Jump to content

Niechętni do walki, czyli 10,7% Polaków deklaruje chęć pójścia w kamasze


Recommended Posts

53 minuty temu, Kespert napisał(a):

Potrafimy o nie walczyć, ale nie potrafimy go spójnie i zgodnie budować w czasie pokoju. Wtedy walka przenosi się na "front wewnętrzny".

Potrafiliśmy, ale czy nadal potrafimy? Bitwa o Anglie, Monte Cassino... Niby powinniśmy się znać na rzemiośle wojennym, choć po drodze dostajemy jeszcze rzeź w Warszawie. Myślisz, że obecnie stać nas na spektakularne zwycięstwa biorąc pod uwagę stan wojska, podejście generałków, polityków i ogólna sytuacje społeczną?

Link to comment
Share on other sites

3 minutes ago, Pietryło said:

Myślisz, że obecnie stać nas na spektakularne zwycięstwa biorąc pod uwagę stan wojska, podejście generałków, polityków i ogólna sytuacje społeczną?

O ile politycy, "generalicja kanapowa", i "siły wpływu" nie będą za bardzo przeszkadzać - to tak, stać nas.

Byliśmy pod zaborami przez 123 lata, aż zostaliśmy taką światową potęgą terrorystyczną, że nikt już nie chciał polskich ziem.

Coś jednak zostaje w genach... po protestach ACTA przeciw Donaldinho, obie strony polityczne dostały sraczki, i wszelkie następne "zmiany" były robione metodą małych kroków, ulegania pod naciskami, dementi i przeczekiwania... bo jeszcze jest iskra.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Strusprawa1 napisał(a):

rozwój wtedy i tak był do d/py.

Bo porównujesz PRL do ówczesnego RFN. A powinieneś porównywać do II RP. Wtedy dostrzegłbyś, jaki cywilizacyjny skok dokonał się między 1945 a 1970. To jest dwadzieścia pięć (!) lat. A kraj podnosił się ze zniszczeń wojennych, nie dostał w spadku przemysłu i kadr.

 

6 godzin temu, Bullitt napisał(a):

Coryllus to kolejny dziad. Skomentowałem coś nie po jego myśli i kazał mi odejść ze strony. Żenada.

Owszem, ale ja z tym jego wpisem w dużej mierze się zgadzam. Trafił tu w punkt.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Iceman84PL napisał(a):

Popatrz na niedawną powódź, tam do dzisiaj bez pomocy zwykłych ludzi, powodzianie zostali pozostawieni

sami sobie. Gdzie jest państwo, ministrowie odpowiedzialni za ogarnięcie sytuacji?

 

A ty mi mówisz o patrolach, obstawianiu granicy? Kim, czym😏?

Mi się wydaje, że bardziej adekwatne byłoby zestawienie tej potencjalnej sytuacji z czasami srovidozy.🤔

 

@wrotycz 

 

 

 

@Strusprawa1 żebyś się nie przeliczył, że ktoś tam spojrzy na Twoje umiejętności.

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Taki procent chętnych do walki mnie nieszczególnie dziwi. O co tu walczyć?

 

Duch narodowy istnieje tylko przy fladze na mistrzostwach, może 11-go listopada czy w komentarzach na YT pod utworami Sabaton. Dmowski lata temu pisał w "Myśli nowoczesnego Polaka", że Polacy z swojego patriotyzmu drwią, chociaż podziwiają patriotyzm u innych nacji. Bądź tu mądry.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Iceman84PL napisał(a):

W tym wariatkowie wszystko jest możliwe, tym bardziej, że władza jest zainteresowana mężczyznami w wieku

30-50 lat, którzy według nich idealnie nadają się na mięso armatnie. Pan "ekspert" w studiu powiedział wprost, 

że z perspektywy państwa 40 latek jest już poza możliwością rozmnażania i najlepszych lat, więc według tej retoryki

może już odejść i zrobić miejsce młodym, którzy tylko nadają się do otworzenia gatunku, więc są wartościowi😆

Może problem leży, gdzie indziej? Kwalifikacja wojskowa obnażyła problemy młodych Polaków. "To plaga" Młodzi ludzie się po prostu nie nadają. Nie dość, że leżą fizycznie to jeszcze mają problemy psychiczne. Góra to widzi i pchnie póki jeszcze mają ludzi, którzy nie dostaną zadyszki po przebiegnięciu 100 metrów. 

Może to jest sposób uniknięcia mogilizacji? Spaść się jak świnia i zamiast do wojska to do kardiologa. Nie żebym bronił w tym momencie powszechnego poboru i pójścia w kamasze. 

Link to comment
Share on other sites

Dla porządku chciałbym przypomnieć, że nawet jakby państwo było idealne, to dzisiejsi mężczyźni nie chcą walczyć, bo tak ich zaprogramował system. Zabito Boga, więzi narodowe i rodzinę. Nie ma zatem o co walczyć, wtłoczono egoizm.

 

To samo z kobietami, żadne żłobki, 800+, urlopy macierzyńskie nie pomogą. Są tak zindoktrynowane, że nic ich nie zmieni. I tak ma być wg wielkich tego świata, redneck-i do zaorania.

 

Natomiast w państwie nad Morzem Śródziemnym i w społeczności pewnego narodu, rodzina jest ważna, funkcjonuje nacjonalizm, niektórzy mówią o szowinizmie, a słowo Boga jest najważniejsze. Mężczyźni i kobiety w znakomitej większości chętnie służą państwu.

whatsapp-image-2020-10-29-at-154100-2.jp

Przy okazji chciałem przypomnieć, że jedyny kandydat, który kategorycznie mówi o nie wysyłaniu nas na przemiał to Maciak. W niedzielę jest szansa realnie "coś zrobić". Miałem na niego głosować nawet, ale pan Braun od gaśnicy swoimi wypowiedziami o Jedwabnem itd. skradł moje serce. Za swoją szczerość i nieprzejednanie, dostanie mój głos; )

Edited by Śnieżnobiały
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Śnieżnobiały said:

Dla porządku chciałbym przypomnieć, że nawet jakby państwo było idealne, to dzisiejsi mężczyźni nie chcą walczyć, bo tak ich zaprogramował system.

 

 

Dla porządku chciałbym przypomnieć, że nawet jakby państwo było idealne, to system by ich nie zaprogramował.

Link to comment
Share on other sites

Wszystkie swoje wypowiedzi piszecie w stanie racjonalnego myślenia.

A wystarczy, że w początkowej fazie działań jacyś rosyjscy żołnierze zrobią jakąś zbrodnię powiedzmy na kilku polskich dzieciach i emocje sięgną sufitu w trakcie których zgłosi się do poboru kilka mln rekrutów.

A reszta narodu zrzuci im się na jako takie uzbrojenie, amunicję i aprowizację.

Tacy jesteśmy jak ktoś nas pieruńsko wkurwi...

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, Akadyjczyk napisał(a):

Chcesz powiedzieć że gdyby to państwo było jak w Twoich marzeniach poszedłbyś do kamaszów? Żałosne

Załóżmy, że żyjesz w państwie, które jest Twoim wymarzonym miejscem do życia, które ucieleśnia wszystkie Twoje najlepsze wyobrażenia o tym jak to państwo powinno wyglądać, jak funkcjonuje, jakie są tu warunki do życia i jak ludzie z nich korzystają na codzień. Osiągnąłeś w tym kraju sukces osobisty oraz zawodowy. Co prawda jest to Twoja zasługa, ale państwo w postaci odpowiednich organów nie przeszkadzało Ci w tym, a wręcz przeciwnie, zachęcało i pomagało. Na żadnym etapie życia urzędnicy czy politycy nie rzucali kłód pod nogi. Żyje się tam w miarę łatwo, prosto i przyjemnie, troski to jakieś minimum. System jest stworzony przez ludzi dla ludzi. Czy nie miałbyś motywacji do tego, aby w razie ataku bronić tego wszystkiego co osiągnąłeś i tego jak ten kraja wygląda i jakie stwarza warunki do życia?

 

Gdzieś kiedyś czytałem, że młodzi Szwajcarzy wręcz nie mogą się doczekać swoich pierwszych szkoleń wojskowych i gdyby ich zawodowa armia mogła przyjąć wszystkich chętnych mężczyzn, to dawno by to zrobiła. Ciekawe czemu tak się tam dzieje, a u nas, jak zresztą widać po tego typu dyskusjach, raczej nie? Zastanawiające.

 

Czytałem gdzieś także, że podczas II WŚ sam Hitler poważnie rozważał atak na Szwajcarię, ale jego najbliżsi doradcy wybili mu to z głowy przekonując, że w terenie górzystym i mocno zalesionym ich armia nie poradzi sobie w walce partyzanckiej z kilkoma milionami wyszkolonych Szwajcarów, którzy na dodatek będą mieli motywację do obrony systemu jaki przez wieki u siebie stworzyli.

Edited by Krugerrand
  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 12.05.2025 o 15:42, Patton napisał(a):

Chyba lepiej do pierdla niż do piachu.

Jakiego pierdla? W pierdlu braknie miejsc. Już teraz trzeba czekać w kolejce do odsiadki, a co dopiero jak dziesiątki tysięcy ludzi odmówi. A zresztą najpierw musieliby cię prawomocnie osądzić. Sprawy trwają latami bez wyroku. Tu będą łapanki jak na Ukrainie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Pietryło napisał(a):

 

@Strusprawa1 Trochę Ci się dziwie. Masz umiejętności, wiedzę. Czemu nie chce zbudować dla siebie i swojej rodziny jakiegoś lepszego miejsca z dala od tego bagna?

To niby oczywiste pytanie, ale niekoniecznie... 

Jest odpowiedź romantyczna i praktyczna (realistyczna). 
Romantyczna strona - dwóch pradziadków walczyło w kampanii wrześniowej i był do nich szacunek w rodzinie i we wspomnieniach o nich. Także wujek był oficerem WP, ale takim zwykłym, współczesnym, w latach '90 i '00, więc takie "meh", ale jednak robił furorę (i jest moim chrzestnym). Dodatkowo wiadomo - walka za ojczyznę, którą realnie lubię, odnajduję się tutaj i dziewczyny tutejsze mnie lubią (ale moich kolegów niekoniecznie stąd widzę jak jest i nie oceniam ich/was/braci czemu nie chcą walczyć, bo tutaj naprawdę zależy od punktu widzenia). 

Z praktycznego punktu widzenia zawsze Polak będzie u siebie w Polsce czuł się jak u siebie. Byłem w UK tydzień czasu, byłem na Słowacji, byłem na Ukrainie i generalnie to obce dla mnie światy. Dodatkowo w naszym przypadku potencjalnym agresorem jest Rosja, czyli kraj, który nie słynie z oferowania swoim obywatelom wysokiego poziomu życia... a nie, źle postawione stwierdzenie - NIE SKUPIA się na tym. O tak lepiej. 

 

No i nie będziemy żyć wiecznie. Umrzemy i to tak naprawdę niedługo, bo czymże jest 50 lat? Wychowałem się na nacjonaliźmie stachniukowskim i wiem, że człowiek powinien na swój sposób realizować postawę heroiczną - podejścia do życia. Czyli brak narzekania, akceptacja rzeczywistości, planowanie i działanie. Co jako jednostka mogę zrobić i po co? Na pewno warto być dobrym mężczyzną, bo to pomaga w zainteresowaniu kobiet oraz byciu ogarniętą jednostką gdy chodzi o karierę. Po co to pierwsze? By założyć rodzinę i mieć dzieci? Po co to drugie? By mieć status i pieniądze. To już jest swego rodzaju wojna. Taka bardziej indywidualna - często ze swoimi ziomkami, bo zasoby są ograniczone. Państwa prowadzą wojnę CIĄGLE. Najważniejszymi wojnami między państwami poza wojną kinetyczną jest wojna handlowa, demograficzna oraz statusowa. 
Wojna handlowa - czyli kto zgarnia marżę z czyjej pracy. Występuje także indywidualnie między jednostkami, bo zawsze szef żyje z pracy pracowników, a pracownicy żyją z tego, że szef ma zlecenia. W świecie realnym wygląda to tak, że za PRLu byliśmy zależni od ZSRR, potem to się rozwaliło na strzępy, bezrobocie 20% byśmy przeszli do montowni niemieckiej. Jak wyjść z tego stanu - to powinno być w naszym zainteresowaniu a nie wyśmiewanie Polaków od poliniaków
 

Wojna demograficzna - tu uwielbiam przykład Francji i Niemiec w XIX wieku. Na początku XIX wieku Francja była wszechpotęgą. Napoleon o niemal nie podbił ówczesnego świata gdy została mu Rosja i Wielka Brytania. Przegrał. Niestety jednak dla Francji francuskie kobiety rodziły dosyć mało dzieci jak na ówczesne standardy. Dużo mniej od Niemek. Minęło 50 lat i Prusacy w wojnie francusko-pruskiej rozwaliły Francję. Te same Prusy, które za Napoleona zostały z łatwością zdobyte. Prusy przegoniły Francję zarówno w swoich karabinach, jak i w swojej liczebności. Demografia to wojna. Posiadanie kobiet to też wojna. Także posiadanie dzieci to też wojna. Jest to śmiertelnie ważne i poważne. 

Wojna statusowa - tu wiadomo. Łączy się z handlową choć niezupełnie. USA jest na szczycie. Każdy do handlu musi używać dolara. Ktoś może mieć broń atomową a ktoś nie. Tutaj główny miernik to wojsko. To zna każdy, więc nie ma co się rozpisywać. 

 

I w sumie tak przeszliśmy do tematu sensu życia, bo to musi się wiązać z tematem "czy za ojczyznę poszedłbym w strefę śmierci". Tylko debil by bez wahania odpowiedział, że tak, a więc trzeba to wszystko ułożyć sobie w głowie co się liczy a co nie.

 

No i na to odpowiedział Pioter w 10:00-15:00

 

 

 

 

5 godzin temu, Kespert napisał(a):

Do napisania kodu drona, potrzebujesz jednej osoby, i to tak naprawdę raz, plus ewentualne poprawki.

Do zaprogramowania drona, potrzebujesz kogoś kto potrafi podłączyć kabelek i nacisnąć enter. Jeśli wymagana jest jakakolwiek "indywidualizacja" kodu - to taki dron nie nadaje się do masowej produkcji.

Natomiast do montażu dronów potrzebujesz tysięcy ludzi, potrafiących lutować i skręcać, a nie programować. Ludzi potrafiących ręcznie położyć 0805 i mniejsze.

Niekoniecznie. Tutaj dochodzi kwestia walki radioelektronicznej, który jest tematem mocno płynnym. Odsyłam Cię do Piotra Ryczka - do jego filmów na ten temat. ;) 
 

4 godziny temu, dziadul napisał(a):

Bo porównujesz PRL do ówczesnego RFN. A powinieneś porównywać do II RP. Wtedy dostrzegłbyś, jaki cywilizacyjny skok dokonał się między 1945 a 1970. To jest dwadzieścia pięć (!) lat. A kraj podnosił się ze zniszczeń wojennych, nie dostał w spadku przemysłu i kadr.

Tak, dokonał się rozwój, choć realnie to był największy rozwój generalnie w dziejach świata. Dokonywała się mechanizacja wszystkiego w każdej dziedzinie. Jeszcze podczas II wojny światowej ciężarówki nie były taką oczywistą sprawą. 

1 godzinę temu, Śnieżnobiały napisał(a):

Przy okazji chciałem przypomnieć, że jedyny kandydat, który kategorycznie mówi o nie wysyłaniu nas na przemiał to Maciak. 

On mówił też w ogóle o likwidacji Wojska Polskiego, co jest "ciut" przesadą.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 12.05.2025 o 15:45, Iceman84PL napisał(a):

 

W tym nagraniu mówili o 7 mln mężczyzn, którzy chcą wyjechać.

Takiej siły to nawet z armią eurokołchozu cała ta polskojęzyczna czereda z wiejskiej nie zatrzyma. 

 

Wyobraź sobie tyle chłopa napiera na granice z różnych stron. Nie ma szans by to powstrzymać.

 

 

Szkoda że ta masa zamiast kierować się za granicę nie ruszyłaby w stronę Warszawy.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Akadyjczyk napisał(a):

Żałosne

twoje ( celowo z małej litery) ośmieszanie jest żenujące.

Czemu jeszcze nie jesteś w tym oddziale/ legionie dla cudzoziemców i nie wykrwawiasz się za upaińskich oligarchów koszernego pochodzenia?

 

 

2 godziny temu, wrotycz napisał(a):

twój argument?

Nie, reakcja. Szanuję swój czas, dlatego nie zamierzam go marnować na podanie elaboratu, gdyż ty i kilku tobie podobnych jesteście odporni na argumenty/ fakty historyczne.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Właśnie wypłynęła informacja od amerykanów że polskojęzyczne władze zadeklarowały że wyślą naszych żołnierzy ale tylko na zachód od dniepru.

Mówimy też o siłach odpornościowych. I to są siły tego, co nazywają E3, ale tak naprawdę jest to teraz E4. Mówimy o Brytyjczykach, Francuzach, a także Niemcach, a teraz w zasadzie Polakach, którzy mieliby siły na zachód od Dniepru, czyli z dala od linii kontaktu - powiedział Kellogg.

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

@Strusprawa1, ciekawy wywód, aczkolwiek do mnie nie przemawia. Pochodzę z rodziny o wojskowych tradycjach, nie jest mi obca postawa odpowiedzialności obywatelskiej i szeroko pojętego witalizmu - myślę, że nie jestem w tym odosobniony, bo takich ludzi jest w tym kraju wielu. Wszystko, co mam, zawdzięczam swojej uczciwej pracy + okazjonalnej pomocy rodziny. Prawdziwe zobowiązania, czyli obowiązki, z którymi w pełni i szczerze się identyfikuję, dotyczą mojej najbliższej rodziny i mnie samego. Nie czuję, abym był winien cokolwiek państwu, czyli bandzie, która traktuje mnie jak łatwo wymienialny zasób. Tym bardziej, gdy widzę, że to właśnie nasze władze są podjudzane do tworzenia antyrosyjskiej forpoczty. Nie zdziwię się, jeżeli koalicja antyrosyjska dopuści się jakiegoś świństwa, byle tylko wpakować wschodnią flankę NATO w wojnę z ruskim.

Ty patrzysz na tę sprawę w sposób - wybacz, ale tak to odbieram - dziecięco naiwny. Tak trochę jak z czytanki patriotycznej. A tu nie będzie powtórki z 1920, bo jesteśmy pionkiem w grze, która jest dużo większa od nas. A w tej geopolitycznej rozgrywce pionki się poświęca, jeżeli taka jest potrzeba. Tłumaczenie sobie tego jakąś dziejową koniecznością traktuję jako przejaw najgłupszego mesjanizmu.

W moim interesie jest, aby lata nauki i rozwoju nie zmarnowały się na jakimś zabłoconym polu bitwy. I dotyczy to nie tylko mnie, ale wszystkich ludzi w tym kraju. Zresztą, wrzucę tu wpis pewnego onuca, który dobrze oddaje również i moje odczucia w tej sprawie:

Cytat

Już ponad 2 lata za naszą wschodnią granicą trwa wojna, zwana pełnoskalową. Także mi zdarza się używać tego określenia, choć to wojna pod wieloma względami ograniczona. Z jednej strony Rosja korzysta w niej jedynie z ułamka swego potencjału. To przecież mocarstwo atomowe. Na szczęście, jak do tej pory, nawet nie próbowało ono tego wykorzystać. Również potencjał konwencjonalny – zarówno ludzki, jak i materialny – rosyjskich wojsk jest wielokrotnie większy niż ukraińskich. Tego też Rosjanie w pełni nie wykorzystują.

(...)

Wnioski? Wojna prowadzona na własnym terytorium jest czymś najgorszym, co może się przytrafić państwu i jego obywatelom. Tymczasem władze Ukrainy, tak chwalone przez najbardziej wpływowych polskich polityków i media głównego nurtu, do takiej wojny dopuściły. W Polsce lobby prowojenne też dominuje w tak zwanej debacie publicznej. Nawet premier mówi, że żyjemy w czasach przedwojennych. Oby nie miał racji. A tym bardziej sam nie przyczynił się do wywołania wojny.

(...)

Poprzedni rząd szczęśliwie nie zdążył zamówić amerykańskich AH-64 Apache, ale nowy nadal przygotowuje odpowiedni kontrakt. Na blisko sto śmigłowców tego typu MON zamierza wydać jakieś 50 miliardów złotych wypracowanych przez polskich podatników. Do tego trzeba dodać kolejne sto miliardów na przyszłe użytkowanie tych niezwykle drogich w eksploatacji maszyn. W sumie kilkanaście tysięcy złotych na głowę pracującego Polaka!

Tak to jest, gdy państwem rządzą zagraniczni lobbyści. To im udało się przekonać polskich polityków, że pokój i dobrobyt społeczeństwa można zyskać tylko absurdalnie wysokimi wydatkami na zbrojenia, a nie utrzymywaniem dobrych stosunków z sąsiadami, choćby niezbyt lubianymi przez część obywateli. Oczywiście zakupy muszą być realizowane bez przetargów, offsetu i jakichkolwiek istotnych korzyści gospodarczych.

Takie standardy na dużą skalę wprowadziły poprzednie władze. Nowe niczego nie zweryfikowały. Bez audytów i własnych analiz kontynuują niszczącą polskie państwo politykę poprzedników.

Co jeszcze gorsze, polscy politycy nie rozumieją podstawowych zasad funkcjonowania stosunków między państwami. Podobnie, jak ci, którzy przytrafili się Ukrainie. I nie potrafili, a może nawet nie chcieli, uchronić swego państwa przed wojną.

Jest jeszcze czas, by wyciągnąć wnioski z tego, co się wydarzyło i nadal dzieje.

Tomasz Hypki

https://www.altair.com.pl/news/view?news_id=43475

 

Ty podkreślasz, że Polak może być w pełni człowiekiem tylko u siebie, w Polsce, ale znajdzie się wielu Polaków, którzy mają zupełnie odmienne zdanie. Ja w tej kwestii jestem gdzieś pośrodku - i zamiast postaw 'akceptacji rzeczywistości' zalecam dążenie, aby stać się panem swojego losu. Pozwalanie na to, aby o naszym losie decydowali ludzie, którzy nie są godni aby im dłoń uścisnąć - to nie jest bycie 'w pełni człowiekiem', to jest najokrutniejsze upodlenie, na jakie ludzie się godzą.

Edited by dziadul
  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Dziwie się kto tym kieruje. Jak weszliśmy do uni to niemce się bali by Polacy chętni do pracy nie weszli na ich rynek (coś kojarze po tylu latach mogę się mylić ale coś tam było że dopiero po 5latach od wejścia polski do uni  rynek pracy dla polaków otworzą) Czemu się tak na czarniawych otworzyli, tacy to inżynierowie? A na wysokie stanowiska nie chętni niemce tak oddawać stanowiska.

@dziadul dobrze mówi. Co mam zawdzięczać państwu jak to ono mówi, że jak coś dorobiłem sobie na czarno to coś złego i że kogoś okradłem? Ciekawe kogo? Przecież tych pieniędzy nie zakopie w ziemi tylko coś kupię i dalej te pieniądze puszczę w obieg.

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Brat Jan napisał(a):

Wszystkie swoje wypowiedzi piszecie w stanie racjonalnego myślenia.

A wystarczy, że w początkowej fazie działań jacyś rosyjscy żołnierze zrobią jakąś zbrodnię powiedzmy na kilku polskich dzieciach i emocje sięgną sufitu w trakcie których zgłosi się do poboru kilka mln rekrutów.

A reszta narodu zrzuci im się na jako takie uzbrojenie, amunicję i aprowizację.

Tacy jesteśmy jak ktoś nas pieruńsko wkurwi...

 

XD

 

To tak jak z Przewodowem gdzie spadły "rosyjskie" rakiety i ambasador USA kazał polskim władzom zamknąć gęby na kilka godzin zanim oni nie zdecydują co dalej i czy Polska wchodzi do wojny czy nie? XD

Zdaje się, że to ówczesny minister spraw zagranicznych mówił, że namiestnik amerykański na Polskę zachowywał się jak Repnin tak ich rozstawiał po kątach? XD

 

A do rzeczy - nie potrzeba żadnej "zbrodni" wystarczy, że rozlokują na Ukrainie Anglików, Francuzów czy tam Niemców "ktoś" zdecyduje że coś tam się stanie, padnie jakiś żołnierz, uruchamiają artykuł 5 NATO i 3 RP staje się teatrem wojny.

 

Jeśli na UA pojawią się oficjalnie żołnierze jakiegokolwiek Państwa NATO to życie w Polsce będzie życiem z pistoletem przy skroni.

 

@dziadul dobry tekst ale zabrakło mi w nim jednego - tak jak Ukraińcy sami sobie Zelenskyego wybrali tak Polacy za chwilę wybiorą solidarucha Nawrockiego lub solidarucha Trzaskowskiego, którzy obaj zrobią to co im każą ośrodki z zewnątrz, napiszmy to "elegancko" lobbyści więc zarówno Ukraińcy jak i Polacy powinni mieć pretensje tylko do siebie.

Edited by niemlodyjoda
  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, dziadul napisał(a):

Nie zdziwię się, jeżeli koalicja antyrosyjska dopuści się jakiegoś świństwa, byle tylko wpakować wschodnią flankę NATO w wojnę z ruskim.

Tego najbardziej się obawiam. Że rozmyślnie wrzucą "zoologicznych rusofobów"* na przemiał, ku zadowoleniu i w interesie inicjatorów.

 

* których nikt ex-post nie będzie żałował. Przecież sami sobie byli winni..

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Ciekawe jakby  to oni interpretowali  yyy takie coś jakby w czasie yyy "rozejmu pokoju" ale jeszcze nie podpisany i by było jakiejś wojska koalicyjne na Ukrainie i w ramach zaszedł jakiś tam incydent ze śmiercią żołnierzy nie ukraińskich, jakby zareagowało na to NATO? 

Choć z drugi strony dziwi mnie to dlaczego NATO nie zareagowało jak ukry jebneli na nas rakietę? Daje do myślenia jak nas NATO traktuje 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.