Jump to content

Kobieta i teście zniszczyli mi głowę, zdrada, przemoc fizyczna i słowna


Recommended Posts

1.Test,bo możesz się zdziwić jak przy innych rzeczach co opisałeś

2.Zbieraj dowody(to z karetki było dobre) mogli Ci coś dosypać do jedzenia,że taka reakcja organizmu nastąpiła.

3.Dowody, nagrania itp.

4.Telefon dokumentuj

5.Adwokat

6.Zrob tak żeby alimentów nie było

7.Gachem pracy  się nie przejmuj, idzie na odstrzał. Kup mu flaszkę na pożegnanie. On robi dobra robotę. Ważne, żeby tylko u nich zamieszkał, w ogóle go nie ścigaj.Daje mu max 2 lata i pudełko. Nieważne jakie, ważne że nastąpi.

8.Wytrzymały jesteś. Ja bym tyle nie pociągnął... Szacun,za wytrzymałość.

9.Kup "Kobietopedie" od szefa. Jemu pomożesz, ale sobie bardziej. Przeczytaj.

10."Rozwód"Poradnik dla mężczyzn"

11. 9/10 no i chooj... A Ty masz przejebane... Wiesz to takie kobiece BMW-IU. Są wspomnienia jak skurwysyn...

12.BMW fajne bryki, ale zostań przy samochodzie, przynajmniej odpowiedni samochód, by stamtąd Spierdalać...

 

 

Prościej byłoby ja po prostu zastrzelić, ale nie da Ci się...

 

EWAKUACJA POZIOM 0

 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kiroviets napisał(a):

@KALIM_95 możesz coś napisać o sytuacji w Twoim domu rodzinnym? Twoi rodzice - są razem/ rozwiedzeni/ kto " nosi spodnie"/ czy lało się alko w Twoim dzieciństwie?

Chociaż chyba znam odpowiedź .🤔

Moja mama z tatą jest od 30lat po ślubie.. zawsze wychowywaliśmy się z siostrą bez alkoholu, papierosów. Zostaliśmy wychowani tak, ze nawet teraz mając 29 lat wstydze się przy nich przeklnąć, być może to z czystego szacunku ale ewidentnie u mnie w domu ostatnie słowo i zdanie ma ojciec ale bez agresji. Mamy luzna atmosfere i jak był jakiś problem to mogłem do nich uderzyć bez stresu. A u mojej chorej ex klątwy były na poczatku dziennym.. brat rzucał chujami, kurwami jak leciało. Palił fajki przy matce, ojcu, do tego były sytuacje gdzie przychodziły żule ze wsi do nich po '' bimberek'' i pamietam jak jeden z nich do ex matki poweidzial '' eeee bo ci wsadze''. Mój syn gdy jeszcze był u mnie w mieszkaniu potrafił pokazac jak babka pali fajke i ciągle mówił '' dziadek pije piwko, tata ty tez pijesz piwko? '' dlaczego szlak mnie trafia, bo nie wiem co robią z moim dzieckiem. Odciela mnie tak ze nawet nie zadzwoni do mnie, na dzień dziecka też brak kontaktu. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mnie najbardziej w tym wszystkim zastanawia to, ile upokorzeń może znieść człowiek zanim powie: dość.

 

Miejsce tych ludzi jest na oddziale zamkniętym, niestety aparat państwa z tektury i trytytki stanie po ich stronie, a z Ciebie bedzie chciał zrobić oprawce.

 

Trzeba było to bydło nagrywać, może uniknąbyś alienacji rodzicielskiej.

 

Co ta kobieta Ci dała oprócz dziecka, co poza tym pozytywnego wniosła do związku?

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, KALIM_95 napisał(a):

Najgorsze jest w tym wszystkim to, że od stycznia przyprawiała mi rogi z gościem z pracy a ciągle wmawiała, że nadal jesteśmy razem. A gdy ją nakryłem, to zrzucała winę na mnie, wmawiając mi, że tylko '' pisała'' ale umówili się za plecami po pracy, pózniej pisała mu ze ma cudowne oczy itd, wysylała zdjęcia z łózka, zapraszała by przyszedł obok. Ale i tak nie czuje winy w sobie, wybaczyłem tej kobiecie, zaprosiłem pod swój dach, gdzie zrobiła drugi raz to samo i wprost na koniec powiedziała, ze nie umie go wyrzucic z głowy, ze jej zależy na nim i na serce nie ma rady a do końca wmawiała '' jesteśmy razem'' żałosne. 

 

A psychicznie? Jestem wrakiem, staram sie trzymać jakoś, ale ciężko jest bo ciągle chodzi mi po głowie. A dwa, totalnie nie stara sie bym miał kontakt z synem nawet przez kamerkę, ale czas na festyny i romanse ma. Odcięty jestem od dziecka o 3 tygodni, jedynie jak odjeżdżali podał mi reke przez szybe i poweidział '' tata''. 

 

 

Serio, to jest najgorsze? Czy Ty w ogole masz jakies poczucie godności.- to najlepsze co Ci sie przytrafiło w tej relacji (jej zdrada)

Odetnij ją całkowicie, a co do dziecka niestety musisz nastawić sie na wiele lat ciezkiej pracy nad sobą, płacenia alimentów (to dobre, sam płace bardzo duże)

Ona zawsze bedzie robiła Tobie pod góre, to człowiek, ktory zawsze bedzie chciał, zebyś był smieciem- nie bedziesz miał w niej przyjaciólki, kolezanki, znajomej. NIKT.

Dosłownie. Skup sie na relacji DO dziecka, takie kurwy potrafią łączyć "ze dziecko to ona, ze to jedno" NIE.

Weź prawnika i mow do niej, ze ma z nim gadać a nie z Tobą- zapłać za to. Niech widzi, ze jesteś konkretny, zimny, zerojedynkowy.

BO PRZEPADNIESZ. To gra dla duzych chlopców- nie jesteś nim, bedziesz to na 100% bo szkołe przezyjesz konkretną.

 

I teraz tak, plać alimenty w terminie, nie spożniaj sie nawet o dzień. I wszystko co z dzieckiem ogarniaj przez sąd- to gra dla powaznych panów.

Inaczej Ciebie dojebie, sądu bedzie sie bała- one tylko mowią, ze sie nie boją.

 

Odetnij emocje, uczucia...bo cale zycie bedziesz sie telepał. Ale tylko do niej.

 

Sam u siebie stworzyłem taką relację, ze do mojej byłej zony nie zadałem od 2-3 lat pytania "co u niej" NIGDY tego nie zrobię, chyba, ze bede naprawdę pewny (lata)

A do Synka jezdze czesto, place alimenty na czas, dzwonię, jest naprawdę dobrze. Od miesiacy mam spokój- a tez robila jazdy,  ale nie takie jak Twoje.

Tylko musisz trzymać ramę, bo RAZ polegniesz to bedziesz znowu zaczynał od zera.

 

Czeka Ciebie konkretna walka, chyba, ze dziecko okaże się nie Twoje, to przynajmniej wyczyścisz sumienie. Bo nas facetów tez ono bardzo boli (na poczatku).

Tylko nie wiem, czy nie bedziesz musiał i tak płacic tych alimentów (prawo w Polsce jest pojebane)

 

Widzę, ze cześć kolegów pisze, ze popełniłeś jakieś błedy w relacji- nie, nie popełniłeś. Kazdy facet z nią polegnie. Trafiłeś po prostu na zwykłego pojeba, a oni rozumieją tylko siłę, przemoc itd.

A Ty ją masz w postaci wiedzy, która tutaj nabierzesz- czytaj to forum- nie jesteś sam.

 

 

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

  • Iceman84PL changed the title to Kobieta i teście zniszczyli mi głowę, zdrada, przemoc fizyczna i słowna

Aż przykro się czyta tego typu wpisy... Widzisz, ostatnio wiele się zmieniło.

Ty jesteś z normalnej rodziny.. I.. Tak naprawdę coraz częściej normalne rodziny zaczynają być jak wyspy otoczone patologią... Takimi ludźmi. Tych niestety jest jest coraz więcej, trawi to jak rak nasze społeczeństwo. Błędne koło się zamyka. Chyba nawet normalni ludzie są w mniejszości. A z czasem na pewno tak będzie. Rozpad rodzin w Polsce jest faktem.

Poproś w tej sytuacji o pomoc swoją rodzinę. Na pewno Ci pomogą. Staną za Tobą.

 

"Rodzina(dobra) jest wszystkim"

Tylko weź taką znajdź.

 

Powodzenia!

 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Magos Dominus napisał(a):

Ile lat ma Twoje (?) dziecko? 

Teraz skończył 3 latka 

12 godzin temu, Ego napisał(a):

 

 

Serio, to jest najgorsze? Czy Ty w ogole masz jakies poczucie godności.- to najlepsze co Ci sie przytrafiło w tej relacji (jej zdrada)

Odetnij ją całkowicie, a co do dziecka niestety musisz nastawić sie na wiele lat ciezkiej pracy nad sobą, płacenia alimentów (to dobre, sam płace bardzo duże)

Ona zawsze bedzie robiła Tobie pod góre, to człowiek, ktory zawsze bedzie chciał, zebyś był smieciem- nie bedziesz miał w niej przyjaciólki, kolezanki, znajomej. NIKT.

Dosłownie. Skup sie na relacji DO dziecka, takie kurwy potrafią łączyć "ze dziecko to ona, ze to jedno" NIE.

Weź prawnika i mow do niej, ze ma z nim gadać a nie z Tobą- zapłać za to. Niech widzi, ze jesteś konkretny, zimny, zerojedynkowy.

BO PRZEPADNIESZ. To gra dla duzych chlopców- nie jesteś nim, bedziesz to na 100% bo szkołe przezyjesz konkretną.

 

I teraz tak, plać alimenty w terminie, nie spożniaj sie nawet o dzień. I wszystko co z dzieckiem ogarniaj przez sąd- to gra dla powaznych panów.

Inaczej Ciebie dojebie, sądu bedzie sie bała- one tylko mowią, ze sie nie boją.

 

Odetnij emocje, uczucia...bo cale zycie bedziesz sie telepał. Ale tylko do niej.

 

Sam u siebie stworzyłem taką relację, ze do mojej byłej zony nie zadałem od 2-3 lat pytania "co u niej" NIGDY tego nie zrobię, chyba, ze bede naprawdę pewny (lata)

A do Synka jezdze czesto, place alimenty na czas, dzwonię, jest naprawdę dobrze. Od miesiacy mam spokój- a tez robila jazdy,  ale nie takie jak Twoje.

Tylko musisz trzymać ramę, bo RAZ polegniesz to bedziesz znowu zaczynał od zera.

 

Czeka Ciebie konkretna walka, chyba, ze dziecko okaże się nie Twoje, to przynajmniej wyczyścisz sumienie. Bo nas facetów tez ono bardzo boli (na poczatku).

Tylko nie wiem, czy nie bedziesz musiał i tak płacic tych alimentów (prawo w Polsce jest pojebane)

 

Widzę, ze cześć kolegów pisze, ze popełniłeś jakieś błedy w relacji- nie, nie popełniłeś. Kazdy facet z nią polegnie. Trafiłeś po prostu na zwykłego pojeba, a oni rozumieją tylko siłę, przemoc itd.

A Ty ją masz w postaci wiedzy, która tutaj nabierzesz- czytaj to forum- nie jesteś sam.

 

 

Wiem, że czeka mnie przeprawa ale jestem gotowy na walkę, jest ciężko bo niestety wpadłem w schizę idealizowania EX i każda cząstka mnie wraca do tych super wspomnień które gdzieś tam jednak były ale staram sie wmówić ze mózg robi mnie w chuja :) Tak jak napisałeś, staram się odciąć emocje, uczucia i wszelkie wspomnienia z tą osobą. Dopiero od 7 dni nie mam z nią takiego konkretnego kontaktu bo do tego czasu, odzywała się jedynie o '' kasę '' albo gdy miała kryzys za mną i mówiła jak to nie tęskni i że jej ciężko bezemnie :D Ale chyba dobrze sie sobą zajmują skoro 7dni wytrzymała bez kontaktu :D

13 godzin temu, Lenno napisał(a):

1.Test,bo możesz się zdziwić jak przy innych rzeczach co opisałeś

2.Zbieraj dowody(to z karetki było dobre) mogli Ci coś dosypać do jedzenia,że taka reakcja organizmu nastąpiła.

3.Dowody, nagrania itp.

4.Telefon dokumentuj

5.Adwokat

6.Zrob tak żeby alimentów nie było

7.Gachem pracy  się nie przejmuj, idzie na odstrzał. Kup mu flaszkę na pożegnanie. On robi dobra robotę. Ważne, żeby tylko u nich zamieszkał, w ogóle go nie ścigaj.Daje mu max 2 lata i pudełko. Nieważne jakie, ważne że nastąpi.

8.Wytrzymały jesteś. Ja bym tyle nie pociągnął... Szacun,za wytrzymałość.

9.Kup "Kobietopedie" od szefa. Jemu pomożesz, ale sobie bardziej. Przeczytaj.

10."Rozwód"Poradnik dla mężczyzn"

11. 9/10 no i chooj... A Ty masz przejebane... Wiesz to takie kobiece BMW-IU. Są wspomnienia jak skurwysyn...

12.BMW fajne bryki, ale zostań przy samochodzie, przynajmniej odpowiedni samochód, by stamtąd Spierdalać...

 

 

Prościej byłoby ja po prostu zastrzelić, ale nie da Ci się...

 

EWAKUACJA POZIOM 0

 

Dzięki za rady co mam zrobić, jak głowa mi trochę odpocznie wezmę sie za zebranie wszystkiego co mam na nią i tych ludzi. 

 

A tym jej nowym gachem się nie przejmuje, chociaż pamiętam gdy pierwszy raz zobaczyłem ich wiadomości jebło mną tak, że siadłem sobie i czułem tak potworny bół w sobie. Nie da sie tego opisać, szczególnie, że zawsze mówiła jak to mnie nie kocha, jak to ona nie potrafiłaby iść do innego, jak to by mnie okłamać nie potrafiła, że jestem miłością jej życia :D Była Dla mnie zajebistą nauczką by nie ufać w tego typu słowa niestety :D

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Kogut napisał(a):

Ty sobie poradzisz bo jesteś dorosły, ale tego dzieciaka szkoda.

Dobry adwokat na początek aby powalczyć o dziecko i może jakiś ogarnięty terapeuta żeby trochę popracować nad swoją głową.

 

Obawiam się, że nie, nie poradzisz sobie. Znam podobne przypadki,

widzę jak to wygląda po piętnastu, dwudziestu latach po takich zajściach.

 

Adwokat to musi być kobieta, typ wyjątkowo wredny, złośliwy, sukowaty.

Musi umieć Ci pomóc. 

 

Terapeuta - niekoniecznie. Potrzeba silnego mentora, ktoś kto pomoże Ci

przejść przez paroletni etap syfu, a kolejnie pomoże Ci zbudować się ponownie.

 

Twoja obecna wersja ma iść do spalenia. Zbyt dużo masz syfu na sobie.  

 

Więcej na priv.

 

  • Like 2
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Szczerze Ci współczuję. 

 

Pytanie do ludzie w temacie. 

 

Jeśli uda się w jakiś sposób znaleźć biologicznego ojca to można przed sądem udowodnić ten fakt i na nim wymóc płacenie alimentów? 

 

Także rzeczy są możliwe w Polsce? 

 

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Brat Jaca napisał(a):

Mnie najbardziej w tym wszystkim zastanawia to, ile upokorzeń może znieść człowiek zanim powie: dość.

 

Miejsce tych ludzi jest na oddziale zamkniętym, niestety aparat państwa z tektury i trytytki stanie po ich stronie, a z Ciebie bedzie chciał zrobić oprawce.

 

Trzeba było to bydło nagrywać, może uniknąbyś alienacji rodzicielskiej.

 

Co ta kobieta Ci dała oprócz dziecka, co poza tym pozytywnego wniosła do związku?

 

Opisałem tutaj mniejszą część tego co spotkało mnie z tą kobietą w trakcie związku.. na chrzcinach był taki '' alvaro'' z którym wymieniała wzrok co chwila i widziałem to. Odwaliła taki numer, że potrafiła wyśmiać mój wygląd i patrzyła czy on sie uśmiechnie, patrzyłem na sytuacje i pózniej wariatka wmawiała mi, ze to nie prawda, głupio sie uśmiechając :D może pół roku pózniej ten sam '' alvaro'' był na weselu i podchodząc sie przywitać z ludzmi dała mu bezczelnie buziaka w polik ( wiem, że to nic ) ale powinna pomyśleć, że skoro byłem wkurwiony o niego, nie powinna dawać mu takiej eskalacji i atencji, powinna podać rękę cześć cześć i tyle :D Na tym samym weselu, staliśmy w grupie i podszedł z nienacka jakiś '' przyjaciel '' jej brata, wział ją za reke i poszedł z nią tańczyć a ona bez słowa poszła z usmiechem na twarzy, żadnego słowa do mnie.. totalnie NIC. Kiedyś pracowała na truskawkach, podjechał jakiś chłopak by dokonać zakupu i chyba wpadła mu w oko, zapoznali się, wymienili imionami i moja '' miłość '' życia dodała go za plecami na IG. Odkryłem to i bezczelnie wmawiała mi, że to kolega ze szkoły którego zna ale sama sie przyznała ze wtedy wymienili sie imionami i zapoznali :D mógłbym opowiadać godzinami o tym wszystkim :D

  • Haha 1
  • Sad 2
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Atanda napisał(a):

@KALIM_95i Ty nadal tego DNA nie chcesz robić. Triumf nadziei nad rozumem....

Coraz bardziej przekonuję się do tego by to zrobić, ale jestem przekonany na 1000%, że syn jest mój. Widać, słychać i czuć, jest mega podobny do mnie. Ale Dla pewności zrobię testy bo trochę powiało u mnie w głowie wątpliwością 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Skoro tak powiało wątpliwościami... To zrób testy, ale po cichu.. Czemu takie ważne? Piszę z głowy. Dziecko, które urodzi się w trakcie trwania małżeństwa, nawet jeśli nie jest z tego związku, ale domniemywa się że to dziecko ojca z tego małżeństwa. To Ty musisz udowodnić, że nie Twoje.

 

Zastanów się, dlaczego masz taki problem z widzeniem dziecka, kiedy zaczęła się psuć atmosfera??? Tak Cię dosłownie pilnują?

A sam pisałeś jaka tam atmosfera... Co mówił sąsiad do jej matki. Wbrew pozorom ludzie potrafią się bardzo dobrze maskować. Ty też musisz zacząć.

Składają się kropki w obrazek?

 

Na wszelki wypadek zrób test, ale w zupełnej tajemnicy... Tylko dla siebie. Oczywiście napisz jaki wynik. Ja Ci życzę by było tak jak chcesz.

 

A i o foum dowiedzieć się nie może.

Ty jesteś z dobrej, normalnej rodziny i patrzysz przez swój pryzmat... Tylko to Twój pryzmat.

 

A i doczytaj to co ja napisałem powyżej, bo też gdzieś to też czytałem i pisze z głowy.

 

Także do dzieła. Będzie dobrze.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

@KALIM_95

 

Bracia w swoich odpowiedziach podzielili się dobrymi radami, co zrobić w Twojej sytuacji.

 

Natomiast wygląda na to, że musisz też radykalnie zmienić swoje przekonania.

Dlatego, gdy ustabilizuje się sytuacja od strony prawnej, kup i przeczytaj "Kopietopedię" oraz posłuchaj np. wszystkich nagrań na kanale "Musisz Wiedzieć".

Tak na początek.

 

W przeciwnym razie kwestią czasu będzie, jak kolejna harpia owinie Cię wokół palca. 

Edited by Stargazer
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

58 minut temu, KALIM_95 napisał(a):

Opisałem tutaj mniejszą część tego co spotkało mnie z tą kobietą w trakcie związku.. na chrzcinach był taki '' alvaro'' z którym wymieniała wzrok co chwila i widziałem to. Odwaliła taki numer, że potrafiła wyśmiać mój wygląd i patrzyła czy on sie uśmiechnie, patrzyłem na sytuacje i pózniej wariatka wmawiała mi, ze to nie prawda, głupio sie uśmiechając :D może pół roku pózniej ten sam '' alvaro'' był na weselu i podchodząc sie przywitać z ludzmi dała mu bezczelnie buziaka w polik ( wiem, że to nic ) ale powinna pomyśleć, że skoro byłem wkurwiony o niego, nie powinna dawać mu takiej eskalacji i atencji, powinna podać rękę cześć cześć i tyle :D Na tym samym weselu, staliśmy w grupie i podszedł z nienacka jakiś '' przyjaciel '' jej brata, wział ją za reke i poszedł z nią tańczyć a ona bez słowa poszła z usmiechem na twarzy, żadnego słowa do mnie.. totalnie NIC. Kiedyś pracowała na truskawkach, podjechał jakiś chłopak by dokonać zakupu i chyba wpadła mu w oko, zapoznali się, wymienili imionami i moja '' miłość '' życia dodała go za plecami na IG. Odkryłem to i bezczelnie wmawiała mi, że to kolega ze szkoły którego zna ale sama sie przyznała ze wtedy wymienili sie imionami i zapoznali :D mógłbym opowiadać godzinami o tym wszystkim

Ja już kurde nie mogę tego czytać. 

Albo jesteś trollem albo masz poważny problem ze sobą. 

 

Ona jest dla Ciebie całym światem. 

Ona jest dla Ciebie ważniejsza niż Ty sam dla siebie. 

Wszytsko w Twoim życiu obraca się wokół niej. 

Ona jest słońcem a Ty i reszta na jej orbicie krążycie wokół byle tylko złapać odrobinę promieni słonecznych od tej gwiazdy. 

 

Ona działa tak jak działa kobieta.

Kocha atencje. Jest młoda i się tym bawi i jak świstak zawieje je w te sreberka. 

 

Weź coś zrób ze swoim życiem.

 

Mam nadzieję, że z czasem na podstawie doświadczeń zrozumiesz na czym polega kontakt z kobietą. 

Bo jeśli dalej tak będziesz żył dla kogoś to skończysz z dużymi problemami finansowymi płacąc alimenty. 

 

A co do alimentów. Czy Ty kolego rozumiesz co to oznacza? 

 

Płacisz grube tysiące złotych jeśli dobrze zarabiasz przez kilkanaście lat. Miesiąc w miesiąc. 

 

 

 

 

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, KALIM_95 napisał(a):

Odwaliła taki numer, że potrafiła wyśmiać mój wygląd i patrzyła czy on sie uśmiechnie, patrzyłem na sytuacje i później wariatka wmawiała mi, ze to nie prawda, głupio sie uśmiechając :D

 

Autorze, czas na zbudowanie siebie. Rozumiem, pochodzisz z dobrej rodziny, dobrze Cię wychowali, ale granic w relacji to nie masz. 

Porzuć wszystko to, co wmawiali Ci od małego, że kobiety, to takie niewinne istoty, im trzeba wybaczać, ustępować i kupować kwiatki - taki chuj.

Kobieta musi czuć dominację faceta, one to lubią i za tym podążają. Wyjątkiem są uszkodzone kobiety np. narcyzki, jeśli zobaczą, że nie można Cię dominować / kontrolować to odejdą pod byle pretekstem, ale to dobrze, bo nie stracisz czasu na kolejną jebniętą. 

Teraz znajdź czas dla siebie: sport (domowa siłownia, bieganie, spacery - co tam lubisz), jeśli masz jakiegoś dobrego przyjaciela - to odśwież kontakt. 

Rzecz najważniejsza i najtrudniejsza - musisz przeprogramować swoje przekonania na temat kobiet, relacji. Kanał Musisz Wiedzieć to taka podstawa, do tego audycje i książki Marka (założyciela forum), dorzuciłbym do tego podcasty stoickie - przydatna wiedza. Na początek wystarczy.

 

 

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Dowódca plutonu napisał(a):

Płacisz grube tysiące złotych jeśli dobrze zarabiasz przez kilkanaście lat. Miesiąc w miesiąc. 

I ze świadomością, że bynajmniej nie na potrzeby dziecka :( Tylko najczęściej na wygodne życie ex. Dziecko tu schodzi u niej na plan dalszy. Dopiero po ukończeniu 18 roku życia przez dziecko możesz płacić bezpośrednio dziecku. I to jeszcze musisz odpowiednio załatwić. Poczytaj to:

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, wielebny93 napisał(a):

 

Autorze, czas na zbudowanie siebie. Rozumiem, pochodzisz z dobrej rodziny, dobrze Cię wychowali, ale granic w relacji to nie masz. 

Porzuć wszystko to, co wmawiali Ci od małego, że kobiety, to takie niewinne istoty, im trzeba wybaczać, ustępować i kupować kwiatki - taki chuj.

Kobieta musi czuć dominację faceta, one to lubią i za tym podążają. Wyjątkiem są uszkodzone kobiety np. narcyzki, jeśli zobaczą, że nie można Cię dominować / kontrolować to odejdą pod byle pretekstem, ale to dobrze, bo nie stracisz czasu na kolejną jebniętą. 

Teraz znajdź czas dla siebie: sport (domowa siłownia, bieganie, spacery - co tam lubisz), jeśli masz jakiegoś dobrego przyjaciela - to odśwież kontakt. 

Rzecz najważniejsza i najtrudniejsza - musisz przeprogramować swoje przekonania na temat kobiet, relacji. Kanał Musisz Wiedzieć to taka podstawa, do tego audycje i książki Marka (założyciela forum), dorzuciłbym do tego podcasty stoickie - przydatna wiedza. Na początek wystarczy.

 

 

Mam świadomość tego, że nie jebnąłem pięścią w stół w dobrym momencie i dałem sobie wejść na łeb by na koniec dać sie zdradzić, oszukać i odciąć jaja przy samej dupie. A wiecie co jest najśmieszniejsze? że nie narzekam na powodzenie u kobiet.. zawsze mówią, że jestem typem gościa który ma w sobie coś co przyciąga i naprawde nie musiałem się starać by coś wyszło a tu taka mała wariatka tak bardzo mnie zniszczyła. Przeczytam książki które mi polecieliście, staram sie nadrobić lektury by nie popełniać tych błędów. Robie to w wolnym czasie od pracy. 

W planach mam zapisać się na siłownię i troche wrócić do zajawek które miałem kiedyś ale nie mogłem ich realizować. Czuje sie mega okropnie, że dałem sobie wejść na łeb i pozwolić na to by by traktowała mnie w taki sposób ale wierze w karmę i prędzej czy pózniej do niej to wroci. Chociaż osobiście życzę jej wszystkiego dobrego :D

3 godziny temu, Dowódca plutonu napisał(a):

Ja już kurde nie mogę tego czytać. 

Albo jesteś trollem albo masz poważny problem ze sobą. 

 

Ona jest dla Ciebie całym światem. 

Ona jest dla Ciebie ważniejsza niż Ty sam dla siebie. 

Wszytsko w Twoim życiu obraca się wokół niej. 

Ona jest słońcem a Ty i reszta na jej orbicie krążycie wokół byle tylko złapać odrobinę promieni słonecznych od tej gwiazdy. 

 

Ona działa tak jak działa kobieta.

Kocha atencje. Jest młoda i się tym bawi i jak świstak zawieje je w te sreberka. 

 

Weź coś zrób ze swoim życiem.

 

Mam nadzieję, że z czasem na podstawie doświadczeń zrozumiesz na czym polega kontakt z kobietą. 

Bo jeśli dalej tak będziesz żył dla kogoś to skończysz z dużymi problemami finansowymi płacąc alimenty. 

 

A co do alimentów. Czy Ty kolego rozumiesz co to oznacza? 

 

Płacisz grube tysiące złotych jeśli dobrze zarabiasz przez kilkanaście lat. Miesiąc w miesiąc. 

 

 

 

 

Być może gdzieś w którymś momencie straciłem jaja i wygląda to tak jakby była moim całym światem, ale potrzebuję czasu by zrozumieć ze ona jest to utylizacji. W sumie już zaczynam rozumieć, że ta kobieta to zniszczona psychicznie istota. Najbardziej mi przykro, że dałem sie wciągnąć w te jej teksty o wiecznej miłości, nierozłącznych chwilach itd a teraz musiałem wziąć tyle na swój łeb i klate, natrudziłem sie by urządzić mieszkanie, wybaczylem jej pierwsza zdrade, pod moim dachem zrobila drugi raz to samo mowiac mi wprost ze zalezy jej na tym '' przystojniaku'' Przeciągneła mnie mordą po podłodze w tym mieszkaniu, opluła przy stole i na koniec wróciła do starych :D już o straconej kasy na to mieszkanie nie wspomne.. 

Jest moją najlepszą NAUCZKĄ w życiu :D

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Zaktualizowałem.

Piszesz o zdradach z jej strony.. No to panie DNA obowiązkowe.

Ktoś wspomniał, że adwokat kobieta, tak, bardzo dobrze. Szczególnie że sądy rodzinne są sfeminizowane. Tylko dobra, która wie jak pomóc i ma dobre układy(niestety zawsze są układy)

1. Udowodnij, że Cię zdradza, zdradzała, najlepiej jeszcze przed ślubem. To może zmienić bardzo, bardzo dużo, a to cywilny był? Kobiety prą na to jak BMW-IU na stację.

2.Niech rozprawy toczą się u Ciebie, nie będą mogli robić nic za plecami. Typu zmiany terminów i znajomości, najlepiej bronić się u siebie.

3.www.dzielnytata.pl-tam też Ci pomogą przeciwko alienacji rodzicielskiej i łatwiej znieść rozwód oraz wszelkie niedogodności z tym związane.

4.Taki prezent na zgodę.... 😉 Lampa, przedmiot użytkowy z pod słuchem, załączany na dźwięk głosu... Tak wiem niedobre to.. Będziesz wiedział o działaniach wroga z wyprzedzeniem, Twój adwokat też. Wiedza to podstawa, tylko popatrz z tym dobrze i zrób tak, żeby nie rozpracowała tego. I żeby działało, poczytaj o tym i nie wpadnij. TAAK LUDZIE TAK ROBIĄ. Kobiety tak robią

A to odwali za Ciebie połowę roboty. Tylko nie wpadnij z tym. Oczywiście zachowaniem też nie zdradzaj, że coś wiesz. To "czysty przypadek " unikaj takich prezentów od niej, znaczy weź(jeśli też Ci da) i wyjeb w takie miejsce, żeby nagrywało... No gdzieś poza Tobą. Trochę to wygląda jak w SF, ale serio ludzie przy rozwodach tak robią. Robią sobie takie świństwa.

5.Wszystkie dowody w sądzie. Potem nie doniesiesz. Z prawnikiem, kobietą.

6."Rozwód" Poradnik dla mężczyzn w pierwszej kolejności.

7.Autko masz fajne... Teść je oglądał... Prowadzi firmę... Po prostu posprawdzaj newralgiczne miessca takie jak auto (bardziej w kokpicie BMW-IU duże to można schować różne nadajniki) i telefon(najlepiej osobny do kontaktu z Adwokatem)

Bo tam też Ci mogli wpierdolić coś takiego np nadajnik GPS i inne "koniki trojańskie"

8. I Nie pękają, ja tylko na zimne dmucham z tymi nadajnika mi, ale dziś takie rzeczy przy rozwodzie są na porządku dziennym.

 

No w ogóle stary nie pękaj.Inni są z Tobą.

 

 

A tak poza to Kurwa szkoda że normalni ludzie z dobrych rodzin są rabani przez takich pojebanych... Taki mamy klimat.

 

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Kurde stary współczuję, historia mega zryta, no ale trochę sam na to pozwoliłeś, dałeś palec i wzięła całą rękę, kobietę trzeba czasem wytresować jak pieska, szczególnie gdy jest młoda i jest to możliwe, może to brutalne ale tak to działa, raz w moim dawnym związku kobieta spróbowała użyć agresji fizycznej wobec mnie to dostała z miejsca takiego liścia, że już nigdy więcej nic podobnego nie próbowała. Teraz mleko się rozlało ale na przyszłość postanów sobie, że nigdy więcej na coś takiego sobie nie pozwolisz. Obecnie to jesteś w dołku i tu żadne rady nie pomogą, czas leczy rady wiec bądź silny i wyciągnij wnioski.

Edited by Muatafaraj
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Lenno napisał(a):

Zaktualizowałem.

Piszesz o zdradach z jej strony.. No to panie DNA obowiązkowe.

Ktoś wspomniał, że adwokat kobieta, tak, bardzo dobrze. Szczególnie że sądy rodzinne są sfeminizowane. Tylko dobra, która wie jak pomóc i ma dobre układy(niestety zawsze są układy)

1. Udowodnij, że Cię zdradza, zdradzała, najlepiej jeszcze przed ślubem. To może zmienić bardzo, bardzo dużo, a to cywilny był? Kobiety prą na to jak BMW-IU na stację.

2.Niech rozprawy toczą się u Ciebie, nie będą mogli robić nic za plecami. Typu zmiany terminów i znajomości, najlepiej bronić się u siebie.

3.www.dzielnytata.pl-tam też Ci pomogą przeciwko alienacji rodzicielskiej i łatwiej znieść rozwód oraz wszelkie niedogodności z tym związane.

4.Taki prezent na zgodę.... 😉 Lampa, przedmiot użytkowy z pod słuchem, załączany na dźwięk głosu... Tak wiem niedobre to.. Będziesz wiedział o działaniach wroga z wyprzedzeniem, Twój adwokat też. Wiedza to podstawa, tylko popatrz z tym dobrze i zrób tak, żeby nie rozpracowała tego. I żeby działało, poczytaj o tym i nie wpadnij. TAAK LUDZIE TAK ROBIĄ. Kobiety tak robią

A to odwali za Ciebie połowę roboty. Tylko nie wpadnij z tym. Oczywiście zachowaniem też nie zdradzaj, że coś wiesz. To "czysty przypadek " unikaj takich prezentów od niej, znaczy weź(jeśli też Ci da) i wyjeb w takie miejsce, żeby nagrywało... No gdzieś poza Tobą. Trochę to wygląda jak w SF, ale serio ludzie przy rozwodach tak robią. Robią sobie takie świństwa.

5.Wszystkie dowody w sądzie. Potem nie doniesiesz. Z prawnikiem, kobietą.

6."Rozwód" Poradnik dla mężczyzn w pierwszej kolejności.

7.Autko masz fajne... Teść je oglądał... Prowadzi firmę... Po prostu posprawdzaj newralgiczne miessca takie jak auto (bardziej w kokpicie BMW-IU duże to można schować różne nadajniki) i telefon(najlepiej osobny do kontaktu z Adwokatem)

Bo tam też Ci mogli wpierdolić coś takiego np nadajnik GPS i inne "koniki trojańskie"

8. I Nie pękają, ja tylko na zimne dmucham z tymi nadajnika mi, ale dziś takie rzeczy przy rozwodzie są na porządku dziennym.

 

No w ogóle stary nie pękaj.Inni są z Tobą.

 

 

A tak poza to Kurwa szkoda że normalni ludzie z dobrych rodzin są rabani przez takich pojebanych... Taki mamy klimat.

 

Dzięki za tak obszerny komentarz, dużo przydatnych '' trików '' na które bym nie wpadł. Niestety te ludzie to typowe łby więc zabawy z nadajnikami itd jak najbardziej możliwe

 

15 godzin temu, Muatafaraj napisał(a):

Kurde stary współczuję, historia mega zryta, no ale trochę sam na to pozwoliłeś, dałeś palec i wzięła całą rękę, kobietę trzeba czasem wytresować jak pieska, szczególnie gdy jest młoda i jest to możliwe, może to brutalne ale tak to działa, raz w moim dawnym związku kobieta spróbowała użyć agresji fizycznej wobec mnie to dostała z miejsca takiego liścia, że już nigdy więcej nic podobnego nie próbowała. Teraz mleko się rozlało ale na przyszłość postanów sobie, że nigdy więcej na coś takiego sobie nie pozwolisz. Obecnie to jesteś w dołku i tu żadne rady nie pomogą, czas leczy rady wiec bądź silny i wyciągnij wnioski.

Historia mega zryta ale i dobra nauczka życiowa, że osoby z pozoru najbliższe potrafią zrobić takie piekło komuś komu mówiły '' kocham ''.

Z perspektywy  czasu trochę żałuje ze nie przyjebałem jej takiego mocnego wychowawczego liścia na '' pobudke'' 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.