Jump to content

Łóżkowe igraszki w związku i przed nim


Recommended Posts

Po ostatniej dyskusji z paroma znajomymi (włączając w to kobiety) naszło mnie (a raczej męską część grupy) dosyć dziwne pytanie.
Dlaczego paniom w związku przeszkadza, że ich chłopak śpi albo chciałby się przespać z innymi laskami i jest to wielce oburzające, natomiast to, że panie spały z wieloma mężczyznami przed związkiem jest całkowicie na miejscu według nich. Według męskiej części grupy jedna i druga sytuacja są tożsame z obu punktów widzenia tj. panom nie podobało się sypianie przed związkiem, ale jeśli już występowało to oni teraz też mają do tego prawo - zgodnie zresztą z zasadami równouprawnienia.

Wytłumaczy mi to ktoś?

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

"Bo mnie wolno, Tobie nie!". 

 

Forumowych treści nie będziemy powielać - biologia, terytorialność, gadzi mózg i takie tam... 🙂

 

A trochę życiowo, bo wspomniałeś o dyskusjach w grupie znajomych, czyli mowa o całkiem ludzkich warunkach - proza życia w postaci etapowości w życiu...

 

Większość populacji, to przeciętni ludzie, którzy nie mają ponadprzeciętnej urody, zdrowia i majątków, więc na relacje człowiek wtedy patrzy dość mniej bojowo. To całkiem normalne. 

 

Kiedy ma się lat 20-30 - obecnie okres szukania kogoś na tzw.stałe się wydłużył - obie płcie myślą dolnym mózgiem. 

A kwestia, kto może realizować potrzeby dolnego mózgu to zupełnie inny temat. 

Każde pokolenie miało swój czas "burzy hormonalnej", który był mniej lub bardziej bezpośrednio nacechowany seksualnością.

Kilka dekad temu pocałunek był już stosunkiem. Zobacz na utwory muzyczne, w których były tekst np.o dotknięciu ramion. Niby nic, ale wiadomo, że chodziło w piosence o chęć seksu. 

A że warunki były jakie były - bieda - to nikt długo się nie bawił na "karuzeli". 

Bliskie otoczenie zobaczyło, że Zdzisiek Bożenkę do tańca wziął, no to była żeniaczka, to człowiek więcej w międzyczasie kogo innego nie zaruch...

 

Kiedy ma się lat 40-50 - zazwyczaj ma się trochę większe dziecaki, jest się w wieloletnim związku, czy też po wieloletnim związku, więc siłą rzeczy wtedy spotykasz kogoś, kto już ma "przebieg", nawet jeśli lata młodzieńcze nie spędził na tzw.karuzeli kutangów czy pusiek. 

Obecnie po rozwodzie ludzie mają kilka relacji już za sobą - mniej lub bardziej zobowiązujących - zanim ponownie kogoś znajdą do stałej relacji.

 

Kiedy masz 50-60 lat, to raczej zdrowie i dynamika ciała jest inna. 

Bardziej cieszy Cię dobry serniczek, pomidorek w ogródku i czekasz na przyjazd wnuków, bo ich rodzice ciągle w biegu. 

Za to w towarzystwie równolatków lubisz troszku słownie pozboczyć, bo w sumie czasem i ta forma "cielesności" Ci zostaje.

 

Pomimo ogromnej zmiany obyczajowości i codzienności (stylu życia, dłużej długości życia), to nadal każdy z nas nie chciałby być kolejnym/kolejną, bo to podświadoma reakcja na to, że "będę kolejnym, co poprzedni, więc nie jestem bezpieczny!". 

Żadna zdrowa jednostka ludzka nie lubi ciągle rywalizować, nawet jeśli rywal/rywale to dosłowna przeszłość i zapis we wspomnieniach, do których nawet nie wracasz.

No, ale z drugiej strony... Skoro tyle "obracałem", to znaczy, że byłem lub jestem ten atrakcyjny! Ludzkie ego nie zna moralności, symetrii i równouprawnienia. 

Link to comment
Share on other sites

  • Iceman84PL changed the title to Łóżkowe igraszki w związku i przed nim
5 godzin temu, Jednorożec napisał(a):

Dlaczego paniom w związku przeszkadza, że ich chłopak śpi albo chciałby się przespać z innymi laskami i jest to wielce oburzające, natomiast to, że panie spały z wieloma mężczyznami przed związkiem jest całkowicie na miejscu według nich. Według męskiej części grupy jedna i druga sytuacja są tożsame z obu punktów widzenia tj. panom nie podobało się sypianie przed związkiem, ale jeśli już występowało to oni teraz też mają do tego prawo - zgodnie zresztą z zasadami równouprawnienia.

Wytłumaczy mi to ktoś?

Bo związek to deklaracja wyłączności na sex tylko z osobą do tego związku wybraną.

Chyba, że jest to związek otwarty lub jakaś inna formuła, w której nie ma zasady wierności.

 

5 godzin temu, Jednorożec napisał(a):

panom nie podobało się sypianie przed związkiem, ale jeśli już występowało to oni teraz też mają do tego prawo - zgodnie zresztą z zasadami równouprawnienia.

Wtedy aby zrobić to zgodnie z zasadami należałoby wziąć urlop od związku.:D

 

 

5 godzin temu, Jednorożec napisał(a):

to, że panie spały z wieloma mężczyznami przed związkiem jest całkowicie na miejscu według nich.

A to już wina panów, że wzięli puszczalskie do związku...

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Jednorożec napisał(a):

Dlaczego paniom w związku przeszkadza, że ich chłopak śpi albo chciałby się przespać z innymi laskami i jest to wielce oburzające

Na 99% przypadków ( szczególnie w LTR gdzie są już jakieś zobowiązania) jest to obawa przed konkurencją/ utratą zasobów beciaka.

Pozwolenie nie zgodzić z @Brat Jan 

12 minut temu, Brat Jan napisał(a):

związek to deklaracja wyłączności na sex tylko z osobą do tego związku wybraną

W teorii tak.

W praktyce różnie to bywa gdy chodzi o Chada/ gościa ogarniętego, czyli mającego $$, jednocześnie nie dającemu się wmanewrować w sytuacje/ transakcje wiążące się z ryzykiem oje**nia z niego ( sorry za wulgaryzm, ale termin okradzenia z definicji tu nie pasuje) przez pańcię, czasem wygląd oprócz w/ w.

6 godzin temu, Jednorożec napisał(a):

punktów widzenia tj. panom nie podobało się sypianie przed związkiem

W sensie nierealne oczekiwania typu 28l dziewica czy 40 latka ( abstrahując już czy to babcia/ złombol czy nie) mająca poniżej 5 qtang na liczniku?🤔

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
W dniu 6.07.2025 o 23:59, Jednorożec napisał(a):

Według męskiej części grupy jedna i druga sytuacja są tożsame

 

Nie są tożsame tak jak nie jest tożsame czy na obiad zjesz kotleta czy schrupiesz cegłę. Definitywnie macie problem z logicznym rozumowaniem. Ciekawa jestem czy w sytuacji odwrotnej- facet z historią relacyjną, kobieta zaś nowicjuszka równie ochoczo głosilibyście tego typu tezy. 

Link to comment
Share on other sites

To w ogóle temat z rodzaju "Ile diabłów zmieści się na czubku szpilki?".

Zamiast dywagować czy w związku będę miał prawo skoczyć w bok trzeba skakać teraz.

To 1) nie będzie w bok, 2) wyrówna trochę statystyki, będzie sprawiedliwie.

Po cholerę komu związek to w ogóle nie rozumiem zważywszy sytuację a w szczególe nie rozumiem tego pędu u gości stąd.

Powinni być mądrzejsi niż średniej klasy simp.

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 15.07.2025 o 15:24, ewelina napisał(a):

Definitywnie macie problem z logicznym rozumowaniem.

Ale według której logiki- kobiecej czy męskiej?
 

W dniu 15.07.2025 o 15:24, ewelina napisał(a):

Ciekawa jestem czy w sytuacji odwrotnej- facet z historią relacyjną, kobieta zaś nowicjuszka równie ochoczo głosilibyście tego typu tezy. 

Nie rozumiem. Tego typu czyli które? Że jakby kobieta nie miała historii seksualnej to byłoby świetnie?

Edited by Jednorożec
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 15.07.2025 o 15:24, ewelina napisał(a):

Definitywnie macie problem z logicznym rozumowaniem

 

Nie każdy z nas studiował i miał na studiach logistykę, żeby sprawnie posługiwać się logicznym rozumowaniem. W taki sposób jak kobiety.

 

 

 

  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu 7.07.2025 o 06:49, Brat Jan napisał(a):

skoro wiesz, że nie będziesz wierny to po co wchodzić w związek?

Można poprzestać na układzie przyjacielskim FwB.

Jest jeszcze 1 wyjście aby być fair w związku.

Namówić ukochaną na 3kąty z kobietami i dobić w ten sposób do jej doświadczenia.:)

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 7.07.2025 o 06:49, Brat Jan napisał(a):

wiesz, że nie będziesz wierny to po co wchodzić w związek

Możesz jaśniej?🤔 Wiesz- brak peklowania do 25 r.ż.😂

 

58 minut temu, Brat Jan napisał(a):

Jest jeszcze 1 wyjście aby być fair w związku.

Namówić ukochaną na 3kąty z kobietami i dobić w ten sposób do jej doświadczenia

Ktoś kto ma takie możliwości nie ma takich rozkmin.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 19.07.2025 o 23:14, Jednorożec napisał(a):

Ale według której logiki- kobiecej czy męskiej?
 

 

Nieistotne, koniec końców obie wiodą ku jednakim wnioskom, jeśli nie robić z siebie ofiary oczywiście. 

 

W dniu 19.07.2025 o 23:14, Jednorożec napisał(a):

Nie rozumiem.

 

Nie rozumiem czego tu nie rozumieć :). Uprzednio pisałeś, że dla zaistnienia równości mężczyzna celem wyrównania bilansu relacyjnego mógłby sypiać z kilkoma kobietami. Podążając Twym tokiem rozumowania- w sytuacji odwrotnej, czyli kobieta jest w pierwszej relacji poliamoria w jej wykonaniu jest zasadna i wskazana, prawda?

Pamiętaj, że chcąc by obowiązywały pewne zasady zadziała prawo uniwersalności, wzajemności, itd. Inaczej to jak moralność Kalego. 

 

Generalnie rozumiem co masz na myśli- równowaga w ilości partnerów. Jednak związek to wypadkowa harmonii różnych czynników, np. wyglądu, statusu, intelektu i wielu innych. Przykładowo jedna strona posiada niedociągnięcia natury fizycznej lecz nadrabia elokwencją i zmysłem biznesowym, druga lśni aparycją lecz nie grzeszy rozumem. Kombinacje mogą być przeróżne. Jeśli związek trwa oznacza, że równowaga między partnerami istnieje. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, ewelina napisał(a):

Kombinacje mogą być przeróżne. Jeśli związek trwa oznacza, że równowaga między partnerami istnieje. 

Albo mają kredyt, dzieci i jakoś tak nie za bardzo widzą życie solo z takimi obciążeniami.

A żaden milioner się na horyzoncie nie pojawia...

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Brat Jan napisał(a):

Albo mają kredyt, dzieci i jakoś tak nie za bardzo widzą życie solo z takimi obciążeniami.

 

Istnieją ludzie, którzy rozchodzą się nie zważając na nic. Jeśli ktoś pozostaje w związku przez wzgląd na dzieci, zobowiązania finansowe oznacza, że godzi się dobrowolnie na taką sytuację. 

 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
W dniu 23.07.2025 o 18:48, ewelina napisał(a):

Pamiętaj, że chcąc by obowiązywały pewne zasady zadziała prawo uniwersalności, wzajemności, itd. Inaczej to jak moralność Kalego. 


Podstawowy problem ludzi to to, że żądają równości a ona generalnie nie istnieje. Ważniejsza od równości jest sprawiedliwość, ale o tym już mało kto mówi.
 

 

W dniu 23.07.2025 o 18:48, ewelina napisał(a):

Nie rozumiem czego tu nie rozumieć :). Uprzednio pisałeś, że dla zaistnienia równości mężczyzna celem wyrównania bilansu relacyjnego mógłby sypiać z kilkoma kobietami. Podążając Twym tokiem rozumowania- w sytuacji odwrotnej, czyli kobieta jest w pierwszej relacji poliamoria w jej wykonaniu jest zasadna i wskazana, prawda?

Pamiętaj, że chcąc by obowiązywały pewne zasady zadziała prawo uniwersalności, wzajemności, itd. Inaczej to jak moralność Kalego.


Widzę, że ostro weszliśmy w ideę równości, więc spróbuję kontynuować bazując na tej zasadzie.

- "Podążając Twym tokiem rozumowania- w sytuacji odwrotnej, czyli kobieta jest w pierwszej relacji poliamoria w jej wykonaniu jest zasadna i wskazana, prawda?"
Jest zasadna i wskazana, ale tylko jeśli mężczyzna już był w relacji poliamorycznej i jeśli mają tyle samo lat. Jeśli on jest starszy i z tego powodu miał więcej partnerek, to będzie to nierówne. A to że mężczyzna był w relacji poliamorycznej jest mało prawdopodobne. Nawet jeśli był już z kilkoma partnerkami, to nadal nie była to poliamoria.

W moim pytaniu chodziło jednak o coś innego, a mianowicie o oczekiwania jednej i drugiej strony.
Mężczyzna oczekuje, że jego partnerka nie spała z nikim przed nim, ale jednak tak nie jest i to jest na porządku dziennym.
Kobieta oczekuje, że jej partner nie będzie spał z nikim innym w trakcie związku, a pewnie nawet że nie będzie myślał o takiej rzeczy, ale jednak jeśli by sypiał to nie byłoby to akceptowane.
W takim przypadku nie ma tej głoszonej wszędzie równości wobec oczekiwań jednej i drugiej strony.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Jednorożec

Stale wychodzisz z wąskiej perspektywy fokusując się na jednym aspekcie- liczebności partnerów podczas gdy o zaistnieniu relacji decyduje wiele faktorów. 

Co jeśli taki mężczyzna będąc nieskalanym cieleśnie wykazuje parszywość charakteru, jest nikczemnie leniwy, czy też posiada trudną urodę. Jaki wówczas wachlarz kobiet go oczekuje?

Zasada jest prosta, na ile możesz wybierać oraz wybrzydzać relacyjnie zależy w prostym przełożeniu co sobą przedstawiasz. 

 

 

W dniu 7.08.2025 o 23:10, Jednorożec napisał(a):

Ważniejsza od równości jest sprawiedliwość, ale o tym już mało kto mówi.

 

Gdzie widzisz tę niesprawiedliwość? Jeśli facet ma zero na koncie związkowym nikt mu nie broni szukać partnerki na swe podobieństwo i będzie sprawiedliwie. Z czego wynika jego brak relacji? Majtki cnoty mu przyodziano, ślubował celibat? No właśnie. Dlaczego druga strona ma płacić za czyjąś nierychliwość oraz towarzyską nieudolność.  

 

Osobiście uważam, że mała liczba partnerów jest jak najbardziej na plus, to dobrze że potencjalny towarzysz nie jest jak drzwi obrotowe w galerii handlowej. Jednakże świadome nie wchodzenie w relację oraz niemożność/ nieumiejętność zbudowania takowej to dwie różne pary kaloszy. 

 

W dniu 7.08.2025 o 23:10, Jednorożec napisał(a):

Kobieta oczekuje, że jej partner nie będzie spał z nikim innym w trakcie związku, a pewnie nawet że nie będzie myślał o takiej rzeczy, ale jednak jeśli by sypiał to nie byłoby to akceptowane.

 

Mężczyzna chyba też tego oczekuje. Związek partnerski z zasady deklaruje wyłączność seksualną związkowców. Choć może to ja jestem zbytnią konserwatystką :D?

 

 

Jak na moje uprawiasz trolling, ewentualnie posiadasz manierę publikacji skrawków swych wywodów, gdyż ciężko mi uwierzyć, że ktoś świadomie demonstruje tak ubogi horyzont myślowy. 

Edited by ewelina
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.