Jump to content

Mąż chce więcej dzieci


Recommended Posts

Mój mąż chce posiadać dużo dzieci. Jest jedynakiem, więc to wydaje się oczywiste. 

Ja natomiast chce zakończyć na 3. 

Brać tabletki i cieszyć się beztroskim życiem. 

Ale on mi nie pozwala. 

Ostatnio mieliśmy kłótnie, bo oddałam wszystkie ciuchy dziecięce mojej kuzynce spodziewającej się dziecka...

Ciągle powtarza mi, że mnie w końcu dorwie i "pyknie". 

Seks jest z zabezpieczeniem, wiadomo z mojej inicjatywy.

Ja nie chcę już posiadać więcej dzieci, bo będę wrakiem, a nie człowiekiem. Macierzyństwo mnie wykańcza psychicznie. 

Chce wrócić na studia, do pracy, a nie być mamuśką  jeszcze przez kilka lat. 

Mówię pas. 

Co robić? Jak żyć? 

Jakieś rady? 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, JudgeMe napisał(a):

Macierzyństwo mnie wykańcza psychicznie. 

Najważniejsze, że nie będziesz sama w przeciwieństwie do zawistnych zazdrośników haha.

 

Kolejny temat potwierdzający, że rezerwat wraz z zawartością należy zlikwidować ze względu na zupełnie inną galaktykę kobiecej hipokryzji.

 

Pytać o takie rzeczy na forum mizoginów i inceli XD

 

Proponuję się wzajemnie spoliczkować jak to w przykładnych małżeństwach bywa.

Edited by Krugerrand
  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, DOHC napisał(a):

Nawet jak wam nie wyjdzie, zawsze się trafi ktoś, kto pokocha jak swoje.

 

Mamy takiego na plusujemy, który chętnie przygarnie kobietę z przybytkiem🐯🐅

Teraz zrobił się totalnym kukoldem, przykry obraz wyposzczonego człowieka, który dla kuciapy się skundlił.

 

A co do tematu, jak zwykle winny mężczyzna, bo ma swoje marzenia o dużej rodzinie, wymagania względem kobiet😏

Tak naprawdę nie wiemy czy to co piszesz jest prawdą, wielokrotnie udowodniłaś, że kierujesz się hipokryzją.

  • Like 9
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Piter_1982 napisał(a):

A jak wyglądały deklaracje (z obu stron) w czasie narzeczeństwa. Bo to jest decydujące. 

Bądźmy poważni 95 % to ma młóckę w narzeczeństwie bo to okres demo, kto ma czas na deklaracje.     

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, JudgeMe napisał(a):

Macierzyństwo mnie wykańcza psychicznie. 

Chce wrócić na studia, do pracy,

Tam jest "życie". 

Kiedyś baba wyleciałaby za drzwi. Zimą po 15 minutach nabrałaby "rozumu". Wydaje im sie ze teraz sa na pełnych prawach w gownopracach i zapracowują na swoje utrzymanie...

55 minut temu, Iceman84PL napisał(a):

Teraz zrobił się totalnym kukoldem

On sie nie zmienil, zawsze taki był. 

Godzinę temu, Krugerrand napisał(a):

rezerwat wraz z zawartością należy zlikwidować

Gdzie będą się poniżać realizując jakiś niezrozumiały dla mnie mechanizm ewolucyjny?

31 minut temu, Drago napisał(a):

to okres demo

Tarło. Tak dziala ewolucja. Na takich zasadach ciągnie sie ten świat bo to jest skuteczne. 

Link to comment
Share on other sites

51 minut temu, Piter_1982 napisał(a):

A jak wyglądały deklaracje (z obu stron) w czasie narzeczeństwa.

A jakie to ma znaczenie?

 

Układać można się z istotą posiadającą godność oraz honor, czyli np. mężczyzną. 

 

Nie wchodzisz w układy, tym bardziej słowne, z istotą emocjonalną, chwiejną w swoim zdaniu, deklarującą co innego niż robi lub myśli (o ile jest do tego zdolna) i co najważniejsze zawsze zdolną do zmiany zdania i zracjonalizowania sobie tego w taki sposób, że winny będzie zawsze mężczyzna lub mityczny patriarchat.

 

Jeszcze raz podkreślę: albo traktujemy kobiety jak istoty ludzkie czyli zdolne do ponoszenia konsekwecji własnych czynów albo bawimy się w słabych mężczyzn i przyzwalamy na ich hipokryzję lub tłumaczymy ich brak godności w jakiś sposób pokazując swoją słabość wynikającą z przyjęcia kobiecego sposobu patrzenia na świat, który jest urągający rozumowi i godności człowieka. 

Edited by Krugerrand
  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, JudgeMe napisał(a):

Mój mąż chce posiadać dużo dzieci.

 

To podejście brzmi trochę jak ze średniowiecza. Raz można się dać nabrać na tę „przyjemność”, ale warto pamiętać, że każda ciąża obciąża organizm kobiety i wpływa na gospodarkę hormonalną. Szczerze współczuję osobom, które wpakowały się w małżeństwo i rodzicielstwo, a dopiero później odkryły, że to nie jest dla nich. Powiedz mu żeby znalazł sobie krowę rozpłodową czy surogatkę.

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Krugerrand napisał(a):

Najważniejsze, że nie będziesz sama w przeciwieństwie do zawistnych zazdrośników haha

W punkt.

 

4 godziny temu, Krugerrand napisał(a):

Kolejny temat potwierdzający, że rezerwat wraz z zawartością należy zlikwidować ze względu na zupełnie inną galaktykę kobiecej hipokryzji

Tu się akurat nie zgodzę.

Powinien istnieć jako żywy dowód też Red i Black Pill' owych. Dla niedowiarków z dysonansem poznawczym, biorących powyższe z dystansem.

Pewnie nie raz zauważyłeś jak niektóre Panie tutaj  próbując zdeprecjonować RP - potwierdzają go w tym samym zdaniu.🤣

 

5 godzin temu, JudgeMe napisał(a):

Mój mąż chce posiadać dużo dzieci.

Doprecyzował, że wyłącznie z Tobą? 

Nie ważne która i w jaki sposób urodzi, ważne która będzie znała pin do karty.😉

3 godziny temu, smerf napisał(a):

. Szczerze współczuję osobom, które wpakowały się w małżeństwo i rodzicielstwo, a dopiero później odkryły, że to nie jest dla nich.

Ty im wspolczujesz a oni z Ciebie szydzą.😏

 

 

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Krugerrand napisał(a):

Kolejny temat potwierdzający, że rezerwat wraz z zawartością należy zlikwidować ze względu na zupełnie inną galaktykę kobiecej hipokryzji.

Nie, rezerwat musi zostać. Zawsze człowiek może się pośmiać z czyjejś obłudy. 
 

12 godzin temu, Iceman84PL napisał(a):

Teraz zrobił się totalnym kukoldem, przykry obraz wyposzczonego człowieka, który dla kuciapy się skundlił.

Zazdrości mu, bo posuwa Latynoskę w wersji milf i pewnego dnia jej dziecko powie do niego vater.

 

Co do tematu to pokaż mężowi co wypisujesz na forum to mu przejdzie.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 20.09.2025 o 20:21, JudgeMe napisał(a):

Mój mąż chce posiadać dużo dzieci. Jest jedynakiem, więc to wydaje się oczywiste. 

Ja natomiast chce zakończyć na 3. 

Brać tabletki i cieszyć się beztroskim życiem. 

Ale on mi nie pozwala. 

Ostatnio mieliśmy kłótnie, bo oddałam wszystkie ciuchy dziecięce mojej kuzynce spodziewającej się dziecka...

Ciągle powtarza mi, że mnie w końcu dorwie i "pyknie". 

Seks jest z zabezpieczeniem, wiadomo z mojej inicjatywy.

Ja nie chcę już posiadać więcej dzieci, bo będę wrakiem, a nie człowiekiem. Macierzyństwo mnie wykańcza psychicznie. 

Chce wrócić na studia, do pracy, a nie być mamuśką  jeszcze przez kilka lat. 

Mówię pas. 

Co robić? Jak żyć? 

Jakieś rady? 

Mąż chce mieć dużo dzieci, czyli ile? 5? 10?

Rozmawiałaś z nim o tym, że jesteś wykończona i nie chcesz w to dalej brnąć? Że wolisz wracać do pracy lub na studia? 

Co on na to?

Jak się zabezpieczasz, to raczej Cię nie "pyknie". 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 21.09.2025 o 22:40, Nakhema napisał(a):

czyli ile? 5? 10?

Rozmawiałaś z nim o tym, że jesteś wykończona i nie chcesz w to dalej brnąć? Że wolisz wracać do pracy lub na studia? 

Co on na to?

6. 

Od początku o tym mówił. Ale traktowałam to jako żart. 

Zresztą jestem już po trzech porodach. 

Jeden drogą naturalną, dwa kolejne CC. 

Kolejne CC są ryzykowne.

 

Link to comment
Share on other sites

Ja mam czworo rodzeństwa.

 

Piękna sprawa.

 

Szczerze polecam.

 

5 osób to już koalicje się zakłada, ankiety przy decyzjach, czasem każdy się klóci z każdym, czasem dwóch na jednego, czasem 2 vs 2 vs 1.

 

Jak jeden nie odbierze telefonu to odbierze drugi, jak z jednym się pokłócę to mam kogo przeciągnąć na swoją stronę i zaangażować w konflikt.

Ja polecam. Im więcej tym lepiej.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 27.09.2025 o 23:49, Lalka napisał(a):

Ja mam czworo rodzeństwa.

 

Ja mam 3. I uważam, że to akurat. 

 

Szczerze jestem ostatnio nieco podłamana. 

Testu jeszcze nie robiłam. Lecz mając już pewne doświadczenia podejrzewam, że jestem w ciąży. 

Żyję od wczoraj w stresie. 

Nie mogę, chce mi się wyć. 

Jak jednak nie będę, to nie wiem, co zrobię z tej radości. 

Jak będę, to jak gwóźdź do trumny. 

Nie żartuję. 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 20.09.2025 o 20:21, JudgeMe napisał(a):

Ja natomiast chce zakończyć na 3. 

Brać tabletki i cieszyć się beztroskim życiem. 

Ale on mi nie pozwala. 

 Czy Ty potrzebujesz pozwolenie męża na tabletki? Do ginekologa z Tobą też chodzi czy jak? Jak nie chcesz więcej dzieci to załóż sobie wkładkę domaciczną. Masz spokój na 5 lat i nie musisz łykać hormonów.

Męzowi powiedz po prostu, zakomunikuj. Przecież to Ty się dziećmi zajmujesz praktycznie w 100% z tego co piszesz. To Ty masz za sobą 3 ciąże i 3 porody. Będziesz tak rodzić co rok "bo mi mąż nie pozwala na antykoncepcję"?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, JudgeMe napisał(a):

Szczerze jestem ostatnio nieco podłamana. 

Testu jeszcze nie robiłam. Lecz mając już pewne doświadczenia podejrzewam, że jestem w ciąży.

Przypomniał mi się taki shorts, którego kiedyś widziałem.

Akcja dzieje się na bloku porodowym.

Pada pytanie postawione przez położną: Czy chce Pani aby ojciec dziecka był obecny przy porodzie.

Na co ona odpowiada: Nieeee, wystarczy że mąż będzie...

Także teges.

 

  • Haha 5
Link to comment
Share on other sites

@JudgeMe jestem zaskoczony, jeszcze kilka lat temu czytałem twoje wpisy o przygodach, wzdychaniach do pierwszej miłości itp

A teraz już mąż, troje dzieci i może czwarte w drodze.

Opisz po krótce jak Ty to tak skondensowałaś ;) To w 2020 znałaś się z przyszłym mężem? Masz bliźniaki?

Po twoich początkach na forum mało kto by postawił że zostaniesz żoną z trójką dzieci i to tak szybko.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
W dniu 1.10.2025 o 18:49, maria napisał(a):

Jak nie chcesz więcej dzieci to załóż sobie wkładkę domaciczną. Masz spokój na 5 lat i nie musisz

Mój ginekolog powiedział, że nie mogę mieć wkładki. Przynajmniej na razie po porodzie.

 

W dniu 1.10.2025 o 18:49, maria napisał(a):

To Ty masz za sobą 3 ciąże i 3 porody. Będziesz tak rodzić co rok "bo mi mąż nie pozwala na antykoncepcję"?

Na szczęście nie jestem w ciąży. 

Ale to dało mi do myślenia. 

Że ciąża zrujnowałaby mnie. 

 

 

W dniu 2.10.2025 o 14:54, Tyrion napisał(a):

@JudgeMe jestem zaskoczony, jeszcze kilka lat temu czytałem twoje wpisy o przygodach, wzdychaniach do pierwszej miłości itp

A teraz już mąż, troje dzieci i może czwarte w drodze.

Opisz po krótce jak Ty to tak skondensowałaś ;) To w 2020 znałaś się z przyszłym mężem? Masz bliźniaki?

Po twoich początkach na forum mało kto by postawił że zostaniesz żoną z trójką dzieci i to tak szybko.

Nie wiem, który to był rok. 

Szybko zamieszkaliśmy razem, szybko się oświadczył, szybko wzięliśmy ślub. Szybko zaszłam w ciążę. A dzieci mam rok po roku, każde. Począwszy od 22, do 24. 

I to tyle tej historii. 

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli mąż chce, a żona już nie - a mimo to mąż odgraża się, że ją pyknie, to tutaj nie będzie dobrego wspólnego życia. Nie widzę tu nic do śmiechu.

Po latach żona będzie mężowi wypominać stracone lata, aż ten ją w końcu zamłotkuje/defenestruje (olabubu, oby nie).

Link to comment
Share on other sites

Panikujesz przy 4 dziecku...

Moją mama pochodzi z wielodzietnej rodziny. Jej mama, czyli moja babcia urodziła 19 (słownie: dziewiętnaścioro) dzieci. I to nie jest żart. Więc spokojnie sobie byś z czwórką poradziła. 

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 23.10.2025 o 10:18, b4ry napisał(a):

Jej mama, czyli moja babcia urodziła 19 (słownie: dziewiętnaścioro) dzieci. I to nie jest żart. Więc

Kiedyś były inne czasy. 

Matki nie przejmowały się losem swych pociech jak teraz. 

Ja mam wyrzuty sumienia, że nie mogę poświęcić maksimum swojej uwagi jednemu dziecku, kiedy tego potrzebuje.

Strasznie to przeżywam, że może to wpłynąć na nich w późniejszym życiu. 

Nie wiem, jak kobiety z 6 dzieci potrafią normalnie, psychicznie funkcjonować. 

Mnie zżera poczucie winy, kiedy któryś z synów chce się pobawić ze mną, a ja muszę powiedzieć: nie teraz, karmię twoją siostrzyczkę. Usypiam ją. Cokolwiek. 

Oczywiście potem spędzam z nimi czas tylko w dwójkę, z każdym po kolei. 

Ale jednak pewien smutek pozostaje. 

Jesteśmy takim pokoleniem matek, które interesują się zdrowiem psychicznym swoich dzieci. Duża czytają, i starają się nie popełniać tych samych błędów.

Ja na przykład nie mam żadnych wspomnień ze swoją mamą. Żadnych zabaw, spacerów. Nic. Z ojcem też. 

Oni się ze mną nie bawili. 

Ja staram się nawet wspólnie gotować z dziećmi, żeby w takich chwilach nie były same, kiedy oczywiście potrzebują mojej obecności. 

Rozumiesz teraz w czym leży problem. Nie w tym, że fizycznie nie dam rady. W tym tylko, że moje wyrzuty sumienia mnie zjedzą, bo więcej dzieci, to więcej obowiązków. 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.