Wolumen Posted June 14, 2024 Author Share Posted June 14, 2024 1 minutę temu, Brat Jan napisał(a): Przypomniałem sobie i poprawiłem swój post. Zerknij teraz. To akurat nie ulega kwestii, musiało tak być. W normalnym stanie rzeczy kazałaby mu po prostu wyjść, a ten siedział rozwalony jak u siebie na jej i moich oczach. Ja u niej miałem status gościa, nie domownika wiec z nie miałem prawa nikogo wypraszać. Byłem tam około 2min - wystarczająco długo by wyczuć jaki będzie dalszy rozwój wydarzeń, czy chłop wyjdzie, czy ona mu coś delikatnie lub wprost zasugeruje, by wyszedł. Nic takiego nie miało miejsca -poczułem się jak bym w pysk dostał. 5 minut temu, Kogut napisał(a): Jakie to miało wówczas znaczenie? Jeśli miałby to być jedyny powód zakończenia tej relacji to owszem ma to znaczenie. Tak naprawdę to decyzję już wcześniej podjąłeś tylko szukałeś przez jakiś czas jaj aby przekuć ją w czyny. Ten widok być może stałe się tylko boosterem tego co i tak było nieuniknione. Bez sensu w ogóle popełniasz analizę tego co mogło między nimi być. Co to zmieni? Chodzi o kontekst. Jeśli wiedziałbym z góry, że on tam będzie to najpewniej zadzwoniłbym do niej, że będę za 15min i zasugerował, by się go pozbyła. Bez żadnych domysłów i podtekstów z mojej strony. Natomiast jeśli wchodzisz z marszu na coś takiego to mimo wszystko istotne jest co tam się działo na kilka minut przed moim przybyciem- to raz. Istotne jest także jej zachowanie - nie kazała mu wyjść, zbagatelizowała moje zdziwienie, już przymierzała się do odwracania kota ogonem, że to ja jestem czepialski - to dwa. Dlatego będę się upierał przy swoim - owszem miało znaczenia co tam się działo, tak samo jak miało znaczenie jej reakcja, a ściślej jej brak. Jak widzisz coś takiego to nawet nie próbujesz nic analizować, bo instynkt podpowiada ci sam co masz zrobic. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stargazer Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 2 hours ago, Wolumen said: podszedłem do dużego, doniczkowego kwiata, który jej kupiłem na ostatnie urodziny i rzuciłem nim o ścianę, po czym powiedzialem, że między nami koniec i jeśli chce mnie pozwać o naruszenie miru domowego/zniszczenie mienia to proszę bardzo, po czym wyszedłem. Tragicznie zachowanie i naprawdę masz dużo farta, że uszło Ci na sucho. Różnie sytuacja mogła się rozwinąć - przyjazd policji, albo sam były poczułby zew białorycerstwa i rzucił się na Ciebie. Niech to będzie lekcja na przyszłość, żebyś nigdy więcej nie dał się doprowadzić do takiego stanu emocjonalnego przez kobietę. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że masz jakieś kompleksy, bo facet, który dobrze czuje się w swojej skórze/życiu nie reaguje w ten sposób na sytuacje jak ta przez Ciebie opisana. Sam trwałem w układzie, który z biegiem czasu demolował moją pewność siebie i eksponował już istniejące kompleksy, a nawet powodował powstawanie nowych. Nie wiedziałęm wtedy, jak bardzo byłem na to nieprzygotowany. Pamiętam, jaki w niektórych sytuacjach był mój stan emocjonalny, jakie powodował wzburzenie wewnętrzne i jak kilka razy wybuchałem, czego wstydzę się do dzisiaj. Wprawdzie w moim przypadku nie dochodziło do "fizycznego" upustu emocji, ale czuję, że ich źródło mogło być podobne. Na Twoim miejscu skoncentrowałbym się na zbudowaniu poczucia własnej wartości na solidnych fundamentach. Praca nad kompleksami, dbanie o więź z synem i ewentualnie za jakiś czas można pomyśleć o jakiejś niezobowiązującej relacji na Twoich warunkach. Na koniec krótko jeszcze o tej pani - Bracia prawidłowo ocenili ją i Waszą znajomość, nie ma tu zaskoczenia. Prawdopodobnie jest "alpha widow" i widziała w Tobie jedynie wsparcie emocjonalne. Nie byłeś dla niej atrakcyjny i nie miała do Ciebie szacunku. Na Twoim miejscu trzymałbym się od takich z daleka, bo w miarę doświadczony facet może błyskawicznie wyczuć takie problemy u kobiety. Wszystkiego dobrego! 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wolumen Posted June 14, 2024 Author Share Posted June 14, 2024 2 minuty temu, Stargazer napisał(a): Tragicznie zachowanie i naprawdę masz dużo farta, że uszło Ci na sucho. Różnie sytuacja mogła się rozwinąć - przyjazd policji, albo sam były poczułby zew białorycerstwa i rzucił się na Ciebie. Niech to będzie lekcja na przyszłość, żebyś nigdy więcej nie dał się doprowadzić do takiego stanu emocjonalnego przez kobietę. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że masz jakieś kompleksy, bo facet, który dobrze czuje się w swojej skórze/życiu nie reaguje w ten sposób na sytuacje jak ta przez Ciebie opisana. Sam trwałem w układzie, który z biegiem czasu demolował moją pewność siebie i eksponował już istniejące kompleksy, a nawet powodował powstawanie nowych. Nie wiedziałęm wtedy, jak bardzo byłem na to nieprzygotowany. Pamiętam, jaki w niektórych sytuacjach był mój stan emocjonalny, jakie powodował wzburzenie wewnętrzne i jak kilka razy wybuchałem, czego wstydzę się do dzisiaj. Wprawdzie w moim przypadku nie dochodziło do "fizycznego" upustu emocji, ale czuję, że ich źródło mogło być podobne. Na Twoim miejscu skoncentrowałbym się na zbudowaniu poczucia własnej wartości na solidnych fundamentach. Praca nad kompleksami, dbanie o więź z synem i ewentualnie za jakiś czas można pomyśleć o jakiejś niezobowiązującej relacji na Twoich warunkach. Na koniec krótko jeszcze o tej pani - Bracia prawidłowo ocenili ją i Waszą znajomość, nie ma tu zaskoczenia. Prawdopodobnie jest "alpha widow" i widziała w Tobie jedynie wsparcie emocjonalne. Nie byłeś dla niej atrakcyjny i nie miała do Ciebie szacunku. Na Twoim miejscu trzymałbym się od takich z daleka, bo w miarę doświadczony facet może błyskawicznie wyczuć takie problemy u kobiety. Wszystkiego dobrego! Co i jak miałem wyczuć? Mieszkam 30km dalej, widywaliśmy się przez rok 2-3 razy w tygodniu. Pozostałe 4-5 dni mogła robić co chciała, z kim chciała i nic bym nie wyczul. Co ma doświasdczenie do tego moje? A jej doświadczenia nie bierzesz pod uwagę? Może jest dobrą i cwaną zawodniczką w tego typu układy i kręciła na boku z 3 innymi - moje doświadczenie na nic by tu się nie zdało. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stargazer Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 Miałem na myśli to, że różnica w zachowaniu kobiety, która Cię pożąda, a takiej, która traktuje Cię jako opcję "z braku laku" jest gigantyczna i zauważalna na każdym polu - od kontaktu między spotkaniami po seks. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wolumen Posted June 14, 2024 Author Share Posted June 14, 2024 4 minuty temu, Stargazer napisał(a): Miałem na myśli to, że różnica w zachowaniu kobiety, która Cię pożąda, a takiej, która traktuje Cię jako opcję "z braku laku" jest gigantyczna i zauważalna na każdym polu - od kontaktu między spotkaniami po seks. Kontakt między spotkaniami był, inicjowany przez nią w stosunku 70:30 na jej korzyść. Pisala z głupotami ale podtrzymywała kontakt. Seks skiepścił się po jakichś 2-3 miesiącach, zarowno pod kątem jej inicjatywy jak i częstotliwości. Ale był. Można to zrzucic na karb normalnej kolei rzeczy - haj hormonalny minął, związek wszedł w fazę nazwijmy to przewleklą. Nie istnieje taki związek, gdzie po roku, 2 czy 5 intensywność uczuć i emocje są takie jak na początku. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stargazer Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 4 minutes ago, Wolumen said: Seks skiepścił się po jakichś 2-3 miesiącach, zarowno pod kątem jej inicjatywy jak i częstotliwości. Ale był. 4 minutes ago, Wolumen said: Pisala z głupotami ale podtrzymywała kontakt. Podtrzymuję, że nigdy Cię tak naprawdę nie pożądała. I nie mówię tego, żeby Ci dokuczyć. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wolumen Posted June 14, 2024 Author Share Posted June 14, 2024 8 minut temu, Stargazer napisał(a): Podtrzymuję, że nigdy Cię tak naprawdę nie pożądała. I nie mówię tego, żeby Ci dokuczyć. Tu sie akurat mogę zgodzić - jako ogólna ocena całego tego pseudozwiązki rocznego. Natomiast w kwestii, ze cos sie po drodze popsuło - to nie, było w miarę constans. Link to comment Share on other sites More sharing options...
wielebny93 Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 7 godzin temu, Wolumen napisał(a): Usłyszawszy ten tekst i w dodatku dość sarkastyczny uśmieszek (nie odzywał się) jej byłego tak jak stałem podszedłem do dużego, doniczkowego kwiata, który jej kupiłem na ostatnie urodziny i rzuciłem nim o ścianę, po czym powiedzialem, że między nami koniec i jeśli chce mnie pozwać o naruszenie miru domowego/zniszczenie mienia to proszę bardzo, po czym wyszedłem. Zdaje sobie sprawę, że jesteś starszy ode mnie, ale to było w chuj słabe. Okazałeś za dużo emocji, w oczach panny jesteś frustratem, ale w przypadku całej tej historii, to nawet lepiej dla Ciebie, bo uwolniłeś się. Idealna sytuacja dla męskiego ego: wchodzisz, widzisz co się dzieje i ewakuacja. Wychodzisz bez słowa. Wtedy zachowujesz twarz, a baba Cię 'goni', w sensie, że jest ciągła próba kontaktu z jej strony, Popracuj trochę nad kontrolą emocji. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wolumen Posted June 14, 2024 Author Share Posted June 14, 2024 15 minut temu, wielebny93 napisał(a): Zdaje sobie sprawę, że jesteś starszy ode mnie, ale to było w chuj słabe. Okazałeś za dużo emocji, w oczach panny jesteś frustratem, ale w przypadku całej tej historii, to nawet lepiej dla Ciebie, bo uwolniłeś się. Idealna sytuacja dla męskiego ego: wchodzisz, widzisz co się dzieje i ewakuacja. Wychodzisz bez słowa. Wtedy zachowujesz twarz, a baba Cię 'goni', w sensie, że jest ciągła próba kontaktu z jej strony, Popracuj trochę nad kontrolą emocji. Nie interesuje mnie kompletnie, co ona o mnie pomyśli po tej akcji. Bo na pewno jej nie interesuje też, co ja o niej sobie pomyślałem widząc całe zajście i zero reakcji z jej strony. Wychodzę z zalozenia, że wyjście bez słowa zostawiłoby zbyt duży margines do interpretacji mojego zachowania. Dlatego zachowałem się jednoznacznie, pokazalem, ze nie ma ze mną żartów, również temu typowi, który nie drgnął ze strachu z miejsca. Wyjście bez słowa mogloby zostać zinterpretowane jako "nie będę wam przeszkadzał, przyjdę jutro". Moja reakcja były m.in. tak gwałtowna, by jemu uświadomić, kim ja jestem dla niej, bo mam przeczucie graniczące z pewnością, że nic mu o związku ze mną nie wspomniała, a gdybym tak nie zareagował jak zareagowałem wcisnęłaby mu bajkę, że to kolega z pracy. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 23 minuty temu, Wolumen napisał(a): Wyjście bez słowa mogloby zostać zinterpretowane jako "nie będę wam przeszkadzał, przyjdę jutro". Moja reakcja były m.in. tak gwałtowna, by jemu uświadomić, kim ja jestem dla niej, bo mam przeczucie graniczące z pewnością, że nic mu o związku ze mną nie wspomniała, a gdybym tak nie zareagował jak zareagowałem wcisnęłaby mu bajkę, że to kolega z pracy. Dziwne podejście. Takie mało dojrzałe...raczej klasyczne dla nastolatków, którzy mają w tym wieku potrzebę udowadniania innym swojej wartości. Ok wyszedłeś na pełnej qrwie i co? Załóżmy, że zostało zinterpretowane tak jak chciałeś i co przez to zyskałeś? Jaki cel osiągnąłeś? Powyższe słabo licuje z: 27 minut temu, Wolumen napisał(a): Nie interesuje mnie kompletnie, co ona o mnie pomyśli po tej akcji. Bo na pewno jej nie interesuje też, co ja o niej sobie pomyślałem widząc całe zajście i zero reakcji z jej strony. Nie interesuje Cię co pomyślą a jednak martwisz się o właściwą interpretację. Dysonans. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wolumen Posted June 14, 2024 Author Share Posted June 14, 2024 7 minut temu, Kogut napisał(a): Dziwne podejście. Takie mało dojrzałe...raczej klasyczne dla nastolatków, którzy mają w tym wieku potrzebę udowadniania innym swojej wartości. Ok wyszedłeś na pełnej qrwie i co? Załóżmy, że zostało zinterpretowane tak jak chciałeś i co przez to zyskałeś? Jaki cel osiągnąłeś? Powyższe słabo licuje z: Nie interesuje Cię co pomyślą a jednak martwisz się o właściwą interpretację. Dysonans. Chłopie- rozbijasz gówno na atomy, analizujesz, medytujesz, co by bylo gdyby. Ja w mieszkaniu bylem okolo 2min - w korytarzu zdjalem buty i zalozylem swoje papcie, wszedlem do pokoju, zobaczylem co zobaczylem, zrobilem swoje, wyszedlem na korytarz, chwycilem za buty i zalozylem je juz na klatce trzaskajac drzwiami. Sama rozmowa z nia/nimi trwala z 45sek- 1min. W takim momencie, gdzie piętrzą ci się myśli nie do konca myślisz racjonalnie, probujesz ale to nie zawsze jest możliwe. Obecnie siedzisz w fotelu, w strefie komfortu i cal po calu analizujesz moje zachowanie. To tak jak byś w czasie walki ulicznej, gdzie napada cie 2 typow mial czas na analize sytuacji, za i przeciw, na czym wyjde lepiej, a na czym gorzej. Nie mialem tego czasu - w mojej ocenie taka pokazowka miala im/jej uzmyslowić, że nastąpiło znaczne przekroczenie moich granic. Inni faceci, równiez starsi ode mnie potrafią się z nozami rzucać na kochanków żony zastanych w mieszkaniu. A skad te filmiki, zdjęcia kochankow uciekajacych przez balkon przed męzem co wczesniej do domu wrocił? Czego się bali skoro wg Ciebie dojrzaly facet powinien wyjsc bez slowa? To niestety tak nie dziala jak Ci się wydaje. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 25 minut temu, Wolumen napisał(a): Chłopie- rozbijasz gówno na atomy, analizujesz, medytujesz, co by bylo gdyby. Pomyliły Ci się trochę fakty. To Ty rozbijasz na atomy analizując jak zostałoby zinterpretowane Twoje zachowanie przez osoby trzecie a nie ja to po pierwsze. Po wtóre ja tylko wskazuje Ci, że Twoje analizy i argumenty są zwyczajnie niespójne. I nie mam na myśli Twojego zachowania wówczas, tylko to co piszesz teraz, na chłodno i bez emocji. Bo rozumiem, że do takich wniosków, które uzewnętrzniasz tutaj, doszedłeś później a nie w czasie trwania akcji. Bo jak sam twierdzisz trwało to wszystko za szybko. Więc powoływanie się na silne wzburzenie jest co najmniej śmieszne. Chyba, e wynika to z Twojego nieuważnego czytania tego co napisałem. Powoływanie się na innych i przywoływanie, że również tak się zachowują w podobnych sytuacjach to takie trochę wołanie o pomoc jednocześnie wzmacnia w moim mniemaniu to co napisałem wcześniej, że masz silną potrzebę udowadniania wszystkiego innym. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
deleteduser184 Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 Mordo, ale poprzednicy ci dobrze piszą... to było chujowe zagranie. Nie byłeś z nią w jakimś związku poważnym jak sam pisałeś... Rzekomo miałeś luz i wyjebane. Chciałeś ją z depresji leczyć, martwiłeś się... a teraz się odpaliłeś i pokazałeś jej wszystkie najgorsze cechy, niespójności. Doświadczyłeś na własnej skórze w dogłębny sposób tego jak działa kobieta. A działa na wiele, wiele frontów i na bank dawała jednemu i drugiemu, kto wie ilu jeszcze tam gości się kręci przy naszej chorej na depresje 😂 każdemu z osobna nawija tą samą bajeczkę. Ty byłeś akurat od zmywania okien i słabego seksu. Mąż były robi za kierowce i też mu dupki daje. Przykre, można się wkurwić. No i gdzie ta depresja? Może jednak nie zostawiaj jej teraz w potrzebie? No widzisz z byłym mężem może osiągała mniej depresyjne stany? Kurwa ta historia to klasyczna beka. Dla ciebie i tak wyszło na plus. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
wielebny93 Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 Godzinę temu, Wolumen napisał(a): Moja reakcja były m.in. tak gwałtowna, by jemu uświadomić, kim ja jestem dla niej, bo mam przeczucie graniczące z pewnością, że nic mu o związku ze mną nie wspomniała, Ni chuja, nic nie rozumiesz.. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
deleteduser184 Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 11 minut temu, wielebny93 napisał(a): Ni chuja, nic nie rozumiesz.. Mowilem mu zeby audycji posluchal... a ten woli kwiatkami rzucac... panie maja wyjebane na takie rzeczy, poziom pogardy pewnie jej wyjebalo w kosmos po tym czyms + poziom satysfakcji jak to ona dziala na chlopow, siedzi dwoch gamoni i wszyscy sie wija wokol modliszki, no klasyka Link to comment Share on other sites More sharing options...
wielebny93 Posted June 14, 2024 Share Posted June 14, 2024 3 minuty temu, Richard_Ramirez napisał(a): Mowilem mu zeby audycji posluchal... Nie potrzeba audycji, żeby mieć szacunek dla samego siebie. Ty > wiedza > wszystko inne. Znaki nie w tę stronę (po EURO jestem) '<' Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wolumen Posted June 15, 2024 Author Share Posted June 15, 2024 8 godzin temu, Richard_Ramirez napisał(a): Mowilem mu zeby audycji posluchal... a ten woli kwiatkami rzucac... panie maja wyjebane na takie rzeczy, poziom pogardy pewnie jej wyjebalo w kosmos po tym czyms + poziom satysfakcji jak to ona dziala na chlopow, siedzi dwoch gamoni i wszyscy sie wija wokol modliszki, no klasyka To jest kobieta po 40tce, nie oceniaj zatem tak samo jak 25 latki , która ma milion opcji. Bo zauważyłem, ze na tym forum to jednego wora wrzuca się 20 latkę z 50 latką. Słuchałem audycji, zanim trafiłem na to forum. Nic one nie wniosły w moje życie. Za to forum i tutejsi użytkownicy wnieśli w nie bardzo dużo - dlatego tu jestem już ładnych parę lat. Ale najwięcej wniosło w moje życie sparzenie własnego dupska na sytuacjach z kobietami. Na błędach człowiek uczy się najszybciej i najskuteczniej. To nie jest tak, jak niektórzy mi tu zarzucają, że wniosków nie wyciągam i wciąż samotne matki. Po pierwsze to już dawno odrzuciłem samotne matki z małymi dziećmi, takie są dla mnie niewidzialne. Po drugie - ostatnia partnerka przez ponad rok była względnie w porządku wobec mnie, nie mieliśmy wojen czy większych kłótni. W każdym razie nie w sprawach wagi ciężkiej. Dzieci ma, są dorosłe. Ale za akcję z mężusiem zrobiłem to, co zrobiłem i związek zakończyłem. Zwyczajnie nie interesuje mnie coś takiego, ja ze swoją byłą żoną kawek nie spijam, potajemnie do niej nie jeżdzę , to i mam prawo oczekiwać tego od partnerki wobec jej ex męża. Jak nie to wypad, żadnych kompromisow. Najwyżej na starość umrę samotnie we wlasnych odchodach, trudno. Ale w zgodzie ze sobą. Nie da się po 40tce znaleźć kobietę bezdzietną, a wybaczcie ale nie celuję w 25 latki, czy nawet 30 latki. Zrobiłem się wygodny i nieco leniwy, nie jestem w stanie mieć kobiety o ~~naście lat młodszej bo zwyczajnie nie dotrzymałbym jej kroku. Jednej nocy nie prześpię to chodzę jak zombie cały dzień. Dlatego szukalem kogoś w m/w swoim wieku. I nie wydaje mi się, abym popełnił jakiś większy błąd. 9 godzin temu, Richard_Ramirez napisał(a): Mordo, ale poprzednicy ci dobrze piszą... to było chujowe zagranie. Nie byłeś z nią w jakimś związku poważnym jak sam pisałeś... Rzekomo miałeś luz i wyjebane. Chciałeś ją z depresji leczyć, martwiłeś się... a teraz się odpaliłeś i pokazałeś jej wszystkie najgorsze cechy, niespójności. Doświadczyłeś na własnej skórze w dogłębny sposób tego jak działa kobieta. A działa na wiele, wiele frontów i na bank dawała jednemu i drugiemu, kto wie ilu jeszcze tam gości się kręci przy naszej chorej na depresje 😂 każdemu z osobna nawija tą samą bajeczkę. Ty byłeś akurat od zmywania okien i słabego seksu. Mąż były robi za kierowce i też mu dupki daje. Przykre, można się wkurwić. No i gdzie ta depresja? Może jednak nie zostawiaj jej teraz w potrzebie? No widzisz z byłym mężem może osiągała mniej depresyjne stany? Kurwa ta historia to klasyczna beka. Dla ciebie i tak wyszło na plus. W moim zbiorze reguł coś takiego jak nie poinformowanie zatajenie jakiegoś faktu jest równe kłamstwu. Nie powiedzialą mi o wizycie męża, dla mnie jest skreślona. Nie ma znaczenia już dla mnie jej depresja. Skoro umie lawirować pomiędzy facetami to i da sobie radę z depresją. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mateusz91321 Posted June 15, 2024 Share Posted June 15, 2024 W dniu 14.06.2024 o 16:48, Wolumen napisał(a): Kontakt między spotkaniami był, inicjowany przez nią w stosunku 70:30 na jej korzyść. Pisala z głupotami ale podtrzymywała kontakt. Seks skiepścił się po jakichś 2-3 miesiącach, zarowno pod kątem jej inicjatywy jak i częstotliwości. Ale był. Można to zrzucic na karb normalnej kolei rzeczy - haj hormonalny minął, związek wszedł w fazę nazwijmy to przewleklą. Nie istnieje taki związek, gdzie po roku, 2 czy 5 intensywność uczuć i emocje są takie jak na początku. To w wieku 40+ nadal występuje haj hormonalny? Myślałem że z wiekiem to mija. Wczoraj dowiedziałem się tu na forum że po 50 dalej ma się pociąg do młodszych kobiet. Myślałem że w wieku 32 lat to już wszystko za mną, a wychodzi że chyba wszystko przede mną Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Przemysław Posted June 15, 2024 Share Posted June 15, 2024 42 minuty temu, mateusz91321 napisał(a): Myślałem że w wieku 32 lat to już wszystko za mną, a wychodzi że chyba wszystko przede mną Jednak bardziej wszystko za Tobą 😉 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wolumen Posted June 16, 2024 Author Share Posted June 16, 2024 10 godzin temu, mateusz91321 napisał(a): To w wieku 40+ nadal występuje haj hormonalny? Myślałem że z wiekiem to mija. Wczoraj dowiedziałem się tu na forum że po 50 dalej ma się pociąg do młodszych kobiet. Myślałem że w wieku 32 lat to już wszystko za mną, a wychodzi że chyba wszystko przede mną Występuje jak widać. Jak ją rok temu poznałem w wieku 42 lat to pisaliśmy całe noce, a rano po 2h snu jechalem do pracy. To działało jak amfetamina, dosłownie. Dziś, gdybym nie przespał nocy, to przy mojej specyfice pracy wymagającej maksymalnego skupienia i koncentracji wziąłbym dzień urlopu. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted June 16, 2024 Share Posted June 16, 2024 Potwierdzam. Haj występuje niezależnie od wieku. Można się bardzo zdziwić i nie poznawać siebie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Morfeusz Posted June 16, 2024 Share Posted June 16, 2024 @Wolumen To było do przewidzenia. Dzieli was odległość 30 km, a to ułatwia ciche bolcowanie przez kilku jednocześnie. Takie czasy, że kontrola jest najwyższą formą zaufania. Czy to telefonu, czy wpadanie bez zapowiedzi, itp.; jeżeli ktoś chce naiwnie myśleć, że ma wyłączność na daną samicę w PL w XXI wieku. 5 godzin temu, Kogut napisał(a): Potwierdzam. Haj występuje niezależnie od wieku. Nawet niezależnie od doświadczenia i wiedzy, naturę i czasowy haj hormonalny trudno zwykle zablokować. Dla przykładu podam 2 tutejszych "starych redpilowców". Gdy pojawiła się młoda, jędrna ale zaburzona i dobrze manipulująca wagina, jeden chciał wchodzić w związek na odległość kilku tys. km. Drugi gdy zauważył, że jest jednym z dwóch posuwaczy, porzucił żonę, dzieci i wyskoczył do niej z pierścionkiem: 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Atanda Posted June 17, 2024 Share Posted June 17, 2024 W dniu 14.06.2024 o 13:52, Wolumen napisał(a): Usłyszawszy ten tekst i w dodatku dość sarkastyczny uśmieszek (nie odzywał się) jej byłego tak jak stałem podszedłem do dużego, doniczkowego kwiata, który jej kupiłem na ostatnie urodziny i rzuciłem nim o ścianę, po czym powiedzialem, że między nami koniec i jeśli chce mnie pozwać o naruszenie miru domowego/zniszczenie mienia Wygląda na to, że szukałeś powodu żeby to zakończyć. Jednakże w słabym stylu to zrobiłeś. Scena z kwiatkiem, to słabość. W pierwszym poście wspominałeś, że mąż płaci śmiesznie niskie alimenty. Czy ona go tak przedstawiła? Żeby pokazać, że nie są w dobrych kontaktach. A potem widzisz go wyluzowanego. Robisz scenę z kwiatkiem. Gość jest tym rozbawiony. Też bym był. Powodzenia w nowym etapie. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts