Jump to content

Aktualnie w kinie


Piter_1982

Recommended Posts

Nie widzę takiego wątku. Chciałem zakładać, z tytułem filmu, ale uznałem, że taki może być ciekawszy i na bieżąco uaktualniany. Jeśli chodzi aktualną ofertę to:

 

1. Vinci2 - nie poszedłem, w sumie mam mieszane uczucia, będzie jeszcze u mnie grane w kinie studyjnym.

2. Wielki marsz - poszedłbym trochę z przekory. To jedna z książek, które naprawdę wymęczyłem, w wieku lat 20+. Bo King i nie można odłożyć jak się zaczęło.

3. Zamach na papieża - naprawdę mam chęć zobaczyć. Prawdopodobnie, idę jutro.  

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, jerry napisał(a):

A nie macie wrażenia że polska kinematografia skończyła się 15-20 lat temu?

 

Jest na innym etapie niż byłą wtedy i jak była 50 lat temu. To jest też tak, że dziś pamiętamy takie filmy jak np. Psy, bo do nich się wraca, a nie pamięta się takich dzieł jak "Wirus", "Haker" itp. Moim zdaniem szuka swojego miejsca na nowo. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dzięki za info.

Wszystkie trzy filmy jak najbardziej na tak, zamierzam obejrzeć.

Na polskie tylko do kina chodzę, na zagraniczne nie, poczekam aż będzie na necie.

 

54 minuty temu, Dzingolo napisał(a):

Jest obecność 4 - nie byłem ,

 

Polecam.

 

Jeżeli jest ktoś fanem tej serii i historii Warrenów, to musi zobaczyć.

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 26.09.2025 o 09:32, icman napisał(a):

Jak dla mnie to książka była spoko ale kompletnie nie na film, ciekawy jestem jak to wyszło.

Film na swoj klimat.  Nie jest jakis porywajacy, ale ogladalo sie go naprawde dobrze. 

 

W dniu 26.09.2025 o 09:32, icman napisał(a):

Jak dla mnie to książka była spoko ale kompletnie nie na film, ciekawy jestem jak to wyszło.

Film na swoj klimat.  Nie jest jakis porywajacy, ale ogladalo sie go naprawde dobrze. 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 26.09.2025 o 10:38, I1ariusz napisał(a):

Zniknięcia" również polecam - bardzo dobrze napisany i wyreżyserowany, choć może niezbyt głęboki

No nie wiem czy nie gleboki. Przecież to jakiś lewacki manifest przeciwko posiadaniu broni. Tak jakby to bron była powodem strzelanin szkolnych a nie inne pwody. Kiedyś jakoś tego nie było. Ale lewak chce rozbroić spoleczenstwo na plecach dzieci (tak jak już rodzinę na plecach kobiet zniszczyl). 

Link to comment
Share on other sites

Sam u siebie przestałem rozumieć (niegdysiejszą) potrzebę wyczekiwania i chodzenia na premiery, bycia z filmografią na bieżąco itd.

Obecnie wolę aż film z etapu blockbustera przejdzie tuż przed etap "zdechłego psa". Spokojnie obejrzę go sobie na jakimś streamingu i niczego we mnie nie zmieni fakt, że będzie to pół czy rok później od szału ulicznego. Dlatego pewnie nie pamiętam nawet w przybliżeniu, kiedy byłem/śmy ostatnio w kinie. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Brat Jan said:

@Rnextto jest chyba jedna z form "zwieśniaczenia". Człowiek przestaje rozumieć ten miejski pęd za nowościami kinowymi, ajfonowymi itd

A całkiem możliwe! O wiele bardziej mnie fascynuje obserwacja wzrostu krzaczków bazylii czy pomidorków na tarasie, kot biegający sobie od lewa do prawa po ogródku, niż odczuwam "wielkomiejski pęd". Zresztą bodaj 4 lata temu pisałem o planie ucieczki z wielkomiejskiego getta, w które to, miasta się zamienią. Poza tym, miasto mnie niemiłosiernie wkurwia, szczególnie poruszanie się po nim autem. Nie powiem - jest bardzo przydatne jako hub wszelkich usług, ale z tego powodu nie zamierzam już przeciskać się ulicami przez tłumy imigrantów. Choć miałem inny na nią pomysł, sprzedajemy aktualnie chałupę w kamienicy w sercu miasta (raczej nie pójdzie to łatwo) ale już sobie wyobrażam jak odetchnę pozbywając się tego balastu. Tylko garaż sobie zostawiam, żeby mieć swobodę parkowania w centrum. Wieś, wieś i tylko wieś. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, icman napisał(a):

Czy ktoś widział nowy film Andersona z Penem i resztą przystojniaków z Hollywoodu?

 

https://www.filmweb.pl/film/Jedna+bitwa+po+drugiej-2025-10059894

 

Byłem w niedzielę.

Dno i pięć metrów mułu.

Przerysowana ideologicznie produkcja rodem z najtwardszych liberalnych, żydowskich kręgów wschodniego wybrzeża USA.

Serio.

Bojownicy o dobro migrantów (wpuśćmy każdego,później się sprawdzi kto to) z kręgu miłości multi-kulti (tu DiCaprio)

vs

wręcz faszystowsko zobrazowani biali 'słudzy upadajacej, białej Ameryki' - tu Sean Penn jako płk Lockjaw.

 

Jednym zdaniem.

Orgiastyczna ideologicznie papka dla zwolenników antify, związków międzyrasowych oraz miłośników postaw pro-imigranckich.

 

Jak dla mnie to liberalno-żydowsko-hollywoodzka odpowiedź na politykę Trumpa i ICE w sprawie nielegalnych migrantów w USA.

Strata kasy na bilet.

Jak ktoś chce-do obejrzenia w necie. 

Za oszczędzoną kasę kupcie sobie coś pożytecznego.

Wydałem sześć dych żebyście Wy nie musieli ;)

 

Edited by Margrabia.von.Ansbach
  • Like 3
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 26.09.2025 o 13:30, Dzingolo napisał(a):

Ja byłem w cinemacity... Ja pierdole 40 min reklam, zeżarłem prawie cały popcorn podczas seansu reklamowego...

Dlatego jak napisane jest na stronie internetowej seans np. o 16:40 to pojawiam się w sali o 17.

 

Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, Margrabia.von.Ansbach napisał(a):

Byłem w niedzielę.

Szkoda ze im kase jakas zapłaciłeś (pomijam juz ze jak inni pisza - za twoja własną kase faszerują cie dodatkowo reklamami przed seansem). Ja widziałem trailer rego gowna oraz stwierdzenie w mainstreamie ze wg krytykow to najwybitniejsza produkcja roku i mnie to wystarczyło aż nadto do wyrobienia sobie opinii. 

Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, Margrabia.von.Ansbach napisał(a):

Orgiastyczna ideologicznie papka dla zwolenników antify, związków międzyrasowych oraz miłośników postaw pro-imigranckich.

Szkoda bo myślałem, że będzie to ciekawa i mroczna opowieść z amerykańskiej prowincji.

Dzięki za cynk.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Margrabia.von.Ansbach napisał(a):

 

Byłem w niedzielę.

Dno i pięć metrów mułu.

Przerysowana ideologicznie produkcja rodem z najtwardszych liberalnych, żydowskich kręgów wschodniego wybrzeża USA.

Serio.

Bojownicy o dobro migrantów (wpuśćmy każdego,później się sprawdzi kto to) z kręgu miłości multi-kulti (tu DiCaprio)

vs

wręcz faszystowsko zobrazowani biali 'słudzy upadajacej, białej Ameryki' - tu Sean Penn jako płk Lockjaw.

 

Jednym zdaniem.

Orgiastyczna ideologicznie papka dla zwolenników antify, związków międzyrasowych oraz miłośników postaw pro-imigranckich.

 

Jak dla mnie to liberalno-żydowsko-hollywoodzka odpowiedź na politykę Trumpa i ICE w sprawie nielegalnych migrantów w USA.

Strata kasy na bilet.

Jak ktoś chce-do obejrzenia w necie. 

Za oszczędzoną kasę kupcie sobie coś pożytecznego.

Wydałem sześć dych żebyście Wy nie musieli ;)

 

Teraz rozumiem nagonkę na portalach, że film wybitny , rola życia Leonardo , murowany kandydat do Oscara w każdej kategorii a nawet jak nie będzie kategorii to stworzą 😃

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.