać albo negocjować cenę to można, jak są opcje do wyboru, a nie jak jesteś na coś skazany :)

Link to comment
Share on other sites

Temat jest do przemyślenia i moim zdaniem lepiej jest wziąć wszystkie 3 miejsca, ale negocjować cenę.
Jeśli mieszkasz w dużym mieście, jak Warszawa, Kraków, Poznań, to mieszkań z miejscami parkingowymi bardzo brakuje i zawsze znajdzie się chętny na wynajem lub kupno.

Jeszcze przed wzrostami w latach 2010-2015 sporo ludzi nie kupowało mieszkań, tylko cały zestaw miejsc parkingowych na wynajem. Stopa zwrotu prawie taka sama, jak mieszkanie, a potencjalnych problemów dużo mniej. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

9 hours ago, Stary_Niedzwiedz said:

nie uwzględniono KOSZTÓW UTRZYMANIA. Od miejsca postojowego też płaci się czynsz (ja płacę c.a. 80 PLN/mc). Chcąc wziąć np 300 w gotówce trzeba odliczyć rzeczone przykładowe 80 (i jeszcze podatek)

Od miejsca postojowego płaci się czynsz?
 

Może głupio to zabrzmiało i jestem niedoinformowany ale akurat wynajmuje jedno miejsce w bloku w którym nie mieszkam (samo miejsce) i jak kupiłem je  to zarządca w ogóle nie skontaktował się ze mną. Nie płacę czynszu. 
Druga sprawa kiedyś czytałem o tym i miejsca postojowe nie są uwzględnione jako wspólnota mieszkaniowa czy coś takiego. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jeśli możesz poradzić sobie bez auta przez jakiś czas. Sprawdź czy wynajmiesz swoje. Zależy co to za miejsce.

 

Jak są firmy obok to ludzie wynajmą. Ktoś ma biuro w budynku obok albo na osiedlu, a dojeżdża z drugiego końca miasta. Nie będzie co dzień szukał miejsca, przez godzinę każdy pracownik. Co ważne wynajmujesz wtedy na umowę, płatność bez problemu co miesiąc. Dużo zależy od aktywności straży miejskiej w kwestii "obrączkowania".

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Maurycy napisał(a):

Chodzi o to, że chętnych jest właśnie dużo, widzę to po grupie na facebooku, tylko nikt nie wziął pod uwagę, żeby po 5 latach od zakupu mieszkania zapytać dewelopera.

Nie wiadomo.
Może te miejsca faktycznie są tak chujowe, że nikt tego za darmo nie chce. Podejdź i obejrzyj.

Miejsca pod ścianą, zwłaszcza te w lewo są absolutnie do utylizacji - nie możesz dojechać do ściany prawą stroną, a łamanie się w takie miejsce przodem to dramat.

 

14 godzin temu, Maurycy napisał(a):

Wybierać albo negocjować cenę to można, jak są opcje do wyboru, a nie jak jesteś na coś skazany :)

Jeszcze raz - miejsca u dewelopera OD LAT są za 35k.

Serio, uważasz, że sprzedawcy od dewelopera są miękkim chujem robieni i nie ogarniają prostych platform do sprzedaży?

Nawet jeśli - skoro stoi tyle lat, to znaczy, że cena > funkcjonalność. Czyli jest przestrzeń na negocjację.

 

14 godzin temu, Maurycy napisał(a):

Chodzi o to, że chętnych jest właśnie dużo, widzę to po grupie na facebooku,

 

Jak zauważyłeś: od "chęci" do zakupu daleka droga.

Tak samo jak krzyczenie "za myljon!!!!" nie oznacza, że końcowa cena transakcyjna faktycznie taka będzie.

 

Obczaj stare ogłoszenia o sprzedaży, napisz, czy aktualne - dowiesz się, jaki jest FAKTYCZNY obrót.

Stara zasada: widzisz przedstawienie, a nie wiesz, jak ono się ma do samej rzeczy.

5 godzin temu, Sgt. Hugo Stiglitz napisał(a):

Od miejsca postojowego płaci się czynsz?

A nie? 🙂 

Powiem więcej - fundusz remontowy też się płaci 🙂

 

5 godzin temu, Sgt. Hugo Stiglitz napisał(a):

Druga sprawa kiedyś czytałem o tym i miejsca postojowe nie są uwzględnione jako wspólnota mieszkaniowa czy coś takiego. 

To zależy.

Jest to tzw "lokal niemieszkalny", albo "przestrzeń wspólna z prawem do wyłącznego wykorzystania".

I tak, podlega toto opłatom. Bo garaż to infrastruktura wymagająca nakładów i to całkiem sporych. Sprzątanie, remonty, utrzymanie (system ppoż, czujniki CO, LPG, infrastruktura wentylacyjna itd). Zgodnie z logiką -> płaci korzystający.

 

Jestem sobie w stanie wyobrazić "bezczynszowe" miejsce postojowe w sytuacji, gdy jest ono przypisane "na sztywno" do lokalu (jest na jednej KW).

Wtedy MOŻE BYĆ tak, że nie masz wydzielonej oddzielnej opłaty na kwicie, bo skoro każdy lokal posiada 1 miejsce postojowe, to opłaty są dzielone przez ilość lokali i fru.
Oczywiście przy założeniu, że - co do zasady - opłaty za powierzchnie wspólne są liczone per lokal a nie per metraż lokalu.

 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Stary_Niedzwiedz napisał(a):

Nie wiadomo.
Może te miejsca faktycznie są tak chujowe, że nikt tego za darmo nie chce. Podejdź i obejrzyj.

Miejsca pod ścianą, zwłaszcza te w lewo są absolutnie do utylizacji - nie możesz dojechać do ściany prawą stroną, a łamanie się w takie miejsce przodem to dramat.

 

Właśnie dlatego te miejsca są wolne, ja bym na przykład nie kupił miejsca 1 oraz 3 z przedstawionego rysunku. Co sądzisz o miejscu przed ostatnim, czyli 2? 

 

1.jpg

Link to comment
Share on other sites

W dniu 2.03.2024 o 16:04, Maurycy napisał(a):

Właśnie dlatego te miejsca są wolne, ja bym na przykład nie kupił miejsca 1 oraz 3 z przedstawionego rysunku. Co sądzisz o miejscu przed ostatnim, czyli 2? 

Nic nie sądzę, bo nie widziałem tego NA ŻYWO.
To trzeba obejrzeć live. A najlepiej - przymierzyć się tam fizycznie samochodem.

 

Miejsce 2 TEORETYCZNIE jest OK. Ale tylko teoretycznie.

Dlaczego? Bo jeśli od miejsca obok (ale nie 1, tylko tego drugiego) oddziela je ściana, to dupa zbita - wjazd przodem oznacza, że masz trudności z wysiadaniem.

Jeżeli da się tam złamać sensownie tyłem, to taka miejscówka jest lux-malina, bo masz elegancki wjazd (prostopadle wygodniej jest wjechać tyłem niż przodem) + ewentualne przeszkody masz z prawej, więc możesz zostawić więcej miejsca po wjeździe.

 

Na tej samej zasadzie miejsce nr 3 jest "od biedy do kupienia".

Dlaczego? Bo jak wjedziesz tam tyłem, to jest OK - prawą stroną do ściany i git-malina. Tyle, że musisz "rakiem" zapylać przez pół hali.

Znowu -> to też jest przestrzeń do negocjacji ceny kulawego miejsca.

 

Miejsce 1 jest bardzo ok pod - uwaga... JEDNOŚLADY!

Na miejscu dla samochodów zmieścisz z 5 motocykli lajtowo. Jak małych to i więcej nawet.

Ja u siebie trzymam na 1 miejscu moto + krótsze auto, więc :)

 

 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.