elon Posted May 31, 2025 Share Posted May 31, 2025 Żyjąc skromnie, jeżdżąc starym samochodem i ciężko pracując udało mi się zaoszczędzić 300k PLN. Dodatkowo mogę liczyć na 100k PLN pomocy od rodziców. Jestem lekko po trzydziestce. Partnerki nie mam i nie zanosi się u mnie na poważny związek .Ostatnie 5 lat spędziłem pracując w innym mieście wynajmując mieszkanie. Po tym doświadczeniu nie wyobrażam sobie na stałe żyć w bloku nie mając dostępu do jakiejś działki garażu/warsztatu do majsterkowania (przynajmniej w weekend). U rodziców mam zlokalizowane pewne dodatkowe źródło dochodu którym mogę zajmować się w wolnym czasie. Z rodzicami dogaduje się całkiem dobrze. Nie mam problemu z mieszkaniem u nich. Mam możliwość pracy zdalnej przez pewien czas w roku, możliwe, że będę chciał gdzieś wyjechać na kilka miesięcy, pomieszkać tam pracując zdalnie. Ogólnie bardzo podoba mi się idea wolności. Nie chciałbym brać żadnego kredytu, ani wiązać się z jakimś miejscem na stałe, to jeszcze nie czas dla mnie. Teraz pytanie co zrobić z pieniędzmi: 1. Kupić mieszkanie w mieście wojewódzkim w Polsce B i odłożyć w czasie własne lokum. +byłoby pod wynajem, dodatkowy przychód, raczej nie będę tam mieszkał, +w razie "w" mógłbym sam tam zamieszkać, +mógłbym również sprzedać jeśli będę potrzebował pieniędzy +jestem w stanie sam niedrogo wykończyć i umeblować, -odłożenie w czasie własnego lokum, -możliwe, że będę potrzebował dobrać jakiś lekki kredyt, choćby na wykończenie, -trochę boli mnie płacenie 11k za metr kwadratowy, 2. Budować dom 25km od centrum miasta. Kilkaset metrów od rodziców. +mam już w pełni uzbrojoną działkę. +miałbym swoje lokum, wraz z działką, taki styl życia mi odpowiada, ale chyba jeszcze za wcześnie na to, -budowa domu, pochłania dużo czasu, energii, pieniędzy, -nie wiem czy budować mały domek, czy większy w razie gdybym kiedyś założył rodzinę chociaż wątpię, nie wiem jeszcze czego chcę, -rodzice robią się starsi, trzeba im pomóc na działce, nie chcę za kilka lat obrabiać dwóch działek i płacić podatków za dwa domy, -przypuszczam, że tylko spałbym w tym domu, (praca, dojazdy do domu, pomoc rodzicom, lub dodatkowe źródło dochodu zabierają dużo czasu) Ogólnie to mam gdzieś, ze w pewnym wieku powinienem już być na swoim. Ja już byłem, nie muszę nic nikomu udowadniać. Po napisaniu tego postu i podsumowaniu wszystkiego wynika, że trzeba kupować mieszkanie, maksymalizować zyski i czekać na rozwój wydarzeń w życiu. Może koło 40stki będę wiedział jakiego domu potrzebuję albo jak chcę żyć. Wiem, że myślę trochę jak każdy Polak, pseudo inwestor, ale chce zabezpieczyć pieniądze przed inflacją. Co o tym sądzicie Bracia? Zapraszam do dyskusji. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jorgen Svensson Posted May 31, 2025 Share Posted May 31, 2025 Coś musisz z tym kwitem zrobić w ostatnie 5 lat pln stracił na wartości ok. 50%. 100k 5 lat temu, to dziś 50k ówczesnej siły nabywczej. W następnych latach imo to jeszcze może przyspieszyć. Nie opłaca się wgl trzymać gotówki. Szacun za uzbieranie takiego kwitu. 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
elon Posted May 31, 2025 Author Share Posted May 31, 2025 10 minut temu, Jorgen Svensson napisał(a): Coś musisz z tym kwitem zrobić w ostatnie 5 lat pln stracił na wartości ok. 50%. 100k 5 lat temu, to dziś 50k ówczesnej siły nabywczej. W następnych latach imo to jeszcze może przyspieszyć. Nie opłaca się wgl trzymać gotówki. Szacun za uzbieranie takiego kwitu. Na swoją obronę 😄dodam, że 100k uzbierałem w sumie w ostatnim roku, a większość trzymam w euro. Ale z tą inflacją to masz całkowitą rację. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Maurycy Posted May 31, 2025 Share Posted May 31, 2025 Zastanowiłbym się nad sensem kupowania nieruchomości, zwłaszcza teraz, gdzie nie wiadomo co będzie z ich cenami w najbliższej przyszłości. Co prawda jest duży wybór mieszkań, bo jest sporo ofert na rynku, jednak nie sprzedają się one w tych cenach. Rynek czeka na obniżenie cen lub ewentualne zachęty do kupna (dopłaty od państwa, tanie kredyty, niskie stopy procentowe). Jeśli nie potrzebujesz w mieszkaniu mieszkać, a jedynie chcesz ulokować tam pieniądze, to się dobrze zastanów. Co nie zmienia faktu, że coś z tymi pieniędzmi należy zrobić. Zainwestuj na początek w książkę Marcina Iwucia "Finansowa Forteca", on tam doradza, w jaki sposób pieniądze można inwestować. W dodatku ma kanał na YT, gdzie znajdziesz kontent za darmo. Ja jestem w podobnym wieku co Ty i w podobnej sytuacji co Ty, mam podobne oszczędności co Ty, ale mam kawalerkę w mieście wojewódzkim. Docelowo chcę zmienić mieszkanie na większe lub ewentualnie jakiś dom/bliźniak/szeregówka pod miastem wojewódzkim, ale ja chcę to zrobić dla siebie, a nie pod inwestycję. Chcę po prostu zwiększyć metraż, przy czym kawalerki nie chcę sprzedawać, bo razem z miejscem parkingowym wynajmę to lekko za 2300 miesięcznie, więc będzie do raty kredytu. Gdybym nie chciał kupić mieszkania pod siebie, żeby w nim mieszkać, pomyślałbym jak zainwestować oszczędności inaczej. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
siswa Posted May 31, 2025 Share Posted May 31, 2025 Gratuluje, naprawdę włożyłeś sporo pracy by to osiągnąć wiec zasłużyłeś i super ze myślisz co zrobić tym dalej. Żadnych mieszkań i budowania domu w Polsce B...szczególnie w małych miejscowościach. - wyludniają się ekspresowo - strategia rządowa planuje wygasić większość miast. Ma zostać 60 i tam ma płynąć kasa - wyjątek - dziedziczysz pakujesz kasę w remont plus skupujesz ziemie w okolicy Inwestycje najlepsze są akcje lub fundusze - REITY - USA głównie - akcje dywidendowe na GPW - ETFy Jak kupować to mieszkanie w dużym miesicie na kredyt, gdy stopy będą niskie. Wystrzelenie się z ciężko zarobionej gotówy to słaba strategia. Pamiętaj to wyłącznie moja opinia zrobisz co uważasz 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
rdk Posted May 31, 2025 Share Posted May 31, 2025 (edited) 5 godzin temu, elon napisał(a): Żyjąc skromnie, jeżdżąc starym samochodem i ciężko pracując udało mi się zaoszczędzić 300k PLN. Dodatkowo mogę liczyć na 100k PLN pomocy od rodziców. Jestem lekko po trzydziestce. Partnerki nie mam i nie zanosi się u mnie na poważny związek . Wskazując na ten wstępny etap tej historii jesteś w o wiele lepszej sytuacji, niż ja się znajduję. Patrząc wstecz na moje posty, które udostępniałem, ten post może mieć inny charakter, którego sam się nie spodziewam. Jestem w trakcie pisania tego posta i wszystko może się zdążyć w chwili przepływu autentyczności. Mam 31 lat - to ułatwi dalsze zrozumienie o czym pisze. Odkąd zacząłem pracę byłem rozrzutny. Rzuciłem się na kebaby i inne przyjemności, których nie miałem okazji konsumować w dzieciństwie. Mój ojciec był alkoholikiem. Ten, który sprytniejszy, skojarzy pod jakim kontem wcześniej udostępniałem posty. W stosunku do Ciebie, byłem raczej rozrzutny. Moje saldo konta to 6 448,82 zł. Rok temu zawarłem związek małżeński i spodziewamy się dziecka we wrześniu. Wynajmujemy mieszkanie o powierzchni 39m2 w centrum Warszawy. Spacerując z psem, usłyszałam od jednego z przechodnich, że miejsce, w którym mieszkam to jeszcze większa patologia, niż na Pradze. W gruncie rzeczy potwierdziło się to, kiedy musiałem wnosić pewną osobę na 9 piętro w moim bloku. Była ona zalana w trupa i z jego matką wnosiłem jego truchło. Postawiłem wszystko na jedną kartę i połowę swoich oszczędności zainwestowałem w kaletnictwo. 5 godzin temu, elon napisał(a): Po napisaniu tego postu i podsumowaniu wszystkiego wynika, że trzeba kupować mieszkanie, maksymalizować zyski i czekać na rozwój wydarzeń w życiu. Może koło 40stki będę wiedział jakiego domu potrzebuję albo jak chcę żyć. Wiem, że myślę trochę jak każdy Polak, pseudo inwestor, ale chce zabezpieczyć pieniądze przed inflacją. Rynki, zwłaszcza dzisiaj są na tyle nieprzewidywalne, że powstrzymałbym się z inwestowaniem jakichkolwiek pieniędzy i czekał na dogodną chwilę. Poczekaj jak wykrystalizuje się sytuacja po wyborach. Przeczytaj program wyborczy Nawrockiego i Trzaskowskiego, aby móc odpowiednio zareagować. Spróbuj zainwestować jakieś ułamek Twoich oszczędności, który utrzyma Cię w chwili kryzysu. Ja zainwestowałem połowę swoich oszczędności w kaletnictwo, choć nie wiem czy to przyniesie jakąkolwiek korzyść. Dywersyfikuj swoje oszczędności. 5 godzin temu, elon napisał(a): nie wiem czy budować mały domek, czy większy w razie gdybym kiedyś założył rodzinę chociaż wątpię, nie wiem jeszcze czego chcę, Patrząc na aktualną sytuację ekonomiczną to sugeruję jak najmniejszy metraż (tak żebyś czuł się swobodnie). Nawet jak stworzysz rodzinę z prawidłową osobą to mało będzie ważna Twoja majętność. Najważniejszy aspekt to będzie bezpieczeństwo. Nie wiem jak je interpretujesz, ale zrób sobie pozwolenie na broń. Nie wiem w co wierzysz - w jaką ideologię, w jakie bóstwo, w kogo osobowościowo; ale wiedz, że ta wiara podtrzyma Cię w najtrudniejszych chwilach. Zalecam jednak nawrócenie w jedynego Boga Jezusa Chrystusa. Drugi list św. Pawła do Koryntian 12:9-10 ,,Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa. Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny.,, Edited May 31, 2025 by rdk Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kespert Posted June 2, 2025 Share Posted June 2, 2025 On 5/31/2025 at 6:22 PM, elon said: -rodzice robią się starsi, trzeba im pomóc na działce, nie chcę za kilka lat obrabiać dwóch działek i płacić podatków za dwa domy, -przypuszczam, że tylko spałbym w tym domu, (praca, dojazdy do domu, pomoc rodzicom, lub dodatkowe źródło dochodu zabierają dużo czasu) Te dwa punkty praktycznie decydują, co będzie "teraz" i w najbliższych latach - gdzie będziesz mieszkał i co robił. Pozostaje pytanie, czy kupować mieszkanie w sytuacji, gdy flipperzy już cienko piszczą, a "ludzie" wycofali się z inwestycji - czyli na przysłowiowej górce. Spróbuj poszukać raczej alternatywnej metody zabezpieczenia przed inflacją - takiej "najlepszej" dla Ciebie. Dywersyfikacja walutowa to jedna opcja. Link to comment Share on other sites More sharing options...
elon Posted December 10, 2025 Author Share Posted December 10, 2025 Witam po ok. pół roku. Od tamtego czasu doszedłem do wniosku, że jako moje własne lokum najlepsze będzie mieszkanie jak najbliżej centrum, ewentualnie blisko miejsca pracy lub potencjalnych przyszłych miejsc pracy. Podwójny tryb życia (w tygodniu miasto, w weekend do rodziców na wieś), to będzie najlepszy kompromis dla mnie, w sumie już testowałem ten tryb przez kilka lat. Jak ocenianie aktualnie rynek nieruchomości? Czy mogę spodziewać się stabilizacji cen? Na spadki nie liczę. Liczę, że przez kilka miesięcy, do roku, zwiększę budżet, dodatkowo lepiej poznam rynek nieruchomości i może uda się upolować lepsza okazję, albo przynajmniej nie zrobić głupiego zakupu. Nie chce pchać się w kredyt, chcę być wolny. Z chęcią poznam wasze opinie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted December 10, 2025 Share Posted December 10, 2025 Ja bym zrobił rekonesans developerów w okolicy. Nawet poszedł do mieszkania, które ma np. rok/dwa/pięć ludzie czasami chcą sprzedać nawet po tak, krótkim czasie. Negocjowałbym cenę na etapie "dziury w ziemi", budowa to często inżynieria finansowa, a developer zwykle nie ma wcale "góry pieniędzy". Przeszedłbym się po biurach nieruchomości i obiecał prowizję za "cynk" o okazji. Jeśli nie masz moralnych uprzedzeń, sprawdź kancelarie prowadzące upadłość konsumencką. Z powodu zagmatwania procedur, gotówka rządzi w takich sytuacjach. Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted December 11, 2025 Share Posted December 11, 2025 To jeszcze dwie uwagi. 1. Czy budujesz mały dom czy większy różnica jest niewielka. Dom dwa razy większy nie kosztuje dwa razy więcej. Zdecydowanie należy budować większy a nie dziuplę. 120 m2 powierzchni użytkowej dla domu jest minimum. 2. Jeśli gdziekolwiek trafi się okazja, ale tę okazję będzie zamieszkiwał ktoś wynajmujący to nigdy go stamtąd nie usuniesz. Oczywiście są metody, ale ukraińska mafia sporo sobie liczy a później nie odczepisz się od mafii. Link to comment Share on other sites More sharing options...
bbking Posted July 14 Share Posted July 14 A jakie macie zdanie na temat inwestowania w nieruchomoci za granicą, jak hiszpania? Link to comment Share on other sites More sharing options...
super_mario Posted August 3 Share Posted August 3 Hiszpania geostrategiczne jest bardzo dobrze usytuowana i jest bezpieczna przystanią. Od Europy dzieli pasmo gór więc nie mam jej jak najechać a od Afryki może co też utrudnia. Marynarka regularnie patroluje kto wpływa na basen morza śródziemnego i to kontroluje. Europa środkowa od wieków była punktem styku wschodu i zachodu i tutaj nic się nie zmienilo. Na razie panują tu Amerykanie, ale może niedługo będą Rosjanie albo Chińczycy. Patrząc na nasze elity polityczne nie są to niestety ludzie którzy nasz kraj wywinduja na jakiś wysoki poziom abyśmy mogli stać się mocarstwem. zerknij sobie na mieszkania w hiszpanii tutaj https://tripinvest-es.com/pl/ Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted August 3 Share Posted August 3 Tak? Chyba nie oglądasz wiadomości. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jorgen Svensson Posted August 3 Share Posted August 3 W dniu 1.06.2025 o 00:08, rdk napisał(a): Wskazując na ten wstępny etap tej historii jesteś w o wiele lepszej sytuacji, niż ja się znajduję. Minęło już chwilę od tego wpisu więc pewnie masz już 32 lata. Nie chcę się licytować, ale w tym wieku ja leżałem na podłodze w pozycji embrionalnej i nie mogłem się podnieść, trochę przesadzam, ale faktycznie tak bywało, nie miałem grosza przy duszy, nie miałem gdzie mieszkać i za co żyć, a do tego nie miałem zdrowia, żeby pracę jakąkolwiek zacząć. Także z Tobą nie jest aż tak źle jak Ci się wydaje Dziś dalej w zasadzie jestem bezdomny i nie mam stałego miejsca pobytu, ale sytuacja finansowa zgoła inna choć okupiona podporządkowaniem w sumie całego życia pod jej poprawę. Dziś jestem już tym trochę zmęczony w końcu 4 lata na walizce. Zawsze jest coś za coś dla zwykłego śmiertelnika. 3 godziny temu, super_mario napisał(a): Hiszpania geostrategiczne jest bardzo dobrze usytuowana i jest bezpieczna przystanią. Od Europy dzieli pasmo gór więc nie mam jej jak najechać a od Afryki może co też utrudnia. Marynarka regularnie patroluje kto wpływa na basen morza śródziemnego i to kontroluje. Europa środkowa od wieków była punktem styku wschodu i zachodu i tutaj nic się nie zmienilo. Na razie panują tu Amerykanie, ale może niedługo będą Rosjanie albo Chińczycy. Patrząc na nasze elity polityczne nie są to niestety ludzie którzy nasz kraj wywinduja na jakiś wysoki poziom abyśmy mogli stać się mocarstwem. zerknij sobie na mieszkania w hiszpanii tutaj https://tripinvest-es.com/pl/ W zasadzie masz dużo racji, jest tylko jeden mały, ale za to zasadniczy problem. Polityka imigracyjna tego kraju jest skrajnie nieodpowiedzialna, do tego przy korycie są lewaki z krwi i kości którzy niszczą kraj i nie tylko bo rozleje się to na Europę, do tego okupados, już nie wspomnę, że wypadało by znać trochę język chcąc tam się osiedlić. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts