Jump to content

Taka historia mojego znajomego


Recommended Posts

 

Nie wiem czy to najlepsze miejsce na ten post, jak coś drogi Adminie przerzuć

Wrzucam, tak tylko dla potwierdzenia, że baby to wuje.

Jakieś dwa, czy trzy tygodnie temu wracam  na chatę, a tu pod blokiem radiowóz i samochód z przyczepą z plandeką.  

Ki czort myślę…

Wchodzę po schodach i wtem otwierają się drzwi sąsiadów i jakiś facet wynosi krzesła pod nadzorem policmajstra.

Pierwsza myśl. Komornik ich dopadł czy co, ale ciężko uwierzyć bo para normalna, przykładna można powiedzieć.

Mija czas i spotykam dziś tego kumpla, w którego mieszkaniu owe ekscesy były. I co mówi? Babie po 15 latach odjebało, wyprowadziła się, bo ona tak już nie może, bo się zmienił, bo coś tam, bo coś tam i inne pierdolety.

Oczywiście jak w takich bajkach bywa, stwierdziła, że wszystkie meble i cały dobytek jest jej. Tyle dobrego, że mieszkanie komunalne a nie własnościowe i nie mogła by łapy położyć.

Więc chłop ma cyrk na kółkach, szarpaninę i pewnie batalię sądową w tle. Babon ciągle wzywa policję i robi przedstawienie. 

Co mogę o nich powiedzieć jako parze, wiedząc jak trudne czasy przeszli razem, można powiedzieć wyjątkowa para. Razem walczyli z przeciwnościami losu, których los im nie oszczędzał. Można powiedzieć, patrząc z boku, super przykładana para jakich mało w obecnych czasach.

A co się zmieniło na przestrzeni tych 15 lat? Ona zawsze była mało atrakcyjnym pulpetem. W ostatnich 2 latach schudła i wylaszczyła się mocno względem stanu wcześniejszego. On, zwykły, przeciętny chłop.

Jak myślicie co się wydarzyło? 😉

  • Like 8
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Arghor napisał(a):

W ostatnich 2 latach schudła i wylaszczyła się mocno względem stanu wcześniejszego. On, zwykły, przeciętny chłop.

Tutaj jest odpowiedź.

Pani zadbała o siebie i poczuła się bardziej atrakcyjna, chłop spoczął na laurach i mamy finał.

To częsty schemat. Zmiana gałęzi w momencie gdy SMV pańci z jakiegoś powodu wzrasta ( zmiana stylu życia, operacje plastyczne, zmiana wizerunku itd).

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, thyr napisał(a):

Moze jedzie zagranice uczyc sie obslugi drona . 

A może.... Tu bym ci napisał co sądzę o twoim komentarzu, gdyby nie to, że pan z wilkiem jako awatarem dałby mi bana. Twoja wartość dla mnie wynosi... 

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Arghor napisał(a):

A co się zmieniło na przestrzeni tych 15 lat? Ona zawsze była mało atrakcyjnym pulpetem. W ostatnich 2 latach schudła i wylaszczyła się mocno względem stanu wcześniejszego. On, zwykły, przeciętny chłop

Też znam taką parę.

Koleś na tyle ogarnięty, że jako chyba jedyny " weksla im blanco" nie podpisał. Wspólne dorabianie się, itd.

W pewnym momencie pańcia schudła z 30kg i całkiem przypadkiem - również przestało się kleić.

 

 

Edited by Kiroviets
Link to comment
Share on other sites

Nie było atencji ze strony innych i nagle jak dupa się kształtna zrobiła atencją się pojawiła. Pani nie wytrzymała presji i stwierdziła że jej się też od życia należy bo... Się należy. Po raz kolejny jest to że kobieta nie jest faceta.. przykra sprawa mam nadzieję że gość się pozbierać szybko. Dzieci mieli? Dzieci ten cyrk widziały? 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kogut napisał(a):

Tutaj jest odpowiedź.

Pani zadbała o siebie i poczuła się bardziej atrakcyjna, chłop spoczął na laurach i mamy finał.

To częsty schemat. Zmiana gałęzi w momencie gdy SMV pańci z jakiegoś powodu wzrasta ( zmiana stylu życia, operacje plastyczne, zmiana wizerunku itd).

Dokladnie tak. Mam taka ukrainke na silce. Stara rura, 45 lat 

 Chodzila na silke z gosciem z lekka nadwaga. Laska schudla, zrobila fajna forme.. Niedawno widzialem ja na Tinder. 

Link to comment
Share on other sites

Babie może się w KAŻDEJ CHWILI się coś odkleić.  Zanim przykład że po 40 latach małżeństwa się odkleiło już staruszce że to jednak nie ten — tuż przed grobową deską....

 

BTW dzisiaj jestem w markecie na moje lewo z za regału wynurzają się usta kilku centymetrowe na max tuningu przystosowane do robienia murzyńskiej pały a później "ona".

 

Kobiety dzisiaj to karykatury ludzi, pozbawione rozumu. Wszystkiego się można po nich spodziewać.

 

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Arghor napisał(a):

Babon ciągle wzywa policję i robi przedstawienie. 

Nie dasz emocji, to sama sobie wytworzę. A może przy okazji facet coś krzyknie, zagalopuje się, nie daj boże podniesie rękę i gotowe. Baba szuka ewakuacji z martwego związku, ale najlepiej rękami gościa. To wygodne.

 

4 godziny temu, Arghor napisał(a):

Ona zawsze była mało atrakcyjnym pulpetem. W ostatnich 2 latach schudła i wylaszczyła się mocno względem stanu wcześniejszego.

Nawet nie musiałaby się wylaszczać - body positive, zasługuję na przystojniaka, nie oceniaj po okładce i inne takie. Wystarczy wejść na sociale.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Kogut napisał(a):

Tutaj jest odpowiedź.

Pani zadbała o siebie i poczuła się bardziej atrakcyjna, chłop spoczął na laurach i mamy finał.

To częsty schemat. Zmiana gałęzi w momencie gdy SMV pańci z jakiegoś powodu wzrasta ( zmiana stylu życia, operacje plastyczne, zmiana wizerunku itd).

I nie trzeba do tego dużo, babon z lichej 4 wskoczył przez schudnięcie na jakąś 6. I pewnie zaczęły się interesować fajniejsze samce niż wcześniej. Więc ebać 15 lat związku, bo wagina śpiewa na widok innego. 

 

31 minut temu, Brat Jan napisał(a):

Czyli mają po ok 35-45 lat? Ostatni dzwonek żeby zaszaleć...

Czy mają dzieci ? Jeśli tak to w jakim wieku?

Dokładnie nie wiem, ale baba tak 35+. 

Nie mają dzieci i nie wiem z jakiego powodu. Może nie mogli, może nie chcieli. Jeżeli problem był po  jego stronie, to szukanie szansy z innym reproduktorem też mogło być motywacją. Bo okienko reprodukcyjne się zamyka. 

Nie mniej, nie wykluczałbym opcji klasycznego monkey branching gdy poczuła się "lepsza" i zwiększyła się jej pula dostępnych "chadów" 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Historia z mojego podwórka - babka około 55lat, maż od 37lat, dom, rodzina, dwójki dzieci, które już wyszły z domu. Mąż dobra praca jakiś dyrektor gdzieś tam około 60tki. 

Nagle chuj wie o co chodziło, ona spierdoliła, wprowadziła się do innego mieszkania na wynajem i tak se to trwa... Jak znam tego jej męża to raczej gość unikający konfliktu ale stawiający na swoim, potrafią pokazać kulturalnie granice, raczej elegancki. 

Link to comment
Share on other sites

Powiem Wam, że ja tam potrafię zrozumieć przypadek opisywany przez @calltoaction

Czasem człowiek chce pożyć własnym indywidualnym życiem...

Owszem można i będąc z kimś, ale jednak tak czy inaczej trzeba liczyć się z tą drugą osobą.

Już w tym wieku wcale nie chodzi jedynie o kwestie  łóżkowe.

 

 

 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, Brat Jan napisał(a):

Powiem Wam, że ja tam potrafię zrozumieć przypadek opisywany przez @calltoaction

Czasem człowiek chce pożyć własnym indywidualnym życiem...

Owszem można i będąc z kimś, ale jednak tak czy inaczej trzeba liczyć się z tą drugą osobą.

Już w tym wieku wcale nie chodzi jedynie o kwestie  łóżkowe.

Ty tu Janku będziesz rozkminiał, wahał się a tu dzieci podrośnięte i wtedy właśnie statystycznie pańcia  składa pozew najczęściej. Robota zrobiona teraz szał. 

Jak to mówił Lech Kaczyński " Spieprzaj dziadu " 😃 młode wilcy czekają .  

Edited by Drago
Link to comment
Share on other sites

W dniu 23.09.2025 o 20:36, smerf napisał(a):

Babie może się w KAŻDEJ CHWILI się coś odkleić.  Zanim przykład że po 40 latach małżeństwa się odkleiło już staruszce że to jednak nie ten — tuż przed grobową deską....

 

Dla równowagi napiszę, że ostatnio ku mojemu zaskoczeniu - fajna parka też (oboje ~50, dwoje dzieci) i właśnie chłopu zamarzyło się romansu w pracy z młodszą, co prawda nie doszło do fizycznych uciech, ale wiadomości żona przeczytała. Na początku ratowali związek, ale myślę, że w niej coś pękło, kobiety inaczej reagują na zdrady emocjonalne i tam już po ptokach. Druga parka - tutaj podobny scenariusz, wiek over 45, mają chyba ze 4 dzieci, z których ostatnie lada moment wyfrunie z domu, ona właśnie weszła w menopauzę i ma niezły rollercoaster, a chłop jeszcze chce się bawić... także terapia małżeńska wjechała na pełnej.

 

W dniu 23.09.2025 o 19:03, Arghor napisał(a):

A co się zmieniło na przestrzeni tych 15 lat? Ona zawsze była mało atrakcyjnym pulpetem. W ostatnich 2 latach schudła i wylaszczyła się mocno względem stanu wcześniejszego. On, zwykły, przeciętny chłop.

Jak myślicie co się wydarzyło? 😉

Po mojemu to dwie opcje:
1) Już kogoś poznała - odżyła, haj hormonalny, metamorfoza

2) Uświadomiła sobie/ktoś jej uświadomił w jakim jest miejscu życia i jakie są możliwości, a zegar tyka

 

Abstrahując - nigdy nie wiemy co tam się dzieje za czterema ścianami. Ogólnie widzę większość komentarzy negatywnych, ja sam też wierzyłem kiedyś w romantyczną miłość, związki, lojalność, szczerość itp. brednie, ale dzisiaj patrząc z pragmatycznego punktu widzenia - czy lepiej tkwić w czymś co nas ogranicza, nie sprzyja rozwojowi, nie daje szczęścia, radości (mam na myśli związek)? Paradoksalnie ogarnięty facet z perspektywy czasu sam zrozumie, jakie miał szczęście, że jego żona zrobiła ewakuację sama, bo i on odżyje i spełni jakieś swoje stłamszone marzenia. Oczywiście szkoda białorycerzy, którzy popadną w marazm ;/

 

Świat poszedł w złym kierunku, ale tego się już nie zatrzyma. Wyznawane wartości, przyzwolenie społeczne na kur#two, to wszystko poszło już za daleko i nie ma odwrotu. Trzeba to przyjąć do wiadomości i z tym żyć. Będąc świadomym - nie wejdziemy w głupie relacje, a jak znajdziemy kogoś fajnego - to i tak będziemy wiedzieli, że bez względu na to jak dobrzy będziemy - ta osoba może pewnego pięknego dnia bez żadnych ostrzeżeń zrobić zwrot i zawinąć wrotki. Oczywiście taka świadomość nie sprzyja tej pięknej bajkowej romantycznej miłości "żyli długo i szczęśliwie", nie sprzyja większemu inwestowaniu w taką relację, można powiedzieć, że jest chłodną kalkulacją korzyści i możliwych strat. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

47 minut temu, Spokojnie napisał(a):

nie doszło do fizycznych uciech, ale wiadomości żona przeczytała. Na początku ratowali związek, ale myślę, że w niej coś pękło, kobiety inaczej reagują na zdrady emocjonalne

Co innego jakby ona z autobusem murzynów - ale nie emocjonalnie

48 minut temu, Spokojnie napisał(a):

jakie miał szczęście, że jego żona zrobiła ewakuację sama

Juz przyslowie mowi ze baba z wozu, koniom lzej.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, calltoaction napisał(a):

Historia z mojego podwórka - babka około

U mojej kumpeli też podobnie. 

 

Moda na podnoszenie statystyk rozwodów?

W dniu 23.09.2025 o 19:03, Arghor napisał(a):

Więc chłop ma cyrk na kółkach, szarpaninę i pewnie batalię sądową w tle. Babon ciągle wzywa policję i robi przedstawienie. 

Tyle o tym jest literatury prawnej z tą tematyką w tle, a co oni nieświadomi? 

Przecież forum jest znane. 

W dniu 23.09.2025 o 19:03, Arghor napisał(a):

Jak myślicie co się wydarzyło? 😉

Może aplikacje typu Tinder. Może imigranci dochodzą do skutku. Przecież był eksperyment społeczny z murzynem na apce. 

 

22 godziny temu, calltoaction napisał(a):

babka około 55lat, maż od 37lat, dom, rodzina, dwójki dzieci, które już wyszły z domu. Mąż dobra praca jakiś dyrektor gdzieś tam około 60tki. 

Bardzo dużo kobiet w ostatnim czasie tak robi. 

Może social media, Instagram? Przecież kobiety to rozwinęły. 

 

U mnie w daaaalszej rodzinie, nagle moda na podwójne nazwisko, z pauzą pisane... Po 70 tak walić zaczęło po deklach. 

Bez rozwodu itp. Tylko te nazwiska podwójne na listach. 

Trochę śmieszne, ale pokazuje początek problemu. 

 

Bo problem zaczyna się w bani. 

 

2 godziny temu, Spokojnie napisał(a):

ja sam też wierzyłem kiedyś w romantyczną miłość, związki, lojalność, szczerość itp. brednie,

Ale jeszcze kilkanaście lat temu spokojnie mogłeś mieć prawdziwych przyjaciół, ludzi związki. To się stało teraz w ostatnim czasie. Dlaczego? 

 

2 godziny temu, Spokojnie napisał(a):

Świat poszedł w złym kierunku, ale tego się już nie zatrzyma.

Dlaczego tak uważasz? Przecież to od Nas zależy gdzie pojedziemy i kogo poznamy. 

 

2 godziny temu, Spokojnie napisał(a):

Wyznawane wartości, przyzwolenie społeczne na kur#two, to wszystko poszło już za daleko i nie ma odwrotu. Trzeba to przyjąć do wiadomości i z tym żyć.

Czasem gadam z ludźmi, mówią słowo w słowo to co Ty. Taka trochę rezygnacja z życia. Wszytko na 1 raz, "świat w którym żyjemy, nie ma zupełnego oddania 2 człowiekowi , trzeba z tym żyć"

 

Musi być jakaś przyczyna tego stanu rzeczy. 

2 godziny temu, Spokojnie napisał(a):

Będąc świadomym - nie wejdziemy w głupie relacje, a jak znajdziemy kogoś fajnego - to i tak będziemy wiedzieli, że bez względu na to jak dobrzy będziemy - ta osoba może pewnego pięknego dnia bez żadnych ostrzeżeń zrobić zwrot i zawinąć wrotki.

Przynajmniej żeby powiedziała. 

 

2 godziny temu, Spokojnie napisał(a):

Oczywiście taka świadomość nie sprzyja tej pięknej bajkowej romantycznej miłości "żyli długo i szczęśliwie", nie sprzyja większemu inwestowaniu w taką relację, można powiedzieć, że jest chłodną kalkulacją korzyści i możliwych strat. 

I w pewnym sensie sami tak do tego podchodząc dokładamy się do tego.

 

Największą statystyką rozwodów cieszą się Portugalia i Hiszpania. Co się stało na Półwyspie Iberjskim, zawsze kojarzyłem ich z dobrym żarciem, normalnymi ludźmi i dużą rodziną. 

 

No weź rozwiń swoją myśl. Bije z niej trochę defetyzm i ja wiem? Pogodzenie się z tym?

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, smerf napisał(a):

Cóż się dziwić panowie Albert Einstein twierdził że ludzie to nie są istoty monogamiczne także nie tylko formowy "naukowiec z Berlina" miał takie poglądy. 😆

Chyba jeden i drugi lizneli niemieckiego sexgruppen . 

  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.