Jump to content

Lvl 29 wracam do życia, ale gdzie iść?


Recommended Posts

Bracia, szukam kierunku i celów. 

Różnie sobie radziłem przez ostatnie lata, ale dużo energii zabierała mi walka z depresją. Kilka razy na lekach, jak coś zaczynałem robić to wracała i tak nigdzie się za bardzo nie zakręciłem. 

W końcu znalazłem dobrego terapeutę i przeszedłem epizod bez leków i czuję, że psycha wraca do formy. Dużo przeprafowywalem dzieciństwo (ojciec alko), ale też pomimo braku motywacji do wstania robiłem siłkę, spacery, bieganie. 

W każdym razie teraz jestem w sytuacji, gdzie stan psychiczny już mi pozwala działać i nie chciałbym marnować czasu. Za bardzo nie wiem, gdzie zacząć. 

Pracuje zdalnie branża e-commerce ok. 6k na łapę. 

Mieszkam w wojewódzkim, ale wracam do powiatowego ze względu na koszty życia. 

Mam partnerkę, wiem jakie macie przekonania, ale ja chce z Nią być. Była ze mną w dobrych chwilach. 

Niewiele rzeczy mnie cieszy, nie mam za bardzo zainteresowań poza tym, że lubię biegać, ćwiczyć. 

Ale wiem, że utknąłem i tylko wyjscie z marazmu może mi pomóc. Moze macie jakieś pomysły na realne cele, które mogę sobie postawić? Chętnie odbije myśli, bo też myślę że jeszcze mam szanse na fajne życie, tylko wyuczona bezradność i depresja mi trochę odebrała możliwości. Co byście polecali? 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu 10.09.2025 o 20:27, EmseyXYZY napisał(a):

jak zalapać taką fuchę w e-commerce?

Kilka lat się tu już kręcę. Pracowałem u sprzedawcy, później w agencji e-commerce. Rynek jest dość spory, warto też być aktywnym w grupkach na FB/Linkedin.

A jeszcze przy okazji chciałbym Was spytać o poradę związkową.

Jestem z dziewczyną 2 lata - miła, dobre relacje z ojcem. Oboje lvl 29.

Mieszkamy razem, pracujemy zdalnie - ja e-commerce, ona IT.

Ona by chciała docelowo ślub, dzieci.

Ja czytając forum, jestem sceptyczny.

Myślę, żeby pogadać z Nią o tym, że w tych czasach, to nie ma sensu iść w taki model - ani dla mnie, ani dla Niej.

Haj hormonalny już minął i nie mam za bardzo pomysłu, co dalej robić.

Ja źle się czuję sam i łapię stany depresyjne, więc dobrze mi w takim układzie jak mam towarzyszkę życia.

Widzę tu wiele osób, które by mi pozazdrościły. Wydaje mi się, że trafiłem na całkiem sensowny egzemplarz.

Ogólnie czuję, że potrzebuję odkryć i budować siebie, ale nie chciałbym się rozstawać.

Mam straszny mentlik w głowie, bo nawet na forum z jednej strony widzę frustrację z powodu braku kobiet, a z drugiej widzę posty ludzi wdzięcznych, że są sami.

Także mam 2 opcje:

1. Pogadać o oczekiwaniach, żyć w parze i każdy niech się zajmie trochę swoimi zainteresowaniami, budować wspólny świat i wspólnie oszczędności.

2. Rozejść się i dać jej szansę na założenie rodziny. W samotności zacząć odkrywać swój świat - musiałbym się przenieść do rodziców pewnie na start, ale mógłbym zgromadzić jakieś oszczędności, mam tam ziomków od roweru itp. Na razie sobie dać spokój z kobietami.

 

 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, damyrade napisał(a):

Myślę, żeby pogadać z Nią o tym, że w tych czasach, to nie ma sensu iść w taki model - ani dla mnie, ani dla Niej.

Haj hormonalny już minął i nie mam za bardzo pomysłu, co dalej robić.

Byle jej tego nie mów, chyba, że serio chcesz to zakończyć. No i nie mów, że czytasz forum. Nikt za Ciebie życia nie przeżyje. Wymień jej zielone i czerwone flagi, to ocenimy.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Jeśli ona chce mieć dzieci, a Ty nie, to powinieneś być wobec niej uczciwy i jej to powiedzieć, bo jest to dealbreaker dla każdego związku. 

Ona ma 29 lat więc zostało jej niewiele czasu na to, żeby mieć dzieci i każdy miesiąc odkładania tego na później oddala ją od tego.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

@damyrade nie jesteś w złym punkcie życia. Depresja i traumy to cholerstwo, zobacz jak silny jesteś i świadomy skoro to już za tobą.. 

 

Z pani nie rezygnuj, nikt tak nie pisze po prostu kochaj ją ale się nie zakochuj bo jak jej coś się przestawić w głowie i odejdzie ty masz nadal cieszyć się życiem.

 

Co do dzieci, moim zdaniem poto się jest w związku żeby potem założyć rodzinę, tylko te czasy. .  ta narracja robi kobietą sieczkę w głowie jeszcze większą niż mają .

 

Co do hobby... Ja byłem młot że szok, grałem w gry do okolo20 roku życia, kupa godzin i minut. Potem coś przez przypadek zrobiłem prawko na motocyk i zacząłem dłubać, potem zacząłem w aucie, potem przychodziłem z tatą robić różne rzeczy, i tak się potoczyło że zostałem inzynierem. Kocham maszyny, kocham technologie teraz drukuje sobie na jeden drukarce samolot na prezent dla brata 😂

 

Ciesz się życiem, ciesz się chwilą obojętnie czy wybierzesz szydełkowanie, czy programowanie robotów lub statków co mają dokarmiać ryby na wędkowaniu.. ciesz się życiem. Mówi ci to osoba co też walczy z depresją ale dostałem ja w dorosłym wieku, będąc wielu rzeczy świadomym dlatego walczę i się nie poddaje. 

 

@damyrade Damy radę💪

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Jak stoisz finansowo? Napisałeś tylko o swoich zarobkach które tak naprawdę nic nie mówią. Jaki masz majątek? Auto? Nieruchomości? Inwestycje? Perspektywy dziedziczenia?

 

Panny to jeden temat w życiu faceta. Finanse to drugi, który w większości przypadków powinien być numero uno. Nie masz kasy? Goń za tym, panny odstaw. Ciężkie, wiem - byłem kiedyś w takiej sytuacji. Dla mnie deal breakerem o dziwo w Twoim wieku były nieudane relacje - stwierdziłem że odpocznę i tak zrobiłem. Niesamowite, jak extra czas, skupienie się w 100% na celach swoich działa. Zwiększyłem zarobki x3, kupiłem mieszkanie, odłożyłem sporo $. 

 

Nie mówię żebyś pannę rzucił, ale... przeanalizuj czego chcesz od życia, czy idziesz w tym kierunku, czy jesteś gotowy na "zobowiązania" które ona by chciała. A wierz, że pojawią się bardzo niedługo - pytania o ślub, dzieci. Stać Cię na to? Mentalnie, finansowo, fizycznie? Panna 29 lat bardzo szybko zbliża się do ściany gdzie dla niej już odwrotu powoli nie będzie. Ty? Niekoniecznie, bo jest to totalnie inaczej definiowane. Mając zasoby, nawet mając 40 lat będziesz miał 10-kilkanaście lat mlodszą gdzie bez problemu zrobisz sobie potomka. Jej zegark tyka, biologicznie i psychicznie (koleżanki mają dzieci, śluby, presja rodziny...).

 

Zastanów się czego chcesz od życia, serio. Czasem lepiej pocierpieć jakiś czas na zapieprzaniu i zgarniać z tego profity, niż wpieprzyć się w coś na co nie jesteś gotowy. A na ślub, dzieci TRZEBA być gotowym z perspektywy faceta. Jak nie masz swojej nieruchomości (w 100% na siebie), dobrego dochodu, zdrowia fizycznego oraz psychicznego i pewności siebie - nie idź w to. 

Edited by classics107
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.