Jump to content

Co kobieta może dziś dać mężczyźnie, żeby chciał zostać?


Recommended Posts

Godzinę temu, Iceman84PL napisał(a):
7 godzin temu, krzy_siek napisał(a):

Lubię kobiece towarzystwo, nawet razem posiedzieć i nic nie mówić. Siąść z jakąś dziewczyną na ławce w parku na słońcu, i pogadać, to nic nie kosztuje, a jak dla mnie, wnosi wartość. 

Jak kto uważa. Dla mnie wybór samotności na pewno nie będzie dobry.

 

3 godziny temu, Pocztowy napisał(a):

Fajnie byłoby mieć kogoś do wspólnego spędzania czasu i wyjazdów. Samemu często nie mam co robić. 

 

Chłopaki jak najszybciej popracujcie nad mindsetem i przestańcie być potrzebującymi.

Eee. 

@Iceman84PL sorry ale co Ty opowiadasz xd

To jest przecież normalne, że człowiek lubi być wśród ludzi, z którymi ma dobry kontakt.

Randka z dziewczyną która przychodzi rozentuzjazmowana, uśmiechnięta, potem siedzi przytulona z Tobą na ławce - to że ktoś to lubi zamiast samotności, znaczy że to źle, i ma popracować nad mindsetem?

iks de kurła

  • Like 2
  • Confused 2
Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Maurycy napisał(a):

Co kobieta może dać mężczyźnie, aby chciał z nią być? 

 

Myślę, że odpowiedź w dużej mierze zależy od wieku mężczyzny i tego, na jakim etapie życia jest. Pamiętam jak byłem młody, w wieku 18-23 lata. Wtedy najważniejszy był dla mnie wygląd kobiety i jej zgrabne ciało. Nie patrzyłem za bardzo na inne aspekty szczerze mówiąc. Był to też taki moment rywalizacji pomiędzy kolegami na zasadzie "który ma ładniejszą" :)

 

Jak byłem trochę starszy, powiedzmy w wieku 24-27 lat, to liczyła się dla mnie również jej inteligencja, żeby przypału nie było przy znajomych. Nie chciałem, żeby to była jakaś Dżesika z Żabki, tylko raczej taka dziewczyna na poziomie, żeby po prostu wstydu nie było. 

 

W okolicach 30-stki doszedłem do wniosku, że oprócz cech wyżej wymienionych, dobrze by było, żeby również miała w miarę dobrą pracę i była ogarnięta życiowo - umiała posprzątać, ugotować, miała prawo jazdy, potrafiła załatwiać życiowe sprawy. 

 

W sumie ja to jestem trochę jak taka hipergamiczna polka, z wiekiem mam coraz większe wymagania :D;)

Myślałem, że puenta tutaj będzie zmierzała do tego:

1662191709_sqtcto.jpg

 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Ksanti napisał(a):

Życie singla jest wygodne, ale jest to pewna odklejka od rzeczywistości i pozostanie mentalnie nastolatkiem

xD

Niby wiem, że to Rezerwat, ale jednak.😀

 

16 minut temu, Ksanti napisał(a):

starość obudzi się z ręką w nocniku

Częściej z nią budzą się co, którzy " próbowali coś z tym zrobić" i nie skleiłi o czym pewnie wiesz, bo nie jesteś tu od wczoraj.

16 minut temu, Ksanti napisał(a):

się faszeruje znieczulaczami, żyje iluzjami i ucieka od konfrontacji z problemami licząc na to, że same znikną

Matriks na pełnej.

 

16 minut temu, Ksanti napisał(a):

płytkie życie podróżami i sztucznymi zapełniaczami czasu, a zwierzęta mają wyższy status od dzieci. To

A zachlapanie bąbli i ciągle użeranie się z babonem, bo " tak trzeba" i wyżej wymienione przez Ciebie- nie uważasz za płytkie?

 

Czy panowanie nad instynktami nie jest jednym  z tych, co odróżnia nas jako homo sapiens od zwierząt?

 

16 minut temu, Ksanti napisał(a):

w wygrywaniu. Tą analogię można rozciągnąć na każde hobby czy używkę materialną lub niematerialną. Jako społeczeństwo jesteśmy skończeni z powodu wygody i zaniedbań

Brzmisz jak jedna z rezerwatek piszących wcześniej, która 🥩🥩 zapewniła sobie dostatnie życie na koszt jakiegoś frajera.

 

16 minut temu, Ksanti napisał(a):

i wszyscy na tym stracimy

Taaaa a planeta pUonie.🤷😏

Edited by Kiroviets
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

 

13 minut temu, krzy_siek napisał(a):

Randka z dziewczyną która przychodzi rozentuzjazmowana, uśmiechnięta, potem siedzi przytulona z Tobą na ławce - to że ktoś to lubi zamiast samotności, znaczy że to źle, i ma popracować nad mindsetem?

 

Nie zrozumiałeś o co mi chodziło.

Nie trolluj, temat jest o czym innym, a ty znowu zaczynasz swoje biadolenie jak to bez baby źle.

Chłopaku jesteś desperatem, który bez kobiety nie widzi siebie w tym świecie. 

 

  • Like 4
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Iceman84PL napisał(a):

Nie zrozumiałeś o co mi chodziło.

Nie trolluj, temat jest o czym innym, a ty znowu zaczynasz swoje biadolenie jak to bez baby źle.

Chłopaku jesteś desperatem, który bez kobiety nie widzi siebie w tym świecie. 

No, nie zrozumiałem.

Znowu zaczynam biadolenie że bez baby źle? Jestem desperatem? Chyba pomyliłeś nicki. No nic miłego wieczoru

Link to comment
Share on other sites

Żeby coś uporządkować.

 

Temat jest o tym, co mogą dać kobiety mężczyznom, by ci chcieli przy nich zostać?

Nie skupiajmy się na nieistotnych bzdurach, shamingu mężczyzn, którzy mają wymagania, chcą przyjemności.

 

Tak jak podkreśliłem, mężczyźni mają prawo wymagać od kobiet, bo ponoszą niewyobrażalne koszty, straty, wyrzeczenia,

dodatkowo otrzymując kolejne obowiązki. Padły pewne propozycje, kilku użytkowników zrozumiało temat, natomiast niektóre

osoby poszły jak zwykle w odklejkę.

 

W moim przekonaniu wymienione profity dla mężczyzn są słabe, nieadekwatne do tego co daje mężczyzna kobietom.

Zgadzam się również, że tak naprawdę współczesne kobiety nic nie chcą dawać lub dawać niewiele, tylko brać.

Dlatego związków będzie coraz mniej, tym bardziej, że kobiety nie chcą słyszeć o zakładaniu rodzin czy wypełnianiu

ról nakreślonych przez naturę.

 

A co do samotności, szczególnie kobiety zachęcam do zobaczenia tego nagrania🙂

Instagram

  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

@Kiroviets życie używkami, zamiast w zgodzie z biologią jest sporą odklejką. To wszystko jest możliwe tylko dlatego, bo mamy dobrobyt i ludziom się w dupach przewraca. Jest powtórka z powolnego upadku Cesarstwa Rzymskiego. Przyjdą silniejsze ludy i zaorają to słabe społeczeństwo. Idź sobie wychowuj psiecko lub kocórkę. Na starość kto zostanie sam będzie w dupie. Nie ma żadnego panowania nad instynktem to iluzja. Po prostu masz niższy testosteron, niż poprzednie pokolenia.

 

  • Like 3
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Iceman84PL napisał(a):

W moim przekonaniu wymienione profity dla mężczyzn są słabe, nieadekwatne do tego co daje mężczyzna kobietom.

Wiesz, Ice...

 

No to w końcu jak? 

Idziemy po strategię relacyjną 50:50, czy każdy ma realizować swoje naturalne cele biologiczne w ramach związku? 🙃

 

Skoro jakiś mężczyzna chciałby "ciepłą, kobiecą, młodą, seksowną, rodzinną" kobietę, to trudno od niej oczekiwać, żeby miała NA RÓWNI Z NIM WKŁAD EMOCJONALNY, INTELEKTUALNY, FINANSOWY w związek. 

Oczywiście, można szukać 20-letniej kobiety, która chodzi cały dzień w szpilkach, mając zerowe doświadczenie seksualne robi świetnego loda, chce mieć dzieci, do tego nie brzydzi się wyrzucić obornik i z łatwością przychodzi jej zarobienie 10 tysi miesięcznie i wolnej chwili konstruuje domową radiostację. 🙃

 

Warunki zawsze determinują zachowania! 

 

Skoro obecnie mężczyzna nie potrzebuje "ciepła kobiety" (dawniej rozumiane "ciepło" jako umiejętność posprzątania, ugotowania, większej obecności w domu), bo ma pyszne.pl, sam potrafi ugotować mniej lub bardziej skomplikowane dania, no to jak należy obecnie zdefiniować "kobiece ciepło"? 

Dobre konstruktywne słowo/komplement? Załatwienie jakiś spraw za mężczyznę, by go odciążyć?

No to już wchodzimy w męski rewir, bo żeby mężczyźnie realnie dać jakąś radę, wzmocnienie/odciążenie, które dot.jego świata, to należy jednak być w tym świecie w sposób merytoryczny, sprawczy.

Trudno odciążyć spracowanego męża, kiedy np.nawaliło auto, a wy w tym momencie słabo stoicie z finansami.

 

Nie ma co ukrywać - obecnie założenia tzw.konserwatywnego modelu realizują raczej mniej zamożni ludzie, jednak bieda potrafi momentami obu stronom wyłączyć "zaanagażowanie". 

 

Nie dziwię się obecnie kobietom i mężczyznom, że wolą "inwestować w siebie". Mając hajs tzw.biologia zaczyna Cię co raz mniej interesować. 🙃

Jak ma się godziwe pieniądze dobre jedzenie i uśmiech kelnerki masz w dobrej knajpie.

Nawali Ci auto? Stać Cię na dobry serwis i assistance? Masz auto zastępcze, a serwis naprawia TWOJE auto. 

 

Sama doświadczając dawnej bierności męża, stwierdzam że mnie mężczyzna nie był w sumie wtedy potrzebny, bo... Większość spraw samej musiałam ogarniać. 

Mogę wyjść z tego samego założenia, co Wy, Panowie. 🫡

 

Zamiast biadolić na mężczyzn, czy baby wolę podsumować sens związków w następujący sposób:

 

Ile chcesz, to daj, resztę "darów" dawaj wtedy, gdy aktywizuje się druga strona, robiąc coś, co Ty nie jesteś w stanie ogarnąć. 

Nie ma aktywizacji/uzupełniania się?

Wyjdź z takiej relacji! 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Iceman84PL napisał(a):

A co do samotności, szczególnie kobiety zachęcam do zobaczenia tego nagrania🙂

Instagram

Minuta, może dwie i nie dałem rady tego wysrywu obejrzeć do końca... Moje nerwy nie na to już... A w realu użeraj się z taką "do końca, twojego lub jej", parafrazując Franza z "Psów"...

Edited by AT91SAM7S256
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, AT91SAM7S256 napisał(a):

Minuta, może dwie i nie dałem rady tego wysrywu obejrzeć do końca... Moje nerwy nie na to już... A w realu użeraj się z taką

 

Tam kobieta wprost mówi o tym, że księżniczki zamiast wymagać, wpierw niech poznają świat mężczyzn, którzy każdego dnia muszą zmagać

się z życiem, oczekiwaniami kobiet, a wtedy dopiero zastanowić się, że one patrzą tylko na swoje, pomijając ciężki los mężczyzn.

 

7 godzin temu, meghan napisał(a):

Skoro jakiś mężczyzna chciałby "ciepłą, kobiecą, młodą, seksowną, rodzinną" kobietę, to trudno od niej oczekiwać, żeby miała NA RÓWNI Z NIM WKŁAD EMOCJONALNY, INTELEKTUALNY, FINANSOWY w związek. 

 

Każdy mężczyzna chce takiej kobiety, tylko nie każda spełnia wyżej wymienione oczekiwania.

Zarówno wkład intelektualny, finansowy kobiet jest ważny, mężczyzna nie chce pasożyta w domu, 

do tego miło by było spędzać czas w towarzystwie kogoś, kto ma choć trochę wiedzy, informacji, pojęcia jak działa świat, życie, relacje.

 

7 godzin temu, meghan napisał(a):

Idziemy po strategię relacyjną 50:50, czy każdy ma realizować swoje naturalne cele biologiczne w ramach związku? 🙃

 

Idealny model, lecz mało realny w czasach, gdzie kobiety mają dostęp do wioski globalnej, seksu na pstrykniecie palców, podróży,

płynącej z tego przyjemności, więc po co mają brać odpowiedzialność, bawić się w związki, rodzinę skoro to wymaga pracy, 

nieprzyjemności, wyrzeczeń?

 

7 godzin temu, meghan napisał(a):

Sama doświadczając dawnej bierności męża, stwierdzam że mnie mężczyzna nie był w sumie wtedy potrzebny, bo... Większość spraw samej musiałam ogarniać. 

Mogę wyjść z tego samego założenia, co Wy, Panowie. 🫡

 

Biedny ten twój mąż, teraz jest potrzebny bo bombelek w drodze, wcześniej to nie, bom taka wspaniała, niezależna, samowystarczalna😏

 

11 godzin temu, Ksanti napisał(a):

To wszystko jest możliwe tylko dlatego, bo mamy dobrobyt i ludziom się w dupach przewraca.

 

Nie ludziom a kobietom, sami sobie jesteśmy winni jako ogół mężczyzn.

Pozwoliliśmy na to, oddaliśmy lejce i władzę kobietom, to teraz zbieramy plony swojej bezmyślności.

Mężczyźni chcą związków, relacji, zakładania rodzin, jednak kobiety już nie skoro na srebrnej tacy,

pod nosek mają wszystko podawane.

 

11 godzin temu, Ksanti napisał(a):

Na starość kto zostanie sam będzie w dupie.

 

Wybacz, ale to są brednie.

Nie masz żadnej pewności, że będąc z kimś, będziesz miał podaną przysłowiową szklankę wody na starość.

W większości przypadków ludzie kończą swoje życie w samotności.

 

Karmiono tak społeczeństwo od najmłodszych lat, by skupili się na poszukiwaniach drugiej połówki.

Po co? po to byś był uzależniony od kogoś, konsumował, nabijał kieszenie innych a sam cierpiał z powodu

ciągłego braku, wstydu, niespełnienia, niskiej samooceny, pewności siebie, które kobieta w tobie wytworzy

poprzez ciągłe marudzenie, wrzaski, niezadowolenie, że nie spełniasz pewnych wymagań i oczekiwań jakie ona sobie tam uroiła.

 

Zawsze będzie za mało, bo ktoś tam będzie miał lepiej, a kobiece kompleksy nie dadzą spokoju, bo ona nie będzie chciała 

odstawać od reszty, w końcu chce być nowoczesna, postępowa, na odpowiednim poziomie.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Iceman84PL napisał(a):

Biedny ten twój mąż, teraz jest potrzebny bo bombelek w drodze, wcześniej to nie, bom taka wspaniała, niezależna, samowystarczalna😏

Moderatorze, 

Opisałam bardzo, bardzo szczegółowo przez wiele lat moje małżeństwo, moje bolączki na rynku relacji dm (znikome zainteresowanie mężczyzn).

Z pewnego rodzaju przykrością, jak i obecnie pogodzeniem się pozostaje mi stwierdzić, że dla mężczyzn mam małe znaczenie jako kobieta. 

Czytając o tym jak mężczyzna lubi rzekomo kobietę gotującą, sprzątającą, ogarniającą, uśmiecham się pod nosem z politowania, bo gdybym dalej w życiu trzymała się tych "mundrości" (które dostałam z konserwatywnego domu rodzinnego) pewnie klepałabym solidną biedę w życiu. Ciepły obiad z uśmiechem się kończy, gdy nie ma co do gara włożyć...

 

Jestem atrakcyjna dla grupy tzw."słabszych mężczyzn" z racji mojego usposobienia, więc w większości relacji dm byłabym "dawcą". 

To wypala, a nie mam zamiaru przepraszać świata, że nie jestem Pamelą Anderson w primetime. 

Swoje dałam, więc mam prawo również mieć oczekiwania w relacji.

Jest to zdrowa postawa, czy roszczeniowa? 🙃

 

Tylko ta różnica jest tutaj taka, że nie mam penisa między nogami, więc muszę się liczyć z tym, że panowie tutaj nie zatrzymają się i nie powiedzą "no faktycznie, ten jej mąż to taka melepeta! Jak widać, nawet chłopy muszą się czasem ogarnąć, bo żeby nie umieć skręcić szafki, to naprawdę trzeba być męskim osłem!".

Urok życia przeciętnie wyglądającej dziewczyny ze wsi, wychowanej wśród braci, której ciotki tłukły do głowy "byleby facet był, żeniaczka i nie ma co więcej od życia oczekiwać". 

 

Mąż zaaktywizował się dopiero, gdy zaszłam w ciążę. 

Szkoda, bo mogliśmy mieć lepszej jakości małżeństwo wcześniej, a tak większość naszego dotychczasowego życia polegało na zapierdalaniu, wyciąganiu jego rodziny z bagna nałogów i długów, by ich problemy nie ciągnęły się za nami, do tego mając znikomy seks z jego strony. Duża część młodości minęła mi na rozwiązywaniu niewłasnych problemów mając za to małą gratyfikację (mało seksu, małą zaradność, aktywność męża).

Mąż jest dobrą chłopaczyną, ale dobre intencje w codzienności to za mało, kiedy jedna ze stron ciągnie wózek.

Po prostu spełniłam swoją rolę "organizatorki", "ratowniczki". 

Nigdy więcej!!!

Dobrze, że dziecko jest motywatorem dla męża. Bardzo dobrze, ale nadal wiem, że moja córka będzie widzieć, że jej tata różni się od wielu, wielu mężczyzn. 

 

Ale skoro to tylko moja wina, BO JESTEM KOBIETĄ, a mężczyźni mają zawsze źle i niczemu nie są winni...

 

Ice, 

Cokolwiek kobieta nie zrobi, brać na bs będzie miała jedną narrację.

Po co zakładasz temat, skoro i tak wiesz "jak jest"? 🙃

 

Skoro kobieta ma zerowy wkład w życie mężczyzny, zerowy wkład w życie społeczne, to po co tę płeć dalej trzymać na ziemskiej planecie? 

Po co? 

Może czas wyspecjalizować się w np.embriologii i zacząć "swoich" wprowadzać do klinik invitro, by zrewolucjonizować procedurę o większościową implementację zarodka męskiego? 🫡

Wyjdzie w badaniach genetycznych dziewczynka - terminacja ciąży i dawać kolejną próbę invitro.

Od czegoś trzeba zacząć. 🙂

A że problemy z płodnością są, więc jest idealna okazja, by wdrożać rozwiązania w życie, które może stać się lepsze bez bab. 🙃

 

Czujesz do czego zmierza jakąkolwiek dyskusja tutaj, na bs dot.kobiet? 🙃

 

Usuńcie dział "rezerwat" lub zablokujcie możliwość komentowania samicom, jak i dokonywania przez nie wpłat, skoro nie mają żadnego wkładu... 🙃

 

Każdy niech ogarnia własne życie, przy tym też mając określone wymagania wobec niego.

Na moim sławetnym przykładzie - nigdy nie miałam oczekiwania, by mieć Brada Pitta z willą, szkoda, że wzorzec "byleby był" u mnie zadziałał.

Fajnie, że są czasy takie, w których możesz porandkować, nie być w pełni zależnym od drugiej strony jako kobieta. 

Nasze babcie, matki miały przewalone, bo musiały wyjść za mąż za pierwszego lepszego lub przez tego, co rodzina wybrała, a to nie zawsze był dobry wybór...

Warunki determinują wybory i zachowania!

Mężczyźni i kobiety mają teraz inne warunki niż ich przodkowie, więc po co mają realizować dawne role?

Edited by meghan
  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

@meghan 

 

Ty jak i wiele kobiet ma problem z akceptacją i pogodzeniem się z tym, że mężczyzna ma prawo wymagać, oczekiwać.

Nie istnieje bezinteresowność, ludzie dobierają się na zasadzie uzyskania czegoś od drugiej strony, a komediowe, serialowe

wizje miłości mają tyle wspólnego z prawdziwym życiem, co krzesło z krzesłem elektrycznym🙂

 

Prócz wymienionych przez ciebie profitów, kobieta również musi być zadbana, no wybacz, ale tak zostaliśmy zaprogramowani, 

przez naturę, kosmitów, Boga czy kogo tam sobie podstawisz. Zbliżamy się do tego co ładne, odpycha nas to co brzydkie.

I przez setki tysięcy a nawet milionów lat tak adaptacje ukształtowały ludzi, by gatunek mógł przetrwać w ciężkich czasach.

 

Temat jest o tym co kobieta może dać by utrzymać przy sobie mężczyznę, i zaczyna się problem, bo jak to ma coś dawać😏

Widzisz kobiety są nauczone od najmłodszych lat przez inne kobiety braku szacunku, pogardy do mężczyzn, uważania się

lepszymi od nich, nie doceniania tego co na co dzień mężczyźni robią dla całej społeczności, by cywilizacja w ogóle funkcjonowała.

Deprecjonowania ich roli w życiu społecznym, gdzie nie oszukujmy się, bez mężczyzn cywilizacja złożyłaby się jak domek z kart.

 

A o tym dobitnie się przekonają kobiety, jak mężczyźni powiedzą dość, odpuszczą, gdy u naszych granic stanie wróg lub nie daj Boże będzie

wojna, która zweryfikuje ludzkie postawy, gdzie nie będzie praw, moralności, a kobiety chcąc nie chcąc wrócą do ustawień fabrycznych.

 

Co do rezerwatu, nigdy nie było mowy o usuwaniu go, tu kobiety mają swoje miejsce, gdyby kobiety miały dostęp do części męskiej,

zrobiła by się regularna wojenka, utarczki słowne, krótko mówiąc chlew emocjonalny. Musisz pamiętać, że to męskie forum, 

gdzie to mężczyźni mają przewagę, możesz doświadczyć tego co mężczyźni przechodzą na forach kobiecych, tylko, że my zachowujemy w miarę kulturę.

Rezerwat także obnaża kobiecą naturę, gdy tylko was się troche podpuści, mężczyźni mogą się z tym skonfrontować i trenować odbijanie piłeczek,

szybciej wyłapywać manipulacje, niespójności. Czyli w pewien sposób trening, nauka.

 

53 minuty temu, meghan napisał(a):

Czujesz do czego zmierza jakąkolwiek dyskusja tutaj, na bs dot.kobiet? 🙃

 

Jak to w rezerwacie bywa, rozmowa zawsze się rozmywa i zbacza na inne tory.

Kto jest długo na forum o tym wie, żadna nowość czy zaskoczenie.

Argumenty kobiety przytłaczają, świadomi mężczyźni również, którzy domagają się tego na co zasługują.

 

Stąd takie wyrzuty, że po co taki temat, do czego to prowadzi i masa innych przytyków.

 

53 minuty temu, meghan napisał(a):

Moderatorze,

 

Uwielbiam jak ludzie podkreślają rolę jaką tu wykonujemy, częściowo umniejszając lub sugerując, że czegoś nie możemy🤡

To tak jakby adwersarz chciał postawić do pionu swojego oponenta, bo ten śmiał mieć swoje zdanie i się nie zgodzić.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Iceman84PL napisał(a):
5 godzin temu, AT91SAM7S256 napisał(a):

Minuta, może dwie i nie dałem rady tego wysrywu obejrzeć do końca... Moje nerwy nie na to już... A w realu użeraj się z taką

 

Tam kobieta wprost mówi o tym, że księżniczki zamiast wymagać, wpierw niech poznają świat mężczyzn, którzy każdego dnia muszą zmagać

się z życiem, oczekiwaniami kobiet, a wtedy dopiero zastanowić się, że one patrzą tylko na swoje, pomijając ciężki los mężczyzn.

 

OK, dzięki, @Iceman84PL. Dopiero, jak wyłączyłem fonię i doczytałem tekst, co ona mówi, to zrozumiałem, co ona chciała przekazać. Tylko, że to już jest musztarda po obiedzie, jak dla mnie... Skoro tak alergicznie zareagowałem na kobiecy głos artykułujący wymagania wobec mężczyzn. Wystarczyło 15 lat minionego małżeństwa, by tak mnie uwarunkować...

28 minut temu, Iceman84PL napisał(a):

możesz doświadczyć tego co mężczyźni przechodzą na forach kobiecych,

Żeby tylko tam... Gorzej, że mężczyźni przechodzą to w rzeczywistości (również prawnej). Polecam @meghan kanał "kobiety bez duszy" na Youtube, by sobie zdała sprawę, z czym taki polski Mirek czy Tadek potencjalnie może / musi mierzyć się w Polsce... I by z czasem nie zapomnieć (to w moim przypadku)...

Edited by AT91SAM7S256
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Iceman84PL napisał(a):

mężczyzna ma prawo wymagać, oczekiwać.

Ma prawo.

Tak samo kobieta, która również coś sobą reprezentuje. 

Dlaczego ładna dziewczyna z dobrego domu, mająca sensowne wykształcenie ma oglądać się za facetem, który ma w ciul problemów ze sobą, finansowych i zawodowych?

Tak samo koleś, który jest wysportowany, kasiasty i elokwentny - dlaczego miałaby wziąć sobie Karynkę żyjącą z 800+? 

 

Idąc dalej, trochę obniżając progi:

Laska, która jest przeciętna z wyglądu, za to pracowita, dobrze gotująca i tzw.ciepła dlaczego musi brać jakiegokolwiek kolesia, bo "nie powinna mieć wymagań, bo baby mają za dużo wymagań"? 

 

Na forum jest narracja ciągle krytykująca kobiety:

 

chce mieć dzieci - idiotka, która nie umie kontrolować biologii;

nie chce mieć dzieci - wygodnictwa feministka, która będzie płakać na starość;

chce pracować - chce poświęcać czas pracy, a nie mężowi, rodzinie;

nie chce pracować - leniwa baba, która zasiedziała się w domu;

nie chce seksu na pierwszej randce - wybredne babsko, które traktuje Cię jak orbitera;

idzie na pierwszej randce do Twojego łóżka - puszczalska, która Tobą się tylko zabawi;

oleje alkoholika na początku znajomości - bezduszna baba, która nie rozumie problemów mężczyzny i nie da szansy;

wejdzie w związek z alkoholikiem - idiotka szukająca badboya

 

Cokolwiek baba nie zrobi - to przejaw jej złowrogiej natury i potwierdzenia tego, że redpill ma monopol na prawdę wszelaką!😈😈

 

Myślę, że bs zbiór różnych facetów, o różnych potrzebach, więc stąd ta rozbieżność w ocenie kobiecych postaw.

 

Nigdy na forum nie napisałam, że mężczyźni nic nie wnieśli w historię ludzkości. 

Faktem jest, że przytłaczająca ilość odkryć i wynalazków jest dokonana i dokonywana przez mężczyzn.

Trzeba być amebą umysłową, żeby zaprzeczać temu faktowi.

 

Co nie zmienia kolejnego faktu to, że świat/system obecnie stworzył warunki pod inne role społeczne u kobiet, które to o dziwo panowie akceptują, robiąc to nawet nieświadomie. 

Różne formy prostytucji (porno to też forma prostytucji)

Antykoncepcja kobiet

Bezdzietność

Aktywizacja kobiet na rynku pracy (od gównorobotę po znaczące kariery)

 

System wyruchał kobiety, jak i mężczyzn, ale w sumie... To wina kobiet, a ja tylko potwierdzam tego tezę, zgodnie z ideą rezerwatu... 🫥...

 

Mnie jedynie jest szkoda ludzi, którym system/państwo nie gratyfikuje moralnych postaw, które mają potencjał na tworzenie świadomego narodu.

Jest se poczciwy facet z kobietą, chcieliby mieć rodzinę, a tu - 

brak perspektyw na wspólne dorobienie się uczciwą, lojalną pracą. 

Bez spadku, pomocy rodziny niczego nie kupisz, by być na swoim.

By mieć lokum zostaje im dojebana hipoteka, która zjada pół pensji lub całą jednego z nich, więc faceta praktycznie nie ma w domu, kobieta wraca od razu do pracy, więc dzieciaka wychowuje im przedszkole, obce baby, więc gdzie tu miejsce na wychowywanie dzieciaka zgodnie ze swoimi wartościami?

Samotna matka na upartego może wyciągnąć hajs z 8 świadczeń. 

Gdzie tu czas i zdrowie, by poświrować wieczorem (dbanie o seksualną "energię" w związku)?

Gdzie jasny podział obowiązków? 

 

Ja wiem, że na bs będzie jedna optyka, ale od jakiegoś czasu odłączając się od neta stwierdzam, że rzeczywistość ma się inaczej...

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 5.09.2025 o 14:49, Kogut napisał(a):

Z punktu widzenia logicznego kobieta nie jest w stanie zapewnić mi nic czego nie jestem w stanie zapewnić sobie sam.

 

O ile całą wypowiedź oceniłem 9,5/10 to właśnie z tym zdaniem się nie zgodzę. Wiem, że się przypie%T#am, ale akurat w kontekście natury/biologii widzę pewną sprzeczność. 

 

Żeby nie było - rozumiem i sam to praktykuję - jestem samowystarczalny. Ale w kontekście bliskości do której zostaliśmy przyzwyczajeni i biologicznie zaprogramowani - sami sobie jej nie damy. Są takie niuanse, że fajnie byłoby wrócić do chaty i wiedzieć, że ktoś na Ciebie czeka, ktoś o Tobie myśli, martwi się, opiekuje, dba. 

 

Czy jest to warte zachodu - śmiem wątpić, stąd mój świadomy wybór i trwam w nim, ale też nie zamykam tematu bo wiem, że są WYJĄTKI. 

W dniu 5.09.2025 o 14:49, Kogut napisał(a):

Jasne, że czasem brakuje takiej zwykłej ludzkiej bliskości, ale ważąc koszty z zyskami zdecydowanie singlowanie wychodzi mi korzystniej.

 

Cholera, doczytałem po chwili :D ale dobra, zostawię co tam nabazgrałem - czyli Kolega jest świadomy. Wszystko w temacie. I piona - bo dokładnie taki sam styl preferują i prezentuję zarazem. 

 

Ostatnio miałem taką poranną rozkminę - że chodzę spać o której chcę, wstaję o której chcę - jeśli ktoś miałby zaburzyć ten przywilej to musiałby naprawdę być wyjątkowy, szanse oceniam na jakieś 0,00001% 😉

 

Wracając do tematu: Oczekiwania (moje) są proste i jakże niemożliwe do spełnienia w dzisiejszych czasach:
1. Naturalność
2. Zaufanie/szczerość/wierność

3. Posiadanie pracy oraz hobby

 

Tak jak kolega @Kogut wspomniał, po co mi ktoś kto zburzy mój porządek. Mam dom z dużą działką, mam auto, mam pracę, mam hobby, nie mam kredytów. Po co mi problemy? 

17 godzin temu, Ksanti napisał(a):

Życie singla jest wygodne, ale jest to pewna odklejka od rzeczywistości i pozostanie mentalnie nastolatkiem. Nie da się tak żyć wiecznie i każda osoba, która uważa, że nic z tym nie trzeba robić to na starość obudzi się z ręką w nocniku. W naszej biologii istnieje silny instynkt założenia rodziny, a samotność to emocja bliska poczuciu lęku przed śmiercią. Jeśli ktoś tego nie ma to albo posiada Aspergera, albo cały czas się faszeruje znieczulaczami, żyje iluzjami i ucieka od konfrontacji z problemami licząc na to, że same znikną.

Rozumiem Twoją frustrację, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - że tak zajadę kolokwializmem. Rozumiem jak działa świata, rozumiem biologię i naturę, ale jako świadomy człowiek też mogę podjąć racjonalną decyzję co jest dla mnie ważne, co sprawia mi radość w życiu itp. Dywagacje na ten temat prowadzimy w wątku @Obliteraror'a i wbrew temu co prawisz - można żyć dobrze samemu. 

Jeśli statystycznie wiem, że kobieta na LTR może zepsuć moją harmonię - to świadomie decyduję, że rezygnuję z tego "przywileju" posiadania kobiety, oczywiście nic nie wykluczam w przyszłości, ale dzisiaj myśląc racjonalnie - potrafię wybrać co jest dla mnie dobre. Już o tym wspomniałem w innych wątkach - jeśli człowiek sam siebie nie szanuje, nie lubi i nie kocha, nie potrafi spędzać sam ze sobą czasu - to wówczas jest skazany na jakieś najczęściej dziwne związki. 

 

Żeby nie było @Ksanti z resztą Twojego posta się zgadzam w 100%. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, meghan napisał(a):

Tak samo kobieta, która również coś sobą reprezentuje. 

Dlaczego ładna dziewczyna z dobrego domu, mająca sensowne wykształcenie ma oglądać się za facetem, który ma w ciul problemów ze sobą, finansowych i zawodowych?

Bo miłość jest bezinteresowna. XD

 

6 minut temu, meghan napisał(a):

Tak samo koleś, który jest wysportowany, kasiasty i elokwentny - dlaczego miałaby wziąć sobie Karynkę żyjącą z 800+? 

 

Kuźwa biorą bo myślą bezinteresownie żeby ratować księżniczkę neferwtete, natomiast odwrotnie to ciężko żeby ona ratowała księcia co mu się noga podwinęła.

 

7 minut temu, meghan napisał(a):

Na forum jest narracja ciągle krytykująca kobiety:

 

Nie to nie tak, raczej narracja pokazująca ogólne cechy w przypadkach ( większości ludzi z forum ) mocno uwydatniające, które ich spotkały . Takie jak hipergamia, brak słownosci itp.

 

@meghan ta słynna wojna płci trwa i jest mocno wzniecania przez mainstream, ludzie świadomi będą wymierać a nieświadomi będą się wybijać natomiast elity i ci co sterują tym światem będą żyć w luksuach

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Iceman84PL napisał(a):

Tak jak podkreśliłem, mężczyźni mają prawo wymagać od kobiet, bo ponoszą niewyobrażalne koszty, straty, wyrzeczenia,

dodatkowo otrzymując kolejne obowiązki. Padły pewne propozycje, kilku użytkowników zrozumiało temat, natomiast niektóre

osoby poszły jak zwykle w odklejkę.

To jest kwintesencja - ale dla wielu abstrakcja. Że można coś wymagać, oczekiwać - samemu dając naprawdę dużo. Zanim do tego doszedłem - dostałem po dupie porządnie, aż w końcu zrozumiałem. 

 

To jest to o czym wspomniałem wcześniej: Jeśli sami siebie nie szanujemy, nie szanujemy swojego czasu, pracy - to ciężko oczekiwać, że inni to uszanują. Zobaczcie jak zmieni się jakość Waszego życia po tej jakże prostej zmianie. Sam to doświadczyłem. Jestem zimnym ch%3em, szacunek który miałem wzrósł co najmniej x3 (gdzie kiedyś myślałem, że osiągnąłem sufit). 

 

Broniąc kobiet napiszę coś, co 2 lata temu nie przeszłoby mi przez klawiaturę - są wyjątki. Jeśli ktoś zna zasady gry, to poznając odpowiednią kobietę - może ją odpowiednio poprowadzić (nie mylić z zmanipulowaniem). 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

@meghan z tym, że musicie pracować zamiast siedzieć w domu to same się wyruchałyście w zasadzie. Wiele lat temu jedna pensja wystarczała na życie całej rodziny, przynajmniej w Stanach czy na zachodzie europy. Póki nie zapragnelyscie się emancypować i rozwodnić siłę roboczą na tyle, żeby pensje podzielić przez dwa system was nie ruchał. 

 

Więc zajmować się domem i rodziną - źle bo niewolnica 😂 czy tam kura domowa, uciśniona, iść do pracy - źle bo system nas rucha. 😂 

 

Otóż tego właśnie chciałbyście nie znając pojęć popytu i podaży na rynku pracy wiele lat temu, żeby system was ruchał, bo teraz mężczyzna na poziomie który wy chcecie wymaga od was i tego i tego. 

 

Teraz robicie to samo, śrubując oczekiwania na rynku tak wysoko, że tylko mała jego część je spełnia, a zazwyczaj jest to ta część która was nie chce. 

 

Szach-mat. Same się ruchacie po latach drugi raz, a winę zwalacie na system który nigdy w historii nie był tak pro kobiecy i nie dawał kobietom tyłu możliwości wyboru.

 

Edited by Jorgen Svensson
  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

@Jorgen Svensson

Przytocz historię wejścia kobiet na rynek pracy. Możesz nawet zapodasz genezę tego zjawiska.

Możesz opisać proces początków industrializacji (XVIII w całej Europie, a jeśli chodzi o Polskę może być okres PRL), czy też braków kadrowych na produkcji wszelakiej (II WŚ). 

Chętnie poczytam o faktach historycznych w ww temacie.

Link to comment
Share on other sites

On 9/5/2025 at 10:50 AM, Iceman84PL said:

To co pani Bielicka mówi, jest poza możliwościami zrozumienia 90% pań.

Te 10% które zrozumieją, w 90% nie będzie w stanie wdrożyć żadnej zmiany, pozostając niewolniczo przywiązane do swoich przekonań i nawyków. Zwłaszcza do solipsystycznej postawy, że to czego nie widać (postawił dom jak byłam w pracy), tego nie ma, choć jest efekt. A że wszystko działa, to albo - działa bo działa samo z siebie albo co lepsze - jej zasługa, bo to ona wszystko ogarnia. To, czego ona nie zrobi - przecież robi się samo. 

 

I tu przypomina mi się pewna anegdotyczna przypowieść. Mój serdeczny przyjaciel od czasów dzieciństwa ma starszego brata. Nigdy go nie lubiłem, bo chłopak był czerstwy i prosty a gdy nie miał racji, racją miały być jego pięści. Akurat był na tyle fizycznie dopasiony, że stanowiły niezbity argument.

No i już gdy byliśmy nastolatkami, z głowami pełnymi (biało)rycerskich przekonań, on w ramach swojej prostoty młócił i bałamucił laski na morgi. A my, zazdroszcząc, staraliśmy się deprecjonować jego proste (acz skuteczne) podejście, na różne sposoby nim wzgardzając. Czasem nawet udawało się lepiej z tym poczuć.

No i kiedyś ów starszy brat, zadawał się z jakąś laską z 3 LO będąc na pierwszym roku studiów. Któregoś razu mieli jakieś wspólne z nią plany, więc on pojechał do niej z samego rana (jak już rodzice wybyli do pracy). Ta była jeszcze w łóżku (niby dobra okazja) ale zaczęła odpierdalać jakieś szopki, że nieee, nad morze to jej się jednak nie chce, że to jest nie tak i tamto też. No to stwierdził, że chociaż skorzysta z tego że ona już w pościeli. Ta ponoć zaczęła grymasić i się wywijać. Ten więc staną przy krawędzi łóżka, opuścił spodnie i sobie na nią strzepał. Po czym wyszedł z chaty, uprzednio wypowiadając do niej (kompletnie zamarłej w łóżku) - "właściwie tylko do tego jesteś mi potrzebna". No dało nam to do myślenia, nie powiem. 

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Perun82 napisał(a):

wejść i przede wszystkim miał w dupie fochy samicy

Ciekawe czy pod prysznic ją zaniósł?*

 

*Tak przy okazji - @Iceman84PL mogłeś podobna dyskusje założyć również na plusujemy, wszak tam otrzymałbyś rzetelną opinię  naukową.🤣🤣🤣

 

Póki co - dowiedziałem się, że również jesteśmy winni podjęcia / lub nie podjęcia takiej a nie innej decyzji.😂

Edited by Kiroviets
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.