Jump to content

Panna do długiego związku


Recommended Posts

Ostatnio dużo się nad tym głowie, wiec może zadam to pytanie tutaj. Chciałbym wejść w długo terminowy związek z panną. I teraz tak wchodzę w neta i czytam. Jest teoria, że przeciwieństwa się przyciągają, inni mówią, że to jednak to podobieństwa charakteru się łączą. No i ja się już pogubiłem w tym. Niby przeciwieństwo się uzupełnia to fajnie ale z drugiej strony lepiej rozumiemy tych, którzy są do nas podobni. No i jak to jest ? Co powiedzą panowie z większym doświadczeniem na planecie Ziemia ?  

 

Link to comment
Share on other sites

Nie szukaj podobieństw/przeciwieństw- to są slogany, kompletne bzdury na które nie warto zwracać uwagi. 

 

Szukaj kobiety, która

1. Jest dla Ciebie atrakcyjna fizycznie.

2. Jest w porządku. Z braku lepszego określenia: jest dobra. Czyli ma system wartości, w którym dbanie o swojego faceta i sprawy codzienne są wysoko. Roszczeniowe egoistki, feministki, księżniczki, kobiety z nieogarniętymi problemami się nie nadają. 

 

Punkt 1 jest banalny. Kobiet atrakcyjnych jest od groma, a masz w gaciach niezawodną sondę, która wskazuje które warunek 1 spełniają a które nie. 

 

Punkt 2 jest kurewsko trudny. Trudno w dzisiejszych czasach takie kobiety znajdować. 
Ale jak już jest, to resztę da się dograć. 

  • Like 17
Link to comment
Share on other sites

Ogarnij temat „Szanuj się samcu - o żon wyborze” od @Mosze Red. Ogarnij książki tutaj polecane (Kobietopedia, Stosunkowo dobry, No More Mr Nice Guy).  Otwórz głowę na nową wiedzę, bo to będzie coś innego niż otoczenie Cię nauczyło. Nie rób nic wbrew sobie, jeśli podświadomie czujesz że jest coś nie tak. Nie stawiaj chęci bycia z kimś na piedestale. 
 

Tak można by wymieniać, cała wiedza jest na forum i w książkach :) 

 

No i pamiętaj o balansie, aby za bardzo nie iść w red pill, a broń boże black pill!

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Ostatnio poznałem jedną taką, i co do pkt 2. Który wymienił @Albert Neri to pełna zgoda. 

 

Nie ważne co robi, to można zmienić, nie ważne czy lubi takie same filmy czy nawet sposób spędzania wolnego czasu, to wszystko da się dograć gdy wam zależy, ale jak ma kurewski charakter to tego nie da się przeskoczyć. 

 

Rozmawialiśmy o tym dlaczego bywam od czasu do czasu sam, dlaczego moje związki są raczej krótkotrwałe. Rzuciła nawet hasło że chyba nie lubię kobiet XD 

 

Powiedziałem jej tylko tyle "czy to że oczekuję że kobieta będzie w porządku, nie będzie wykorzystywać moich zasobów bądź na nich żerować to zbyt wiele?" 

 

Zrozumiała, a później gdy siedzieliśmy w barze, pierwszy set alko kupiłem ja, co do drugiego uparła się że teraz jej kolej. 

 

To tylko mały wycinek z tego wieczoru i nocy 😅 ale pierwsze rokowania wypadły zaskakująco dobrze. 

 

Sam jestem ciekawy co będzie dalej. 

 

* Edit - dodam tylko że laska jest w miarę dobrze zabezpieczona finansowo, dwie nieruchomości, dobre wykształcenie, samodzielna. Musiała taka być bo nie miała rodziców ani rodzeństwa, wychowała ją babcia. 37 lat, trochę inne pokolenie mimo wszystko. I to ma na bank wpływ na jej system wartości. Lekko nie było, a i samo z nieba nie spadło. 

 

Jestem trochę w szoku, bo faktycznie takich lasek jak na lekarstwo w dzisiejszych czasach 

Edited by SuperMario
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mogę mówić tylko o przyjaźni z kobietą, prawie 15 lat zaraz będzie. Najlepiej mi się spędza czas z ludźmi, z którymi łączy mnie poczucie humoru i trzeba człowieka zwyczajnie lubić, żeby z nim dłużej wytrzymać. To dotyczy również kobiety w związku. Tu nie chodzi o zainteresowania, przeciwieństwa, czy cokolwiek innego, ale o lubienie, o ten luz przy człowieku, czy możesz przy nim odpocząć w każdej sytuacji i czy Cię z dupy nie oceni za jakieś gówno, zmyślone przewinienia. Swoboda przy drugim człowieku to znak, że będzie dobrze, ale to zdarza się raz na tysiąc kontaktów dosłownie.

 

Moje związki scalał najbardziej wspólnie wyznaczony cel, nawet krótkoterminowy. Jakiś zaplanowany wyjazd, przeprowadzka do innego miasta i tak dalej. Takie cele dają nadbudowę nad innymi czynnikami. Musi być jednak jakiś element wspólny. Nie będziesz nigdy zadowolony, jeżeli lubisz mocno wypić, poimprezować od czasu do czasu, wyjechać na narkotyczny event trance, a Twoja dziewczyna nie pije, zamula się na takich wydarzeniach, ale jedzie jakby z przymusu. Wtedy nie masz szans w żadnym scenariuszu. Trzeba szukać wspólnych mianowników.

 

Chcesz obejrzeć serial to ok, możesz raz obejrzeć coś, czego nie lubisz, po prostu. Natomiast długoterminowo gusta się liczą. Główne idee życiowe, schemat oceny siebie i innych ludzi, motyw spędzania wolnego czasu. W przeciwieństwach  się męczysz, nie czujesz zajawki drugiej osoby, a to najgorsze, co można sobie zrobić. Ktoś, kto nie lubi sportu nie zrozumie nigdy człowieka chodzącego dzień w dzień na treningi, będzie wręcz pukał się w głowę.

 

Moja prawda życiowa jest taka, że człowiek ma wielkie szczęście, na granicy z cudem, jeżeli uda mu się spotkać, chociaż jednego przyjaciela. Jeden człowiek to już ogromna wygrana.

 

Z drugiej strony w relacjach seksualnych zawsze musi wystąpić pierwiastek napięcia, a napięcia buduje się przez przeciwieństwa, niezrozumienie, niedopowiedzenia. Jednym słowem ciężki kawał chleba, bo nigdy nie będzie idealnej sytuacji.

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Albert Neri napisał(a):

Nie szukaj podobieństw/przeciwieństw- to są slogany, kompletne bzdury na które nie warto zwracać uwagi. 

 

Szukaj kobiety, która

1. Jest dla Ciebie atrakcyjna fizycznie.

2. Jest w porządku. Z braku lepszego określenia: jest dobra. Czyli ma system wartości, w którym dbanie o swojego faceta i sprawy codzienne są wysoko. Roszczeniowe egoistki, feministki, księżniczki, kobiety z nieogarniętymi problemami się nie nadają. 

 

Punkt 1 jest banalny. Kobiet atrakcyjnych jest od groma, a masz w gaciach niezawodną sondę, która wskazuje które warunek 1 spełniają a które nie. 

 

Punkt 2 jest kurewsko trudny. Trudno w dzisiejszych czasach takie kobiety znajdować. 
Ale jak już jest, to resztę da się dograć. 


Co do punktu #1 bym tylko dodał, ze jak stwierdzil kiedys rosyjski uczony (xD) mozg i móżdżek mężczyzny dzieli te ładne na 2 rodzaje:

- na - wybaczyć prosze słownictwo, ale cytuje 1:1 - kurwy

- (materiał) na żony

 

Kobiety to świetne kameleony wiec i ten pierwszy punkt taki w 100% nie będzie łatwy. Przynajmniej nie jesli szukasz docelowo dluzszej znajomosci. Tu i tak panny przychodzą z pomocą bo dmuchawce sie eksponują i dosyc latwo, wrecz instynktownie facet taka „wyczuje”

😁

Link to comment
Share on other sites

Przy okazji, jakie jest Wasze zdanie nt. otwierania nóg w bardzo wczesnej fazie znajomości? Stanowi to jeszcze jakąś determinantę co do materiału na LTR? 

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, TREN napisał(a):

Przy okazji, jakie jest Wasze zdanie nt. otwierania nóg w bardzo wczesnej fazie znajomości? Stanowi to jeszcze jakąś determinantę co do materiału na LTR? 

 

Bez znaczenia, raczej pokazuje Ci gdzie jestes w jej widełkach atrakcyjności. Jesli nie daje na max 2 spotkaniu to jesteś tylko kolejnym petentem. 

  • Like 5
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Niestety kiedyś, jakieś 10-20 lat temu jeszcze było inaczej. Teraz jest inaczej. Kobieta ma masę możliwości, masę praw. Trudno na jej miejscu się nie zwichrować. Gdy chcą się z nią umówić jednocześnie 6 chłopa, a gotowych na każde jej skinienie jest kolejnych 10. 

Znalezienie kogoś do stałego związku zdaje się niemożliwe. Możesz sobie upatrzyć ładną, spokojną dziewczynę. Ona pójdzie do pracy i ulegnie urokowi swojego szefa, który zaimponuje jej decyzyjnością, nową furą, czy obyciem towarzyskim. Albo koledze, który ma gadane, chodzi na siłkę i nie z jednego pieca chleb wybierał. 

Wielu facetów w stałych zostało złamanych, bo ich pani poszła w tango, a oni stoją przed wizją utraty kontaktu z dziećmi i wszystkiego na co pracowali przez swoje życie. Bo takie jest prawo i społeczne oczekiwania praw kobiet, które poszły i idą w kosmiczne bzdury. Teraz praktycznie, gdy nie masz notarialnie potwierdzonej zgody na seks, kobieta może zrobić z ciebie gwałciciela i przemocowca. Usunąć na stałe z twojej własności i sądownie dowalić alimenty, z których nie wyleziesz przez najlepszy czas swojego życia.      

 

  • Like 8
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, TREN said:

Przy okazji, jakie jest Wasze zdanie nt. otwierania nóg w bardzo wczesnej fazie znajomości? Stanowi to jeszcze jakąś determinantę co do materiału na LTR? 

W dzisiejszych czasach imho nie ma znaczenia, ja to odbieram nawet na plus, w sensie że tak na nie działam bo zdarzyło się kilka razy że nie planowały takiego zakończenia wieczoru i rano były lekko zawstydzone, ale po powtórce zwykle swobodniejsze na wielu płaszczyznach. Takie trochę przewinięcie taśmy do przodu bez straty na jakiś głupi taniec godowy. 

Link to comment
Share on other sites

Zakładam, że jesteś młody i siedzisz jeszcze mocno w teorii. Poczytaj sobie tu na forum wątki o bolesnych doświadczeniach, żeby wyostrzyć sobie na co zwracać uwagę. 
Stawiaj sobie granicę i nie daj się sobie wchodzić na głowę. Jeżeli czujesz, że w jakiś sposób się narzucasz, zabiegasz za bardzo - odpuść, bo to się prawdopodobnie finalnie nie najlepiej skończy - musisz tak to sobie rozegrać, żebyś Ty był nagrodą, co jest cholernie trudne zwłaszcza jak się jest młodym. Lepiej zainwestować w siebie , wymaksować i ogarnąć co działą a co nie w praktyce, niż gdybać i biegać za dużo za tymi babami bo to i tak nic nie da. Niech one rozkminiają, czy Ci zależy czy nie, ale najpierw zastanów się, czym mógłbyś je przyciągnąć. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 29.04.2024 o 23:23, adi1231-91 napisał(a):

Chciałbym wejść w długo terminowy związek z panną

A ja chciałbym tolerancji dla nazistów i kisiel truskawkowy. 

Są dwa uda, albo się uda albo się nie uda. Różne rzeczy potrafią wyjść po czasie, na początku zawsze jest fajnie. Zabezpiecz tyły i próbuj, zdobywaj doświadczenie. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

On 4/30/2024 at 12:00 PM, SuperMario said:

W dzisiejszych czasach imho nie ma znaczenia, ja to odbieram nawet na plus, w sensie że tak na nie działam bo zdarzyło się kilka razy że nie planowały takiego zakończenia wieczoru i rano były lekko zawstydzone, ale po powtórce zwykle swobodniejsze na wielu płaszczyznach. Takie trochę przewinięcie taśmy do przodu bez straty na jakiś głupi taniec godowy. 

 

Zgadzam się z tym, irytuje mnie jak nic jakieś idiotyczne przeciąganie kiedy widać, że entuzjazm wręcz spływa po nogach, a ta za wszelką cenę blokuje dostęp, bo "ktoś mi powiedział, że nie warto się śpieszyć". Mówiłem jej, że to jej sprawa, ale mnie coś takiego wkurwia i żeby się nie zdziwiła. Ja sobie nie zakładam żadnych absurdalnych strategii, kiedy jest ogień należy się mu oddać... 3 spotkania, 2 w jednym łóżku, skończyło się na jakimś jerk offie. Na taką oporną jeszcze nie trafiłem.


image.png.d978b1229d7ebb3a1fd6ababafa233db.png

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, TREN napisał(a):

 

Zgadzam się z tym, irytuje mnie jak nic jakieś idiotyczne przeciąganie kiedy widać, że entuzjazm wręcz spływa po nogach, a ta za wszelką cenę blokuje dostęp, bo "ktoś mi powiedział, że nie warto się śpieszyć". Mówiłem jej, że to jej sprawa, ale mnie coś takiego wkurwia i żeby się nie zdziwiła. Ja sobie nie zakładam żadnych absurdalnych strategii, kiedy jest ogień należy się mu oddać... 3 spotkania, 2 w jednym łóżku, skończyło się na jakimś jerk offie. Na taką oporną jeszcze nie trafiłem.


image.png.d978b1229d7ebb3a1fd6ababafa233db.png

 

Ja też trafiłem kiedyś na taką oporną, oczywiście nic z tego nie wyszło, bo ileż można czekać :D Oczywiście, jak panna daje od razu, to też nie wróży to dobrze, ale 3 spotkanie, leżenie w łóżku i jakieś pieszczoty, a koniec końców do niczego nie dochodzi ... to coś musi być na rzeczy :) 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Maurycy napisał(a):

bo ileż można czekać :D Oczywiście, jak panna daje od razu, to też nie wróży to dobrze

Czyli w końcu jak, gdzie jest ta magiczna bariera związku idealnego? Jak daje, czy jak nie daje? Może trzeba liczyć w godzinach a nie spotkaniach? 
 

Jak jest flow i laska leci na Ciebie a Ty nie jesteś piz… to wysoce prawdopodobne że zaliczysz bazę od razu, a ona Ci powie że nie wie jak to się stało, nigdy tak nie miała i to nie w jej stylu 😅

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@Taboo w związku to wiadome, ma dawać bo inaczej to się w ogóle nie opłaca być w związku 😂 Chodziło mi bardziej o to, że jak laska daje od razu na pierwszej randce, to średnio wróży na dalszą relację. Ja bym sobie od razu pomyślał, że była bardzo gościnna i dawała innym facetom na lewo i prawo :) Jak do takiej krótkiej znajomości, to jak najbardziej :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie planuj niczego na początku znajomości. 

 

Spędzaj miło czas z kobietą. Ma być przyjemnie dla obu stron. 

 

A co będzie to się okaże. 

 

Zakładanie na początku znajomości, że to jest już na poważnie i na długie lata zazwyczaj źle się kończy. 

 

Jeśli na początku widzisz czerwone flagi opuszczaj okręt. Bo z czasem może być coraz głębsze bagno. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
W dniu 29.04.2024 o 23:23, adi1231-91 napisał(a):

Ostatnio dużo się nad tym głowie, wiec może zadam to pytanie tutaj. Chciałbym wejść w długo terminowy związek z panną. I teraz tak wchodzę w neta i czytam. Jest teoria, że przeciwieństwa się przyciągają, inni mówią, że to jednak to podobieństwa charakteru się łączą. No i ja się już pogubiłem w tym. Niby przeciwieństwo się uzupełnia to fajnie ale z drugiej strony lepiej rozumiemy tych, którzy są do nas podobni. No i jak to jest ? Co powiedzą panowie z większym doświadczeniem na planecie Ziemia ?  

 

Przede wszystkim czy pochodzi z normalnego domu tzn że jest i matka i ojciec + jakie ma relację z ojcem. (Czy ojciec jest faktycznie ojcem i mężem a nie pantoflem)

Ma jakiś pomysł na siebie, ma jakiś system wartości np powiedzmy że jest wierząca praktykująca, czy ma "naturalność" i taką dziewczęcą lekkość.

 

Jak jesteś ogarnięty chłop to od razu na spotkaniu wyczujesz czy laska jest w "kobiecej energii", wszystkie babochłopy i hitlerów spuszczaj od razu w kiblu.

I zapamiętaj najważniejszą rzecz, masz być SOBĄ nie udawać nikogo albo jakieś zasady pod tytułem "fake it till make it" bo laski to wyczują.

 

Nie patrz na babę jak na kawałek mięsa tylko niech rozmowa idzie naturalnie a wszystko wyjdzie z czasem.

To jest kwestia ogarnięcia siebie i głowy bo sam tak kiedyś miałem że nie potrafiłem normalnie rozmawiać z kobietami, ciągle bym spięty i że co ja mam mówić.

A teraz? nawet w jakiejś lodziarni czy kawiarni bajera same się nawija :D w takim sensie normalnej rozmowy (nie podrywam bo jestem zajęty)

 

 

Tak samo jestem zdanie że lepiej aby laska była "mniej ładna" ale się dobrze prowadziła i dbałą o siebie, to nawet by ci powiedział mój ziomek który jest chadem.

 

Jak byś postawił obok siebie dwie laski, jedna 10/10 z twarzy i figury ale ubrana "tak se", pyskująca czy klnąca ciągle

A druga niech będzie 6/10 ale ładnie kobieco ubrana bo można ubrać się seksownie i elegancko bez dupy i cycków na wierzchu, pachnąca, uśmiechnięta że od niej aż promieniuje taka kobiecość.

 

Wybór jest dla mnie prosty.

Edited by bassfreak
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Taboo napisał(a):

Czyli w końcu jak, gdzie jest ta magiczna bariera związku idealnego? Jak daje, czy jak nie daje? Może trzeba liczyć w godzinach a nie spotkaniach? 

A może trzeba zacząć patrzeć na realne wartości zamiast na to kiedy wyruchasz pannę. Tutaj wszyscy chyba mają jakiś syndrom Madonny i ladacznicy, a kobiety też lubią się dobrze przeruchać. Ważne jest to jaka jest później w relacji a nie kiedy ci dała, kiedyś jedna dała mi praktycznie od razu i byłem z nią bardzo długo, a innym razem inna udawała świętą a co do czego przyszło i wyszło to ja pierdziele, śmietnik :D

 

Patrzycie nie na to co trzeba. Przecież takie udawanie to jest fałsz i idealizacja, sami siebie hamujecie i hamujecie też kobiety, hamujecie ludzką naturę. To nie tak działa w tych czasach, teraz wszelakie normy są tylko po to żeby wam facetom wbić fałszywe poczujcie że to ta jedyna i wyjątkowa, wy się nawet sami o to prosicie nadal nie rozumiejąc natury kobiet. 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Podstawą w LTR jest spójność celów życiowych: Za ileś tam czasu chcecie mieć dziecko, postawić dom, objechać dookoła świat, czy co tam jeszcze. Ważne aby oboje w związku chcieli dążyć do wspólnego celu. Bo to scala relację.

Druga istotna sprawa to wyznawania takich samych wartości i zbliżony światopogląd: Uznajecie przygody pewnego Żyda sprzed 2000 lat opisane w najstarszej książce świata za prawdziwe, wierzycie, że Ziemia jest płaska, wyznajecie w zasadę: jebać Policję, wierzycie, że w następnych wcieleniu będziecie kolorowymi motylkami, itp. Nie ma znaczenia jakie są to wartości i światopogląd tylko aby być po tej samej stronie barykady.

Trzecia sprawa. Macie wspólne zainteresowania, które możecie razem spełniać: gracie w gry planszowe, lubicie szwendać się po górach, lubicie ten sam rodzaj literatury czy filmów, jesteście wiernymi kibicami lokalnego klubu, itp. Z moich obserwacji wynika, że najtrwalsze związki mają pary o zbliżonych zainteresowaniach. Im większy będzie rozjazd tym łatwiej będzie o rozpad bo nie będzie paliwa do pchania związku dalej. A keks jako paliwo zużywa się bardzo szybko.

Nie będę się rozpisywał o czerwonych i zielonych flagach bo to można znaleźć w wielu miejscach. Niemniej trzeba mocno barć to pod uwagę.

Jeśli zaś chodzi o poruszone przez braci rozkładanie nóg, to jest to aspekt czysto biologiczny i nie należy rozpatrywać go w kontekście moralności. I działa to w obu kierunkach tak samo. Jeżeli spotykasz atrakcyjną kobietę i masz ochotę przelecieć ją na pierwszej randce, to samo dzieje się po drugiej stronie. To jest barometr Twojej atrakcyjności fizycznej u danej kobiety. Jeżeli jesteś dla kobiety atrakcyjny to zrobi to na pierwszym, drugim, czy trzecim spotkaniu i tyle. 

 

  • Like 5
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

@Arghor ujął to najlepiej.

 

"Spójność celów życiowych" - bez tego nie ma w miarę udanego LTR-a.

 

Taka śmieszna sytuacja z wczoraj.

 

Byłem na drinkach ze znajomymi z pracy. Była tam też taka hiszpanka, która już na jednej z zakrapianych imprez mi mówiła, że od 1-go dnia na mnie leci i w ogóle prawiła same komplementy. Laska niczego sobie, ale...ma chłopaka :D Wczoraj po kilku drinach znowu zaczęło się mizdrzenie, ale tym bardziej nieco bardziej bezpośrednie. Usłyszałem najdziwniejszy komplement-obelgę jak do tej pory:

 

"Lubię Cię, jesteś przystojny i po prostu mam na Ciebie ochotę, ale mam chłopaka, a do tego nie oferujesz stabilnego życia" xD

 

O mnie: obieżyświat z otwartą głową, niezainteresowany zakładaniem rodziny (co nie wyklucza bycia w długim związku) czy pakowaniem się w kredyty na dom.

 

O temacie myślałem całkiem niedawno. Doszedłem do wniosku, że po 30-tce ciężko wejść w relację, w której jedna ze stron nie miałaby jakiegoś ukrytego celu. Zwiążesz się z młodszą - być może widzi w Tobie providera. Zwiążesz się z laską w okolicy swojego wieku (+/- 2 lata) - ładnie zapakowana (seks)bomba, która pewnie już chce prosto z kobierca na porodówkę, a potem do notariusza. Ze starszymi to bywa różnie: jak wyglądasz dobrze, to jesteś zabawką do ruchania, jak średnio/słabo, to pewnie kończysz jako przegryw i wychowujesz bękarta.

 

Na obecnym etapie życia chyba potrzebuję takiej flower-power hipiski. Szkoda, że Broodstocku już nie ma, bo tam takich pełno bywało.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Arghor napisał(a):

Podstawą w LTR jest spójność celów życiowych (...)

 

Jeśli zaś chodzi o poruszone przez braci rozkładanie nóg, to jest to aspekt czysto biologiczny i nie należy rozpatrywać go w kontekście moralności (...)

 

To jest barometr Twojej atrakcyjności fizycznej u danej kobiety. Jeżeli jesteś dla kobiety atrakcyjny to zrobi to na pierwszym, drugim, czy trzecim spotkaniu i tyle. 

 

 

Bardzo ładnie to opisałeś.

 

Powiem tak, jeśli chodzisz po górach, domatorka wcześniej czy później zacznie Ciebie wku***ać.

Słuchasz szwedzki death metal z lat 90 tych? Fanka Zusje czy innej Mandaryny też sie Tobie znudzi.

Grillujesz co weekend z kumplami?  Narzeczona będąca veganką szybko zacznie robić jakieś sceny.

 

Przeciwieństwa mogą przyciągać, lecz tylko do szybkiego aktu na pryczy. 

 

Natomiast w związku to jest recepta na katastrofe.

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.