Jump to content

Kobiety biadolą, że mężczyźni nie podrywają już na ulicy?


Recommended Posts

49 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

Farmazony o tym czego to normik nie może... TYLKO... Musi wyglądać, musi mieć bajerę i jaja...

Jeśli masz wygląd, bajerę i jaja... to nie jesteś kurwa normikiem...!

Te twoje spłycanie i przekrecanie wypowiedzi tak by się zgadzało z toba jest przezabawne.

 

51 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

Skoro @Messer pisze, ma wygląd pospolity, a kobiety go dostrzegają dopiero w drogim płaszczu, zrobionych włoskach etc... to sobie sami dodajcie 2+2

xD kwitensencja Ciebie, rozumowanie mające problemy z rzeczywistością. Rozumiem, że dostrzegasz kazdą kobietę, nawet znajdziesz ksieżniczkę która jest ubrana jak menelica i patrzysz na nią tak samo jak na pięknie wystylizowaną Panią? 

 

55 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

Uprzedzając wasze ataki: zrobiłem tych podejść tysiące, tak, wiem jak to działa, tak poznawałem laski i je ruchałem. Co nie zmienia faktu, że umiem na chłodno to analizować, a to co wy piszecie to kupa niespójnego g.

Na chłodno analizuje że jedyne kogo ty ruchałeś to swoją żone w simsach. 

  • Like 1
  • Haha 4
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

38 minut temu, calltoaction napisał(a):

Te twoje spłycanie i przekrecanie wypowiedzi tak by się zgadzało z toba jest przezabawne.

 

Ale co spłyciłem? Napisałeś, żeby to wszystko grało to musi zagrać wiele czynników, a żeby opanował to normik to musi zagrać cała orkiestra, bo jak piszesz "musisz to zrobić dobrze", czyli nie ot tak sobie zagadać, ma być wypracowany skill... A żeby wypracować skill... No rozumiesz chyba? ;) 

 

38 minut temu, calltoaction napisał(a):

xD kwitensencja Ciebie, rozumowanie mające problemy z rzeczywistością. Rozumiem, że dostrzegasz kazdą kobietę, nawet znajdziesz ksieżniczkę która jest ubrana jak menelica i patrzysz na nią tak samo jak na pięknie wystylizowaną Panią? 

 

Dla mnie to wyglądana na spłycanie i przekręcanie wypowiedzi, tak by się zgadzało, co mnie np. nie bawi, bo jesteś za cienki w te klocki.

 

A teraz do rzeczy: owszem, ja, jak i większość mężczyzn (pomijam ciebie) jak widzę kobietę, to oceniam ją po wyglądzie fizycznym. Może mieć na sobie i 200 tyś. w ciuchach, myślisz że to zaburza moje postrzeganie jej atrakcyjności fizycznej? Może o 1%. Seksowna laska w dresie będzie seksowna. Nieseksowna laska w płaszczyku od Diora będzie nadal nieseksowna. 

Kobieta, gdy patrzy na mężczyznę tylko wtedy gdy ma sobie "X tyś. zł", a na codzień jest niewidoczny to cóż... wydedukujesz coś z tego, czy zbyt spłycony to przekaz?

 

38 minut temu, calltoaction napisał(a):

Na chłodno analizuje że jedyne kogo ty ruchałeś to swoją żone w simsach. 

 

american-psycho-impressive.gif

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

A teraz do rzeczy: owszem, ja, jak i większość mężczyzn (pomijam ciebie) jak widzę kobietę, to oceniam ją po wyglądzie fizycznym. Może mieć na sobie i 200 tyś. w ciuchach, myślisz że to zaburza moje postrzeganie jej atrakcyjności fizycznej? Może o 1%. Seksowna laska w dresie będzie seksowna. Nieseksowna laska w płaszczyku od Diora będzie nadal nieseksowna. 

Kobieta, gdy patrzy na mężczyznę tylko wtedy gdy ma sobie "X tyś. zł", a na codzień jest niewidoczny to cóż... wydedukujesz coś z tego, czy zbyt spłycony to przekaz?

Dla mnie w mini będzie bardziej sexowna niż w jakimś rozciągniętym za dużym dresie.

Kobieta może zrobić makijaż i stać się sexowna, a meżczyzna ogarnąć zarost, fryz i np buty aby dodać sobie ze 2cm.

Pomijam ilość tłuszczu bo to z reguły skreśla obie płcie.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Brat Jan napisał(a):

Dla mnie w mini będzie bardziej sexowna niż w jakimś rozciągniętym za dużym dresie.

Kobieta może zrobić makijaż i stać się sexowna, a meżczyzna ogarnąć zarost, fryz i np buty aby dodać sobie ze 2cm.

Pomijam ilość tłuszczu bo to z reguły skreśla obie płcie.

 

Może seksowna to złe słowo, oczywiście musiał się ktoś przypierdolić i wyjechać z dodawaniem sobie 2 cm wzrostu fryzurką jako geniusz looksmaxingu xD

Miałem na myśli atrakcyjna fizycznie, ładna po prostu. 

A czym jest ta ładność? Twarzą głównie, no i powiedzmy i budową ciała. Reszta to dodatki.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, Brat Jan napisał(a):

buty aby dodać sobie ze 2cm.

 

13 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

wyjechać z dodawaniem sobie 2 cm wzrostu fryzurką jako

To się nazywa berlińska ( nomen omen) spuścizna.😂😂 

 

@bassfreak rzetelna analiza, godna zaliczenia semestru na berlińskim uniwersytecie.💪😎

  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, calltoaction napisał(a):

nawet znajdziesz ksieżniczkę która jest ubrana jak menelica i patrzysz na nią tak samo jak na pięknie wystylizowaną Panią? 

Curwa , czytam sobie te wasze(powiedzmy na pistolety).....cały lakier już zdrapałem z maski....i:

 

....chodząc do biedry na zakupy nie spotkasz tam 'ksiemżniczki'.

Mental oraz poziom spłycenia ten sklep filtruje w drzwiach.

42 minuty temu, Alejandro Sosa napisał(a):

ładna po prostu. 

I tu jest ZOONK.

Ładna.......długo nic.....taborety i potem reszta.

Każda, jeszcze raz: każda, wybieże gościa z mercem zamiast z trabantem.

Czy to będzie z biedry, srydla czy  srolo....marketu.

Jednak BIOS każda ma ten sam.

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Messer napisał(a):

.. po czym zaczną zupełnie przypadkiem człowiekowi wypominać, że chodzi na siłownie i rzuca więcej żelastwa

 

7a13dbc530bccdfbcc9119b13c686c667517d499

 

To chyba o mnie i tych słynnych " czysta na klatę".😂

Odwrócenie kota ogonem niczym w rezerwacie.😎

 

 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Ogólnie czytając tutejsze wypowiedzi mam wrażenie że ci, którzy mają sukcesy z kobietami bardzo mocno spłycają fakty:

a ) że po prostu im się poszczęściło w loterii genetycznej i uważają że głównie zawdzięczają sukcesy swojej ciężkiej pracy.

b ) podrywają dziewczyny raczej 35+ niż obecne 30 które są już całkiem innym pokoleniem - mentalnie i psychicznym.

 

Zrozumcie wreszcie - jak ma się potencjał genetyczny, to te działania, podchody zagadywania dadzą sukces, bo te działania uwypukliły waszą genetykę, więc gadki typu "weź zimny prysznic, uderz w stół" są po prostu śmieszne.

 

I odróżnijmy jedną rzecz:

- pogodzenie się z losem i zaznaczanie bezsensowności takich działań u <5/10 a użalaniem się.

 

Przedstawiony tamten gość z X, który opisywał swoje niepowodzenia jest świadectwem porażek redpilla i PUA.

- gość na zdjęciu ma widoczne defekty genetyczne i nawet jak zmieni styl ubierania, wypowiedzi i 10000000 prób zagadań pań i tak skończy sam, bo żadna kobieta takich mężczyzny nie chce. I to jest smutna rzeczywistość.

 

Problem "samotności mężczyzn" będzie się pogłębiał, i można facetów wyzywać od bez jaj, pizdeusze itd. ale to nie zmieni faktu, że z powodu ujemnej demografii i uciekających kobiet z PL nie będzie lepiej, będzie gorzej, bo młodych kobiet bardzo brakuje, a rywalizacja o nie zaczyna przypominać wyścig szczurów.

Obecne randkowanie zwłaszcza pośród młodych <32 lat to po prostu katastrofa.

 

Znam tylko 1 typa który był sam, i udało mu znaleźć kobietę, a wszyscy pozostali moi znajomi (a znam dość dużo), od 12 lat dorosłego życia, nadal są sami.

Zadaję się też z młodszym pokoleniem (obecni 22 latkowie) i sytuacja tylko się pogarsza.

 

Za to praktycznie każda dziewczyna jaką znam, lub kojarzę, ma bogate życie towarzyskie (tylko skrajne niewypały genetyczne 1/10 mają życie przgrywa incela) i większość z nich błyszczy pierścionkami z zaręczyn - oczywiście każdą z nich oceniam jako gorszą od swojego partnera, co oznacza, że redpill zanika, a blackpill wjeżdża na całej..... 
Kobieta by być sama, naprawdę musi się postarać, zwłaszcza w tym cuckoldstanie....

 

Rynek wolnych singielek to jeszcze gorsze bagno - i po zanurzeniu w nim można nabawić się wielkiej nienawiści do kobiet, ale trudno je winić, jak mogą sobie wybierać jak w sklepie.

 

Więc ostatecznie nawiązując już do tematu bezpośrednio zauważam:

Kobiety które narzekają na brak zaczepek możemy podzielić na 3 grupy:

 - chore psychicznie typu borderline lub opychające swoim zachowaniem, nieprzyjemne, bardzo mocny feminizm,

 - skrajne księżniczki, atencjuszki, które żądają chadów, a pozostałych chłopów nie uważają za ludzi, więc mimo że są zaczepiane, to uważają że są samotne,

 - kobiety skrajnie brzydkie, śmierdzące, z defektami genetycznymi których po prostu nie da się zdzierżyć.

 

Każda z tych grup nie chce chłopa poniżej 6/10, i żadne techniki, siłownie nie pomogą - a zawsze znajdą desperatów którzy spełnią ich wymogi, lub wezmą kompromis by walić go w rogi. Każda z nich ceni siebie co najmniej 7/10 mimo że są realnie może 5/10 i nigdy nie zejdą poniżej tych wymogów (chyba że mówimy o p0lkach i ich umiłowaniu do egzotyki). Pojedyncze szczęśliwe trafy że komuś się udało wyrwać w miarę równą, to można traktować jako wyjątek od reguły.

 

Możecie powiedzieć - że głównie hejtuję wszystkie kobiety, ale to nieprawda:

 

Są na świecie normalne kobiety które nie są częścią krzykaczek internetowych.... tylko że nie są singielkami. Nikt normalny, zwłaszcza w tych czasach nie pozbywa się normalnej zdrowej psychicznej kobiety, gdy na rynku jest katastrofa. A takie kobiety są już out z rynku już w liceum, po ślubach, no są ustawione.... na studiach zostają same księżniczki które tylko czekają na chada mimo ze same są max 5/10.


A pozostałe singielki? Cała reszta chołoty to po prostu się mści na mężczyznach, i one jeśli nie doczekają się desperata conajmniej 6/10 to taka kończy z winkiem i psieckiem, albo weźmie frajera który będzie jej pantoflem do usługiwania. Bo to będzie jej zemsta za brak chada - bo jedna z drugą nasłucha się w komentarzach od psiapsiółek jakie są piękne a w rzeczywistości to powinny się cieszyć że w ogóle ktokolwiek je chce.

 

 

Powiecie mi jeszcze że nie mam kobiety, bo ich nie zaczepiam itd.

Wiele rzeczy w życiu próbowałem i efektu psychologicznego rogów nie przeskoczę, choćbym miał się zesrać.

Popatrzcie jak p0lki się zachowują - słuchawki w uszach, pisanie w telefonie non stop, ignorowanie, aż jej pod nogi nie wpadniesz, jak uda się wreszcie zwrócić uwagę czymkolwiek neutralnym i przejdziesz do "to może jakiś kontakt?" to robią minę srającego kota, "cringe" niesmak w oczach i w mordach. Po prostu zagadywanie p0lek nie działa w PL, a naszego rządu to kompletnie nie interesuje, więc demografia będzie siadać.

 

A wystarczyłoby zrobić prostą kampanię:

- polko kochaj polaków,

- nie szukaj chada, daj szansę innym, nikt nie jest idealny itd.

 

Ale tego nigdy nie zrobią bo tak naprawdę nasz rząd ma w dupie demografię i los młodych mężczyzn.

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 6
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, Alejandro Sosa napisał(a):

Skoro @Messer pisze, ma wygląd pospolity, a kobiety go dostrzegają dopiero w drogim płaszczu, zrobionych włoskach etc... to sobie sami dodajcie 2+2


(...)
 

Uprzedzając wasze ataki: zrobiłem tych podejść tysiące, tak, wiem jak to działa, tak poznawałem laski i je ruchałem. Co nie zmienia faktu, że umiem na chłodno to analizować, a to co wy piszecie to kupa niespójnego g.


Złociutki, ale kogo Ty tutaj chcesz oszukać? 

Jest takie powiedzenie - "clothes make the man". Wiesz dlaczego jak ludzie widzą gościa z kamizelką kuloodporna, bronią w kaburze i napisem: POLICJA - to czują respekt? Dlaczego lekarze chodzą w białych fartuchach? I dlaczego jak ktoś się elegancko ubierze to ludzie patrzą na niego inaczej? To wszystko wyjaśniła już psychologia społeczna. Jest masę badań, gdzie ludzie w lepszych ciuchach (DOKŁADNIE CI SAMI!!) są inaczej odbierani przez ludzi i mają inne reakcje, jak ich ubrania są droższe/lepszej jakości w porównaniu do tańszych i biedniejszych. Tak jest u mężczyzn i u kobiet. Drogie ubrania potrafią wręcz wymuszać szacunek i respekt. Koniec, kropka. Widzę, że nie jesteś w tym temacie oczytany, dlatego polecam poczytać, żebyś tak nie afiszował się swoją niewiedzą. To są podstawy podstaw psychologii społecznej. Nie wiem czy jest coś bardziej elementarnego niż sposób ubioru a wpływ społeczny. Branża porno robi miliardy, a gość coś sugeruje, że ubrania nie mają znaczenia. xD


Ty piszesz takie bzdurki o włosach, ciuchach i jednocześnie nas tutaj okłamujesz, że tysiące podejść zrobiłeś, tak? Grubo lecisz. Serio uważasz, że ktoś Ci tutaj uwierzy, że jesteś jednym z lepszych i najbardziej doświadczonych uwodzicieli na świecie? 🤣😆 słuchaj, jakbyś zrobił ich tyle, to NATYCHMIAST byś wyłapał, że ubrania i Twoja energia/nastrój wpływa na odbiór Ciebie przez ludzi. Z tysiącami osób nie da się nie wyciągać wniosków. WNIOSKÓW - czyli co wyciągają ludzie, jak tutaj podchodzą. Ty atakujesz praktyków, czyli to znaczy.. no to chyba oczywiste co to znaczy. Btw - w biznesie często jest tak, że biznesmeni zarabiający milion/miesiąc donoszą, że piszą do nich ludzie, którzy chcą od nowa im biznes ustawić i postulują, że ktoś prowadzi ten biznes źle. Oni pomogą i naprawią. Są spłukani, sfrustrowani - ale pomogą multimilionerom. Dosłownie tak jest - gdybym tego nie zobaczył, to bym nie uwierzył, ale tak jest. Akurat chcą pomagać bogaczom - tak wygląda zawiść, bo chcą tych ludzi zniszczyć. Czysto podświadomie. No cóż, wygląda to znajomo.


Btw - ogrom Twojej działalności na forum to zniechęcanie do czegokolwiek sensownego. Z jednej strony piszesz jak to nie ogarniasz podejść - tysiące przecież ich masz (przesadziłeś z wymyślaniem liczb jak 14-to latkowie chwalący się długościami swoich ding dongów w podstawówce), a z drugiej strony jakaś forma paranoi - kreatyny nie bierz, bo włosy wypadną. Suplementy? Panie, wyrzucić, szkodliwe to jest, to nie działa, scam!! Dźwiganie ciężarów? Po co się męczyć? Oszczędzanie energii seksualnej? Kuuuurła! To dopiero scam!! Tak wielki, że nawet najwięksi sportowcy świata to robią, taki ostry scam!! To nie tak, że energia seksualna i ćwiczenia od Mantaka nie działają - działają i to cudownie, tylko Tobie się to nie udało zrobić, a Ty robisz z tego normę i chcesz wszystkich przekonać, że Twoje doświadczenie jest uniwersalne, a człowiek, który pomógł dziesiątkom/setkom tysięcy - to scammer. To co wcześniej napisałem to niektóre z nich - bezpośrednio Twoje słowa, które znajdzie się na Twoim profilu. To jest skrajny przykład brofessora z jego broscience.

Siedzisz i tak klepiesz tutaj jakieś dziwne rzeczy i wszystko co jest dla życia anaboliczne - zniechęcasz. Serio liczysz, że będziemy tutaj żyć jak sobie życzysz i chcesz, bo tak sobie napisałeś? Nie - nie będziemy. Brzmisz jakbyś najlepiej każdego tutaj chciał zniechęcić do wszystkiego sensownego i uciąć wszystkim jaja, bo zostaną strasznie zmasakrowani jak tylko odezwą się do obcej osoby i będzie tragedia ogólnoludzka. A jak ktoś się nie zgadza, to wręcz natychmiast się uruchamiasz i czasem tylko ledwo się hamujesz przed bluzgami i wyzwiskami. Być może wkurwia Cię to, że inni robią z życiem co mogą, a Ty ewentualnie fantazjujesz o tysiącach swoich podejść, ale ci, co się rozpędzili - smutna wiadomość - nie zwolnią. Twoją retorykę kupią ci, którzy na całe życie ugrzęźli i topią się w błocie. A nikt losu takich ludzi nie chce dzielić. Zrozum jedną rzecz - nikt mający normalne życie nie chce żyć jak wyrzutek, który nikogo nie ma i żyje wiecznie w oblężonej twierdzy. Nikt się tak nie poniży, jeszcze z własnej woli. Dlatego sorry, ale nie osiągniesz swojego celu. Gdybyś dał ludziom na dnie możliwość podchodzenia z sukcesami i możliwość fajnych związków, to rzuciliby się na to, jak PO na koryto. A baby zaczęłyby znikać z rynku jak miliardy ze spółek skarbu państwa. Nikt nie będzie popełniał życiowego samobójstwa, bo tak sobie życzysz - a ci, którzy już są na dnie, tylko mają pretekst, żeby sobie wyjaśnić w głowie świat, którym nie żyją i przekonać samych siebie, że jednak "nic nie tracą" i "tak to jest". Nie. Tak nie jest jak tutaj niektórzy postulują. I doświadczenia jakiegoś creepa, który dostał gazem nie ma tutaj nic do rzeczy.


I'm out z tego tematu. Nie będę udowadniał dalej nikomu, że białe jest białe, sorry.

Edited by Messer
  • Like 5
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Messer napisał(a):

Jest takie powiedzenie - "clothes make the man". Wiesz dlaczego jak ludzie widzą gościa z kamizelką kuloodporna, bronią w kaburze i napisem: POLICJA - to czują respekt?

Lęk czy respekt? 🤔

 

16 minut temu, Messer napisał(a):

Serio uważasz, że ktoś Ci tutaj uwierzy, że jesteś jednym z lepszych i najbardziej doświadczonych uwodzicieli na świecie?

Pomijając resztę rozpędu - gdzie @Alejandro Sosa to napisał? :) 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, t0rek napisał(a):

Lęk czy respekt? 🤔

 

Pomijając resztę rozpędu - gdzie @Alejandro Sosa to napisał? :) 


Ok, miałem nie pisać, ale mały wyjątek. Ostatni.

#1 - to chyba zależy od osoby, co nie? Ja bardziej czuję respekt. Nie czuję lęku - tylko coś na zasadzie wiem, że mógłbym sobie poradzić z taką osoba (jakby nie wyjął broni), ale mam taki duży respekt, że temu człowiekowi nic nie zrobię. Respektowanie kogoś jest formą szacunku. Być może pod tym leży lęk, więc mówimy w gruncie rzeczy o czymś podobnym.

#2 - jeżeli robisz tysiące podejść, to znaczy że musisz mieć ogromne sukcesy, czyli np. powodzenie na poziomie 10-20% - co daje setki zaliczonych kobiet. Oczywiście on może powiedzieć, że to tylko "metafora" i do tylu nie podszedł. Bo nie napisał ile tysięcy podejść zrobił. Jednak, jak poziom sukcesów jest bliski zera, to motywacja natychmiast spada, a tutaj musi to ratować psychika ze stali - której nie ma 99% ludzkości - dlatego tak źle reagują chociażby na Dana Penę, który uczy ludzi skrajnego radzenia sobie z poniżeniem i ludzie za to mu płacą dziesiątki tysięcy, a wszystkie wrzaski na ludzi są wyłącznie formą treningu mającą przygotować kogoś "na potem". Jak podszedł tysiące razy (ile konkretnie tysięcy?), to znaczy że utrzymuje mu się motywacja dalej, podchodzi prawie co dzień przez lata, a to oznacza, że ze swoim doświadczeniem jest jednym z najlepszych i bardziej doświadczonych uwodzicieli na świecie. I ogarnia nowe kobiety właściwie non stop.

Nie musi tego pisać bezpośrednio. Pewne rzeczy rozumie się samo przez siebie. Np. ktoś nie musi pisać, że trenuje 5 lat na siłowni, ale jak powie, że wyciska z żołnierskiego na barki ponad 100kg nad głowę, to długi staż rozumie się samo przez siebie. To się nazywa związki przyczynowo-skutkowe.

Edited by Messer
  • Like 2
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

@Messer

Tak czytam tą wypowiedź i wiem że nie jest skierowana do mnie, ale chciałbym się z tobą nie zgodzić:

 

Cytat

Jest takie powiedzenie - "clothes make the man". Wiesz dlaczego jak ludzie widzą gościa z kamizelką kuloodporna, bronią w kaburze i napisem: POLICJA - to czują respekt? Dlaczego lekarze chodzą w białych fartuchach? I dlaczego jak ktoś się elegancko ubierze to ludzie patrzą na niego inaczej? To wszystko wyjaśniła już psychologia społeczna. Jest masę badań, gdzie ludzie w lepszych ciuchach (DOKŁADNIE CI SAMI!!) są inaczej odbierani przez ludzi i mają inne reakcje, jak ich ubrania są droższe/lepszej jakości w porównaniu do tańszych i biedniejszych

 

Raczej tu bym się nie zgodził - jak ktoś się ubiera w strój policjanta, kamizelki itd. to samo to nie powoduje że czują respekt, raczej sugeruje, że taki człowiek jest uzbrojony i może być niebezpieczny. Więc tu mylisz trwogę z respektem. 

A dwa - jak karzeł, suchoklates 170 cm ubierze się w taką kamizelkę to myślisz że ludzie nabiorą szacunku? Nie, dalej będzie postrzegany - jako przegryw tylko w kamizelce.

Tu cały czas działa efekt psychologiczny a dokładnie odwrócony efekt aureroli...

To samo możemy powiedzieć o drogich ciuchach - jak przegryw 5/10 się ubierze w takie ciuchy to odbiór będzie następujący - pozer, try harder, pajac.

Czyli efekt małpy udającej człowieka. 

A dzieje się dlatego tak, że bogactwo, czyli związane z tym drogie ubrania itd. są kojarzone z pięknem i naprawdę trudno taki obraz wyrzucić z głów - zwłaszcza kobietom.

To samo jest jak przegryw 5/10 udaje alfę, sigmę - kobiety mają ubaw bo widzą niekosekwencje - zachowania chada a ma wygląd incela/normika.

To podobnie wygląda jak np. w filmie Dr. Strange - scena jak doktorek dostaje trzecie oko - mimo że efekt CGI był naprawdę dobrze zrobiony, to ludzie narzekali że to wygląda sztucznie - no i słusznie... bo podświadomość nie dopuszcza myśli że człowiek mógłby mieć trzecie oko więc z automatu mózg odrzuca takie rzeczy jako sztuczne, nieprawdziwe, więc korelacja zachowania, ubierania, z wyglądem musi być zgodne, bo jeśli się zaburza to cokolwiek nie powiesz, zachowasz, to będziesz odbierany jako nieszczery, sztuczny.

 

Z drugiej strony, osoby atrakcyjne mogą się ubrać dosłownie w worek po kartoflach, a i tak będą odbierane jako atrakcyjne.

Pod sumując - osoba 5/10 ubierająca się jak bogacz być może spowoduje jakąś poprawę w jej odbiorze, ale nie powiedziałbym by to to był odbiór w stylu "wow!" a raczej o pewnie bogacz, jaki pozer i jeśli skupi uwagę kobiet to raczej materialistek, blachar. Normalne kobiety nie zwracają przesadnej uwagi - jak już to co ona ma lub jej koleżanka. Z resztą większość facetów i tak by się nie ubierała jak bogacze, bo z reguły ci lepiej zarabiający raczej robią w branżach w których idzie bardzo łatwo się wybrudzić więc unikają łażenia w drogich ciuchach....

 

Cytat

Dosłownie tak jest - gdybym tego nie zobaczył, to bym nie uwierzył, ale tak jest. Akurat chcą pomagać bogaczom - tak wygląda zawiść, bo chcą tych ludzi zniszczyć. Czysto podświadomie. No cóż, wygląda to znajomo.

Jeśli odbierasz jako zawiść doradzanie osobom, które nie mają powodzenia, że raczej w dzisiejszych czasach nie ma co się wysilać pod kobiety to masz dziwny tok rozumowania.

Po pierwsze działanie pod kobiety, a nie dla siebie przynoszą negatywne efekty,

a po drugie kobiety nie lubią try harderów - efekt małpy udającej człowieka.

Osoby odradzające robią to, bo nie chcą potem czytać na świeżakowniach, że zaczepiają ich grubaski czy posty pełne flustracji.

Starania się pod kobiety przynoszą głównie flustrację i wypalanie psychiczne.

 

Cytat

To nie tak, że energia seksualna i ćwiczenia od Mantaka nie działają - działają i to cudownie, tylko Tobie się to nie udało zrobić, a Ty robisz z tego normę i chcesz wszystkich przekonać, że Twoje doświadczenie jest uniwersalne, a człowiek, który pomógł dziesiątkom/setkom tysięcy - to scammer. 

Kolejny który gada o energiach.... a dziwnym trafem na energię nie ma się wpływu, bo to kobiety mówią co odczuwają od ludzi, a że działa efekt aureroli, to smutas depresant chad i tak będzie miał lepsze wyniki od naświeconego erergią buddysty. Kobiety same sobie dopowiadają historie, więc gadanie o enregiach to szurska teoria z tyłka.

 

Cytat

Serio liczysz, że będziemy tutaj żyć jak sobie życzysz i chcesz, bo tak sobie napisałeś? Nie - nie będziemy. Brzmisz jakbyś najlepiej każdego tutaj chciał zniechęcić do wszystkiego sensownego i uciąć wszystkim jaja, bo zostaną strasznie zmasakrowani jak tylko odezwą się do obcej osoby i będzie tragedia ogólnoludzka. 

+

Twoją retorykę kupią ci, którzy na całe życie ugrzęźli i topią się w błocie. A nikt losu takich ludzi nie chce dzielić. Zrozum jedną rzecz - nikt mający normalne życie nie chce żyć jak wyrzutek i nieudacznik, który nikogo nie ma i żyje wiecznie w oblężonej twierdzy. Nikt się tak nie poniży, jeszcze z własnej woli. Dlatego sorry, ale nie osiągniesz swojego celu. Gdybyś dał ludziom na dnie możliwość podchodzenia z sukcesami i możliwość fajnych związków, to rzuciliby się na to, jak PO na koryto. A baby zaczęłyby znikać z rynku jak miliardy ze spółek skarbu państwa. Nikt nie będzie popełniał życiowego samobójstwa, bo tak sobie życzysz - a ci, którzy już są na dnie, tylko mają pretekst, żeby sobie wyjaśnić w głowie świat, którym nie żyją i przekonać samych siebie, że jednak "nic nie tracą" i "tak to jest". Nie. Tak nie jest jak tutaj niektórzy postulują. I doświadczenia jakiegoś creepa, który dostał gazem nie ma tutaj nic do rzeczy.

 

Czyli ignorujesz fakt hipergamii oraz ujemnej demografii, oraz fakt że jest ostry niedobór kobiet, + singielki które teoretycznie są nie nadają się do niczego.

Gdyby każdy był w 100% pua oraz redpillowcem, to i tak by z milion facetów miałaby figę z makiem a nie związek. Kobiet brakuje, a te robią co chcą, nie dla każdego facetra starczy, a one nie są zainteresowane try harderami, bo każda jedna chce conajmniej genetyczne 7/10 i minimum 180cm wzrostu. A wszystkie normalne są już od dawna w związkach małżeńskich i raczej  nie porzucą rodzin dla jakiegoś try harda bo się napracował. Tak świat nie działa.

Jeśli ktoś chce robić, proszę bardzo, ale potem nie piszcie, że odzywają się same grubaski, albo zaburzone.

Jeśli ktoś coś chce robić głównie pod kobiety, to zawsze dostanie ostrzeżenie że jeśli liczy na modelki, lub nawet 5/10 to raczej tego nie dostanie.

Logiczne.

Kobiety kieruja sie emocjami, a nie logiką, więc w dupie będą miały try harda który się napracował, bo będą wolały emocje które dają geny chada.

Efektu aureroli - klątwy człowieczeństwa niestety nie da się przeskoczyć, brzydszy człowiek zawsze będzie miał gorzej od ładniejszego nie zależnie od jego starań.

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

39 minut temu, Zły_Człowiek napisał(a):

To samo możemy powiedzieć o drogich ciuchach - jak przegryw 5/10 się ubierze w takie ciuchy to odbiór będzie następujący - pozer, try harder, pajac.

Widzę kolejny się znalazł, który tylko myśli podciać ludziom skrzydła.

 

To co według Ciebie powininen zrobić ten przegryw? Zostać przegrywem czy próbować? Widzę, że macie tu bezrefleksyjne usprawiedliwianie wszystkiego byle czegoś ze sobą nie zrobić.

51 minut temu, t0rek napisał(a):

Pomijając resztę rozpędu - gdzie @Alejandro Sosa to napisał? :) 

Czepiasz się słówek. Jeżeli ktoś pisze o tysiącach podejśc i ruchaniu lasek to kłania się analogia.

 

1 godzinę temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Ogólnie czytając tutejsze wypowiedzi mam wrażenie że ci, którzy mają sukcesy z kobietami bardzo mocno spłycają fakty:

a ) że po prostu im się poszczęściło w loterii genetycznej i uważają że głównie zawdzięczają sukcesy swojej ciężkiej pracy.

b ) podrywają dziewczyny raczej 35+ niż obecne 30 które są już całkiem innym pokoleniem - mentalnie i psychicznym.

Tak jest wygodnie nie? Usprawiedliwić się, że są inni przystojni, chady i oni nic nie muszą bo samo idzie a przegryw nie ma szans.

A jak już są to pewnie tylko >35+ bo coś tam.

@Zły_Człowiek

Ogólnie nie chce mi się wszystkiego tego cytować co ty tam napisałeś. Brzmisz jak kolejny z tej sekty, który spojrzał w lustro, poddał się i zwala wszystko na kobiety i przystojnych meżczyzn.

O zakład pójdę że jakbym Ci na randkę znalazł modelkę, która będzie Tobą zainteresowana to się tak spocisz, zestresujesz i finalnie nic nie zrobisz bo brakuje ci elementarnego obycia z ludzmi i kobietami. 

 

Chcecie tkwić w tym bagnie to sobie tkwijcie. Żal mi Was, że się poddaliście i szukacie wymówek.

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dzięki @Messer za podzielenie się torem myślowym.
 

Godzinę temu, Messer napisał(a):

#1 - to chyba zależy od osoby, co nie? Ja bardziej czuję respekt. Nie czuję lęku - tylko coś na zasadzie wiem, że mógłbym sobie poradzić z taką osoba (jakby nie wyjął broni), ale mam taki duży respekt, że temu człowiekowi nic nie zrobię. Respektowanie kogoś jest formą szacunku. Być może pod tym leży lęk, więc mówimy w gruncie rzeczy o czymś podobnym.

Bardzo tak "zwierzęco-tribalowo" podchodzisz - trochę mnie tym zaskoczyłeś, szczerze mówiąc.
Na poziomie "wyżej niż plemienne ego" wiadomo przecież (świadomie robię lekkie nadużycie), że nawet jakbyś sobie poradził z "jednym policjantem w kamizelce", to przecież ta formacja by Cię i tak dojechała w taki czy inny sposób - bo takie mają modus operandi, gdy ktoś ruszy ich kolegę. I nieważne ile podnosisz w ciągach, czy ile razy wygrywałeś na sparingach (i czy Ci tego zazdroszczą ;) )- "z akumulatorem na jajach jeszcze nikt nie kłamał" itd. 

Stąd pomyślałem, że wielu ludzi się takich funkcjonariuszy po prostu boi - zwłaszcza jeśli różne wydarzenia pokazują, że zachowują się jak bezduszni i bezmózgowi cyngle, chroniący głównie interesy swoich mocodawców. Tylko jak tu mieć szacunek do cyngli mocodawców (polityków), jeśli sami mocodawcy tego szacunku nie wzbudzają, a wręcz drwią sobie z ludzi?
 

Godzinę temu, Messer napisał(a):

#2 - jeżeli robisz tysiące podejść, to znaczy że musisz mieć ogromne sukcesy, czyli np. powodzenie na poziomie 10-20% - co daje setki zaliczonych kobiet. Oczywiście on może powiedzieć, że to tylko "metafora" i do tylu nie podszedł.

Moim zdaniem naciągasz mocno. Nie każdy do tego podchodzi tak zadaniowo (co IMO samo w sobie na dłuższą metę jest... dziwne? nieludzkie?), przez co wielu "nie domyka". Pomyślałem też, że te "tysiące podejść" może być rozciągnięte w czasie np. kilkunastu lat.
 

Godzinę temu, Messer napisał(a):

Nie musi tego pisać bezpośrednio. Pewne rzeczy rozumie się samo przez siebie. Np. ktoś nie musi pisać, że trenuje 5 lat na siłowni, ale jak powie, że wyciska z żołnierskiego na barki ponad 100kg nad głowę, to długi staż rozumie się samo przez siebie. To się nazywa związki przyczynowo-skutkowe.

Albo jest chłopem od pługa oderwanym, niczym mutant genetyczny, co to osiągnie w znacznie krótszym czasie i nie będzie nawet rozumiał o co tu być zazdrosnym, bo będzie miał kompleksy gdzie indziej (bo np. chciałby jeździć drifto-wozem, a go nie stać - whatever). Znam takich paru.
 

 

 

 

Edited by t0rek
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Messer napisał(a):

Jest takie powiedzenie - "clothes make the man". Wiesz dlaczego jak ludzie widzą gościa z kamizelką kuloodporna, bronią w kaburze i napisem: POLICJA - to czują respekt? Dlaczego lekarze chodzą w białych fartuchach? I dlaczego jak ktoś się elegancko ubierze to ludzie patrzą na niego inaczej? To wszystko wyjaśniła już psychologia społeczna. Jest masę badań, gdzie ludzie w lepszych ciuchach (DOKŁADNIE CI SAMI!!) są inaczej odbierani przez ludzi i mają inne reakcje, jak ich ubrania są droższe/lepszej jakości w porównaniu do tańszych i biedniejszych. Tak jest u mężczyzn i u kobiet. Drogie ubrania potrafią wręcz wymuszać szacunek i respekt. Koniec, kropka.

 

Messer chłopie kurwa mać, ostatni raz zabawmy się w tą grę... naprawdę ostatni raz xD

 

Manipulujesz, dobre ciuchy i ich jakość nie zmienią "twojej" brzydkiej mordy i ciała (mam na myśli genetykę, bo zaraz mi wyjedzie ile bierze na klatę ynteligent). Pisałem o atrakcyjności na którą składa się wiele rzeczy w kontekście podejść i tego, że normicy mają bardzo małe szanse powodzenia w takim układzie, chyba, że... przestaną być normikami albo sub5'ami... co jest procesem bardzo żmudnym, bardzo kosztownym, a i u wielu osób nie wiele zmieni, ot proza życia.

 

Ja widzę często jak się kobiety podśmiechują właśnie z takich "zrobionych" chad-wannabe normików w t-shirtach z giga napisem: EMPORIO. Tak, chcą być w końcu zauważeni. Normalna rzecz, ileż można chodzić w trybie niewidzialny? Ba, nawet rozmawiają z nimi te kobietki! A dlaczego nie? Wyglądają jeszcze śmieszniej niż przed wydaniem tych kilku tys. na ubrania. Bardzo częsty widok ostatnimi czasy. Każdy wie o co chodzi.

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

Widzę, że nie jesteś w tym temacie oczytany, dlatego polecam poczytać, żebyś tak nie afiszował się swoją niewiedzą. To są podstawy podstaw psychologii społecznej. Nie wiem czy jest coś bardziej elementarnego niż sposób ubioru a wpływ społeczny. Branża porno robi miliardy, a gość coś sugeruje, że ubrania nie mają znaczenia. xD

 

Hahaha oczytany autorytet mnie ocenia...

Spróbuj czasem samodzielnie pomyśleć na jakikolwiek temat. Musisz przeczytać książkę żeby mieć jakikolwiek własny osąd czegokolwiek?

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

Ty piszesz takie bzdurki o włosach, ciuchach i jednocześnie nas tutaj okłamujesz, że tysiące podejść zrobiłeś, tak? Grubo lecisz. Serio uważasz, że ktoś Ci tutaj uwierzy, że jesteś jednym z lepszych i najbardziej doświadczonych uwodzicieli na świecie? 🤣😆 słuchaj, jakbyś zrobił ich tyle, to NATYCHMIAST byś wyłapał, że ubrania i Twoja energia/nastrój wpływa na odbiór Ciebie przez ludzi. Z tysiącami osób nie da się nie wyciągać wniosków. WNIOSKÓW - czyli co wyciągają ludzie, jak tutaj podchodzą.

 

To jest zero-jedynkowa gra dla nieatrakcyjnej osoby fizycznie + patrz co napisałem wyżej. Tu nie ma z czym dyskutować. 

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

Ty atakujesz praktyków, czyli to znaczy.. no to chyba oczywiste co to znaczy. Btw - w biznesie często jest tak, że biznesmeni zarabiający milion/miesiąc donoszą, że piszą do nich ludzie, którzy chcą od nowa im biznes ustawić i postulują, że ktoś prowadzi ten biznes źle. Oni pomogą i naprawią. Są spłukani, sfrustrowani - ale pomogą multimilionerom. Dosłownie tak jest - gdybym tego nie zobaczył, to bym nie uwierzył, ale tak jest. Akurat chcą pomagać bogaczom - tak wygląda zawiść, bo chcą tych ludzi zniszczyć. Czysto podświadomie. No cóż, wygląda to znajomo.

 

Gdzie atakuje praktyków? A czy ja nie mogę być praktykiem z np. średnimi osiągami? Nie mieć swoich wniosków i doświadczeń? Czy wszystkie wykonane kroki zawsze prowadzą w to samo miejsce różnych ludzi?

 

Takiś praktyk, a ja nie widzę niczego w twojej gadce poza zwodzeniem, ścianami literek które mają pokazać jakąś urojoną wyższość. Wiesz ilu milionerów przewinęło się przez to forum?

Co ty chcesz komuś obiecywać i po co? Dobre rady będziesz dawał z resztą puasów (będzie was razem ze 3 xD)?

Złote czasy na uwodzenie dup w dzień panowie!

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

Btw - ogrom Twojej działalności na forum to zniechęcanie do czegokolwiek sensownego.

 

Powtarzasz się... Pilnuj własnej dupy. To nie jest twoje forum.

Na pewno odradzam robić głupot, można robić wiele rzeczy, tylko do czego to finalnie prowadzi i jaki jest tego koszt (w kontekście podejść)?

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

jakaś forma paranoi - kreatyny nie bierz, bo włosy wypadną. Suplementy? Panie, wyrzucić, szkodliwe to jest, to nie działa, scam!! Dźwiganie ciężarów? Po co się męczyć? Oszczędzanie energii seksualnej? Kuuuurła! To dopiero scam!! Tak wielki, że nawet najwięksi sportowcy świata to robią, taki ostry scam!! To nie tak, że energia seksualna i ćwiczenia od Mantaka nie działają - działają i to cudownie, tylko Tobie się to nie udało zrobić, a Ty robisz z tego normę i chcesz wszystkich przekonać, że Twoje doświadczenie jest uniwersalne, a człowiek, który pomógł dziesiątkom/setkom tysięcy - to scammer. To co wcześniej napisałem to niektóre z nich - bezpośrednio Twoje słowa, które znajdzie się na Twoim profilu. To jest skrajny przykład brofessora z jego broscience.

 

Przykro mi że zostałeś oszukany i za wszelką cenę będziesz się bronił. Kreatyna ma bardzo zły wpływ na ludzi z tendencją do łysienia. Suplementy to oczywisty scam. Najwięksi sportowcy tego świata drenują organizm w jakimś tam celu (i nie ma ich tak wielu wbrew pozorom), na pewno dzielą się swoimi tajemnicami z Messerem i innym amatorskim plebsem, który pragnie zająć ich miejsce.

 

Mantak Chia i temat energii seksualnej... ehhh... to też już było. Pisałem o drodze wypośrodkowanej. Bardzo toksyczne podejście nieprawdaż?

Strasznie cie ten temat boli... a przecież tak być nie powinno, jesteś zdecydowanie wyżej ode mnie w świetlistych energiach czystej mądrości.

 

Co do innych moich opinii, to tak, są to moje opinie i trwam w nich (ale też zmieniam, ewoluuje) bo opieram je na swoim wieloletnim doświadczeniu a nie tylko "przeczytaniu badań" z pierwszej strony google. Wyrywasz coś z kontekstu i próbujesz tym grać, żeby wyszło na twoje. Jeśli coś napisałem to pod wpływem tego, że wiem przeważnie o tym sporo, ze swojego doświadczenia. 

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

Siedzisz i tak klepiesz tutaj jakieś dziwne rzeczy i wszystko co jest dla życia anaboliczne - zniechęcasz. Serio liczysz, że będziemy tutaj żyć jak sobie życzysz i chcesz, bo tak sobie napisałeś? Nie - nie będziemy.

 

Jacy my? Ilu was jest? Jakie tabletki na to przyjmujesz?

Komu ja mówię co ma robić...? Nie rozumiesz czym jest forum?

 

To twoja niska samoocena prowadzi cie wciaz i wciaz do wiecznego "ulepszania" się względem innych. Dlatego utknąłeś emocjonalnie w książkach o wiadomej tematyce. Nie ma tutaj miejsca na refleksje i myślenie samodzielne. Ja też widzę że głowa nie daje rady i to wygląda na jakiś początek choroby psychicznej.

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

Brzmisz jakbyś najlepiej każdego tutaj chciał zniechęcić do wszystkiego sensownego i uciąć wszystkim jaja, bo zostaną strasznie zmasakrowani jak tylko odezwą się do obcej osoby i będzie tragedia ogólnoludzka. A jak ktoś się nie zgadza, to wręcz natychmiast się uruchamiasz i czasem tylko ledwo się hamujesz przed bluzgami i wyzwiskami. Być może wkurwia Cię to, że inni robią z życiem co mogą, a Ty ewentualnie fantazjujesz o tysiącach swoich podejść, ale ci, co się rozpędzili - smutna wiadomość - nie zwolnią. Twoją retorykę kupią ci, którzy na całe życie ugrzęźli i topią się w błocie. A nikt losu takich ludzi nie chce dzielić.

 

Jak ty to wszystko dedukujesz? Masło maślane nie związane w tematem.

Napiszesz choć raz coś konkretnego?

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

Zrozum jedną rzecz - nikt mający normalne życie nie chce żyć jak wyrzutek i nieudacznik, który nikogo nie ma i żyje wiecznie w oblężonej twierdzy. Nikt się tak nie poniży, jeszcze z własnej woli. Dlatego sorry, ale nie osiągniesz swojego celu. Gdybyś dał ludziom na dnie możliwość podchodzenia z sukcesami i możliwość fajnych związków, to rzuciliby się na to, jak PO na koryto. A baby zaczęłyby znikać z rynku jak miliardy ze spółek skarbu państwa. Nikt nie będzie popełniał życiowego samobójstwa, bo tak sobie życzysz - a ci, którzy już są na dnie, tylko mają pretekst, żeby sobie wyjaśnić w głowie świat, którym nie żyją i przekonać samych siebie, że jednak "nic nie tracą" i "tak to jest". Nie. Tak nie jest jak tutaj niektórzy postulują. I doświadczenia jakiegoś creepa, który dostał gazem nie ma tutaj nic do rzeczy.

 

Jakiego celu? Ehhh ciężko to komentować.

 

"Messer pokaże wam jak za jego radami zniknie z rynku matrymonialnego większość kobiet i zbudujecie fajne związki!"

Takie pierdoły mogłeś pisać w latach 2009-2015. Niech zgadnę, w tamtym czasie odkryłeś rozwój osobisty? ;) 

 

Żyjesz w swoich iluzjach, chcesz narzucić innym nie swoje mądrości. Nie tylko ty czytałeś takie książki. Nie chce mi się tego powtarzać ciągle bo mam wrażenie jak bym gadał z robotem. 

 

Jesteś bardzo kiepściutki w tym co piszesz i jak piszesz, dlaczego zatem odnosisz się do mnie takim tonem jak bym się liczył z tobą i prosił o cokolwiek? Sam się przyjebałeś. Co mam zrozumieć? Kolejne 100 książek tylko to w tobie pogłębi. 400 kg na klatę nie pomoże.

 

8 minut temu, Messer napisał(a):

I'm out z tego tematu. Nie będę udowadniał dalej nikomu, że białe jest białe, sorry.

 

Prowokujesz i od razu uciekasz? Dobrze, jednego ezoteryka mniej. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Zauważyłem jedną tendencję tutaj na forum, tak ogólnikowo:

1. Przystojni, którzy mają sukcesy z kobietami przyklaskują przystojnym

2. Ci, którym natura poskąpiła urody popierają wypowiedzi innych, którzy tych sukcesów również nie mają

 

Coś na zasadzie swój do swego ciągnie.

 

Natomiast chciałbym stanąć trochę rozkrokiem między Wami.

To prawda, że wygrałem na loterii genetycznej, ale..

To nie oznacza, że wszystko samo przyszło i zawsze było tak kolorowo.

Wręcz przeciwnie, swego czasu zapuściłem się fizycznie tak bardzo, że nawet laska 4/10 na mnie nie zwracała uwagi.

Dodając do tego kompletnie leżący mindset byłem po prostu nieatrakcyjny dla jakichkolwiek lasek.

To czego plony zbieram dziś to wynik ciężkiej pracy nad sobą zarówno pod względem fizycznym jak i mentalnym.

Więc owszem genetyka jest ważna, nawet bardzo, ale ona nie daje gwarancji, że będziemy rozchwytywani bez kiwnięcia palcem.

To zbyt duże uproszczenie a elementów i zmiennych mających wpływ na sukces jest zdecydowanie więcej - nie wystarczy być przystojnym tak po prostu.

Jasne, pewnych ograniczeń przeskoczyć się nie da, ale to nie powód aby się poddawać a przy okazji próbować ściągać do swojego poziomu innych.

Każdy ma swój wybór, którą drogą podąża. Mnie jednak byłoby szkoda gdybym nie wykorzystał swojego potencjału w 100%.

Polecam każdemu takie podejście, niezależnie od wyniku bo wszystko co robimy robimy dla siebie.

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

40 minut temu, calltoaction napisał(a):

Widzę kolejny się znalazł, który tylko myśli podciać ludziom skrzydła.

Nie ucinam skrzydeł, tylko to robią kobiety.

I jasno zaznaczyłem że jeśli ktoś coś robi pod kobiety to się zawiedzie.

40 minut temu, calltoaction napisał(a):

To co według Ciebie powininen zrobić ten przegryw? Zostać przegrywem czy próbować? Widzę, że macie tu bezrefleksyjne usprawiedliwianie wszystkiego byle czegoś ze sobą nie zrobić.

Wiele razy pisałem na tym forum i masz nawet pod każdym moim wpisem.

Przejść na whitepill czyli MGTOW i nauczyć się życia bez kobiet.

Bo przegryw nigdy nie dostanie tego od kobiety, co one dają chadom,

przegryw prędzej czy później zostanie sprowadzony do roli pantofla, lub rogacza, bo kobiety mają wielki wybór a przegrywy już nie.

40 minut temu, calltoaction napisał(a):

Tak jest wygodnie nie? Usprawiedliwić się, że są inni przystojni, chady i oni nic nie muszą bo samo idzie a przegryw nie ma szans.

To idź i zmuś kobiety by kochały tryhardów. Powodzenia.

Tak działa natura kobiet która jeszcze została podkręcona przez pranie mózgów z mediów społecznościowych.

Jak sądzisz że wygodnie żyć w samotności w izolacji od kobiet to gratuluję braku wyobraźni.

40 minut temu, calltoaction napisał(a):

A jak już są to pewnie tylko >35+ bo coś tam.

Bo te zostały późno skażone mediami społecznościowymi. Logiczne.

40 minut temu, calltoaction napisał(a):

@Zły_Człowiek

Ogólnie nie chce mi się wszystkiego tego cytować co ty tam napisałeś. Brzmisz jak kolejny z tej sekty, który spojrzał w lustro, poddał się i zwala wszystko na kobiety i przystojnych meżczyzn.

To nie ja jestem sekciarzem, tylko bacznym obserwatorem zachowania kobiet, jak one traktują mężczyzn - w świecie rzeczywistym.

To one są sekciarkami uprawiającymi ideologię "facet jest tylko narzędziem" i tylko szukają jak i którego wykorzystać nie dając nic w zamian.

A jak znajdą, to wykorzystają usługi za free a potem ucinają kontakt, traktują ludzi jak śmieci. 

Już nawet chadów powoli zaczynają traktować jako błyskotkę do chwalenia się przed koleżankami niż jako równorzędnego partnera.

40 minut temu, calltoaction napisał(a):

O zakład pójdę że jakbym Ci na randkę znalazł modelkę, która będzie Tobą zainteresowana to się tak spocisz, zestresujesz i finalnie nic nie zrobisz bo brakuje ci elementarnego obycia z ludzmi i kobietami. 

Kolejny który sugeruje, że blackpillowcy nie wychodzą z domu, nie pracują z kobietami, nie zadają się z ludźmi.

I ciebie przykro zaskoczę - mam obycie z ludźmi, bo z nimi przybywam na co dzień, i wyraźnie słyszę co oni sądzą o try harderach - tylko śmiech politowania u kobiet, a u facetów taki lekki respekt, bo oni wiedzą że brzydkiemu typowi to nic nie pomoże.

Jakbyś mi załatwił taką randkę to bym nie uciekał, bo nie boję się kobiet, a raczej to one nie chcą ze mną zadawać w kontekście bliskości i romatyczności. Poza tym to musiałby być naprawdę kiepska "modelka" żeby się zgadzała na randkę z obcym przegrywem XD Takie modelki mają onlyfansy lub życie ustawione już od liceum, więc nie opowiadaj sytuacji które nie mają prawa się zdarzyć.

40 minut temu, calltoaction napisał(a):

 

Chcecie tkwić w tym bagnie to sobie tkwijcie. Żal mi Was, że się poddaliście i szukacie wymówek.

 

Żal mi jest was, a bardziej kobiet, które tylko oceniają książki po okładce, a potem latają za chadami, a potem zdziwienie że chad idzie do następnej a ona w ciemnej dupie z brzuchem.

Wy wszyscy sądzicie, że da się ograć system biologiczny, to tak nie działa, to nie matrix że szukamy bugów czy innych obejść by ten system załatwić.

Świat zawsze był nastawiony wrogo wobec słabych, a świat jest słaby wobec silnych. A silne geny to teraz wygląd i trzeba się z tym pogodzić.

System prawny jest ustawiony pod kobiety i my jako mężczyźni nic z tym nie możemy zrobić (bez wojny).

 

Gdyby was tak posłuchać, to gwarantuję że zamiast tego tematu powstałby kolejny podobny do tego co kiedyś już tu był - jak oburzona kobieta narzekała, że ją zaczepiają średni i brzydcy ludzie, by jej z oczu zeszli poznali wreszcie swoje miejsce (jak poszukasz to znajdziesz, to było coś z rok 2 lata temu). Przegryw zostanie oznaczony jako gw***ciel i zostanie oznaczony w systemie. Zaś za to samo chad by dostał szczęśliwy związek.

Efekt aureroli. Co wolno chadowi, to nie przegrywowi.


Dlatego jak piszę : walczyć o singielki nie ma sensu bo to z reguły księżniczki i inne zaburzone szukające chadów, a wszystkie normalne już od dawna zajęte.

 

Wypadało by już wyruszyć w podróż za kobietą (zakładając że w ogóle jest kraj gdzie kobiety lubią średnich polaków)- ale mi tak na tym już nie zależy, aż takim desperatem nie jestem.

Nie wygram z systemem to trudno, życie ma inne aspekty poza ruchaniem.

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 4
  • Thanks 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, calltoaction napisał(a):

Widzę kolejny się znalazł, który tylko myśli podciać ludziom skrzydła.

 

To jak @Zły_Człowiek człowiek to rozpisał wszystko prosto, jasno, czytelnie to się bardziej nie da... A ten o podcinaniu skrzydeł... Widać łeb przeprany PUA i ideologią sukcesu za wszelką cenę. Włącznie z życiem w deluzji. 

 

Nikt nie mówi że się nie da, wszystko się da... tylko trzeba przeliczyć sobie, czy warto, jaki będzie efekt? Być realistycznym chociaż trochę. A nawet jak ktoś lubi ulepszać się w pewnych tematach, to chyba warto nie robić tego tylko pod kobiety bo do czego to prowadzi?

 

32 minuty temu, calltoaction napisał(a):

Chcecie tkwić w tym bagnie to sobie tkwijcie. Żal mi Was, że się poddaliście i szukacie wymówek.

 


Hahaha W jakim bagnie? xD 
Kogo chcesz tak ratować? Komu chcesz tak pomagać? Wiesz, że to wszystko tylko iluzje w twoim umyśle?

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Przejść na whitepill czyli MGTOW i nauczyć się życia bez kobiet.

A nie lepiej w stronę odwrotną?

Najpierw nauczyć się żyć bez kobiet a później wybierać drogę, którą się podąży?

To co Ty proponujesz to nie wybór tylko przymus a raczej może i wybór, ale z braku innych lepszych opcji.

A umiejętność życia w pojedynkę to podstawa niezależnie czy ktoś wybrał drogę samotności czy z kobietą.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Kogut napisał(a):

Natomiast chciałbym stanąć trochę rozkrokiem między Wami.

To prawda, że wygrałem na loterii genetycznej, ale..

To nie oznacza, że wszystko samo przyszło i zawsze było tak kolorowo.

Wręcz przeciwnie, swego czasu zapuściłem się fizycznie tak bardzo, że nawet laska 4/10 na mnie nie zwracała uwagi.

Dodając do tego kompletnie leżący mindset byłem po prostu nieatrakcyjny dla jakichkolwiek lasek.

Bo się zapuściłeś.

Dziś kobiety mają taki wybór że nawet jak masz dobre geny a jesteś zaniedbany to będziesz olany, i tu mindset ma gunwo do gadania.

Inni są psycholami, niezrównani psychicznie, a dzięki dobrym genom nie mogą odpędzić się od kobiet.

15 minut temu, Kogut napisał(a):

To czego plony zbieram dziś to wynik ciężkiej pracy nad sobą zarówno pod względem fizycznym jak i mentalnym.

Więc owszem genetyka jest ważna, nawet bardzo, ale ona nie daje gwarancji, że będziemy rozchwytywani bez kiwnięcia palcem.

I dlatego podstawa minimum to posiadanie genów - to jest fundament, bez którego gunwo zrobisz.

15 minut temu, Kogut napisał(a):

To zbyt duże uproszczenie a elementów i zmiennych mających wpływ na sukces jest zdecydowanie więcej - nie wystarczy być przystojnym tak po prostu.

Jasne, pewnych ograniczeń przeskoczyć się nie da, ale to nie powód aby się poddawać a przy okazji próbować ściągać do swojego poziomu innych.

Ale obecnie bycie przystojnym to absolutne minimum, by cokolwiek zacząć. 

I jak ktoś ma robić pod kobiety, to niech nie robi wcale, bo tylko flustracji dociągnie.

15 minut temu, Kogut napisał(a):

Każdy ma swój wybór, którą drogą podąża. Mnie jednak byłoby szkoda gdybym nie wykorzystał swojego potencjału w 100%.

Polecam każdemu takie podejście, niezależnie od wyniku bo wszystko co robimy robimy dla siebie.

Moje posty mają na celu po prostu skontrowanie bzdur "uderz w stół, weź zimny prysznic".

Jak się nie ma genów to nie ma się niczego i nic poza władzą nie jest w stanie wyrównać kobiecie takiego braku.

Jakby było mnóstwo kobiet, to może by się sytuacja zmieniła, ale jest ich niedobór, więc one będą wybierać jak w hipermarkecie i niestety większość try hardów dostanie max grubaskę albo nic.

7 minut temu, Kogut napisał(a):

A nie lepiej w stronę odwrotną?

Najpierw nauczyć się żyć bez kobiet a później wybierać drogę, którą się podąży?

To co Ty proponujesz to nie wybór tylko przymus a raczej może i wybór, ale z braku innych lepszych opcji.

A umiejętność życia w pojedynkę to podstawa niezależnie czy ktoś wybrał drogę samotności czy z kobietą.

To nie jest wybór dobrowolny.

To jest wybór od kobiet. A przegryw nie ma nic do gadania, bo nie zmusi kobiet do zmiany zdania.

Przegryw nie ma innych alternatyw poza nauką życia bez intymnej relacji z kobietą.

Jakby były sensowne inne opcje, dałby się zmienić zdanie przebodźcowanym chadami kobietom, to może inne opcje by były.

 

Sam mi powiedz:

czy bycie samemu jest gorsze niż bycie świadomym "patoflem, psem do bicia" kobiety alpha widow?

Co to za wybór? Wybór mniejszego zła to gówniamy wybór, więc droga samotności jest jedyną opcją, w której zachowujemy jeszcze garść godności, bo w innych opcjach tej godności nie ma, a człowiek bez godności, to jest niczym niewolnikiem.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.