Jump to content

Pora się ustatkować - pytanie finansowe


borsuk96

Recommended Posts

Czołem Panowie

 

Kolejny etap życia - żenię się. Kobieta jest ok, jestem świadom swojej decyzji i zagrożeń (intercyzka + cywilny). 

 

Po ślubie chcemy zacząć budowę domu, wybranka nie ma fizycznego majątku, ale ma oszczędności i nieźle zarabia i dużo odkłada. 

Ja też na brak kasy nie narzekam, mam swoje mieszkanie zostało trochę do spłacenia. 

 

Intercyze zawieramy ponieważ nie mam ochoty oddawać pani kasy za spłacanie mojego kredytu pieniędzmi wspólnymi w razie ew. rozwodu. 

 

Teraz pytanie co zrobić w sprawię budowy domu:

- Wstrzymać się i nadpłacać kredyt aż spłacę i wtedy brać kolejny kredyt na dom, a mieszkanie wynająć.

Minusy: Ceny nieruchomości rosną plus nie lubię czekać - około 3 lat bym potrzebował. 

 

- Budować dom zaraz po ślubie a mieszkanie wynająć (byłbym około 500zł do przodu miesięcznie w relacji przychód-kredyt)

Minusy: Dwa kredyty hipoteczne 

 

- Sprzedać mieszkanie a kasę dać na budowę (około 350.000 by się zostało po sprzedaży i uregulowaniu sytuacji w banku) -

Minusy: ta opcja wcale mi się nie podoba, ja bym wyłożył na budowe wtedy około pół bańki a pani ze 100 - 120 tys. Jestem wielkim feministą i popiera równouprawnienie. Plus mieszkanie jest w dobrej okolicy, będzie drożeć. 

 

Co sądzicie o moich dylematach? 

 

Dzięki i pozdrowienia dla ekipy

Edited by Patton
Link to comment
Share on other sites

  • Patton changed the title to Pora się ustatkować - pytanie finansowe
47 minut temu, borsuk96 napisał(a):

Co sądzicie o moich dylematach? 

Dzięki i pozdrowienia dla ekipy

Z czego wynika parcie na budowę domu? Masz mieszkanie z kredytem, bierzecie ślub. Może na razie dać sobie z rok.na wstrzymanie? Pomieszkać z rok po ślubie, zobaczyć jak się to rozwija, czy wszystko się układa? I może wtedy start projektu dom. Chyba, że jesteś zdecydowany, to wtedy tylko kwestia jak załatwisz sprawę finansowo czy podwójny kredyt, czy sprzedasz mieszkanie. Tego nie wiem, to i doradzać ciężko.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, borsuk96 napisał(a):

Kolejny etap życia - żenię się. Kobieta jest ok, jestem świadom swojej decyzji i zagrożeń (intercyzka + cywilny). 

 

Sorki za pytanie nie w temacie, ale po co ten ślub? Od razu napiszę, że nie neguję decyzji, ale jestem ciekawy jakie są argumenty "za" w dzisiejszych czasach. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Rocznik 96 i już śluby i domy?? Hmmm, co u mnie poszło nie tak? :P

A serio to popieram braci powyżej. Spokojnie jak na wojnie. Poza tym ja to nie rozumiem tego parcia na budowę domów. Jak ktos bogaty w wuj to nie sie bawi, ale koszty utrzymania domu są duże.

Ja od paru lat w mieście w bloku i dobrze jest :)

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Ja bym zaczął budowę domu jak najszybciej ale na spokojnie, kolejne etapy zamykać z oszczędności i dopiero przy wykończeniu środka pomyślał o kredycie lub sprzedaży mieszkania.

Budowa to średnio i tak 3-5 lat.

 

Osobnym tematem jest świadomość potrzeb.

Link to comment
Share on other sites

Jak weźmiesz kredyt na dom to będziesz kolejnym gołodupcem z nowym domem. Wiesz o tym, że jak się w życiu noga powinie to zostaniesz z niczym? Choroba, wypadek, utrata pracy, różnie bywa. Spłać to mieszkanie najpierw. Kiedyś ludzie mieli rodzinę w kawalerce i też żyli. 

Edited by Roman Ungern von Sternberg
  • Like 8
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Kiedyś prawie się wpakowałem w kupno domu z ex. Było bardzo blisko, dom miał być na pół, cena też była całkiem spoko.

Jedyny minus był taki, że jeżeli wziałbym kredo, wtedy na około 250k to przy tamtym zarobkach nie robiłbym nic innego tylko pracował na kredyt zarówno na dom jak i mieszkanie, które dalej mam.

Powiedziałem wybrance, że nie chce tej chaty. Była wojna ale finalnie ciesze się, że do tego nie doszło. 

1 godzinę temu, borsuk96 napisał(a):

Wstrzymać się i nadpłacać kredyt aż spłacę i wtedy brać kolejny kredyt na dom, a mieszkanie wynająć.

Max jeden kredyt na nieruchomość na raz. Nieruchomosci nie są tak płynne, szczególnie duże domy. O ile kawalerkę w centrum warszawy wmiarę szybko sprzedaż to z domem możesz się bujać latami.

 

1 godzinę temu, borsuk96 napisał(a):

Minusy: Ceny nieruchomości rosną plus nie lubię czekać - około 3 lat bym potrzebował. 

Nic nie trwa wiecznie, wzrosty też. Na nieruchomościach na korekty czeka się dłużej. Obecnie developerzy wierzą w kolejny stymulus - kredyt 0% Jak on nie nadejdzie to: mamy mega drogi kredyt i nieruchomości. Spadki mogą przyjść po 10-20% Obecnie lobby robi co może by wmówić ludziom, że będzie jeszcze drożej. Liczby zaś mówią, że spadki muszą przyjść bo zainteresowanie jest niewielki, tak samo wnioski o kredyt itd.

Jeżeli brakuje ci przykładów o spadkach cen to zobacz: irlandzie, hiszpanie np. Polskę też to czeka i naiwnym jest ktoś kto sądzi, że nieruchomości wiecznie będą rosnąc.

 

P.S jakbym miał brać kredo na dom to tylko na siebie. Nie wiesz co Pani odjebie za 5 lat. A tak to możesz ją komfortowo wywalić i masz spokój ducha.

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Obliteraror napisał(a):

Nie kupowałbym obecnie żadnej nieruchomości w PL, szczególnie po prawej stronie Wisły, albo w stolicy ;)

 

Dobrze jest kupić przy niemieckiej granicy, szczególnie jak się ma niemieckie obywatelstwo.

 

Jak będzie korekta granic przy rozpadzie UE to swoich nie wysiedlą xD

  • Like 2
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Babranie się w chatę to przy nie zostaniu milionerem i zarobkach 30 k miesięcznie to min 15 lat inwestowania tylko w nieruchomość i zapierdol w robocie przy 2 hipotekach.

Intercyza a alimenty na ex żonę cię nie ochroni. Nie wiem jaki sens jest w cywilnym ślubie tym bardziej że obaj zarabiacie dobrze podatek zapłacicie i tak. Bez ceremonii w kościelne to małżeństwo to żart dla mnie.

No ale szczęścia Borsuk długo i szczęśliwie.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, borsuk96 napisał(a):

ja bym wyłożył na budowe wtedy około pół bańki a pani ze 100 - 120 tys. Jestem wielkim feministą i popiera równouprawnienie. 

 

Co sądzicie o moich dylematach? 

 

Ja bym się nie pierdolił w tańcu i przy okazji Panią zalał jak się bawić to się bawić.

I pamiętaj że dom w KW 50/50 jak prawdziwy mężczyzna co umie wziąć odpowiedzialność za siebie, kobietę i dziecko.

A weekendowo polecam WOT do kompletu.

 

(I mieszkanie w Czechach XD)

 

2 godziny temu, Garrett napisał(a):

Rocznik 96 i już śluby i domy?? Hmmm, co u mnie poszło nie tak? :P

 

Uświadom sobie, że jak nie jebnąłeś bombla w okolicach 20stki (równolatce) i nie kupujesz na pierwszy samochód Tesli w leasingu to jesteś przegrywem.

 

1 godzinę temu, Roman Ungern von Sternberg napisał(a):

Jak weźmiesz kredyt na dom to będziesz kolejnym gołodupcem z nowym domem. Wiesz o tym, że jak się w życiu noga powinie to zostaniesz z niczym? Choroba, wypadek, utrata pracy, różnie bywa. S

 

E tam, miłość wszystko pokona, nie piwnicz!

On będzie miał miłość a Ty co?

 

Godzinę temu, WsiunzSuchej napisał(a):

Babranie się w chatę to przy nie zostaniu milionerem i zarobkach 30 k miesięcznie to min 15 lat inwestowania tylko w nieruchomość i zapierdol w robocie przy 2 hipotekach.

 

E tam jak przed 30stką nie ma się chaty minimum 160m2 to przegrałeś życie :D 

Edited by niemlodyjoda
  • Like 6
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Wszystko sprzedać i wypierdolić do Wietnamu, czy gdziekolwiek, gdzie jeszcze demografia funkcjonuje. W Polsce za 10 - 15 lat to wszędzie będą pustostany. Takie jest moje zdanie. 

 

Trzymanie dwóch kredytów to czyste szaleństwo. Wzrost stóp procentowych, nieprzewidywalność banku centralnego to w ostatnich latach niestety fakt, nie można ufać decyzjom centralniaków, bo są odklejeni od rzeczywistości. 

 

Z perspektywy mężczyzny najlepiej mieć nad wszystkim własność. Kobieta nie może w tych czasach posiadać współwłasności, czy jakiegokolwiek wpływu na Twoje finanse, czy to przez śluby, czy inne manewry, bo to będzie w przyszłości na pewno wykorzystane, a jeżeli nie na pewno to masz więcej niż 50% prawdopodobieństwo, że tak się stanie. Ciągle to będziesz miał z tyłu głowy, prawda? 

 

A mieszkałeś wcześniej w domu, miałeś dom, zarządzałeś takim majątkiem? Jak nie to lepiej dwa razy się zastanów. 

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.