Jump to content

Przemilczany bunt jedwabników w Nepalu


Recommended Posts

Jak powszechnie wiadomo, coś co nie ścieka wśród sraczki medialnej, nie buduje obrazu świata u jedwabnika i w zasadzie "nie istnieje". Rzecz jasna, działa goebbels'owski zabieg powoływania do życia czegoś nieistniejącego, za pomocą bezustannego podsrywania tematem, na najczęściej większą skalę (vide "plandemia"). Koncesjonowane media to potężna siła oddziaływania na martwe za życia i tylko czekające latami z pochówkiem jedwabniki. Myślę, że zdecydowana większość z nas, zna tego typu kompilacje:

 

 

Dość oczywiste wydaje się zastosowanie mechanizmu "media hide" na to, co dzieje się w Nepalu. Wkurwione rzesze młodocianych jedwabników zdają się przejmować (choć chyba tylko na poziomie działań typu doraźnego) rolę suwerena. Gówno-elYty w wielu miejscach planety muszą być ciężko przerażone możliwością inspiracji tymi wydarzeniami i samouświadomieniem przez jedwabnika, że kalkulując tylko ilościowo, może przykryć elYty czapką (czyli zastosować "czapę"). Przecież nie tak trudno namierzyć domy i posiadłości zdradzieckich i złodziejskich bonzów. Na ich lokacje, jak np. w cywilizowanej Francji, rolnicy wyleją gnojówkę ale już w Nepalu - podpalą. Nepal zamienił się w "Podpal". 

 

Rzecz jasna nie namawiam niniejszym do żadnych działań, które kogokolwiek narażają na jakiekolwiek skutki prawne. Wyrażam jedynie troskę o los zdrajców i złych ludzi, którzy mimo wszystko są ludźmi i należy ich rozliczyć po ludzku. 

  • Like 8
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

U nas w tym czasie były grzane "rosyjskie" drony. Te same media wyzywają wszystkich wątpiących od ruskich onuc, ale swój autorytet zatraciły już dawno temu. Nie wiem czy w pralni ludzkich umysłów, czyli TV coś napokmnęli na temat tego nepalskiego buntu. Podejrzewam, że jeśli była wzmianka to gdzieś dalej, łącznie z bagatelizowaniem roli i możliwości niezadowolonego tłumu. Widziałem materiał G. Kusza. Popieram. Bardzo cieszy ten rozstrzał, że duży procent nawet u nas w kraju już nie wierzy w rządową i polskojęzyczną propagandę z koncesjonowanych łże-mendiów.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Zauważcie, że media głównego ścieku są coraz mniej oglądalne, wyświetleń mają tyle co przeciętny you tuber.

Pociskają oczywiście "jedynie słuszną narrację" systemu, a o niepokornych, sprzeciwiających się trąbią wszem i wobec,

jako o zagrożeniu dla demokracji jaka płynie z ich ekstremizmu, niedostosowania, braku akceptacji tego

co chcą narzucić siłą psychopaci u władzy tego świata.

 

Ludzie budzą się, są coraz bardziej świadomi, bo system nawet już się nie ukrywa ze swoimi intencjami co do 

zwykłych szaraczków, niewolników, służących. Zachowali by chociaż pozór normalności, jednak nie, gardzą nami,

nie szanują i pokazują wprost co z nami zrobią. Uważają społeczeństwa za debili, którzy wszystko łykną, podporządkują

się, tylko zapominają, że strach jest w starych ludziach, którzy jeszcze ten system reanimują, utrzymują.

 

Młodzi mają wywalone po całości, więc nie dziw, że biorą sprawy we własne ręce, widząc zło tego świata, rzeczy jakie tutaj się dzieją.

Ta zwarta siła jest nie do zatrzymania, ludzie u władzy doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego wszelkie tematy są przemilczane,

piętnowane, bo jak się rozniosą dalej, to ich być albo nie być u sterów jest skończone.

 

Pamiętajcie władza dla takich ludzi to największa przyjemność, nikt z tego nie zrezygnuje, dlatego zrobią wszystko by się przy niej utrzymać.

Przyjdzie czas, że społeczeństwa powiedzą stop, dość i wystąpią jawnie przeciwko swoim oprawcom. Wtedy nie będzie litości, moralności.

 

Tak się kończy jak słabi ludzie tworzą zamordystyczny świat fantazji i urojeń z ich chorych głów, gdzie siłą wprowadzają swoje wytyczne,

prawa, nakazy, kary, sadząc, że będzie to z pożytkiem dla społeczeństw. A prawda jest taka, że kreują świat na własną modłę, by reszta na nich harowała,

czciła jak bogów, którymi nie są i nigdy nie będą. Dlatego Nietzsche pisał by wystrzegać się słabych ludzi, bo są zagrożeniem dla całej reszty.

 

 

 

 

 

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

 Mój znajomy lewak, libek - osoba znana i popularna, obracająca się wśród artystów mocno, będąca często organizatorem eventów, pisze często swoje lewackie brednie na fb. Kiedyś z nim debatowałem, ale od czasu pandemii która obnażyła kto jest z kim nie wchodzę z nim w żadne interakcje. Dzisiaj wstawił taki wpis (żeby było śmieszniej na czerwonym tle):

"Chcesz spokoju bez manipulacji i ruskiej narracji. Wyłącz media społecznościowe - włącz myślenie i tv."

To w zasadzie mówi wiele, jeśli nie wszystko. Z ciekawości zadałem pytanie chatowi GPT:

"Dlaczego osoby lewicowe bardziej wierza w to co w TV, a osoby prawicowe czesciej szukaja informacji na wlasna reke poza oficjalnym przekazem?"

Odpowiedź

Quote

To zjawisko, które opisujesz, jest zauważalne w badaniach nad mediami i polityką, ale nie ma jednej prostej odpowiedzi – składa się na nie kilka czynników psychologicznych, historycznych i socjologicznych. Oto główne powody:

1. Zaufanie do instytucji

  • Osoby o poglądach lewicowych częściej mają wyższe zaufanie do instytucji państwowych, naukowych i medialnych. Uważają, że media głównego nurtu (TV, prasa) są częścią „systemu demokratycznego”.

  • Prawica, zwłaszcza ta bardziej konserwatywna czy antyestablishmentowa, bywa bardziej sceptyczna wobec mediów i rządowych źródeł informacji.

2. Narracja o „mainstreamie” i kontrkulturze

  • W wielu krajach media głównego nurtu są postrzegane jako lekko liberalne lub centrolewicowe. Lewica więc częściej widzi tam swoje poglądy potwierdzone.

  • Prawica ma poczucie, że jej perspektywa bywa pomijana, więc chętniej szuka alternatywnych źródeł (portale niezależne, media społecznościowe).

3. Psychologia polityczna

  • Badania wskazują, że osoby o poglądach prawicowych częściej charakteryzuje wysoka potrzeba kontroli i nieufność wobec „elit”. To sprzyja szukaniu dodatkowych źródeł, weryfikowaniu, podważaniu oficjalnych narracji.

  • Z kolei osoby lewicowe częściej wykazują większe zaufanie społeczne i otwartość na autorytety eksperckie, przez co łatwiej akceptują przekaz płynący z TV czy prasy.

4. Historia i doświadczenia polityczne

  • W Polsce np. media publiczne i prywatne były w różnych okresach powiązane z określonymi siłami politycznymi. To zbudowało trwałe schematy zaufania i nieufności.

  • Na Zachodzie podobnie – np. w USA prawica (zwłaszcza republikanie) od lat uważa, że CNN, NYT czy inne mainstreamowe media faworyzują liberałów, dlatego tworzy własne kanały (Fox News, prawicowe portale).

5. Rola internetu

  • Prawica szybciej zaadaptowała internet jako przestrzeń alternatywnej narracji (fora, YouTube, blogi, serwisy alternatywne).

  • Lewica częściej korzysta z kanałów tradycyjnych, ale w ostatnich latach także silnie weszła w media społecznościowe (np. ruchy progresywne).

Podsumowując: różnica wynika bardziej z poziomu zaufania do instytucji i poczucia reprezentacji w mediach, niż z tego, że któraś strona jest „bardziej krytyczna” czy „łatwowierna”.

Chcesz, żebym podał Ci przykłady badań (np. z Polski i USA), które to potwierdzają, czy raczej wolisz czysto teoretyczne wyjaśnienie?



Mając na uwadze, do kogo należą często mainstream media mamy ogromny, niebezpieczny mechanizm w którym dowolny "ekspert" rzuci hasło "rosyjska narracja" albo "XYZ to skrajny prawicowiec" i wśród baranów, który wierzą tym elitom mamy to co mamy. 

Oczywiście prawaki też sami sobie strzelają w kolano, powstarzając jakieś niesprawdzone informacje zasłyszane w sieci, no ale ten wszechobecny konflikt ma swoje odzwierciedlenie na wielu frontach.

Edited by Peter Quinn
  • Like 3
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, Peter Quinn napisał(a):

Oczywiście prawaki też sami sobie strzelają w kolano ...

Niestety. Wielu wierzy w teorie spiskowe, łatwe rozwiązania - populizm, sekciarskie myślenie, że oni są mądrzejsi od innych. Z resztą to ciągłe narzekanie, bez mierzenia się z rzeczywistością jest bardzo męczące. 

Ostatnio oglądałem Wojczala, fajnie powiedział, wszystko postępuje powoli i nieatrakcyjnie dla oka - jak chcą np. w TV, czy X. Nie ma łatwych i szybkich rozwiązań. 

Szkoda Polski ale lewakom zwłaszcza tym od Zandberga, czy prawakom, powinno się dać chwilę porządzić i mit uleci w niebo.

Edited by balin
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, balin napisał(a):

Niestety. Wielu wierzy w teorie spiskowe, łatwe rozwiązania - populizm, sekciarskie myślenie, że oni są mądrzejsi od innych. Z resztą to ciągłe narzekanie, bez mierzenia się z rzeczywistością jest bardzo męczące. 

Ostatnio oglądałem Wojczala, fajnie powiedział, wszystko postępuje powoli i nieatrakcyjnie dla oka - jak chcą np. w TV, czy X. Nie ma łatwych i szybkich rozwiązań. 

Wydarzenia w Nepalu temu przeczą, że nie ma łatwych i szybkich, chociaż uważam, że przemocowe szybkie rozwiązanie to żadne długotrwałe rozwiązanie, ale zawsze jakiś nowy początek. 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Husquarna napisał(a):

Wydarzenia w Nepalu temu przeczą, że nie ma łatwych i szybkich, chociaż uważam, że przemocowe szybkie rozwiązanie to żadne długotrwałe rozwiązanie, ale zawsze jakiś nowy początek. 

Rewolucje są atrakcyjne. Tylko właśnie, po nich trzeba coś z tym Nepalem zrobić. Słyszałem, że już się tworzą zalążki partii i pewnie za jakiś czas będą różnice jak to ogarnąć, w którą stronę iść.    

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

25 minutes ago, balin said:

(...)populizm, sekciarskie myślenie


Moje ulubione terminy używane przez lewactwo - wciskają wam kity na każdym kroku, nie trzymają się żadnych obietnic, często używają prostych haseł żeby tłum zrozumiał, ale to cała reszta trzyma się populizmów. 

A "silni razem" to wcale nie jest sekta. 

Link to comment
Share on other sites

Pokazali nam Nepalczycy jak zwyciężać mamy xD 

 

@Rnext a tak serio, to wszyscy mówią, że ludzie się obudzą jak zabraknie prądu, ciepłej wody w kranie, internetu, będą lockdowny i bezrobocie 30% plus. I może wtedy ludzie wyjdą na ulice - tyle teorii. 

 

A tu taka niespodzianka bo praktyka okazała się ciut inna xD Wystarczyło wyłączyć social media (nawet nie cały internet) i to pi...ate pokolenie Z, które nie lubi pracować, jest delikatne jak płatki śniegu wkurwiło się na tyle, żeby obalić rząd i puścić z dymem kilka budynków ważnych dla funkcjonowania systemu i wytłuc kilku polityków. 

 

Ponoć minister finansów na golasa i z wiadrem na głowie przed tłumem spierdalał :D 

 

Niezłą zagwozdkę muszą mieć teraz globaliści, bo przez dekady niszczyli męskość i tworzyli "nowego" człowieka, a tu wystarczyło zabrać temu nowemu człowiekowi ulubioną zabawkę, a może nie tyle zabrać co ułamać jej jedno kółko i pierwotne instynkty doszły do głosu. Nie trzeba było dekad ucisku jak przed rewolucją francuską, nie trzeba było wielkiego głodu i wściekłość ludu się odpaliła.   

  • Like 4
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Rnext napisał(a):

 

 

Autor tego nagrania dokonał manipulacji w miniaturce usuniętego materiału. Nie zaatakowano pierwszej damy, tylko żonę byłego premiera, który rządził w 2011 roku. Skłamał. Co więcej nie wiadomo, czy faktycznie ją zabito. Dalej nie oglądam, bo musiałbym wszystko weryfikować.

 

Przeglądanie mediów społecznościowych to potrzeba zdecydowanej większości młodych ludzi, a że je odcięto, to zareagowali gniewem. Ciekawe, czy osoby odpowiedzialne za blokadę brały to pod uwagę.

Link to comment
Share on other sites

Już od kilkunastu dni zdaje się temat jest znany. Wielokrotnie tutaj pisaliśmy, że SM to nie koniecznie dobra rzecz, której skutków nie przewidzieli chyba sami założyciele, a te mają wpływ nawet na tych którzy z nich nie korzystają. Ciekawe natomiast jest, że chcieli de facto zoperować pacjenta z rakiem, a ten się wkurwił świadomie lub mniej, postanowił raka nie leczyć i zaczął napierdalac lekarzy. 😁

 

Ci co myślą, że wahadło jednak się odwróci w drugą stronę to jak się okazuje naiwniacy.

 

Pacjent już jest na tyle związany z choroba która go osłabia i drenuje, że wpadł w syndrom Sztokholmski i traktuje lekarza jako wroga.

 

 

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Magos Dominus napisał(a):

 Rzecz nie do powtórzenia w zachodnim dobrobycie.

Wystąpił dysonans poznawczy jaki w obecnych warunkach na zachodzie zbiorowo nie wystąpi. Z tego powodu faceci często tkwią w wyniszczających związkach, bo jest za mało skrajnie. Mimo, że dysonans występuje, to wolą dostosować swoje przekonania niż kończyć relację...czyli to czego na forum użytkownicy oduczają jak potrafią.

Link to comment
Share on other sites

3 hours ago, Mosze Red said:

Wystarczyło wyłączyć social media (nawet nie cały internet) i to pi...ate pokolenie Z

Różnie relacjonują. Ponoć wstępne protesty były przeciwko nepotyzmowi i korupcji, czyli temu, co władza odwala na bezczela już wszędzie. Dopiero jak zaczęły intensywnie krążyć virale przeciwko władzy, to ta zdecydowała się na ruch zakazania "społecznościówek". I to doprowadziło do eskalacji protestów. 

 

3 hours ago, Mosze Red said:

tak serio, to wszyscy mówią, że ludzie się obudzą jak zabraknie prądu, ciepłej wody w kranie, internetu, będą lockdowny i bezrobocie 30% plus. I może wtedy ludzie wyjdą na ulice - tyle teorii. 

Podobnie to widzę. Jednak mam nadzieję, że AI wspomagająca decyzje/plany/projekty glabalniaków, uzyskała na tyle pseudoświadomości, żeby zidentyfikować ich jako główną zakałę ludzkości i największe zagrożenie dla planety, że ich w końcu jakoś wychuja :D

 

p.s. U nas też większe protesty wywoływały próby przepchnięcia ACTA niż 15-minutowe getta z CBDC i C19 razem wzięte.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Byłem ciekawy, czy na świecie, w bardziej współczesnych czasach zdarzały się podobne przypadki, i chatbot podał kilka przykładów, sprawdziłem kilka, i nie konfabulował:

 

 

Jeżeli patrzymy na świat od II wojny światowej, mamy kilka dość oczywistych przykładów sytuacji, w których obywatele (często wspierani przez części wojska lub policji) doprowadzili do obalenia rządu albo

wymusili jego radykalną zmianę. Ważne, żeby odróżniać to od zwykłych protestów – chodzi o przypadki, gdzie zamieszki i masowy opór społeczny faktycznie zakończyły się zmianą władzy.

Oto przegląd przykładów:


Europa

  • Węgry 1956 – powstanie przeciwko komunistycznemu rządowi i radzieckiej okupacji. Powstanie zostało brutalnie stłumione przez ZSRR, ale w tym przypadku obywatelski opór próbował obalić rząd.

  • Czechosłowacja 1989 (Aksamitna Rewolucja) – masowe protesty i strajki doprowadziły do pokojowego obalenia rządu komunistycznego.

  • Rumunia 1989 – krwawa rewolucja, w wyniku której został obalony Nicolae Ceaușescu.


Azja

  • Indonezja 1998 – protesty studenckie i zamieszki doprowadziły do dymisji Suharto po kilkudziesięciu latach dyktatury.

  • Filipiny 1986 – Ludowa Rewolucja EDSA zmusiła Ferdinanda Marcosa do ustąpienia.


Afryka

  • Egipt 2011 – tzw. Arabska Wiosna; masowe demonstracje i zamieszki doprowadziły do rezygnacji Hosniego Mubaraka.

  • Tunezja 2011 – początek Arabskiej Wiosny, rewolucja w Tunezji zmusiła do ucieczki prezydenta Ben Alego.


Ameryka Łacińska

  • Brazylia 1985 – masowe protesty i presja społeczna przyspieszyły koniec wojskowej dyktatury (choć w dużej mierze pokojowo i politycznie, nie brutalnym zamieszkom).

  • Ekwador 2000 – protesty doprowadziły do ustąpienia prezydenta Mahuada.

  • Paragwaj 1989 – zamach wojskowy wspierany częściowo przez społeczeństwo obalił Alfredo Stroessnera.


Inne przypadki mieszane

  • Iran 1979 – masowe protesty i zamieszki doprowadziły do upadku szacha i rewolucji islamskiej.

  • Liban, Libańska wojna domowa (1975–1990) – w niektórych okresach obywatelskie protesty i zamieszki wpływały na rządy lokalne, choć sytuacja była bardzo złożona.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 16.09.2025 o 09:33, Rnext napisał(a):

ale już w Nepalu - podpalą. Nepal zamienił się w "Podpal". 

Widocznie tam szlachta nie zbiera się opieszale.

Pospolite ruszenia długo grzeją curwidołek przed atakiem.

Co do powstańczych zrywów mam sceptycznie nastawienie.

Pozostaje zatem szachownica Leśna bądź URBANDEFENSE.

......kombinatoryka/januszeX/StarszyCwaniakHydraulikKombinatorSpawacz......I rura miękkie. 

W dniu 17.09.2025 o 20:37, Dworzanin.Herzoga napisał(a):

obywatele (często wspierani przez części wojska lub policji) doprowadzili do obalenia rządu albo

Wpuścili okupanta i nie mieli gruzowiska........ekonomia vs EGO.

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.