Jump to content

Wybory prezydenckie 2025 - czy idę głosować i jeśli tak na kogo?


Wybory prezydenckie 2025  

168 members have voted

  1. 1. Wybory prezydenckie 2025 - na kogo zagłosuję w I turze - wybór pozytywny

    • Magdalena Biejat (kandydatka Nowej Lewicy)
      1
    • Grzegorz Braun (kandydat Konfederacji Korony Polskiej)
      40
    • Szymon Hołownia (kandydat Polski 2050 i PSL)
      1
    • Marek Jakubiak (kandydat Wolnych Republikanów)
      1
    • Sławomir Mentzen (kandydat Konfederacji)
      75
    • Karol Nawrocki (kandydat wspierany przez PiS)
      11
    • Joanna Senyszyn (kandydatka niezależna)
      0
    • Krzysztof Stanowski (kandydat niezależny)
      6
    • Piotr Szumlewicz (kandydat niezależny)
      0
    • Paweł Tanajno (kandydat partii Polska Liberalna Strajk Przedsiębiorców)
      0
    • Rafał Trzaskowski (kandydat KO) 
      5
    • Adrian Zandberg (kandydat Razem)
      4
    • Inny kandydat (napisz jaki)
      4
    • Nie idę na wybory
      20
  2. 2. Wybory prezydenckie 2025 - na kogo na pewno nie (!!!) zagłosuję w I turze - wybór negatywny

    • Magdalena Biejat (kandydatka Nowej Lewicy)
      18
    • Grzegorz Braun (kandydat Konfederacji Korony Polskiej)
      5
    • Szymon Hołownia (kandydat Polski 2050 i PSL)
      9
    • Marek Jakubiak (kandydat Wolnych Republikanów)
      1
    • Sławomir Mentzen (kandydat Konfederacji)
      3
    • Karol Nawrocki (kandydat wspierany przez PiS)
      13
    • Joanna Senyszyn (kandydatka niezależna)
      5
    • Krzysztof Stanowski (kandydat niezależny)
      0
    • Piotr Szumlewicz (kandydat niezależny)
      1
    • Paweł Tanajno (kandydat partii Polska Liberalna Strajk Przedsiębiorców)
      0
    • Rafał Trzaskowski (kandydat KO) 
      91
    • Adrian Zandberg (kandydat Razem)
      3
    • Inny kandydat (napisz jaki)
      1
    • Nie idę na wybory
      18
  3. 3. Zakładając, iż w drugiej turze dojdzie do wyboru pomiędzy R. Trzaskowskim a K. Nawrockim to...

    • Zagłosuję na K. Nawrockiego
      82
    • Zagłosuję na R. Trzaskowskiego
      15
    • Nie pójdę na II turę choć pójdę na I
      51
    • Nie pójdę na II turę bo nie byłem też na I
      20


Recommended Posts

2 godziny temu, Brat Przemysław napisał(a):

Istotny jest wiek kobiet. Te w wieku rozrodczym myślą tylko o aborcji żeby karuzela była bezstresowa więc lewica, a te w wieku postrozrodczym myślą juz tylko o swoim bezpieczeństwie więc głosy w prawo.

Znam bardzo wiele dziewczyn w wieku 20-30 lat i na moje doświadczenie większość jest normalna, ale wciąż jest "hipergamiczna" - czyli można normalnie gadać, ale ma naturalnie wbudowany miernik SMV. Zandberg oprócz aborcji to także obiecanie mieszkań socjalnych i względnej "stabilnosci" na wzór PRL-owski.
 

A wieku porozrodczym myślą o dobru swoich dzieci na pierwszym miejscu oraz typowe "by było normalnie, a nawet jeszcze bardziej stabilnie i fajnie". Moja mama i jej 5 rodzeństwa głosowało na Nawrockiego mimo że przedstawił im się na początku kampanii jako kompletny nieogar. Chyba wygra.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

55 minut temu, niemlodyjoda napisał(a):

kandydat PiS i kandydat PO to rewers i awers globalistycznej (Covid, wysyłanie kasy na UA, przyjmowanie uchodźców) monety

 

Mnie naprawdę dziwi to jak wielu "antysystemowców", "wolnościowców" i "prawicowców" chce obecnie głosować na Nawrockiego.

 

Na człowieka wystawionego przez partię, która podwyższyła lub wprowadziła rekordową ilość 22 danin, opłat i obciążeń, radykalnie podwyższyła ZUS dla przedsiębiorców, wprowadziła Polski Ład.

Partię, dzięki której Polska znalazła się wśród pięciu krajów UE z największą nierównowagą finansów o długu będącym poza kontrolą parlamentu, zbliżającym się do progu 60 proc. PKB.

Partię, która rozdawnictwo socjalne (rozbuchane jak nigdy wcześniej) uczyniła swoją główną metodą kupowania głosów.

 

Mowa o partii nazywanej powszechnie PRAWICOWĄ :D 

 

Już zapomnieliście te wszystkie memy o Vateuszu Maowieckim? Tak krótką macie pamięć?

 

Że nie wspomnę o tym, kto podpisał Traktat Lizboński i poparł Zielony Ład, a w UE głosował za wszystkim, co mu podsunęli europejscy dygnitarze (chociaż się nie cieszył :D )...

 

PRAWICA :D 

 

Niesamowite, że ludzie głosujący wcześniej na Mentzena i Brauna chcą teraz poprzeć kogoś takiego.

Wipler oczywiście bardzo się cieszy, bo to jego szansa na powrót do koryta, reszta Konfy też już przebiera nóżkami. Podobnie zresztą jak "obiektywni" dziennikarze Stanowski i Mazurek, grillujący Trzaskowskiego całą kampanię.

 

Niech wyborcy POPiS sami sobie wybiorą teraz prezydenta w II turze, ja zostaję w domu.

 

  • Like 12
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Czyli w Polsce bez zmian, syndrom Sztokholmski w narodzie dalej świetnie funkcjonuje.

Polacy nie chcą wolności, kiełbasa wyborcza bez pokrycia działa w najlepsze.

 

Ludzie głosujący na POPiS nawet się nie zastanowią na spokojnie, że stanowisko naczelnika państwa

ma co najwyżej forme reprezentatywną czy możliwości prawa weta.

 

Żaden z kandydatów niczego nie załatwi, nie sprawi, że będzie dobrobyt, bezpieczeństwo, silna armia, gospodarka 

i wiele innych obiecanek, o tym decydują notable z Berlina, Brukseli, Waszyngtonu i Izraela.

 

Cieszy natomiast fakt, że Braun ma poparcie na poziomie 6% i spokojnie w 2027 roku

wprowadzi swoją partię do Sejmu, Konfederacja też nieźle, na poziomie 15%

 

Natomiast nie wiem z czego lewactwo się cieszy, że Rafałek miał poparcie 30%?

Przecież nawet jak całe lewactwo go wspomoże to i tak przegra z Nawrockim, który może

liczyć na te 24% głosów pozostałych kandydatów po prawej stronie.

 

W drugiej turze wybierając mniejsze zło, ludzie zagłosują przeciwko Trzaskowskiemu.

Jak obecna koalicja rządząca będzie miała swojego prezydenta to wszystkie niekorzystne ustawy z zamrażalki,

jak cenzura i zamykanie ust społeczeństwu, napływ imigrantów, zielony ład, wprowadzenie cyfrowego pieniądza, 

brak własności, wolności, swobód stanie się faktem.

 

Cóż do Polaków dotrze w jakiej rzeczywistości się znajdą tylko wtedy, kiedy będzie źle.

Nie uczą się na błędach historii, więc są skazani na powtórne jej przeżycie.

 

  • Like 14
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

@hendrix i @dziadul

 

Bo Stanowski i Mentzen to jest projekt pisu, a dalej sił międzynarodowych które popierają PiS w Polsce, który to z ich ramienia nadzoruje Wipler (konfę) i Mazurek (kanał 0). Wszystko jest sprytnie zrobione tak aby wykreować koalicjanta PiSu i grane na melodii "byle nie PO", a w PO jest grane "byle nie PiS". 

 

Dla mnie Konfa po wpuszczeniu Wiplera i wywaleniu Brauna czyli spełnieniu żądania Kaczyńskiego "koalicja z konfederacją bez Korwina i bez Brauna" nie istnieje jako partia do głosowania. Już się na "mniejsze zło" nagłosowałem w życiu i więcej tego robić nie będę. No i ta lizodupska wizyta u Dudy ja pier....

 

+ to co Ty @dziadul napisałeś - bo większość wyborców Mentzena nie zna jego programu i tak jak piszą o polskich przedsiębiorcach "janusze" tak nie rozumieją, że sam mentzen zatrudniał u siebie za grosze i jest "parówkowym" ekonomistą. Jeśli ktoś ma wiedzę na ten temat i mu to odpowiada to ja to rozumiem ale większość jego elektoratu nie ma o tym pojęcia tak jak i o tym, że Sławula otworzy drzwi na emigrantów.

 

Ze Stanowskiego też jest zdeczko zakłamany gość, który najpierw próbuje ośmieszać Maciaka zachowując się jak cham i wychodząc ze studia, a potem wypisuje tweety do dziennikarzy peowskich że dlaczego Maciaka nie zapraszają.

 

Dlatego też ja będę się przyglądał Braunowi czy stwierdzi, że warto poprzeć Nawrockiego w 2 turze - jeśli tak to sajonara. Zaimponował Zandberg, który powiedział, że jego wyborcy to nie worek ziemniaków do przerzucania i niech sami decydują czy chcą iśc na 2 turę i głosować na kogoś. Podobnych słów oczekuję od Brauna.

 

Ogólnie - teraz dwa tygodnie pierdolenia pisiorów że jak wygra czaskowski to "łoboże koniec polski" i pierdolenie przez dwa tygodnie peowiaków "ło boże jak wygra nawrocki to faszyzm".

 

Tak się tu w Polszy żyje. 0 perspektyw na zmiany.

  • Like 10
  • Thanks 3
  • Haha 1
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

https://x.com/wroblewski_m/status/1924368312193958377

 

Wszystko zgodnie z planem czyli Bronek Sttyle. Rafał w formie od rana l, pogubiony, zdesperowany. Dokonano podziału na Polskę normalna i radykalną. Fajnie mają w tym sztabie  pożar w burdelu na pełnej. Ale wycie jest piękne, juz nie udaja. 

 

To są ludzie, którzy lubią rzucać frazesami o łączeniu Polaków;)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Warto było obejrzeć ten spektakl choćby dla kwiku lewej betonozy i palącej się dupy tej "lepsiejszej" Polski Rafała Tuskowkskiego. Cieszy skok poparcia dla Brauna, który "zgasił" 😂 biejatów i hołowniów. Niedosyt po 15% Mentzena, ale duopol w Polsce to żywioł jednak.

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

Wynik przewidywalny, już filmowy Pawlak wiedział, że nie ma sensu szukać innego wroga.

 

To co w głowie to w urnach, to jest imo sukces nauki co do znajomości ludzkiej psychiki.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, niemlodyjoda napisał(a):

Bo Stanowski i Mentzen to jest projekt pisu, a dalej sił międzynarodowych które popierają PiS w Polsce, który to z ich ramienia nadzoruje Wipler (konfę) i Mazurek (kanał 0). Wszystko jest sprytnie zrobione tak aby wykreować koalicjanta PiSu i grane na melodii "byle nie PO", a w PO jest grane "byle nie PiS". 

 

Myślałem, że tylko ja to zauważyłem - przywracasz mi wiarę w ludzi.

Z całością Twojego wpisu się zgadzam - widzę to dokładnie tak samo.

 

Aż się zdziwiłem, że Stanowski nie rozpoczął swojego wystąpienia po ogłoszeniu wyników od "Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania". Całą pierwszą turę ciężko pracował na niski wynik Trzaskowskiego krytykując go praktycznie non stop, w każdym materiale, który był chociaż trochę z nim powiązany.

"Obiektywny dziennikarz", "misja publiczna" :D

To się nasiliło pod koniec, gdy wrzucali jeden materiał za drugim o KO i jego koalicjantach. 

Nie tylko krytykowali Trzaska, ale próbowali zrobić go chodzącym memem, ośmieszyć go - "bondżur, "to się w palę nie mieści" były ich stałymi odzywkami, weszły do potocznego języka.

Dla odmiany Nawrocki i Mentzen otrzymali od niego przepastne ilości czasu na nieskrępowane wygłaszanie własnych poglądów, bez komentarza z ich strony, nie mówiąc o jakiejkolwiek krytyce. Dlaczego? Odpowiedziałeś na to pytanie w cytowanym przeze mnie fragmencie.

 

Zabawny był ten poddańczy tweet o tym jak to Nawrocki podszedł do Stanowskiego po debacie i szkliły mu się oczy :D No ale ludzie naprawdę nabierają się na takie rzeczy.

 

Zręcznie omijany był w KZ temat kawalerki Pana Jerzego (a przecież to jawny wał), a w ostatnim materiale przed ogłoszeniem ciszy został on po prostu rozmasowany. Całość poświęcono Trzaskowi.

Dlaczego Stanowski TAK NAPRAWDĘ apelował o niegłosowanie na siebie? Z prostej przyczyny - wiedział, że nie ogląda go zbyt wielu zwolenników Trzaska i jeśli komukolwiek odbierze głosy to na pewno nie jemu, a właśnie Mentzenowi i Nawrockiemu.

 

W trakcie ostatniej debaty atakował już wprost wyłącznie Trzaska i jego środowisko.

 

Trzeba jednak przyznać, że Stanowski bardzo umiejętnie sprał mózgi swoim widzom - nawet tutaj czytam, że głos na Trzaska oznacza Zielony Ład, imigrantów i brak własności. Rozumiem, że głos na Nawrockiego oznacza coś innego? :D 

 

Kto zapewnił socjal Ukraińcom? :D 

 

15 minut temu, niemlodyjoda napisał(a):

Ogólnie - teraz dwa tygodnie pierdolenia pisiorów że jak wygra czaskowski to "łoboże koniec polski" i pierdolenie przez dwa tygodnie peowiaków "ło boże jak wygra nawrocki to faszyzm".

 

Dokładnie - to już staje się powoli nudne. Najsmutniejsze, że taka retoryka pojawia się również w tym miejscu - rozczarowuje mnie to.

 

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Mosze Red napisał(a):

@niemlodyjoda głosowałem na Mema, ale jeśli on teraz poprze Nawrockiego albo Trzaskowskiego to poczuję się po raz kolejny wydymany.

Ale jeśli w wyb. parlamentarnych chce zostać koalicjantem to musi poprzeć, stawiam na Nawrockiego i PiS.

Link to comment
Share on other sites

To było wiadome i ustawka jak od lat, narodem jest prosto manipulować. Duopol zostaje jak narazie, obstawiam wygraną Nawrockiego z niewielką przewagą. Co do Brauna to typowy wąsaty rozsierdzony "Sarmata" z szablą, a prezydentem zostanie osoba elastyczna i "etyczna"

 

Podobnie stało się w Rumunii :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, niemlodyjoda napisał(a):

Po pierwsze - "gratuluję" siłom globalistycznym które wygrały w Rumunii i w Polsce

Po drugie - "gratuluję" moim "kochanym" rodakom ponad 60% na PoPiS a 

Po trzecie - "gratuluję" moim rodakom ponad 70% głosów na "partię wojny" - nie płaczcie jak Wy lub Wasze dzieci będziecie w kamaszach

Po czwarte - co mnie cieszy to 15% Mentzena ponieważ oznacza to, że 15% Polaków chce jakiejkolwiek zmiany

Po piąte - nie cieszy mnie wynik Memtzena, ponieważ oznacza to, iż wyborcy którym się wydaje że Memtzen, Wipler, Stanowski i Mazurek chcą jakiejkolwiek zmiany w Polsce zbudują pisuarom koalicjanta co oznacza dalsze trwanie solidaruchów (PO i PiS) w Polsce

Po szóste - cieszy i nie cieszy wynik Brauna. Cieszy bo był obsobaczany w prawie wszystkich mediach, zamilczany a wyciągnął 6%. Nie cieszy bo liczyłem na 8-9%

Po siódme - smutno że w drugiej turze nie ma między czym wybierać bo i kandydat PiS i kandydat PO to rewers i awers globalistycznej (Covid, wysyłanie kasy na UA, przyjmowanie uchodźców) monety.

 

Podsumowując - jeśli w Polsce ludzie będą mieli pretensje o cokolwiek w najbliższych latach to mogą mieć pretensje nie do Żydów, Masonów i cyklistów tylko sami do siebie.

 

Jak to powiedział Grzegorz Braun na wieczorze wyborczym - w Polsce jest potrzebny antysystem a nie kolejny koalicjant dla PiSu bo to nic nie zmieni.

Braun absolutnie nic nie mówił o podatkach, o rzeczach praktycznych - o pracy, o przepisach (prócz o Zielonym ładzie) - czyli za daleko od codziennych spraw ludzkich, o czym zresztą Mentzen wiele mówił.

 

I Braun trafił w sam środek c/py w poglądy ludzi, którzy przedawkowali filmiki z żółtymi napisami, zamkniętych w swoim światku, najczęściej bez większych sukcesów życiowych wszędzie widzących spiski i szukających ludzi, których można oskarżyć o własne niepowodzenia. 
Ile takich ludzi może być jak nie 6%? Nie mówiąc już, że jest to stricte opcja prorosyjska, a to pośrednio przez Rosję (ZSRR) jesteśmy w takim bagnie gdy chodzi o początkowy punkt negocjacyjny z zachodem odnośnie naszej roli w globalnej gospodarce. 

Głosowanie na Brauna przypomina mi typowego chłopa, któremu jest źle, ale za uja nie wie dlaczego tak jest, więc oskarża wszystkich wokoło, bo a może raz zgadnie (broń Boże samego siebie). I ja na swój sposób rozumiem to podejście i rozumiem niechęć do walki o ten kraj. Ja panikuję w tej kwestii tylko w kwestii dzietności i jeśli wprowadzenie katotalibanu braunowskiego miałoby podwyższyć dzietność Polek, a z Polaków zrobić hipermęskich samców alfa, to może jest to jakaś droga? Lepsze to niż wymarcie i imprezy BBC w Warszawie. Choć mogę to podsumować - najedzony głodnego nie zrozumie, a ci głosujący na Brauna są tymi głodnymi.

 

I to jest mocno niepopularne, ale wiem, że obracamy się w świecie złych jelit kontrolujących wszystko, ale globalizm jest na swój sposób sprzyjający Polsce. 

Cała obecna gospodarka Polski - będąca bogatszą od rosyjskiej - opiera się na wysokowykwalifikowanej sile roboczej na usługach zachodnich firm. Czy dałoby się lepiej? Nie, patrząc realnie nie da się lepiej, bo nie mamy know-how, a do posiadania know-how trzeba inwestować w naukę (która w końcu jest pedalska, bo wierzą w globalne ocieplenie). I tu dochodzimy do błędnego koła, ponieważ problemy demograficzne Polski są nierozerwalne z ucieczką młodych polskich kobiet za granicę w latach 2004-2018 (tak głównie te lata) - czyli wyżu demograficznego lat '80 i '90. Też wyż urodził połowę dzieci co powinien, a sama emigracja pojawiła się przez różnicę w zarobkach między Polską i zachodem. Czy dało się tego uniknąć? Tak, zamykając granicę.

Czyli nawet gdyby Braun doszedł do władzy, to już w tej kwestii jest po ptakach. Hipotetycznie gdyby wygrał, to zawiódłby swoich wyborców.

 


I jeszcze mam dla Ciebie fragment, antyglobalistyczny bracie, z książki anglosaskiego myśliciela Petera Zeihana "Koniec Świata to dopiero początek" gdzie opisuje świat gdy Amerykanie zakończą globalizację oraz interesującą mapkę:
FWWu0Db.png

 

Patrząc na poniższy opis to zabawne, że nazywasz Polaków debilami, poliniakami i generalnie tego typu określeniami podczas gdy sam forsujesz antyglobalizm jako coś oświeconego. :D

 

Cytat

Trzeci problem związany z bezpieczeństwem nie będzie się prawdopodobnie ograniczał do wód przez nikogo niekontrolowanych: chodzi mi o piractwo państwowe. Wkraczamy w epokę, w której możliwość importu czegokolwiek — czy to rudy żelaza, czy oleju napędowego, czy nawozu, czy drutu, czy tłumików — będzie silnie ograniczona, a wysyłanie okrętów wojennych, żeby po prostu zabrały innym to, czego potrzebujemy, to stare jak świat rozwiązanie, które o całe wieki poprzedziło stosunkowo niedawną sagę o przemierzającym morskie fale Kolumbie.

Należy się spodziewać, że piractwo państwowe bardzo szybko wróci do łask w bloku tureckim — i Turcy (a także Izraelczycy) będą z rozkoszą (i niestrudzenie) atakowali każdego desperata, który spróbuje przewieźć ropę naftową przez Kanał Sueski i wschodnie Morze Śródziemne bez uprzedniego opłacenia kosztów ochrony na poziomie uznanym przez Ankarę i Jerozolimę za stosowny.

 

Nie zapominajmy o Amerykanach. Polityka Stanów Zjednoczonych po Pax Americana będzie niekonsekwentna, ale z faktu, że Amerykanie mają niewiele globalnych interesów, nie wynika, że zamierzają zrezygnować z globalnego zasięgu. Należy się spodziewać, że marynarce wojennej i piechocie morskiej będą wyznaczane zadania niekoniecznie stricte militarne, takie jak agresywne egzekwowanie sankcji. Być może najbardziej bulwersującą zmianą, do której będą musiały się przystosować wszystkie kraje i firmy, będzie to, że z globalnego gwaranta porządku Amerykanie przekształcą się w aktywnych siewców chaosu.

W nadchodzącym świecie zaniknie wszystko, czego nauczyliśmy się oczekiwać od transportu po 1946 roku. Dla grasującego na danych wodach pirata (prywatnego czy państwowego) te większe, wolniejsze, bardziej wyspecjalizowane statki są tylko smacznym kąskiem do zgarnięcia. W zunifikowanym świecie o niskim stopniu zagrożenia większe statki maksymalizują wydajność, ale w podzielonym świecie wysokiego zagrożenia maksymalizują również ryzyko.

 

Następna generacja statków będzie miała o wiele więcej wspólnego ze znacznie mniejszymi przodkami dzisiejszych mastodontów sprzed 1945 roku. Jednostki te siłą rzeczy będą miały krótszy zasięg i mniejszą ładowność nie tylko ze względu na swoje rozmiary, ale także dlatego, że będą potrzebowały więcej paliwa na jednostkę ładunku, aby mogły płynąć szybciej. Można się też spodziewać, że cały fracht będzie przewożony pod pokładem, bo jeśli pirat jest w stanie z daleka rozpoznać typ statku, to nie musi marnować czasu na niepotrzebne wypady. Niemożność przewożenia towarów na pokładzie zmniejsza ładowność kontenerowców o dwie trzecie. Trzeba się będzie pożegnać ze zintegrowanymi morskimi łańcuchami dostaw przemysłowych.

Niezależnie od zmian w środowisku bezpieczeństwa transformacja ta wywróci do góry nogami rachunek ekonomiczny, który obowiązuje w naszej dobiegającej końca epoce.

 

Współczesne porty – zwłaszcza megaporty – mogą funkcjonować jedynie jako huby tranzytowe i dystrybucyjne dla megastatków, które nie będą już pływały po morzach świata. Zmniejszy to popularność konteneryzacji i wymusi powrót do systemu z większą liczbą portów położonych bliżej skupisk konsumentów. Bezpieczniej? Z pewnością, ale również drożej. Na skutek zmian, które wpłyną zarówno na statki, jak i na porty, koszty transportu będą co najmniej cztery razy wyższe od tych, do których przywykliśmy. A i to tylko w obrębie bloków, które będą gwarantowały jako takie bezpieczeństwo. Najwięksi wygrani? Obszary, które z przystępem weszły w epokę przemysłową, ponieważ dysponowały gęstą siecią żeglugowych wewnętrznych dróg wodnych, a także były stosunkowo oddalone od potencjalnych źródeł zagrożenia: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Japonia, Francja, Turcja i Argentyna – w tej kolejności.

 

Co gorsza, wraz ze wzrostem kosztów transportu maleje prawdopodobieństwo, że niskomarżowe towary nieenergetyczne i nieżywnościowe będą w ogóle wysyłane. To dodatkowo osłabi więzi gospodarcze, bo przewożone będą tylko ropa naftowa, żywność i towary o wysokiej cenie w przeliczeniu na jednostkę masy. Powrócą stare, złe czasy, w których warto było złupić każdy statek. Najwięksi przegrani? Kraje położone na końcach słabo chronionych szlaków żeglugowych, których marynarka wojenna nie ma dostatecznego potencjału do konwojowania rodzimych statków handlowych: Korea, Polska, Chiny, Niemcy, Tajwan, Iran i Irak, również w tej kolejności.

 

W sytuacji, gdy przewoźnicy nie mogą liczyć na bezpieczne środowisko żeglugowe, a jednocześnie ładunek po prostu musi dotrzeć do celu, pozostaje tylko jedna możliwość: zadbać o to, żeby statek sam się obroni, czyli uzbroić flotę handlową. Takie nastawienie należało do normy w XVII i XVIII wieku i mimo że największym osiągnięciem dalekomorskiej techniki wojskowej były wówczas muszkiety i armaty, przełożyło się na wcale niemałą liczbę ofiar. Teraz dodajmy do tego rakiety. I drony. I wystrzeliwane z tych dronów pociski. Powrót do czasów handlowej piechoty morskiej nie jest zbyt odległy. Macie wrażenie, że już teraz niepokojąco wiele krajów bez żadnych ograniczeń eksportuje na cały świat broń? W takim razie wyobraźcie sobie, co się stanie, kiedy Koreańczycy, Izraelczycy czy Francuzi zaczną sprzedawać łatwą w obsłudze broń przeciwokrętową do montowania na masowcach pływających pod banderą indyjską, saudyjską czy egipską.

 

Nowoczesna produkcja – zwłaszcza technologiczna – może funkcjonować tylko w świecie, w którym niepoliczalne ilości półproduktów mogą się bezstresownie przemieszczać po świecie. Katastrofa wyrażana nierównowagą między podażą czynników produkcji a popytem na dobra konsumenckie. Oznacza to ogromny problem dla produkcji w Niemczech, których mieszkańcy musieliby sięgnąć wzrokiem daleko poza horyzont, żeby dostrzec wielu ze swoich dostawców i mniej więcej połowę klientów.

 

Jednak znacznie gorsze są perspektywy produkcji w Azji, która wszystkie półprodukty sprowadza i wysyła drogą morską (Niemcy mogą przynajmniej transportować półprodukty koleją między kolejnymi ogniwami łańcucha dostaw), a większość surowców i rynków docelowych znajduje się w odległości wielu tysięcy kilometrów. W trudnej sytuacji znajdą się Chiny, które prawie wszystkie wysokomarżowe komponenty muszą sprowadzać albo z innych kontynentów, albo z krajów, z którymi historycznie lub geopolitycznie mają na pieńku. Przy gwałtownie rosnących kosztach transportu najbardziej ucierpią szczególnie wrażliwe na wahania kosztów elementy niskomarżowe.

 

Do pieca dołoży również zmienność przyszłego środowiska bezpieczeństwa, a za priorytet uznane zostanie nie tylko pozyskiwanie elementów stałych łańcuchów dostaw, ale także wytworzenie własnych. Wszelkie wahania pogłębią rozproszenie produkcji i zmniejszą efektywność. Jeśli walnęła cię po pysku fala, czy na pewno chcesz do niej wracać?

 

Zamówienia na wyroby gotowe w nowej sytuacji (następującej po załamaniu systemu podaży związanego z pandemią) będą uzależnione od budowania własnej sieci poddostawców. Rozwinięte państwa nie będą w stanie się zgodzić na outsourcing z Azji. Nawet jeśli ktoś wymuszał takie zdecentralizowanie łańcucha dostaw. W sytuacji, w której co chwilę coś się wali, sens ma tylko własne sidła.

 

Zakład produkcyjny traci sens w każdym regionie, w którym nie istnieje zarówno poziom gwarantowanego bezpieczeństwa, ani odpowiednia lokalna skala koncentracji na oraz miesięcznych dostawach. Taki poziom efektywności osiągnąć mogą jedynie państwa koncentrujące się wokół określonego portu lub grupy portów. Jeśli usuniemy globalny system i transport, miasta będą zmuszone samodzielnie organizować sobie żywność, energię i czynniki produkcji.

Żeby się za bardzo nie rozgadywać – to jest niemożliwe. Tylko miasta wchodzące w skład bloku wystarczająco dużym zasięgiem obejmującym zaplecze rolnicze i przemysłowe, mogą liczyć na to, że ich ludność znajdzie zatrudnienie, nie umrze z głodu i nie zazna zamieszania. Większość światowej populacji miejskiej czeka ten sam los – masowa deindustrializacja i wyludnienie, spowodowana powrotem ludności na wieś. Im większy konglomerat miejski, tym większe ryzyko katastrofalnego upadku. Co najmniej połowa światowej populacji stoi w obliczu regresu urbanizacji o kilkadziesiąt lat.

Ale uśmiechajcie się i walczcie z globalizmem! 
 

Edited by Strusprawa1
  • Haha 5
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Brat Jan napisał(a):

Ale jeśli w wyb. parlamentarnych chce zostać koalicjantem to musi poprzeć, stawiam na Nawrockiego i PiS.

 

Po tym jak jechał Nawrockiego, jak da mu swoje poparcie/ głosy to będzie człowiek, który dla mnie mieści się w tej samej kategorii co Kukiz ;)

 

 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Mosze Red napisał(a):

Po tym jak jechał Nawrockiego, jak da mu swoje poparcie/ głosy to będzie człowiek, który dla mnie mieści się w tej samej kategorii co Kukiz

 

Moim zdaniem poparcia wprost nie będzie, właśnie z powyższych względów - już Tumanowicz i Wawer mówili wczoraj wieczorem, że będą głosować "przeciwko Trzaskowskiemu", argumentując to tym, że z takim prezydentem obecnie rządząca koalicja będzie przepychać jesienią różne "lewackie projekty", rzekomo odłożone na półkę. 

 

Tyle, że to zwykła ściema, bo przecież koalicjantem KO jest konserwatywny PSL, który stanął okoniem w sprawie aborcji - bez ich głosów nic nie przegłosują, obojętnie, kto będzie prezydentem. To tylko narracja dla niewtajemniczonych, granie na deal PiS-Konfa za dwa lata, ze wspólnym Prezydentem u steru. Konsekwentne realizowanie wcześniej uzgodnionego planu.

 

To m.in. dlatego Braun atakuje Menztena w różnych debatach, nazywając jego projekt "centroprawicą", zarzucając mu pośrednio zdradę ideałów prawicowych. 

 

Śmieszne to straszenie lewactwem, jeśli popatrzy się na realne działania obu tych środowisk.

  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, Strusprawa1 napisał(a):

I Braun trafił w sam środek c/py w poglądy ludzi, którzy przedawkowali filmiki z żółtymi napisami, zamkniętych w swoim światku, najczęściej bez większych sukcesów życiowych wszędzie widzących spiski i szukających ludzi, których można oskarżyć o własne niepowodzenia. 

 

 

images?q=tbn:ANd9GcSj0JLtAa_if3Aj_eKKxAh

 

 

 

  • Like 5
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

Mentzen na pytanie czy przekaże poparcie, powiedział, że wyborcy to nie worek ziemniaków, żeby komuś ich przekazywał (zgrabnie to ujął ☺️). Że wierzy, że każdy ma swoje różne powody, do podjęcia takiej decyzji i wierzy w ich mądrość, a za kilka dni opublikuje wskazówki, czym sam się kieruje wybierając kandydata.

 

Cokolwiek by nie powiedział, to moim zdaniem to nie przekreśla szans na koalicję. Jak zamkną się lokale wyborcze, głosy zostaną policzone to wtedy zaczyna się po prostu następny etap. Przecież pomiędzy pierwszym, a drugim rządem PiS Ziobro odszedł i wzniecił rebelię przeciwko Kaczyńskiemu, a potem zrobił go ministrem. Pamiętam jak Kaczyński mówił, że Ziobro to intelektualnie był najmarniejszym człowiekiem z jakim przyszło mu kiedykolwiek pracować. Na pewnym poziomie rozumiesz, co oznacza mądrość etapu. 

 

 

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Piter_1982 napisał(a):

Mentzen na pytanie czy przekaże poparcie, powiedział, że wyborcy to nie worek ziemniaków, żeby komuś ich przekazywał (zgrabnie to ujął ☺️). Że wierzy, że każdy ma swoje różne powody, do podjęcia takiej decyzji i wierzy w ich mądrość, a za kilka dni opublikuje wskazówki, czym sam się kieruje wybierając kandydata.

 

Godzinę temu, niemlodyjoda napisał(a):

Zaimponował Zandberg, który powiedział, że jego wyborcy to nie worek ziemniaków do przerzucania i niech sami decydują czy chcą iśc na 2 turę i głosować na kogoś. Podobnych słów oczekuję od Brauna.

 

 

To który w końcu tak powiedział

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Strusprawa1 ależ przeczytałem.

Mam niezły ubaw ( po raz kolejny) z psychoanalizy serwowanej nam przez żonkisi forumowych.😉 

 

@balin i co wtedy? Zostanie lewactwo, które nałoży 80% podatku za posiadanie qtangi między nogami.🤷

Edited by Kiroviets
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, HeadBolt napisał(a):

 

 

To który w końcu tak powiedział

 

Zandberg:

 

Wyborcy to nie są worki z ziemniakami, żeby ich politycy przekazywali temu czy innemu politykowi. Ja wierzę, że ludzie mają swój rozum i umieją podejmować decyzje samodzielnie, a dzisiaj, jutro, pojutrze i w najbliższych dniach do 18 [maja] walczę to, żebyśmy mieli w II turze lepszy wybór, niż pomiędzy kandydatem Tuska a kandydatem Trzaskowskiego – powiedział Adrian Zandberg w Radiu Zet, pytany, czy jeśli nie wejdzie do II tury, to poprze Rafała Trzaskowskiego.

 

https://300polityka.pl/live/2025/05/12/wyborcy-to-nie-sa-worki-z-ziemniakami-zandberg-o-tym-czy-poprze-trzaskowskiego-w-ii-turze/

 

 

18 minut temu, balin napisał(a):

Kto wie, może jeszcze dożyję czasów, w których Kaczyński na starość zje konfederatów, tak jak kiedyś zjadł i wypluł Ligę Polskich Rodzin i Samoobronę. 

 

Jeżeli rząd Tuska padnie, a pewnie tak się stanie jak Nawrocki wygra, to po kolejnych wyborach masz koalicję PiS - Konfa i to o czym piszesz. Po to właśnie był Mentzen u Dudy żeby to "przyklepać" i ostatecznie się zblatować z solidaruchami.

Edited by niemlodyjoda
  • Like 6
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Iceman84PL said:

Czyli w Polsce bez zmian, syndrom Sztokholmski w narodzie dalej świetnie funkcjonuje.

Mnie się jednak zdaje, że na Polakach, skutecznie jest ogrywany "syndrom chłopa pańszczyźnianego". Było nie było, jakieś 95% obecnego społeczeństwa ma takie korzenie, choćby nie wiadomo jakimi "psorami i dochtórami" byli. Trochę dla zmyły tu i ówdzie próbuje się nam wmówić, że to jakaś pozostałość po komunie, ale więcej wskazuje że jednak chłop. A "chłop potęgą jest i basta" to z rojeń literackich o żelaznych wilkach. Ot - w większości ciemny i dzikawy lud, który "wszystko kupi" jak mawiał jeden ze złotoustych kapo tego obozu.

 

Przez wielowiekową tresurę feudalną, nie potrafimy się odnaleźć w warunkach wolności, przekonani, że ktokolwiek będzie nad nami z batem wyciskał feudalną rentę, to się po swojemu wszystko co trzeba - "zorganizuje", czy długopis z firmy czy drewno z lasu (albo chrust, tyle że to już legitnie ;)) i pana jakość "wykiwa" na swoją korzyść. Ale pan musi być i srodze batożyć, bo inaczej trochę niemoralne będzie zachowanie stylu życia, czapkującego niewolnika, podkradającego z pańskiego stołu obierki. 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Strusprawa1 napisał(a):

Cała obecna gospodarka Polski - będąca bogatszą od rosyjskiej - opiera się na wysoko wykwalifikowanej sile roboczej na usługach zachodnich firm.

Gospodarka polska opiera się na taniej sile roboczej, która nie jest wysoko wykwalifikowana. Procesy technologiczne są dostosowane pod produkcję masową i pracownika, którego można przyuczyć w dwa tygodnie. Gdyby polska gospodarka opierała się na wysoko wykwalifikowanej sile roboczej, nie istniałaby potrzeba sprowadzania tanich robotników o niskich lub zerowych kwalifikacjach.

Cytat

Czy dałoby się lepiej? Nie, patrząc realnie nie da się lepiej, bo nie mamy know-how, a do posiadania know-how trzeba inwestować w naukę

Nie mamy know-how, bo utknęliśmy w pętli. Jesteśmy tanią siłą roboczą, ale tylko dlatego, że jesteśmy tani, zachodnie koncerny chcą u nas coś produkować - gdybyśmy nie byli tani, zachodnie koncerny zwinęłyby się i postawiły fabryki gdzie indziej. Tyle że po trzydziestu latach bycia tanim podwykonawcą, wypadałoby mieć już jakieś know-how. Wygląda na to, że współpraca nauki z przemysłem u nas leży, a wcale tak być nie musiało. Inna sprawa, że zachodnim koncernom, które często przejmowały upadające zakłady, nie zależy na tym, aby polska kadra była zdolna do uniezależnienia się i opracowania własnych produktów.

Edited by dziadul
  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.