Jump to content

Świeże spojrzenie na relację


Recommended Posts

Cześć.

 

Potrzebuję świeżego spojrzenia na relację z jedną dziewczyną, gdyż emocje mogą mocno namieszać.

Poznaliśmy się przez znajomych w sylwestra, ona była wtedy zaraz po rozstaniu, ja co najmniej od roku singiel (choć miałem w międzyczasie kilka partnerek, na to nie mogę narzekać -> jestem małym wygranym loterii genetycznej). Dziewczyna atrakcyjna, wpada w oko. Bardzo dobrze się też z nią o wszystkim rozmawia (właściwie to nawet z moją ex tak nie miałem). Mieszkała wtedy daleko ode mnie, więc przyjeżdżała głównie na weekendy, kiedy to spędzaliśmy razem czas, miło się gadało, chodziło razem na imprezy, oglądało seriale itp.

W międzyczasie dużo dowiedziałem się o jej przeszłych związkach oraz o niej samej.

 

------

Ona: 26 lat, absolwentka studiów psychologicznych, atrakcyjna, mądra, w łóżku mega otwarta (dosłownie wszystko). Właściwie od liceum w związkach / z kim się spotykała, podywają ją na ulicy. Trafiała  na lepszych i gorszych gości z jej opowiadań. (był też situashionship z gościem 40 lat). Ostatni jej związek zaczął się w dość dziwny sposób, bo spodobał jej się facet w klubie i zaproponowała mu trójkąt ze swoją koleżanką. W końcu okazało się, że i ona mu się podobała, była wielka miłość i wielkie rozczarowanie podczas którego on był podobno niezaangażowany i na maxa unikowy, zakończyło się po niecałym roku. Wyjechali nawet do Portugalii razem by tam zdobyć pracę i żyć razem, ale nie wyszło i wróciła do Polski. Już w czasie związku nabawiła się depresji, na którą obecnie jeszcze ma przepisane leki. Dziewczyna z tego co wspominała ma wg jej terapeutki pewne cechy z rysu osobowości borderline. Po powrocie do Polski została bez pracy, ale dość szybko ogarnęła grant z Urzędu Pracy na swoją działalność na ponad 30 k (to mi zaimponowało). Obecnie przeprowadziła się do Mojego miasta, wynajmuje pokój i zdobyła pracę w jednym przedszkolu jako terapeutka, + do tego w innym ośrodku w terapii. Stara się też prowadzić indywidualne praktyki online, wiadomo poczatki są trudne, na razie ma 1 os. Łączne zarobki ~6k. Jeśli chodzi o sporty to jej się zbytnio nie chce, tańczy za to na rurze. Jedzenie - głównie junk foody, tosty, dużo kawy, snacki. Charakter: dziewczyna bardzo miła, komunikatywna, otwarta, opiekuńcza, zaradna, trochę leniwa, ma skłonności do używek, jak opowiadała kiedy jest w związku przedkłada go nad wszystko inne. Gdyby ktoś mnie spytał czy byłaby dobrą matką, powiedziałbym, że świetną.

 

Ja: 28 lat, mam bdb płatną pracę zdalną w IT, własne mieszkanie, sporo ćwiczę, zdrowo jem, chodzę dodatkowo na bachatę (gdzie się zapisałem by nauczyć się tańczyć i poznawać nowe dziewczyny). Ostatni związek w jakim byłem trwał 3,5 roku (jak się zakończył opisane na forum). Od rozstania nie mam problemu by znaleźć dziewczynę na seks. Jeśli chodzi o dziewczyny związkowe, odmówiłem w międzyczasie 2 dziewczynom (jedna nie miała ojca i zacząłem zauważać, że za bardzo to na nią wpływa, a po doświadczeniach z ex już nie chciałem kogoś takiego, druga była bez żadnego doświadczenia związkowego i zbyt młoda). Swoją terapię przeszedłem (choć tu jak sie okazało jeszcze jest parę spraw do przepracowania), jestem osobą z typem przywiązania unikowym, czasami mam problem ze stawianiem granic. Ostatni rok żyło mi się dobrze samemu, lubiłem to jak się czułem, w tym wolnośc i niezależność. Czasem doskwierała mi samotność przez co uważam, że umawiałem się ze zbyt dużą ilością dziewczyn zamiast poświęcić ten czas na rozwój (chociaż nic nie zaniedbywałem jeśli chodzi o np. pracę).

-----

Kontynuując: po jakiś 3 msc zajomości był wspólny wyjazd z mojej inicjatywy do Budapesztu. Tam wspólnie bardzo fajnie spędzony czas i pod koniec wyjazdu pytanie z jej strony kim dla sb jesteśmy - powedziałem że nie czuję, abym był w niej zakochany (bo nie czułem, ale za to świetnie mi się z nią rozmawiało i spędzało czas), oraz że jestem trochę przestraszony jej przeszłością i tym co mi opowiadała (kilka czerwonych flag, do tego w tamtej chwili nie miała pracy i mój racjonalny umysł mówił jedno) i nie jestem w tym momencie ready. Ona to zaakceptowała, powiedziała, że też nie czuje się zakochana i tak to się +- potoczyło. Wiadomo czułem się z tym na początku źle, szczególnie że nie spróbowałem jak to jest być z nią w związku i że może źle zrobiłem. Potem byłem na wyjeździe, ona zaprosiła mnie do sb na domówkę, było sporo znajomych. Pogadaliśmy i wspólnie stwierdziliśmy żeby razem spróbować. Tak minęły ~2tyg. W międzyczasie poznałem jej kuzynkę, i to zwróciło moją uwagę, ponieważ przy tej dziewczynie jej kuzynka była dla mnie dużo bardziej atrakcyjna pod względem wyglądu, mimo wieku młodszego o 4 lata była też bardziej ogarnięta zawodowo. Nie ukrywam, że w naszej relacji przeszkadzało mi, to, że mamy właśnie ogranicznie pieniężne jesłi chodzi o wyjazdy (chociaż dziewczyna sama się dokładała).

Przed majówką spędziła około tygodnia u mnie i potem mieliśmy zaplanowany wspóly wyjazd (+ znajomi). W międzyczasie szukaliśmy jej pokoju w Wawie. Ja miałem akurat bardziej gorący czas w pracy i czasem mnie irytowało jej podejście do tego szukania, wydawało mi się, że mi zależy bardziej niż jej (ja jestem mocno zadaniowy), narobiłem sobie trochę przez to zaległości. Za to kiedy skupiałem się całkowicie na pracy, słyszałem, że ona usycha i w ogóle się nią nie interesuje. Przytłaczała mnie ta sytuacja. Chiałem mieć w tym czasie przestrzeń i spokój. Wreszczie pokój znaleziony, i pomagałem jej w składaniu mebli itp. Noo, sytuacja była mocno napięta, ja się cały czas zastanawiałem czy chcę z nią być. Kolejnego dnia wyjazd, zaraz po przyjeździe pogdaliśmy i stwierdziliśmy że to nie ma sensu. Rozstaliśmy się, zostając przez 3 dni w tym samym pokoju. Ja poczułem wtedy smutek oraz pewnego rodzaju uwolnienie. Jeszcze warto dodać, że w czasie związku mieliśmy ustalenie, że ona nie bierze żadnych dragów, tej nocy kiedy już nie byliśmy razem ona wzięła (takie towarzystwo). Zaniosłem ją rano przemęczoną do pokoju.

Na reszczie wyjazdu było bardzo spoko, ja nie czułem żadnej presji z jej osobą, bawiliśmy się wspólnie, był też seks. Pijana wyznała mi nawet miłość, widziałem po niej że to prawda. Ja nie wiedziałem co czułem. Ostatniego dnia, dowiedziałem się, że w żartach powiedziała coś o mnie, co mi się nie spodobało, poinformowałem ja o tym i wpadła w płacz zaczynając mnie przepraszać. Dokoła byli wszyscy znajomi. Gdy już prawie, że się uspokoiła, ja cośtam skomentowałem (byliśmy przy stole z grillem, i dałem jej torebkę by pozbierała porozrzucane i wysmarkane chusteczki), co odebrała jako że jej nie lubię. Tym razem płacz przeszedł w prawie, że histerię, mówiła że jej nienawidzę, że między nami nic nie ma, że chce bym ją zabił. Wreszcie gdzieś szybko wyszła, okazało się że do pokoju, poszedłem za nią, trochę ją uspokoiłem, aż w końcu zasnęła. Kolejnego dnia niewiele pamiętała z tego dnia. (już kiedyś mi opowiadała, że w przypadku bardzo dużych emocji nie pamiętała wydarzeń z kłótni w związku). Powrót razem był w przyjemnej atmosferze, jakby się nic wcześniej nie wydarzyło.

Zaprosiła mnie na noc do siebie, jako że mieszkam teraz 10 min samochodem od niej, to się zgodziłem. Pogadaliśmy, powiedziałem że potrzebuję czasu ze swojej strony by zdecydować coś ze swojej strony, bo nie chcę pod wpływem emocji. Moim założeniem, było poczekać cwhilę Był seks z jej inicjatywy "na zakończenie" naszej relacji i gdyby to miał być koniec.

Według dziewczyny mam całą masę zachowań unikowych (a że ona jest psychologiem, to wg niej ona się nie myli), Terapeutka za to nie wspominała o moich zachowaniach unikowych, bardziej zwróciła uwagę, na jej potrzebę ciągłego zapewniania co do uczuć i swojej osoby(np. chce by przed pójściem spać mówić do niej miłe rzeczy ), a także to, że kiedy nie stawiam granic, to zaczynam czuć przytłoczony jak to miało wiele razy miejsce.

 

Spoktaliśmy się wczoraj, wpadła na chwilę odebrać rzeczy z wyjazdu i tak wyszło, że na pożegnanie się pocałowaliśmy, czym jak mi napisała jej namieszałem, sobie też ponownie. Zostałem z otwartym pytanie czy chcę z nią być czy nie.

Kiedy jestem przy niej, mega mnie kręci, świetnie się z nią dogaduję. W sumie z żadną dziewczyną moje rozmowy nie były tak otwarte. Na rynku w ostatnim roku poznałem tyle różnych dziewczyn, że ta się wyróżnia na plus, dlatego tego nie uciąłem. Jest dobrze, dopóki, ona nie chce w pewien sposób 'pochłonąć mnie dla siebie', seks jest super. Z minusów: pewne jej zachowania są dla mnie zbyt osaczające, mówi, że potrzebuje bardzo dużo czułości. Ja aż tyle nie potrzebuję. Zauważyłem, że nadal podobają mi się inne dziewczyny (niektóre nawet bardziej od niej), przeszkadza mi, że przez przynajmiej najbliższe 1+ lat, jej dochody nie pozwolą na zwiedzanie świata tak jak u mnie.

Mamy inne podejście do sportu/zdrowego stylu życia, kedy ja teraz jestem w okresie, kiedy chcę się jak najwięcej rozwijać, bo tak czuję się dobrze. Jej się to podoba, ale uważa, że mam problem ze sobą i nie akceptuję sb takim jakim jestem.

Pojawia się rozterka, czy jeszcze z inną dziewczyną będę miał takie połączenie komunikacyjne jak z tą?

 

Zapraszam do dyskusji, co sądzicie o tej relacji:)

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Tak na szybko, z tego co przeczytałem podobna do mojej obecnej, nie podchodź emocjonalnie i nie angażuj się zbyt mocno, patrz co z tego będzie. Niech ona trochę polata za Tobą, a że jest psychologiem to ma trochę ego w tym kierunku, trzeba trochę popracować w zawodzie i wtedy ma się doświadczenie 

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Kowalski napisał(a):

Ostatni jej związek zaczął się w dość dziwny sposób, bo spodobał jej się facet w klubie i zaproponowała mu trójkąt ze swoją koleżanką.

+

18 minut temu, Kowalski napisał(a):

Już w czasie związku nabawiła się depresji, na którą obecnie jeszcze ma przepisane leki.

+

18 minut temu, Kowalski napisał(a):

Dziewczyna z tego co wspominała ma wg jej terapeutki pewne cechy z rysu osobowości borderline.

+

18 minut temu, Kowalski napisał(a):

tańczy za to na rurze.

+

18 minut temu, Kowalski napisał(a):

Jedzenie - głównie junk foody, tosty, dużo kawy, snacki.

 

18 minut temu, Kowalski napisał(a):

Gdyby ktoś mnie spytał czy byłaby dobrą matką, powiedziałbym, że świetną.

 

Czy tylko ja to widzę ?

  • Like 7
  • Thanks 6
  • Haha 6
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Król Jarosław I napisał(a):

+

+

+

+

 

 

Czy tylko ja to widzę ?

 

Fakt jest czerwonych flag, przez jej przeszłość, jak wspominałem wcześniej dobrze obserwować i zero emocji 

Link to comment
Share on other sites

Szczerze mówiąc skończyłem czytać po "tańczy na rurze" i "zaproponowała trójkąt". 

Laska nie nadaje się na związek, chyba że chcesz się w przyszłości udać do specjalisty w jej dziedzinie. 

Szanujta się. 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Ostatni jej związek zaczął się w dość dziwny sposób, bo spodobał jej się facet w klubie i zaproponowała mu trójkąt ze swoją koleżanką.

Mam nadzieję, że nie powiedziała Ci tego na pierwszej randce. Duża czerwona flaga, szuka mocnych wrażeń.

 

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

ma skłonności do używek

Red flag, większy niż to się może początkowo wydawać. 

 

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Ostatni rok żyło mi się dobrze samemu, lubiłem to jak się czułem, w tym wolnośc i niezależność. Czasem doskwierała mi samotność przez co uważam, że umawiałem się ze zbyt dużą ilością dziewczyn zamiast poświęcić ten czas na rozwój (chociaż nic nie zaniedbywałem jeśli chodzi o np. pracę).

Leczenie samotności kobietami - zły pomysł, lepszy już pies. Zauważ jednak pierwsze swoje słowa - "żyło mi się dobrze". To teraz jak się żyje? Kobieta powinna poprawiać Twoje samopoczucie, wspierać, być Twoim uzupełnieniem.

 

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Pijana wyznała mi nawet miłość, widziałem po niej że to prawda.

Kobiety wyznają miłość z miliona różnych powodów. Zaburzone kobiety - z miliarda. 

 

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Ostatniego dnia, dowiedziałem się, że w żartach powiedziała coś o mnie, co mi się nie spodobało, poinformowałem ja o tym i wpadła w płacz zaczynając mnie przepraszać.

Ok, zaczęło się.

 

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Tym razem płacz przeszedł w prawie, że histerię, mówiła że jej nienawidzę, że między nami nic nie ma, że chce bym ją zabił.

Próbka DEMONstracyjna tego co regularnie dostaniesz od niej w kolejnych latach związku.

 

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Gdyby ktoś mnie spytał czy byłaby dobrą matką, powiedziałbym, że świetną.

Wybacz, ale to mi wygląda na zaślepienie i klasyczne bezkrytyczne spojrzenie. Ja tutaj raczej widzę materiał na świetną samotną matkę i kilkoro dzieci z różnymi ojcami, Jak kobieta się bawi w trójkąty to jest wszystkim tylko nie materiałem na solidną żonę/matkę. To gwarantowane.

 

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Pojawia się rozterka, czy jeszcze z inną dziewczyną będę miał takie połączenie komunikacyjne jak z tą?

Tak, w twojej najbliższej okolicy jest ok. setka dziewczyn z któymi nawiążesz podobne albo nawet lepsze połączenie komunikacyjne.

 

Jako jedna z opcji w zanadrzu - ta dziewczyna jest ok. Z tego co piszesz to materiał na stały związek raczej jest z niej mocno średni, z przechyleniem w stronę słabego. Koledzy powyżej dobrze radzą, absolutnie nie angażowałbym się emocjonalnie. Baw się dobrze, jak będzie wymagać zbyt wiele albo wprowadzać w Twoje życie chaos - to adios.

Edited by Orkan1990
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Uciekaj jak najszybciej. Chora baba. Baby co pozwalają na dużo w łóżku, potrafią na prawdę namieszać w głowie i właśnie przez to masz taki bajzel pod kopułą.

Edited by WoLe
  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Dziewczyna z tego co wspominała ma wg jej terapeutki pewne cechy z rysu osobowości borderline.

W zasadzie to dalej czytać już nie trzeba byłoby.

Często ludzie, którzy mają problem ze sobą wybierają zawód psychologa.

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Ostatniego dnia, dowiedziałem się, że w żartach powiedziała coś o mnie, co mi się nie spodobało, poinformowałem ja o tym i wpadła w płacz zaczynając mnie przepraszać. Dokoła byli wszyscy znajomi. Gdy już prawie, że się uspokoiła, ja cośtam skomentowałem (byliśmy przy stole z grillem, i dałem jej torebkę by pozbierała porozrzucane i wysmarkane chusteczki), co odebrała jako że jej nie lubię. Tym razem płacz przeszedł w prawie, że histerię, mówiła że jej nienawidzę, że między nami nic nie ma, że chce bym ją zabił.

A to tylko próbka tego jak potrafi się taka jednostka zachowywać.

Baaaardzo klasyczne zachowanie dla borderów.

Jak u Ciebie wygląda sprawa sprintów na 100m? Bo zalecałbym szybką ewakuację bez oglądania się za siebie.

Link to comment
Share on other sites

Koledzy wyżej już wypunktowali.

Gotowa na trójkąt z nieznajomym, dragi (ale nie bierze jak jest w związku :D) leki na depresję, taniec na rurze i się pytasz co myślimy o tej relacji.

 

Ty doskonale wiesz co to za relacja i gdzie doprowadzi. Masz w tym momencie dostęp do laski otwartej w łóżku na wszystko, pewnie wiele rzeczy zrobiłeś z nią pierwszy raz i pytasz się czy jeszcze z jakąś będziesz miał taką więź porozumienia? :D

 

Wy sami widzicie jakie teraz terapeutki się w przedszkolach i ośrodkach trafiają, to nam nieźle naprostują kolejne pokolenia.

 

Niestety już się emocjonalnie wplątałeś w tą relację, mogłeś używać sobie ale w ogóle nie traktując tego jako związku. Jeżeli uważasz że byłaby świetną matką to nie masz instynktu samozachowawczego i życie może Ci się mocno kiedyś poplątać.

 

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

Ja bym nie przekreślał, ale to raczej ze względu na moją ciemną triadę, obserwacja i wyczucie jej zachowań podstawa, najgorzej gdyby miała ciągotki do skoku w bok

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, Tyrion napisał(a):

Wy sami widzicie jakie teraz terapeutki się w przedszkolach

aż mi wstyd, że tego nie wyłapałem. Pewnie dlatego, że nie mam dzieci.

Link to comment
Share on other sites

Aż oczy bolą to czytać. Głównie ze względu na totalny brak jaj u naszego Don Juana. Widzicie incele wygląd i łatwizna w relacjach determinuje jednak bycie.... pizdą!

Żeby to grało to wszystkie kropki muszą być połączone, ale do rzeczy.

 

Jak ona taka jest na dzień dobry to ciekaw jestem jak będzie zajebiście jak zacznie kłamać 😂

Zaimponowała autorowi, że wyciągnęła w moment z systemu 30k na firme? Ciekawe ile by mogła wyciągnąć od takiego ustawionego typa z mieszkaniem, który nosi okulary w kolorze różu?

 

Kuuuuurrłłłaaa ludzie BORDEREM UDZIELAJĄ INNYM TERAPII... Śmiechłem. Manipuluje tobą aż przykro patrzeć. 

 

Kolejny z IT z laską co sama proponuje w klubie trójkąty... oczywiście innemu gościowi... Nawet się nie kryje z tym, no k........!

 

Idź w to chłopaku, drugiej takiej szybko nie znajdziesz to na pewno, a tak poważnie to laska jest po prostu tępa i wyczuła że jesteś miękki skoro Ci mówi takie gówno historie, które każdy normalny gościu by odebrał z cringem i dał mocnego kopa w rzopu.

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Kowalski napisał(a):

Gdyby ktoś mnie spytał czy byłaby dobrą matką, powiedziałbym, że świetną.

Do tego momentu Twojej opowieści doszedłem. Ten opis wcześniejszy, podsumowany przez @Król Jarosław Iwskazuje, że nie byłaby świetną matką. 

Związek z nią, to świetny pomysł na spierdolenie sobie życia. Byłbym ostrożny z wkładaniem przy takim backgroundzie.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Król Jarosław I napisał(a):

+

+

+

+

 

 

Czy tylko ja to widzę ?

Nie tylko Ty :D W sumie po zauważeniu tych wszystkich czerwonych flag, tekst typu

 

Cytat

Gdyby ktoś mnie spytał czy byłaby dobrą matką, powiedziałbym, że świetną.

 

to już robienie kurwy z logiki

 

- laska jest rozwiązła, przebieg jak u Passata B4 robiącego drugi, albo trzeci milion po przekroczeniu granicy Niemiecko-Polskiej

- gówno kierunek (tych pseudo psycho - loszek to jest teraz wysyp i każda jedna terapie powinna zacząć sama)

- problemy natury psychicznej (zapewne stąd ta psychologia xD)

- używki

- leniwa

 

I to ma być materiał na - cytuję - świetną matkę ?

 

 

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

@lxdead odkąd większość rolników zagłosowała za pisem w ostatnich wyborach nabawiłem się czegoś takiego, że czasem nie jestem pewien czy coś widzę/słyszę naprawdę i wole zapytać reszty o upewnienie się.

To nie było "jestem zajebisty bo coś widzę" tylko "weźcie mi powiedzcie czy mnie oczy nie oszukują" ;)

 

  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Hukko napisał(a):

Szczerze mówiąc skończyłem czytać po "tańczy na rurze" i "zaproponowała trójkąt". 

 

Normalna, współczesna kobieta :D

 

 

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, lxdead napisał(a):

Nie tylko Ty :D W sumie po zauważeniu tych wszystkich czerwonych flag, tekst typu

 

 

to już robienie kurwy z logiki

 

- laska jest rozwiązła, przebieg jak u Passata B4 robiącego drugi, albo trzeci milion po przekroczeniu granicy Niemiecko-Polskiej

- gówno kierunek (tych pseudo psycho - loszek to jest teraz wysyp i każda jedna terapie powinna zacząć sama)

- problemy natury psychicznej (zapewne stąd ta psychologia xD)

- używki

- leniwa

 

I to ma być materiał na - cytuję - świetną matkę ?

 

Nasz beta miś kukold z dobrym smv niby robi w IT ale dodawać i odejmować na poziomie szkoły podstawowej to nie potrafi

 

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Psycholoszka (sorry musiałem, uwielbiam ten nowotwór 😂) to zawsze alert 😉 One z natury są psychologami, a jak jeszcze dadzą im dyplom w tej dziedzinie, to możemy mieć miecz obosieczny, podwójną siłę rażenia.

 

Ale nie chcę zniechęcać, może ta jest inna.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Król Jarosław I napisał(a):


Tego się nie wyciąga. Idziesz po dotacje na otwarcie firmy dają do 30k. Wiem bo ktoś znajomy tak zrobił rok temu.

 

Chodziło mi raczej o reakcje OP'a na jej "zaradność", która jak by dotknęła jego wygodnej dupy to by był mniej zaimponowany. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W zasadzie jaki jest problem po pierwszym czytaniu nie skumałem

Ty jestes ładny, ona Jeszcze ładniejsza. Dup masz bez liku ( i na "pstrykniecie"). Ona fajna z charakteru, ma fajniejsze nawet koleżanki… Kasa sie zgadza.

Chlopie ! Zyj, baw sie, zaliczaj, zwiedzaj i ruchaj... Po co drazysz i analizujesz ? Co tu za problem w ogole jest ?

 

Może być zdjęciem przedstawiającym 3 osoby i tekst „DOBRZE DOBRZEMIZTOBA MI ZTOBĄ MARZENKA NIE JESTEM MARZENKA TYLKO ANDŻELA NIEWAŻNE.. GRUNT,ŻEPOŁYKASZ GRUNT, ŻE POŁYKASZ”

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.