Jump to content

Niechętni do walki, czyli 10,7% Polaków deklaruje chęć pójścia w kamasze


Recommended Posts

W przypadku ataku zbrojnego Rosji na Polskę (do czego oczywiście nie dojdzie, przynajmniej za mojego życia) wyjadę z rodziną za granicę. 

Nie jestem przywiązany do miejsca, w którym żyję - i tak planowałem wcześniejszą emeryturę w jakimś kraju z dostępem do ciepłego morza, najwyżej ją po prostu przyspieszę.

Nie widzę powodu do tego, by umierać za ten kraj (swoje własne życie i życie moich bliskich cenię dużo wyżej) lub mordować osoby, których jedyną przewiną jest to, że jakimś zrządzeniem losu urodziły się w innym zakątku świata niż ja i zostały otumanione przez polityczną propagandę.

Jeśli ktoś ma ochotę brać udział w wojnie wywołanej przez polityków i być pionkiem w ich grze - jego sprawa. Uważam to jednak za głupotę, skrajną aberrację. 

Patriotyczne hasełka mnie nie wzruszają - według tego, co powiedział na ostatniej debacie Braun należałoby takie osoby jak ja - "zdrajców ojczyzny" (xD) - rozstrzelać.

Niech zatem strzelają, o ile w ogóle ktoś wtedy będzie zajęty namierzaniem kogoś takiego jak ja. Najpewniej skończyłbym w pierdlu - ale grunt, że żywy, a nie martwy.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Dlaczego ktoś zarządza moją wolnością a nawet moim życiem ? Skoro za niechęć pójścia do wojska na wojnę albo dezercją albo za nie wykonanie rozkazu (prawie przed pewną śmiercią na pierwszej linii frontu) kula w łeb. To co to za różnica czy przeciwnik czy swój a i tak chcę cię zabić jak nie zrobisz tego czego chce. 

Niech idzie ten co chce i za to chce zarobić pieniądze ale i bierze takie ryzyko na siebie ale i to ryzyko wycenia je sobie. 

 

Edited by MG-42
Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Magos Dominus napisał(a):

Może problem leży, gdzie indziej? Kwalifikacja wojskowa obnażyła problemy młodych Polaków. "To plaga" Młodzi ludzie się po prostu nie nadają. Nie dość, że leżą fizycznie to jeszcze mają problemy psychiczne. Góra to widzi i pchnie póki jeszcze mają ludzi, którzy nie dostaną zadyszki po przebiegnięciu 100 metrów. 

 

Myślę, że WP to nie jest rzetelne źródło, działają na zasadzie clickbaitów, dać chwytliwy temat by gawiedź się zainteresowała.

Nie twierdzę, że wśród młodych nie ma problemu, jednak jak dobrze wiesz media głównego ścieku na usługach władzy może

napisać dosłownie wszystko by stworzyć lub wyolbrzymić problem. Zapewne skala jest niższa niż może się wydawać, ba może

być na podobnym poziomie jak w poprzednich pokoleniach.

 

Co do 40+ to właśnie tutaj występują już pierwsze, poważne choroby, schorzenia, nadwaga.

Mężczyźni w tym okresie to już panowie w wieku średnim, ilu jest wysportowanych, dbających o siebie? Niewielu.

 

Więc nie przemawiają do mnie tłumaczenia o słabszym pokoleniu fizycznym czy psychicznym.

Dalej twierdzę, że tu chodzi o to by pozbyć się niewygodnych, świadomych mężczyzn, którzy widzą jakie rzeczy 

w na tym padole łez się dzieją. A młodzi są naiwni, wszystko łykają, dlatego będą wspaniałym materiałem dla rządzących 

w przyszłości by wypełniać rolę służących i niewolników, którzy nie będą stawiać się systemowi. 

 

Gdy zabraknie prawdziwych mężczyzn, to nie będą mieć dobrego wzorca, na pewno nie w słabych mężczyznach czy kobietach.

I o to politykom chodzi, by mieć stały elektorat, który ich wybiera, a jak są wszelkie afery to nikt nie podniesie larum, że coś się dzieje.

 

Sprytnie to sobie zaplanowali, ogarnięci do maszynki do mielenia, nieogary jako tania siła robocza i niewolnik do płacenia podatków.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, niemlodyjoda napisał(a):

A do rzeczy - nie potrzeba żadnej "zbrodni" wystarczy, że rozlokują na Ukrainie Anglików, Francuzów czy tam Niemców "ktoś" zdecyduje że coś tam się stanie, padnie jakiś żołnierz, uruchamiają artykuł 5 NATO i 3 RP staje się teatrem wojny.

 

Jeśli na UA pojawią się oficjalnie żołnierze jakiegokolwiek Państwa NATO to życie w Polsce będzie życiem z pistoletem przy skroni.

Jeśli?

To jest w ogóle mind-fu** tak swoją drogą. Mamy jakieś zasoby naturalne zagwarantowane? Nie. Polscy przedsiębiorcy mają bonusy do działań na Ukrianie? Nie. Możemy zyskać potencjalnie nowe tereny, z dobrymi zasobami naturalnymi? Nie.

To za przeproszeniem gdzie tu logika i nasz interes, by tam się pchać. 😶

Edited by Hubertius
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Mosze Red napisał(a):

@Hubertius nie będzie żadnego piątego artykułu xD

 

Ależ ja o tym wiem.
Odnosiłem się do factu, że @niemlodyjoda wspomniał o wszystkich wojskach w ramach 'koalicji chętnych', a brakło wspomnienia o Polakach.
I tak, patrząc na to jakie ma zostać zaserwowane 'szkolenie' żołnierzom przebywającym na Ukrainie (przetrwanie w terenie, odcięcie od głównych sił, torturowanie przez wroga) no to przygotowania idą na ostro. I skończy się to właśnie tak jak mówisz.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Hubertius napisał(a):

 

To za przeproszeniem gdzie tu logika i nasz interes, by tam się pchać. 😶

Nie pierdziel , wiesz ile czlowiek wydziela dziennie co2 . A co dopiero taki caly kontyngent  🙃

Edited by thyr
  • Haha 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Mosze Red napisał(a):

 

No ale, no ale jak byłem pacholęciem to w szkole uczyli, że CO2 jest potrzebne dla roślinek :(

Po co komu lasy jak planeta plonie . 

Link to comment
Share on other sites

56 minut temu, Pocztowy napisał(a):

 

Co to za odklejony sondaż.

 

Zapewne zrobiony na reprezentacyjnej grupie kobiet i mężczyzn 60+, czyli osób, które popierają, bo im to nie grozi. 

 

4 godziny temu, Iceman84PL napisał(a):

Zapewne skala jest niższa niż może się wydawać, ba może

być na podobnym poziomie jak w poprzednich pokoleniach.

Raczej jest gorzej, skoro obniża się wymagania na testach sprawnościowych dla policji, nie zdziwiłbym się gdy w wojsku też tak było. 

Link to comment
Share on other sites

17 hours ago, dziadul said:

Wojna prowadzona na własnym terytorium jest czymś najgorszym, co może się przytrafić państwu i jego obywatelom.

Weto.

Najgorsze jest się poddać agresorowi, tylko po to, by zostać zaprowadzonym do dołów śmierci, czy komór gazowych. By zostać wydanym "czerni" z piłami czy widłami.

Bez walki - bez umierania w okopach? Ano tak, najgorsze to umrzeć "po cichu", bez sprzeciwu wobec agresora, bez "umierania na polach bitew".

 

Bo poddanie się nie gwarantuje nic. Dosłownie - nic. Szansa, łut szczęścia, co najwyżej. No ale są giełdy, loterie, piramidy i inne scamy - ludzie wierzą w to, w co chcą wierzyć. Że jak podniosą ręce i będą szczerze wierzyć w dobro, to sołdat, który przez ostatni miesiąc stracił kilkunastu kumpli, a pewnie też zabił kilkunastu podobnych poddającemu się, nagle się zlituje i zachowa jak pokojowy, cywilizowany "kulturnyj gentleman".

Bo oni są wyjątkowi, im się uda. Zdarzy się cud.

Dokładnie w to samo wierzyli ci, co usiłowali złotem przekupić Jüdischer Ordnungsdienst na Umschlagplatz... z wiadomym rezultatem.

A przecież - oni też nie wierzyli w wojnę, nie chcieli walczyć, nie chcieli ginąć.

Druga strona miała inne zdanie na ten temat, i tyle wystarczyło, by wojna - i tak była. By nadeszła śmierć.

 

5 hours ago, Iceman84PL said:

Zapewne skala jest niższa niż może się wydawać, ba może

być na podobnym poziomie jak w poprzednich pokoleniach.

Niedawno znajoma nauczycielka opowiadała, jak jej klasa szła piechotą na wycieczkę, około 5km.

Połowa niemal się porzygała po drodze, dotarli z 40-minutowym opóźnieniem... żadne dziecko nastoletnie, nie było w stanie dorównać 50+letnim kobietom w marszu.

Kiedyś miałeś podwórko, piłkę, berka, rower... aktywność fizyczną; dziś masz fejsa i tiktoka, na kanapie.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

@Kespert, ależ jest oczywiste, że trzeba przygotowywać się na odparcie agresji rosyjskiej (której nie da się wykluczyć). Nawet napaść na kraje bałtyckie nie powinna pozostać bez stosownej odpowiedzi.

Pytanie - kto w tej chwili bardziej dąży do eskalacji? Ja nie posiadam wiedzy równej dyplomatom i wywiadom mocarstw, opieram się tylko na tym, co sobie wyczytam. Na tę chwilę mam wrażenie, że resentyment antyrosyjski starają się odpowiednio zagospodarować podżegacze wojenni z Zachodu, aby ugrać coś dla siebie. To trochę jak z wielkim zwierzem, który jest ranny/osłabiony i pada ofiarą watahy psów. Zachód wyczuł, że może spróbować podgryźć Rosję, ale chcą to zrobić za pośrednictwem państw wschodniej flanki.

Padło tu pytanie, co by się stało, gdyby potencjalny kontyngent brytyjski/francuski na Ukrainie został ostrzelany przez Rosjan. Dla mnie to oczywiste - doszłoby do wymiany niezbyt bolesnych ciosów pomiędzy stronami, aby każdy pokazał, że nie wymiękł, i na tym sprawa by się zakończyła. Do żadnej poważnej eskalacji nie dojdzie. Ani Rosji nie zależy na wojnie z Zachodem, ani też Zachód nie zamierza walczyć z Rosją - nie bezpośrednio. Dlatego nakręcają przeciw Rosji państwa bałtyckie i Polskę, aby w razie czego móc się samemu wycofać na bezpieczne pozycje. A Europa wschodnia niech się wykrwawia, łatwiej będzie przejąć jej zasoby.

 

A żeby już całkiem zaśmierdziało onucą, to napiszę, że Ukraina po II wś niezasłużenie otrzymała tak wielkie terytorium, które tylko częściowo pokrywa się z zasięgiem etnosu ukraińskiego. Natomiast cała ich myśl techniczna i wielki przemysł (który rozp*** bez pomocy Putina) są spadkiem po ZSRR. Burdel w ich kraju nie był zasługą Putina, ale samych Ukraińców, którzy naiwnie uwierzyli, że Zachód przyjmie ich jak równego. A Zachód sobie myśli: wy macie na nas zaiwaniać, a nie współpracować jako równorzędny partner. I z taką niejawną intencją namówili Ukraińców, aby wysrali się Putinowi na wycieraczkę. Dalszy ciąg znamy.

Edited by dziadul
  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Kespert napisał(a):

Weto.

Najgorsze jest się poddać agresorowi, tylko po to, by zostać zaprowadzonym do dołów śmierci, czy komór gazowych. By zostać wydanym "czerni" z piłami czy widłami.

Bez walki - bez umierania w okopach? Ano tak, najgorsze to umrzeć "po cichu", bez sprzeciwu wobec agresora, bez "umierania na polach bitew".

 

Bo poddanie się nie gwarantuje nic. Dosłownie - nic. Szansa, łut szczęścia, co najwyżej. No ale są giełdy, loterie, piramidy i inne scamy - ludzie wierzą w to, w co chcą wierzyć. Że jak podniosą ręce i będą szczerze wierzyć w dobro, to sołdat, który przez ostatni miesiąc stracił kilkunastu kumpli, a pewnie też zabił kilkunastu podobnych poddającemu się, nagle się zlituje i zachowa jak pokojowy, cywilizowany "kulturnyj gentleman".

Bo oni są wyjątkowi, im się uda. Zdarzy się cud.

Dokładnie w to samo wierzyli ci, co usiłowali złotem przekupić Jüdischer Ordnungsdienst na Umschlagplatz... z wiadomym rezultatem.

A przecież - oni też nie wierzyli w wojnę, nie chcieli walczyć, nie chcieli ginąć.

Druga strona miała inne zdanie na ten temat, i tyle wystarczyło, by wojna - i tak była. By nadeszła śmierć.

Mocno naciągasz 1 incydent w dziejach Polski.

Link to comment
Share on other sites

20 godzin temu, dziadul napisał(a):

@Strusprawa1, ciekawy wywód, aczkolwiek do mnie nie przemawia. Pochodzę z rodziny o wojskowych tradycjach, nie jest mi obca postawa odpowiedzialności obywatelskiej i szeroko pojętego witalizmu - myślę, że nie jestem w tym odosobniony, bo takich ludzi jest w tym kraju wielu. Wszystko, co mam, zawdzięczam swojej uczciwej pracy + okazjonalnej pomocy rodziny. Prawdziwe zobowiązania, czyli obowiązki, z którymi w pełni i szczerze się identyfikuję, dotyczą mojej najbliższej rodziny i mnie samego. Nie czuję, abym był winien cokolwiek państwu, czyli bandzie, która traktuje mnie jak łatwo wymienialny zasób. Tym bardziej, gdy widzę, że to właśnie nasze władze są podjudzane do tworzenia antyrosyjskiej forpoczty. Nie zdziwię się, jeżeli koalicja antyrosyjska dopuści się jakiegoś świństwa, byle tylko wpakować wschodnią flankę NATO w wojnę z ruskim.

Ty patrzysz na tę sprawę w sposób - wybacz, ale tak to odbieram - dziecięco naiwny. Tak trochę jak z czytanki patriotycznej. A tu nie będzie powtórki z 1920, bo jesteśmy pionkiem w grze, która jest dużo większa od nas. A w tej geopolitycznej rozgrywce pionki się poświęca, jeżeli taka jest potrzeba. Tłumaczenie sobie tego jakąś dziejową koniecznością traktuję jako przejaw najgłupszego mesjanizmu.

W moim interesie jest, aby lata nauki i rozwoju nie zmarnowały się na jakimś zabłoconym polu bitwy. I dotyczy to nie tylko mnie, ale wszystkich ludzi w tym kraju. Zresztą, wrzucę tu wpis pewnego onuca, który dobrze oddaje również i moje odczucia w tej sprawie:

https://www.altair.com.pl/news/view?news_id=43475

 

Ty podkreślasz, że Polak może być w pełni człowiekiem tylko u siebie, w Polsce, ale znajdzie się wielu Polaków, którzy mają zupełnie odmienne zdanie. Ja w tej kwestii jestem gdzieś pośrodku - i zamiast postaw 'akceptacji rzeczywistości' zalecam dążenie, aby stać się panem swojego losu. Pozwalanie na to, aby o naszym losie decydowali ludzie, którzy nie są godni aby im dłoń uścisnąć - to nie jest bycie 'w pełni człowiekiem', to jest najokrutniejsze upodlenie, na jakie ludzie się godzą.

Podkreśliłem do czego będę pić. 

 

Rozumiem, że jesteś w Polsce i oglądasz polskie wiadomości/info z internetu, ale uwierz mi - to jest nic co leci w rosyjskiej TV, co choćby przykładowo ostatnio pokazuje Michał Pater ze swoich podróży autostopem po Rosji - czyli ich poziom odjebania. Ale dobrze, rozumiem, nie mam już sił tłumaczenia co i jak. 

Rosjanie chcą odnowić swoją strefę wpływów - tyle, tylko tyle. Jak wspominał @Obliteraror, że zachód złamał "umowę" z Rosją o nierozszerzaniu NATO - a może po prostu za mało odj/bano Rosji w 1991 roku? Od razu może trzeba było jej zabrać wszystkie kraje przygraniczne wraz z Białorusią, wprowadzić do NATO, a samą Rosję wykastrować i zabrać jej broń atomową? Jakoś z Hitlerem nie było wątpliwości, że trzeba Niemców kompletnie wykastrować i wyciąć do cna. Z Rosją to się nie wydarzyło dosłownie mimo że czarno na białym było widać jak głęboko wdupili zimną wojnę, to nie zabrano im atomówek. 

 

To co widać w ostatnich 35 latach, to to, że zachód był bierny, chciał się ułożyć z Rosją, kraje między Niemcami i Rosją chciały dołączyć się do NATO, bo wcześniej czy później Rosji odj.bie jak wiele razy w historii i widzimy co jest. 

15 godzin temu, niemlodyjoda napisał(a):

tak jak Ukraińcy sami sobie Zelenskyego wybrali 

Może niewielu to pamięta, bo 2019 rok był 20 lat temu, ale Zeleński wygrał wybory postulując ułożenie się z Rosją (Jurij Bojko w ogóle był prorosyjski). I starał się układać, ale ogarnął, że Rosja po prostu chce mieć całą Ukrainę dla siebie, bo czemu miałby rezygnować z takiego ciastka bogatego w minerały? 

 

I tu w Polsce są dwa pytania - czy chcemy być podpięci pod Rosję jak Białoruś jest obecnie czy nie? Czy nam się opłaca czy nie? Czy opłaca się przeciwstawiać czy nie? I tyle.

 

I rozumiem, że na tym forum przy takich wszechoptymizmie jaki panuje wybór jest oczywisty :D 

44 minuty temu, dziadul napisał(a):

Dlatego nakręcają przeciw Rosji państwa bałtyckie i Polskę, aby w razie czego móc się samemu wycofać na bezpieczne pozycje. A Europa wschodnia niech się wykrwawia, łatwiej będzie przejąć jej zasoby.

XD

Tak jakby Rosja sama nie nakręcała samej siebie przeciwko nam swoim odjebaniem na granicy polsko-białoruskiej. No i jak zwykle za wszystkim stoi W Brytania i Francja, której całym sensem istnienia jest wk/rwianie Rosji i rzucanie Polski na pożarcie matuszki. 

Edited by Strusprawa1
  • Like 2
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Strusprawa1 napisał(a):

Tak jakby Rosja sama nie nakręcała samej siebie przeciwko nam swoim odjebaniem na granicy polsko-białoruskiej. No i jak zwykle za wszystkim stoi W Brytania i Francja

Jedno nie wyklucza drugiego. Europa wschodnia w tej rozgrywce jest pionkiem, nie graczem.

Cytat

a może po prostu za mało odj/bano Rosji w 1991 roku? Od razu może trzeba było jej zabrać wszystkie kraje przygraniczne wraz z Białorusią, wprowadzić do NATO, a samą Rosję wykastrować i zabrać jej broń atomową?

O widzisz - wtedy był dobry moment, aby Rosję spacyfikować. Trzeba było wyruchać Jelcyna i dogadać się z Łukaszenką, kiedy ten jeszcze był chętny. Wtedy była taka możliwość. Ale już po 2008 roku wszelkie próby przyciągnięcia/wyrwania postsowietów na stronę Zachodu mogło się odbyć tylko na zasadzie: "a pokażcie faka Putinowi, zobaczymy, co się stanie".

 

Rosja oczywiście też głupio wszystko rozegrała, bo zamiast scalić Europę Wschodnią wokół rosyjskiego ośrodka, doprowadziła do jej ostatecznego upadku. A ja akurat bardzo chętnie widziałbym jakąś cywilizacyjną przeciwwagę dla wpływów zachodnich w naszej części Europy. Choć niekoniecznie ulokowaną w Moskwie. ;)

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.05.2025 o 17:42, niemlodyjoda napisał(a):

od pisiorów, przez episkopat i nszz solidarnośc wszyscy wepchnęli 3 RP do UE.

Wtedy to było dobre rozwiązanie. 

 

Obecnie to ścieżka prosto na samo dno. 

 

Ja głosowałem na konfederację. Zawsze.

 

Nie chce wchodzić w polemikę obecnej sytuacji politycznej Polski. Bardzo skomplikowane. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Strusprawa1 napisał(a):

Jakoś z Hitlerem nie było wątpliwości, że trzeba Niemców kompletnie wykastrować i wyciąć do cna.

Przecież tego nikt nie zrobił. Kilku powiesili, kilku zwiało do Argentyny a amenstia była w 54. ;)

Potem tylko nie wypadało się przyznawać, że się należało do NSDAP - np. kanclerze niemiec po 1945. 

 

"Winston Churchill, alongside Franklin D. Roosevelt, had a plan for post-war Germany that included de-industrialization, aiming to convert the country into a primarily agricultural and pastoral society. This plan, partly based on the Morgenthau Plan, focused on eliminating Germany's war-making capabilities, including the destruction or removal of key industries like chemicals, metals, and power generation"

https://en.wikipedia.org/wiki/Morgenthau_Plan

 

I co z tego wyszło? ;) No nic, nie zrobione z nimiec pastwiska "bo Putin Sowiety"

A praktycznie każde niemieckie korpo ma historię nazistwoską. Choćby taka lista firm zaangażowanych w holokaust:

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_companies_involved_in_the_Holocaust

 

Większość jest do dzisiaj i ma się świetnie.

 

  • Like 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.05.2025 o 17:20, Iceman84PL napisał(a):

 

A ty mi mówisz o patrolach, obstawianiu granicy? Kim, czym😏?

Właśnie Ci sami co mnie zatrzymywali w Covidzie gdy jechałem do pracy o 2 w nocy do innego miasta.

Padało pytanie wtedy gdzie jadę i po co. 

 

Nie pamiętasz już tych czasów? 

 

Raptem kilka lat temu. 

 

Nie wiem jak będzie. Nie jestem wróżką 

 

Ale nastawiam się na pełną blokadę. Przy udziale niemieckich służb, które i tak już dzisiaj bez żadnych barier podróżują po Polsce. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Dowódca plutonu napisał(a):

Nie pamiętasz już tych czasów? 

 

Pamiętam.

 

Jako jeden z nielicznych ludzi miałem w głębokim poważaniu wytyczne ówczesnej władzy.

Swobodnie poruszałem się po mieście, poza nim także, bez żadnych konsekwencji.

 

Nie ubierałem również szmaty na twarz jako symbolu zniewolenia i nie miałem z tego nieprzyjemności.

Gdyby ludzie mieli więcej rozumu, mniej strachu to by władza się ich bała, i nie dopuszczała do takich

absurdów jakie występowały chociażby z zakazem pójścia do parku😏

A tak robią sobie co chcą, bo mogą, bo ludzie na to pozwalają swoją biernością.

 

10 godzin temu, Dowódca plutonu napisał(a):

Ale nastawiam się na pełną blokadę. Przy udziale niemieckich służb, które i tak już dzisiaj bez żadnych barier podróżują po Polsce. 

 

Granica z Niemcami faktycznie może być obstawiona, bo z dużą dozą prawdopodobieństwa ludzie wybraliby ten kierunek

jako potencjalną ewakuację. Jednak górzyste tereny graniczne ze Słowacją czy Czechami już nie koniecznie.

Także nie musi być wcale tak źle jak co niektórzy prognozują, tym bardziej, że w wojsku są braki kadrowe, więc czym będą obstawiać?

Skoro zarówno Czechy jak i Słowacja nie jest w dobrej komitywie z rządem polskim. Na służby tych państw nie mogą liczyć.

Ludzie z tamtych terenów przygranicznych na pewno z władzą nie będą współpracować, by pomagać ścigać uciekinierów.

Oni nie mają tego mentalu co ludzie w miastach.

 

Hipotetyczna zawierucha wojenna, z tym całym chaosem, który by wystąpił zweryfikowałby funkcjonowanie tego państwa,

obnażył słabości, tak jak było to podczas powodzi, gdzie wszelacy eksperci, służby były bezradne.

Po co rządzący sieją strach? po to by społeczeństwo się bało i na wszystko zgodziło w imię pokoju.

By w ich głowach nie zaświtał pomysł opuszczania tego wariatkowa.

 

17 godzin temu, Pocztowy napisał(a):

Co to za odklejony sondaż.

 

Gdzie silne kobiety?

 

Zobacz, już są spoty zachęcające do pójścia w kamasze.

Oferują nawet do 6 tyś. zł szał😏

Najlepsze w tym spocie cytat. "Możesz przeżyć wspaniałą przygodę"😆

Ciekawe ilu naiwniaków na to da się nabrać, może nawet p0lki się skuszą.

 

 

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Strusprawa1 napisał(a):

a może po prostu za mało odj/bano Rosji w 1991 roku? Od razu może trzeba było jej zabrać wszystkie kraje przygraniczne wraz z Białorusią, wprowadzić do NATO, a samą Rosję wykastrować i zabrać jej broń atomową?

Przykro mi to twierdzić, ale nadal uprawniasz myślenie życzeniowe, magiczne, oderwane od rzeczywistości ;)

Kto miał to zrobić? Kto miał zmusić mocarstwo nuklearne z największym arsenałem jądrowym na świecie (nawet już po układach START), by się atutu mocarstwa pozbyło?

 

No kto? I wczym interesie to by było? Niezależnie od tego, że system polityczny Sojuza się wówczas wykopyrtnął.

 

13 godzin temu, Strusprawa1 napisał(a):

No i jak zwykle za wszystkim stoi W Brytania i Francja, której całym sensem istnienia jest wk/rwianie Rosji i rzucanie Polski na pożarcie matuszki. 

Nie, clue polityki anglosaskiej jest realizacja własnych interesów, ale przede wszystkim nie swoimi rękami i swoją krwią.

 

Ale np. Twoją. I podobnych Tobie "młodych gniewnych" :) 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Czy wy serio myślicie, że w razie W oni będą w stanie zatrzymać ludzi w kraju.

 

Służby ledwo wyrabiają z obstawieniem ogrodzonej granicy z Białorusią i to w czasie pokoju.

 

Obstawią przejścia graniczne i tyle, nie będą w stanie kontrolować granic ze wszystkimi sąsiadami.

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Kespert napisał(a):

Bo poddanie się nie gwarantuje nic. Dosłownie - nic.

 

No nie wiem.

 

Norwegia poddała się Niemcom i nie była zniszczona. Przeczekała gorszy czas.

 

Dania zrobiła identycznie jak Norwegia.

 

Francja poddała się Niemcom, czy spalili jej Paryż?

 

Austria pozwoliła na anschluss i jak wyszła na tym?

 

Włochy? Czy ich miasta zostały zniszczone lub poniosły konsekwencje popierania Hitlera?

 

Już nie wspominam co się stało z innymi państwami co nie walczyły i szybko poddały się.

 

Najgorzej wyszła Polska ze swoim patriotyzmem i sarmatyzmem. Była po stronie zachodu, miała umowę z Anglią i Francją. Walczyła wszystkimi siłami przeciw Niemcom i Rosji. Napastnicy zrujnowali ją wzdłuż i wszerz, sojusznicy co nie pomogli Polsce rzucili ją jak dziwkę Stalinowi i pa.

 

Tak warto było zgrywać bohatera zamiast siedzieć cicho i czekać na lepszy czas i okazję wyzwolenia jak Dania, Norwegia czy Austria.

 

Polska nie rozumie pokoju za wszelką cenę, aby ludność nie ginęła. Walczymy za naszą i waszą wolność, tylko jakoś nam dupa piecze.

  • Like 8
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Wyjaśnił się pan Braun ze słów "kula w łeb"

 

https://plusujemy.pl/news/68259d2f005ceb2e69edcd5b

 

Chodzi o tych co przysięgali za swój patriotyczny    wybór z przywilejami zarobkowymi, mieszkaniowymi i emerytalnymi, ale tylko w przypadku obrony naszych granic, a nie w uczestnictwie w cudzej wojnie.

 

Nadal pójdę na niego zagłosować mimo, że jak na tradkuka przystało jest w nim białorycerz, nie zna realiów relacji D-M w dzisiejszym świecie, wypływa jego poddaństwo wobec Watykanu i generalnie tego pustynnego egregora religijnego. Po prostu idealista, ale nie mam nic lepszego, a przekonał mnie swoją realną postawą / czynami na tyle, że jestem w stanie przymknąć oko na wady, które każdy posiada.
 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

18 hours ago, dziadul said:

Pytanie - kto w tej chwili bardziej dąży do eskalacji?

Jesteśmy w takim punkcie, że każdemu "graczowi" eskalacja, a przynajmniej przedłużanie konfliktu, się "opłaca".

 

18 hours ago, dziadul said:

co by się stało, gdyby potencjalny kontyngent brytyjski/francuski na Ukrainie został ostrzelany przez Rosjan. Dla mnie to oczywiste - doszłoby do wymiany niezbyt bolesnych ciosów

Automatyka mogłaby doprowadzić do znacznie większej eskalacji odpowiedzi, zanim ktoś by to powstrzymał.
Na kilka dni przed 22.02.2022, była akcja z ostrzelaniem przez Rosjan pojedyńczego ukraińskiego samochodu wojskowego (abstrahując jakie były fakty). Dlaczego taki cel? Bo nie był podłączony do sieci, nie było ryzyka że bateria artylerii 15km dalej "odpowie z automatu".

Natomiast mogę sobie wyobrazić, że obóz NATO miałby automatykę zawsze włączoną.

 

18 hours ago, Brat Jan said:

Mocno naciągasz 1 incydent w dziejach Polski

Funkcjonuje w naszej historycznej narracji i myśleniu, wizja "wojny rycerskiej", gdzie wojska się potykały, a chłop obok spokojnie orał pole.

To niestety jest g** prawda. Sama "aprowizacja" armii, czasem prowadziła do morderstw ludności cywilnej, których po prostu nikt nie dokumentował... nie liczył.

Takie zdarzenia jak pacyfikacja Gdańska (znajdź to w internecie, jeśli się uda) - ilu Niemców, cywili, tam "zniknęło" po zajęciu terenu przez Rosjan? Sto tysięcy, pewnie więcej. Poddali się, ale decyzja o ich losie należała do drugiej strony.

Kolejny epizod - Wołyń... myślisz, że poddanie się, uratowałoby cywili przed UPA?

 

I to nie tylko Polska. Działania Rosjan i Amerykanów w zdobytym Berlinie, względem kobiet.

 

4 hours ago, Mosze Red said:

nie będą w stanie kontrolować granic ze wszystkimi sąsiadami

Granica to bodajże 1300km. Postawienie chłopa co 100m, to 13 tysięcy ludzi.

Myślę, że jeśli ogłosiliby nabór ochotników do takiej "służby zastępczej", znaleźliby tylu bez żadnego problemu. I to może nawet na 3 zmiany.

 

4 hours ago, Martius777 said:

Norwegia poddała się

Kolaborowała.

4 hours ago, Martius777 said:

Włochy? Czy ich miasta zostały zniszczone

Alianci ich nie oszczędzali.

4 hours ago, Martius777 said:

Najgorzej wyszła Polska ze swoim patriotyzmem i sarmatyzmem.

Wyszliśmy najgorzej jako państwo, bo primo mieliśmy najgorsze położenie geograficzne (najpierw sojusz dwóch sąsiadów, potem wojna pomiędzy nimi - z nami w środku). Secundo - bo oba sąsiednie mocarstwa miały wobec Polski plany, które nie zakładały pokojowej możliwości przekazania władzy, a wynarodowienie (Lebensraum) czy kompletny demontaż ustroju i gospodarki, z łagrami czy Katyniem wliczonymi w plan.

Tym którzy się poddali, myślisz że sprawiło różnicę, że zginą w Piaśnicy, czy w Katyniu?

4 hours ago, Martius777 said:

Polska nie rozumie pokoju za wszelką cenę, aby ludność nie ginęła.

O tym czy ludność ginie, czy nie, decyduje druga strona. Ty możesz tylko liczyć na cud, szczęście, itd.

Dodatkowo, hipotetycznie, co by było, gdyby ceną pokoju było zabicie XX% populacji? Za wszelką cenę?

Bo jak raz się na to zgodzisz, to jak w kawale... "kim jesteś to już wiemy, teraz spieramy się już tylko o procent".

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.