niby,madry Posted March 18, 2025 Share Posted March 18, 2025 Witam serdecznie Mam na imię Marcin,pragnę podzielić się moja historia,może otrzymam jakieś porady na to liczę szczerze mówiąc. Szczerze,nigdy nie pisałem nic na forum żadnym, jednak mój przyjaciel polecił mi te forum i stwierdził,że może wasze odpowiedzi dadzą mi coś do myślenia,skoro ja sam nie potrafię.Szczerze w tym momencie nie wiem od czego zacząć,może jakoś uda mi się to wszystko co mam na myśli opisać,choć uważam,że nie będzie to łatwe. Może zacznę od początku, moja obecna i jedyna żonę na ten moment poznałem w pracy na słuchawce, ona ma teraz 33 lata,ja 34. Powiem tak nigdy nie miałem problemów z dziewczynami, miałem jakieś tam jednorazowe przygody etc do tego wcześniej jakieś dłuższe związki. Co do mojego dzieciństwa,było ciężkie,matka ze schizofrenia nie leczona,ojciec lekarz i miał wszystko gdzieś, wychowałem się sam jak i moja siostra przyrodnia,ale myślę,że jakoś wyszliśmy na ludzi pomimo wielu traum(to tylko moje zdanie) Mianowicie,z żoną poznałem się na słuchawce kiedy już miała 9letnie dziecko,piękna wspaniała Kobieta cud malina, wszystko w zasadzie było na początku pięknie jak zawsze, już nie chcę się rozpisywać,ale wiadomo sex jakieś wyjazdy na jeziora bo na to było nas stać. Następnie zaszła w ciążę, gdzie od razu ciągnęła ze swoją matką do ślubu,że trzeba etc. No cóż wzięliśmy cywilny. Później druga ciąża i w tym momencie (mamy) parkę 3 i 5 lat. Mamy w nawiasie bo niegdy testów nie zrobiłem bo jej ufam,bo uważam,że jest w porządku etc. To mój mózg mi mówi. Po ślubie mieszkaliśmy na wynajmowanym mieszkaniu z jej córka już nastoletnia i najpierw nowonarodzonym synem. Ogólnie odkąd się z nią poznałem to nie pracowała a to już będzie z 8lat,bo pracę na słuchawce rzuciliśmy razem jak się poznaliśmy,później ona gdzieś tam chwilę ale nic później ciąża i ciągle w zasadzie na moim utrzymaniu. Ogólnie życie przed ślubem myślę że spk wpadała do mnie etc,później ciąża i ciągle jej matka-opuszczona przez męża alkoholika i miała jedyna córkę,której to nie chciała puścić,a chciała mieć wnuki według mnie i jest tu syndrom nie odciętej pępowiny ze strony matki i córki, jestem tego pewien. Małżeństwo rozpoczęliśmy pod koniec 2019 roku,a już ciągle jej matka wytykała nosa we wszystko,córka żonki miała swoje fazy a żona nic mnie nie docenialas szczególnie po porodzie. Pracowałem jako jedyny w domu zarabiałem na wynajem + miałem jakieś pieniądze z państwa( nie chcę wchodzić w szczegóły) jak wracałem z pracy do domu to była zawsze mamusia,bo mamusia pomaga bo mamusia jest kochana bo ja sobie nie poradzę. Zacząłem uciekać do domu rodzinnego w zasadzie blisko oddalony od wynajmu o 2km. Trochę piłem,ale spelnialem swoje obowiązki, jednak mam jakiś syndrom opuszczenia bo ciągle wracałem ciągle chciałem ciągle wszystko,a później znowu wracałem i tak w kółko. Następnie po 1.5 roku życia niby na wynajmie,ale ciągle jednak z matką żony bo ciągle była,gdzie w tym czasie już się córka urodziła, stwierdziliśmy,że się rozstajemy, w zasadzie bardziej ja chciałem zrezygnować bardziej z takiego życia pod chwila emocji,ale tak wyszło ja wróciłem do mojego domu ona do mamusi( mieszkamy teraz tylko km od siebie) mamy dwójkę dzieci. W międzyczasie otrzymałem jakieś większe pieniądze po śmierci ojca i następnie mieszkanie w domu rodzinnym ze wspólnym wejściem po śmierci mamy. Przez ten czas ciągle jakby mieliśmy relacje z żoną że się widzieliśmy etc, ale odkąd mieszkam na mieszkaniu sam na 60m i mówię zrobię remont mieszkamy, żona ma wymówki źle fluidy,ona tu nie, ona musi z mamą,zbuduj jej dom ona sprzeda z mamą swoje mieszkanie i ja swoje pieniądze i my musimy razem. Jak tylko coś powiem żonie że nie no ja już nie jadę z tobą to zaraz do matki krzyczy,on już nie jedzie( ciągle z dziećmi wieże się na jej mieszkaniu) po otrzymaniu przeze mnie części spadku po ojcu spełniłem swoje marzenia i otworzyłem firmę o której od dawna do żony mówiłem,że to chcę zrobić,sam znalazłem lokal sam wyremontowałem, sam wszystko ogarnąłem za swoją zaryzykowania kasę( ale nie chciałem rezygnować z opieki nam chora mama) gdzie otrzymywałem świadczenie i nie mogłem pracować mieć działalności, to żona powiedziała że będzie słupem, siostra mówiła weź na mnie, ja zaufałem żonie i odkąd mój plan się spełnił,żona wypiela dupę razem z matką na mnie naskoczyły i że to ona musi mieć( to wywalczyłem delikatny zwrot w przyszłych alimentach) za to co wpłaciłem z moim ryzykiem. Jejku tu jest w chuj do opowiadania, aktualnie żyjemy oddzielnie żona z mamusia ja u siebie żona nie chcę u mnie w domu, ja wiem,że jestem głupio zaślepiony z kasą,ale się staram coś zrobić,ale się nie da. Mam miękkie serce przez dzieciństwo to tak już skróty i ciężko mi wyjść.nwm zn się trochę na technologii,to nie raz sprawdzałem jej lokazlizacjie i inne niby nigdy nie kłamałaś,nie wyczułem gacha,amoze jestem dymany od dawna. Miałem też jakieś swoje jazdy zazdrości i krzyki etc, ale raczej jestem w porządku. Staram się teraz to skrócić,bo mógłbym jeszcze pisać kilka stron. Nwm kurwa co mam robić.ciezko mi się uwolnić. Wysyłam to bez czytania bo to spontan. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Perun Posted March 19, 2025 Share Posted March 19, 2025 Przywitaj się i wstaw avatar. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Magos Dominus Posted March 19, 2025 Share Posted March 19, 2025 8 godzin temu, niby,madry napisał(a): Wysyłam to bez czytania bo to spontan. Najpierw avatar, przywitanie w odpowiednim dziale. Potem edycja tej ściany tekstu, nie przeczytałem całości. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
fruit Posted March 19, 2025 Share Posted March 19, 2025 17 hours ago, niby,madry said: Wysyłam to bez czytania bo to spontan. I bez czytania regulaminu. Weź, szanuj trochę użytkowników. Ochłoń, opisz sytuację, żeby można było coś z tego zrozumieć i zadaj jakieś konkretne pytania. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Druid Posted March 19, 2025 Share Posted March 19, 2025 19 godzin temu, niby,madry napisał(a): Witam serdeczni Wklej proszę awatar. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dowódca plutonu Posted March 20, 2025 Share Posted March 20, 2025 W dniu 19.03.2025 o 00:48, niby,madry napisał(a): Witam serdecznie Witaj. Co by nie było to trzymaj się myśli, że dam radę. Przede wszystkim. Usiąć sobie gdzieś w ciszy na spokojne przemysł każdy następny krok. Najważniejsze są Twoje zasoby finansowe aby się zabezpieczyć przed każdym scenariuszem. Macie rozwód? Masz nadane alimenty przez sąd? Jeśli tak to masz już z górki. Dbaj o siebie i o dzieci o ile się da. A co do Twojej mamy. Jeśli ma dalej stan choroby psychicznej to sam nic nie zrobisz. Jedynie się jeszcze bardziej pograzysz w depresjach. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted March 20, 2025 Share Posted March 20, 2025 1 godzinę temu, Dowódca plutonu napisał(a): Witaj. Co by nie było to trzymaj się myśli, że dam radę. A Ty czytasz przed umieszczeniem komentarza poprzednie posty? 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
niby,madry Posted March 20, 2025 Author Share Posted March 20, 2025 (edited) Przywitałem się,wstawiłem Avatar sorry,ale nie do końca poznałem te forum. Co mogę powiedzieć więcej,przedewszystkim do "dowódcy plutonu" moja mama zmarła, a zasoby finansowe na szczęście póki co mam. Co do dzieci to ciągle są z żoną. Bardziej chciałem was zapytać o to co myślicie, czy ja jestem tak zjebany i chcę,żeby coś z tego było czy jest jednak inaczej? Znam siebie i wiem,że w sekundę sobie znajdę dupkę,pójdę do klubu czy wgl cokolwiek i wiem,że będę miał, ale coś mnie trzyma tu nie wiem co i ciągle do tego wracam,szczerze chciałbym,żeby było jak w bajce,że w końcu będziesz cudownie i fajnie. Może inaczej,co myślicie co do podejścia mojej zony,bo ja ciągle się może oszukuje. Nie ma zasądzonych alimentów,nie ma nic,ciągle się widzimy jak małżeństwo śpimy oddzielnie. Co tu więcej wam mówić? Ja święty nie jestem bo pije sobie piwo wieczorami,a ona oddzielnie żyje,a jak razem żyła to też ciągle matka jej była etc. Nwm czy wystarczająco rozjasnilem temat na wstępie,czy mam coś więcej dodać? Dam nie wiem czego oczekuje? Bo chyba już powinienem sam z siebie kopa w dupę dostać,aby uciekać pomimo dzieci. I nie chcę mówić,że ona jest zła, bo uważam,że nie jest,ale jednak kurwa ciągle jest nie tak. Sorry za słownictwo. Jejeku- żyjemy jak para a mieszkamy oddzielnie- a jesteśmy małżeństwem od 5 lat, od 2 lat oddzielnie żyjemy jednak obok siebie bo kilometr i ona żyje z matką i z dziećmi,a jej matka z nią ma nieodcieta pępowinę,bo nawet jak żyła ze mną na wynajmie bez matki to matka ciągle była. Kocham ja,ale nie ponad wszystko za tu się chyba nie da inaczej. Na forum bab bym dostał odpowiedź kochaj tak żyj,ale na szczęście jesteśmy facetami i kurwa,co mam zrobić? Głupie pytanie bo powinienem ja kopnąć i mieć wyjebanezale jednak pytam. Postawić sprawdzę jasnozze prsychodzisz mieszkać do mnie s dziećmi albo spadajz to i tak nic nie dam po prostu kopnąć w dupsko i tyłe? Edited March 20, 2025 by niby,madry Link to comment Share on other sites More sharing options...
calltoaction Posted March 21, 2025 Share Posted March 21, 2025 Przyznam drogi użytkowniku, że bardzo ciężko się to czyta, nie ze względu na twoją historię tylko stylistykę tekstu i jej składnie. Rozumiem, że nie jesteś może mistrzem pióra ale mogłbyś się postarać. Pamietaj, że jak lepiej przekażesz swoje mysli, tym lepiej użytkownicy będą w stanie Ci pomoc. Co do twojej historii, zbierzmy wszystko do kupy: poznałeś żonę pracowaliście razem i razem rzuciliście pracę ona potem sobie nic nie znalazła i zaczeła rodzić Ci dzieci ona ma córkę z innej relacji na utrzymaniu Nie daje Ci to coś do myślenia? Spotykasz ją, oboje pracujecie, ty zmieniasz pracę ona nie i potem łozysz na jej utrzymanie bo zaczeła produkcje dzieci? Nie wpadliście na pomysł, że ciąża na jej bezrobociu to nie najlepszy pomysł? Druga sprawa jej matka. Dałeś sobie wejść na głowę i teraz jej matka rządzi/rządziła tym związkiem. Tak się nie da żyć, gdzie teściowa decyduje o każdym aspekcie tego twoje życia. Ona zawsze będzie za córką i ona zawsze jak masz córką kosę będzie jej źle doradzać na twój temat. Nigdy tej batalii vs ona i jej matka nie wygrasz. Jej matka musi być kompletnie odcięta od Waszych spraw żeby nawiązać jaki kolwiek dialog. Kolejna sprawa - małżeństwo, dzieci, twój spadek i mieszkanie. Nie chce Cię martwić ale wpakowałeś się w bardzo nie ciekawą sytuację. Ty masz swój dom teraz, ona mieszka z matką, ona ma 2 dzieci z tobą i jest bez robotna. Pachnie mi to 2x alimenty na dzieci 1x aliemnty na nią. Prawdopodobnie skoro dalej jesteście małzeństwem i dojdzie do rozwodu to położy łapy na tej chacie i majątku który masz. Na moje to wdepłeś do związku i narobiłeś sobie kłopotów z pasozytem, który potrafi się tylko rozmnażać i teraz będziesz na nią łożyć lifetime. Najlepsze co możesz zrobić to trzymać się z nią z dala od jakich kolwiek sądów. W miedzy czasie ogarnij kwestie mieszkania tak by je sprzedać i ukryć gdzies majątek albo przepisać na zaufaną osobę bo inaczej twoja żona zgarnie całą pulę. Niestety jesteś kolejnym przykładem tego jak prawdopodobnie obecny system wgniecie CIę w ziemie i będziesz oddawać 1/2 wypłaty na pasożyta i swoje dzieci. Jeszcze parę komenatrzy do tego co napisałeś: 9 godzin temu, niby,madry napisał(a): I nie chcę mówić,że ona jest zła, bo uważam,że nie jest,ale jednak kurwa ciągle jest nie tak. Sorry za słownictwo. Ty ją kochasz a ona Cię widzi jak dostarczycicie hajsu. 9 godzin temu, niby,madry napisał(a): Znam siebie i wiem,że w sekundę sobie znajdę dupkę, Nie pogorszaj sobie sytuacji chyba, że po oficjalnym złozeniu papierów o rozwód, bo będzie nie 1/2 wypłaty tylko 3/4 9 godzin temu, niby,madry napisał(a): a jesteśmy małżeństwem od 5 lat, od 2 lat oddzielnie żyjemy jednak obok siebie bo kilometr Jesteście małżeństwem tylko na papierze. 9 godzin temu, niby,madry napisał(a): Postawić sprawdzę jasnozze prsychodzisz mieszkać do mnie s dziećmi albo spadajz to i tak nic nie dam po prostu kopnąć w dupsko i tyłe? j/w pisz tak by Cię ktoś rozumiał 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts