Jump to content

Wędkarstwo


Recommended Posts

Czołem,

Od 10 lat z przerwami zajmuję się wędkarstwem. Zacząłem od łowienia na bata nad pobliską rzeką, okazyjnie łapałem okonie na spinning. Później miałem przerwę kilkuletnią podczas której zmieniłem swoje podejście do wędkarstwa. Zrezygnowałem z łowienia na PZW i zacząłem targać karpie na łowiskach komercyjnych. Zdarzyło mi się też łowić dorsze w Norwegii. Natomiast w tym roku zacząłem łowić szczupaki na pobliskiej żwirowni. Zacząłem skupiać się bardziej na kontemplacji czasu spędzonego na łonie natury i bodźcach związanych z agresywnymi braniami drapieżników. 

Polecam każdemu z braci taką formę spędzania wolnego czasu.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Temat Wędkarstwo jest już w tym dziale ale tylko kilka wpisów, jak widać ten temat nie cieszy się zainteresowaniem na forum bo chyba nie ma tu zbyt wielu wędkarzy. Kartę mam od dzieciaka czyli ok 30lat, Chic dobre kilkanaście bezskładkowych z różnych przyczyn. Obecnie łowię rzadko ale kilka razy w roku staram się nad wodą być. 

Ja preferuję wody PZW, komercje i klimat który tam panuje, ryby które głównie  można tam złowić jakoś mnie nie kręci, łowienie komercyjnych "paszoków" (dużych karpii) również. Preferuję bardziej naturalne, kameralne łowiska, łowię głównie nad rzeką i mniejszymi, średnimi, bądź dużymi zaporówkami łowiąc takie ryby jak liny, okonie, leszcze, szczupaki, karpie również, karpie z rzeki to jest zabawa 😁

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, MaxMen napisał(a):

Temat Wędkarstwo jest już w tym dziale ale tylko kilka wpisów, jak widać ten temat nie cieszy się zainteresowaniem na forum

Myślę, że reszta forumowiczów woli moczyć kija, w inny sposób 😁

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Również polecam. Ważnym aspektem jest też wartość towarzyska. Można po prostu pomilczeć z przyjacielem. 

 

@MaxMen możesz napisać jak wygląda sprawa z kartami teraz? Jakiś czas temu chciałem wrócić, ale okazało się, że praktycznie każdy akwen u mnie w okolicy podlega pod inne koło i w sumie musiałbym nie wiem ile składek płacić. Jak kiedyś miałem kartę PZW i pamiętam,  w którym kole zdawałem egzamin, to mogę to jakoś odzyskać?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, MarkoBe napisał(a):

Myślę, że reszta forumowiczów woli moczyć kija, w inny sposób 😁

Może i tak ale za jaką cenę,  choć ja widzę więcej lamentu, że tego nie robią. 

Godzinę temu, Piter_1982 napisał(a):

@MaxMen możesz napisać jak wygląda sprawa z kartami teraz? Jakiś czas temu chciałem wrócić, ale okazało się, że praktycznie każdy akwen u mnie w okolicy podlega pod inne koło i w sumie musiałbym nie wiem ile składek płacić. Jak kiedyś miałem kartę PZW i pamiętam,  w którym kole zdawałem egzamin, to mogę to jakoś odzyskać?

Należy odróżnić Kartę Wędkarską od członkostwa w PZW.  Kartę W otrzymujesz w starostwie w wydziale ochrony środowiska ( na podstawie wcześniej zdanego egzaminu w kole PZW z przepisów wędkarskich) 

Jak jej nie masz, zgubiłeś lub była wydana przez 1998r musisz pójść po wydanie nowej. 

Z kartą możesz pójść to swojego wcześniejszego koła lub dowolnego innego w twojej okolicy. 

Jak masz legitymację PZW to ok jak nie to dostaniesz nową ok 5zł, potem wpisowe 30zł, składka członkowska 170, i okręgowa zależnie od okręgu +/-250zł 

Należy odróżnić koła od okręgów, okręgi trochę jak województwa jest ich kilkanaście w pl a w okręgu możesz mieć kilkanaście/dziesiąt kół które należą do jednego okręgu. 

Wszystkie te koła w ramach jednej opłaty okręgowej mogą łowić praktycznie we wszystkich wodach okręgu. Koła to często spadek po PRL co zakład pracy to było koło, koło policjantów, żołnierzy, strażaków, ciepłowników, kierowców PKS/MPK u mnie w mieście właśnie takich kół od groma. I zdarza się, że część kół ma jakiś swój większy lub mniejszy akwen często to jakieś poprostu stawy w okolicach miasta które są właśnie pod ich opieką i tylko oni tam łowią, organizując sobie jakieś wędkarskie, pikniki zawody. Ale wody takie ogólne rzeki, jeziora, zaporówki itp wchodzące w zasób danego okręgu są do dyspozycji wszystkich członków okręgu niezależnie od przynależności do danego koła PZW. Są jeszcze jeziora (np na mazurach)  które należą do gospodarstw rybackich, i jeśli interesuje cię łowienie na tych jeziorach to już z Kartą W trzeba kupić zezwolenie w danym gospodarstwie rybackim. 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Teraz wędkarstwo zwłaszcza spiningowe zaczyna przypominać granie na komputerze w związku z rozwojem sonarów w trybie live. Ewentualnie szukanie u boatow podczas II WŚ. Kto się interesuje ten na pewno to zauważył. W weekend miałem okazję podziwiać jedne zawody spiningowe - dziesiątki łodzi pływa przez 8h z czego 7 to patrzenie w ekran a 1 to wędka w dłoni😁

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, ManBehindTheSun napisał(a):

Teraz wędkarstwo zwłaszcza spiningowe zaczyna przypominać granie na komputerze w związku z rozwojem sonarów w trybie live.

To prawda co czyni barierę wejścia dosyć wysoka bo dobra echosonda + live to jakieś 20k. A gdzie łódź, silnik, silnik elektryczny - no i czas. Do tego nawet z takim sprzętem ciężko o wyniki bo w większości to kwestia ile czasu spędzisz na wodzie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Brat Przemysław napisał(a):

To prawda co czyni barierę wejścia dosyć wysoka bo dobra echosonda + live to jakieś 20k. A gdzie łódź, silnik, silnik elektryczny - no i czas. Do tego nawet z takim sprzętem ciężko o wyniki bo w większości to kwestia ile czasu spędzisz na wodzie.

No będąc na tych zawodach to próg wejścia u niektorych to był w cenie auta premium. Byli też zwykli Kowalscy ale wyniki niestety mocno odstawały od czołówki. Pytanie czy powodem był brak 30 lat doświadczenia nad wodą czy brak tych 20k na echo. Z wypowiedzi wygranych oczywiście wynika, że to pierwsze😁  Ogólnie to mi mocno przypomina trenerów personalnych którzy robią wyniki na koksie a reklamują twarożek Pątnica i 40 lat na siłowni w piwnicy jako źródło sukcesu. Tak samo jak przewodnicy wędkarscy wyniki w spiningu mają dzięki livescope a przy metrowych szczupakach pokazują się z wielkim logiem żyłki, ktora ma 0.0001 % wpływu na wynik i reklamują - dzięki temu produktowi będziecie łowić tak jak ja😁

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Ja mam karte zrobiłem za młodu, byłem na rybach kilka razy ale chciałem poprostu posiedzieć i odpoczać. Moja najwieksza zdobycz to mała rybka 10cm, która walczyła ze mną. Po wszystkim wróciła do jeziora. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 1 month later...
W dniu 17.08.2025 o 05:16, MaxMen napisał(a):

Łowicie troszkę czy tylko z tymi babami się użeracie? 

 

IMG-20250817-022811.jpg

IMG-20250817-045024.jpg

IMG-20250817-045046.jpg

Rzekłbym - na ryby chodzę ale z łowieniem gorzej:/ Byłem ostatnio kilka razy na method feeder i lipa. Tu co rok temu ładne liny i płocie targałem teraz cisza. Najłatwiej mi zrzucić na pogodę;) Chyba czas powoli przerzucać się na spining chociaż tu trochę odechciewa się na myśl targania silnika i reszty gratów. Ale skoro na YT łowią metrówki jedna po drugiej to może i mi się poszczęści 😁

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja znowu jakieś głosy słyszałem w głowie "jedź na ryby, jedź na ryby" Co tam, że znów hajs leci, co tam, że trzeba cały ten majdan spakować, wynieść do auta, na miejscu zanieść na łowisko jeszcze ze 100m, rozkładać, mieszać te zanęty, przynęty, machać tymi wędkami, wyciągać te śmierdzące obślizgłe rybska, kucać ciągle do wędek, kolana potem bolą, nocka zarwana, człowiek zmęczony, pakuj to z powrotem, noś do auta, potem znów do domu, potem jeszcze skrob, patrosz te ryby i rób syf w domu, jprd ale to trzeba mieć najebane we łbie żeby się w to wędkarstwo bawić. 

IMG-20250820-103129.jpg

 

IMG-20250820-113446.jpg

 

IMG-20250820-162042.jpg

  • Like 5
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

@Morfeusz Na pinkę, kukurydzę i kanapkę z tychże. Nęciłem doraźnie w dniu/czasie łowienia. Kukurydza + pellet 8mm sklejone dość mocno zanętą z bentonitem i takimi kulkami jak mandarynki strzelałem z procy, Plus oczywiście zanęta w koszyk zanętowy.

Wiedziałem też, że tydzień temu po przeciwnej stronie rzeki kilka/kilkanaście metrów wcześniej siedział facet przez tydzień i necil właśnie pelletem. I na pewno trochę je tam ściągnął więc liczyłem, że jeszcze pamiętają i może wracają i jak ja im podsypnę to wrócą, być może tak było a może nie w każdym bądź razie połów się udał. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Ja byłem jeszcze w poprzednią niedzielę na żywca i już kończę sezon (chyba) bo kilka lat temu było tak ciepło na przełomie roku, że łowiłem przed sylwestrem, w sylwestra, nowy rok i tak że 2 lata z rzędu. Ale ogólnie kończę bo u mnie sandacz szczupak do 30.11 🤷 chyba, żeby jakoś wyjątkowo ciepło było na przełomie roku to może bym nad rzekę wyskoczył.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, MaxMen napisał(a):

Haha a jak to jest ? 

Obejrzyj na yt garmin livescope albo humminbird mega live. Ogólnie w wielkim skrócie echosonda z podglądem "na żywo".

 

10 godzin temu, Brat Przemysław napisał(a):

Przymierze sie do tego w przyszlym roku (z megalive). Generalnie roznica bedzie taka ze jak nie brały tak teraz bedę widzial jak nie biorą 🙂

Ja już wlasnie złożyłem zestaw tyle że garmina. Trzeba się spieszyć bo niedługo nie będzie co nawet oglądać w wodzie (takie moje zdanie).

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.