Jump to content

Wyścig o rynek tanich elektryków w Europie - start!


balin

Recommended Posts

W Tychach będą składać chińskie elektryki dla koncernu Stallantis i chińskiego Leapmotor. Samochodzik to Leapmotor T-03. Wygląda on tak

Do sprzedaży ma trafić już we wrześniu. Wcześniej był dostępny na rynku francuskim po 20 tys. euro. Ale gotowy sprowadzany z Chin. 

Co ciekawe od września wśród wielu krajów europejskich, gdzie będzie oferowany nie ma Polski. Ale jest Rumunia. Dlaczego? No właśnie z Rumuni oferowana jest Dacia Spring. U nas Izera wciąż czeka, ale to ma być inny segment samochodów.

Poniżej mały teścik Dacii Spring

 

Warto przypomnieć, że kolejny chiński producent elektryków BYD, ma otwierać fabryki na Węgrzech. Ze swoim modelem Seagull 

 

 

Wg mnie dość ciekawy temat, przy ogłaszanej przez UE nadchodzącej decyzji o wprowadzeniu ceł na import chińskich elektryków.  

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, balin napisał(a):

Wg mnie dość ciekawy temat, przy ogłaszanej przez UE nadchodzącej decyzji o wprowadzeniu ceł na import chińskich elektryków.  

 

Najbardziej prawdopodobna stawka cła na chińskie elektryki wynosi 30 proc. W opublikowanym 5 marca 2024 r. unijnym rozporządzeniu wykonawczym zapowiedziano rejestrację celną dla wszystkich samochodów elektrycznych importowanych z Chin.27 maj 2024

 

---

 

Stany Zjednoczone wprowadzają szereg rozwiązań mających chronić ich gospodarkę przed nieuczciwą konkurencją ze strony Chin. Oberwały m.in. elektryczne samochody. Cło na nie wzrosło z 25 do 100 proc. Tyle, że realnie dziś to niczego nie zmienia.
(...)
Warto dodać, że wszystkie samochody z napędem spalinowym produkowane w Chinach są już w USA objęte cłem w wysokości 27,5 proc., a mimo tego General Motors, Fordowi czy Volvo wciąż opłaca się je importować. 

https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-clo-100-proc-na-samochody-elektryczne-z-chin-to-niczego-nie-,nId,7512096

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Coś się dzieje w automotive i nie dzieje się dobrze. Sprzedaż niwych samochodów rokrocznie spada, a używki nie tanieją. Aptiv, Yazaki (samochodowe wiązki elektryczne), ABB (silniki) zwalniają masowo w tym roku. Słyszałem że Tyco z tej samej branży też. O dzienych ruchach słyszę też od znajomych z Valeo.

 

Z tego co sie orientuję to sytuacja nie dotyczy tylko polskich oddziałów, ale ogólnie UE. 

 

Branża automotive się przebudowuje, elektryki są dużo prostsze w budowie, brak skrzyń biegów, bardzo prosty silnik, bez tylu czujników, odlewów, układów wtryskowych, wydechowych, kilometrów kabli i całej tej otoczki. Odejście od spalinówek to tysiące utraconych miejsc pracy.

Jednocześnie idziemy w kierunku w którym będzie kilka platfrom podwoziowych i kilka silników w obiegu, tylko z innym nadwoziem i znaczkiem, np. BMW wchodzi na ten rynek i chce być licencjonodawcą.

Izera, o ile w ogóle powstanie, to też będzie taka wydmuszka złożona z kupnych podzespołów gdzie finalnie i tak zarobi jakiś Niemiec - ot taki miś na miarę naszych możliwości. 

 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, balin napisał(a):

Izera

To w końcu powstanie? O cpk jest głośno, ale o tym cicho. 

Chińczyk pewnie policzył i wychodzi, że opłaca im się postawić fabryki. Jeśli UE nie wycofa się z zakazu spalinówek to popyt sam się pojawi. Niemiec czy Francuz nie będzie trzymał się antyku jak Kubańczyk.  

Link to comment
Share on other sites

A ja kibicuje. Jebać ten szmelc, który obecnie produkują niemcy i pomysły jak ten w bmw aby podgrzewana kierownica albo tryb sportowego zawieszenia były wypożyczane tj. masz te części z tymi funkcjami ale nie użyjesz jak nie wypożyczysz.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Magos Dominus napisał(a):

To w końcu powstanie?

https://businessinsider.com.pl/technologie/motoryzacja/sadne-dni-dla-izery-chinczycy-traca-cierpliwosc-do-polskiego-elektryka/yypzn0v

 

Wbrew pozorom Izera to nie jest projekt, którego celem jest produkowanie samochodów lecz przewalenie gigantycznych ilości kasy. Projekt się udał.

 

8 minut temu, Magos Dominus napisał(a):

Jeśli UE nie wycofa się z zakazu spalinówek to popyt sam się pojawi.

Sam fakt zakazu czegoś nie powoduje, że pojawia się popyt na alternatywę. Jeśli elektryk nie będzie lepszym (jakość, dostępność, itd.) wyborem od starej spalinówki to nikt go nie wybierze. Moim zdaniem skończy się na tym, że nikogo nie będzie stać na drogie i zawodne/jednorazowe samochody więc wrócimy do starego dobrego modelu gdzie tylko urzędnicy, polityczni dygnitarze i ich rodziny będą jeździli elektrykami a cała reszta zbior-komem albo będzie siedziała w domu. Koncerny zamiast 100k samochodów po 30k euro będą sprzedawać 30k samochodów po 100k euro i planeta uratowana i komunizm wprowadzony. Win-win.

Link to comment
Share on other sites

On 6/8/2024 at 10:57 AM, balin said:

kolejny chiński producent elektryków BYD, ma otwierać fabryki na Węgrzech

Chińskie "elektryki" to bardzo, bardzo wrażliwy temat.

Posyłanie modeli "niereprezentatywnych" do homologacji - innych niż te seryjnie produkowane.

Ukryte zmiany "ekonomiczne" w procesach produkcji - np. dawanie cieńszych i lżejszych wahaczy, mocowanych na 1 śrubę zamiast na dwie.

Obliczenia wytrzymałościowe na 3sigma, czyli nie przewidujące "sytuacji wyjątkowych". Czyli na prosto - jak raz na 3 lata radio czy telewizor się komuś zresetuje "samo", to nie będzie to problem. Ale jak zresetuje się system kierowania autem przy 140km/h i przestawi koła na "ustawienie początkowe" - po coś istnieją zasady projektowania i normy "automotive". Które Chińczycy nagminnie traktują "po swojemu". Naklejka? Będzie naklejka, no problem majfrend. Certyfikacja części? No problem, majfrend, będzie...

 

Po internecie krąży dość filmików, jak Xiaomi montuje plastiki do ramy, jak BYD odchudza zawieszenie i na prostej drodze gubią koła, wypadki gdzie nie odpalają poduszki powietrzne, info o zdalnym zablokowaniu pojazdu, "problemy" z autopilotem przy których Tesla to pikuś, i tak dalej.

A i tak na końcu jest proces produkcji baterii "klejem i sprejem", po którym ryzyko pożaru rośnie poza zakres akceptowalnego ryzyka - nie mówiąc o możliwych odchyłkach planowanego zużycia akumulatora.

 

Jeśli któryś chiński producent zdecyduje o puszczaniu na Europę aut zgodnych z normami - to ceny też będą europejskie, i tyle z marzeń.

Aha, PE pracuje nad pytaniem "czy jeśli wyprodukuję prąd sam, i naładuję nim swój samochód, to państwu należy się od takiego paliwa akcyza?" ;)

 

On 6/8/2024 at 1:00 PM, bzgqdn said:

Z tego co sie orientuję to sytuacja nie dotyczy tylko polskich oddziałów, ale ogólnie UE.

Ogólnie dotyczy całego świata - UE, Chin, USA... kryzys, Panie. I nie tylko w branży samochodowej.

Nawet Niemiec nie opchnie tanio 3-letniego Passata, jak nowy - znajdzie się poza jego budżetem.

 

Już dziś widać nachalne "promocje" na samochody, bo popyt generalnie spada.

Wybór czy brać jednorazówkę (albo wymiana baterii za pół ceny nowego, albo zasięg 50km zimą) - albo brać "klasyka, lejesz i jedziesz aż się rozsypie", też sporo ludzi od elektryków odstraszy.

 

On 6/8/2024 at 1:00 PM, bzgqdn said:

elektryki są dużo prostsze w budowie

Firmy, które myślą że zrobią samochód elektryczny, nie mając wcześniej wiedzy z projektowania samochodów spalinowych - od nowa popełnią wszystkie błędy, które już kiedyś branża rozpoznała. Zasady montażu tarcz hamulcowych, siły działające na wahacze "na dziurach", ergonomia układów kierowniczych i tak dalej.

I jest to wiedza pisana krwią.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Nie będzie żadnego wyścigu w UE, bo UE to nie jest uczciwy rynek. Jak niemcowo z kumplami ;) będzie przegrywać to dołoży się dodatkowe cła/zakaże inwestycji zagranicznych podmiotów z krajów "autorytarnych" czy wymyśli inną dyrektywę.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

To trochę idzie w takim kierunku jak z drukarkami laserowymi. Kupić to nie będzie problem. Ale po zakupie, użytkowanie takie tanie już nie będzie. Taka wg mnie jest myśl chińska. Dla przykładu Dacia (wiadomo inny chiński producent z tych kilku rywalizujących ze sobą) jest w stanie zejść z ceną poniżej 80 tys zł za golasa z kolorowym tabletem. No ale właśnie bateria do czegoś takiego to wydatek prawie 16 tyś zł. O jakości zawieszenia, czy bezpieczeństwie, a nawet samej trwałości samochodu się za wiele u chińczyków nie mówi. Sam fakt, że w Tychach teraz ma ruszyć linia produkcyjna, a już we wrześniu planowany jest handel tych samochodów. Podobnie rzecz ma wyglądać przy Izerze. Największy problem to postawić budynek hali przez Polaków. To wiadomo u nas musi trwać. Później już gotowa linia produkcyjna chińczyków, to sprawa szybka.  

 

2 godziny temu, BumTrarara napisał(a):

Nie będzie żadnego wyścigu w UE, bo UE to nie jest uczciwy rynek. Jak niemcowo z kumplami ;) będzie przegrywać to dołoży się dodatkowe cła/zakaże inwestycji zagranicznych podmiotów z krajów "autorytarnych" czy wymyśli inną dyrektywę.

Tak to może być bardzo ciekawe, bo w te elektryki chcą wejść też Hiszpanie, namawiani przez Chińczyków są też Włosi.  

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Kespert napisał(a):

Firmy, które myślą że zrobią samochód elektryczny, nie mając wcześniej wiedzy z projektowania samochodów spalinowych

Dlatego nie wierzę w takie inicjatywy jak Izera, gdzie firma założona na prędce próbuje stworzyć pojazd. To się może udać tylko jeśli kupią wszystko gotowe, i tylko poskładają, a i tak przy montażu można popełnić sporo błędów. I tanio nie będzie. 

 

10 godzin temu, Kespert napisał(a):

Obliczenia wytrzymałościowe na 3sigma, czyli nie przewidujące "sytuacji wyjątkowych".

Problem w UE polega na tym, że my próbujemy znów przeginać w drugą stronę i 6sigma w automotive jest aplikowane nawet do najmniejszej pierdoły. Do tego wyżyłowane BHP, ostatnio modne technical cleanless i industry 4.0 z pełnym traceability komponentów. 

Potem się firmy dziwią że nie są konkurencyjne względem innych rynków.

Edited by bzgqdn
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

20 hours ago, bzgqdn said:

my próbujemy znów przeginać w drugą stronę

Odwieczny dylemat pomiędzy "jakość za każdą cenę", a "jakoś(ć) byle tanio". ;)

Jednak jak czymś jadę te 120km/h po autostradzie, to osobiście wolę jakość.

A samochody to i tak ostoja rozsądku przy sprzęcie medycznym, kosmicznym itd.

 

https://www.reuters.com/business/autos-transportation/evergrande-ev-warns-losing-key-assets-local-governments-demand-subsidy-repayment-2024-06-11/

Evergrande (tak, to ta sama grupa co upadły deweloper nieruchomości) będą wkrótce tanio, bardzo tanio sprzedawać elektryczne samochody (uwaga - aktualizacje, gwarancja, serwis, produkcja części nie są w planach, bo przecież są po ogłoszeniu upadłości).

Link to comment
Share on other sites

https://www.bankier.pl/amp/wiadomosc/Unia-podwyzsza-cla-na-elektryki-z-Chin-przy-sprzeciwie-3-panstw-Nadchodzi-odwet-Pekinu-8763795

 

I stało się - od 4 lipca, UE nakłada podwyższone cła na samochody elektryczne z Chin.

- nie jest do końca jeszcze jasne czy "dopiero od 4 lipca", czy też potem dodatkowo nałożą "domiar wsteczny" na wcześniej sprzedane pojazdy

- na liście jest Geely, a więc "polska Izera"

- dotyczy także pojazdów produkowanych fizycznie w Chinach (Tesla/BMW/...)

- przeciw cłom postawiły się Niemcy (BMW/AUDI/WV), Szwecja (Volvo) i Węgry (wiadomo czemu), ale bez procedury veta nie obalą ustawy

- "tymczasowe" cła mają działać 4 miesiące od wejścia w życie, ale potem szansa na ich odwołanie jest niska

Link to comment
Share on other sites

W dniu 8.06.2024 o 13:31, Shark napisał(a):

Wbrew pozorom Izera to nie jest projekt, którego celem jest produkowanie samochodów lecz przewalenie gigantycznych ilości kasy. Projekt się udał.

W normalnie działającym, poważnym państwie, ktoś pokroju p. Masatoshi Shima szybko by to wszystko wyprostował. W naszym "teoretycznym" państwie nawet on by się poddał...

Link to comment
Share on other sites

Jak nie jestem fanem elektryków, tak była w tej dziedzinie spora szansa dla Polski. Jesteśmy jedynym dużym krajem w Europie bez żadnej marki samochodowej. Wiadomo że stworzenie liczącej się marki samochodów spalinowych było bez szans bo zachodnia konkurencja zjada nas na wstępie swoim doświadczeniem i know-how, ale w branży elektryków mogliśmy zrobić coś co się fachowo nazywa leapfrog, a więc skokowy rozwój z pominięciem etapów, które konkurencja musiała przejść. Zresztą to zjawisko jest u nas bardzo widoczne np. w infrastrukturze drogowej, gdzie z dziadowskich dróg przechodzimy niemal skokowo do jednych z najlepszych w Europie, czy w nowoczesnej bankowości. Takie bogate i nowoczesne Niemcy nie są w stanie za nami nadążyć pod tym względem, a usługi takie jak Blik to dla nich czarna magia. Podobnie mogło być z elektrykami bo mogliśmy mieć świeży start, podczas gdy molochy automotive potrzebują dużo czasu aby się zrestrukuryzować i przestawić.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Eskel napisał(a):

Jak nie jestem fanem elektryków, tak była w tej dziedzinie spora szansa dla Polski. Jesteśmy jedynym dużym krajem w Europie bez żadnej marki samochodowej. Wiadomo że stworzenie liczącej się marki samochodów spalinowych było bez szans bo zachodnia konkurencja zjada nas na wstępie swoim doświadczeniem i know-how, ale w branży elektryków mogliśmy zrobić coś co się fachowo nazywa leapfrog, a więc skokowy rozwój z pominięciem etapów, które konkurencja musiała przejść. Zresztą to zjawisko jest u nas bardzo widoczne np. w infrastrukturze drogowej, gdzie z dziadowskich dróg przechodzimy niemal skokowo do jednych z najlepszych w Europie, czy w nowoczesnej bankowości. Takie bogate i nowoczesne Niemcy nie są w stanie za nami nadążyć pod tym względem, a usługi takie jak Blik to dla nich czarna magia. Podobnie mogło być z elektrykami bo mogliśmy mieć świeży start, podczas gdy molochy automotive potrzebują dużo czasu aby się zrestrukuryzować i przestawić.

Brawo. Tylko, że to jest Polska i nawet jak jest dobra myśl przewodnia to wykonanie położy wszystko. Polska myśl organizacyjna.

 

Dla przypomnienia: 2016 rok, rząd PiS wychodzi z pomysłem zbudujemy polski samochód elektryczny. To było 8 lat temu jeszcze nawet nikt nie myślał, że ktoś kiedyś wymyśli jakiś Zielony Ład. Na starcie polskie piekiełko, obsmiewanie pomysłu przez opozycję na czele z Platformą, no ale PiS działa. Mija 8 lat i każdy chyba widzi jaki status projektu. A wystarczyło normalnie do tematu podejść, wspólnie ponad podziałami i to zrobić. Ale tu jest Polska tu się nie da.

 

Klasyka tej 20 letniej wojny Pisu z PO. PiS pomysły spoko, chęci są, wykonanie dramat. Platforma z założenia wszystko na nie wg dewizy po co nam jak Niemiec może zrobić u siebie.

 

Obydwie partie dzisiaj łącznie 73%.

Zmiana rządu, to i zmiany w Electromobility. Nowy prezes, ale już odwołany nim zaczął coś robić. 

 

https://www.auto-swiat.pl/ev/wiadomosci/juz-chyba-nikt-nie-wie-o-co-chodzi-w-izerze-spolka-znow-zmienia-prezesa/sn33qm6

 

Jakaś kasa 3.5 miliarda zapisana w mitycznym KPO, którego i tak nie będzie. Czeski film, patologio trwaj. Jedni namieszali, przyszli drudzy i pogrążą całkiem. 

 

Chińczycy jelenie myśleli że tu coś z nami zbudują i zarobią.

 

Na pocieszenie, nie tylko u nas takie cuda, Europa zwariowała, ludziom odbiło, w takiej marce jak Mercedes znalazła się grupa ludzi decyzyjnych, którzy byli o krok od położenia firmy z taką tradycją. Tylko wariat mógł uwierzyć w opcje że od 2025 roku będą sprzedawać tylko nowe elektryki, w porę się zreflektował bo szybko zniknęliby z rynku https://moto.rp.pl/na-prad/art40368551-niemiecki-gigant-motoryzacyjny-wycofuje-sie-z-elektromobilnej-transformacji

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Lista zaniechań jest bardzo długa.

Bojowy wóz piechoty Borsuk, nadal brak produkcji. A było blisko kupienia gorszego z Korei.

Haubica Krab - ilości lekarskie, zdaje się w tym roku zakończą produkować dla Ukrainy. Oczywiście poszedł zakup z Korei K9.

Czołgów nadal nie produkujemy. A mamy 3 różne rodzaje.

Elektrownie jądrowe od Gierka w planach. Wszystkie kraje wokół nas mają. Czesi załatwiają w Unii dofinansowanie do kolejnych bloków. My oszukiwaliśmy w raportach UE, że coś tam działamy. A zmieniały się tylko partyjne zarządy i kaska leciała.

CPK w planach od dziesiątek lat. Też była kaska do przewalenia, bo była okazja do obsadzania partyjnych nominatów. 

Izera to nawet nie wiem co o tym pisać. Cisza. Można poczytać, że o takie inwestycje walczą Hiszpanie dają KPO, Turcja zachęca jak może, Czesi i Słowacy chcą, Rumuni wzięli do Dacii, Stalantis w Polsce linie produkcyjną dla chińczyków postawił. A my jakoś nie chcemy.

Mamy niby tego eVana - ale też jakoś po macoszemu. A nóż upadnie i będzie spokój. 

 

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Lucky Luke napisał(a):

Ale tu jest Polska tu się nie da.

 

To jest to ziemkiewiczowskie pływanie w kisielu. I tylko się człowiek zastanawia czy ludzie u władzy rzeczywiście są tak nieudolni, czy to wszystko obcy agenci pilnujący żeby się nam Polska za bardzo nie rozwinęła.

Link to comment
Share on other sites

16 hours ago, Eskel said:

Jesteśmy jedynym dużym krajem w Europie bez żadnej marki samochodowej.

Po co Polsce lotnisko centralne, jak obok mamy Berlin - kandydat na prezydenta.

Po co Polsce własna marka samochodów, jak obok mamy fabryki Mercedesa/BMW/Opla.

Po co Polsce fabryka Intela - niech Niemcy wybudują dwie, zamiast jednej (skoro są tacy "głupi," że jeszcze pieniędzmi podatników dopłacają).

Po co Polsce porty przeładunkowe - niech wożą do Niemiec, tam nowy port budują. No dobrze, by mogli wozić, to "Unia" wybuduje drogi tranzytowe...

 

3 hours ago, Eskel said:

to wszystko obcy agenci pilnujący żeby się nam Polska za bardzo nie rozwinęła

Im chodzi o to, by Niemcy się nie zwinęły. By nie wyrosła konkurencja pod bokiem.

Dopóki Berlin prowadzi politykę proniemiecką, u nas będzie - jak widać.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, balin napisał(a):

Kaczyński zachodnim agentem. To trzeba przejść poważny myślowy rubikon. :) 

 

No cóż, jeśli prześledzić karierę Morawieckiego to różne rzeczy można sobie pomyśleć. A dodając do tego podpisanie za rządów PiS skrajnie niekorzystnych dla Polski aktów prawnych, jak na przykład Zielony Ład... Jak to się mówi, po czynach ich poznacie.

 

Gdyby się tak głębiej zastanowić to można dojść do wniosku, że PiS i PO to dwie strony tej samej monety. Z tym że jedni trzymają w ryzach elektorat konserwatywny i pronarodowy, a drudzy ten zakompleksiony proeuropejski z dużych miast. Co jakiś czas się tylko wymieniają przy korycie żeby się nachapać, a elektoraty okopane na swoich pozycjach nawalają się między sobą ku uciesze polityków.

 

No ale to tylko moje wnioski po przejściu myślowego rubikonu 😉

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.