Jump to content

Jak to wszystko zapamiętać i przyswoić


Recommended Posts

11 godzin temu, Karol Celny napisał(a):

Zachęcam Cię mimo wszystko do spróbowania nawiązania relacji z Jezusem

Biblię to ja znam od dziecka, dlatego uważam to za zwykłe bajki z jakimś morałem tak jak napisałeś na początku postu. 

11 godzin temu, Karol Celny napisał(a):

Potrzebujesz Pan lub Ojca zależy jak podchodzisz do tej relacji.

Dorosła osoba nie potrzebuje ojca, a pana potrzebuję jedynie niewolnik. Orły wylatują z gniazda, a barany siedzą razem w zagrodzie.

 

Czy bez bibli zagubiłbyś się w życiu? Co czyni twoją wiarę wyjątkową? Wiesz że bycie wierzącym bądź nie zależy jedynie od różnic w działaniu układu nerwowego? Gdybyś się urodził w kraju muzułmańskim czy hinduskim to wyznawałbyś inną religię. 

Po prostu zostałeś zaprogramowany na rodzimych chrześcijanizm jak większość osób wierzących w naszym kraju. 

 

Polecam bliższą relację z własnym rozumem.

  • Like 3
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

Moim Panem jest Jezus Chrystus i nigdy się go nie wyrzeknę, przy okazji my nie jesteśmy jego niewolnikami.

:D

Jak nie, Ty już jesteś niewolnikiem ideologii, do tego mocno zamieszanym w to emocjonalnie. A to nie jest tak że jak jezuska nie posłuchasz to pójdziesz do piekła albo nie trafisz do nieba? Nie no normalnie ludzie z własnej woli odpierdalają taki szajs :D Wcale nie ze strachu przed smiercią, uswiadomionym bądź nie :D

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

wielu ateistów nawet powie że 10 przykazań czy chrześcijaństwo/katolicyzm jako system moralny jest czymś dobrym.

No i teraz musisz się spiąć i wskoczyć poziom wyżej. Mi nie chodzi o to czy ten system jest dobry czy niedobry, ja tylko wskazuję na ułomność ludzi potrzebujących takich systemów. Lepiej dla wszystkich byłoby żeby każdy nauczył się sam myśleć, religie i tak zawierają w sobie dużo manipulacji i nie są w 100% dobre. To jest tylko kolejne narzędzie do sterowania masami, podstawowy system wartości pozwalający przejść przez życie jako tako ale blokujący Cię na inny aspekty życia. Ludzie którzy tobą zarządzają poprzez religię nie mają problemów z przekraczaniem pewnych granic, granic które tobie jawią się szatanem. 

 

Religia to bezpieczeństwo poprzez członkostwo w stadzie, może i miernym Ale w kupie siła, zresztą skąd wiesz że akurat Jezus a nie Mahomet? A jakbyś się urodził w Pakistanie? No wtedy to oczywiście że Mahomet górą!

 

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

ludzi szukających Boga w różnych religiach lub ewentualnie agnostyków jestem w stanie zrozumieć ale ATEIZMU ni chuja.

Jeśli czegoś nie rozumiesz to tylko twój problem. Widzisz, ja mam wyjebane na rzeczy które nie mają na mnie wpływu ani ja na nie nie mam wpływu, zresztą nie ma żadnego dowodu poza ludzkim pierdoleniem na ich istnienie. Dla mnie religia to taka trochę choroba umysłowa, a że wiele osób na nią cierpi to faktów nie zmienia.

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

"Jest tylko plan materialny, wszystko wzięło się z wielkiego wybuchu i chuj siedzę na dupie całe życie nie zgłębiając tego i czekam aż nadejdzie niebyt"

To jest WEGETACJA a nie życie.

Mnie tam śmieszne teorie na temat początku wszechświata Nie obchodzą, jak nazwa wskazuje to są tylko teorie a nie jesteśmy w stanie tego też zbadać na 100%. Bajkopisarstwo mnie nie obchodzi krótko mówiąc. 

 

A co różni twoje życie od wegetacji? Że sobie wierzysz w jakąś bajeczkę spisaną przez żydów? Że sobie pomyślisz o jezusku na chmurce i o tym że może cię weźmie do nieba? 

 

Zobacz takie religie to się do dupy nadają w tych czasach, na przykład powinno się brać ślub według chrześcijanizmu przed współżyciem, życzę powodzenia w XXI wieku :D

 

Poza tym jak widać religia nakłada klapki na oczy, albo ludzie połowicznie ślepi są jedynie jej fanatykami, na jedno wychodzi. 

 

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

Głupi przykład będąc 3 wymiarowym jak chcesz badać coś 4 wymiarowego? (wiadomo o czym mówię)

No właśnie, to dlaczego mówisz o Bogu i religii? Przecież sam przyznajesz że nie jesteś w stanie tego zbadać. Wiara to zaprzeczenie wiedzy, jak coś wiesz to nie musisz temu wierzyć, po prostu to wiesz. Tak samo nie wierzysz że jak wsadzisz rękę do ognia to się poparzysz, chyba każdy się kiedyś poparzył, Ty to wiesz na zasadzie swoich doświadczeń, a nie wiary bo ktoś ci tak powiedział. Ludzie wierzą w magiczne garnki za parę tysięcy, oczywiście po fakcie którego doświadczyli wiedzą że zostali wydymani. A religie jak zweryfikujesz, odezwiesz się do nas po śmierci, wyślesz samojebkę z Jezuskiem?

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

Tak samo udowodnij że Boga nie ma, to się kupy nie trzyma

Ale ja nie mam potrzeby nic udowadniać, tego pewnie też nie rozumiesz. Mi to zwyczajnie koło chuja lata i nie ma to wpływu na moje życie. Równie dobrze mogę płakać za dzieci głodujące w Afryce, tylko szkoda energii bo mam ciekawsze rzeczy do roboty. 

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

Bóg gdyby był ograniczony logiką albo czasem i przestrzenią nie byłby Bogiem, Bóg nie jest ograniczony NICZYM

Udowodnij :D

Tobie się tylko tak wydaje, stworzyłeś sobie konstrukt i go tłumaczysz. Równie dobrze możesz tam wpisać jakiegoś rycerza Jedi :D

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

Serio bez hejtu ja życzę każdemu na tym forum i na świcie aby w jakiś sposób doświadczył czegoś w swoim życiu co pomoże mu odnaleźć wiarę i Boga.

Zazwyczaj są to bardzo przykre doświadczenia, bo szczęśliwy człowiek nie musi brzytwy się chwytać.

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

O TYM mówię właśnie, ile można się samodoskonalić

Jak widać zatrzymałeś się na pewnym etapie i nie jesteś w stanie go przeskoczyć. 

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

ile wiedzy, ile kasy , ile mieszkań, ile czasu na siłowni?

A ty ile z tego osiągnąłeś że to negujesz? To że przerastają cię ambicje innych ludzi nie oznacza że to pochodzi od szatana :D Tobie ta cała religia sprała głowę, jest nawet audycja Marka o tym jak chrześcijanin namawia cie do bycia biednym, a u żydów wręcz 180 stopni. Sam siebie sabotujesz i wmawiasz to innym :D

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

Ludzie zatracili podstawowe wartości dzisiaj w większości Hedonizm = Satanizm czyli ja jestem swoim bogiem !

No a kto jak nie ja? Jest nawet takie powiedzenie: "Bóg pomaga tym którzy sobie pomagają". Samo się nic nie zrobi, a w życiu ważny jest cel. Przecież sam pisałeś:

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

"Jest tylko plan materialny, wszystko wzięło się z wielkiego wybuchu i chuj siedzę na dupie całe życie nie zgłębiając tego i czekam aż nadejdzie niebyt"

To jest WEGETACJA a nie życie.

Czyli jednak trzeba co nieco zgłębić żeby w tej rzeczywistości sobie poradzić, trzeba znać jakieś prawa fizyki żeby umieć się sprawnie poruszać. 

A ty co chcesz zgłębiać, bajki o chrystusie który nie przyszedł jak ludzie byli mordowani na wojnach? Jak dzieci były gwałcone przez przedstawicieli watykanu i miłościwy Bóg miał wyjebane?

Może chcesz zniechęcać innych do rozwoju bo to przecież Szatan i hedonizm.

Oczywiście na 95% będąc gołodupcem na wynajmie, jestem tego pewien, no ale po co jakieś mieszkania kurła, developerzy fliperzy szatańscy kurła :D

Lepiej dorwać jakąś grubą Karynę na wynajmie, zrobić dzieciak dzieciaki bo Bóg tak chciał i elo, no i oczywiście przekazać im gówno materialne jak i mentalne, idealny niewolnik systemu :D

 

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

Jakim kurwa trzeba być smutnym i słabym człowiekiem aby chwalić się "publicznie" i to przed innymi facetami że miałeś trójkąt?

Generalnie to jest męskie forum i faceci gadają o takich sprawach jak seks. Może to być zwykła wymiana doświadczeń bądź chwalenie się, nie można porozmawiać o czymś fajnym? Czy może raczej tobie coś w tym przeszkadza że tak bardzo to deprecjonujesz? Może nie uznajesz rzeczy uważanych przez ciebie za nieosiągalne? No który facet nie chciałby wydymać dwóch fajnych lasek na raz? Oczywiście ty sobie zaraz to zracjonalizujesz w ucieczce przed poczuciem braku. Musisz bo wiesz że tego nie osiągniesz pokazałeś już że samorozwój u ciebie leży. Dobiłeś do ściany i nie jesteś w stanie jej przebić więc sobie będziesz wszystko racjonalizował jakimiś chorymi ideologiami. 

17 godzin temu, bassfreak napisał(a):

KURWA OBUDŹCIE SIĘ DO CHUJA BO JAK PÓJDZIESZ DO PIACHU BĘDZIE ZA PÓŹNO

Chłopie sam się obudź, wszyscy pójdziemy do piachu. Tylko ja w tym czasie między narodzinami a śmiercią nie zamierzam pierdolić głupot i wolę zająć się po prostu sobą, realizacją celów jakie sobie zamierzę bo taki jest sens życia i męska rola, kształtować swoją rzeczywistość. Za ciebie zrobił to już ktoś inny, miłego duszenia się w klatce ideologii.

Edited by Imiennik
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
1 godzinę temu, Imiennik napisał(a):

 

A ty ile z tego osiągnąłeś że to negujesz? To że przerastają cię ambicje innych ludzi nie oznacza że to pochodzi od szatana :D Tobie ta cała religia sprała głowę, jest nawet audycja Marka o tym jak chrześcijanin namawia cie do bycia biednym, a u żydów wręcz 180 stopni. Sam siebie sabotujesz i wmawiasz to innym :D

 

Ja chuja kładę na to kto ile ma kasy, ile ma aut, ile ma mieszkań i jak wygląda (no może poza politykami bo to pasożyty żyjące z naszych pieniędzy i to jest problem realny), duża część takich ludzi (nie wszyscy rzecz jasna) wyżej sra niż głowę. (jak ktoś się chełpi że jaki on zajebisty bo ma to i tamto a jest pustakiem i zjebem to więcej szacunku mam dla pana miecia spod sklepu któremu kupię coś do jedzenia i powie mi "miłego dnia panie kierowniku"). Przykład który podałem nawiązywał głównie do gwiazd i aktorów pod tytułem "10 domów, 30 aut, na koncie 50 milionów USD a mam kurwa depresję i ćpam ale już się zaćpałem na śmierć. Tak samo Andrew Tate np. chociaż on sporo fajnych rzeczy tłumaczy dla chłopaków, ma te domy ma te auta czy kobiety no fajnie i co z tego? chociaż z tego co kojarzę to on jest wierzący mimo że wyznaje islam. Niech sobie ma mi to wgl nie imponuje, ja patrzę na niego jako kogoś kto robi coś dla ludzi.

 

Odkąd sięgam pamięcią do najmłodszych lat i to nie jest wcale kwestia wychowania NIGDY nie imponował mi materializm NIGDY, od zawsze wolałem spędzać czas w ciszy i spokoju i być np wśród natury.

Tak samo jak łobuzowaliśmy na podwórku z kolegami to "coś mi nie grało" mimo że nikt w domu nigdy mnie nie karał za nic, ja miałem bezstresowe wychowanie bo byłem bezproblemowy sam z siebie.

 

Oczywiście bieda jest patologią która w jakiś sposób się odbija na dziecku i jak pisałem w poprzednim poście nikt nie broni się kształcić, mieć dobrą pracę czy dbać o siebie.

Był moment że wpadłem w tą spiralę spierdolenia i zazdrości "bo ona ma a ja nie" i tyrałem jak zjeb w pracy ale to nie wyszło na dobre ani fizycznie ani psychicznie.

 

Może jestem dziwadłem nie wiem ciężko powiedzieć, szczerze gdybym spłacił długi i zrobił remont mieszkania to nie czuję potrzeby posiadania nie wiadomo jakiej ilości pieniędzy.

Ja nawet nie mam auta i prawka używam rower elektryczny (i tu nie chodzi o eko i spaliny :D )

 

Dla mnie jest najważniejszy "spokój ducha", dbanie o swoje zdrowie, mojej rodziny i pomaganie innym jeśli mogę w czymś im pomóc (ale nie dać wejść sobie na łeb).

Edited by bassfreak
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
5 godzin temu, Imiennik napisał(a):

Jak nie, Ty już jesteś niewolnikiem ideologii, do tego mocno zamieszanym w to emocjonalnie. A to nie jest tak że jak jezuska nie posłuchasz to pójdziesz do piekła albo nie trafisz do nieba? Nie no normalnie ludzie z własnej woli odpierdalają taki szajs :D Wcale nie ze strachu przed smiercią, uswiadomionym bądź nie :D

Nie jesteś niewolnikiem, wiara w Jezusa nie warunkuje wejścia do królestwa niebieskiego, wiara Jezusowi i Ojcu, który go posłał oraz przestrzeganie wyłożonej nauki już tak.

Bóg nie chce śmierci grzesznika, a tym bardziej śmierci wiecznej tylko jego nawrócenia.

 

Czemu Jezus, a nie Mahomet?

Bo Jezus jest w stanie wyciągnąć Cię z takiego gówna, że Mahomet już dawno skazałby Cię na śmierć, ale Jezus daje Ci również tyle wolności, że jesteś w stanie się w takie gówna wpakować, jeśli taka jest twoja wola.

 

Poza tym Jezus przyniósł Ziemii miecz, a nie pokój (islam).

 

A co do biedy, Jezus nie namawia do bycia biednym, bo każe puszczać talenty w obieg i zdobywać sobie przyjaciół mamoną nieprawości.

Każe iść 2000 kroków zamiast 1000.

On ostrzega przed negatywnymi skutkami bogactwa.

Klasa średnia to dość szerokie pojęcie, a jej przedstawiciele nie są bogaczami, ale współsługami, którzy lepiej bądź gorzej puszczają swoje talenty w obieg na wolnym rynku.

Edited by Karol Celny
Link to comment
Share on other sites

@castillo20 to co wartościowe warto powtarzać, czytać, słuchać, oglądać ponownie. Ale nie stresuj się tym, samo przyjdzie.

 

Też nie pamiętam przecież wszystkiego z czym się zetknąłem w temacie relacji damsko-męskich, za dokonała się we mnie przemiana. Inaczej patrzę na kobiety i to co mówią, robią. Nawet wśród osób w pracy, trochę przypisuję łatki, ale już wiem, że kobiety nie kochają, że chcą wszystkiego, a mężczyźnie są w PL spolegliwi.

 

Praktycznie nie żal mi samotnych matek, wiem że to one rozwaliły związek, bo chcą więcej i są przekonane, że to dostaną.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
14 godzin temu, Imiennik napisał(a):

Islam zabija niewiernych, chrześcijanizm zabija wierzących. Kto kogo teraz podbija przepraszam?

Jezus powiedział, że poróżni syna z ojcem, córkę z matką, synową z teściową.

 

Według mnie będzie koniec końców wiele małżeństw mieszanych i konwertytów wierzących, że Jezus objawił prawdę i zmartwychwstał.

 

Przewagą Jezusa jest wolność, którą On daje.

Tzn. owca, może się oddalić bardzo daleko, ale Pasterz nadal będzie jej szukał.

Edited by Karol Celny
Link to comment
Share on other sites

W dniu 5.05.2024 o 22:27, castillo20 napisał(a):

I tutaj pojawia się problem, że zaczynam się z tym wszystkim gubić

Bo chcesz przyswoić wiedzę by mieć racjonalne wytłumaczenie dla otaczającej Cię rzeczywistości, to raczej potrzeba wynikająca z fundamentalnych mechanizmów naszego umysłu.

 

Czytaj, sprawdzaj, podważaj, przeżywaj.

 

Teraz tylko zmieniasz mentalny punkt odniesienia, który i tak był abstrakcją.

 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Dzięki panowie za wskazówki. Mam ogromną motywację, żeby stać się lepszym człowiekiem i zobaczę dokąd mnie to zaprowadzi. Myślę, że na tym nie stracę, bo ja już właściwie nie mam nic do stracenia. Jeżeli chodzi o wiedzę redpilla, forumową, youtube czy książki postaram się to robić w bardziej uporządkowany sposób, bo to faktycznie bez sensu chwytać się za wszystkiego na raz. I przede wszystkim, będę bardziej wyrozumiały dla siebie bo wiem, że na to trzeba czasu, którym dysponuję. Zapisałem sobie książki i podcasty Marka, wezmę się za to później

 

Plan naprawy jest taki:

Primo zero grania w gierki ! Muszę się przyznać latami grałem w gry i to długimi godzinami. Wystarczy, teraz czuję afront do grania, pokochałem sport i przyrodę. Jak włączam grę to czuje, że marnuje swój czas, który mógłbym spożytkować na nauczenie się czegoś. Tak mi się wkręciło i oby tak zostało 

 

1) Medytacja codziennie minimum 15 min + powolne zgłębianie wiedzy na jej temat

2) Treningi: Poniedziałek wolny, Wtorek crossfit + siłownia, środa wolna, czwartek crossfit+siłownia, piątek bieganie, sobota siłownia, niedziela bieganie (odpuszczę jedno bieganie jak nie dam rady)  

4) Trzymanie diety aktualnie 93kg docelowo 85 przy 182cm

3) Nofap ostatnio wytrzymane 26 dni :) Niestety latami byłem uzależniony od porno, naprawdę mam z tym problem

4) Góra dwa piwka w tygodniu i to na weekend czyli prawie zero alko

5) Inwestycja w ciuchy (którą już poczyniłem do połowy)

6) Zgłębianie wartościowej wiedzy i czytanie książek

Większość tych rzeczy aktualnie już robię

 

Moim największym zasobem jest czas. Kończę pracę o 15 i do 23 mam praktycznie zero obowiązków, czyli bite 8 godzin codziennie do wykorzystania.

 

Co do redpilla biorę to co uważam za słuszne. Nie zgadzam się z nim w całości, niektóre założenia do mnie nie przemawiają

 

Edited by castillo20
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 5.05.2024 o 22:27, castillo20 napisał(a):

Dlatego chciałem zapytać jak to u was wyglądało, jak trafiliście na tematykę redpilla czy na forum braciasamcy ?

U mnie była taka sytuacje, że olała mnie któraś z kolei dziewczyna, a wiadomo celowałem zawsze do tych z wyższej półki, wtedy zdałem sobie sprawę, że jestem w dupie, bez konkretnego wykształcenia, zawodu, nic w życiu nie widziałem bo po co, miałem takie myślenie, że znajdzie się dziewczyna z bogatego domu, co mnie pokocha takim jakim jestem, jakoś to będzie. Niestety życie tak nie wygląda.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.