Jump to content

Iwan idzie na wojenkę ( i przeważnie nie wraca) a Maszeńka kupuje mieszkanie


Recommended Posts

Z odmętów ru netu Adromeda wyszukała i zamiescila ciekawy materiał dotyczacy motywacji i aspektów socjologicznych ,ochotników przychodzących i zacigajacych sie na wojne do rosyjskiego Wojenkomatu w Moskwie. Miedzy innymi ciekawe jest podejscie tamtejszych kobiet  do mężów , partnerów ktorzy sie zaciągaja dostając dosc spore  jak na rosysjskie realia kwoty( mozna kupic mieszkanie poslać dziecko na studia). Jest tylko jeden mały problem 

- dla tych facetów to jest bilet w jedną strone bo 90 % z nich zginie lub bedzie ciężko rannych.Zapewne myslicie ,że wiekszosć z nich to jakos cięzko przeżywa? Otóż nie ( "zabiją to zabiją) , typowo wschodnie "myślenie" homo sovieticus / putinus, po latach obróbki potężnymi dawkami propagandy.Byleś nikim ,  na pożegnanie z życiem przytulisz kase. Jesteś przestępcą , podejrzanycm , aresztowanym? Nie szkodzi podpisz kontrakt i jedz na wojnę wyjdziesz z pudla i znikniesz z rejstru skazanych. Welcome to Rusia.

 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

A u naszych braci Ukraińców jest jeszcze gorzej.

 

Bo niezdolność do walki w ciągu 12 miesięcy od zaciągu rekruta też wynosi 90% (śmierć/ trwałe kalectwo).

 

A na Ukrainie, dostają jak przeżyją gówno rentę 200 USD i jakąś śmieszną zapomogę na start, order z cebuli i kop w dupę na drogę.

 

A jak zginie to ukraińska Maszeńka o zakupie mieszkania może pomarzyć.

 

Zresztą u nas w razie W będzie to samo.

 

 

Co by nie mówić o ruskim mirze u nich to wygląda dużo lepiej.

 

Bo inwalida wojenny dostaje dość kasy, żeby w ich warunkach kupić mieszkanie i odpicować, rentę i możliwość zatrudnienia dodatkowo.

 

Było na jednym filmie z tego samego kanału o młodym chłopaku z Rosji, który stracił część stopy.

 

Za kasę z odszkodowania kupił mieszkanie, urządził, coś odłożył i dostał pracę w wojsku tyle, że za biurkiem i w rodzinnej mieścinie.

 

 

Czy armia RUS czy UKR szansa na przeżycie z grubsza ta sama, ale jednak jak przeżyjesz to RUS lepiej traktuje weteranów.

 

 

  • Like 10
  • Thanks 4
Link to comment
Share on other sites

Ja mam jakieś negatywne skojarzenia, jeśli chodzi o kobiety z tamtych rejonów - czyli Rosja i Ukraina. Co prawda z Rosjankami nie mam za bardzo do czynienia, natomiast znam Ukrainki, które są w związkach czy to z Polakami czy to z Ukraińcami i mam wrażenie, że te Ukrainki tych facetów po prostu doją niemiłosiernie. Głównie z pieniędzy oczywiście, na takiej zasadzie, że ona bardzo mało zarabia (albo wcale), więc oczekuje od swojego faceta drogich prezentów, czy wczasów w 5 gwiazdkowym hotelu za granicą. I ten facet te zachcianki spełnia. 

 

Nie jest to podparte jednym przykładem z życia, znam kilka takich par z Ukrainkami w rolach głównych i wszędzie schemat jest podobny. W Rosji pewnie jest tak samo, bo to wschodnia mentalność. 

 

Nie dziwi mnie więc, że te Rosjanki chętnie wysyłają swoich mężów na wojnę, skoro jest dobra kasa do zgarnięcia. One się nie przejmują tym, że mąż wróci jako kaleka, albo wcale nie wróci, bo zginie na polu bitwy. Hajs się ma zgadzać i tyle. 

 

Nawet, jak taki Sasza wróci z Ukrainy cały, to i tak będzie miał psychikę rozwaloną przez obrazki, które na wojnie zobaczy. Tego również te kobiety nie biorą pod uwagę. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, Mosze Red napisał(a):

A u naszych braci Ukraińców jest jeszcze gorzej.

 

Bo niezdolność do walki w ciągu 12 miesięcy od zaciągu rekruta też wynosi 90% (śmierć/ trwałe kalectwo).

 

A na Ukrainie, dostają jak przeżyją gówno rentę 200 USD i jakąś śmieszną zapomogę na start, order z cebuli i kop w dupę na drogę.

 

A jak zginie to ukraińska Maszeńka o zakupie mieszkania może pomarzyć.

 

Zresztą u nas w razie W będzie to samo.

 

 

Co by nie mówić o ruskim mirze u nich to wygląda dużo lepiej.

 

Bo inwalida wojenny dostaje dość kasy, żeby w ich warunkach kupić mieszkanie i odpicować, rentę i możliwość zatrudnienia dodatkowo.

 

Było na jednym filmie z tego samego kanału o młodym chłopaku z Rosji, który stracił część stopy.

 

Za kasę z odszkodowania kupił mieszkanie, urządził, coś odłożył i dostał pracę w wojsku tyle, że za biurkiem i w rodzinnej mieścinie.

 

 

Czy armia RUS czy UKR szansa na przeżycie z grubsza ta sama, ale jednak jak przeżyjesz to RUS lepiej traktuje weteranów.

 

 


I tam ludzie nie głupi więc i z czasem polityka względem weterana musiała się zmienić. Po II WŚ na weteranów pluto, poniewierano, traktowano jak podludzi, a że liczba ich była spora i mogła zniechęcać nowe mięso armatnie to i zaczęto w ten czy inny sposób ich populację stopniowo zmniejszać. Po Afganistanie lepiej nie było, nie dziwi więc zmiana podejścia u moskala. Niby to gówno nie pieniądz wzgledem wysokiego ryzyka utraty życia czy kalectwa, ale wciąż lepsza taka $ i minimalna szansa na przeżycie niż ta sama szansa i marny ochłap w postaci 200$. W naszym przypadku to i tych 200$ byś nie uświadczył 😆 a gdybyś jakimś cudem wrócił to przy zmianie wiatru jeszcze by pluto na Ciebie. To tak jak z Macierewiczem, który jakby nie był odklejony to historie antykomunistyczną miał i to jako czynny działacz, któremu Czarzasty, komunistyczny pachoł chciałby zabierać odznaczenia za walkę z komunizmem xD 

Nie warto, ja podziękuje i przesiedzą w pierdlu za dezerterke, a kto wie, jeszcze ze mnie zrobią bohatera 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • Iceman84PL changed the title to Iwan idzie na wojenkę ( i przeważnie nie wraca) a Maszeńka kupuje mieszkanie

 

Bodajże 80% strat w ruskiej armii dotyczy ochotników. A taktyka na froncie jest niemal identyczna co podczas I etapu wielkiej wojny ojczyźnianej;

 

-mięsne szturmy, nie ważne jakie straty poniosą szturmujący, ważne że pomęczą przeciwnika;

-liczna artyleria i walenie nią bez przerwy, tutaj uzupełniona o bomby szybujące, którymi robi się walec ogniowy;

-"prawdziwa" armia atakuje tam gdzie mięsnym szturmowcom udało się osłabić przeciwnika;

 

Jeśli ruskim gospodarka nie padnie, to będą mogli tak walczyć latami. Bo ochotników i pocisków artyleryjskich im nie zabraknie.

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Wojna szansą na sukces dla nieudaczników. Już sobie u nas wyobrażam ten potężny kurwa zaciąg przegrywów xD 

 

Już się nie dziwię, że tyle trwa walka i prawdopodobnie drugie tyle się nie skończy. 

 

Ludzie to jednak mają najebane w głowach. Całkowicie błędnie zaprojektowany gatunek. 

Edited by mac
  • Like 4
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Andromedy też bym tak całkiem nie słuchał. Jej materiały z Girkinem bardzo uważnie oglądałem bo ciekawiła mnie jego analiza i spojrzenie na ten konflikt bo co by o nim nie powiedzieć to jakiś rodzaj barbarzyńskiej inteligencji to on jednak miał bo trafnie analizował sytuacje z punktu widzenia Rosji. Sprawy obyczajowe raczej mnie nudzą  w jej materiałach. Za to polecam kanał takiego gostka który pokazuje podsłuchane rozmowy telefoniczne miedzy mężami na froncie i żonami. Jak sobie to pooglądacie to zobaczycie że u Ruskich to samo co u nas. Są kobiety które sprzedadzą nawet trupa swojego męża byle coś zyskać i są też porządne pary gdzie słychać po tym jak ci ludzie do siebie mówią ze to normalni zwykli ludzie którzy widać że poziomem kultury wypowiedzi i odnoszeniem się do siebie w rozmowie sprawiają ze na prawdę człowiek im współczuje sytuacji. To wszystko nie jest zero jedynkowe. Obydwie strony mają zafundowaną rzeźnię przez własnych polityków. Wojna t o tragedia dla obydwu stron, szczególnie biorąc pod uwagę ze na Ukrainie zginęło już prawdopodobnie ponad milion ludzi.

 

Są takie nagrania (to jest tylko przykładowe): 

 

 

Są też dużo dużo gorsze gdzie te kobiety są jak zwierzęta, ale też dużo dużo lepsze które chwytają za serce.

 

 

  • Like 1
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Taran napisał(a):

Miedzy innymi ciekawe jest podejscie tamtejszych kobiet  do mężów , partnerów ktorzy sie zaciągaja dostając dosc spore  jak na rosysjskie realia kwoty( mozna kupic mieszkanie poslać dziecko na studia). Jest tylko jeden mały problem 

- dla tych facetów to jest bilet w jedną strone bo 90 % z nich zginie lub bedzie ciężko rannych.Zapewne myslicie ,że wiekszosć z nich to jakos cięzko przeżywa? Otóż nie ( "zabiją to zabiją) , typowo wschodnie "myślenie" homo sovieticus / putinus,

Widać po tym jaka tam jest na prowincji bieda, że mężczyźni decydują się na tak drastyczne kroki żeby poprawić byt swojej rodzinie.

 

Druga sprawa, że nie boją się śmierci.

Otóż tam umieralność jest na porządku dziennym.

 

"duża różnica pomiędzy oczekiwaną długością życia rosyjskich mężczyzn (67,6 roku) i kobiet (77,8 roku). "

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2024-07-03/dorazna-stabilnosc-dlugofalowe-problemy-sytuacja-demograficzna

 

Co za różnica czy zginie w okopie czy z alkoholizmu czy z choroby i braku dostępu do specjalistycznej opieki medycznej...

Po za tym, że w okopie rodzina (dzieci) dostaną kasę.

Link to comment
Share on other sites

Och te Maszeńki, wszędzie takie same.

Ale Natura już taka jest, mężczyźni muszą ginąć, bo taka ich ilość jest do niczego nie potrzebna. Mięso armatnie i nawóz dla systemu.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Brat Jan ale duża różnica w oczekiwanej długości życia K i M też jest w Polsce, co kumatym dużo mówi o naszym kraju ;)

 

Polska też przoduje w statystykach alkoholizmu.

 

Polska opieka zdrowotna też leży i kwiczy. Ostatnio rozmawiałem ze swoim byłym nauczycielem z liceum, jest emerytem ma w sumie prosty zabieg do zrobienia, gdzie idziesz do szpitala, robią ci badania, zabieg następnego dnia i wychodzisz tego samego, maks następnego.

 

Czeka już od maja na ten zabieg (związany z okiem), jest stan zapalny, cały czas zakrapla antybiotyki i inne wynalazki, a mimo to codziennie ból i sklejka oka z rana.

 

Co więcej w mieście, w którym mieszka są aż cztery placówki, które taki zabieg przeprowadzają, a termin ma dopiero na grudzień wyznaczony.

 

I żyje z bólem i pogorszeniem widzenia.

 

Nie wiadomo, czy to oczekiwanie i przewlekły stan zapalny nie wpłynie na pogorszenie wzroku, ba może nawet spowodować jakąś znaczniejszą utratę w tym oku.

 

Ale czeka bo nie ma wyjścia, emerytura nauczyciela to nie kokosy.

 

Żeby było zabawnie, lekarz który ma mu to robić w grudniu powiedział mu, że jak chce to może do niego przyjść prywatnie zrobić, a prywatnie przyjmą od ręki i za trzy dni wyjdzie zadowolony.

 

Tyle, że prywatnie sam zabieg 14k + 3 dni za łóżko i obsługę + badania itp. W sumie wychodzi około 20k.

 

 

Więc Bracie Janie, mimo wypracowanego jakiegoś poziomu dobrobytu po upadku poprzedniego systemu to systematycznie, od kilku lat lecimy systemowo, wydolnościowo, a co gorsza ludzie lecą mentalnie w kierunku takim, że stajemy się bliscy człowiekowi "radzieckiemu".

 

Zamieniamy się powoli w kolejny Kacapstan, jeszcze z 10 lat i będzie taki sam poziom pogardy dla życia ludzkiego i takie same mentalne zbydlęcenie, zapewne też poziom życia.

  • Like 7
  • Sad 4
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Mosze Red napisał(a):

Czeka już od maja na ten zabieg (związany z okiem), jest stan zapalny, cały czas zakrapla antybiotyki i inne wynalazki, a mimo to codziennie ból i sklejka oka z rana.

 

Co więcej w mieście, w którym mieszka są aż cztery placówki, które taki zabieg przeprowadzają, a termin ma dopiero na grudzień wyznaczony.

 

I żyje z bólem i pogorszeniem widzenia.

 

Nie wiadomo, czy to oczekiwanie i przewlekły stan zapalny nie wpłynie na pogorszenie wzroku, ba może nawet spowodować jakąś znaczniejszą utratę w tym oku.

 

Ale czeka bo nie ma wyjścia

Nie ma kontaktów żeby to jakoś zmienić?

Może inne miasto? NFZ pomaga znaleźć placówki, gdzie są najmniejsze kolejki.

 

14 minut temu, Mosze Red napisał(a):

jest emerytem

 

15 minut temu, Mosze Red napisał(a):

prywatnie sam zabieg 14k + 3 dni za łóżko i obsługę + badania itp. W sumie wychodzi około 20k.

W tym wieku i nie ma odłożonych żadnych zaskórniaków?

Czy raczej mu szkoda wydawać?

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Brat Jan napisał(a):

NFZ pomaga znaleźć placówki, gdzie są najmniejsze kolejki.

 

W mieście gdzie aktualnie mieszka są najmniejsze kolejki w PL xD

 

 

A jeszcze powrócę do stanu tego państwa. Pamiętasz to zdarzenie gdzie ukraińska rakieta spadła na naszym terenie i były ofiary śmiertelne?

 

To podobno rodziny dostały po 42 tysiące złociszy odszkodowania.

 

Tyle jest warte życie Polaka w tym kraju, 5 średnich krajowych ewentualnie licząc według standardów europejskich trzy wypłaty robola w DE xD

 

 

13 minut temu, Brat Jan napisał(a):

W tym wieku i nie ma odłożonych żadnych zaskórniaków?

Czy raczej mu szkoda wydawać?

 

W PL mało ludzi ma oszczędności.

 

Mówił, że go nie stać więc pewnie nie ma tyle kasy.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Mosze Red napisał(a):

Pamiętasz to zdarzenie gdzie ukraińska rakieta spadła na naszym terenie i były ofiary śmiertelne?

Udowodnili w końcu, że to Ukr?

 

7 minut temu, Mosze Red napisał(a):

spadła na naszym terenie i były ofiary śmiertelne?

 

2 mężczyzn 1 w średnim wieku, drugi starszy.

 

8 minut temu, Mosze Red napisał(a):

podobno rodziny dostały po 42 tysiące złociszy odszkodowania.

Ciekawi mnie na jakiej podstawie prawnej?

Czy w ogóle ustawodawstwo PL przewiduje takie wypadki "losowe".

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mosze Red napisał(a):

ale duża różnica w oczekiwanej długości życia K i M też jest w Polsce,

"W 2023 r. rozpiętość między skrajnymi wartościami oczekiwanego trwania życia w polskich podregionach wynosiła 5,3 roku dla mężczyzn i 3,8 roku dla kobiet. Trwanie życia było najdłuższe dla mężczyzn w Krakowie (77,1 roku), a najkrótsze w podregionie ciechanowskim (71,8 roku). Natomiast w przypadku kobiet najdłuższe trwanie życia zostało odnotowanie w podregionie tarnobrzeskim (84,1 roku), a najkrótsze w katowickim (80,3 roku)."

 

Jak widać można sobie dodać kilka lat życia więcej zmieniając miejsce zamieszkania.:D

 

 

"Na tle innych wielkich miast bardzo niekorzystnie wypadają podregion katowicki oraz Łódź, w których trwanie życie jest krótsze o więcej niż rok w stosunku do średniej krajowej."

 

Katowice rozumiem, że było duże zanieczyszczenie co ludziom tam żyjącym od dziesiątków lat skróciło życie, ale dlaczego Łódź?

 

https://www.cowzdrowiu.pl/aktualnosci/post/jak-dlugo-zyja-polki-i-polacy-gus-podal-najnowsze-dane

 

 

Jest też odpowiedź dlaczego my samcy żyjemy krócej:

Czynniki zewnętrzne są najczęstszą przyczyną zgonów mężczyzn w wieku poniżej 45 lat. W 2022 r. stanowiły one blisko 33 proc. wszystkich zgonów mężczyzn w tym wieku. Poziom natężenia zgonów mężczyzn w tej grupie jest prawie pięciokrotnie wyższy niż kobiet. Mężczyźni w wieku 45-59 lat również znacznie częściej (blisko sześciokrotnie) niż kobiety umierają z powodu wypadków i urazów, natomiast w wieku powyżej 60 lat prawie dwukrotnie częściej. Wraz z wiekiem spada udział procentowy zgonów z powodu przyczyn zewnętrznych. Wśród osób powyżej 60 lat wyniósł on 3,3 proc. u mężczyzn i 2,1 proc. u kobiet."

 

Nasz ułańska fantazja nie sprzyja długości życia.:D

Samych motórzystów zginęło:

W okresie od 1 czerwca do 13 września 2023 r. w 1076 wypadkach z udziałem motocyklistów śmierć poniosło 120 użytkowników tych pojazdów (113 kierujących i 7 pasażerów),

Z czego kobiet pewnie nie więcej jak 10.

Edited by Brat Jan
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, mac napisał(a):

Całkowicie błędnie zaprojektowany gatunek. 

Idealnie zaprojektowany , mozna nim sterowac jak policyjnym owczarkiem . Wystarczy pociagac za odpowiednie sznurki w trakcie wczesnej edukacji . 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Mosze Red napisał(a):

Bo niezdolność do walki w ciągu 12 miesięcy od zaciągu rekruta też wynosi 90% (śmierć/ trwałe kalectwo).

Gdyby tyle wynosiło, to na tak długim froncie już dawno zabrakłoby mężczyzn. :) Tak, straty są duże, ale nie aż tak duże. 

Choć wiadomo, że od razu trzeba odwracać kota ogonem i gdy cokolwiek się napiszę o rosjanach w tej wojnie, to trzeba napisać o Ukraińcach i propagandowych nagłówkach wprost z runetu, które są na poziomie wiarygodności babci zrzucających drony słoikami, z których tak bardzo swego czasu była beka. Co innego gdy tego typu newsy pochodzą z rosyjskich źródeł. Wtedy to jest wiarygodne. :)

I swoją drogą porównywanie rosji do Polski w kwestii jakości życia to są dwie oddzielne światy. Nie mamy tak złej opieki zdrowotnej. Lecz cóż zrobić gdy taki Tucker Carlson pojedzie do Rosji i podnieca się jak głupi chlebem we francuskim Auchan.

 

Większość nieporozumień i kłótni na forum, ale ogólnie w polskim internecie rozbija się właśnie o to, że Polacy realnie nie wiedzą czym jest współczesna Rosja i jak tam się żyje (szczególnie w porównaniu do naszego kraju)... oraz oczywiście jaki tam leci przekaz względem nas.

Edited by Strusprawa1
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Trevor 💯!

 

Baby jak baby ale sory jak ktoś bierze karyne, która bez oporu przewali cały dzień z tępa morda wlepioną w smartfon albo Netflix jeśli tylko będzie mogła a do tego lubi se czasem chlapnąć to potem ma takie coś.

 

Słyszałem podobne nagrania jak matki traktują synów, nie tylko żony mężów.

 

Bydło będzie bydłem. Lepiej być samemu jeśli nie masz, żadnej alternatywy. A że większość gości MUSI być na co dzień nianczona to wybierają co popadnie i potem takie albo i "lepsze" historie.

 

 

 

@Strusprawa1 też mi się wydaje, że z tą statystyką coś przesadzone jest.

 

Tak jak nam na początku wojny ( po kilku miechach) wmawiali, że padło już 300 k Rosjan a ostatnio widziałem jakaś statystykę mówiąca znowu o 300k jakby przez jakieś półtora roku nikt nie zginął.

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

@Strusprawa1 liczebność armii UKR to jakieś 240 000 ludzi, nie wszyscy to żołnierze, lwia część to wszelkiego typu obsługa, logistyka itp.

 

Powiedzmy niech walczy z tego na froncie 150k ludzi, z czego pewnie z 50 to armia zawodowa, a reszta to rekrut.

 

Więc strata na poziomie 90k rocznie rekruta, w ponad 40 milionowym kraju to jest całkiem możliwe.

 

Zresztą, ja tego nie wziąłem "z dupy", widziałem kawałek wywiadu z ukraińskim generałem, który się wygadał.

 

Mówił, że z armii zawodowej na froncie od początku konfliktu stracili 80% ludzi, a poborowi są mieleni w ciągu 12 miesięcy od wcielenia do wojska w 90%. (tak to wygląda w jednostkach frontowych). 

 

RUS straciło (śmierć/ całkowita niezdolność) ponad 400k luda od początku wojny, na UKR jest podobnie, straty w konfliktach długotrwałych w wojnie prowadzonej konwencjonalnie zazwyczaj są podobne po obu stronach.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, Strusprawa1 napisał(a):

Gdyby tyle wynosiło, to na tak długim froncie już dawno zabrakłoby mężczyzn. :) Tak, straty są duże, ale nie aż tak duże. 

Pełna zgoda. Straty są pewnie porównywalne, pewnie po rosyjskiej stronie więcej KIA niż łącznie KIA, WIA* i MIA**, niż po ukraińskiej, ale nie wierzę w oficjalne propagandowe dane. Jednej i drugiej strony.

 

Ale...

Rosjanie mają regularny dopływ ochotników.

Ukraińcy od dawna już ich nie mają. Łapanki na ukraińskich ulicach miały miejsce już w 2023, ale to, co się dzieje obecnie, to gorzej niż horror. Jak ktoś mi nie wierzy, niech pogada z samymi Ukraińcami.

Rosjanie płacą zdecydowanie lepiej (to atrakcyjne stawki nawet z perspektywy armii RP), są (obecnie) o wiele lepiej dowodzeni, mają na wojnę pieniądze i perspektywy. Te przysłowiowe "mięsne szturmy" rosyjskie to obecnie melodia przeszłości,  głównie ukraińska propaganda. Zrozumiała, ale propaganda propagandą zostaje. Niezależnie od jej kremlowskiego czy kijowskiego wektora.

 

Ukraińcy tych perspektyw już nie mają.

 

I tyle. Bez zbędnych "filii" i "fobii". Wojny wygrywa się pieniędzmi i zasobami ludzkimi, które tymi pieniędzmi (lub ich obietnicę, bo horyzont czasowy bywa "dyskusyjny") kupujesz.

 

* wounded in action

** missing in action

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Mosze Red napisał(a):

Więc Bracie Janie, mimo wypracowanego jakiegoś poziomu dobrobytu po upadku poprzedniego systemu to systematycznie, od kilku lat lecimy systemowo, wydolnościowo, a co gorsza ludzie lecą mentalnie w kierunku takim, że stajemy się bliscy człowiekowi "radzieckiemu".

 

Zamieniamy się powoli w kolejny Kacapstan, jeszcze z 10 lat i będzie taki sam poziom pogardy dla życia ludzkiego i takie same mentalne zbydlęcenie, zapewne też poziom życia.

Jak u nas tylko 15 mln pracuje na 38 mln. Z tego 2 mln ludzi żyje poniżej 1000 zł/msc. Człowiek radziecki w pierwszej kolejności tutaj nigdy nie zniknął, tylko zamienił się w konsumującego delikatnie więcej od swojego poprzednika. Przecież 8 lat w jebanej telewizorni leciało dzień w dzień o zdrajcy niemieckim Tusku. Dosłownie Korea Północna i Ruscy razem wzięci. Nie bez powodu większość ludzi, jeżeli nie wszyscy mówią ten kraj to karton, czy państwo teoretyczne, bo tak jest. Polak to wielki indywidualista romantyk, co się daje w dupę jebać całe życie i skacze z szabelką na czołg w imię wyższej idei. Taka jest nasza kulturowa charakterystyka. Nic chwalebnego, ani nic mądrego. 

Edited by mac
  • Like 8
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

U nas też robią „zachęty” na przyszłe dołączenie do wojenkomatu….

 

Zapraszamy do wojska, dostaniesz zniżkę 5% i pierwszeństwo w przedszkolu 😂

 

Minister przekazał, że Karta zapewni jej posiadaczom m.in. ulgi w instytucjach publicznych i prywatnych czy pierwszeństwo w rekrutacji do żłobków i przedszkoli.”


 

 

https://tvn24.pl/polska/tarcza-wschod-rusza-wladyslaw-kosiniak-kamysz-w-najblizszych-dniach-stana-pierwsze-fortyfikacje-st8151619

  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.