Jump to content

Życie w post-świecie


Recommended Posts

Założenia:

- mój obecny zawód (IT) stał się przestarzały

- 40 na karku

- stawki lecą na łeb na szyję

- jakieś 1.500.000-1.800.000 PLN w kieszeni (gotówka + nieruchomości)

- brak dzieci, żony

- AI, Hindusi lub inne cuda sprawiają, że w tym zawodzie będzie tylko trudniej

- raczej nie przekwalifikuję się na lekarza czy prawnika - nie mam już na to czasu

 

Jak zorganizować sobie życie na nowo?

  • Like 8
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Pamiętam twój temat o wypaleniu i przebranżowieniu, teraz to jakby druga odsłona?

 

Co do twojej sytuacji to żadnych nerwowych ruchów.

Zarabiasz i tak pewnie więcej niż 80% społeczeństwa. Przy żadnych długach i braku dzieci spokojnie taki majątek starczy do końca życia aby żyć godnie.

Przy obecnym stanie jeszcze w 2-3 lata dużo odłożysz i wtedy podejrzewam będzie dobry moment na kupno kolejnych nieruchomości.

 

Rozumiem, że temat dotyczy strikte tylko pracy?

Ciężko tak przerzucić się na coś innego i od razu mieć poziom >10-15kPLN. 

Ale jak nie myślisz o samicy i potomstwie, to jeszcze kilka lat i dobudowanie dochodu pasywnego/inwestycji pozwoli na realizację pasji, pracy który lubisz, nawet słabo płatnej. Albo nawet roku przerwy od pracy bo moze to wypalenie i potrzebujesz odświeżenia głowy, zmiany otoczenia na jakiś czas.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Roman Ungern von Sternberg napisał(a):

Jak zorganizować sobie życie na nowo?

Dobre pytanie, które zadaję sobie także ja.

Z tym, że ja lekko ponad 30 na karku i majątek 7x mniejszy.

 

Nie obawiam się pracy fizycznej, oprócz tych serio bardzo ciężkich. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

AI nie będzie oszczędzać wszystkich białych kołnierzyków. Nie mówię, że wymiecie całkowicie ich na bezrobocie, ale z pewnością zmniejszy rolę i jakąkolwiek pozycję negocjacyjną. Będzie rynek pracodawcy na pełnej ...
Jako pierwsze padło na branżę IT, uściślając - programistów. Masz świetną pozycję wyjściową, więc nawet jakbyś poszedł skręcać długopisy za minimalne pensje słuchając audiobooków i podcastów to będzie lepiej z ewentualnym poziomem życia niż u 95% normictwa, więc nie martwiłbym się aż tak o przyszłość, a raczej o zabezpieczenie majątku w dalszej przyszłości, żeby nie zeżarła tego inflacja / podatki katastralne od żądnej posiadania na własność wszystkiego wraz inwentarzem przez władze czy to polskojęzyczne czy komisaryjno-europejskie.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Może operator CNC w Danii? Skoro masz głowę do IT, powinieneś ogarnąć podejrzewam i angielski znasz. Niepracujących murzynów afrykańskich Dania usuwa.

Autor twierdzi, że 6 mies. nauki wystarczy dla początkującego, potem dalsze zbieranie doświadczenia.

Tam jest chyba 37,5 godz. pracy w tygodniu. Opłacając składkę na związki dostajesz pomoc i zasiłek przy zwolnieniu (ok 9 tys, zł) + pomoc w znalezieniu nowej pracy.

 

Tutaj dostał wypowiedzenie jako początkujący przez brak zamówień. Związki szybko pomogły ogarnąć nową pracę w większej firmie i teraz zarabia lepiej.

Stawki 150 - 220 DKK = 86 - 126 zł / godz.

 

Edited by Morfeusz
  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Mam podobne rozkminy, a jestem po 30-stce. Biorąc pod uwagę realia na rynku pracy, jakieś dwa lata temu poszedłem w rozwój umiejętności miękkich, które w połączeniu z doświadczeniem w IT pomogą mi się starać o inne role, które są bliżej biznesu. Nie chcę iść w żadną pracę fizyczną, to by była raczej ostateczność. 

 

Gdybym miał wybrać sobie zawód fizyczny, który ewentualnie chciałbym wykonywać, to byłby to motorniczy pociągów. Kasa nie najlepsza, aczkolwiek podoba mi się to. Lubię jeździć pociągami, interesuje się koleją. Myślę, że mógłbym się przebranżowić bez problemu, aczkolwiek niedosyt związany z zarobkami pewnie by pozostał. 

  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

Tylko ten motorniczy musi tez wstawac o 4 w nocy i jezdzic przez cala noc, nie jest to napewno latwy zawod. Do tego z tego co kojarze jestes juz sam w lokomotywie a nie we dwoch, co wiaze sie z tym, ze to praca dla samotnikow.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Maurycy napisał(a):

Gdybym miał wybrać sobie zawód fizyczny, który ewentualnie chciałbym wykonywać, to byłby to motorniczy pociągów. Kasa nie najlepsza, aczkolwiek podoba mi się to. Lubię jeździć pociągami, interesuje się koleją. Myślę, że mógłbym się przebranżowić bez problemu, aczkolwiek niedosyt związany z zarobkami pewnie by pozostał. 

 

Zarobki zawyżają niestety związkowcy. Taki związkowiec spędza średnio ponad 100h w miesiącu na manewrach. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z tym, że każdy inny przejazd jest rejestrowany co do minuty ;). Była nawet sprawa w sądzie gdzie przewoźnik pozwał jednego ze związkowców, bo gość był zbyt otyły by zmieścić się w lokomotywie. F... rozumiecie. Gość miał taki brzuch, że nie mógł wejść do lokomotywy, a pisał sobie, że kilkaset godzin robi w miesiącu. Przegiął i go wywalili. Kumoterstwo jak wszędzie, a jak nie masz układów masz tyrać (jeździsz w dalekie trasy, śpisz w hotelach robotniczych, w dni wolne itd). Żeby to jeszcze się wiązało po prostu, ze stażem pracy, że każdy musi frycowe zapłacić. Oczywiście pieniądze niezłe, ale nie aż tak jak się przedstawia to w mediach. Do tego trzeba mieć zdrowie jak "na pilota" albo "do szkoły morskiej". Moim zdaniem jeśli nie jesteś wybitnym specjalistą to iść do budżetówki, można tylko jeśli zakładasz mocne wchodzenie w układy albo po prostu zależy ci na ciepłym etacie. W innym przypadku do prosta droga do frustracji, nie ważne czy to wiejska szkoła, uniwersytet czy linia lotnicza. 

 

Osobiście jako opcję B mam udzielanie korepetycji. Im gorzej tym rodzice głębiej sięgają po zaskórniaki, by dać lepszą przyszłość swoim dzieciom. W dwa lata można sobie wyrobić renomę, żeby mieć zapełniony tydzień po brzegi. Do mnie dzwonią teraz ludzie co uczyłem ich na studiach do matury, że mają swoje dzieci w liceum i bardzo proszą. Praca satysfakcjonująca i z młodymi ludźmi. Jak, ktoś ma dryg to moim zdaniem nie ma łatwiejszej i o tak niskim progu wejścia pracy. Nie wiem jak z przedmiotami humanistycznymi, ale mam kumpla co żyje z korepetycji historii i raczej nie narzeka. 

 

CNC kilka razy pisałem, nie trzeba jechać za granicę, można w Polsce znaleźć niezła pracę, tylko regionalnie. Głód operatorów jest w okolic Rzeszowa i Poznania (mocno zaczyna rozwijać się strefa ekonomiczna pod Wrześnią). Jeśli ruszą zamówienia na obronność, to będzie jeszcze lepiej, oczywiście pod warunkiem, że kasa (wystarczy znaczna część) pójdzie do Polski, a nie Niemców i Francuzów. Na razie z KPO budują parki i boiska. Wiadomo tubylcom w kolonii trzeba dać paciorki, żeby im się oczy świeciły. Jeszcze mamy za to oddać z odsetkami, bo nam "infrastrukturę" budują. 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

@Piter_1982 z korepetycjami, to też zależy dość mocno, bo czasy się zmieniły. Kiedyś korepetycje były popularne, teraz natomiast popularne są kursy online, z których można nauczyć się rozwiązywać określone zagadnienia. Na przykład w liceum, żeby zrozumieć matematykę, brałem udział w kursie e-learningowym, gdzie wytłumaczone było wszystko bardzo dobrze. Maturę zdałem rozszerzoną na 90%. Nie było szans zrozumieć tego na lekcji. Na studiach praktycznie 90% przedmiotów zaliczyłem dzięki e-Trapez i kursom, które pan Krystian oferował ;) 

 

Szybko, tanio, bez dojazdów, uczysz się kiedy chcesz. 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Co to znaczy „będzie tylko trudniej”? Przewiduję, że nie jesteś z pierwszej lepszej łapanki i pracujesz na jakimś konkretnym stanowisku. 
Jak już umiesz i pracujesz na codzień w tym IT to myślę, że najlepiej będzie ukierunkować się w 1 solidnej dziedzinie. Chyba, że moje myślenie jest zbyt płytkie w Twoim przypadku. 
Mój kumpel, który pracuje jako programista mówił mi, że jest i będzie popyt na doświadczonych seniorów (czy jak wy tam siebie określacie). Za to juniorzy i startujący do branży są w dupsku. 
Myślę, że to ciężki orzech do zgryzienia zmiana zwyczaju klikania w komputer na  zupełnie inny styl pracy. 
Może pomysł o doszkoleniu z elektroniki i pracy przy stacjonarnym programowaniu urządzeń przemysłowych. Automatyka, mikrokontrolery i inne takie pierdy. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Pewnie zależy, na jakim ktoś jest poziomie. Z matematyką i fizyką jest tak, że najważniejsze jest znaleźć gdzie, ktoś ma brak, a tych ludzie mają całą masę (mało popularna opinia, ale moim zdaniem za fatalny poziom odpowiadają głównie panie w nauczaniu 1-3, które zwykle traktują matematykę po macoszemu. Jeśli ktoś nie załapie dzięki rodzicom, albo ciężkiej pracy to ma przechlapane).

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Jeśli nie wiesz co zrobić z odłożoną kasą, to znajdź sobie odpowiednią kobietę. Ona nimi odpowiednio zarządzi :D

 

 

 

W dniu 23.04.2025 o 11:34, Roman Ungern von Sternberg napisał(a):

Jak zorganizować sobie życie na nowo?

Wolisz być wśród ludzi czy jednak działać w pojedynkę?

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Jak przyjdzie kryzys, a przyjdzie, to możesz kupić nieruchomości dwie lub trzy po niskiej cenie i je wynajmować, spokojnie powinno dać ci to kasę na życie, nie jakieś wystane, ale przeżyjesz, potem te mieszkania możesz sprzedać jak byś potrzebował gotówki na biznes albo na życie. Jak dla mnie przecena będzie na poziomie napewno 20%

Edited by doler
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Mój dobry znajomy po 11 latach z ortopedy został stolarzem, bo ludzie w*******i bardzo denerwowali. 6 lat szkoły, 1 stażu, 4 czy tam 5 specki i go burn out dorwał po całości. Teraz ogranicza kontakt z ludźmi ile może.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Mam podobne dylematy ciągle,

ciągle gdzieś siebie szukam.

 

aktualnie od roku w dobrej pizzeri za granicą, bo kilku miechach szybki awans na najwyższe stanowisko + podwyżka

 

pieniadze bardzo przyzwoite Ale człowiek ciągle czuje jakiś niedosyt,

- tak naprawdę czuje się jak Ryba w wodzie robiąc pizze - gdy tylko mnie nie ma cały serwis idzie słabo, non stop są skargi także to o czymś świadczy że ciągnę ta restauracje.

 

za rok myślę chciałbym wrócić do Polski na stałe, będę już wtedy miał 29 lat, chciałbym jakaś sensowna dziewczynę poznać, no Ale co z praca….

 

z jednej strony nie rozumiem a z drugiej zazdroszczę ludziom co idą na magazyn, robią za 3.5k i tak się im toczy życie, raz w roku nad polskie morze i bajka

Link to comment
Share on other sites

W dniu 23.04.2025 o 11:34, Roman Ungern von Sternberg napisał(a):

1.500.000-1.800.000 PLN

Nie wiem jakie roi masz na nieruchomosci ale jeżeli weźmiemy twój cały majątek i to, że można lekko z lokaty wykrecić 7% to

 

(1.800.000+1.500.000)/2 = 1.650.000*7%= 115 500*0,81(podatek)= 93555/12=7.769zł

 

No majątek taki, że można żyć lekko z odsetek 😉 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.