Jump to content

Obracanie talerzy, a moralność


Recommended Posts

Tak jak w temacie, ogólnie wziąłem kiedyś sobie do serca tą informację aby jednak gdzieś w zasięgu było więcej kobiet.
Ostatnio pisałem w temacie o tym że fwb dosyć długo odmawia mi seksu, więc no poznalem dziewczynę w klubie i zaprosiła mnie do siebie. 
Lecz nie ukrywam jak pisze aktualnie z dwiema na raz to zżera mnie sumienie i nie czuję się z tym jakoś komfortowo. Koledzy może jakieś rady co robić

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Elguest napisał(a):

Lecz nie ukrywam jak pisze aktualnie z dwiema na raz to zżera mnie sumienie i nie czuję się z tym jakoś komfortowo. Koledzy może jakieś rady co robić

Obiecałeś którejś wyłączność?

 

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Brat Jan napisał(a):

Obiecałeś którejś wyłączność?

 

No i tu jest problem fwb mówiłem że żaden związek ale możemy tylko siebie, w między czasie już mielismy jakieś momenty ciszy kiedy jednak poszła szukać chłopa ale wróciła z podwiniętym ogonem. Tej z klubu od razu też powiedziałem że żadnego związku. 

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, Elguest napisał(a):

Lecz nie ukrywam jak pisze aktualnie z dwiema na raz to zżera mnie sumienie i nie czuję się z tym jakoś komfortowo. Koledzy może jakieś rady co robić

 

One też zapewne piszą z kilkoma facetami, także tego...

  • Like 11
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Możesz albo zostać pożarty przez lwa, albo sam się nim stać. Ty albo one. Moralność nic do tego nie ma. Jedni drugich zjadają, tak to zostało skonstruowane przez Stwórcę. 

Nie krzywdź, ale korzystaj. One obdarzają swymi wdziękami dobrowolnie, w pełni świadome, nawet z egoistycznych pobudek (tak, wykorzystują ciebie). Dzięki temu oboje zyskujecie, każda strona na swój sposób. Aha, kobiety wiedzą, że pomimo chęci czasem może po prostu nie wyjść. 

 

 

5 minut temu, Elguest napisał(a):

fwb mówiłem że żaden związek ale możemy tylko siebie

 

Dość ciekawy intelektualny fikołek. Skoro tylko siebie (ale bez związku) to jak sobie to wyobrażałeś? 

Edited by OdważnyZdobywca
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, OdważnyZdobywca napisał(a):

Możesz albo zostać pożarty przez lwa, albo sam się nim stać. Ty albo one. Moralność nic do tego nie ma. Jedni drugich zjadają, tak to zostało skonstruowane przez Stwórcę. 

Nie krzywdź, ale korzystaj. One obdarzają swymi wdziękami dobrowolnie, w pełni świadome, nawet z egoistycznych pobudek (tak, wykorzystują ciebie). Dzięki temu oboje zyskujecie, każda strona na swój sposób. Aha, kobiety wiedzą, że pomimo chęci czasem może po prostu nie wyjść. 

 

 

 

Dość ciekawy intelektualny fikołek. Skoro tylko siebie (ale bez związku) to jak sobie to wyobrażałeś? 

Szczerze mówiąc nie sądziłem że tak długo to będzie trwało, ja byłem po rozstaniu a myślałem że dziewczyna sama pójdzie w cholerę. 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, zuckerfrei napisał(a):

@Elguest im tj kobietom nawet brew się nie uniesie. Więc wyzuć to co cię nawiedza do śmietnika. 

Problem jest taki że fwb przyzwyczaiłem do pisania, tu mój błąd ale młody jestem to się nie znam, no i z racji tego mam wrażenie że pójdę do innej to tamta będzie się wypytywać 

Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, Elguest napisał(a):

Tej z klubu od razu też powiedziałem że żadnego związku. 

A po co?

Naciskała na Ciebie?

 

Jeśli sam z siebie to mówisz to one często mają myśli, że traktujesz je przedmiotowo. A nikt nie chce być "przedmiotem".

Można proponować, przyjaźń, koleżeństwo, bliższą znajomość...

 

 

Edited by Brat Jan
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Brat Jan napisał(a):

A po co?

Naciskała na Ciebie?

 

 

W rozmowie wyszło, nawet zanim poszliśmy do niej, widziałem ten jej zakochany wzrok, przynajmniej tak mi się wydawało

3 minuty temu, Brat Jan napisał(a):

A po co?

Naciskała na Ciebie?

 

Jeśli sam z siebie to mówisz to one często mają myśli, że traktujesz je przedmiotowo. A nikt nie chce być "przedmiotem".

Można proponować, przyjaźń, koleżeństwo, bliższą znajomość...

 

 

Bardziej rozmawialiśmy że związki są trudne i nie nastawiam się na nie, niż od razu kierowałem ja na seks, sama mnie zaprosiła jak i również sama mnie znalazła na ig i sama napisała. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, Elguest napisał(a):

tamta będzie się wypytywać 

Oczywista, oczywistość milordzie. 

Miej jaja i jak będziesz wychodził od jednej powiedz, że idziesz do drugiej. 

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Jak cię to gniecie, to przy najbliższej okazji napisz fwb, o tej innej. Możesz się zdziwić, kobiety są mistrzyniami samooszukiwania się, najprawdopodobniej nie uwierzy. W najgorszym wypadku uzna, że nie chce się z tobą spotykać odblokujesz energię na szukanie innych, zamiast bezproduktywnych rozważań. Może też być tak, że przemyśli i zacznie się starać. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Każdy ma inną moralność, więc to pytanie w stylu wódka czy piwo. 

Nie powinienes się tutaj sugerować odpowiedziami innych bo co kraj to obyczaj. 

Jeśli zaś chcesz poznać zdanie innych: ja osobiście bym się na to nie zgodził. I cóż z tego, że kobity tak robią? Ja nie jestem kobita tylko facet i na pospolite lachociągi spoglądam z politowaniem. Nigdy nie pojmowałem ruchania mężatek, jakiegoś walenia na boku, zdrad, chociaż miałem ku temu okazje. Tak tak, jak nie ja to inny to zrobi. Ok, mi pasuje. Dla mnie to jest granie z kobietami w karty zamiast być tym krupierem który je rozdaje. 

Niby ty i ta twoja fwb nic sobie nie deklarowaliście. Ja bym gdzieś jednak subtelnie uszczypnął temat co ona o tym sądzi. Jak nie ma nic przeciwko to git. FwB to też relacja pomiędzy ludźmi jakby nie patrzeć i łatwo się wjebać na moralną mine. 

 

 

10 minut temu, Atanda napisał(a):

Po co robić rzeczy z którymi czujesz się niekomfortowo. Co jest celem? 

Bo to modne i takie coś jest normalizowane. 

Jakieś obracanie talerzy, żonglowanie kutasami brzmi atrakcyjnie. Jak małpolud z neolitu. Ale wedle gustu. 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Hukko napisał(a):

Każdy ma inną moralność, więc to pytanie w stylu wódka czy piwo. 

Nie powinienes się tutaj sugerować odpowiedziami innych bo co kraj to obyczaj. 

Jeśli zaś chcesz poznać zdanie innych: ja osobiście bym się na to nie zgodził. I cóż z tego, że kobity tak robią? Ja nie jestem kobita tylko facet i na pospolite lachociągi spoglądam z politowaniem. Nigdy nie pojmowałem ruchania mężatek, jakiegoś walenia na boku, zdrad, chociaż miałem ku temu okazje. Tak tak, jak nie ja to inny to zrobi. Ok, mi pasuje. Dla mnie to jest granie z kobietami w karty zamiast być tym krupierem który je rozdaje. 

Niby ty i ta twoja fwb nic sobie nie deklarowaliście. Ja bym gdzieś jednak subtelnie uszczypnął temat co ona o tym sądzi. Jak nie ma nic przeciwko to git. FwB to też relacja pomiędzy ludźmi jakby nie patrzeć i łatwo się wjebać na moralną mine. 

 

 

Bo to modne i takie coś jest normalizowane. 

Jakieś obracanie talerzy, żonglowanie kutasami brzmi atrakcyjnie. Jak małpolud z neolitu. Ale wedle gustu. 

 

Dokładnie, ale zastanawiam się po prostu czy przez to „nie zginę” jakby póki jestem młody i przystojny to mogę korzystać, a mam wrażenie że stabilny związek znaleźć będzie bardzo ciężko, przez to że we wcześniejszych związkach byłem rzucany to jak tylko czuję od kobiety że coś kręci to słabo znoszę, uczucie posiadania kobiet do których mogę się odezwać daje mi złudne poczucie bezpieczeństwa zanim zostanę kopnięty w dupe. A nie chce mi się trzymać ramy wiecznie i myśleć o tym co robię, zazwyczaj osiągnąłem już 10 razy więcej w tym wieku od tych lasek i to mi wystarczy

Link to comment
Share on other sites

@Elguest

Ja też byłem wyjebany przez kobietę na śmietnik w najmniej odpowiednim momencie w moim życiu i przeszło mi wielokrotnie przez myśl żeby iść na divy, wejść w jakieś onsy. Ale wtedy się zastanowiłem: Czy ja robię to żeby po ludzku spuścić z kija? Może żeby pocisnąć mojej byłej? A może żeby poczuć się atrakcyjny i podbić dopaminke? Odpowiedziałem wtedy twierdząco na te 3 pytania i sobie odpuściłem.

Żebyś mnie nie zrozumiał źle - to jest dla ludzi, ale trzeba używać rozważnie. Jak dwoje ludzi się na to godzi to why not? Nie tak, że jakaś dupa jest nagrzana na związek a ty wykonujesz manewr ONS i papa. Klarownie spisujecie ustna umowę dotyczącą relacji, czy chcecie też z innymi czy nie i wtedy jest według mnie git. 

 

Edited by Hukko
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Hukko napisał(a):

@Elguest

Ja też byłem wyjebany przez kobietę na śmietnik w najmniej odpowiednim momencie w moim życiu i przeszło mi wielokrotnie przez myśl żeby iść na divy, wejść w jakieś onsy. Ale wtedy się zastanowiłem: Czy ja robię to żeby po ludzku spuścić z kija? Może żeby pocisnąć mojej byłej? A może żeby poczuć się atrakcyjny i podbić dopaminke? Odpowiedziałem wtedy twierdząco na te 3 pytania i sobie odpuściłem.

Żebyś mnie nie zrozumiał źle - to jest dla ludzi, ale trzeba używać rozważnie. Jak dwoje ludzi się na to godzi to why not? Nie tak, że jakaś dupa jest nagrzana na związek a ty wykonujesz manewr ONS i papa. Klarownie spisujecie ustna umowę dotyczącą relacji, czy chcecie też z innymi czy nie i wtedy jest według mnie git. 

 

Mam podobne zdanie chyba, czyli powinienem po prostu odbyć rozmowę z fwb na temat innych kobiet i tym na co się zgadzamy jeszcze raz, bo przez kilka miesięcy zdążyłem się już pogubić 

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, Elguest napisał(a):

Mam podobne zdanie chyba, czyli powinienem po prostu odbyć rozmowę z fwb na temat innych kobiet i tym na co się zgadzamy jeszcze raz, bo przez kilka miesięcy zdążyłem się już pogubić

Nie, one nie mają większego znaczenia. Są i zapewne znikną. 

 

Odbądź rozmowę z samym sobą, czego chcesz. 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Po prostu jeszcze nie przeszorowałeś porządnie dupskiem po asfalcie dlatego masz takie rozkminy.

Też wychodzę z założenia, że skoro nie było żadnych ustaleń na temat wyłączności to nie ma się co biczować.

Do momentu aż, którejś celowo i świadomie nie krzywdzisz dla osiągnięcia jakiegoś celu i korzyści to jest ok.

Kobiety są mistrzyniami racjonalizacji. Bierz z nich przykład.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.