Jump to content

Co kobieta może dziś dać mężczyźnie, żeby chciał zostać?


Recommended Posts

Tymczasem Rzetelna Opinia Naukowa na Plusujemy: 

 

"Jak namówić kobiete do OnlyFansa?

Kobiety korzystają dziś z możliwości, moja partnerka nie chce bo ona by swoich zdjęć nigdy nie sprzedała.

Jest katoliczką (rodzina jest fanatykami) ale już jej udowadniałem, że grzeszy pod byle pretekstem.

Nie mam pomysłu w ogóle jak poruszyć temat by sie nie zdenerwowała."

 

W sumie mozna to podciągnąć pod dyskutowany temat. 

  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

Ja tylko powiem jedno jak macie czegoś brak w swoim mindsetcie (kobiety i mężczyźni) to nie zasypiecie tego związkiem z nawet najlepszą kobietą / facetem. To buddyzm mówi o tym, że czym od większej liczby ludzi i rzeczy jesteś zależny emocjonalnie tym więcej będziesz cierpiał.

 

A co może dać współczesna kobieta? To samo co ta 100 lat temu czyli normalny dom, dzieci, spokój etc. Problemem jest to, że kobiet chcących to dać jest coraz mniej bo lansowane jest coś takiego:

 

5f1706e0-3a3d-48b2-9c21-fcf2cb640298.jpg

 

+ kobietom wygodniej jest żyć marzeniami że każdej należy się przystojny czad-milioner i dawać (dzięki prezerwatywom i pigułkom) dupy bez zobowiązań, a jak się wyszaleją znaleźć zdesperowanego frajera (to o Was chłopaki co akceptujecie do związku i założenia rodziny 30+) który jej zafunduje "projekt dom i bombelki".

 

Co z tego wyniknie?

Myślę, że już widzimy, a sztorm dopiero nadchodzi, to pierwsze pomruki burzy.

Edited by niemlodyjoda
  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

Jeżeli ktoś rozpatruje związek w kontekście zysków i strat materialnych, ile włożę środków, co dostanę w zamian to albo jest niedojrzały albo zapewne ma swoją historię i nie jest gotowy na kolejny związek. Jeżeli sądzisz, ten babon jest pasożytem i musisz się z nim użerać to zwyczajnie związki nie są dla ciebie. 
 

Jestem z mężem 17 lat po ślubie, wczoraj  rocznica i śmialiśmy się jak to się stało, że jesteśmy tyle lat razem. Moje pierwsze zakochanie i pierwszy chłopak, potem przyjaciel, o wszystkim mogłam z nim porozmawiać. Mam raczej introwertyczna naturę a przy nim się otwieram, śmieje się i nawet się rozgadam, że aż się ze mnie nabija jak się odpaliłam, zna mnie autentyczna, bez spiny, nie ma gierek, jest intymność, inna na przestrzeni lat ale nadal jest. To jest ważne, kiedy wiesz, że możesz zaufać tej drugiej stronie, nawet gdy on musi się wypłakać to jesteś i tyle. Nie oceniasz i nie wypominasz słabości, każdy ma prawo mieć gorszy dzień . Chodzi o wsparcie, którego kumpel raczej nie da.

Być może będzie oceniał albo zbagatelizuje problem, a dobry partner wysłucha, wesprze.
Tu nie chodzi o pieniądze ale wsparcie, szacunek, zrozumienie. Trzeba mówić wprost, wyrosłam z tego całego domyśl się,bo nad związkiem się pracuje, a dziś nikomu się nie chce. Życie to nie tinder, tak się nie da, relacje się buduje latami przez obie strony. Oczywiście na początku musi być to coś ale poznając się odkrywamy podejście do wielu spraw. To widać czy jest pracowita, znamy swoje marzenia i plany na przyszłość. Świadomie podejmujemy ryzyko, nikt nikogo nie zmusza. 
 

Myślę sobie, że jeżeli z góry zakładasz, że na tę kobietę musisz pracować i słuchać jej fochów to taka właśnie przyciągniesz, taką dostaniesz. Jak sam nie potrafisz się zaangażować to nie oczekuj tego od drugiej osoby. Niestety ale dziś to co naprawdę w życiu jest istotne zostało zakopane głęboko i dlatego tak trudno znaleźć kogoś wartościowego ale jestem pewna, że takie osoby istnieją i warto na nie poczekać. Ja mam zasadę w życiu, traktuję innych ludzi tak jak sama chciałabym być traktowana i oddaje to co sama dostaje. 

  • Like 3
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Ann napisał(a):

Jeżeli ktoś rozpatruje związek w kontekście zysków i strat materialnych, ile włożę środków, co dostanę w zamian to albo jest niedojrzały

 

7a13dbc530bccdfbcc9119b13c686c667517d499

 

 

7 minut temu, Ann napisał(a):

ten babon jest pasożytem i musisz się z nim użerać to zwyczajnie związki nie są dla ciebie

No bo przecież życie w małżeństwie to sielanka a większość tematów na forum jest pisanych aby i cele jak ja nie odbierali tego "miodu" żonkisiom.🤣

10 minut temu, Ann napisał(a):

związki nie są dla ciebie

To dlaczego większość tak na nie "naraja", spytam nieskromnie jak zawsze?

 

13 minut temu, Ann napisał(a):

awet gdy on musi się wypłakać to jesteś i tyle. Nie oceniasz i nie wypominasz słabości, każdy ma prawo mieć gorszy dzień . Chodzi o wsparcie, którego kumpel raczej nie da.

Być może będzie oceniał albo zbagatelizuje problem, a dobry partner wysłucha, wesprze.
Tu nie chodzi o pieniądze ale wsparcie, szacunek, zrozumienie. Trzeba mówić wprost, wyrosłam z tego całego domyśl się,bo

Kuuuurła , himalajka 😃😃😃😃*

 

 

 

 

* Jak każda p0lka w sieci, bo obserwując nieskromnie z boku w realu utwierdzam się właśnie, że wszystko jest czarno - białe.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

@Kiroviets życie w małżeństwie ma wady i zalety, to praca i kompromis. Nie wiem co Cię tak bawi. Akurat o dłuższym małżeństwie coś wiem, natomiast nie mam pojęcia jak wygląda dziś życie singla i randkowanie. 
Jeżeli partnerzy są przyjaciółmi, łączy ich intymność i chronią swoją rodzinę to tworzą wartościowy związek bez gierek.

Małżeństwo może być naprawdę solidne, być bezpieczną przystania dla każdej ze stron. Ale nie twierdzę, że trzeba od razu się zaobrączkować. Mój brat żyje z dziewczyną jakieś 16 lat bez ślubu, mają dziecko i też jest ok, są razem bo chcą. I tu nie mają żadnego wspólnego majątku a jednak jakoś to działa. Nie ma żadnych rozmów o potencjalnym ślubie, nikt nikogo nie naciska. 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, niemlodyjoda napisał(a):

 

 

5f1706e0-3a3d-48b2-9c21-fcf2cb640298.jpg

 

 

I teraz sobie wyobraźmy ,że okładka jest odwrotnie zrobiona z Koroniewska na dole . Czy błyskawice wyszłyby na ulicę z  protestami o uprzedmiotowieniu kobiet . 

Dowbor ,że się zgodził na taką okładkę ,żenada .

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Drago napisał(a):

Dowbor ,że się zgodził na taką okładkę ,żenada .

 

Przyjrzyj się w jakich "związkach" żyją polski "prezydęt" i polski "najbardziej promowany celebryta-przedsiębiorca" i zadaj sobie pytanie czy to nie jest już uwarunkowanie kulturowe mężczyzn z PL.

 

Tyle w temacie.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Ann napisał(a):

natomiast nie mam pojęcia jak wygląda dziś życie singla i randkowanie. 

Sama sobie odpowiedziałaś na 

8 minut temu, Ann napisał(a):

Nie wiem co Cię tak bawi.

 

1 minutę temu, niemlodyjoda napisał(a):

"prezydęt"

Nawiązując @Ann. Podobnie jak Polska sytuacja na arenie międzynarodowej ( będąc pon 7 w skali SMV)- może i 5 % PKB na zbrojenie wydane, ale za to  nawet starego szrotu ze Stanów nie mamy.🤷🤷

 

7 minut temu, Drago napisał(a):

na dole . Czy błyskawice wyszłyby na ulicę z  protestami o uprzedmiotowieniu kobiet . 

Dowbor ,że się zgodził na taką okładkę ,żenada

Oj tam, dystansu nie masz.😛

 

4 minuty temu, niemlodyjoda napisał(a):

już uwarunkowanie kulturowe mężczyzn z PL.

Trafne spostrzeżenie. Wystarczy spojrzeć na temat dotyczący artykułu, w którym p0lki są rzekomo oburzone zagranicznymi PUA'sami.😉

 

 

18 minut temu, Ann napisał(a):

to praca i kompromis

Której wymagacie wyłącznie od tych wybrańców, wróć, nieszczęśników.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Ann napisał(a):

Jeżeli ktoś rozpatruje związek w kontekście zysków i strat materialnych, ile włożę środków, co dostanę w zamian to albo jest niedojrzały

17 lat w małżeństwie, 4 lata na męskim forum i dalej takie brednie jesteś w stanie pisać. Zejdź na ziemię.

To po raz kolejny tylko pokazuje, że Wy kompletnie nie jesteście zdolne do wyciągania jakichkolwiek logicznych wniosków.

Całe życie w iluzji. Gratuluję.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

@Kiroviets jeżeli wymagam czegoś od partnera sama jestem gotowa to dać. Gdybym nie pracowała nad związkiem i własnym zachowaniem to nasze małżeństwo by nie przetrwało. To oczywiste, że razem uczyliśmy się od siebie jak być w związku. Zaczynalismy jako dzieciaki 17 latki, które nie mają pojęcia o związkach, nie mają nic. Do wszystkiego doszliśmy razem i jak sobie czasem was czytam to myślę sobie, że miałam farta. 
Ten mój nieszczęśnik jakoś nie wygląda na nieszczęśliwego 😌

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Kogut nie sądzę, jeżeli ktoś szuka zysków to nie ma tu szczerej relacji opartej na uczuciu a dziwny układ. Zdaje sobie sprawę, że są osoby które chcą być utrzymanką, mieć wygodne życie. 

Wiesz akceptuję zasady tego forum ale są użytkownicy, których zwyczajnie nie czytam, dla własnego zdrowia. A pytanie dotyczyło tego co kobieta może dać, dalej uważam, że są to wartości, o których wspomniałam, a o które tu nie podejrzewa się kobiet. Wszystkie są złem ? Nic nie możemy zaoferować? Mylisz się, jeszcze jej nie spotkałeś. 
Wiesz z takim nastawieniem wartościowa kobieta zwieje jak najdalej. Życzę jednak większej otwartości na relacje, jeżeli jeszcze jesteś zainteresowany. 

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, meghan napisał(a):

Na forum jest narracja ciągle krytykująca kobiety:

 

Nie. Mylisz wyrażanie własnego zdania przez mężczyzn z krytyką.

Rozumiem, że jako kobiecie nie podoba Ci się, że mężczyźni mówią dość,

wyciągają na światło dzienne prawdę o naturze kobiet, to co na serduchu im leży.

 

Jeszcze raz przypominam, to męskie forum, gdzie takie tematy i rozmowy zawsze będą.

Nie raz pisałem rezerwatkom, że jak forum nie pasuje to zamienić na net kobiety, tam dopiero

się przekonasz jaka jest "wolność" i szybko zatęsknisz za braciszkami.

 

Domaganie się czegoś od kobiet, jest podstawą, tym bardziej, że mężczyzna wnosi w życie kobiet

tak dużo, że są to niepowetowane straty, wyrzeczenia, środki czy zdrowie.

Więc mężczyźni mają wszelkie prawo oczekiwać, że coś dostaną.

 

Gdyby ze związku, bycia z kobietą mężczyzna nie miał przyjemności, poprzez hormony i kilka związków

chemicznych wytwarzanych w organizmie, to nigdy tak owych związków czy relacji by nie było.

Ktoś to tak sprytnie zaprogramował by kobieta i mężczyzna zbliżali się do siebie.

 

Jeżeli myślisz, że w czasach naszych rodziców, dziadków, przodków było inaczej to pora obudzić się ze snu.

Zawsze było coś za coś, taka niepisana umowa, gdzie każda ze stron wypełniała role nakreślone przez naturę.

Teraz natomiast to kobiety by chciały niemożliwego, rodem ze świata fantazji i urojeń, ale w drugą stronę to już 

nic od siebie.

 

Zaznaczam mężczyzna, nie przychodzi na te świat robić za parobka, służącego, niewolnika, worek do naparzania,

tampon emocjonalny, błazna czy bankomat, bo takie widzi misie ma kobieta.

 

Jak to ładnie powiedział Piłsudzki cytat. "Duszę chciej, duszę daj".

Czego jak dotąd kobiety nie mogą zrozumieć.

 

20 godzin temu, AT91SAM7S256 napisał(a):

eby tylko tam... Gorzej, że mężczyźni przechodzą to w rzeczywistości (również prawnej).

 

To już swoją drogą. Jednak kobiety Ci zawsze powiedzą, że życie mężczyzn to sielanka.

Nie to co piekło kobiet😆 

 

19 godzin temu, meghan napisał(a):

Ja wiem, że na bs będzie jedna optyka, ale od jakiegoś czasu odłączając się od neta stwierdzam, że rzeczywistość ma się inaczej...

 

Cały czas masz problem z akceptacją, pojęciem różnic rzeczywistości, tej z perspektywy kobiet i drugiej męskiej.

Cóż, ale to nie nasz problem tylko twój.

 

14 godzin temu, Kiroviets napisał(a):

mogłeś podobna dyskusje założyć również na plusujemy, wszak tam otrzymałbyś rzetelną opinię  naukową.

 

Wstawiłem na plusujemy ten filmik i już są pierwsze opinie.

Cytuje. profesora z Berlina "Co może dać kobieta? - szczęście"😂

 

1 godzinę temu, Ann napisał(a):

Jeżeli ktoś rozpatruje związek w kontekście zysków i strat materialnych, ile włożę środków, co dostanę w zamian to albo jest niedojrzały albo zapewne ma swoją historię i nie jest gotowy na kolejny związek. Jeżeli sądzisz, ten babon jest pasożytem i musisz się z nim użerać to zwyczajnie związki nie są dla ciebie. 

 

Powiedziała kobieta😏

 

Jak zwykle mamy dowód na to, że gdy mężczyzna domaga się odpłaty, co jest naturalne, wtedy zaczyna się festiwal

shamingu, gaslightingu. A kim ty jesteś by mówić co mężczyźni mogą a czego nie?

 

1 godzinę temu, Ann napisał(a):

Myślę sobie, że jeżeli z góry zakładasz, że na tę kobietę musisz pracować i słuchać jej fochów to taka właśnie przyciągniesz, taką dostaniesz. Jak sam nie potrafisz się zaangażować to nie oczekuj tego od drugiej osoby. Niestety ale dziś to co naprawdę w życiu jest istotne zostało zakopane głęboko i dlatego tak trudno znaleźć kogoś wartościowego ale jestem pewna, że takie osoby istnieją i warto na nie poczekać. Ja mam zasadę w życiu, traktuję innych ludzi tak jak sama chciałabym być traktowana i oddaje to co sama dostaje. 

 

Co ty wiesz o męskich trudnościach w życiu?

Pod nosek od najmłodszych lat masz podawane na tacy jako kobieta.

Wystarczy, że będziesz zadbana i cyk życie u twoich stóp, praktycznie nic nie musisz robić.

 

Co do angażowania się, to już to tłumaczyłem, czego ty jako kobieta nie możesz ogarnąć rozumem.

Mężczyzna musi widzieć, zysk, profity, jeżeli ilość strat przeważa nad zyskami, to nazywane jest to ujemną inwestycją.

Wtedy jest game over, brak podejmowania działania w coś, co się nie opłaca.

 

 

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

@Kiroviets niektóre historie związków są naprawdę koszmarne. Kiedy czytam jak trudno znaleźć dziś kogoś wartościowego to zwyczajnie cieszę się , że mam kogoś takiego. Trochę przeszliśmy ale teraz jest ok i gdybym nagle wróciła na rynek singli to szczerze mówiąc olałabym to totalnie. Skupiła bym się na sobie, mam poczucie że nie mogłabym zbudować niczego wartościowego z kimś innym bo każdy ma swój kawałek świata i jest za niego odpowiedzialny. Egoizm i materializm bije po oczach. 
Był czas, kiedy zastanawiałam się czy to ten, czy nie za szybko, może inny. Zwykle wątpliwości przed tym wielkim krokiem. Ale nie  zmieniłam zdania i dziś się cieszę z tego mojego Mietka. Moja kumpela miała kilka związków, mówię jej, że chociaż sobie trochę poszalała a ona mi odpowiedziała, że wolałaby aby tych nieudanych związków nie było, aby od razu trafiła na tego jednego. No tak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

I tak sobie myślę, że miałam farta i fajnie, że tego nie schrzaniłam. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Drago napisał(a):

Dowbor ,że się zgodził na taką okładkę ,żenada

Też się dziwię. Nawet w żartach czy zabawie konwencją nie powinien w ten sposób się publicznie pozycjonować. Szczególnie, że ceni relację, którą tworzy (wnioskuję z publicznych wypowiedzi). Ale w sumie to nigdy nie masz pewności, co się dzieje gdy już zamkną drzwi ;) 

Edited by Obliteraror
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Ann napisał(a):

Egoizm i materializm bije po oczach. 

W sensie ze z moich postów?🤔

 

15 minut temu, Iceman84PL napisał(a):

Cytuje. profesora z Berlina "Co może dać kobieta? - szczęście"😂

 

Odszedł z forum, zmienił mental I z plastikowego 🥩🥩 przerzucił się na żywe.🤣

 

4 minuty temu, Ann napisał(a):

. No tak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Właśnie!

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Ann napisał(a):



Jestem z mężem 17 lat po ślubie, wczoraj  rocznica i śmialiśmy się jak to się stało, że jesteśmy tyle lat razem.

Moja po 20 latach małżeństwa stwierdziła ,że przetrwaliśmy bo łączy nas ogromna przyjaźń. Mówiąc to miała romans równolegle ha ha .

52 minuty temu, Ann napisał(a):

 Moja kumpela miała kilka związków, mówię jej, że chociaż sobie trochę poszalała 

O i tu jest już ziarenko jakby było z innym. Będzie pewnie kiełkować z czasem . Od żony usłyszałem wręcz to była pretensja ,że ja miałem inne kobiety przed nią a ona nie to był wręcz  zarzut . Wyśmiałem ją i tyle . Tak w tym samym czasie bełkotała o przyjaźni. 

Z kobietą nie ma rozmów logicznych jest tylko pierdololo .

49 minut temu, Brat Jan napisał(a):

Udaje bo cóż mu pozostało innego...

Słyszałem ,że się ożeniłeś to nie możesz narzekać .

Odkąd się ożeniłem nic kurwa nie mogę ha ha .  

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

@Iceman84PL

To co powinnam pisać na forum? 

 

Na przykład coś takiego?:

 

"Mężczyźni mają rację we wszystkich tematach!";

 

"Mężczyźni mają prawo wymagać, mieć oczekiwania od relacji dm, kobieta już nie, bo mają za łatwo w życiu! Musi brać każdego chłopa, bez oglądania się, bo KAŻDY mężczyzna zasługuje na obiad, seks i poświęcenie/miłość";

 

Nadal nie rozumiem jakiej narracji oczekujesz ode mnie. 

I w sumie - co ja takiego sprzecznego piszę? 

Moja, wieloletnia aktywność na forum bs jedynie pokazuje, że druga strona w małżeństwie potrafi swoją biernością, problemami, z dużą niekorzyścią wpłynąć na życie obojga. 

Ale wiadomo, to tylko moja wina, bo mój mąż przecież może być słaby, a ja nie mam prawa mieć wymagań, bo mam za łatwo w życiu, bo mam cipkę...

 

Kilka lat temu była tutak aktywizacja użytkowników, którzy bez nadmiernej narracji o "złej naturze kobiet" opisywali rozwój, który może osiągnąć forumowicz będący w dupie życiowej.

@Szalony Koń @yolo @azagoth @tytuschrypus

 

Ciekawe dlaczego już się nie udzielają na forum?

 

Godzinę temu, Iceman84PL napisał(a):

Cały czas masz problem z akceptacją, pojęciem różnic rzeczywistości, tej z perspektywy kobiet i drugiej męskiej.

 

Przytoczę Ci, Ice, fakty, z jakimi się zgadzam, ale jeśli dalej będziesz do mnie kierował narrację, że ja chuja rozumiem i odpływam od rzeczywistości, to sory - ale moja obecność na forum jest tylko po to, abym jako aktywna użytkowniczka forum, zbierała bęcki za wszystkie baby, tak w ramach ulżenia sobie sfrustrowanym użytkownikom:

 

największej alienacji rodzicielskiej (ich skutków : emocjonalnych, prawnych, finansowych) w Polsce doświadczają mężczyźni;

najlepiej płatne, czy/więc najtrudniejsze zawody wykonują mężczyźni;

najliczniejszą grupą samobójców są mężczyźni;

największą grupą beneficjentów programów socjalnych są kobiety;

największą grupą niedyspozycyjnych pracowników są kobiety;

największą grupą klientów usług seksualnych są mężczyźni (można domniemać, że z powodu frustracji seksualnej lub/i w wyniku trudności w obszarze relacji dm);

największą (i najmłodszą) grupą zmarłych na zawał mięśnia sercowego, udar, w miejscu pracy, w wypadkach samochodowych, w wyniku morderstwa są mężczyźni;

największą grupą osób w kryzysie bezdomności są mężczyźni;

najmniejszą grupą korzystającą z usług medycznych, pomocy psychologicznej są mężczyźni;

mężczyźni generują największe wpływy do PKB;

najwięcej nagród naukowych, biznesowych, z innych branż, czy patentów uzyskują mężczyźni;

najwięcej programów zdrowotnych jest kierownych do kobiet;

najmniejszą grupą pobierającą świadczenia emerytalne są mężczyźni (żyją krócej na emeryturze lub jej nie dożywają);

najbardziej mobingowaną grupą zawodową są mężczyźni

 

Jeśli po przytoczeniu tych faktów, dalej mam być w dyskusji traktowana jak feministka, to Panowie, po prostu rezerwat tutaj istnieje po to, by móc sobie pisemnie wysapać do bab, a nie po to, by sobie "podyskutować".

Edited by meghan
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

@Drago współczuje, że musisz przez to przechodzić ….

U mnie też był incydent, z winy męża, gdzieś tu o tym wspominałam. Przeszłam proces wybaczenia, bywa że ktoś zasługuje na drugą szansę. Niech każdy podejmuje decyzje zgodnie z własnym sumieniem. Z perspektywy czasu nie będę oceniać, to karuzela uczuć i trzeba sobie z tym poradzić samemu, wyjścia są dwa.

 

Pozwalam sobie tu na szczerość w tematach, o których z kolegami nie rozmawiam. W realu to tylko z przyjaciółką a mimo to można się tu poczuć tak jak @meghan opisuje. 
Przecież my nie odpowiadamy za krzywdy waszych Julek i też staramy się wyciągnąć coś wartościowego dla siebie i powiedzieć nasz punkt widzenia. Od treści forumowych trzeba czasem zrobić sobie przerwę, inaczej faktycznie czuć, że dyskusja idzie w jedną stronę.

 

Wątpliwości są ludzką rzecza, gdybym napisała nie nigdy nie pomyślałbym jak to jest z kimś innym @Drago uwierzyłbyś ? No nie, ważne, że nie próbowałam i mam czyste sumienie i jest ok. Nowe sytuacje raczej są dla mnie stresujące także nie narzekam😉

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

@meghan @Ann

 

Możecie mieć własny punkt widzenia, własne zdanie, wasza wola. Możecie nawet być chodzącym przykładem stwierdzenia "ja jestem inna niż wszystkie", możecie mieć więcej zalet, może jesteście bardziej ogarnięte niż reszta populacji. Mimo to jednak nie powinnyście czepiać się użytkowników tego forum, że "jadą" po kobietach, bo niestety współczesne "damy" reprezentują sobą rynsztok. To skąd to zdziwienie? Pytanie, które padło w tytule tego wątku jest jak najbardziej uzasadnione. Jeżeli ja mam stawać na głowie, starać się, zarabiać, być powyżej przeciętnej to co z tego będę miał, jeżeli druga strona nie reprezentuje sobą nawet 5% tego, czego sama żąda. Być może nareszcie polscy faceci nauczyli się liczyć.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, meghan napisał(a):

Ale wiadomo, to tylko moja wina, bo mój mąż przecież może być słaby, a ja nie mam prawa mieć wymagań, bo mam za łatwo w życiu, bo mam cipkę...

Nie to nie Twoja wina, ale powtarzam po raz wtóry, że to był Twój wybór wyboru takiego a nie innego, zakładam, że świadomy.

Natomiast z drugą częścią zdania się zgadzam - masz cipkę.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.