Jump to content

Recommended Posts

Cytat

Żeby mi jutro na chatę jakieś pychole nie przyszli z kaftanem jestem zdrowy

Mhm...

 

Django-Unchained-baghead-bag-men-scene-f

 

Już za póżno, jedziemy po ciebie. Nie będziesz nam w uśmiechniętej Polsce humoru psuł takimi egzystencjalno-depresyjnymi wywodami. Przejdziesz przez naszą terapie polegającą na wielogodzinnym tańczeniu wokół ogniska w kółeczku trzymając się za ręce z resztą członków naszej grupy, będziemy wspólnie śpiewać pozytywne piosenki typu:

 

"Póki radość jest w nas
Słońca dłoń gładzi twarz
Warto żyć, warto śnić, warto być
Póki wciąż śpiewa ptak
Rzeka ma źródła smak
Warto śmiać, cieszyć się, warto kochać

 

Na noc kaftan, bo jeszcze się wyłamiesz i uciekniesz z powrotem przed klawiaturę pisać o bezsensie życia. Po takiej kilkutygodniowej kuracji sam z siebie założysz temat "myśli dobre, chmury białe".

Edited by Infernal Dopamine
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Brat Przemysław napisał(a):

Nie mam na celu demotywacji jak cos - przedstawiłem swój punkt widzenia, poprzedzony wieloma rozmyślaniami w tym temacie, czysta logika w moim przypadku (a każdy przypadek jest inny). 

Ok spoko. Czasem za bardzo uruchamiam się na takie podejście oparte na biernym przyjęciu tego stanu bez zmian bez próbowania w przyszłości. 

 

 

6 godzin temu, castillo20 napisał(a):

Nie chodzi o to żeby dać się zajechać w robocie, żeby kupić sobie lepszą furę, żeby przechwalać się na socjalach i kreować rzeczywistość patrzcie jaki jestem zajebisty.

Nie panie, chwalenie się na socialach ja już z tego wyrosłem bardzo dawno temu. To czysta głupota. Chwalenie się wszystkim od zegarka, przez auto, aż po związek. 

To rzeczy mają Nam służyć, nigdy odwrotnie. 

A związek to intymność przeżywana razem, nie życie publiczne,bo nie o to w tym chodzi. 

 

6 godzin temu, castillo20 napisał(a):

I tak na końcu gdy zgasną wszystkie światła to będzie nic nie warte, dopóki nie będziesz sam ze sobą szczęśliwy, bo siebie już nie oszukasz. 

I tu jest pies pogrzebany. 

 

Po prostu godziny szczytu minęły. Coraz częściej patrzę na chorych ludzi w okół siebie, nie mam przyjaciół, a ci co byli, olali mnie kiedy najbardziej ich potrzebowałem. 

 

Nie potrafiłem wyczuć i postarać się o prawdziwe relacje z dobrymi ludźmi, tak by na to zapracować. Coś zbudować. 

A zostali tylko ludzie patrzący na czub swojego nosa, którzy drugiego mają w dupie, tak jakbym patrzył w lustro.

 

Dodatkowo siły fizyczne też nie te same co 10 lat temu.

 

A ludzi z obrazka jeszcze nie widziałem, ale mam wrażenie że pewnie przyjdą... 😏 No kurwiska jebane.... 

5 godzin temu, Infernal Dopamine napisał(a):

Po takiej kilkutygodniowej kuracji sam z siebie założysz temat "myśli dobre, chmury białe".

 

Po takiej terapii to raczej coś w tym stylu :

 

 

Nawet tytuł dobrze podchodzi. 

 

Aż mi się przypomniało jak było zajeb... 10 lat temu. 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.