Jump to content

Polska zadłużona po uszy


Tyrion

Recommended Posts

Hej, niby człowiek wiedział to wszystko, ale jednak uderzyła mnie liczba.

Zbliżamy się do kwoty odsetek 100 mld PLN rocznie od zaciągniętego długu.

Dla lekkiego porównania, cały podatek VAT jaki Polska jako państwo zbierze w tym roku to około 300 mld PLN.

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/w-2025-r-rzad-wyda-na-odsetki-od-dlugu-blisko-100-mld-zl/9clypdy

 

Już od dawna wiem, że gdyby pojedynczy obywatel tak rozporządzał budżetem to komornik itp, ale państwa rządzą się innymi prawami.

Jednak ile tak Państwo może wytrwać? Wiadomo, że politycy nie zrobią żadnej rewolucji i jedyna dla nich droga to zaciąganie jeszcze większych pożyczek, aby przetrwać w swojej kadencji.

 

Ps. Polska jest w połowie rankingu najbardziej zadłużonych państw w Europie, czyli może tak długo można jeszcze wytrwać?

  • Like 3
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Nawet tu na forum kilka razy poruszałem ten temat ale to nie ma wzięcia. W przestrzeni publicznej sprawa nie istnieje, nikt tego nie porusza, bo każda partia swoje do tego przylozyła. Juz nie ma sensu się cofać do tyłu rok w rok, zobaczmy tylko 2024:

 

https://www.gov.pl/web/finanse/sejm-przyjal-ustawe-budzetowa-na-2024-rok

 

Dochody planowane 682 mld zł a wydatki 682 mld zł przyjęte przez nowy rząd w styczniu i 184 mld zł. Oczywiście bazowali na projekcie PiS, który przewidywał 165 mld dziury, no to nowa ekipa jeszcze dołożyła do pieca.

 

Po lipcu jest dziura 42 miliardy i jak to ładnie określają jest to 45% rocznego planu. Co ciekawe PiS ciśnie na PO za to, to już wyższa Szkoła robienia z ludzi idiotow. Przecież gdyby rządzili to mieliby teraz podobnie, może parę miliardów mniej, bo przecież tak planowali.

 

8 lat nawijania o rozdawnictwie typu 500+ a teraz już wszystko jest OK można płacić 800 mimo że kasy na to najzwyczajniej w świecie nie ma. Obywatelom się nawija że "prawie 500 milionow" poszło w 3 lata na przygotowania olimpijskie, grosze jak na współczesny sport i chcielibyśmy pewnie być potęga swiatowa. Z drugiej strony w tym samym czasie poszło kilka miliardów na sochal dla ukraińskich dzieci.

 

Nad tym nikt nie panuje, zabawa trwa w najlepsze. Tak jak napisał @Tyrionjakby człowiek tak gospodarzył swoim budżetem to po pół roku cie nie ma.

 

Teraz jeszcze dojdzie kolejna studia bez dna czyli grube miliardy utopione w armię gdzie był jest i nadal będzie paździerz ale takich wydatków nie można kwestionować bo przecież Rosja ma nas atakować za 5-10 lat. A to jedynie słuszna obowiązującą narracja, więc będą topić pieniądze a jakby przyszło co do czego to okaże się że nie ma czym walczyć.

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

Podatek 83% według ekonomicznego centrum Adama Smitha, do tego inflacja i Polacy jebią najwięcej godzin w pracy chyba w całej unii europejskiej, na pewno jesteśmy pod tym względem w czołówce i gdzie są te pieniądze? Kto pożyczał niech oddaje, ja żadnych długów w żadnym banku nie zaciągałem A jeśli to i tak mam wszystko spłacone. 

 

Tutaj nie ma się co podniecać że jesteśmy zadłużeni tylko trzeba zrobić porządek, przestać wierzyć w jakieś gówna polityczne propagandowe i zobaczyć skąd chleb kapie i gdzie ucieka, a złodziei ukarać na latarniach i przywrócić praworządność zamiast beczeć jak barany czy na proteście czy w internecie, bo te protesty też o kant dupy rozbić, wszystko z góry sterowane żeby za dużo się nie zmieniło.

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Lucky Luke napisał(a):

Nawet tu na forum kilka razy poruszałem ten temat ale to nie ma wzięcia. W przestrzeni publicznej sprawa nie istnieje, nikt tego nie porusza, bo każda partia swoje do tego przylozyła. Juz nie ma sensu się cofać do tyłu rok w rok, zobaczmy tylko 2024:

 

https://www.gov.pl/web/finanse/sejm-przyjal-ustawe-budzetowa-na-2024-rok

 

Dochody planowane 682 mld zł a wydatki 682 mld zł przyjęte przez nowy rząd w styczniu i 184 mld zł. Oczywiście bazowali na projekcie PiS, który przewidywał 165 mld dziury, no to nowa ekipa jeszcze dołożyła do pieca.

 

Po lipcu jest dziura 42 miliardy i jak to ładnie określają jest to 45% rocznego planu. Co ciekawe PiS ciśnie na PO za to, to już wyższa Szkoła robienia z ludzi idiotow. Przecież gdyby rządzili to mieliby teraz podobnie, może parę miliardów mniej, bo przecież tak planowali.

 

8 lat nawijania o rozdawnictwie typu 500+ a teraz już wszystko jest OK można płacić 800 mimo że kasy na to najzwyczajniej w świecie nie ma. Obywatelom się nawija że "prawie 500 milionow" poszło w 3 lata na przygotowania olimpijskie, grosze jak na współczesny sport i chcielibyśmy pewnie być potęga swiatowa. Z drugiej strony w tym samym czasie poszło kilka miliardów na sochal dla ukraińskich dzieci.

 

Nad tym nikt nie panuje, zabawa trwa w najlepsze. Tak jak napisał @Tyrionjakby człowiek tak gospodarzył swoim budżetem to po pół roku cie nie ma.

 

Teraz jeszcze dojdzie kolejna studia bez dna czyli grube miliardy utopione w armię gdzie był jest i nadal będzie paździerz ale takich wydatków nie można kwestionować bo przecież Rosja ma nas atakować za 5-10 lat. A to jedynie słuszna obowiązującą narracja, więc będą topić pieniądze a jakby przyszło co do czego to okaże się że nie ma czym walczyć.

 

Prezes spółki działający na jej szkodę z urzędu jest ścigany karnie, a polityk ruchający swój naród dostaje nagrody 😂 tak dziś świat wygląda. Sprzeniewierzenie 200mln zł przez kilku z "elyt" to jak splunąć i to bez rządnych konsekwencji, ale jak ty nie dopłacisz 5zl do ZUS to cie zajebac chcą. 

 

Świat się staje naprawdę nieśmieszny. Najgorsze jest to, że nie do końca jest jak się zerwać z łańcucha systemu, albo musisz ciągle kombinować jak pływać pomiędzy ogniwami, jest to męczące w dłużej perspektywie.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Redbad napisał(a):

Najwyżej uzna się nasz kraj za niezdolny do samoistnienia i ustanowi oficjalną stolicę w Brukseli, reszta w poczet spłaty długu.

Błąd. 

Bruksela - szczególnie strefa EUR - jest 50% bardziej zadłużona od nas. Oni nas (w sensie frajerów z UE wschodniej - w strefie EUR) potrzebują, żeby sobie widmo własnego bankructwa odsunąć do politycznej emerytury.

Jakie były te kryteria konwergencji wejścia do strefy EUR? Nie więcej niż 60% zadłużenia? No to wspaniała strefa EUR ma 80%. Nawet Niemców by teraz oficjalnie nie przyjęli ;), a to oni są głównymi beneficjentami. 

 

Zadłużenie państw EU do PKB za 2023 2 kwartał:

Government-debt-in-EU-member-states-in-t

 

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, BumTrarara napisał(a):

Błąd. 

Bruksela - szczególnie strefa EUR - jest 50% bardziej zadłużona od nas.

 

4 minuty temu, BumTrarara napisał(a):

Jakie były te kryteria konwergencji wejścia do strefy EUR? Nie więcej niż 60% zadłużenia? No to wspaniała strefa EUR ma 80%.

 

No właśnie sobie sam odpowiedziałeś - są bardziej zadłużeni niż my i co? Ale dopowiem - Bruksela jest decydentem w eurokołchozie i jak dane pokazują, może sobie być zadłużona, ale już satelita czyli Polska pewnie w końcu zostanie pociągnięta do odpowiedzialności.

Link to comment
Share on other sites

@Lucky Luke jeśli chodzi o państwa, to nie jest problemem zadłużenie. Zadłużone na maxa są USA, Chiny, Japonia itd. Problemem jest co uzyskano w zamian. Jak ma się gospodarka. Czy udało się zbudować mocne i duże światowe marki. Znaczy czy są zbudowane maszynki do robienia kasy, typu Samsung, Microsoft, Toyota. 

Jeśli państwo zacznie oszczędzać nigdy nie dojdzie do tego co mają te kraje.

Polska wbrew pozorom nie wydaje dużych pieniędzy. Ale ma też małą gospodarkę, opartą głównie na zagranicznych inwestycjach. Do tego ma ogromne zaniedbania w inwestowaniu w przemysł np. zbrojeniowy, czy w energetykę. I dlatego jest krajem, u którego zadłużenie przyrasta bardzo szybko. Już na sam przemysł zbrojeniowy mamy zaangażowane około 600 mld zł i to są głównie zakupy zagraniczne. Potworne pieniądze jak na taką gospodarkę jak nasza. A to tylko zakupy. Utrzymanie i serwis tego sprzętu to o wiele większe pieniądze, słyszałem o kwocie 2 bln zł. Taka to skala zaniedbań tylko tutaj.        

 

 

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Jak tak nasi politycy rządzą krajem to jak ma być mały dług. Dziś sobie czytałem o programie laptop dla 4 klasisty. Okazuje się niby, że poprzedni rząd zamówił raptem o 15 000 laptopów za dużo. 15 000 x średni laptop za 3000 i mamy ładny wynik. Oczywiście nikt za to nie odpowiada. Teraz kombinują aby zrobić konkurs szkolny gdzie te laptopy będą nagrodami. Tu 45 mln tam 100 mln i tak można by dodawać w nieskończoność... Żeby nie było obecny rząd już zauważyłem że niczym się nie różni:)

Link to comment
Share on other sites

Ponad 30 lat temu w naszym Sejmie był taki poseł, który przy pierwszych pracach nad konstytucją postulował wprowadzenie do niej zapisu zakazu uchwalania budżetu z deficytem pod karą więzienia. Zarówno wtedy jak i dzisiaj i pewnie jeszcze w przyszłości był, jest i będzie wyśmiewany, że to nierealne, że on się nie zna na gospodarce i zawsze się trochę gwałci, a ten pomysł to oczywiście korwinizm. Jak być może słusznie się domyślacie był to Janusz Korwin Mikke. Ten dług to tylko rezultat tego wyśmiewania i nie wprowadzenia tego zakazu w życie.

  • Like 13
Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, praktycznie wszystkie kraje są zadłużone i my nie jesteśmy wyjątkiem, no skala zaczyna i będzie nas przygniatać.

Zgłębiam własnie temat i jeszcze w 2018 roku nasze roczne koszty odsetek były na poziomie 30-35 mld co stanowiło około 5,5% budżetu przychodów Polski.

W następnym roku koszt odsetek, czyli tych około 100 mld będzie stanowił coś koło 14% budżetu.

W kolejnych latach będziemy zaciągać kolejne setki mld dodatkowego długu.

 

A że nie jestesmy hegemonem, nie bronimy się też międzynarodowymi firmami to zacznie się konkretne dokręcanie śruby po wyborach prezydenckich.

Okej, zadłużenie krajów to norma, ale ta skala przyrostu w Polsce musi spowodować dokręcanie śruby jedwabnikom, aby jeszcze ten statek utrzymać na powierzchni..

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Tylko procent zadłużenia to nie wszystko, ważne

 

- na co zostały wydane pieniądze?

- ile z tego to koszty obsługi zadłużenia (odsetki od odsetek). Niemcy nie mieli deficytu. Zadłużyli się po Covid'zie i władowali praktycznie wszystko w gospodarkę. Lepiej lub gorzej, ale np. wspomogli branże targową/eventową, którą stoją w Europie. Targi już ponownie generują dochody.

- możliwość generowania dochodu. Co innego jak Lewandowski ma dług nawet 5 krotność dochodu rocznego, a co innego pani z kasy w biedronce mająca dług o wartości dwuletniego dochodu.

 

 

 

Edited by Piter_1982
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Przeczytajcie książkę "Hit man ekonomista od brudnej roboty" John Perkins. Zobaczcie tam jak działa system wpędzania kraj w dług. Dług z początku finansuje nowe inwestycje - Polska ostatnie 30 lat, następnie jest zarządzany tak by nie można było go spłacić i finalnie na rzecz pożyczkodawcy świadczy się różne "inne" przywileje by go spłacić w innej formie - stacjonowanie baz wojskowych (już są w polsce), brak znaczącego głosu na arenie miedzynarodowej(już mamy) oddanie glosu / prawa veta (już idzie to w tym kierunku w EU) 

 

Ciekawe czasy przed nami.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Cały trik polega na tym, że to zadłużenie generowane jest poprzez odpowiednie wpisy na saldach banków centralnych, są to kwoty zupełnie wirtualne. Problemem jest to, że od tych kwot nalicza się odsetki, które muszą być spłacane poprzez ściąganie podatków. W efekcie wirtualne zadłużenie generuje realny do spłacenia dług w formie podatków. Nikt w zasadzie nie wie jak to się skończy (i kiedy) ale wszyscy już mówią, że ten system „trzeszczy” w szwach bo nie da się wciągnąć 101% podatku..

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Krugerrand napisał(a):

Ponad 30 lat temu w naszym Sejmie był taki poseł, który przy pierwszych pracach nad konstytucją postulował wprowadzenie do niej zapisu zakazu uchwalania budżetu z deficytem pod karą więzienia. Zarówno wtedy jak i dzisiaj i pewnie jeszcze w przyszłości był, jest i będzie wyśmiewany, że to nierealne, że on się nie zna na gospodarce i zawsze się trochę gwałci, a ten pomysł to oczywiście korwinizm. Jak być może słusznie się domyślacie był to Janusz Korwin Mikke. Ten dług to tylko rezultat tego wyśmiewania i nie wprowadzenia tego zakazu w życie.

 

I na to znalazłby się sposób. Tacy np. pisowcy wiedzieliby co zrobić:

 

 

https://www.tvp.info/77905628/koszt-obslugi-dlugu-rzadu-pis-ile-placimy-za-wypychanie-pieniedzy-poza-budzet

 

Aż 14,5 mld zł będzie dodatkowo kosztował rządowy dług zaciągany przez fundusze pozabudżetowe – szacuje Instytut Finansów Publicznych, na który powołuje się środowa „Rzeczpospolita”.

 

 I koszty będą dalej rosły, bo cały czas przyrasta zadłużenie w funduszach w „równoległym budżecie” przy BGK i PFR – ostrzega Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych (IFP).

 

 

„Rz” przekazała, że „na koniec 2023 r. łączne zadłużenie funduszy pozabudżetowych wynosiło aż 363 mld zł”.

 

od 2015 r. w BGK zostało utworzonych 15 nowych funduszy, które zwiększyły wydatki o 100 mld zł. Jak powiedział minister finansów, od 2015 r. dług poza kontrolą parlamentu wzrósł z 46,1 mld zł do 363,1 mld zł w 2023 r.

 

 

 

Za pożyczone dla pozabudżetowych funduszy 300mld można by było dokonać sporo dużych inwestycji, ale niestety partia miała inne plany. 

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Tyrion napisał(a):

ednak ile tak Państwo może wytrwać?

 Póki będzie możliwość spłaty odsetek/długu. Jeżeli nie będzie mogło tego udźwignąć wtedy ogłasza upadłość i wyprzedaje/prywatyzuje srebra rodowe.

Jeśli chodzi o Polskę jeszcze tego zostało np. Lasy Państwowe( wartość ok. 200 mld zł).

 

Wszystko zależy też czy będą chętni coś jeszcze pożyczyć. Według mnie obecny dług jest już niespłacalny :).

2 godziny temu, Roman Ungern von Sternberg napisał(a):

Nikt w zasadzie nie wie jak to się skończy (i kiedy) ale wszyscy już mówią, że ten system „trzeszczy” w szwach bo nie da się wciągnąć 101% podatku..

Można jeszcze wydrenować oszczędności obywateli. Po prostu je nacjonalizując. Można na ten przykład wprowadzić zakaz posiadania metali szlachetnych.

Patrz: rozporządzenie wykonawcze 6102

.Ja, Franklin Delano Roosevelt, Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki ogłaszam, że nasza sytuacja nie przestaje być nadzwyczajna […] wobec czego wprowadzam zakaz przechowywania złotych monet, kruszcu w innych formach i certyfikatów na złoto na obszarze kontynentalnych Stanów Zjednoczonych przez osoby prywatne, spółki, zrzeszenia osób i korporacje…

 

„Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy”.

2 godziny temu, cst9191 napisał(a):

Za pożyczone dla pozabudżetowych funduszy 300mld można by było dokonać sporo dużych inwestycji, ale niestety partia miała inne plany. 

 

Dwie elektrownie atomowe. Czyli sześć bloków o mocy sumarycznej ponad 6000 MW. Taka jedna dodatkowa elektrownia w Bełchatowie :).

Edited by Baca1980
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Roman Ungern von Sternberg napisał(a):

 Nikt w zasadzie nie wie jak to się skończy (i kiedy) ale wszyscy już mówią, że ten system „trzeszczy” w szwach bo nie da się wciągnąć 101% podatku..

 

Wystarczy ustawić ważność pieniądza na czas krótszy, niż okres uchwalania budżetu, a sam okres skracać sukcesywnie ;-). Myślę, że jest jeszcze sporo rezerw w systemie, tylko, będą je wprowadzać metodą gotowania żaby. Jakby walnęli od razu Vat 23% to ludzie by się buntowali, że to prawie ćwierć, a tak to zaczęli od 19 więc w sumie nie całej 1/5. I tak powolutku, powolutku. 

Link to comment
Share on other sites

20 godzin temu, Tyrion napisał(a):

Hej, niby człowiek wiedział to wszystko, ale jednak uderzyła mnie liczba.

Zbliżamy się do kwoty odsetek 100 mld PLN rocznie od zaciągniętego długu.

Dla lekkiego porównania, cały podatek VAT jaki Polska jako państwo zbierze w tym roku to około 300 mld PLN.

 

Dokąd środkiem płatniczym jest pieniądz typu FIAT.

Dotąd nie ma to żadnego znaczenia.

Brakuje? Się dodrukuje albo powklikuje w kąkuter.

I będzie nowy pieniądz na spłatę odsetek.

 

A że tego 'pieniądza' będzie coraz więcej, jak w końcówce PRLu?

No to będzie coraz mniej wart.

Czyli permanentna inflacja i wzrost cen wszystkiego.

 

Pieniądz kruszcowy zabezpieczał w dużej mierze przed tym.

Był ale się zmył.

Bo jak tu realizować obietnice wyborcze i programy socjalne.

Gdy braknie złota czy srebra?

Wydobycie nowego to nie prosta sprawa.

A wydrukować papier czy poklikać w kąkuter nowe pinionszki jest banalnie prosto.

Edited by Margrabia.von.Ansbach
Link to comment
Share on other sites

Dyskurs publiczny zdominowały dyskusje na temat tak palących tematów, jak skrobanie, tęcza, zaimki dla upośledzonych, prawa części rowerowych. Dominuje histeria, emocje, żadnych faktów ani liczb. Taka jest rozmowa z debilami. Polacy w pełni zasłużyli na to wszystko. Kilka pięter wyżej ktoś wspomniał o Korwinie. Można go lubić lub nie, ale jak gość mówi, że jak się rozdaje pieniądze to społeczeństwo ubożeje, bo rząd nie ma swoich pieniędzy to tylko skończony idiota może temu zaprzeczyć. No ale Korwin zły, bo ośmielił się powiedzieć kilka słów prawdy o tym społeczeństwie. 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.